Jump to content
Dogomania

joanka40

Members
  • Posts

    6893
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joanka40

  1. Mój piesek, tylko jeszcze muszę dopracować żeby było prosto zdjęcie zamieszczone:
  2. Krecik - faszysta dla kotów, dla ludzi - kot idealny :)
  3. No i się rozochociłam z tymi zdjęciami, więc wkleję jeszcze kilka. A oto Wuj Wampka i cykl zdjęć z serii: jak otworzyć lewe oko :)
  4. Będę we wtorek w centrum Dąbrowy, to kupię kilka tych insulinówek i spróbuje Wampkowi podawać. To rzeczywiście może się udać, bo insulinówka jest bardzo wąziutka :) Dziekuję za pomysł :) Sam olejek jest bardzo smaczny, bo oczywiście musiałam polizać palucha. Smakuje jak ziarenka czarnuszki, a na końcu na języku zostaje trochę goryczki, ale to już trudno :) od goryczki Księciuniowi nic nie będzie :) Ponieważ udało mi się z tymi zdjęciami i okazuje się, że widzę je nie tylko ja, więc zamieszczę Wam jeszcze w przyszłym tygodniu zdjęcia kibelachów Wampka :) Zabrakło mi podkładów i wykładam mu jego kibelki tak jak lubi: gazetkami i papierem toaletowym, ale wygląda to kiepsko, więc jak we wtorek kupię lux podkłady to porobię lux zdjęcia :) Co do mutacji, to oczywiście, że tak może być :)
  5. Tak, jest bardzo ładna :) Wydaje mi się, że trochę schudła, ale apetyt ma. Do szlafroka się przyzwyczaiła. Lata w nim, jakby była bez niego :) On jest uszyty z oddychającej tkaniny, więc kicia się nie zaparza. Kusiło mnie żeby zdjąć jej kubrak jutro, ale ponieważ widać, że Lusia dobrze sobie w nim radzi, więc jeszcze się wstrzymam. 14 dni mija we czwartek. Kupiłam jej taki odżywczy pasztecik, bo po tym tasiemcu dobrze jej zrobią witaminki. Zapłaciłam w lecznicy 14 zł :) Przełożyłam z puszki do słoika i dokładam do jedzenia. http://www.zwierzakowo.pl/opis-produktu/royal-canin-recovery.2339.html
  6. Terra, bardzo spodobało nam się nazywanie Wampka księciuniem i teraz też tak na niego wołamy :) Wołamy na niego: Wampek, Księciunio :), Czarny, Koksik, no i jest jeszcze parę innych haseł, ale mogłyście sobie pomyśleć, że mi odwaliło, już zupełnie, więc nie będę wypisywać tych kolejnych :) Te zdjęcia albatrosów są straszne. Ponoć te ptaki zdobywają pożywienie z powierzchni wody, więc to co unosi się na wodzie jest dla nich jedzeniem. A, że po powierzchni wody pływa plastik to ptaki go jedzą. Ryby też jedzą plastik, a potem ludzie też jedzą plastik. W ten sposób kiedyś zapłacimy za bezmyślne pozbywanie się opakowań. Wampuś uwielbia spać na podusiach. Niestety nie chce zjadać tego olejku z czarnuszki, a w nosie znowu jest mokro. Nie chodzi o to, że tam jest jakiś katar, a o to, że słychać od czasu do czasu, że tam w nosie coś chlupie. Nawet nie chcę myśleć, że trzeba mu będzie jednak w końcu zajrzeć do nosa. Miał już dwa zabiegi - kastracja i usuwanie przepukliny, a do tego wziernikowania znowu trzeba by go usypiać. Spróbuję mu ten olejek jakoś przemycać, może wymieszam z masłem i wetrę z boku pychola, zobaczymy. On bardzo drapie, jak mu się grzebie przy pyszczku, ale jak zrobię to szybko, to nie powinien mnie poharatać.
  7. Rzeczywiście, w lesie walają się stosy worków ze śmieciami, jak również stare klozety, umywalki, przyczepki bez kół i takie tam inne wielkie gabarytowo akcesoria. No przecież, jak człek potrafi zawieźć kibel pod las i jeszcze wtaszczyć go nawet daleko w głąb tego lasu, to może podrzucić takową ceramikę na prawdziwy śmietnik. Zresztą osoby mieszkające w blokach, wystawiają takie rzeczy pod śmietnikiem, a osoby mieszkające w domkach, mają zapewniony wywóz śmieci co miesiąc, więc kot wyrzuca zlewy w lesie ? Ja naprawdę kiedyś na spacerze po lesie przechodziłam obok starej muszli klozetowej i umywalki... Tak się zdenerwowałam, że aż mi ciśnienie skoczyło, bo ja trochę obrzydliwa jestem, jak widzę używane kible na spacerze rekreacyjnym. Co zaś się tyczy ptaków, to podobno wcinają też wyrzuconą gumę do żucia, która jest dla nich śmiertelnym zagrożeniem. Więc gumę do żucia trzeba zawinąć w papierek i najlepiej wyrzucić do kosza na śmieci :)
  8. Jak już się jako tako nauczyłam przesyłać te zdjęcia, to postaram się jednak o lepsze fotki. Kiedyś, jak miałam 18 lat, to dostałam na urodziny aparat Zenit, na klasyczne filmy, na 35 zdjęć, albo na 24 - o ile dobrze pamiętam. I na tym Zenicie się sprężałam i robiłam całkiem przyzwoite zdjęcie - kolega podyktował mi konkretne wskazówki użytkowania i naprawdę te zdjęcia wychodziły fajne. Odkąd mam możliwość robienia zdjęć telefonem, albo aparatem cyfrowym i mogę robić ich setki, to nie potrafię zrobić na tyle fajnych zdjęć, żebym była zadowolona. Pewnie po części to wina sprzętu, który jest słaby, ale też łatwiej obsługiwało mi się Zenita niż te nowoczesne cuda. No więc Wampek ma takie zdjęcia jakie ma, ale postaram się o lepsze :)
  9. I środowisko naturalne Wampka, czyli piernaty :) no i tu wreszcie ma otwarte oczki:
  10. No i Wuj Wampka po skosie:
  11. No i kolejne zdjęcie klasy mistrzowskiej, hehe...
  12. Dalej Wampuś śpioch. Mam nadzieję, że nie tylko ja widzę te zdjęcia :)
  13. Jeśli wreszcie uda mi się zamieścić zdjęcia na tym wątku, to chyba jutro upiję się z radości :) To Wampuś po operacji przepukliny - trzy dni spał przykryty kołdrą :)
  14. Ale jak zdejmę jej ten szlafrok, to porobię lepsze zdjęcia, przynajmniej jest taka opcja na dzień dzisiejszy, albo tak mi się wydaje :)
  15. No i czas na zdjęcia klasy mistrzowskiej, miód na serce, czy jakoś tam...
  16. Zdjęcia nie nadają się do ogłoszeń, ale nadają się żeby zaprezentować Wam Luśkę w szlafroku :)
  17. Dziękuję Różo za odwiedzinki na wątku :) Czyli Twoja kicia robi to samo z workami co Wampirek. Inne moje koty podobnie, jak Twoje, też nie interesują się workami. Ale z tego widać, że jednak w tych workach jest coś smakowitego dla niektórych kotów. A teraz rzeczywiście sporo jest tych opakowań foliowych i trudno przewidzieć którymi kociaste się zainteresują.
  18. To udostępniam dalej. W końcu musi się udać. Też mi się wydaje, że na olx i na FB, oglądalność jest ogromna. No bo tak, dajmy na to, że mam 400 znajomych i teraz udostępniam psiaka, a następnie dziesięciu moich znajomych, którzy także mają przykładowo po 400 znajomych udostępnia Kapsla. Część znajomych mamy wspólną, ale część jest odrębna, więc mniej więcej można sobie policzyć, jak wiele osób MUSI zobaczyć to ogłoszenie. No to lecę udostępniać psiaka jeszcze po nocy :)
  19. Udostępniamy psiaka na FB. Uważam, że ogłoszenie mogło być widziane przez co najmniej 400 osób - to minimalna liczba jaką podejrzewam. A uważam, że ogłoszenie mogło zobaczyć około 1000 osób - plus oczywiście wejścia na olx. Mam nadzieję, że psiak wreszcie przestanie być niewidzialny i, że telefony się rozdzwonią. Aż nie mogę pojąć, jak to możliwe, że nikt go nie wypatrzył do tej pory. Opis świetny, zdjęcia piękne...no wreszcie ktoś MUSI GO POKOCHAĆ :)
  20. No tak, mleko prosto po dojeniu...a ja tu wypisuję o jakiś pseudo produktach mlecznych... Nie dziwię im się, że jak wychodzą i mają taką możliwość, to idą załapać się na świeże mleczko :) Moje pewnie też chciałyby pić takie rarytasy, a nie to co ja im kupuję w plastiku :) Wampek od początku ma słabość do worków i muszę uważać na niego. Jak jest głodny, a jakieś opakowanie pachnie jedzeniem to będzie zjadał to opakowanie. Staram się wszystko chować, ale kiedyś jak przygotowałam worek do wyrzucenia ze śmieciami, zawiązałam górę na kokardkę, to Wampek zaczął wciągać w siebie tę kokardkę, bo worek pachniał mu jakimś smakołykiem... Jest rzeczywiście głupolkiem. Ale kiedyś ponoć była taka sytuacja, że bociany wróciły wcześniej do Polski, a tu u nas jeszcze wszędzie leżał śnieg. I jeden z naszych czołowych przyrodników /nazwisko na W./, apelował do ludzi, żeby nie dokarmiali bocianów. To one leciały na wysypiska śmieci i tam zjadały worki pachnące jedzeniem i umierały... A przecież bociany to mądrale. U mnie tylko Wampek wciąga worki w siebie, żaden inny kot nie ma takich zapędów. Całe szczęście zdarzyło się to dosłownie 4, 5 razy i zawsze Wampek prawie od razu wymiotował. Takie aparaty te koty :)
  21. Zdjęć nie zrobiłam - jutro będę działać w tej materii. Natomiast, udostępniłam Lusię na FB.
  22. Hahaha...Bogdan powiedział, że na razie nie planuje zaglądać jej do paszczy, więc to chyba jeszcze nie ten etap znajomości :) Ja jutro podejdę do lecznicy zapytać się o szwy - bo po sterylce są rozpuszczalne założone, a po przepuklinie na 99% też te rozpuszczalne, ale lepiej się upewnię. No i zapytam się, czy może jakimś cudem Pan Doktor zapamiętał uzębienie Luśki. Ale tu wiadomo, nawet jak lekarze zaglądali, a ja nie poprosiłam o przejrzenie uzębienia, to wydaje mi się, że nie będą pamiętać. Ja na razie odliczam dni do zdjęcia kubraczka, bo bardzo mi żal Lusi, że musi chodzić w tym pancerzu. Ona dzielnie to znosi, ale wszyscy wiemy, że koty nie lubią tych ubranek. Tak więc dziś minęła 4 doba po operacji /zabieg był we czwartek/ i odliczam dzień, po dniu. Jeszcze jutro dopytam w lecznicy, ale ja planuję zdjąć jej kubrak w niedzielę. Wampek jak miał operację przepukliny, to nie gmerał w ogóle przy nacięciu i chodził bez kubraka, aż do zdjęcia szwów - czyli przez 14 dni. Ale on potrafił wydostać się z kaftana tak, że wszystkie troczki nadal były zawiązane. No jak nic, drugie imię Wampka to David Copperfield Kiedyś miałam taką koteczkę, też Lusię, to też nic nie robiła przy nacięciu, ale miałam też taką jedną, która rozlizała sobie kawałek, niewielki, bo niewielki, ale podeszło ropą i trzeba było dawać leki. Tu nie będę ryzykować, czekam i odliczam.
  23. Takie mleko 2%, albo 3,2% tez oczywiście próbowałam podawać w akcie desperacji, kiedy koty robiły strajk głodowy i już nie wiedziałam czym je nakarmić, ale takiego zwykłego mleka nie chcą pić. Wydaje mi się, że mają licznik procentów tłuszczu w mózgach, no naprawdę. A ta koteczka z dużym brzuszkiem piła bardzo chętnie mleko zsiadłe - takie kupione w sklepie. A kiedyś, jak Skrzat brał dużo antybiotyków, to mu dawałam kefir i też go pił. Ale zwykłego mleka nie ruszą. Musi mieć procenty tłuszczu odpowiednie, albo musi być sfermentowane :)
  24. Tak, ja też mam Skrzata /ten z avatara/ po którego po prostu pojechałam, bo się w nim zakochałam ze zdjęcia w necie :) Skrzat był towarem zgodnym z opisem, spełnił moje oczekiwania w 100%. Choć na przestrzeni kilku lat jego osobowość ewoluowała od pluszaka, przez nastolatka, a obecnie jest wujem dla młodszego Wampka :)
×
×
  • Create New...