Brezyl
Members-
Posts
1621 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Brezyl
-
Moja suczka ma rodowód z SWKiPR - jestem załamana!
Brezyl replied to Amberówna's topic in Wyżeł weimarski
[quote name='wilczy zew']Pies nigdy nie powinien byc luksusem! Psy zawsze towarzyszly ludziom. Wiele ras to wlasnie biedniejsi ludzie stworzyli np.: yorki.[/QUOTE] A wiesz jaka była średnia życia tych yorków ? Pewnie oscylowała w okolicy długosci życia dzisiejszych miejskich kotów czyli 14-17 miesięcy. Jak pies miał pecha i sobie coś rozwalił, to albo wydobrzał sam, albo odchodził. Gdy był za mało szybki dostawał łopatą przez łeb, albo sznur z kamieniem u szyi i lądował w w rzece, a na jego miejsce wskakiwał młodszy lub silniejszy. Wiesz co się działo w Angli, jak weszły przepisy zakazujące wykorzystywania psów jako zwierząt jucznych i do psich walk ? To nie bogaci podrzynali psom gardła i wyrzucałi dogorywające na ulicę. Psy zawsze towarzyszyły ludziom i ludzie je jedli, okrywali się ich skórami i na spokojnie likwidowali, gdy nie miały juz siły ciągnąć sań, czy obronić stada przed wilkami. Naprawdę chcesz powrotu do takich czasów. -
Moja suczka ma rodowód z SWKiPR - jestem załamana!
Brezyl replied to Amberówna's topic in Wyżeł weimarski
[quote name='Beatrx']a wiecie czy ktokolwiek będzie te chipy u psów sprawdzał? nie chodzi mi o spacerowe psy, ale te mieszkające na małych wsiach tylko na podwórku.[/QUOTE] Powiem więcej, powinnien zostać na wsiach wprowadzony stan zerowy. Wszystkie zaczipowane psy dalej bez podatku, od nowych rolnicy powinni płacic normalny podatek. Pies na wsi obecnie spędza całe życie na łańcuchu, nie spuszczany jest nawet na noc, chłopi trzymają go z przyzwyczajenia, jak jest stary dostaje łopatą przez łeb i biorą nowego. Nie pełni praktycznie żadnej funkcji, jest bo jest. Tak naprawdę to w Polce wystarczyłoby 700 tys. psów, zamiast 7 milionów, choć obawiam się, że podczas akcji chipowania okaże się, że jest ich znacznie więcej. -
Przyczepki rowerowe dla psów - jak się sprawdzają? Jakie wybrać?
Brezyl replied to zmierzchnica's topic in Pies i rower
Jeszcze znalazłam coś takiego. [URL]http://www.bikeovo.pl/produkty/przyczepka-doggy-tourer[/URL] chyba najporządniej zrobiony, gdyby tylko można go było zamontować z przodu. [URL]http://www.bikeovo.pl/galeria/doggy-tourer-przyczepka-rowerowa-do-przewozu-psa[/URL] -
Moja suczka ma rodowód z SWKiPR - jestem załamana!
