Brezyl
Members-
Posts
1621 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Brezyl
-
Tak dlatego szukam opini kogoś, kto siedzi w rasie. Tam jest masa chorób dziedzicznych, które są dużo groźniejsze niż dysplazja. Nie wiem czy ta hodowla jest czołowa w rasie, czy po prostu lubią jeździć i wystawiać psy po całej Europie. A ponieważ ta rasa to nie moja bajka, nie chcę wchodzić w to głębiej szukając danych po necie. Moża ktoś już się interesował sie tą rasą lub portugalczykami i mógłby podzielić się wiedzą.
-
[quote name='Totusiowo'] nie załatwiał sie bo nie chciał, próbowałam go wysikać w Niemczech na mate ale chyba żeśmy sie nie dogadali bo zamiast sie wysikać to sobie usiadł na niej :)[/QUOTE] Jest sposób aby to zrobić. To odwrota sytuacja z uczeniem psa czystosci w domu, kiedy pies nauczony siusiać na gazety, ma problem z załatwianiem się na zewnatrz. Wtedy bierzesz gazetę rozkładasz na dworze i nagradzasz za siusianie, na następnym wyjsciu składasz gazetę na pół, nagradzasz za siusianie, coraz bardziesz zmniejszasz gazetę, aż psiak siusia na trawę. Jeśli się wie, że trzeba będzie odbyć długa podróż, pociagiem czy samolotem, uczymy załatwiać się psa na gazetę w różnych miejscach i później spokojnie można w pociągu w wc rozłożyć gazetę i pies się załatwi i na lotnisku, na macie na której położymy gazetę też.
-
Ja naprawdę nie widzę nic złego w hodowli suki Kowalskiego z repem Nowaków z sąsiedniego podwórka, o ile psy mają uprawnienia i badania, do których wyniku jestem w stanie dotrzeć. Nie każdy chce mieć psa wystawowego, który będzie kosił wszystko na ringach, ani psa pracującego. Często wiele ludzi prowadzących dobre hodowle zaczynało własnie od takiego przypadkowego psa, z przypadkowego miotu. A gdyby od tego nie zaczeli, pewnie nie wsiąkli by w kynologię. Ja np. kompletnie nie liczyłam, że będę miała tak dobrego psa, szukałam psa zdrowego, poprzedni miał padaczkę, z którym mogłabym sie pobawić w sport, z podkreśleniem pobawić. O wystawach nie myślałam, tzn. wiedziałam ze raz do roku wystawię psa w moim mieście, ale robienie championatu, itp. rzeczy kompletnie mnie nie interesowało. Wracając do miotu po psach Kowalski-Nowak, to czasami są bardzo fajne psy, mimo ze ich właściciele nie siedzą w liniach, genetyce i nie zakładają wielkich hodowli. I niech mają do tego prawo, wolę żeby ludzie mieli mozliwość nabycia psów od takich osób, niż zaopatrywali się w pseudo, a nawet czasami w superhodowlach, w których psy na codzień siedzą w klatkach i wyciągane są tylko na wystawy, a z wynikami badań robi się cuda niewidy.
-
[quote name='Totusiowo']Całosć podróży plus przeprawy na lotniskach około 20 godzin tyle sie nie załatwiał - ale nie chciał też jesc ani pić. [/QUOTE] Podejrzewałam, ze tak będzie. Pies jak jest nauczony czystości ma olbrzymi dyskomfort, aby się załatwić w kennelu.
-
Choćby po to, aby była różnorodność w rasie. W belgach jest problem z padaczką, gdyby jednak wszystkie psy niosące gen padaczki nie rozmnażać, spadłaby częstotliwość jej występowania, ale pula genetyczna tak by się się zmniejszyła, ze zaraz hodowcy zaczeliby mieć inny problem np: z dysplazją czy wnętrostwem. Życie nie znosi próżni. Jeśli suka jest w stanie wyjeździć uprawnienia, a własciciel chce ją dopuścić, niech rozmnaża. Lepiej w związku, niż w pseudo. Może nie być piekna, ale nieść fajny charakter i być świetnym domownikiem i kochanym psem rodzinnym. A my czesto mamy dane chocćy o jej zdrowiu. Bo może sie okazać że wszystkie super suki zostaną pokryte jakimś cudownym importowanym repem, a po dwóch pokoleniach okaże się , że zabrneliśmy w jakiś ślepy zaułek z padaczką, czy dysplazją i wtedy, te zwykłe pieski Kowalskiego mogą się bardzo przydać, jako dopływ świeżej krwi.
