Jump to content
Dogomania

Brezyl

Members
  • Posts

    1621
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Brezyl

  1. 1) Czy nie zdażył się przypadek, ze pies został uderzony laską przez jakąś starszą osobę ? 2) Czy pies miał robione wyniki na tarczycę ? [URL]http://dominikaknossalla.blogspot.com/2011/08/masz-agresywnego-psa-wylecz-tarczyce.html[/URL]
  2. Czy oprócz bóli występowała kulawizna ?
  3. [quote name='magdabroy']Jakbym miała małego psa z bardzo krótką sierścią, to może i bym się zdecydowała ;) Jednak wiem ile czasu zajmuje mi wykąpanie mojego ONka i w takiej myjni musiałabym zostawić jakieś 50zł jednorazowo :/ Więc dla posiadaczy psów dużych, z gęstą sierścią, to kosztowna sprawa ;)[/QUOTE] Ale jeżeli jest tam specjalistyczna suszarka, to warto. Sierść po niej wygląda super, nie suszy jak ludzka tylko dosłownie wywala wodę z sierści psa, nawiew jest pod duzym cisnieniem.
  4. [quote name='Ley'] Tak prawo jest prawo, tak dotyczy każdego psa , tak każdy ma prawo łamać je na własną odpowiedzialność.[/QUOTE] Kierowca jednak odpowiada. Pies ugryzie, dana osoba się zmyje, więc roszczeń do niej kierować nie można, do firmy przewozowej tak. Pies mały dużej krzywdy nie zrobi, choć jesli wystartuje do małego dziecka, to siedząc na kolanach może trafić w twarz i jest niefajnie. A nawet mały, jesli nie złapie się własciciela, a ten nie potwierdzi szczepienia psa na wściekliznę to parę zastrzyków dostać trzeba. Są kontenerki, są bardzo małe kagańce i można je użyć. A prepisy są dla wszystkich, nieraz znalazłam się w sytuacji, gdy ludzie wchodzą z małym psem do autobusu czy tranwaju, a te zanim właściciel zdaży zareagować startują do mojego w kagańcu, a same są bez.
  5. [quote name='zmierzchnica']Przeprowadzam się do Szczecina! I nie dlatego, że lubię psie szaleństwo i psie spotkania, ale dlatego, że przynajmniej władze zauważają, że właściciel psa to też podatnik.[/QUOTE] Fakt, mamy ładne wybiegi, zeby jeszcze ludzie potrafili z nich korzystać. Zapewniam Cię, że nie robiłabyś tego często. [URL]https://www.facebook.com/psiapolanaszczecin[/URL] [URL]https://www.facebook.com/WybiegDlaPsowTaczaka[/URL] Szczecin jest tak pieknie położony, ma tyle lasów dookoła do których można dojechać miejską komunikacją, że pchanie się na wybiegi, pełne kup, dziur wykopanych przez nudzące się psy, dzieciarni i niewychowanych psów, nie jest zbyt ciekawe.