Brezyl replied to Amberówna's topic in Wyżeł weimarski
[quote name='wronka']Widzisz, to jest tak... jestem wolontariuszem w schronisku i uwierz mi, że psów z prawdziwymi rodowodami (tatuowanych przez ZKwP) praktycznie tam nie ma. Zdarzają się pojedyncze przypadki, raczej rzadko. Natomiast piesków "w typie" mamy na bieżąco około 300 - w tym sporo ras "modnych" - jak ASTy, husky, ONki... Przypadek? Nie sądzę. Jeśli planowanie psa zaczyna się i kończy na szukaniu najtańszej opcji (ale oczywiście "rasowego", bo jakże to tak - nierasowy) to dla mnie to jest sygnał, że z właścicielem jest coś nie tak. I że jak przyjdzie zapłacić z dwa tysiące za niezbędną operację (tak, wiem - te z ZKwP też chorują, mimo tego że wskutek selekcji i badań prawdopodobieństwo wystąpienia problemów zdrowotnych jest mniejsze. każdy pies może zachorować) to się okaże, że szkoda pieniędzy, bo przecież miało być tanio. Posiadanie psa to jest przywilej, a nie konieczność. Szkoda, że niestety stosunkowo niewielka część społeczeństwa to rozumie.[/QUOTE] Witaj, na dogo wronka. :p Rzadko się zdarza, że nowa osoba na dogo ma tak wyrobione i przemyślane poglądy. Z reguły są to osoby z postami nic nie wnoszacymi do tematu, za to z przekonaniem o własnej nieomyślności i dogłebnej znajomości kynologii, o czym świadczy np: przeczytanie ksiązki Fennel czy Gałuszki. Także uważam, że posiadanie psa powinno być bardziej luksusem, niż koniecznością. Mam nadzieję, że następna nowelizacja ustawy, z przymusowym chipowaniem i centraną ewidencją położy kres pseudohodowlom, a raczej ich klienteli. Mało już kto o tym pamięta, ale przy poprzednim wejściu nowelizacji, zanim pseudo znaleźli furtkę wiele z nich zlikwidowało działalność. -
A mnie się wydaje, że ta akcja jest bzdurą i ma jedynie podnieść ego czy samopoczucie osób ją propagujących. Bo tak naprawdę, nie chodzi o kolce czy obrożę, ale o pracę z psem. Dla mnie halter jest narzędziem dużo bardziej restrykcyjnym dla psa, niż kolce. Dlaczego w Szwecji ponad 85% stanowia psy rasowe, a do egzaminów z posłuszeństwa podchodzi ok. 1/3 psiej populacji ? Zawody w róznych konkurencjach, są organizowane nawet w małych pipidówkach. U nas praktycznie nic się nie dzieje.
-
Moja suczka ma rodowód z SWKiPR - jestem załamana!
Brezyl replied to Amberówna's topic in Wyżeł weimarski
[quote name='czi_czi'] jak ludzie chca kupowac tanie/nietanie pseudo yorki to beda je kupowac czy tego chcecie czy nie, przestancie miec ludzi za totalnie bezmózgie ameby. to są ignoranci, idioci, ale to ich sprawa i ich pieniadze.[/QUOTE] Z tym się zgadzam, tylko małe ale. Ci ludzie powinni powinni później pokrywać koszty utrzymania tych psów, dopóki nie znajdą nowego stałego domu. A nie, ze się kupuje psa za grosze, a później wywala na ulicę lub oddaje do schronu i niech się inni martwią. [URL]http://serwisy.gazetaprawna.pl/samorzad/artykuly/794198,centralna-ewidancja-i-obowiazkowe-czipy-nowy-podatek-pomoze-w-walce-z-problemem-bezdomnych-psow.html[/URL] -
Przyczepki rowerowe dla psów - jak się sprawdzają? Jakie wybrać?
Brezyl replied to zmierzchnica's topic in Pies i rower
[quote name='zmierzchnica']Obciążenie w sensie kg? Przecież przyczepki są do 40 kg i do 50 kg... [URL]http://www.zooplus.pl/shop/psy/zabawki_szkolenie_psa/kosz_na_rower_psa/przyczepa_rowerowa/221191[/URL] [URL]http://www.zooplus.pl/shop/psy/zabawki_szkolenie_psa/kosz_na_rower_psa/przyczepa_rowerowa/223073[/URL] Ja się bardziej zastanawiam, jak to funkcjonalnie wygląda, czy ktoś przewoził psa i ma jakieś obiekcje, opinie czy uwagi. Dla jednego psa kupiłabym w ciemno, ale dla dwóch za taką cenę musiałabym być pewna, że to zadziała ;)[/QUOTE] Kurcze gdyby były tak zbudowane, że psa miałabym z przodu nie zastanawiałabym się ani chwili. A tak jadąc nie miałabym go na oku, co mnie lekko przeraża, bo chłopak ma czasem takie pomysły, że głowa mała. -
Przyczepki rowerowe dla psów - jak się sprawdzają? Jakie wybrać?
Brezyl replied to zmierzchnica's topic in Pies i rower
Obawiam się, ze obciążenie dla typowo psich jest za duże. Ale jak u nas pojawiłyby się riksze, to sama zastanawiałabym się dla mojego trzydziestoparu kilogramowego [URL]http://www.triobike.com/projects/triobike-mono/[/URL] [URL]http://www.wintherbikes.com/da/kategori/kangaroo[/URL] tylko te ceny :-( ale z drugiej strony typowe tanie wózki nadają się raczej na deptak dla co najwyżej mopsa czy buldożka, a nie w teren [URL]http://www.zooplus.pl/shop/psy/transporter_klatka_dla_psa/torby_transportowe/wozki_torby_na_kolkach/218899[/URL] -
[quote name='understandme'] Biorę pod uwagę także bordera, ale krótkowłosego, z tym że w tym przypadku odpadnie raczej ipo.[/QUOTE] W Czechach bez problemów znajdziesz IPO-wskie bordery.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='violetka']Moim zdaniem bez problemu można zauważyć kto będzie dobrym właścicielem dla psiaczka. Jednak przed sprzedażą lub adopcją powinniśmy dokładnie sprawdzić potencjalnego właściciela. Np. jakimś testem.[/QUOTE] Odkrywcze. Polecam kabałę lub wróżenie z fusów. Gdyby byłoby to takie proste, dział adopcji z dogo skurczyłby się o połowę. Nie wiem skąd się biorą u ludzi takie przekonania, że wszystko jest proste, łatwe i nieskomplikowane. Wejdzie na dogo z jednym postem i juz jest specjalistą od adopcji, z pięcioma specjalistą od kolczatek, itd, itp. Zrób dziewczę z 50 adopcji, z których nie będzie zwrotów, a psy czy koty będą szczęścliwe -nawet przy pomocy testu z 500 pytań i dopiero się wypowiadaj. Kurcze normalne przedszkole. W miarę merytoryczny wątek, wymiana ciekawych opinii i oczywiście zawsze się trafi odkrywca.
-
[quote name='Dioranne']Coraz więcej psów tej rasy bierze udział w IPO oraz PT, niektóre pojawiają się też na obi czy agi.[/QUOTE] Chyba więcej brało udział w IPO czy PT w latach 60-70 niz teraz. Dawniej były nawet użytkowane przez służby. Dzisiaj to rasa obarczona wieloma chorobami, niemal w zaniku. Z chorób: dysplazja, spondyloza, duża podatnośc na nowotwory złośliwe, czasami choroby serca, szczególnie kardiomiopatia.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Amber'] Ale bez obaw, wytłumaczę ci to na żywo, skoro przez internet masz utrudnione zrozumienie. Do zobaczenia.[/QUOTE] Zazdroszczę. Też chciałabym poznać panienkę w realu, a zwłaszcza jej cudownie wychowane psy. I porównać z moim, smutnym, zakolczatkowanym, wykorzystywanym.
-
[quote name='natalie25@vp.pl']Nie zamierzam startować w żadnych zawodach, chcę pokazać pozytywne metody i nie potrzebuję zawodów do tego.[/QUOTE] A myślisz, że zawodnicy nie używają pozytywnych metod ? Że te psy w obi machające ogonem z radości że pracuja wspólnie z przewodnikiem to robione są kolczatką i obrożą elektryczną. Że psy na agility, to kopniakami zmuszamy do skakania przez przeszkody ? Zawsze mnie bawią te wszystkie pozytywne szkółki, które rękami i nogami bronią się przed udziałem w zawodach ? Dlaczego ? Bo wyszłoby, że współpraca między psem, a przewodnikiem często bardzo, bardzo kuleje. A już najbardziej mnie bawi, jak tacy ludzie wypowiadaja się o psach sportowych, które często pracują na tak wielkich popędach, że w zyciu nie daliby sobie rady. Skoro tak bez problemu układasz psy, to co za problem wystartować w zerówce obi czy agi ? Przecież spokojnie do tego można się przygotować w miesiąc ? Co w tym trudnego ? No chyba jedynie to, że trzeba byłoby się czymś wykazać, czymś więcej niż wypisywanie pustych banałów na forach czy facebooku. [quote name='natalie25@vp.pl'] lecz jeśli widzę yorka lub jamnika lub pudla w kolczatce to uważam to za znęcanie się nad psem. [/QUOTE] Ja takich psów nie widzę, bo po cholerę yorkowi kolczatka. [quote name='natalie25@vp.pl']Nie przekonacie mnie, że nie da się wychować psa bez użycia