-
Czarnego belga, czyli coś co się nazywa groenendael. I w przypadku belgów minęły te czasy, że połowę stawki na wystawach stanowiły psy z zagranicy, bo brały wszystko. Ostatnio na polskich ringach, jest dużo mniej gości, bo robi się dużo kryć za granicą, najlepszymi reproduktorami i nie jest już tak łatwo wskoczyć na pudło. Masz rację. Plus sędziowie mają lepszy dostęp do materiału hodowlanego (ostatecznie jeżdżąc oceniać za granicę, widują rocznie setki przedstawicieli danej rasy z róznych linii), hodowcy też chętniej sprzedadzą sędziemu szczenię, bo wiedzą, że pies będzie wystawiany nie tylko w kraju i będzie podnosił renomę hodowli. Inna sprawa, że można mieć dostęp do najlepszych linii, a i tak nie wyhodować nic wartego uwagi. To właśnie to mioty z dwóch super championów, z których wychodzą tylko przeciętne psiaki. To nawet nie kwestia przydomka. Większość sędziów siedzących w danej rasie, rozpoznaje psy po danym reproduktorze, czy z danej hodowli. Czasem sie nawet mówi o danym reproduktorze, że przenosi na potomstwo, np: piękna głowę. Zresztą sami wiecie, oglądając konkurencje hodowlane, że nawet jakby psy pomieszać, to w miarę dobrze każdy by je rozdzielił do prawidłowych stad.
-
Ludzie, sorry ale czy Wam odbiło ? Z jednej karmy suchej na drugą przechodzi się delikatnie przy psie którego się niezna przez kilka dni, a wy od razu przechodzicie na barfa ? Przecież ten pies nie ma odpowiedniej flory bakteryjnej. I mimo wymiotów, dalej ładujecie w niego kości ? Jak najszybszy powrót do karmy suchej. Dać psu odżyć przez 2-3 tygodnie, spróbować przejść na gotowane, twaróg, jeśli wszystko będzie w porządku, wprowadzić żwacze i stopniowo przejśc na mięso surowe plus owoce warzywa, 2-3 tygodnie będzie wszystko w porzadku, dołożyć kości. Wszystko robić powoli i obserwować, aż strach pomysleć w jaki stanie pies ma teraz przewód pokarmowy. Zdecydowanie odwiedziałabym weta, do karmy suchej dodała jogurtu z gotowanym siemieniem lnianym, aby zlikwidować podrażnienia. Jeżeli to nie pomoże to ryż rozgotowany z marchewką , drobno pokrojonym kurczakiem i rozgotowanym siemieniem lnianym. Najważniejsze teraz tu uspokoić układ pokarmowy, pilnować czy pies sie opróźnia, czy zmielone kości nie zaczopowały jelit. Sorry za początek, ale czasami ogarnia mnie przerażenie nad brakiem myślenia.
