-
Posts
1127 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by badmasi
-
Przed burzą nie uchronisz, przed nami całe burzowe lato. W trakcie burzy pozwól psu znaleźć schronienie, w miarę możliwości zasłoń i zamknij okna.Niech się schowa pod stołem, krzesłem lub w przedpokoju.Mój pies włazi pod stół i dotyka moich stóp, to daje mu pewien komfort. Co do lęków "remontowych"-warto troszkę powalczyć ale delikatnie. Luźna smycz to podstawa. Pozwól psu omijać źródło strachu-robimy to po łuku nawet jeśli musimy wleźć na trawnik czy błoto, pies musi mieć luźną smycz. Odciągamy uwagę smakami, pozwalamy oglądać "stracha" z bezpiecznej odległości, nie przyciągamy do stracha, nie szarpiemy się z psem. Stosujemy metodę małych kroczków, nagradzając za odwagę. Jeśli pies będzie miał szansę dokładnie zapoznać, oswoić się ze źródłem swoich lęków to będzie spokojniejszy i w domu. Psom lękliwym pomaga codzienne szkolenie na spacerach, ćwiczenie komend, nagradzanie, skupianie na sobie.To buduje zaufanie do właściciela, odwraca uwagę od strachów. Pies zaczyna czuć się bezpiecznie.Walka z lękliwością to codzienna praca Wszystko trzeba robić delikatnie, bez nerwowości i dużo nagród. Polecam pracę z klikerem. To z czym koleżanka ma do czynienia w domu to "wierzchołek góry lodowej".
-
proszę o pomoc - problem z 7miesiecznym szczeniakiem
badmasi replied to deflevi's topic in Wychowanie
Komenda "nie" wypracowana w innych sytuacjach działa też i na skakanie. W trakcie gdy pies skacze mówimy "nie" stanowczym tonem, odwracamy się delikatnie plecami. Mówimy "siad" (ze wsakazaniem ręką nad głową psa) i nagradzamy głaskaniem-ot i cała filozofia. Skakanie można sobie "zostawić" ale też tylko na komendę. Ja mam taką bez słów (większość mam bez słów)-poklepanie ramion dłońmi, wtedy pies skacze, opiera się łapami i tak "tańczymy". Jest to komenda fajna ale chyba raczej nie dla rozbrykanego szczeniaka(zależy od psa pewno). Ćwiczyłam ją gdy pies był spokojny i trochę starszy. Mam też komendę "kolanka", wtedy pies opiera się łapami o moje kolana, po nagrodzie i kliknięciu schodzi. Kliknięcie jest u mnie znakiem na zakończenie komendy. Wydaje mi się, że nazywanie komendami pewnych działań psa, których nawet nie tolerujemy jak np. skakania pozwala na opanowanie tych działań i wykorzystywania ich gdy chcemy.Tak ćwiczę też z drugim psem, szczeniakiem znajdowanie "zaginionych" przedmiotów, trenujemy na skarpetach, ołówkach itp. Chyba, że chcemy jakąś czynność skutecznie wyeliminować to nie ma to wtedy sensu, wystarczy "nie". Kliker jest w założeniu metodą pozytywną, ja nauczyłam klikerem nie ciągnięcia na spacerach (a mój pies to był ciężki przypadek)bez użycia kantarka czy kolczatki. Widuję psy na kantarkach i kolczatkach ciągnące aż miło, wtedy taki osprzęt jest moim zdaniem bez sensu. Żeby nie było, że moja psica to geniusz to powiem że nie toleruje suk ON, tutaj kliker i kiełbasa nie działają;)Chociaż pracujemy nad tym intensywnie, no cóż pozostaje mieć oczy dookoła głowy i próbować dalej. -
proszę o pomoc - problem z 7miesiecznym szczeniakiem
badmasi replied to deflevi's topic in Wychowanie
deflevi-ja bym się na twoim miejscu nie zrażała i pracowała z psem dalej. Piszesz, że pracujesz dopiero od miesiąca, to bardzo krótko.Widać, że masz pojęcie o tym co robisz więc dasz radę.Codzienne ćwiczenie na spacerach przyniesie tobie genialne efekty, ważna jest jednak konsekwencja i cierpliwość.Zanim wypracujesz komendy w 100% skuteczne musisz się liczyć z niepowodzeniami, psiak to nie maszyna. Co do ciągnięcia i gryzienia napisano już na dogo elaboraty i jest wiele fajnych porad jak te zachowania wyeliminować. Warto wypracować też komendę"równaj", przy pomocy klikera i smaka ta komenda bardzo łatwo się przyswaja w psiej