kolczatki. znam psy bulteriery, amstaffy, cane corso i inne tego typu rasy które mają albo szelki albo zwykłe obroże i są łagodne, bez agresji. Nie szarpią i nic z tych rzeczy. [/QUOTE] Oczywiście, ze się da. Ale jak widzę, że w stronę mojego psa pędzi amstaff (choć znacznie częściej jest to lablador), którego paniusia nie jest w stanie utrzymać, zresztą najczęściej w szelkach, a nie w obroży, to zdecydowanie wolałabym aby był w kolcach. [quote name='natalie25@vp.pl'] Ja wiem swoje, Wy wiecie swoje i niech tak zostanie. Ja tylko nie wiem dlaczego tak się denerwujecie, tym, że chcę dobrze? że chcę pokazać że można inaczej? że są inne metody? Nie rozumiem tego ataku na mnie, czuję się tak jakbym to ja znęcała się nad zwierzętami, myślę, że lepiej byłoby się cieszyć z tego że ktoś chce dla zwierząt lepiej. Wymyśla nowe bardziej zjednujące ze sobą psa i człowieka... [/QUOTE] A czym się tu denerwować ? Nie bądż śmieszna, nie jesteś pępkiem świata. Bardziej się znęcacie wynalazkami w postaci kantarków, czy easy szelek, niż my kolczatkami. [quote name='natalie25@vp.pl']szkoda, że nie wszyscy chcą mieć psa przyjaciela tylko zawodnika w zawodach... [/QUOTE] Czy sądzisz, że mój pies nie jest moim przyjacielem ? Mam psa, którego przodkowie startowali w IPO 3, mondio 3, agility A3, obi 2 lub 3 nawet nie wiem. Myślisz, że takiemu psy starczy pół godziny na wybiegu dla psów ? On potrzebuje wyzwań, pracy. I ja mu to daję. I widzę, jak się zachowuje widząc, że wychodzimy na trening, a nie normalny spacer. [quote name='natalie25@vp.pl'] bo nie zależy mi na opinii kogoś kto nie chce spróbować czegoś innego tylko dalej tkwi w staromodnych metodach. równie dobrze można psa trzymać na łańcuchu bo przecież tak też niektórzy robią.[/QUOTE] Myślę, ze stosuje znacznie nowoczesniejsze metody od Ciebie. Przeczytałam chyba więcej książek o psach, niż ty normalnych w życiu. Miałam już klika psów, od schroniskowych z problemami, przygarniętych kundli i kupionych rasowców. Pracuję metodami pozytywnymi klikam, nagradzam, ale pies chodzi na kolcach, tępych, krótkich, ale kolcach, czasami na łańcuszku, czasami na obroży, czasami na szelkach.
-
[quote name='Wasylek']I proszę jeśli nie masz jakieś rady to nie skacz na mnie jeśli nie znasz mnie mojej babci i psa ;)[/QUOTE] A co tu można mieć za rady, 2-3 dni prawdziwej pracy z psem i taki problem znika, no ale po tylu miesiącach braku konsekwencji w wychowywaniu psa, to robota pewnie na tydzień (max dwa).
-
Moja suczka ma rodowód z SWKiPR - jestem załamana!
Brezyl replied to Amberówna's topic in Wyżeł weimarski
[quote name='rosa']Z ciekawości przejrzałam strony trzech organizacji (PFK, PKPR i SWKiPR), wszystkie trzy organizują wystawy. PKPR ma wpis, że ich rodowody uznawane są na całym świecie, a szczeniaki dostają 4-ropokoleniowe rodowody. Zastanawia mnie tylko na podstawie jakich wzorców oceniają psy.[/QUOTE] [URL]http://pkpr.strefa.pl/wystawy.htm[/URL] - całe multum wystaw, pewnie niektóre stawki w jednej rasie na wystawach ZKwP są wyższe niż ilość psów na całej wystawie PKPR [URL]http://pkpr.strefa.pl/wspolpraca.htm[/URL] - tu masz organizacje współpracujace, na których możesz wystawić psa z rodowodem PKPR, na żadnej z wystaw pod patronatem FCI psa nie wystawisz. A o reszcie to nawet nie ma co gadać. -
[quote name='Wasylek']Po pierwsze pies nie jest taką sobie zachcianką tylko jako ze mój tato ma tam firmę pełni rolę stróża razem ze starszym psem. [/QUOTE] Taa, mieszaniec w typie wyżła jako pies stróżujący. 75 % psów ze schronu ma lepsze [COLOR=#222222][FONT=Verdana]predyspozycje,nie mówiąc o wysterylizowanych sukach, które z psem znacznie łatwiej utworzyłoby zwarte stado. No i wreszcie pies babci, czy taty, bo już się gubię.[/FONT][/COLOR]
-
Moja suczka ma rodowód z SWKiPR - jestem załamana!