  6. [quote name='magdabroy']A ocena doskonała dla psa u jednego sędziego, a ocena bardzo dobra u innego sędziego, to nie są mocno odbiegające od siebie oceny? Bo dla mnie są i to bardzo. A takie oceny psy dostają.[/QUOTE] Na całe szczęście sędziowie są różni. I mają prawo preferować różne typy psów, dzięki temu jest w rasie różnorodność. Mnie parę lat temu na czeskiej klubówce zdziwiły owczarki australijskie, dość różniące się od tego co widziałam na polskich ringach. Ale w Polsce rasa bardziej idzie w kierunku szaty i to bardziej sie liczy, a w Czechach idzie to w kierunku użytkowości. I bardziej mi się podoba kierunek czeski, gdzie sport jest bardziej rozwinięty, pracuje się z psami wielokierunkowo, a przy tym psy są piękne. A, że można pogodzić: zdrowie, eksterier i temperament - wystarczy zajrzeć na stronę Kovarny - są i badania i championaty i sport na wysokim poziomie [URL]http://www.zkovarny.com/new/en/index.php[/URL]
  7. [quote name='catie']Nie jestem hodowcą i pewnie nie będę, ale jestem w stanie zrozumieć, że ktoś może nie lubić wystaw i woleć ten czas spędzić na zawodach/seminariach. I można przy tym mieć psa wzorcowego, który bez problemu zrobił by championa itp.[/QUOTE] Jeśli masz psa wzorcowego to zrobienie championatu to tylko kilka wystaw. Można sobie wybrać te najbliższe i koszty nie są duże. Zawody czasami odbywają się przy wystawach, choćby Sopot, więc można połączyć jedno z drugim. Dodatkowo jeśli masz psa rasy, w której są klasy użytkowe, to ilość psów zgłoszonych do tych klas jest niewielka i bardzo łatwo wziąść na niej pierwszą lokatę. Kiedy już rozmnaża się takie psy, to i tak hodowcy szukają im domów sportowych, a nie wystawowych, tak aby i pies i przyszły własciciel byli szczęśliwi ze sobą, a temperament i chęć do pracy tych psów były wykorzystane.
  8. [quote name='TheDog']Mój roczny maltek boi się wykonywać komendy "poproś". Gdy to mówię ucieka. Jadł konserwę Butcher"s. Może jest chory :cool3:. W moim domu nikt nie lubi gdy psy żebrają. Przypuszczam że gdy piesek żebrając stanął w takiej pozycji ktoś go uderzyłył :-(. Proszę o pomoc.[/QUOTE] A w czym Ci mamy pomóc. Sprawdzić, kto uderzył psa i dać mu łomot ? Jeżeli Twoja rodzina tak reaguje, to nie ucz psa komend, które powodują że obrywa. Nie uważasz, że to głupie ?
  9. [quote name='Aneta Nowak'] Jestem bardzo zadowolona,że kastrowana suka może być wystawiana :D..I ubolewam,że jajka chłopakom musze zostawić nietknięte :D Nie każdy pies(suka) pokazywany na wystawach jest wystarczająco dobry do tego by go rozmnażac.[/QUOTE] Ja także bardzo żałuję, że nie można wystawiać kastratów, jak np: na kocich wystawach. Dla mnie sprawa jest prosta, jeżeli pies się zbyt stresuje na wystawach, nie cieszy się ze wspólnego przebywania z właścicielem, to coś jest nie tak z psem lub właścicielem. Jest normalne, że przeciętny człowiek, który nawet nie chce rozmnażać psa, chce go porównać z innymi, zdobyć opinię osoby, która zna się na rasie, czy pies ma to coś, czy nie. Czasami mi aż szkoda, że pies rewelacyjny, byłby w czołówce swej rasy i zdobywał BOBy także za granicą, nie tylko w Polsce, a ludzie z nim nie jeżdzą. Dlatego zresztą wystawiam swojego, gdyby nie był dobry, to nie bawiałabym się w wystawy, ale jest więc z mojej strony to pewien hołd dla hodowcy, który podarował mi takie cudo. Zawsze też radzę osobom, które chcą kupić psa rasowego, aby chodziły na wystawy, tu dopiero widać jak psychicznie potrafią się różnić od siebie osobniki tej samej rasy. Można sobie poobserwować jaki stosunek ma hodowca do psa i od razu skreslić od kogo psa nie kupimy. Tych informacji nie zdobędzie się ze strony internetowej hodowli.
  10. [quote name='omry']W Szczecinie jest Psia Polana w Parku Kasprowicza mimo, że jest pięć ogrodzonych wybiegów i budują szósty. Ostatnio jest taki szał, że aż budki z żarciem tam przyjeżdżają. W weekendy biega kilkadziesiąt najróżniejszych psów spokojnie. Ja byłam tam raz, ale nie na długo, bo trochę mnie to przeraża. Nie sposób nad tym zapanować, a ja mam małe suki i dumnego samca, który nie pozwoli molestować swoich lasek, a z racji swojego wieku nie może już tyle, ile mu się wydaje. Wolę nie ryzykować :evil_lol:[/QUOTE] Dlatego, my preferujemy wyprawy do Puszczy. Ostatnio byliśmy w 15-tkę, licząc same psy. Od 6-8 kg kundelka do berneńczyka. Wersja optymalna to jednak 5-9 psów, wystarczająco dużo, aby samce nie koncentrowały się na sobie, a na tyle mało aby jednak to ogarnąć. No i na wybiegu się stoi, a ty robi kilometry, pełno nowych miejsc, zapachów, jezior w których można popływać (tzn. psy), wzgórz na które psy mogą zrobić wyścig, który pierwszy. I nie trzeba się bać, ze nagle do naszego psa podbiegnie jakiś blabladorek z postawionym ogonem, czy rozszczekany yorkuś.
  11. [quote name='Pysia']A żeby było weselej to zrobiłam sobie taki test i mi wyszły trzy rasy - wszystkie teriery i wszystkie mają pochodzenie z UK.[/QUOTE] Bo to pewnie żywcem przetłumaczone z jakiegoś angielskiego czy amerykańskiego quizo-testu.
  12. [quote name='ulvhedinn']A to, że z kolei Kra nie tylko lubi ale uwielbia miejsca hałaśliwe, zamieszanie, tłok itd, no trudno taka jest ;) ile znasz psów które dziko kochają sylwestra i domagają się wyjścia żeby oglądać fajerwerki? Które uważają stado ryczących kibiców za najfajniejszą rzecz na świecie (jeszcze durna do okna leciała ze swoją piszczałką, żeby razem pohałasować jak było Euro...)? Psa który uznał, że ruchome schody i podjazdy są super pomysłem? No właśnie... ;) dla Kraksicy wizyta w galerii handlowej byłaby świetną zabawą, kurcze ona bardzo lubi nawet straszne niedzielne targowisko, jakie mamy blisko domu, gdzie jest tłok, hałas, milion zapachów itd- sama tam ciągnie jak tylko ma okazję ;)[/QUOTE] Tyle tylko, że Kra naprawdę jest wyjątkiem .;) Zarówno w chęci uczestnictwa w sytuacjach, które dla 95 % psiej populacji będą uciążliwe (od lekkiego stresika do panicznej ucieczki i schowania się w najciemniejszym miejscu w domu) jak i w dewastacji mieszkania. I jeszcze dochodzi Twoje doświadczenie z psami jako przewodnika. Niestety większość psów uczestniczących w spektaklach typu "york's day" nie mają ani charakteru Kry, ani zbyt rozgarniętych właścicieli. [URL]http://www.mmszczecin.pl/photo/1947101/Yorkomania+w+Kaskadzie#photoBrowsing[/URL] jak widać, zdaje się że wygrały prawdziwe wzorce swej rasy. O ile jeszcze jakiś walor edukacyjny miałby konkurs dla psów kundelków, pokazujący jak fajnie dbać o nierasowce lub na jakiegoś "Top Psa" z pokazami, co nasz piesek fajnego potrafi - oczywiście nie w centrum handlowym, ale na zewnątrz w mniejszym tłoku, to tego typu konkursy w przeważającej mierze sciągają włascicieli psów kupionych w jakiś pseudo i lansujących się, że mają "rasowego" psa. Niestety nie udało mi się znależć wywiadu ze zwyciężczynią tego "yorkowego" spędu, ale zapewniam, że jest świetny. Najpierw masa informacji jaka to delikatna i chorowita rasa, która nie może się przemęczać, a na koniec okazuje się, że psiak z jakiegoś pseudo, pewnie super miniaturka. A redaktor łyka to wszystko i nie zadaje nawet pytania, ze skoro pies taki chorowity, to czy następny pies też będzie z pseudo. No ale cóż pies bardzo delikatny, spacerki mu szkodzą, ale pobyt w galerii zapewnie nie.
  13. [quote name='daśka']Napisz założycielu skąd jesteś? Fundacji nieletniemu nie pomożemy założyć,ale może chociaż Ci pomożemy psa odrobaczyć i wykąpać.Od tego zacznij.[/QUOTE] Myślę, że Mateusz170 raczej będzie wolał kasę na psiego fryzjera (kąpiel) i weta (odrobaczenie), a i jakaś stówka na acanę (sorry actane) by się przydała.
  14. [quote name='Macia'] Edit: Przeczytałam poprzednie posty Mateusza - nie mam więcej pytań...[/QUOTE] A zauważyłaś, że ostatni jego post jest napisany zupełnie innym językiem niż poprzednie ? Z poziomu mało rozgarniętego dziecka z podstawówki, nagle dużo wyższy poziom wypowiedzi i znajomości słowa pisanego. Troll ?
  15. [quote name='a_niusia']a gdzie w takim razie idea polepszania rasy? rozmnazajac przęcietne psy tylko rozmnażamy, a nie hodujemy.[/QUOTE] Ależ hodowla polega także na utrzymaniu róznorodności genetycznej i poprawie średniej brzydko mówiąc pogłowia danej rasy. Bardziej rasie zagraża mała pula genetyczna, niż dopuszczanie do hodowli psów o "średnim" eksterierze.
  16. [quote name='a_niusia']serio gdzies napisalam, ze dla mnie super reproduktor to zwyciezca rasy na cruftsie? aaa i samo zjawisko "topowych szczeniat" tez mnie rozsmieszylo:))))[/QUOTE] [quote name='a_niusia']albo to, ze jak pies wygra cruftsa to wszyscy jada do niego kryc. wszyscy?:)) jacy wszyscy. zeby jechac na krycie do zwyciezcy cruftsa to trzeba po pierwse miec z czym-obijetnie czego takie psy nie kryja ....[/QUOTE] [quote name='a_niusia'] ja tak samo:)) chociaz w tym roku do helsinek sie wybieram na wds i na cruftsa 2015 tez jesli tylko bedziemy miec nominacje.a mam suki, o ktorych jest glosno w pl, z bardzo modnej, topowej hodowli.[/QUOTE] Skoro są topowe hodowle to dlaczego nie ma być topowych szczeniąt :). A że trzeba mieć z czym jechać do takich psów, to rozumiem, tylko z takimi super topowymi sukami jak Twoje. Wiesz na poczatku tej dyskusji myślałam, że oprócz psów z górnej półki, masz też i wiedzę na tym poziomie. Ale coraz bardziej zaczynam w to wątpić, bo zamiast prowadzić dyskusję na poziomie merytorycznym, zjeżdżasz w stronę osobistych wycieczek. No to tak osobiście, ja co prawda nie mam psa z topowej hodowli zza granicy, ale na nominację na Crufta nie muszę czekać, bo już miałam dwie. I wcale nie uważam, ze mam jakiegoś super psa, wolałabym aby był troszkę gorszy w eksterierze, a lepszy w charakterze. I na pierwszym planie stawiam zdrowie, na drugim charakter i temperament właściwy rasie, a dopiero na trzecim eksterier. Złe ucho, czy żle noszony ogon, poprawić pracą hodowlaną bardzo łatwo, odbudować zdrowie, kiedy pojawi się jakiś defekt genetyczny w rasie trudno, a zmienić charakterer własciwy rasie, kiedy ulegnie "zapomnieniu" najtrudniej.
  17. [quote name='a_niusia']i zapewne twoja suka ma niesamowita wartosc hodowlana:))) niech ci bedzie:)))[/QUOTE] Boże niusia. Wydziałaś kiedyś suki z elite we Francji. Obejrzyj i odpowiedz na pytanie, jak to mozliwe, że suki, które z wyglądu mogłyby mieć problemy z uzyskaniem hodowlanki u nas tam są matkami topowych szczeniaków. Eksterier jest ważny na pewnym poziomie, ale nie on stanowi o wartości hodowlanej psa, chocby z tego powodu, ze fenotyp nie zawsze świadczy o genotypie. Jeżeli bedziemy się opierać tylko na wyglądzie psa, bo to głównie sprawdza wystawa (charakter w małym stopniu) to bedziemy mieli w większości ras to co mamy u ON-ków, które z rasy użytkowej stały się w większej części kalekami fizycznymi i psychicznymi. Do tego dochodzi dbałość o pulę genetyczna, jeżeli bedziemy rozmnażać tylko topowe psy, to pula zawęzi się nam w ciągu 3-4 pokoleń do 8%-10% populacji rasy i co wtedy. Będziemy hodować kaleki ? Już teraz niektóre rasy dawniej użytkowe, tracą swoje cechy psychiczne charakterystyczne dla rasy, o fizycznych już nie mówię, bo dla ciebie zwycięzca danej rasy na Cruftcie, to super reproduktor, tymczasem trafią się się węród zwyciezców takie osobniki, z taką budową, że danego psa bym omijała szerokim łukiem poszukując reproduktora.
  18. [quote name='Parysio'] Owczarki belgijskie są z reguły zdrowe.[/QUOTE] Parysio, a czy Ty chociaż stałeś blisko belga ? Oczywiście w porównaniu z większością ras belgi są rasą zdrową, ale padaczka zdarza się dość często, mimo, ze hodowcy spwawdzaja rodowody niemal do protoplastów rasy, bo chyba niemal wszystkie belgi z poważnych hodowli są wprowadzone do bazy międzynarodowej. Są choroby serca, mogą trafić się choroby oczu. [quote name='Parysio'] Dzisiaj co do lini hodowcy mają różne dziwne pomysły, także wiesz... [/QUOTE] Kurcze zupełnie nie wiem, o co Ci chodzi. Akurat nasze środowisko dość dba o sprawy hodowlane, chciałabym zobaczyć hodowle innej rasy, które tak otwarcie pisze o swoich psach jak, np: Polaris, gdzie każdy przypadek choroby psa jest odnotowany. Duża część właścicieli coś robi z psami, na pewno znacznie większy % niż właścicieli ON-ków czy labladorów. [quote name='Parysio'] Z cechami można sobie odpowiednio poradzić, zaczynająć od wczesnej socjalizacji. Szczeniak z takiego żródla wcale nie musi być gorszy od tych hodowlanych. Dzisiaj co do lini hodowcy mają różne dziwne pomysły, także wiesz... Jeżeli z rodzicami jest okej to brałbym mimo wszystko szczeniaka z adopcji.[/QUOTE] Psychika belgów to jednak trochę wyższa szkoła jazdy. Ja na początek chciałabym zobaczyć to ogłoszenie. Jakoś w rasową belgijkę, pokrytą przez OB nie chce mi się wierzyć. No i pytanie czy chodzi o długowłosego czy o malinę, bo to też różnica. [quote name='Niszka8']a historia tych piesków mnie wzruszyła. Ich matka została oddana w ciąży na przechowanie na "jeden dzień" i właściciel już się po nią nie zgłosił. Długo nie było z nim kontaktu. Po dłuższym czasie okazało się, że właściciel wiedział, że jest w bardzo złym stanie zdrowotnym i musi się zgłosić do szpitala (z którego była mała szansa, że wyjdzie) nie wiedział, co ma zrobić i w akcie desperacji zostawił psa w hotelu dla psów (domowym) licząc na to, że tam się ktoś nim lepiej zaopiekuje i że nie trafi do schroniska. Wg deklaracji właściciela ojcem piesków też jest owczarek belgijski, ale tego nie jestem w stanie sprawdzić. Nawet do końca nie zależy mi na tym, żeby piesek wyrósł na idealnego w typie OB. [/QUOTE] Wybacz, ale w takim wypadku raczej każdy właściciel belga szukał by psu domu w pierwszej kolejności na belgowych forach, a nie oddawał do hotelu. To raczej jakiś sztuczny wyciskacz łez dla naiwnych, a nie prawdziwa historia.
  19. [quote name='klaki91']Piękna suczka, wyglądająca zupełnie jak stary typ owczarka, prosty grzbiet z delikatnym kątowaniem. Taki typ nie jest już chyba w guście na wystawach (zgaduję bo nie bywam)[/QUOTE] Żałuję, ze zapomniałam aparatu, bo pokazałabym jakie owczarki były na ostatniej wystawie w Berlinie. Dosłownie stanełam jak wryta, patrząc na psy w typie czeskiego użytka, w niczym nie przypominające przekoszonych dzisiejszych ON-ków, raczej owczarki sprzed 30-40 lat. Widziałam tylko dwa, nie mieliśmy czasu na oglądanie ringu ON-ków, zobaczyłam je poza halą, nie wiem więc czy był to wyjątek, czy też nadchodzi nowa fala.
  20. Wiesz, kiedy zaczełam czytać Twój post, to zanim doszłam do podejrzenia padaczki, to już miałam w zanadrzu pytanie czy nie zauważyliscie żadnych ataków w formie zachwiań, odpłynięcia suki na chwilę mentalnie. Niestety takie zachowanie występuje czasami u psów z padaczką, choć z reguły w czasie tzw. aury przed atakiem. Psy takie często mają napady lękowe, co kończy się atakami agresji ze strachu. U mojego psa udawało się uniknąć ataków głosem, trzeba było głośno mówić, bo pies zachowywała się jakby utracił zmysł wzroku i węchu, atakując domowników. Głosem można go było uspokoić, zachowywaliśmy się trochę jak w stajni, gdzie przed podejściem do konia mówi się coś głośno, bo może spać z otwartymi oczyma. Zobacz czy ataki nie miały miejsca, gdy ktoś przechodził blisko psa, nie zawiadamiając go że jest w pobliżu.
  21. [URL]http://psieforum.com/viewtopic.php?t=1113[/URL] co prawda to dla psów asystujących, ale filmiki znacznie ułatwią osobom "zielonym" pracę ze szczeniakiem No i oczywiście "biblia psiarzy" - Blog Zofii [URL]http://www.owczarek.pl/szczeniak_w_domu[/URL]
  22. [quote name='Martens'] Jak ktoś chce sobie porozmawiać o moich psach to zapraszam na priv, bo tutaj to już chyba trochę offtop [/QUOTE] No co Ty, robi się ciekawie a Ty chcesz uciekać na priv ? Być może po tej dyskusji trochę osób na dogomani zacznie myśleć i szukać złotego środka. Psa w miarę fajnego wystawowo, a przy tym zdrowego, szczęśliwego z życia, o zdrowej psychice. Szczerze powiedziawszy z pewnym zdziwieniem patrzyłam na posty "hodowców" dla których tylko champion zasługuje na rozmnażanie. [quote name='Impresja&Simarilion']A ja po prostu nie rozumiem takiego podejścia hodowców!! Mam w domu piękną, zdrową sukę, która jest młoda i pięknie się zapowiada. Dlaczego robić jej od razu dzieci w 2 lub 3 cieczce? Dlaczego nie damy jej się do końca rozwinąc, dojrzeć psychicznie? Dlaczego czemu jest ładna nie zrobimy z nią przynajmniej Ch.PL? Gdzie nam się spieszy? Dla mnie 2 lata to jest absotulne minimum, a i tak w większości przypadków to o wiele za wcześnie...