-
[FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana] Co do układów to z własnego doświadczenia muszę to przyznać, z tym że mam rasę nie na topie i żaden sędzia nie hoduje tych psów. Obawiam się, ze w przypadku ras najmodniejszych, a także tych, które są w rękach sędziów wyglądać to może inaczej. Muszę przyznać, że mimo iz moją rasę wystawia się bez żadnych udziwnień, z marszu, co więcej na ringu baran żawsze ustawia się jak krowa (cow normalnym życiu mu sie nie zdarza) to bardzo rzadko wychodzimy bez BOB-a, bo klasę wygrywa zawsze (no z wyjątkiem klubówki za granicą, gdzie raz był drugi i trzeci). Dotąd tylko raz był wystawiany przez osobę zajmujacą się amatorsko handlingiem i muszę przyznać, że w ruchu nie poznałabym własnego psa, chyba wtedy dopiero dotarło do mnie co widzą w nim sędziowie. Także co dopiero mówić o rasach, gdzie przygotowanie psa ma duże znaczenie, to może mieć wpływ na ocenię psa sięgający nawet 80%.[/FONT] [FONT=Verdana]Więcej, gdy ktoś bawi się w wystawy na poziomie światowym i zna ten światek, to przygotowuje psa nawet nie pod konkretną wystawę, a konkretnego sędziego. [/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]Wiesz wbrewp ozorom to niewielki światek, ciężko do niego wejść, ale jak się hodowla zadomowi na topie, to ciężko z obiegu wypaść. No i niestety, często to są psy chore, z wadami, robi się wczesne operacje, zabiegi, ustawia zgryz, ściąga hormonalnie i nie tylko jaja, czasami inwestuje się w implanty. To jak wenezuelskie wybory miss, ze świecą szukać dziewczyny bez operacji plastycznej, o farbowaniu sierści już nie wspomnę. [/FONT] [FONT=Verdana] To działa w obie strony. W takich hodowlach kupują ludzie, którzy chcą psa wystawiać i są nastawieni na to, że będą mieli championa i to nie na skalę krajową, ale przynajmniej europejską, często takie psy są sprzedawane/kupowane jako podrostki, po wymianie zębów, aby mieć pewność, że pies będzie bez wad. W takich hodowlach często repy, są przesyłane od hodowli do hodowli, od kraju do kraju, aby kryć tam suki a przy okazji zaistnieć na krajowych ringach. W karierze wystawowej liczy się także handler, w przypadku wielu ras dobry grooming i nawet przeciętny pies bez jakiś wad budowy ma szanse zostać championem.[/FONT] [FONT=Verdana]Co do tego co jest na stronach hodowli. Ja mam większe zaufanie do hodowców, którzy piszą prawdę, jak widzę dużą hodowle i żadnych problemów: prześwietlenia, jaja, zgryz na 5+ to nie wierze w cuda, statystycznie może tak wyjść przy 3-4 miotach, ale kilkunastu czy więcej wypuszczanych z hodowli już nie. O psach podobnie jak ludziach można powiedzieć, że nie ma psów zdrowych są tylko niezdiagnozowane. [/FONT]
-
Nie ma problemu, zaraz poszukam linka do jakiegoś artykułu naukowego, żeby wiedzieli czego dokładnie szukac, tylko czworołapa nakarmię. http://www.apubasenjis.com/OVMAProc1.htm wystarczy wrzucić w translatora googla głównie chodzi o rozdział Aberrant Behavior and Thyroid Dysfunction - co prawda w tym artukule nie wymienia się malamutów jako rasy z tym problemem, ale w wielu artykułach spotkałam sie z podkresleniem tej przypadłości i potrzebą robienia wyników u młodych psów, jeszcze przed wystapieniem objawów, bo rasa ma z tym problem.
-
Przejrzałam wątek i zastanawiam się czy robiąc Bronkowi wyniki, sprawdzaliscie kiedykolwiek poziom TgAA. U tej rasy często występuje niedoczynność tarczycy, psy przy niej robią się potężne, maja tendencje do tycia, zwiększa się znacznie poziom cholestrerolu, ale najwazniejsze z tego jest powiązanie niedoczynnosci tarczycy z agresją. W wielu krajach, przy nieuzasadnionej agresji, pierwsze co się robi to wyniki w tym kierunku. Wyrównanie poziomu hormonu tarczycy, przez jego podawanie znacznie zmniejsza poziom agresji. Jeśli następnym razem trafi się wam taki agresor, warto to sprawdzać.
-
I jeszcze jedna fajna postać w "psim" świecie Sylwia Trkman, jej rekord najwyższe w zawodach mistrzostw swiata agility miejsce psa ras północy nie został od 1997 czy 8 roku do dziś pobity. To jej normalne życie z psami [URL]http://www.youtube.com/watch?v=vLYPE2oMaZQ[/URL] , nie oszukujmy do takiego poziomu korzystając z teorii dominacji nikt by nie doszedł. Na wielu filmikach są proste sztuczki, które można nauczyć każdego psa, są i te skomplikowane, których lepiej nie próbować. Tutaj jest jej strona [URL]http://silvia.trkman.net/[/URL] , zobacz filmiki z psego przedeszkola prowadzonego przez nią, np: tem [URL]http://www.youtube.com/watch?v=2WPzMzBC3Zc[/URL] tu najlepiej widać, bo to są szczeniaki prowadzone przez własnych włascicieli jaka radość daje psom praca z człowiekiem. No i mój ostatni ulubiony filmik [URL]http://www.youtube.com/watch?v=VNkaQGCy9d4[/URL]
-
Szare to, kudłate, szybko się przemieszcza.