Brezyl replied to Amberówna's topic in Wyżeł weimarski
[quote name='aneta']Obowiązek chipowania w tych niby organizacjach nic nie wnosi, często się spotykam, że "wyprawka" takiego szczeniaka to m.in strzykawka z chipem (swoją drogą ciekawe z jakiego źródła pochodzą te chipy ... ) żeby sobie "właściciel" sam zachipował jak będzie chciał (!) Nikt więc nie wprowadza się też tych psów w bazę więc ,,,,, szukaj wiatru w polu jak pies za kilka msc zostanie znaleziony gdzieś tam w Koziej P...ie... [/QUOTE] Dzięki, za tą informację. Postaram się ją wykorzystać. -
[quote name='natalie25@vp.pl']Dalej nie rozumiecie, zachowanie psa jakiekolwiek jest wynikiem wychowania go, od małego. przekazując psu złe informacje ( naszym zdaniem dobre ale pies myśli po psiemu nie po ludzku ) wywołujemy taką a nie inną reakcję, jak pisałam miałam niejednego psa, teraz mam sukę wcześniej miałam różne, 30, 40 kg również, nic nie pisałam o małych psach... z każdym można poradzić sobie wystarczy tylko pomyśleć i dać z siebie więcej.[/QUOTE] Taa, a genetyka nie istnieje. Wychowanie jedno, genetyka drugie. Czy kiedyś pracowałałaś z psem pochodzącym z lini użytkowej, o silnych popędach ? [quote name='natalie25@vp.pl'] Co do tych szkoleniowców światowej sławy to nie słyszałam o nich. mam swoje wzory na których się opieram. np Jan Fennel Polecam książki zapomniany język psów, ja ćwiczyłam metody z książki na lekko zdziczałym owczarku niemieckim i bokserce, rewelacja!.[/QUOTE] No wiesz, jeśli swoją wiedzę opierasz o Fennel, to gratuluję. Zamiast wydawać kasę na jej książki, odłuż je na seminarium z Scucką, a może czegoś się nauczysz, bo na razie to nawet nie wiem do czego w Twoim poście się odnieść. Mając do wybory kolczatkę czy "kantarek" zawsze wybiorę kolczatkę, bo jest bezpieczniejsza dla psa. [quote name='natalie25@vp.pl']Polecam przeczytanie książek zapomniany język psów i zapomniany język psów w praktyce. Wiem że nie wszystkich przekonam, ale warto chociaż spróbować :) Zapoznać się. co do szkoleniowców to wiem że jest dużo ale warto znaleźć tego odpowiedniego...[/QUOTE] Wiesz, polecać coś, może każdy. Więcej, jeśli to lanie wody Fennel poleciłoby mi parę osób z dogo, o których coś wiem i mam szacunek dla ich wiedzy, czy dokonań, to pewnie nawet wypożyczyłabym je raz jeszcze i spróbowała ponownie przeczytać ten stek idiotyzmów. Ale jesli wchodzi na dogo jakaś panienka, przekonanana o własnej nieomylności, bez żadnej wiedzy teoretycznej i praktycznej, to takie polecanie jest śmieszne. Trochę skromności, przynajmniej parę seminariów u fachowców lub dobrej literatury (o co niestety w języku polskim trudno, bo większość wydawców wydaje takie "kynologiczne szmatławce" jak Fennel, parę startów i stanięć na pudle w obi czy agi i wtedy możemy pogadać. Na razie jesteś na poziomie kynologicznego analfabety, który chce prowadzić dyskusje na forum uniwersyteckim. Mniej pisz, więcej czytaj, ucz się, zapisuj na semi, startuj w zawodach. A wtedy pogadamy, a raczej wspólnie pośmiejemy się z tego co napisałaś dotąd, bo jak włożysz w to trochę pracy, to już za rok, nie będziesz w stanie uwierzyć, że takie rzeczy wyszły spod Twojej klawiatury.
-
Moja suczka ma rodowód z SWKiPR - jestem załamana!
Brezyl replied to Amberówna's topic in Wyżeł weimarski
[quote name='rosa']Tak sobie czytam i naszła mnie pewna myśl, że ustawa nie dość, że nie zlikwidowała problemu rozmnażania i handlu zwierząt niewiadomego pochodzenia, to jeszcze zrobiła wielką przysługę pseudo hodowcom. Wcześniej te szczeniaki były sprzedawane bardzo tanio (zdarzało się, że nawet 100 brali za takiego), natomiast po wejściu ustawy w życie wystarczy, że taki pseudo zarejestruje się w jakiejkolwiek organizacji i sprzedaje szczenięta po takiej samej (a nierzadko nawet wyższej) cenie niż te z ZKwP.[/QUOTE] Wybacz, ale mnie wystarcza, że takie zwierzę jest oznakowane, a w każdym związku, nawet kundelków z Pcimia Dolnego jest obowiazek z reguły chipowania. Więc w razie czego można wystawić rachunek za przetrzymywanie psa w schronisku czy jego leczenia hodowcy lub włascicielowi i warto, aby organizacje prozwierzęce i schroniska z tego korzystały. A jak ktoś jest kompletnym idiotą i kupuje psa rasowego, a nie wie jaka jest różnica między ZKwP a tworami postyczniowymi to już jego problem, lubi wyrzucać pieniądze, niech wyrzuca. Przecież każdy normalny nabywca, zanim zdecyduje się na hodowlę, a póżniej konkretny miot, sprawdza wszystko co znajdzie w necie, na temat, hodowli, matki, ojca szczeniąt, chorób charakterystycznych dla rasy. To przecież podstawa. Zobaczcie ilu ludzi, na forach pyta się o konkretne hodowle, szuka ludzi, którzy kupili z nich szczeniaka. Dzisiaj, dostęp do wiedzy, dzięki internetowi jest niemal nieograniczony, tym bardziej, ze kupno szczeniaka powinno być decyzją bardzo przemyślaną, a nie szukaniem na ostatnią chwilę prezentu pod choinkę, czy na urodziny dziecka. -
[quote name='Wasylek']Pomóżcie bo ja już nie wiem jak go oduczyć skakania... Ale może od początku... pies mojej babci, nie ma jeszcze roku, mieszaniec w typie wyżła.[/QUOTE] Pewnie odziedziczył po wyżłach, chęć do pracy, której nie ma gdzie zrealizować, bo nikt z nim nie pracuje. Niestety pies to nie pluszowa zabawka, którą kiedy się znudzi odkłada się na półkę, z psem się pracuje. Dlaczego babcia nie wzięła ze schroniska, starszego pieska, któremu wystarczyłaby miska żarcia, krótki spacer i dużo głasków. I byłby szczęśliwy do końca życia. U nas bacie biorą sobie szczeniaczki, często nawet bardzo żywiołowe i wyrastają z nich niewychowane, rozwydrzone psy. Kurcze, dlaczego niemieccy emeryci z reguły biorą ze schronisk psy stare, a polscy tylko "sceniacki", bo babcia sobie wychowa tak jak chce. A później się to tak kończy.
-
"Hodowla" MOGADOR - uważajcie!
Brezyl replied to GinewraVance's topic in Cavalier King Charles Spaniel
[quote name='bogi']Hodowla Mogador na stronie klubu hodowców Royal jest Mogador FCI,taki przydomek istnieje w spisie przydomków Związku Kynologicznym,natomiast Pani sprzedaje szczenięta z rodowodami Klub Hodowców Rasowych Psów i Kotów - CIEKAWE:mad:[/QUOTE] A dlaczego sądzisz , ze hodowla FCI hodujaca czarne terriery rosyjskie ma coś wspólnego z tym pseudo ? Na początek zgłosiłam Royalowi, aby usunął to FCI, bo gdyby ten twór miała to w nazwie, to i na tablicy by to ogłosił, a tam FCI nie ma [URL]http://olx.pl/oferta/szpic-miniaurowy-pomeranian-CID103-ID5Epwj.html[/URL] Swoją drogą szukanie miotów po bazie hodowców Royala, jest trochę dziwne. Ja raczej takich bym omijała, bo nie najlepiej świadczyłoby o ich wiedzy o karmach, a to raczej podstawa hodowli. -
[quote name='Zatoichi'] Sprawdzałem tautaż. Czipa powinien chyba sprawdzić Vet, w sumie nie pomyślałem o tym..ale nie sądzę, żeby ktoś wywalił z premedytacją zaczipowanego psa.[/QUOTE] Nie masz pewności, czy psa porzucił właściciel. Wiele psów odnalazło się parę województw dalej, a własciciele szukali psa tylko w najbliższej okolicy. Zgłosiłabym mimo wszystko psa na forum owczarka niemieckiego, może własciel go szuka.