[/QUOTE] No tak, tylko że w seterach chyba cesarka to rzadkość. Ja mając sukę tej rasy co Martens, też dopuściłabym jak najwcześniej. Dla mnie też śmieszne jest wystawianie psa w Pcimiu Dolnym aby zdobyć Ch.Pl i też wolałabym psa bardziej w typie powiedzmy użytkowym, niż wystawowym. [quote name='a_niusia'] jak pies wygra cruftsa to wszyscy jada do niego kryc. wszyscy?:smile:) jacy wszyscy. zeby jechac na krycie do zwyciezcy cruftsa to trzeba po pierwse miec z czym-obijetnie czego takie psy nie kryja oraz miec za co. i teraz tak: to, ze pies wzial wszystko na cruftsie czy jeszcze lepiej na westminsterze to nie jest przypadek. jest to najczesciej efekt dluoletniej pracy hodowlanej. i przed czyms takim nalezy chylic czolo. [/QUOTE] Najczęściej ale nie zawsze. Patrząc na niektóre psy, które wzięły rasę człowiek się często zastanawia jakimi kryteriami, czy modą kierował się sędzia. Myślę, że w dużej części krycie tymi psami jest bardziej modą i chęcią uzyskania lepszej ceny za szczenięta, podobnie jak u nas wyjeżdzanie championatów za wszelką cenę i krycie multi czy inter champ., albo takim psem aby wyszedł ciekawy kolorek. [quote name='a_niusia']szczegolnie jesli samemu nie wyhodowalo sie niczgo, co dawaloby rade nawet i na wystawach podworkowych. jak to niektorzy lubia na dogomanii powtarzac : POKORA [/QUOTE] No, z chęcią poczytałabym waszą dyskusję po jakich 10 latach hodowli. Oczywiście łatwiej jest prowadzić hodowlę na topowych sukach, ale to wcale nie znaczy, że po 10 latach, ta właśnie linia będzie na topie, być może "kynologiczna moda" zmieni kierunek i okaże się, że na topie będzie pies w zupełnie innym stylu.
  23. [quote name='klaki91']W świetle naszych przepisów nie jest tak, że rasowe są jedynie psy z rodowodami Związku. Jest gdzieś w jakiejś ustawie definicja legalna "psa rasowego"? Jakie przepisy są u nas do których należy się stosować poza tymi, że rozmnażając psy i sprzedając je trzeba być zarejestrowanym w odpowiedniej organizacji? [/QUOTE] Nie napisałam z punktu widzenia prawa, tylko z punktu widzenia FCI. Nie ma w przepisach prawa pojęcia definicji psa rasowego. [FONT=Arial]W rozumieniu kynologicznym pies rasowy to taki pies, który spełnia dwa warunki: 1. Odpowiada wzorcowi rasy pod względem eksterieru i cech psychicznych (prawidłowy fenotyp) 2. Ma udokumentowane pochodzenie (znany fenotyp)[/FONT]
  24. [quote name='klaki91']Ale nawet z jakiegokolwiek innego powodu ktoś może nie chcieć należeć do Związku. Dajmy na to, że ktoś ma parkę (psa+sukę), mają udokumentowane pochodzenie (rodowody ZK), są świetnymi przedstawicielami rasy (cokolwiek to znaczy, uznajmy że mają uprawnienia) ale rozmnażane są poza Związkiem. Mioty jakie wychodzą z hodowli są tylko po tych dwóch psach. Szczeniaki twoim zdaniem będą rasowe czy nie? [/QUOTE] Z punktu widzenia FCI nie będą rasowe, bo nie będą zapisane w księgach rodowodowych. Z punktu biologii (DNA) będą. Jeśli pobiegniesz maraton, określoną trasą i uzyskasz świetny czas, czy będziesz mistrzem olimpijskim ? Nie tym mistrzem będziesz tylko wtedy, jeśli pobiegniesz zgodnie z zasadami, w trakcie olimpiady, na określonym torze, reprezentując swój kraj i z numerem startowym. Każda instytucja ma swoje zasady, w wielu krajach należących do FCI zasady są trochę inne. W niektórych rozmnażać można każdego psa rasowego, nie są potrzebne hodowlanki, itp, w innych jest elita i reszta. U nas są takie, a nie inne przepisy i należy się do nich stosować lub dążyć do ich zmiany. Ale nie je omijać.
×
×
  • Create New...