-
Posts
392 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by N&N
-
[B]Marako,[/B] jak odeśpisz, odpoczniesz, napisz co u Was. Trzymamy kciuki cały czas. :-)
-
U nas wieczorem też były "serie próbne". Wczoraj. Młodzież strzelała. Widać, zaczyna się "sezon". :roll: Ciekawe do kiedy to potrwa? W tamtym roku strzelali do 2 stycznia. Mam znajome pieski, które boją się takich "atrakcji". :-( To dla nich naprawdę ogromny stres. Współczuję psom i ich właścicielom. :-(
-
Jednostka Wiecznie Śpiąca - moja faworyta. :-) Cudna jest. :loveu:
-
Szkoda. Mój ulubiony typ temperamentu u ONka. :-) U mojej małej suczki taka akcja by nie przeszła. :lol:
-
[quote name='umberto_eco'](...) Mój brat ma owczarka niemieckiego, świetnego psa, choć kompletnie innego od innych owczarków. Niby rodowodowy, dorosły już (ma 4 lata) więc powinien jakieś cechy rasy posiadać ;) a ta ciapa pozwoliła żeby na podworko wlazł obcy człowiek i wyniósł rower wart 3000 zł i jeszcze piłkę przyniósł temu kolesiowi! (widzieli to potem na kamerach) nie został przekupiony żadnym żarciem, złodziej nawet chwilę się zawahał gdy pies ruszył w jego stronę. (...)[/QUOTE] :loveu::loveu: Świetny ten ONek. Z jakiej hodowli?
-
Marako, mówię o skoku progesteronu przy owulacji. Myślę, że to kwestie osobnicze (dokładniejsze wartości). Przykładowo u mojej suczki hormon długo rósł powoli. Potem nastąpił "skok" z wartości pow. 2 na pow. 5. :-) Dalej nie badałam.
-
U nas od "skoku" ;-) poród odbył się po 62 dniach. :-)
-
[B]Itske,[/B] licz od owulacji, a nie od krycia. Badałaś progesteron? :-)
-
Gratuluję "rozpakowanym". :-) [B]Vectra[/B], dzieci cudowne! Rewelacja!:loveu:
-
[B]Vectra,[/B] trzymamy kciuki. I czekamy na wieści z "frontu". :-D [B]Jamnicze[/B], malutkie baski urocze. :loveu:
-
[B]ppaula2[/B], śliczne dzieciaczki! :loveu:
-
[B]Martens[/B], Gratuluję "córeczki". Niech zdrowo rośnie. :-) Dołączam się do prośby o zdjęcia. Duuużo zdjęć. ;-) :loveu: Przykro mi z powodu drugiego maluszka. :-( Niestety, na pewne rzeczy nie mamy wpływu. :-( Trzymaj się.
-
[URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/143511-maartaa_89"][B]maartaa_89[/B][/URL] , a Japan Chiny? Poznałam te stworzonka osobiście. Nie byłam zbytnio przekonana, ale po poznaniu zmieniłam zdanie. Zadziwiająco spokojne, grzeczne pieski. Małe, bez mnóstwa sierści. Urocze. Czyste. Wpatrzone w człowieka. Bardzo łagodne. Kochane do ludzi i do obcych dzieci (bez odpowiedniego socjala, a zachowywały się super). W prawdzie krótkonose, ale dobrze egzystują w upały w nieklimatyzowanym mieszkaniu. Rasa warta zastanowienia. :-) Ja zastanawiam się nad nią bardzo mocno. ;-)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Jestem. [B]Zu ..... [/B]rewelacja! Pięknie wyszkolona, wpatrzona w Pańcię jak w obrazek.:loveu: Posłuszna. Wręcz odgadywała polecenia, zanim je wydano. Świetna i z zapałem suka. :loveu: Latającego futra i bryzgającej krwi przy zapoznaniu nie było. Psy posłuszne do obrzydliwości. Potem nawet coś na kształt zabawy zrobiły. I moja niemal szczeknęła. :cool1: (a ja zamarłam, będzie mielone czy nie). Zu olała sprawę. :razz: Jedyne co, to TŻ [B]evel[/B] prawdopodobnie następnym razem będzie próbował mnie zamordować :lol: jako to wstrętne, okropne babsko które notorycznie zabiera mu dziewczynę :lol: i gada tylko o psach. Nuuuuuuddddaaaaa. :eviltong:
-
A propo ratlerków pinczerków itp. to w listopadowym numerze Przyjaciela Psa jest artykuł "Pinczer Miniaturowy" okiem sędziego. :-) Całkiem fajnie napisane. :-) Polecam. :-)
-
To kup jej skórzaną obrożę z kolcami, wystrzyż na irokeza. Wołaj Killer i już :-D
-
Dzięki [B]Vectra[/B].:loveu: Na starość planuję mieszkać na totalnym odludziu, ale z dobrym dojazdem (karetka, :razz: ... te sprawy...). Las, cisza, spokój, jakaś woda może być w pobliżu... Sąsiadów mogę mieć, ale nie tuż za płotem, na 5 arowych działeczkach :roll: tylko trochę dalej. No nie wiem, może Bieszczady. Ach, rozmarzyłam się. :-) Fajnie byłoby dożyć tej chwili. Tak dużo bliskich osób harowało całe życie, by potem zgasnąć, zamiast cieszyć się zasłużonym odpoczynkiem.:-( Być może zawinę się przed emeryturą, kto wie? :cool1: P.S. Dzisiaj wykazałam się chamstwem, ale malutkim. Spotkałam narwanego, nieokiełznanego, spontanicznego młodziutkiego mieszańca husky na spacerze. Był na smyczy. Pani chciała podejść, ale powiedziałam, że [U]moja gryzie[/U]. Pani nas ominęła.[IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/love.gif[/IMG] Wprawdzie w pierwszym momencie sunka na pewno nie rzuci się, ale jak pies ją stratuje, udepcze, lub wgniecie w ziemię, to już tak słodko nie będzie. A pamiętliwa jest. Psiak pani był bardzo radosny i mocno nieogarnięty. Obawiam się, że nie uważałby na to małe. Nie ma co ryzykować i psuć sobie spaceru.
-
[B]Amber[/B], albo w mysl zasady, że poniżej 20 kg to nie pies i nie trzeba.:evil_lol: Ja najwyraźniej nie znam tych zasad, bo łapię psa, jak tylko zobaczę, że idzie coś obcego. Nieważne, małe czy duże (ja nie rozgraniczam i nie różnicuję po wielkości :roll: ). Puszczam pieska tylko do znanych i lubianych czworonogów. Gdzie wiem, że nie będzie spinki i własciciel nie ma nic przeciwko. Na spacerze, często łapię sunię "na zapas" i na wyrost. Czasem ludzie zwracają uwagę, że po co? :p Nie trzeba... Mimo to, wychodzę z założenia, że nie ma co utrudniać komuś życia. Nie każdy musi być miłosnikiem piesków. Nie każdy musi być miłośnikiem MOJEGO pieska. ;-) :eviltong: Już i tak musimy się kisić w mieście, w dużym skupisku ludzkim, na małej powierzchni.:shake:
-
[quote name='asiak_kasia'](...) ale małe, za małe, pies to się od 20kg zaczyna :diabloti:[/QUOTE] Spoko. Czyli mój pies to nie pies. Mogę go puszczać wszędzie luzem, zabierać do sklepu, pozwalać mu morderczo przegryzać ścięgna dużym pieskom i skakać po jasnych płaszczykach Pań? :razz: :diabloti: Jeszcze a propo małych psów. Yorki są bardzo fajne. Tylko tak rzadko trafiają w rozsądne ręce. Ajć, post pod postem. Przepraszam. Teraz już nie mam jak tego skasować. Idę, będę wieczorem. :-)
-
Nieeeee! Co prawda uszy mogą stać, mają prawo, ale oczyska nie mogą być duże! Mają być małe! Owalne. A nie, że duże, wyłupiaste i okrągłe. :shake: To wada. :-) Można mieć stojącouchego pina, jak się weźmie z linii stojącouchych. Chociaż ...... Crixuskowi stanęły uszka jak skończył 3 m-ce. :razz: :eviltong: Pewnie i prosto. Już sie nie załamywały. To po tacie. Ale mały miał zupełnie inną budowę. Grube łapska, wielka głowa.... Tylko kolor mamusi został. Od początku widziałam, że to nie Wendy, a dziecko "poszło" w tatusia.:loveu: Mimo to, wolałam malca, jak mu leżały. W stojących wyglądał jak netoperek. :> Co do pinków, dobrze, że nie są zbyt popularne... To (wbrew pozorom) dosyć charakterne psy. Trudne. Wymagają wychowania i konsekwencji. Moda robi krzywdę rasie, bo wtedy trudniej zachować wysoki poziom w hodowli. I więcej psów szuka domu, bo np. właściciel nie sprostał (bo co może zrobić taka "sarenka" :roll: ). A serce bolałoby jak ukochana rasa (i bardzo proludzka) przebywałaby hurtowo w schronie (a dzieje się tak z topowymi rasami). Niestety. Jak człowiek bierze bo ładne, bez zastanowienia, to nie zawsze wszystko dobrze się kończy. Doczytałam. :crazyeye:Ej weśśś... Jak to pozwalają wkładać dziecku rączki przez płot do obcych psów? Na terenie pilnujących swojego domu psów? Naprawdę nie trzeba być specjalnie bystrym, by przewidzieć jak to się może skończyć. Ciekawe, że sami rączek nie wkładają. :diabloti: Trzeba by naprawdę mocno nie lubić własnego dziecka, żeby mu na to pozwalać.:shake:
-
Wendy z uszkiem stojącym naturalnie wygląda mniej więcej tak: [IMG]http://files.zgroduczartoryskich.webnode.com/200000007-ca737cc695/Wendik.jpg[/IMG] Straszny gacek. Jednak w leżących wygląda bardziej niewinnie. I słodko. Tak słodko, że dzisiaj prowadząc dziecko do przedszkola i od razu idąc z psem (dla niewtajemniczonych wracam potem przez park przez min. godzinę), pewna mała żłobkowiczka (koło mnie w przedszkolu jest żłobek) rzuciła się z rąsiami do obcego psiska, a mama nawet nie zareagowała! Paczała.:crazyeye: Ja z resztą też. :oops: Suka zareagowała z nienachalną godnością :lol: tzn., dała się pogłaskać zanim poszła za mną, ale ja nie zdążyłam zareagować :oops:. Co za niefart. Jakby suka lubiła przegryźć dziecia, to nie darowałabym sobie nieuwagi.:shake: Dziewczynka malusia, ok. 2 latek. Ech. Jednak muszę bardziej uważać. O dopisałaś. [B]Vectrunia[/B], umówmy się proszę, że pinczerki to już nie to samo co ratlerki, ok.? I nie bardzo można używać tych nazw zamiennie. Ludzie pohodowali nową odmianę. Mini. Ratlerek to zupełnie inny typ pieska. Ma 2-2,5 kg. i 20-23 cm wzrostu. Ratlerek z googla: [IMG]https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcS31BmXnDLjaV3wI6WMDTT58VWlw5gANvggb5sUkJxAoVD50Ozq[/IMG] To takie cudo. I malusi: [IMG]https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRYFy8AT3763F5FU6mc1n_BsDLh90Dixp_D0qG3K8ewNyAu3ID-Mw[/IMG] Pincerek: [IMG]http://www.e-lecznica.pl/sites/default/files/Pincze mini_© vkarlov - Fotolia.com_.jpg[/IMG] 30 cm i 6 kg. No i leżącouchy, ale mimo to ładny :razz:. [IMG]http://www.pincove.cz/UserFiles/image/284303_2116006433868_1656946651_2071375_4467028_n(1).jpg[/IMG] Ten ma 28 cm, jest nieco niższy, ale też waży szóstkę. Ślicznota.:loveu: Dużo zdjęć pinków będzie na stronie hodowli z której kupiłam suczkę.:razz: (wtajemniczeni wiedzą z jakiej). Można sobie pooglądać (bo nie wiem czy mogę wstawiać). [B]evel[/B] przepraszam za zaśmiecanie galerii. Obiecuję poprawę. :-)
-
W takim razie nie umiem czytać komplementów. Dla mnie zabrzmiało to jak obelga. To określenie pejoratywne. Umniejszające. A przecież pies taki sam jak twój :diabloti: (w sensie gatunkowym, nie rasowym). Czy ja wiem, czy cięty lepszy? Liczy się budowa, cięcie sprawa drugorzędna. Tu masz ciętą, swego czasu mocno utytułowaną suczkę. [IMG]http://wszystkoo-psach.blog.onet.pl/wp-content/blogs.dir/791753/files/blog_cz_3247815_7687683_tr_ratlerek.jpg[/IMG] Powala Cię na kolana tylko dlatego, ze cięta? :-)
-
No to ładnie! Nie wyobrażam sobie, żeby zrobili u nas zakaz wchodzenia z psami do parku. :shake: Po osiedlu nie można, po parku nie można, to gdzie w końcu można? :roll: [B]Vectra, [/B]Ty paskudo! Po co te epitety? Wyzwiska! Zraniłaś moje uczucia! Teraz zamknę się w sobie i co? :placz: [B]evel, [/B]niestety, te zakazy nie biorą się z nikąd (nie są z czystej złośliwości). Niestety, mało który psiarz sprząta to, co zostawia jego pupil (nie mówię o dogomaniakach, ludziach idealnych :loveu:). Mówię o ogóle. Większości. Z tego co obserwuję, to niestety, ludzie nie sprzątają. Bo "tam się nie chodzi, na ścieżce posprzątał(a)bym".
-
Patyczek. Lubimy patyczki, bo są wszędzie i nie trzeba o nich pamiętać. O piłeczce tak. I patyczka nie szkoda jak się zgubi. Eeeeejjjjj, jaki patyczek? To po prostu świetnie wyszkolony pies. :cool1:
-
[IMG]https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/1176151_700674316613785_1210493617_n.jpg[/IMG] Mama niemal 3 lata i synek na 2,5 m-ca. Bardzo fajny, pewny siebie, towarzyski, spokojny malec. Zero lęku. W sumie mama też ogranięta. Szczeka tylko jak ktoś zapuka (a i to dopóki zobaczy znajomego, obcego dodatkowo powącha i potem uznaje, że to swój, pakuje się na kolana i przytula, więc muszę ratować gości).:diabloti: