Jump to content
Dogomania

joanka40

Members
  • Posts

    6893
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joanka40

  1. Bardzo się cieszę, że psiak odnalazł właścicieli :)
  2. Ja mam pełne zaufanie do Gabrysi i wiem, że zawsze kieruje się dobrem zwierzaka. Gabrysia pomaga wielu zwierzakom w sposób ciągły, nie robi sobie sobie przerw na złapanie oddechu. Jak trzeba to bierze na siebie odpowiedzialność za kolejnego zwierzaka - i tą finansową i tą związaną z szukaniem domków, jak również emocjonalnie przeżywa perypetie każdego ze swoich podopiecznych. Ponadto Gabrysia zawsze wywiązuje się ze swoich zobowiązań wzorowo. Tacy ludzie z pasją są na wagę złota. Ponadto zależy Jej na dobrych relacjach z ludźmi, nie obraża się o byle co i potrafi słuchać co inni mają do powiedzenia. Dziś dowiedziała się, że Żabka czuje się dobrze, bierze leki i, że wszystko jest w porządku. Ja na zdjęciach widzę szczęśliwego psa, który odmłodniał o kilka lat. Z wydzwanianiem po ludziach trzeba uważać, bo jak się przesadzi z dzwonieniem, to ludzie po prostu przestaną odbierać. Ponadto uporczywe wydzwanianie może być odebrane jako nękanie. Pani chce utrzymywać z Gabrysią kontakt, więc Gabi na pewno będzie miała informacje co się dzieje z psinką.
  3. U Lusi wszystko jest dobrze. Państwo są z Luśkota bardzo zadowoleni. Kicia jest grzeczna, ładnie się bawi. Ma swoją ulubioną zabawkę myszkę, z którą buszuje po całym mieszkaniu, dopóki się nie zmęczy. Zadomowiła się w tempie ekspresowym :) Uszka Pani zakrapia Lusi sama, bo Lusia bez problemu daje sobie zapuszczać maść. Bardzo się cieszę, że Lusia ma taki wspaniały dom :)
  4. Terra, Wampuś wyczochrany :) Na razie Wampiszon ucieka przed Kretem i ma te swoje schowki i jakoś to się sprawdza. A "Dzień szarańczy" muszę obejrzeć - bardzo zaciekawiłaś mnie tym filmem.
  5. O tak właśnie :)
  6. Funia nie do poznania na tym zdjęciu z morzem włosów. No i teraz to już nie wiem, w jakim ona jest typie, bo bardzo przypomina z tym bujnym owłosieniem sky terriera. No i jeszcze terriera czeskiego. W każdym razie jest bardzo piękna.
  7. Piękne zdjęcia :) Trzymam kciuki żeby Funia przestała być takim uparciuchem i za to, żeby podjęła w końcu współpracę. Myślę, że sporo psów w typie: sznaucer, terrier ma trudne charaktery. Ja mam psa w typie terriera i ten mój jest uparty jak osioł, ciągle próbuje mnie robić w konia, jeśli chodzi o jedzenie i zaglądanie w wiadomych celach do kocich kuwet. Mój psiak zgrzeczniał baaardzo jakieś trzy lata temu, a ma teraz około 16 lat.
  8. Tak, to prawda. Skrzat nie boi się Kreta. Nie chodzi o to, że go bije, czy napada, ale Skrzat potrafi pogonić Kreta, syczy na niego, czasami do walnie. No i Skrzat bardzo kochał Misia i odnoszę wrażenie, że po śmierci Misia jest wściekły na Kreta i któryś rok z rzędu wymierza Kretowi karę. I Kret omija Skrzata z daleka. Terra, ja filmy uwielbiam, ale "Dnia szarańczy" nigdy nie oglądałam - muszę go koniecznie obejrzeć. Filmem o podobnej tematyce jest genialny film Larsa von Triera "Dogville". Czy go oglądałaś ? Każdy ruch na szachownicy życia jest po części wynikiem doświadczeń, pewnie przypadku...i pewnie jeszcze inne czynniki mają wpływ na nasze decyzje. A w przypadku tych filmów doszło do eskalacji napięcia. Główna bohaterka w Dogville również wyrównuje rachunki, z tym, że bezpiecznie odjeżdża samochodem, bo szarańczy już po prostu nie ma... Jest jeszcze taka świetna książka "Trzynaście powodów" - teraz powstał też film. Terra, ja oczywiście próbuję interweniować i często udaje mi się udaremnić atak na Wampka. Przy Misiu, to Kret wpadał w jakiś trans, a tu przy Wampku nie ma aż takiej furii. Wampek po prostu aż tak bardzo się Kreta nie boi i nie karmi go swoim strachem. Ale napady są...niestety...
  9. O tak, też tak sądzę, że tego jej było trzeba :) Państwo bardzo chcieli Lusię, naprawdę podziwiam Ich zaangażowanie i mam nadzieję, że będzie dobrze. I mocno trzymam kciuki za to, żeby się coraz bardziej lubili z Luśkotem :) No, a Wampuś musi teraz uważać na jednego łobuza. Widzę, że boi się Kreta, ale jednak jakoś sobie z tym lękiem radzi. Miałam kiedyś takiego kiciusia Misia, to Kret pastwił się nad nim i mimo odseparowywania ich, uważania na Kreta i tak Kret potrafił napaść na Misia. Misio tak się go bał, że sikał ze strachu. A Kret nakręcał się tym misiowym strachem.
  10. Tak, jest bardzo wzruszający.
  11. Może jeszcze się odezwie :) A może wreszcie się rozdzwonią telefony :) Jola wyszukuje wspaniałe zdjęcia Kapsla z jego albumu z hoteliku i udostępniamy te zdjęcia wraz z ogłoszeniem. Na tych fotkach psiak wygląda naprawdę pięknie :) Musi się ktoś w końcu w nim zakochać.
  12. O tak, wygląda na zdjęciach na bardzo szczęśliwą koteczkę :)
  13. Gabrysiu, postaram się wszystko podliczyć dziś w nocy, a najpóźniej jutro :)
  14. Tak, zobaczymy co Pani Doktor powie odnośnie tego nosa. Też oczywiście chciałabym żeby nie trzeba było operować. Bo to byłaby już trzecia narkoza. Miał dwie operacje: kastrację chyba w wakacje 2016 r. i usuwaną przepuklinę, chyba w lutym tego roku. Co zaś się tyczy wiersza, to powstał w 1932 r. Napisała go gospodyni domowa i kwiaciarka. Nigdy nie publikowała swoich wierszy, rozpowszechniała je prywatnie, prawdopodobnie na kartkach. Ludzie jednak pokochali Jej wiersze i w latach 90 ubiegłego wieku, wszyscy poznali w końcu, kto jest autorem wiersza: "Nie stój nad mym grobem i nie roń łez". Pani żyła w latach: 1905 - 2004.
  15. A ja wklejam jeszcze jedno zdjęcie od Państwa :) Jak dla mnie, kot czuje się rewelacyjnie, jest w pełni wyluzowany, szczęśliwy i nic więcej do szczęścia mu nie trzeba :)
  16. I muszę napisać o tym nosie Wampka. No więc olejek podajemy, jest oczywiście poprawa. Jednak w tym nosie, mam wrażenie jakby coś było - to słychać, czasami, głównie wieczorem /bo wtedy widać zbiera się tam wydzielina z całego dnia/, jakby tam był jakiś glut i się przetaczał w tym nosie razem z oddechem. No i jak Wampek węszy, to słychać ten oddech bardzo wyraźnie. Więc jak nic, czeka nas wizyta w lecznicy u Pani Doktor Kasi i zobaczymy, co Pani Doktor powie. W tym tygodniu nie dam rady z nim podjechać. Planuję pojechać do lecznicy w okolicach 15 lub 16 maja.
  17. Ojej, jaka piękna kicia :) I futerko takie puchatkowe. Rzeczywiście już z pyszczka widać, że Melcia miała coś z lewą stroną - tak jak pisałaś uszkodzenie szczęki. Głównie widać po oczku lewym, bo jest mniejsze. Naprawdę słodka i urocza. Melcia bardzo przypomina moją Misię z ubarwienia. Kiedyś, oglądają mój ulubiony serial "Gotowe na wszystko" usłyszałam fragment wiersza, który bardzo mi się spodobał. Zapisałam sobie szybciutko zacytowany fragment, a potem wyszukałam ten wiersz w internecie. Wiersz dla pokrzepienia serc: Nie stój nad mym grobem i nie roń łez. Nie ma mnie tam; nie zasnąłem też.Jestem tysiącem wiatrów dmących.Jestem diamentowym błyskiem na śniegu lśniącym.Jestem na skoszonym zbożu światłem promiennym.Jestem przyjemnym deszczem jesiennym.Kiedy tyś w porannej ciszy zbudzony,Jestem ruchem - szybkim, wznoszonym,Ptaków cichych w locie krążących.Jestem łagodnym gwiazd blaskiem nocnym.Nie stój nad mym grobem i nie roń łez.Nie ma mnie tam; nie zasnąłem też.Nie stój nad mym grobem i nie płacz na darmo.Nie ma mnie tam. Ja nie umarłem.... Jestem... Wiersz napisała Mary Frye. Ja jeszcze dopisałam dwa swoje wersy, inne na razie nie przyszły mi do głowy, ale dotyczą te wersy właśnie kotów, które tak bardzo kochają wałęsanie się po dworze. Jestem trawą w cieniu rosnącą, jestem ziemią w deszczu pachnącą. W internecie jest mnóstwo tłumaczeń tego wiersza i oczywiście wersja oryginalna.
  18. Gabrysiu, nie ma za co :) Nie dziękuj :) Cieszę się, że się przydały :)
  19. O tak, Luśka wreszcie będzie Księżniczką :) Państwo zakochali się w Luśce i mam nadzieję, że Lusia odwajemni Ich uczucie i będą mogli się cieszyć sobą nawzajem :) Filmik jest wspaniały :) Ja kiedyś przeszłam wszystkie możliwe polskie góry, za wyjątkiem Tatr - czyli przemierzyłam Beskidy, Sudety, Bieszczady - jeździłam na obozy wędrowne. Byłyśmy też na obozie wędrownym po Roztoczu - jak tam jest pięknie.... Teraz nie chodzę po górach, a jeśli już to od przypadku do przypadku, ale to musi być niesamowite uczucie, kiedy podczas wędrówek towarzyszy człowiekowi pies, a kot to już jest jakiś Kosmos :) Terra, no i nigdy nie miałam kota spacerowego, jak Twój Baluś. Miałam kota pilnującego - tę Misiunię, która do pewnego momentu, jak szłam z psem, towarzyszyła mi zza ogrodzeń sąsiadów.
  20. Terra, to chyba nie jest żadne uproszczenie - to jest jak dla mnie sedno sprawy. Koty bardzo kochają wychodzić na dwór - i nie jest dla mnie tajemnicą, że kochają tę swoją kocią wolność bardziej niż mnie. Ja to rozumiem. Mam koleżankę, która mieszka pod samym lasem, a droga dojazdowa do Jej domu to zwykła gleba :) Ruchu nie ma żadnego, Ona mieszka na końcu tego klepiska. I ma rasowego, pięknego kota i ten kot całe dnie i wieczory siedzi w lesie, a na noc przychodzi spać. Nie ma też tam takich zagrożeń jak ruch uliczny. O takim życiu marzy każdy kot. Ja niestety mieszkam w miejscu, gdzie ruch jest spory i dlatego Wampka trzymam w więzieniu :) Te dwa pozostałe kocury wypuszczam nocą, gdy ruch zanika. Terra, Mela miała pewnie przepiękne 1,5 roku. Prawdopodobnie było to najlepsze 1,5 roku z całego jej kociego 9,5 - letniego życia. I to prawda jest nad prawdami, że powstałych wyniszczeń u kota, czy u psa nie da się zregenerować, choćby miały najlepsze wyżywienie, leczenie i witaminy. Wyniszczenia narządów robią swoje... Terra, jeśli masz jakieś zdjęcia swojej Melluni, to proszę wklej. Bardzo chętnie zobaczę kota, który przemierzył całą Polskę, by zostać Twoim kotkiem :) Rozumiem, że to była miłość od pierwszego wejrzenia ze zdjęcia :)
  21. Dobrze, że już jest diagnoza i że psinka dostaje leki. Trzymam kciuki za Mróweczkę i wierzę, że przy stosowaniu leków wszystko będzie dobrze.
  22. O tak, Lusia uwielbiała latać za Wampkiem i natrzaskać mu łapkami. Wampek jednak jakoś tam radzi sobie z napaściami na siebie: ma swoje schowki, albo leci do któregoś z nas, ale głównie korzysta ze swoich norek :) Teraz będzie tłuczony tylko przez Kreta. Ze Skrzatem też się Wampek oczywiście bije, ale oni się biją zabawowo. Wczoraj widziałam, że Skrzat wylizywał Wampkowi ryjek. Chłopaki ewidentnie się lubią.
×
×
  • Create New...