Brezyl replied to JednoPytanie's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
Wstaw w innym miejscu i daj linka. Podpowiemy jaka rasa lub w jakim typie rasy jest psina. Jeżeli rasowy, to należałoby zgłosić hodowcy, jeśli nie to w najblizszym schronisku, bo może się okazać, że to nie własciel psa porzucił. -
Jesli naprawdę interesuje Cię to zagadnienie to w marcu jest seminarium [URL]http://psiawachta.pl/etologia-a-szkolenie-psow/[/URL] jak chcesz się dobrze do niego przygotować, to prof Adam Miklósi stworzył Family Dog Project, na stronie internetował są udostepnione najnowsze publikacje naukowe dot. tej tematyki [URL]http://familydogproject.elte.hu/publications.html#2005[/URL] niestety publikacji tego typu w języku polskim jest niewiele. No i zachęcam do pracy z psem, naprawdę do zerówki z obi mozna się przygotować spokojnie samemu, z agility jest większy problem, ale technikę można cyzelować na naprawde kilku przeszkodach, nie trzeba miec całego toru, coraz modniejsze staje się "pasienie" pilek, to też można ćwiczyc samemu, nie mówiąc już o tropieniu. Jak zaczniesz z psem pracować, to naprawdę spojrzysz na współpracę z 4-łapem, od zupełnie innej strony niż prosty układ hierarchiczny. No a żebyś zaczął od czegoś łatwiejszego, niz prace naukowe to polecam [URL]http://www.owczarek.pl/szczeniak_w_domu?PagePosition=1[/URL] blog o wychowywaniu szczeniaka, warto przeczytać nawet jak się ma w domu tylko seniora. Łopatologia do kwadratu, ale sam zobaczysz, że współpraca z psem daje znacznie lepsze rezultaty niż dominacja. No i rysunek jaki powinien być stosunek współpracy do dominacji w ludzko-psim związku, na dole strony [URL]http://www.dogscribbler.com/index.php?option=com_content&task=view&id=68&Itemid=65[/URL] jak widzisz zaufanie psa do człowieka i chęć współpracy pełnią o wiele większą rolę niż stosunki hierarchiczne.
-
[quote name='Losiek1990']Do mnie pasuje? każdy ma prawo do własnego zdania. [/QUOTE] Oczywiście, niektórzy wierzą że Słońce krąży dookoła Ziemi, a czane koty są wysłannikami szatana. Każdemu wolno wierzyć w każdą bzdurę. Ale rozmowa toczy się o teorii naukowej. Swego czasu teoria dominacji była odkryciem, które zresztą znacznie poprawiło sytuację zwierząt. Była prosta, zrozumiała dla każdego idioty. Bo co większość ludzi zapamiętuje z ksiązki Fishera ? Własnie informacje o dominacji i ustawieniu psa w hierarchii, Ci inteligentniejsi większą uwagę zwrócą na rytuały, zapewnienie psu odpowiedniej ilosci ruchu, socjalizacji, odpowiedniego zywienia. Książka jest napisana fajnym, prostym językiem, normalna popularnonaukowa literatura dla mas. Rozumiem, że jesteś zafascynowany prostotą teorii, choć w ujęciu naukowym nie jest już ona taka prosta do strawienia i posiada wiele luk. Pewnym problemem jest natomiast Twoja próba narzucenia jej jako obowiązującej ludziom, którzy przeczytali trochę więcej książek od Ciebie, wychowali znacznie więcej psów (i to często problemowych), startują z psami w zawodach, prowadzą hodowle, pokończyli studia, kursy poświęcone psychice psów lub ogólnie psom, jeżdzą na seminaria. Zapewnie większość z tych ludzi swego czasu przeszła podobną do Twojej fascynacji teorią dominacji, ale było to tak dawno, ze dzisiaj ze współczesną wiedzą dot behawioru psa uśmiechają sie pod nosem, jakie to były piekne czasy, gdy wszystko wydawało sie tak proste. Także zamiast tracić czas i troszkę się ośmieszać wiedzą sprzed jakiś 15-20 lat, poczytaj trochę poważniejszych rzeczy na temat zachowań psów, pojedź latem na jakis obóz szkoleniowy, seminarium, przygotuj psa do zawodów, wystartuj, mam nadzieję, że kiedys staniesz na jakims pudle. A jak Ci się to uda będziesz wtedy z łezką w oku czytał, swoje wypociny na forum i zastanawiał się jak mogłeś być taki naiwny i pewny siebie. Bo czym więcej się bedziesz uczył o psach, tym więcej pokory bedziesz miał do własnej wiedzy (na dzień dzisiejszy raczej niewiedzy ).
-
[quote name='barbarasz49']Przykre jest to, że tak słabo oceniasz umiejętności weterynarzy,oni wybierają ten zawód z miłości do zwierząt i niektórzy oprócz wiedzy o chorobach i leczeniu poszerzają ją, interesując się psychiką i zachowaniem zwierząt.Ja przynajmniej mam dla mojej suki takiego weta.Niczego nie można uogólniać.[/QUOTE] Tych wybierajacych zawód z miłości jest może 15-20% i duża część niekończy studiów. Nadwrażliwość na los zwierząt jest na tych studiach raczej przeszkodą, np: praktyki w rzeżniach, krojenie żab, które wcześniej trzeba usmiercić. 8 godzin w gabinecie plus wezwania domowe, czasem zarwane nocki, wezwania w niedziele, a trzeba być na bieżąco z nowymi lekami, literaturą fachową, sprawami administracyjnymi - większość weterynarzy ma własna dzialalność. To wszystko wymaga czasu. Pewnie, dla laika weterynarz jest guru, ale dla osoby zorientowanej w temacie ich wiedza jest często niewielka. Nie zapomnę, jak Państwo przekonywali mnie, że nie mam belga, bo wet powiedział im, iż ich pies jest prawie gronkiem. Tyle tylko, ze pies do złudzenia przypominał chodskiego zarówno budową jak i podpalanym kolorem sierści. Zresztą, ja chcę aby wet dobrze mi psa zdiagnozował lub odesłał do specjalisty, gdy sam nie jest w stanie, z czym wcale nie jest łatwo i był dodatkowo specjalistą w jakiejś węższej dziedzinie, ale tak na bieżąco z literaturą światową i wyposażeniem gabinetu. Tak naprawdę ja, mieszkając w 400 tys miescie mogę liczyć tylko na 3 wetów do których mam zaufanie. Co do studiów, już od dziesiątek lat się mówi o podzieleniu wety na dwie specjalizacje, tych którzy chca leczyć i tych, którzy planują karierę w administracji weterynaryjnej, laboratoriach i rzeźniach. Program jest strasznie przeładowany, a o psychice zwierząt wiadomości programowe są dosłownie szczątkowe.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Martens'] A Brezyl, z ciekawości, czemu akurat przy samotności żywienie naturalne? Bo ja mam odwrotne obserwacje; na barfie psy sikają mi więcej, niż na suchym. Na gotowanym to już w ogóle katastrofa.[/QUOTE] Pies adoptowany lub ze schroniska będzie raczej na 100% sterylizowany. Pies ma ta szczególną właściwość, że potrafi zagęszczać mocz, stąd możliwość dość długiego powstrzymywania się od jego oddawania. Karma sucha zmienia pH moczu i istnieje silna korelacja między chorobami pęcherza, głównie związana z tworzeniem się kamieni. Jeśli Cię to bardziej interesuje to mogę spróbować się dokopać do notatek z fizjologii psa, wtedy opiszę to dokładniej. Ponieważ za zagęszczenie odpowiada jeden z hormonów, częściej ten problem wystepuje u zwierząt sterylizowanych, które mają zaburzoną gospodarkę hormonalną. Jeżeli pies karmiony suchą karmą, nie musi się szczególnie wstrzymywać z oddawaniem moczu, problem ten występuje w śladowych ilościach.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Ketler'] Na podobnym portalu wypełniłem ankiete i wg niej idealnymi psami dla mnie będą: jamnik, labrador retriever lub owczarek szetlandzki. W grę wchodzi też adopcja psa ze schroniska. [/QUOTE] Żadnej z tych ras nie widzę, w kontekście tak długiego samotnego przebywania w domu. No i szetland czy jamnik to wulkany energii i raczej psy dość szczekliwe, co akurat w bloku zaletą nie jest. Roczny szczeniak także będzie się nudził przez tak długi czas samotnie. Raczej w Twojej sytuacji widziałabym dwa koty, niż psa. Jeżeli jednak zdecydujesz sie na psa, to raczej z domu tymczasowego, min 2-3 lata, lubiącego się wysypiać, natawionego na dotyk (wbrew pozorom nie wszystkie psy to lubią) bardzo nakierowanego na czlowieka, bez obaw przed podniesieniem głosu, nie nakręcającego się za bardzo w sytuacjach stresowych, raczej o bogatej mimice, tak abyś od razu miał informację zwrotną czy pies nie jest w dyskomforcie, lubiącego sobie "pogadać" z człowiekiem. Pamiętaj, że przy tak długim pozostawaniu psa w mieszkaniu bez mozliwości zalatwiania się, raczej trzeba pomyśleć o żywieniu naturalnym niż gotowych karmach.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Bylismy w 2011. Stawka 3 szt. :crazyeye: 1 długowłosy (polski), 2 krótkowłose - jeden polski, drugi pies miał rodowód z AKC. Były Dexter i Carina [URL]http://www.mankowazagroda.com.pl/psy.html[/URL] i Opdykes Midnight Miracle [URL]http://www.lanebern.com/mirrac.htm[/URL] Spotkamy się na miejscu, to pogadamy. Mój psiur jeszcze nigdy nie widział tak wielkiej panny, więc jestem ciekawa jak się zachowa. Wtedy była tylko międzynarodowa. W tym roku pierwszy dzień krajowa, drugi międzynarodowa.
-
[quote name='MegWks77']a co sądzicie o chow chow? zastanawiam się czy nie kupić psa tej rasy[/QUOTE] A czy nie prościej byłoby poczytać o tym na forach poswięconych rasie ? Bo co Ci mamy napisać, dla jednej osoby będzie to pies wspaniały, inna sobie nie da z nim rady. Mamy zgdadywać czy masz lat 9, czy 59 ? Czy miałaś jakiegoś psa, czy nie ? Podobno nie ma głupich pytań, tylko głupie odpowiedzi, ale chyba przysłowia nie zawsze są prawdziwe. Pies piekny, dla jednych łatwy, inni na nim polegną. Wbrew wyglądowi to pies o bardzo specyficznym charakterze, często próbujący ustawiać domowników, mimo małej populacji dość często lądujacy w schroniskach [URL]http://www.club-chow.pl/viewforum.php?f=27&sid=44ebed4e0883590653d3bec9c51f2889[/URL]
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='paulaprzygoda']a czy ktokolwiek ma jakieś namiary na hotel dla psów w berlinie? w necie NIC nie mogę znaleźć.... :( z tego co się trochę rozeznałam (a rozeznać się na stronach niemieckich to istna katorga!-zero tłumaczenia na inne języki, brak zestawień z poprzednich wystaw) - w mojej rasie - bernardyn- wystawiają w 99% niemcy, więc może uda nam się coś zdobyć :)[/QUOTE] [URL]http://www.berlin.city-map.de/01010006/hotele-dla-psow[/URL] Niestety my ze Szczecina, dojeżdzamy z domu, więc podrzucam tylko adresy, a zorientować musicie się sami. Co do wystawy, dużo polskich psów odnosi sukcesy, my byliśmy w Berlinie tylko raz, była to nasza pierwsza wystawa zagraniczna i pies spokojnie zdobył BOB-a, choć jako jedyny w swej rasie był z Polski, resztę chyba stanowiły psy z Niemiec. NIestety na półce nie nie widzę katalogu, ale jak wpadnie mi w ręce, a nikt wczesniej nie udzieli Ci informacji, to napiszę, jakie były stawki benków.
