Jump to content
Dogomania

joanka40

Members
  • Posts

    6893
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joanka40

  1. Cała przyjemność po mojej stronie :)
  2. Pieniążki za jedzonko - 30 zł wysłałam. Czyli jeszcze musimy dopłacić 95 zł i karma będzie rozliczona :)
  3. Mamy też nową fakturę za jedzonko - w kwocie 125 zł. Dziś wyślę 30 zł za zakup karmy. Trochę pomniejszymy tę kwotę 125 zł. Wszystkie faktury i paragony są u mnie, w kopertce, mam problem z przesłaniem zdjęć z aparatu do komputera. Kotki mają się świetnie, są śliczne i mam nadzieję, że ktoś w końcu wypatrzy maluchy :)
  4. Przed chwilą wysłałam przelew z brakującymi dwudziestoma złotymi /20 zł/ dla DT. Więc drugi okres rozliczeniowy mamy zamknięty.
  5. Agnieszko, to ja dziękuję :) Ja mam nadzieję, że adopcje ruszą we wrześniu. Jest to jakieś światełko w tunelu, taka opcja - i nie pozostaje nam nic innego, tylko się jej trzymać :) Małych kotków jest bardzo dużo. Ludzie nie sterylizują kotek i potem w sezonie jest cała masa kocich dzieciaków. Ja wiem, że na dogo, wszyscy są dosłownie "zawaleni" zwierzakami, ale może ktoś z naszego grona wypatrzy jednego z maluchów ? Agnieszko, ja jeszcze rozeznam na forum miau, tam chyba można zamieścić ogłoszenie, bez zakładania wątku. Dam później znać :)
  6. Kolejny okres rozliczeniowy zaczęliśmy od 13 sierpnia. Ode mnie kotki mają cegiełkę za 30 zł.
  7. Tak, u mnie jest identycznie :) Koty, jako, że na dworze nastały kocie przymrozki najchętniej siedzą w domu, co mnie bardzo cieszy. Pies zaś, odzyskał humor, czuje się zdecydowanie lepiej i miej mnie terroryzuje. Oraz nabrał chęci na dłuższe spacery :) Zakupiłam Mańkowi szampon przeciw świądowy i jak jeszcze było parę dni temu gorąco, wykąpałam go na dworze. Nie za bardzo chciałam wsadzać go do wanny, bo potem mam sporo sprzątania, a dokucza mi kręgosłup. A na dworze rozłożyłam worek, wodę przyniosłam sobie w wiaderkach i pięknie go umyłam. No i Maniek wytrzepał futro na dworze, a nie w mieszkaniu, gdzie oprócz wanny, doszłoby mi jeszcze wycieranie podłogi i mebli. I po tej kąpieli, pies odżył. Więc jak się znowu zrobi na dworze gorąco, to znowu go wykąpie.
  8. Brzucho wywalone :) I to spojrzenie :) Koci amant :)
  9. O rany, bardzo przykra sytuacja. Oby takich przypadków było jak najmniej, a najlepiej, żeby nie zdarzały się wcale. I rzeczywiście zmarnowane mnóstwo Waszego czasu...
  10. Misio pozdrawia wszystkich ze swojego domku :)
  11. Agnieszko, ja napisałam do DT, że te 20 zł damy w przyszłym tygodniu, więc nie ma pośpiechu :)
  12. Wysłałam dziś 80 zł dla DT. Do zamknięcia drugiego okresu rozliczeniowego /czyli od 14.07 do 12.08.2017 r./ brakuje 20 zł. Mam nadzieję, ze uda się po niedzieli rozliczyć drugi miesiąc pobytu kotków. W sumie zabraknie 10 zł, bo ode mnie kotki mają cegiełkę 10 zł.
  13. Tak może być, że nowości budzą w Wampku, uczucia wrogości :) Jeśli zaś chodzi o pogodę, to u nas będzie podobnie - jeszcze jutro ma być upał, a potem ochłodzenie. Nie ukrywam, że bardzo mnie to cieszy. No i koty zaczną przemarzać na dworze, przy temperaturze 22 stopni i będą chętniej wracać do domu :)
  14. Dziś znowu upały takie, że można paść na nos. Wampek przy takich upałach oddycha normalnie. Więc nos Wampka może służyć trochę jako stacja meteo :) Opócz tego, że Wamp po roku zaczął wywalać brzucha do głaskania, to nastąpila jeszcze jedna spektakularna zmiana. A mianowicie, Wamp włazi też do kartonowych pudeł - po roku zaczął korzystać :) Wcześniej panicznie się ich bał. Nadal ma sporo lęków: nie można go nosić na rękach, wpada znienacka w panikę i potrafi w związku z tym porządnie podrapać. Może za rok już już będzie go można wziąć na ręce. Zobaczymy.
  15. Wielkie dzięki Gabrysiu :) Ja, 8 sierpnia wysłałam 200 zł za kolejny miesiąc hotelowania. Kolejne 30 dni zamyka się dniem 12.08.2017 r. Pierwszy okres rozliczeniowy /30 dni/ był od 14.06 do 13.07.2017 r. Drugi okres rozliczeniowy obejmuje - 14.07 - 12.08.2017 r. /Zostało jeszcze 20,60 zł plus pieniążki od Gabrysi 63 zł, czyli mamy 83,60 zł/
  16. Na forum miau jest kilka wątków o polipach i o ich leczeniu. Leczenie czasami się udaje, a czasami się nie udaje. Znalazłam też wpis Pani, która prowadzi hospicjum dla kotów i pewnie miała sporo przypadków bardzo schorowanych zwierzaków. Ona napisała coś takiego:Operację polipów u kotów trzeba rozważać bardzo ostrożnie, bo podobno sama operacja jest b. inwazyjna i ryzyko powikłań jest bardzo duże. No i pole operacyjne malutkie... Podjadę do lecznicy i uzgodnimy z Panią Doktor co robić. Na razie od czasu do czasu Wamp głośniej oddycha, więc jakaś przyczyna tego musi być. Ja bym chyba zdecydowała się zrobić mu kolejne zdjęcie w lekkiej narkozie, ale zobaczymy.
  17. Moli, znalazłam tak na szybko jeszcze takie zdjęcie, gdzie dość dobrze widać jak wygląda klatka i widać też tę półeczkę w środku. Od przodu są uchylne drzwiczki, zamykane na haczyk:
  18. Po cichu się przyznam, że ja w sumie najbardziej lubię właśnie taką pogodę, jak u Ciebie jest teraz :) W Dąbrowie jest chwilowo nieco chłodniej, więc napawam się drugi już dzień tym stanem rzeczy. Koty chyba zaczęły przemarzać przy temperaturze około 20 stopni na dworze i są zarówno Skrzat, jak i Kret są nieco grzeczniejsi. Z tym nosem Wampka to jest naprawdę dziwacznie, przez kilka tygodni jest w porządku, a potem znowu słychać, że coś tam siedzi - w jednej dziurce. Ostatnio poczytałam w internecie o tych polipach i jak doszłam do momentu różnych powikłań po operacji, łącznie z miejscowymi zapadnięciami się czaszki, to się na poważnie wystraszyłam. Więc najlepiej by było, gdyby mu nic nie było - wiadomo. W opisach tych chorób z polipami zazwyczaj jest tak /podobno/, że kot ma przy nich przewlekły katar, wyciek oka, a Wampek nic takiego nie ma. On już miał Rtg głowy, ale bez narkozy i się trochę poruszył i czaszka wyszła niesymetrycznie, więc lekarzom trudno było ocenić co tam u Wampka w głowie siedzi. Potem miał mieć robione kolejne zdjęcie w lekkiej narkozie, ale jako, że sporo przechorował i miał dwa zabiegi, zrezygnowaliśmy z tej opcji. Może tam jest krzywa przegroda, albo coś w tym stylu. Ja okazuje się też mam krzywą przegrodę nosową i rzeczywiście, ta strona nosa, gdzie jest mniej miejsca gorzej pracuje - tzn. gorzej mi się nią oddycha. To u mnie jest wrodzone, nikt mnie w nos nie walnął :) a wyszło to niedawno, przy podejrzeniu przewlekłego zapalenia zatok. Więc może on też ma coś takiego.
×
×
  • Create New...