głowie. Co do szelek to nie zgodzę, się że pies ciągnie na szelkach bardziej, to bzdura.Można nauczyć ładnego chodzenia na smyczy zarówno w szelkach jak i obroży-kwestia gustu. Psy lękliwe lub dławiące się na obroży zapewne lepiej wystroić w szelki. Ja osobiście preferuję szelki bo odnoszę wrażenie, że pies lepiej się w nich czuje łatwiej też jest sterować psem w szelkach niż obroży, wydaje się lżejszy. Z własnego doświadzczenia-zanim zaczniesz szkolenie na spacerze to wybiegaj psa (bieg, piłka itd), szczeniaki muszą spuścić trochę energii aby móc skupić się na nauce. Co do szkolenia-jeśli masz pieniądze na nie to super, ale pamiętaj że i tak będziesz musiała wszystko przepracować też sama na spacerach Podsikiwanie to może być zapalenie pęcherza, lepiej zbadać sprawę u weta. Z Zitą nie chce mi się dyskutować, to co wypisuje to tragedia-kliker i kolczatka to jakieś nieporozumienie! Cała reszta jej wypowiedzi też bez sensu. -
Nie "lessie" tylko "lessiewróć", po domowemu "wilczur" ewentualnie "śmierdziolina" a mała to "smrodek" lub "capiuch" Chyba masz rację z tym szkotem, moi znajomi tak ją nazywają więc i mnie się udzieliło. Tak naprawdę to nie wiedziałam, że jest to zwyczajowa nazwa jakiejkolwiek rasy, pewno też dlatego że na terierach to ja się słabiutko znam.
-
[quote name='zerduszko']badmasi - nie wiem co Ty masz za psa, ale szkoty, to mi się z kurduplami kojarzą :eviltong:[/QUOTE] Mały, mały, od razu mały......nie zmierzę diabła teraz bo pojechał z TZ na frisbee ale szkoty to rasa zaliczana do średnich. Moja to dodatkowo bezrodowodowa, przygarnięta więc nie wygląda jak kolaki wystawowe. Jakby ją ocenić to przypomina bardziej kolaka "starego typu". Jest bardziej umięśniona, wyższa niż rodowodowce, które znam, nie jest też tak "puchata". Teraz skończy coś mniej więcej trzy lata i skubana troszkę znowu jakby podrosła, zmężniała i kufa też się wydłużyła i wzmocniła. Przerosła też ONkę koleżanki. No ale w porównaniu z yorkiem to zawsze będzie duży pies a w porównaniu z dogiem niemieckim mały:eviltong: czyli średni:roll: kurdupel to mój szeltik-ma 35cm w kłębie a kiedyś miałam jeszcze mniejszego-30 cm, wyglądał jak szpic miniaturowy:evil_lol:
-
Mnie tam jest zupełnie obojętne czy właściciel małego psa pozwala podejść do mojej szkotki czy nie, jej raczej też. Dziewczyna kompletnie nie jest zainteresowana zawieraniem nowych znajomości. Niezmiennie jednak dziwi mnie jakaś taka panika i groźne spojrzenia właścicieli kurduplasków na widok mojego psa idącego grzecznie przy nodze. Nauczona jest też komendy siad ze skupieniem na mojej twarzy więc na widok panikarza daję jej komendę i cykorowi rzednie mina bo dociera że mój pies nie jest zainteresowany yorkiem, chi czy jakimkolwiek innym brzdącem. Jedyny wyjątek to suki ON lub ONkowate wtedy moje komendy to sobie mogę w d. wsadzić. ale to już inna historia (związana oczywiście z pogryziemniem mojej przez ONkę chodzącą luzem). Fakt, co do drugiego-małego psa zachowuję ostrożność ale bez paniki. Mamy w okolicy dużo "psich kumpli" w miarę przewidywalnych i to wystarczy. Co do obcych psów w parku to nie zgadzam się na przypadkowe kontakty i mało mnie obchodzi co myślą sobie właściciele tychże psów. Mój wygląd psychowariatki też raczej nie zachęca ludzi do zawierania ze mną znajomości, i dobrze:evil_lol:
-
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
badmasi replied to kell46's topic in Pogryzienia