-
[quote name='Zatoichi'] jest Długowłosym Owczarkiem Niemieckim (ok, w typie - bez rodowodu). [/QUOTE] Sprawdzałeś tatuaż, czipa. Czasami na bruku, co prawda dużo rzadziej, ale jednak się zdarza ląduje rasowy pies. [quote name='Zatoichi'] Frida jest bardzo o mnie zazdrosna. Nie odstępuje mnie na pół kroku jeśli wyjdę na ogródek. Co gorsza odgania ode mnie Odiego powodując jego silne rozgoryczenie. Póki co próbuję ją strofować, nie chcę jednak przesadzić - nie znam jej przeszłości. Propozycje postępowania? [/QUOTE] Nie puszczanie psów przez jakis czas na ogród razem, natomiast wspólne spacery poza teren jak najbardziej. Przystosuje się do życia na zewnątrz na pewno, aczkolwiek sądzę, że juz jesienią wyląduje u Was w domu. [quote name='Zatoichi'] Mamy problem z karmieniem - z oczywistych względów Frida jest dość napalona na jedzenie. Początkowo karmiłem psy osobno, dziś jednak spróbowałem karmić je razem wychodząc z założenia, że pomimo iż chuda- nie powinna być już po tych kilku dniach głodna. Psica próbuje jednak odbierać Odiemu jedzenie (on nauczony jest żyć z innymi psami, do tego jest łagodny - nie próbuje walczyć, jada miska w miskę z kotami). Czy należy karmić je razem? Jeśli tak to jak zrobić to technicznie, żeby nie było burd? [/QUOTE] Odpuść sobie, tym bardziej,że pies ma być na dworzu. Jeśli powstaną jakieś scysje przy jedzeniu, przeniosa się na zycie codzienne. Nie ma sensu ryzykować, przynajmniej w najbliższym czasie.
-
[quote name='KAT2707']Świetnie, naprawdę cieszę się, że Foresto tak dobrze zabezpiecza Twoją sunię. To niestety nie zmienia faktu, że mojego psa przed kleszczami chroni wyłącznie w okolicach karku i głowy. Nie proszę o opinię nt. Foresto, bo mam ją od 1,5 miesiąca i daleka jestem od wystawienia jej pozytywnej oceny.[/QUOTE] Moze przed spacerem parę razy przejedź nią psa pod włos, aby drobiny osadziły się na całym ciele. Obrożę trzeba dobrać pod psa i pod środowisko. Na jednym będzie działała super, drugi pies z tego samego spaceru wróci z kleszczami. Podobnie, gdy wyjedziesz w inne miejsce, nagle może się okazać, że działa znacznie słabiej lub lepiej niż w miejscu zamieszkania. Kleszcze na takie środki też się z czasem uodparniają.
-
[quote name='DagaK']Ściągam tylko wtedy, gdy pies chce poszaleć w wodzie, popływać - zakładam po kąpieli. Natomiast zapach niknie, ale nie całkowicie. Mnie nie przeszkadza, Axowi również, a że jest skuteczna, to nosi od kilku lat. :cool3:[/QUOTE] Skuteczność zależy od psa i miejsca, są takie gdzie kleszcze na kiltex a raczej zawartą w niej substancję się lekko uodparniają. Starcza spokojnie na ponad pół roku, ale jak masz labka czy innego wielbiciela codziennych kąpieli, to lepsza jest wodoodporna foresto. Ogólnie działanie obroży jest wypadkową organizmu psa i środowiska zewnętrznego (jaki środek w danym miejsciu jest najczęściej używany przez psiarzy). Zapach się utrzymuje nawet po roku, więc nie jest związany z jej działaniem.