-
[quote name='barbarasz49']Myślę,że to byłby dobry wybór,a jeżeli jeszcze masz dom z ogrodem to taki pies na pewno miałby się dobrze.[/QUOTE] A co ma piernik do wiatraka ? Zakładacie stowarzyszenie zapłotowych ujadaczy ? [quote name='barbarasz49']Dobrze ułożony retriever,to sama radość w domu.[/QUOTE] Tylko gdzie te dobrze ułożone labki i goldki są. Bo spotkać je w realu jakoś trudno.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='lovelator']Racja,no fakt... może rozważę goldena retviera?[/QUOTE] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Wiesz, może na początek pobawisz się w DT, poznasz trochę psów w typie i może po 2-3 latach będziesz wiedziała czego chcesz. Rozumiem, że myśląc o hodowli człowiek wachasię między kilku rasami, ale jak całkiem nie wie czego chce to raczej nie powinien się za to brać. [/FONT][/COLOR]
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Brezyl']Z wielką chęcią publicznie Pania przeproszę, jeżeli uzyskam informacje o psach z Pani hodowli startujących w jakichkolwiek zawodach, choćby w Pcimiu Dolnym. Choć mając taki super materiał hodowlany, po wpisaniu nazwy hodowli i przy tylu psach wypuszczonych w świat, to odnosników w wyszukiwarce powinno być multum. Przyznam się, ze mi nie udało się nic znależć.[/QUOTE] A ja mimo, że nie uzyskałam informacji, które chciałam, przepraszam. A co mi tam. Psy mają się dobrze i to najważniejsze. Moim zdaniem, źyją za bardzo w sforze i mają za mały kontakt bezpośredni z człowiekiem, jak na tę rasę, ale wygląda że i tak mają lepiej niż 95% ON-ków w Polsce, które albo pełnią rolę zapłotowego ujadacza, albo odwrotnie kanapowca, wyprowadzanego 3 razy dziennie dookoła bloku. Może jak będę przejazdem w okolicy to wpadnę obejrzeć na własne oczy jak to wygląda. Natomiast stronę zdecydowanie trzeba zmienić, przy jednym miocie rocznie wystarczyłaby. Przy tak dużej ilosci wypuszczonych w świat szczeniąt potrzeba czegoś innego. Rozumiem, ze nie ma na to czasu, ale tworzy się zamknięte kółko. Ludzie nie uzyskują ze strony podstawowych informacji i szukają dalej, w innych hodowlach, mimo że mogłoby się okazać, ze Twoje psy w sporcie całkiem nieźle by sie sprawdziły, mówię oczywiście o sporcie amatorskim, nie na jakimś wysokim poziomie, ale takim aby obu stronom psu i przewodnikowi sprawiało to przyjemność. Ja jednak przykładam duzą wagę do startów psów, obojętnie w jakich sportach, bo jednak wyniki we współzawodnictwie to coś zupełnie innego niż nawet ocena doskonała w egzaminie PT czy IPO. Wielka szkoda, ze Twoje psy nie startują. Jako przykład strony, która mi osobiscie się podoba - wrzucam link do hodowli z Kovarny, co prawda belgi nie ON-ki - ale to jedna z bardzo dobrych stron [URL]http://www.zkovarny.com/new/en/index.php[/URL] Tu od razu mam przegląd wszystkich psów, które wyszły z tej hodowli - wchodzę w statystykę, póżniej w zdrowie i mam przegląd wszystkich miotów z danymi o prześwietleniach, wnętrach, badaniach oczu, chorobach, które psy przeszły, przyczynach zejścia psów. W sportach, co pies trenuje, jakie zdał egzaminy i na jaką ocenę, w wystawach - wyniki poszczególnych psów. I odwrotnie wchodząc w zapowiedzi miotów mogę uzyskać wszystkie informacje o rodzicach. I widać, że przepływ informacji z hodowcą i nabywcami jest duży, jak trafia się u jakiegoś psa w miocie jakiś problem np: z sercem, to dość szybko reszta nabywców szczeniaków z tego miotu dostaje informacje, aby sprawdzić czy wszystko w porządku i wkrótce w tabelce w sekcji zdrowie są informacje, co stwierdzono w badaniu u reszty miotu. Poszłabym raczej w tym kierunku, zamiast pięknych zdjęć. Zreszta niech piękne zdjecia będą, ale oprócz nich informacje, skoro brak w stowarzyszeniu katalogów powystawowych, to warto w nawiasie wpisać , czy pies był pierwszy w stawce 3 psów, czy 30-tu bo to jednak różnica. Co do problemów z przejściem do FCI, to zastanawiam sie jak ten problem rozwiązali Czesi i Słowacy, czy dali możliwość dołączenia psów długowłosych z innych zwiazków do FCI, czy podobnie jak u nas tej mozliwości nie ma.