Moim zdaniem, to tylko obserwacja na podstawie mojej szkotki pies umie kontrolować uścisk "paszczy". Wielokrotnie obserwowałam jak moja szkotka "karci" mojego drugiego psa -kurdupla 35 cm. Chwyta i przyciska do ziemi, warczy, burczy ale nic z tego nie wynika jedynie to że kurdupel przestaje się ciskać i podgryzać starą. Na posesję wpuszcza grzecznie jedynie psy wprowadzane przeze mnie i tego się zawsze ze znajomymi trzymamy. Idiotyczny pomysł wpuszczenia teriera bez mojego nadzoru był inicjatywą mojego niezbyt rozgarniętego kolegi, który umie otwierać moją bramę. Cieszę się, że się skończyło w miarę dobrze co oczywiście nie znaczy że jak mój pies nie udziabał to hulaj dusza piekła nie ma. Aczkolwiek mi by nie przyszło do głowy wpuścić swojego psa na cudzą posesję wiedząc , że za płotem stoi obcy brytan, jest to karygodna bezmyślność i brak podstawowej wiedzy o psach (a "Lessie wróć" to też pies o czym mój przygłupi kolega chyba zapomniał) -
Mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku. Dobrze że nie doszło do nadkażenia tych zmian bakteriami tak jak u mojego psa bo wtedy dosyć trudno się to leczy i trzeba bardzo pilnować aby pies nie lizał miejsc posmarowanych antybiotykiem. Piesek w miarę wzrostu będzie miał bardziej odporną skórę i pewno z czasem się wybroni. Mój pies od czasu szczenięctwa nie miał już takich problemów a często leży na ziemi, trawie i gnojówką też nie pogardzi.Cierpiał też na alergie pokarmowe a teraz je wszystko (oczywiście przez jakiś czas był na diecie, specjalistycznej karmie którą kupowałam za koszmarne pieniądze)
-
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
badmasi replied to kell46's topic in Pogryzienia
No właśnie, najpierw zagryzł pieska a może za tydzień pogryzie dziecko bo przechodziło obok drzwi. Toż to bedzie wina rodziców, że pozwalają dziecku chodzić samemu-w końcu 12 latki trzeba prowadzać za rączki:diabloti: Z psem jest "coś nie halo" bo zagryzł a nie tylko wystraszył. Jak pisałam wcześniej mój pies zaatakował mini pieska znajomych, który wbiegł na moją posesję-piesek nie miał najmniejszego śladu, nawet wyrwanego kłaka. Atak polegał na przyciśnięciu delikwenta do ziemi a nie na gryzieniu.Zanim zobaczyłam co się dzieje minęło trochę czasu, mój pies jakby chciał to zdążyłby terierka ukatrupić a tak wysłał go tylko na ponadprogramową kąpiel i czesanie (po akcji piesek z białego zrobił się szary):evil_lol: -
To kup taki wkrętak dla psów do palikowania oraz linę treningową i przepinaj psa tak aby ciebie widział. Ja tak robię jak biorę psa pod namiot-tyle że i wkrętak jak i lina muszą być dopasowane do wielkości i siły psa (ale to pewno wiesz);)
-
Myślę, że w takim razie należy najpierw znaleźć powód dlaczego pies wyje. Może być zaniepokojony, że cię stracił z oczu albo chce tobie towarzyszyć z czystej ciekawości-a nuż robisz coś fajnego bez niego. Ja bym zastosowała wtedy metodę-przechodząc zostaw mu coś ciekawego np. kość to się nią zajmie lub spróbuj nauczyć komendy "zostań" oczywiście bez łańcucha. Potem stosuj komendę na uwiązanym psie. Metoda z komendą trochę pracochłonna ale przyda się na zawsze;) Sprowadzasz psa do siad-nagradzasz, jak opanuje siad w stopniu dobrym to dajesz siad+zostań i cofasz się o krok, jak pies wytrzyma to nagradzasz. Potem stopniowo zwiększasz dystans, oddalasz sie o dwa kroki, trzy itd....Za poprawnie wykonaną komendę nagradzasz za źle nie. Jeśli pies podnosi się gdy dystans jest duży to wracasz do bliższej odległości i trenujesz a potem znowu próbujesz odległość powiększyć. Ta komenda nie jest najprostsza do wypracowania ale jak się zawziąć to da radę. Nie wiem jeszcze jak malamuty są podatne na szkolenie?Mój znajomy ma dwa i z tego co widzę to jest mu ciężko-psy zdecydowanie wolą biegać niż trenować komendy:roll: a już wyć to szczególnie lubią:evil_lol: ps.mam nadzieję, że ten łańcuch to chwilowo a nie tak jak podejrzewa karjo2 dożywotnio? Ja czasami też palikuję psa w ogrodzie, szczególnie teraz jak zmieniam ogrodzenie, ale to dla jego bezpieczeństwa więc generalnie uważam, że warto nauczyć psa aby spokojnie czekał.
-
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
badmasi replied to kell46's topic in Pogryzienia
Czasami, niestety zapominamy, że mamy do czynienia ze zwierzakiem i nigdy do końca nie wiemy co wykiełkuje w jego głowie. Ja stosuję metodę ograniczonego zaufania, szczególnie na miejsko-osiedlowych spacerach. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
badmasi replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
koosiek-Wiem, wiem tyle, że ten znajomy nie wie:evil_lol:Dla niego to inna rasa i się upiera jak może. Dla niektórych to wstyd, że mają kundelka więc kombinują jak się da. Piesek jest cudny i swoją drogą bardziej podobny do wilczaka niż ONka. Zresztą kto wie? Młoda przybłąkała się do niego na Mazurach i jej pochodzenie jest nieznane, tyle że zna podstawowe komendy i ma fajny charakter więc nie była w złych rękach (chyba?) A mój szeltik znowu został nazwany miniaturą. Miniaturą czego? Słonia, konia....Wydaje mi się że "Miniatura" to dla niektórych odrębna rasa. Po co się silić, wszystkie małe psy niech będą miniaturą i koniec:evil_lol: I to słowo"miniatura"wypowiadaną z miną znawcy-fajne. -
Krostki pojawiające się głównie na nieowłosionej skórze mogą mieć podłoże bakteryjne, pojawiają się w wyniku podrażnienia moczem lub leżenia na ziemi. Mogą też wynikać z alergii kontaktowej jak i pokarmowej. Jeśli piesek lubi leżeć na podłodze to unikaj mycia podłóg chemią. Moja szkotka miała takie krostki jak była szczeniakiem. Najpierw na podłożu alergicznym (od płynów do zmywania podłóg) a później wdała się infekcja bakteryjna. Zaczęłam myć podłogi octem z wodą a na krostki dostałam maść z antybiotykiem. Leczyłam dosyć długo i problem kilka razy wrócił. Wet powiedział, że piesek dorośnie i skóra stanie się odporniejsza a problem zniknie i tak się stało. Minęły trzy lata i nie widziałam żadnej krosty:multi: Krosty nóżycowe pojawiają się zazwyczaj tam gdzie jest sierść. Jeśli zauważysz je np. na główce to jest się czym martwić, nóżyca nie jest łatwa w leczeniu. Krostki to też czasami objaw świerzbowca. Mam nadzieję, że jeśli wet będzie miał wątpliwości to pobierze zeskrobinę ze skóry. Mój wet gołym okiem ocenił że nie mamy do czynienia ani ze świerzbem ani nóżycą.Ale to mądry facet:evil_lol:
-
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
badmasi replied to kell46's topic in Pogryzienia
No właśnie a ostatnio nieoczekiwanie odwiedzili mnie znajomi i wpuścili na moją posesję swojego małego, białego pieska. Znajomych pierwsza zobaczyła moja szkotka, bardzo się ucieszyła. Niestety, na widok obcego psa na swoim terenie nie zareagowała już tak radośnie. Biały terier bardzo szybko zamienił się w sponiewieraną, szarą ściereczkę wymoczoną w błotnistej kałuży. Tyle, że dużo było pisku i warczenia ale piesek wyszedł bez draśnięcia z tej kotłowaniny. Znajomy skwitował, że mam agresywnego psa. Gdyby mój pies był agresywny to psina nadawałaby się tylko na rękawiczki. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
badmasi replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
No, no.....Wilczur, a ja myślałam, że ostatnim "wilczurem" był Szarik z Czterech Pancernych:evil_lol: Mój znajomy ma psa w typie ON i chwali się że to owczarek alzacki a nie jakiś tam ONkopodobny.:roll: -
Zdolność do delikatnej zabawy często nie wynika z gabarytów lecz z "charakteru" psa. Mój szeltik 35 cm wzrostu bawi się z seterem. Zabawa ta polega na ganiankach w stylu berek. Nie ma naskakiwanek i przewracania na plecy czy przyciskania łapą.Natomiast jest kilka małych psów, które z miejsca przewracają mojego, unieruchamiają, próbują kopulować-takich delikwentów unikam jak ognia. Zaznaczam, że mój pies też tego nie lubi. Mamy też fajną, osiedlową ONkę, która małe pieski traktuje bardzo pobłażliwie i delikatnie, tyle że psina głównie skupiona na pani więc malucha zabieram bo rozprasza genialną ONkę w ganianiu za aportem. Moja szkotka(spory okaz) z kolei uwielbia zabawy z yorkami, traktuje je bardzo delikatnie aczkolwiek mimo zachęty właścicieli yorków wolę unikać nadmiernych szaleństw bo pieski jednak miniaturowe a szkocka łapa wielka. Fakt-mam jedną damę z yorkiem na smyczy, która nie wiadomo czemu jak widzi moją szkotkę (idącą na smyczy) to ucieka albo z dala krzyczy, że mam zabrać psa. Tłumaczenia, że mój pies nie rzuci się na jej pupilka nic nie dają, kobieta zawsze wpada w histerię i tak już od trzech lat. Szkotka, obok tej psiny przechodzi obojętnie, nawet nie wącha:shake:
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
badmasi replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Moje psy nie lubią głaskania przez obce osoby. Jak ktoś nieznajomy wyciąga rękę to robią charakterystyczny unik. Przyznam się, że już mam dosyć komentarzy w stylu, że mam głupie psy bo nie dają się pogłaskać. Dzisiaj już nie wytrzymałam i powiedziałam że właśnie mądre bo nie dają się macać byle komu i wycierać o siebie brudnych rąk. -
Monia- Moje psy nie kradną, nie uczyłam ich tego w żaden skomplikowany sposób, ale potrafią sprytnie obejść "zakaz" ściągania ze stołu. Otóż nawiązały współpracę z kotem, który ma w nosie wszelkie zasady. Kot włazi na stół, zeżre to na co ma ochotę a resztę zrzuca psom-w końcu to co leży na podłodze to nie to samo co leżące na stole więc bez obaw można jeść a jakby co to wytłumaczenie jest "przecież kot dał". Wygląda na to, że zdominował nas kot, nawet jak siadamy do stołu to skubaniec też zajmuje wolne krzesełko.:evil_lol: Monia-może załóż blokady na szafki, takie jak dla dzieci
-
"Zwykła głupawka"-mój szczeniak też tak ma, często dochodzi jeszcze walenie głową w ściany, podgryzanie drugiego psa i przeskakiwanie przez niego. Głupawki dostaje też po zrobieniu kupy, biega wokół jak oszalały-chyba cieszy się że zrzucił balast:evil_lol: Dodatkowo mam jeszcze"kocią godzinę" wtedy moja już 7 letnia kotka śmiga po mieszkaniu zaczepiając w przelocie psy, wykonując ślizgi na podłodze, dziwne przewroty w powietrzu i wpadając i wypadając z kuwety. Ja tam lubię te głupawki i szkoda jak miną (u psa bo u kota to już raczej nie)
-
W środkach komunikacji miejskiej tak. Ja z szelciakiem jeżdżę bez i nikt nie zwrócił mi uwagi ale różnie może być:razz: Prowadzanie psa na smyczy albo w kagańcu, do wyboru, w rzeczywistości "wolna amerykanka".
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
badmasi replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Te miniatury to jakaś schiza. Mam już drugiego sheltie i przed sobą całe lata komentarzy w stylu "miniatura lessie", "miniatura collie", z poprzednim było to samo......Nie można nikomu wytłumaczyć, że to nie żadna miniatura tylko pies, który osiąga taki wzrost jak widać. Niektórzy mi nie wierzą i myślą, że ich wpuszczam w maliny bądź się zapierają, że nie wiem o czym mówię. Teraz to już tylko przytakuję. Ostatnio zaskoczyła mnie lekko zawiana pani siedząca w ogródku piwnym, która krzyknęła do mnie "pięknego ma pani szetlanda!". Odetchnęłam, że nie sami idioci chodzą po ziemi. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
badmasi replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Stoję sobie na alejce i rzucam szeltikowi piłeczkę. Jak szeltik aportuje to wydaje dziwne dźwięki, warczy, poszczekuje. Idzie pan nie całkiem trzeźwy, zatacza się od krawężnika do krawężnika, na widok burczącego szeltika z piłką w zębach mówi:"Wie pani, niegrzeczny jest ten pies....." Na co ja "Właśnie bardzo grzeczny bo gryzie piłkę a nie pana" -
[quote name='Olat'] I kolejne: w Polsce występują trzęsienia ziemi. Mogłabym podać jeszcze kilka, ale wydaje mi się, że wystarczająco się napisałam.[/QUOTE] W Polsce jak najbardziej występują trzęsienia ziemi;)
-
[quote name='LadyBell'] Może być małej lub średniej wielkości, jak najmniej liniejący. / myślałam nad manchester terrierem lub szetlandem ale jak u niech z linieniem? / [/QUOTE] Szeltiki linieją sporo-szczególnie na wiosnę ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with: