-
Posts
392 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by N&N
-
Dziewczyny, te czerwone szelki są o tyle fajne, że mają dosyć długie paski z przodu i dzięki temu nie wpijają się psu pod paszki. Mój szczeniak nosi "dorosłe" szelki z dorobioną dziurką. Choć i tak uważam, że są aby aby. W mniejszych rozmiarach przedni pasek jest zdecydowanie za krótki. :roll: Pozostanie mi chyba tylko kupować szelki z HM. Młoda: [IMG]http://files.zgroduczartoryskich.webnode.com/200000614-8667e885fc/calkiem2.jpg[/IMG]
-
U nas o dziwo najlepiej sprawdziły się ...... zwykłe, skórzane szelki. Spotkałam je przypadkowo u weta, a że była kolejka.... kupiłam. :-D Dobrze leżą, nie mają paska na krtani, więc nawet przy największym ciągnięciu pies nie charczy. Po tonach szelek jakie przerobiłam, młodej też kupię takie [IMG]http://1.bp.blogspot.com/-ML3l4I8pbnQ/UAAlLJbigWI/AAAAAAAAE9I/RhyxCM3DTvM/s1600/woza_reg_szelki_czerw_alleg.jpg[/IMG] Nasze są dodatkowo podszyte, ale nie narzekamy. Proszę, podgląd szelek na psie Trochę luźno zapięte, na starszej (3 lata) [IMG]http://files.zgroduczartoryskich.webnode.com/system_preview_detail_200000198-3d7003f6c5-public/DSC_0808.jpg[/IMG][IMG]http://files.zgroduczartoryskich.webnode.com/system_preview_detail_200000197-a58bea6850-public/DSC_0632.jpg[/IMG] Przy spacerowaniu, bieganiu świetnie się sprawdzają. Mimo to, najbardziej lubię obroże półzaciskowe, rozszerzane na środku. Szkoda, że ciężko takie znaleźć. ;-)
-
Gratulacje dla [B]Melissy[/B]. :-) [B]Dioranne,[/B] co do guardów, u nas się nie sprawdziły. Niestety. Za bardzo się przekręcały. Moja suczka ma okazałą klatę. Szeroką, z mocnym frontem. Tylko norwegi dają radę.
-
Widziałam mojego "lotnika" na smyczy. :razz: Już się ucieszyłam, że pani czyta dogo, ale nie.... To był jednorazowy epizod niestety.
-
[quote name='evel']Potwór ma cieczkę. A ja po weekendzie jadę na urlop do Puław. Gdzie jest MNÓSTWO samowyprowadzających się burków, no bo co tam. Będzie, będzie zabawa... :splat:[/QUOTE] Świetnie. Zapraszamy na wspólny spacer. Wendy też dostała cieczkę. Może być ciekawie :diabloti: :evil_lol:
-
Osiedle. Spaceruję z psami. Dołącza do nas nadaktywny, nabuzowany hormonami samiec. Daleko z tyłu właścicielka. Idę, pies z nami, nie daje się odgonić. Nawet ząbki mojej suni go nie odstraszają. Staję i czekam na panią. Po chwili dołączyła i z wyraźnym oburzeniem pyta: "No co pani tak stoi"? Ja: "Czekam aż pani złapie pieska". :-) "Może pomogę"? Pani poirytowana podnosi głos, że "on przecież szkolony jest! ..... tylko się nie słucha. Jak był mały to słuchał. Teraz nie chce". Ja: "To może warto byłoby zmienić metodę szkolenia?". Pani: "No przecież mu tłumaczę :roll:" Pytam, czy próbowała pani ze smaczkami, albo z zabawkami? Tym razem pani nie wytrzymała i wybuchnęła: A czy Ty myślisz, że on nie ma zabawek? Ma ich w domu całe mnóstwo!!!:angryy:". :-o Pass. Chyba się nie porozumiemy. :lol: Z resztkami wiary w ludzkość zapytałam tylko, czy jak on nie chce się słuchać i ucieka, to może warto byłoby zapiąć go na smyczy? Tu tyle psów chodzi i może stać się nieszczęście. (Pies z małych ras, ale bardzo chętny na randkowanie, nawet z moim szczeniakiem). Jak było do przewidzenia, Pani nie zamierza więzić swojego pieska. On MUSI POLATAĆ. Oj, oby tylko nic złego mu się nie stało.
-
Sędzia na PLUS. :-) Doskonale zna się na anatomii, zwraca uwagę na ruch. Bardzo dokładny. Na pewno lubi kompletne uzębienie. :-) Ocenia sprawiedliwie, tłumaczy. Bardzo kulturalny. Na pewno pojadę do niego, jak będę miała taką możliwość.
-
OMG. :-o Doczytałam. Pasuję. Powodzenia.:shake:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Harley']Mnie bardziej zastanawia 35kg wagi... [/QUOTE] Taka waga u dziecka w wieku ok. 12-13 lat to nic nadzwyczajnego. Drobna, szczupła dziewczynka może tyle ważyć. :-)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Weterynarz jest specjalistą od leczenia (przynajmniej powinien być), a nie od eksterieru. Nie sądzę, żeby jego opinia była ....... hmmmm..... miarodajna. Przeciętny wet nie zna się zbytnio na rasach. No chyba, że kynologia to jego pasja. Mój wet (bez zapytania mnie) wpisał szczeniętom w książeczki zdrowia ..... RATLEREK. :lol: To świetny lekarz, choć niekoniecznie najlepszy kynolog świata. ;-) Co do zgryzu, minimalny "luz", taki ok. 1 mm jak najbardziej może się wyrównać. Duży tyłozgryz raczej nie. Jeżeli na przeglądzie wszystko było ok. to można mieć nadzieję, że wada jest minimalna i wszystko się ładnie wyrówna. Szczeniak jest młody, rośnie, rozwija się. Kupując szczenię typowo na wystawy, najlepiej wziać odchowanego psiaka, min. 7-8 m-cznego, po którym cokolwiek widać i można choć w przybliżeniu określić jego wartość wystawową. Niestety, ceny takich psiaków są o wiele, wiele wyższe. Ceny maleńkich, 8-10 tyg. szczeniąt są z reguły niższe niż wybitnych przedstawicieli rasy. Kupowanie maluszka, to niestety ryzyko. W zależności od rodziców, mniejsze lub większe. Dzięki kupieniu odchowanego psiaka, mamy większą pewność, że już mocno nie zmieni się.
-
Można powiedzieć, że piesek jak już raz pokryje, to będzie dużo trudniejszy do opanowania. Będzie uciekał, wył ( ;-) ), nie będzie jadł, jak tylko jakakolwiek suczka w okolicy będzie miała cieczkę. :-( Więc z ogromną przykrością trzeba odmówić. A piesek zdrowy? Bo np. taki wnętr nie powinien kryć. :diabloti: Ja bym grzecznie odmówiła, nie wchodząc w szczegóły. Zawsze można zmienić zdanie. Nie ma obowiązku usprawiedliwiać się. Pewna pani zaproponowała mi krycie swoim pieskiem. Uroczym ratlerkiem. Odmówiłam. Jednak wolę sama dobierać reproduktory. :lol:
-
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
N&N replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
[quote name='Koszmaria']co by się jeszcze musiało stać,by w końcu grupa osób założyła właśnie taką alternatywę? stowarzyszenie zrzeszające hodowców którzy badają psy i robią coś z nimi,z obiektywnym 'sądem koleżeńskim''...[/QUOTE] "Alternatywa" już jest. Działa pod egidą ZK. Jest grupa hodowców badająca swoje psy i "robiąca coś z nimi". To ludzie z pasją i uczciwi. Niestety, trudno ich znaleźć. Ale zapewniam, że są. :-) Ja ich poznałam. ;-) -
[quote name='Martens'].... Natomiast [B]rozmnażanie CHORYCH psów nigdy nie będzie dyskusyjne[/B], w żadnym stopniu. Ja sama mam psa z takimi problemami jak wspomniany - i wiem, ile się namęczył, i ile ja roztrwoniłam nerwów i pieniędzy, żeby doprowadzić go do stanu, w którym może zaaportować piłkę bez przystanku na drapanie się, i przespać spokojnie noc, nie trąc ryjem o meble i nie piszcząc. I problemy mojego psa nie są pechem, bo spotkałam się już z niejednym takim przypadkiem wśród półrodzeństwa mojego (po poniekąd bardzo utytułowanym repie). Stąd w momencie, kiedy ktoś mówi mi, że chce kryć swoją sukę swoim repem, któremu osobiście polecałam weta, bo miał takie problemy jak mój pies - "bo inni robią gorsze rzeczy" - to trafia mnie szlag :)[/QUOTE] [B]Martens [/B]brawo! Zgadzam się w 100%. Współczuję choroby psiaka.
-
Jakoś daruję brak zdjęć. Potem to sobie odbiję. :diabloti: Hehe. Kagańczyk kupiony? Pasował? Szkoda, że tak późno szłaś na zakupy. Pędziłam do pracy i nie załapałam się. [B] Evel[/B], mówisz, że puławskie dziecko ZAPYTAŁO? Wiedziałam! :multi: Puławskie dzieci są najlepsze na świecie! :loveu::eviltong: Jutro mamy wizytę pana od "dziewczynki". Trzymajcie kciuki, żeby Pan nie uciekł z wrzaskiem. Małe zrobiły się bardzo.......mobilne i drapieżne. Do tego mają ostre ząbeczki (ach, co za cudne zgryzy:loveu:). Prawdopodobnie na czas wizyty będę musiała zamknąć je w klatce. Bo reakcja gości będzie wyglądać mniej więcej tak :eek2: :scared:! A powinno być tak :iloveyou:. [B]Evel[/B], mam nadzieję, że znajdziesz czas za tydzień, dwa. Powinnam wtedy już być po przeglądzie. Zobaczysz małe czarne, zakochasz się w mojej.... :loveu: Będzie fajnie, zobaczysz. :razz: Tylko poćwicz z Raven NIE ZJADANIE mikro pieseczków. :evil_lol: Na świnkach morskich poćwicz (moja prośka jest teraz większa od psów). :lol: Pożyczyć Ci? Ech, przywiązałam się bardzo do jednej Psiuńki. Dawno nie miałam tak kochanego, słodkiego i uroczego Stforka w domku. :loveu: Oj coś czuję, że stado mi się powiększy. A NJU papiś fajnie się w nie wpasuje. :-) Jeszcze tylko przekonać męża.....Nie będzie łatwo. To twardy zawodnik. Proszę trzymać kciuki. :kciuki: Mniumnia Niunieczka jest MOJA. Nikomu nie oddam.
-
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
N&N replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
Znalazłam super pieska dla swojej suczki. :multi: Hurra. Mały (ludzie lubią minimini), rasowy, rodowodowy (zarejestrowany), dodatkowo tani :razz: (krycie 150 zł tylko). Nic, tylko brać! :diabloti: Zdjęcie "mojego" repa. http://img27.tablica.pl/images_tablicapl/136345211_1_644x461_reproduktory-ratlerek-i-pinczerek-konin.jpg :loveu: Samczyk miodzio. Oryginalny taki. :-D A tak poważnie mówiąc. ZK nie jest idealny. Naprawdę. Ale nie widzę dla niego alternatywy. W najmniejszym nawet stopniu. :roll: -
Cześć. :-) Możemy poprosić o WIĘCEJ fot. Chcemy jeszcze! :-)
-
Cześć. Wpadam "na szybko" i co widzę? Nowy piesek. Gratulacje. :loveu:
-
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
N&N replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
[quote name='Dioranne'] Ludzie przywykli do takiego, a nie innego wyglądu "pinczerów", często te z ZK uważają za jakieś podróby (takie to wielkie, kwadratowe...). :lol: Dokładnie. Koleżanka ma pinczery miniaturowe i ratlerkę, którą kupiła zanim zaczęła interesować się tematem (biedulka ma fatalne rzepki i za słabe serduszko na zabieg). To kochana, słodka i urocza psinka. :-) WSZYSCY, absolutnie wszyscy ludzie zaczepiający ją i chcący pochwalić psa, zachwycają się ratlerką, pinczerki mając za kundelki. :lol: Tylko ratlerka jest rasowa. ;-) Bardzo dużo ludzi (w tym posiadających psy) po prostu nie wie jak wygląda pinczer miniaturowy. Bo nie widuje go za często. To rzadka rasa. Mi tylko dwa razy w ciągu trzech lat ktoś prawidłowo rozpoznał rasę. Najczęściej ludzie myślą, że to "oszukany" ratlerek. :lol: klaki91, Niektórzy ludzie nie patrzą jakiego psa kupują. Byle tanio i blisko. Ich sprawa, ich wybór. Dopóki są zadowoleni i psy zdrowe wszystko jest ok. -
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
N&N replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
Zobaczmy jak sprawa wygląda w rasie pinczer miniaturowy. Tu mogę odrobinkę więcej powiedzieć. Jeżeli sugerujemy się tylko ceną, jako głównym kryterium wyboru, to mamy takie "kwiatki: 1) Pinczer miniaturowy z rodowodem FCI, po bardzo dobrych rodzicach, 5 m-cy, cena .... 500 (!) zł. http://tablica.pl/oferta/pinczer-miniaturowy-5-miesiecy-metryka-fci-CID103-ID5quvZ.html#c690983e95 2) Suczki, 7 m-cy, ze SWPIKR, cena: 1000 zł. No, ale sunie korzystają w kuwetki! :razz: http://tablica.pl/oferta/pinczerki-CID103-ID4mpqr.html#c13d71b8ea 3) Jest np. taki uroczy "ratlerek miniaturka", piesek, za 1200 zł. :-) http://tablica.pl/oferta/ratlerek-miniaturka-pinczer-CID103-ID29cqD.html#dd771b96f8 W pinczerach nie znalazłam hodowców bazujących tylko na hodowlance. A nie, jest jeden pan, ale on ma szczeniaczki za 600 zł. Malusie. Większość hodowców jednak jeździ, ma swoje koncepcje, bywa że jeżdżą na krycia zagraniczne (płacone w Euro). Co mogą oferować nowe stowarzyszenia? W czym są lepsze od "strasznego" i "okropnego" ZK? Jaka jest kontrola nad hodowlami? Jakie są warunki w hodowlach? Jakie są cele takiej hodowli? Za pieska z rodowodem /innym niż FCI/ cena jest ponad DWUKROTNIE większa niż FCI. :-) Z czego ona wynika? FCI nie jest idealne, ale nie ma lepszej alternatywy. -
Jakby tylko stała z boku, to chyba bym się zdenerowowała. ;-) Nie przepadam za atakującymi mnie psami. Nawet ślicznymi.
-
Teoretycznie dziewczyna próbowała złapać psa. Niemrawo i nieefektywnie, ale jednak. Nie miała pretensji, że jak śmiem denerwować jej pieseczka jeżdżąc rowerem :evil_lol: Wpadki się zdarzają. Rozumiem to. Mam tylko nadzieję, że to była "wpadka", nie norma. Mimo to, spotkanie mocno niefajne i trochę się jednak wystraszyłam. I zdenerwowałam. Ale tylko trochę. :cool1::cool1: Heh, potrafię odwołać swojego psa "w locie". Na jedną komendę. "Mistrzostwo świata". :cool3: :lol:
-
6.00 rano. Puste ulice. Jadę do pracy rowerem. Jest piękny dzień. Dojeżdżam do bloku przy ulicy i widzę młodą dziewczynę z psem. Pies jest bez smyczy, idzie powoli za panią. Dziewczyna widząc mnie, nie woła psa, więc domyślam się, że zwierzak niegroźny. Niestety, jestem w błędzie. Dojeżdżam powoli (ostry zakręt i obcy zwierzak luzem), a pies rzuca się w moją stronę zjeżony, ze szczekiem i z wyszczerzonymi zębami. Nie jest duży, taki lekko pod kolano, ale wyjątkowo zawzięty. Na wszelki wypadek zsiadam z roweru i osłaniam się. Dziewczyna krzyczy "on nic nie zrobi, on zawsze szczeka, ale nikogo nie ugryzł, pani jedzie dalej". Próbuję wsiadać na rower, pies doskakuje do nogi. Cofam ją w ostatniej chwili i czekam na złapanie psa. Dziewczyna powtarza, że on nie gryzie, ale nie lubi rowerów. :-o No tak, to tłumaczy wszystko. :shake: W dalszym ciągu zasłaniam się przed atakującym mnie psem (!) i proszę o zabranie go. Dziewczyna nie umie złapać pupilka. Kilkakrotnie zapewnia, że pies nic nie zrobi. Dłuższą chwilę trwa, zanim pies zostaje odgoniony (?) bo na pewno nie złapany i oszczekuje mnie z pewnej odległości z trawnika. Nie reaguje w ogóle na wołanie właścicielki. Nie ma smyczy, ani kagańca. Kawałek prowadzę rower na wypadek jakby piesek zmienił jednak zdanie i postanowił pogonić sobie rowerek. Ech. A potem dziwimy się, że ludzie nie lubią psów, boją się ich i są wprowadzane coraz to nowe zakazy i nakazy (które i tak mało kto respektuje). :roll: Nawet moje małe dziecko wie, że wołamy psa jak tylko widzimy ludzi na horyzoncie. Mimo, że pies atakiem na ludzi się brzydzi :p. Rowerzyści, dzieci i starsze osoby są ignorowane. Ale ktoś może nie lubić. Może się bać. Szkoda, że tak mało psiarzy myśli o innych ludziach. Bo to nie był pierwszy atak w tym roku. Tyle, że ten był wyjątkowo zajadły.
-
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
N&N replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
Dobrze widać to w popularnych rasach, gdzie od dziesiątek lat hoduje się równolegle psy rodowodowe i bez rodowodu. Wystarczy porównać. Na pewno w rasie rzadkiej różnica będzie mniej zauważalna. Na razie. Dopóki psiaki nie zyskają na popularności. :roll: -
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
N&N replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
Mam pinczera miniaturowego. Bywam na wystawach. Psy (nawet z najsłabszych) hodowli są jednak dużo lepsze niż bezrodowodowe. Czy z nowych stowarzyszeń. Różnica widoczna gołym okiem. Nie widziałam psiaków bez dokumentacji zbliżonych do wzorca. O zachowaniu nie wspominając. Dużo ludzi dzwoniło do mnie po tym, jak ich psiaczki zmarły czy poważnie i długo chorowały z beztroski czy zaniedbań właścicieli "hodowli" bez rodowodu (po co przepłacać za papier). I to nie były typowe "oborowe" rozmnażalnie, tylko szczenięta od "domowych, ślicznych suczek". Niestety, ale zabrakło wiedzy. Ucierpiało zwierzę. Jasne, że ZK to nie gwarancja, ale jednak dużo większa szansa, na zdrowe, dobrze odchowane szczenię. Wystarczy poszukać, podowiadywać się. Bo hodowle są różne i podejście hodowców też. -
[quote name='evel']Wypuściłam laski do ogródka na sik, wołam i wraca Raven z mordą w piachu, żarła kocie "ciastka" oczywiście [/QUOTE] Ciastka, one są wszędzie. :mad: W tamtym roku mój synek bawił się w przedszkolnej piaskownicy. Przyniósł "glinę". To nie była glina. :roll: A niby place zabaw są ogrodzone. [B]Evel,[/B] szczeniaczki nie dość że nie spały, to jeszcze świetnie się przy tym bawiły. :loveu: Pomarańczowa "przysiadała" na przednich łapkach zapraszając fotografkę do zabawy :-o (takie małe to to), doskakiwała do niej nieporadnie. Beżowa oszczekała potfora z wielką, czarną lufą.:cool1: :lol: Za to chłopczyk siedział i przyglądał się "ale o so chodzi?" :lol: Jego wzrok mówił, zabierzcie mnie do mamy. Ciapa z niego straszna. :lol: