Jump to content
Dogomania

Brezyl

Members
  • Posts

    1621
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Brezyl

  1. Tak naprawdę dziewczyny to obie macie rację. Są hodowle, które nie potrzebują strony, gdyż hodowcy chcą aby ich psy trafiły w ręce "wystawowe" lub "sportowe", do ludzi znających rasę, orientujacych się w liniach i wiedzących co w trawie piszczy. Tacy hodowcy są zainteresowani sprzedażą psów dla okreslonej grupy osób, z reguły mają zamówienia na 2 (lub wiecej) mioty do przodu i nie mają potrzeby "bawienia" się w stronę. Są znani w środowisku, często ich psy znajdują domy za granicą. Inni natomiast, muszą się dopiero przebić na "rynku kynologicznym" i wtedy dobra strona na pewno pomaga. Ja powiem szczerze, że mało znam polskich stron, które dawałyby rzeczywistą informację nabywcom, z reguły pełnią one jedynie stronę marketingową i to jest dość smutne.
  2. [quote name='Hej']Brezyl, znasz taki sklep to mi powiedz gdzie. Ja byłam w kilku okolicznych zoologach, pytałam czy nie mogą mi ściągnąć z hurtowni, pytałam też w kakadu, wstyd bo obsługa nie wiedziała co to... jeden gdzieś coś słyszał ale na oczy nie widział [/QUOTE] Nie jestem z Warszawy, ale miałam nadzieję, że w tak dużym mieście bez problemu można znależć chopo. Co do "Kakadu" nie dziwi mnie to, czas kiedy tą firmę prowadzili pasjonaci i takich zatrudniali minęły i to się nie wróci. Natomiast co do postu Maron86, czasami chopo można dostać w Dog Games w Szczecinie, jeżeli nie ma ich na ich stronach internetowych, można się zapytać kiedy maja dostawę. Mnie sprowadzili trzy abym mogła wybrać najlepszy dla mojego psa.
  3. Nie chce mi się wierzyć , że w całej Warszawie w żadnym sklepie stacjonarnym nie mają kagańców tego typu. Trzeba taki sklep znależć i przymierzyć na miejscu. Gdzie tu problem ?
  4. [quote name='pysia126']Nie wiem jak Ty to widzisz,ze te psy leza brudne, opuszczone,to zle sie mylisz, pomieszczenia sa dla nich czyste, nie znajdziesz w niej,zadnej kupki ani nic w tym stylu,pomieszczenia te sa grzane specjalnymi lampami,dla kazdej klatki,otwartej od gory na zasadzie jak akwarium przysluguje lampa, sa psy kompane,czyste i zadbane,[/QUOTE] Pysia, a słyszałaś kiedyś o czymś takim jak socjalizacja ? Każdy z tych dni, kiedy pies samotnie siedzi w klatce, jest stratą niemal nie do odrobienia. Pierwsze tygodnie życia, to okres zbierania przez psa doświadczeń, podczas kontaktów z matką, zabaw z rodzeństwem. Nie rozumiem, jak można nie pojmować tego rodzaju podstwowych rzeczy. Nie obchodzi mnie, czy sprzedaż psów w sklepach jest legalna czy nie, doświadczenia na zwierzętach też są legalne, czy to znaczy że mam oddać swojego psa do doświadczeń. Prawo a etyka, to nie zawsze to samo. Kupno psa w sklepie, to jak kupno z pseudo, powoduje że zarówno sklepikarz, jak i pseudohodowca, w pogoni za zyskiem stara się o następne szczeniaki. I ja dziwię się, że osoba kochająca zwierzęta uczestniczy w takim procederze. Aha, oczywiście, że psy są czyste, bo kto by kupił brudne ? Ale po co są kąpane ? Ja szczerze powiedziawszy, szczenię kąpię bardzo rzadko, no chyba że wytarza się w jakiś nieczystościach, a przecież malu8chy szaleją z innymi psami, z kotami, są utytłane w błocie i jakoś nie ma potrzeby ich kąpania. Skąd ta potrzeba w klatce, w której pies przebywa sam ?
  5. [quote name='pysia126']To akurat jest temat dlugi do debatowania. Jest jakoś tak (chyba) ,ze od rodzicow z rodowodem moga byc tylko iles pieskow przy ktorych jak sie rodza to musi byc weterynarz,reszta podobno jest uypiana,wiec jakby taki piesek mial byc uspiony,to wole ja go miec. Dalismy za pieska 475f.i moze masz racje ,ze mozna by bylo go wziasc ze schroniska,ale mamy go z miejsca pewnego dla nas.[/QUOTE] To akurat nie jest długi temat do debatowania. Większość tych psów pochodzi z takich samych pseudohodowli jak u nas, duza część jest skupywana w krajach byłego bloku wschodniego, do zmiany ustawy, część naszych pseudohodowli sprzedawała w ten sposób całe mioty. Wielkie dzięki pysia , przez takie osoby jak Ty takim draniom jak ten Włoch opłaca się zajmować handlem żywym towarem, choć czasami potrafi nie przeżyć większa część miotu. Zapewniam, że w Wielkiej Brytanii można spokojnie kupic psa od normalnego hodowcy i nie tylko można obejrzeć sukę, ale wręcz trzerba, bo porządny hodowca nie sprzeda psa, nie znając nabywcy. Będzie chciał nawiazać kontakt, porozmawiać, dowiedzieć się coś nie coś o osobie, w ręce której oddaje (nie ważne, że za pieniądze) psiaka. No i jak masz psiaka jak sama napisałas z miejsca "pewnego dla nas", to czego informacji szukasz na polskim dogo, a nie u tego Włocha. Mam nadzieję, że to zwykły kaszel kenelowy, no bo jak są to problemy z zapadnięciem tchawicy, to masz psa kalekę.
  6. [quote name='Rinuś'][I][B]a żeby pies zapłodnił nie wiadomo ile suk, to te suki by musiały także być bez opiekuna nieprawdaż??? Bo kto świadomy i normalny wypuszcza luzem sukę z cieczką??? A już nie byłoby żadnej mowy o zapłacenie im za pocięcie mojego psa 500zł ! Nie wolno robić takich rzeczy, nie szanuje się cudzej własności! na dodatek wykastrowanie bezprawnie tego jednego psa jest kroplą w morzu pseudo i bezdomności, a fundacji narobiło tylko problemów. [/B][/I][/QUOTE] Mogą to być suki bezdomne a nawet i czyjeś, bo pies za suką potrafi przeskoczyć niemal każdy płot, czy też podkopać się pod ogrodzeniem. daleka jestem od chwalenia fundacji za to co zrobiła, ale chyba dla ogółu populacji jest lepiej, że ten pies nie pokryje już żadnej suki.
  7. [quote name='zmierzchnica'] Także może Brezyl faktycznie Twoja diagnoza jest zbyt daleko posunięta [/QUOTE] Ja po prostu patrzę bardziej ogólnie. Wszystkie rozpisujecie się o rozkapryszonym psie, któremu trzeba pokazać jego miejsce. Mnie bardziwej interesuje osoba prosząca o pomoc, która nie raczyła przez cały tydzień zajrzeć na wątek. Tak naprawdę nie wiemy skąd jest szczeniak, bo jeśli z jakiejś "dziwnej" hodowli, to całkiem naturalne że ma braki w socjalizacji. A jesli z dobrej, to przecież z takimi problemami w pierwszym rzędzie człowiek zwraca się do hodowcy. Możemy sobie tu pisać, wymieniać poglądy, ale na tego konkretnego psa nie bedzie to miało raczej żadnego wpływu.
  8. [quote name='zakonna']brezyl chyba przesadzasz, ten pies to szczeniak, który ma totalnie pstro w głowie jeszcze, może jest też nadpobudliwy.[/QUOTE] Wiem po prostu z doświadczenia, że nie zawsze ocena zachowania psa przez właścicielajest zgodna z rzeczywistością. Jakby takie osoby potrafiły pracować ze szczeniakiem to w 90% nie wystąpiły by problemy. Czasem spojrzenie osoby z zewnątrz, pokazanie na ich własnym psiaku jak można się fajnie z nim bawić, powoduje, że "problemy" znikają. [quote name='zakonna'] Sugerowałabym poczytać o budowaniu więzi pomiędzy psem i przewodnikiem oraz zastosowanie pozytywnych metod szkolenia. A tak na marginesie, czy wasze psy nie miały durnych pomysłów jako szczeniaki? bo mój na przykład miał w zwyczaj rzucać się z warkotem i zębami na kołdrę w trakcie ścielenia łóżka. Rzucał się, skakał po łóżku, gryzł mnie po rękach, dostawał po prostu mega p.i.e.r.d.o.l.c.a. ... oduczyłam psa tych ataków na kołdrę za pomocą wyrzucania szczyla do przedpokoju i izolowania go na kilka minut, jak trochę ochłonął to wracał do pokoju, jak zaczynał znowu to brałam go za fraki i wyrzucałam za drzwi itd.[/QUOTE] Wiesz jeżeli pozytywne szkolenie polega na braniu psa za fraki i wyrzucania za drzwi, to chyba wolę pozostać przy normalnym wychowywaniu. Żadnego ze swoich szczeniaków, nie musiałam wywalać za drzwi. A wybawione w ciągu dnia i wieczora, spały całą noc jak zabite. Nie wiem zakonna dlaczego widziś w tym psiaku, tylko rozkpryszonego szczeniaka. Nie zastanawia Cię, że psiak wydaje się bardzo słabo zsocjalizowany ? Uważam, że jest tu potrzeba bezpośrednia pomoc dla właściciela, a nie opisy czy odwołania do literatury, bo problem będzie się powiększał z każdym mijającym dniem, tygodniem. Problem bedzie narastał, a nie w każdym mieście są dobre psie przedszkola, gdzie można taka osobę skierować, zwłaszcza zimą. A 2-3 spotkania z osobą , która np: prowadzi DT dla psów, mogłyby skutecznie wyplenić niechciane zachowania i pomóc oswoić psiaka z obcymi ludźmi i psami.
  9. [quote name='bejasty']może masz jakis [B]sprawdzony tok postępowania ?[/B][/QUOTE] Prosty, nie kupować w pseudo, niezależnie czy należy do jakiegoś związku czy nie. Najlepiej zacząć od Siebie i nie kupować w takich miejscach, a sprzedającemu powiedzieć, co się o nim myśli, bo często taki wiejski hodowca, nie zdaje sobie nawet sprawy z pewnych rzeczy, bo właśnie przerzucił się z trzody chlewnej na labradory. Nie ma idealnego prawa, bo życie jest zbyt skomplikowane, aby wszystko ująć w paragrafach. Ale chyba zgodzisz się, że gdyby nie było chętnych nabywców na szczenięta z takich miejsc, to nikt by się nie zajmował takimi "hodowlami", niezależnie od takiej czy innej ustawy
  10. A ja proponuję, abys napisała z jakiego jesteś miasta i umówiła się z kimś z dogomani, takim bardziej doświadczonym na spotkanie. Obawiam się, że opisane przez Ciebie zachowanie psa bardziej wynika z popełnianych przez Ciebie błędów i sposobu zachowania, niż rzeczywiście z naturalnych zachowań szczeniaka. No i dlaczego nie zgłosiłaś się do hodowcy z Twoim problemem, on najlepiej bedzie wiedział jakie problemy są z psami po jego suce, czy ten jest wyjątkiem, czy też mu zawsze wychodzą takie "użytki" maltańczyki, z którymi trzeba ostro w dzień pracować fizycznie i psychicznie, aby w nocy spały jak zabite.
  11. [quote name='byska_1997']no ale niestety nigdzie tego nie zglosze jestem nieletnia, zreszta to by i tak nic nie dalo,bo te cho***** zrzeszenie/stowarzyszenie psa i kota... i nic sie nie da zrobic bo jak to ujmuje KOCHANA NOWA USTAWA "ZWIERZETA ZYJA GODNIE I NIC ZLEGO NIE IM NIE DZIEJE" oprocz tego ze nie maja szacunku im nalezytego....;/ to jest POLSKA I TUSK I KOMOROWSKI I WSZYSCY ROWNIE MADRZY.......;////[/QUOTE] Wybacz, ale zrobiłaś wszystko aby takie "hodowle" istniały kupując od nich psiaka. Dopóki bedą chętni, dotąd będą istniały, tak jak nigdzie na świecie nie zlikwidowano prostytucji czy handlu narkotykami. Jest popyt tworzy się podaż. Więc nie miej pretensji do Tuska, Komorowskiego itp. tylko do samej Siebie. To był Twój wybór i dzięki Tobie, matka Twojego psiaka, przy najbliższej cieczce znowu zostanie pokryta, a "hodowcy" bedą spkojnie czekali na równie naiwnych jak Ty, aby nie nazwać tego mocniejszym słowem. A w niejednym schronisku jakiś pseudo labek (albo i rasowy) czeka z utęsknieniem na dom, który mogłaś mu dać.
  12. [quote name='blaira']Brezyl, w mojej rasie raczej skręty rzadko się zdarzają.[/QUOTE] Skoro tak, nie widzę żadnych przeciwskazań. Fajny wygląd, fajny pomysł, warto jednak aby właściciele pewnych ras (chodzi głównie o większe molosy) mieli pojęcie, czym to może grozić, zwłaszcza gdy większość osób stosuje suchą karmę, która ma tendencję do puchnięcia w żołądku. A skręt w przypadku takich ras pojawia się nie tylko jak pies szaleje, czasem wystarczy, ostre zbudzenie się psa, gwałtowy ruch na dzwięk, np: dzwonka do drzwi u i już powstaje problem. Gdyby skręt pojawiał się tylko przy "psich szaleństwach" po jedzeniu, zgony z tego przypadku lub potrzeba natychmiastowego zabiegu byłyby rzadkością. Jak chcesz poszukami Ci gdzieś streszczenia tych badań i linka do całości artykułu (niestety całość jest płatna, w przeciwieństwie do streszczenia) abyś mógł informować nabywców o niebezpieczeństwie dla niektórych ras.
  13. Problem nie w cenie, a w zdrowiu psa. Kiedyś uważano, że wysoko postawiona miska zmniejsza ryzyko skrętu żołądka. Najnowsze badania prezentują wnioski wprost przeciwne, ale legenda trwa dalej.
  14. [SIZE=4][COLOR=#008000]Nazwa sklepu internetowego (link): [/COLOR][/SIZE][URL="http://www.doggames.com.pl"]www.doggames.com.pl[/URL] [SIZE=4][COLOR=#008000]Asortyment/różnorodność/wybór:[/COLOR][/SIZE][COLOR=#008000] ++[/COLOR] [SIZE=4][COLOR=#008000]Kontakt ze sprzedawcą:[/COLOR][/SIZE][COLOR=#008000] +[/COLOR] [SIZE=4][COLOR=#008000]Ceny:[/COLOR][/SIZE][COLOR=#008000] +[/COLOR] [SIZE=4][COLOR=#008000]Czas dostawy:[/COLOR][/SIZE][COLOR=#008000] +[/COLOR] [SIZE=4][COLOR=#008000]Opakowanie:[/COLOR][/SIZE][COLOR=#008000] +[/COLOR] [SIZE=4][COLOR=#008000]Realizacja zamówienia (kompletność, pomyłki,itp):[/COLOR][/SIZE][COLOR=#008000] +[/COLOR] [SIZE=4][COLOR=#008000]Gratisy/promocje/ RABATY :[/COLOR][/SIZE][COLOR=#008000] ? [/COLOR]Fajne prezenty pod choinkę dla przyjaciół. ;-) Ceny nie najniższe, ale nawet na allegro nie znalazłam takich podkładek pod mysz komputerową, więc nie mam porównania. Trochę inny asortyment od reszty sklepów internetowych, dużo gadżetów, fajne T-shirty. Na razie jestem zadowolona, a znajomi żałują że nie ma gadżetów z psami ich rasy :smile:
  15. Szukam czegoś takiego tylko z z błękitnym dogiem niemieckim [URL]http://www.doggames.com.pl/brelok-z-basetem,id218.html[/URL] Udało mi sie kupić ostatni, obiecałam już dwum osobom, a jak na złość nigdzie nie mogę znależć.
  16. [quote name='ulvhedinn']Śrutem mógl strzelac nie-myśliwy, równie dobrze jakiś durny gówniarz; wiatrówki mozna kupić bez pozwolenia.... Czuczek też był postrzelony śrutem :( Kurde, oby się udało- pies na wózku co prawda może funkcjonować zupełnie normalnie, w pieluszce też, ale skąd wtedy znaleźć opiekuna?[/QUOTE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000][/COLOR][/SIZE][/FONT][COLOR=#222222][FONT="Verdana"]I już chybanajwyższy czas, aby coś z tym zrobić. Firmy handlujące tym świństwem nabijająsobie kabzę, a nie ma co się oszukiwać odnalezione postrzelone psy lub kotystanowią niewielki procent tych, które przeżyły. Większość pewnie chowa sięgdzieś i dogorywa, a później nawet jak znajdą padłe zwierzę to nikt nie jest wstanie stwierdzić, dlaczego odeszło. Dlatego prosiłabym o wysyłanie do mnie wszystkich informacji o takichprzypadkach, pozbieram je i za 2-3 miesiące jeżeli będzie tego odpowiednio dużospróbuje zainteresować tym kogoś.[/FONT][/COLOR] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000][/COLOR][/SIZE][/FONT]
  17. [quote name='Besti']Odświeżam wątek:) Szukam więcej informacji na temat ośrodka Grom oraz innych szkół w Szczecinie. Chodzi o szkolenia PT a później może coś dalej...[/QUOTE] No jak ma być coś dalej, to pozostaje Uniwerpsytet [URL]http://naszpies.com.pl/uniwerpsytet-zaparsza-na-psia-edukacje-t205.html[/URL] to własciwie jedyna szkółka w Szczecinie, która ma grupę sportową, jeżdzącą na zawody PT i obi.
  18. Wszystko zależy od Ciebie i Twojego psa. Czasem pierwszy start wychodzi super, czasem jest problem jeśli nie ćwiczy się z psem w róznych miejscach, wtedy obecność innych psów może twojego rozstroić. No i wszystko zależy, czy Twoje zdenerwowanie udzieli się psu. Zarejestruj się na psach sportowych lub forum obi, warto od czasu do czasu pojechać na seminarium z obi lub latem na obóz prowadzony przez kogoś kto startuje, na pewno skróci to czas przygotowań do zawodów i pozwoli uniknąć błędów. Na youtube jest pełno filmików z zawodów obi warto je oglądać oprócz czytania regulaminu także warto. jeśli ćwiczysz sama nagrywac się na kamerę lub aparat fotograficzny, nawet krótki filmik da ci bardzo dużo. Ćwiczymy rozdzielając dane ćwiczenia na fragmenty, aby pies był cały czas fajnie pobudzony do ćwiczeń, kończymy jak jeszcze pies chce ćwiczyć. To ważne, aby z psa biła radość z wspólnej zabawy, bo niestety w polskim wykonaniu obi często przypomina PT robione na kolcach. Aha i musisz być członkiem ZKwP, zapłacic składke, to juz w przyszłym roku w tym raczej na zawody nie pojedziesz i wyrobić ksiączeczkę pracy. Pies powinien być zaczipowany, bo jako nierasowy nie ma tatuażu.
  19. [quote name='zaginiona sara'] A który hodowca z dowolnego związku to zrobi? Wszyscy?[/QUOTE] Tak rzeczywiście. Ulice pełne są biegajacych luzem reproduktorów z uprawnieniami, a ich własciciele wprost marzą aby kryły wszystko co się rusza. :diabloti:Czasami przed napisaniem głupot należałoby policzyć do 10-ciu i przemyśleć sprawę. A o czym takim jak choroby układu płciowego u psów czytałaś ? Który własciciel dobrego reproduktora ryzykowałby zachorowanie psa, a w konsekwencji problem z przeżyciem szczeniaków i zarażeniem suki ? Oprócz problemów etycznych, dochodzi spadek wartości psa, bo jak wieść się rozniesie, a środowisko jest małe, to nie nikt do krycia się nie zgłosi.
  20. Gdyby rzeczywiście był psem dominującym nie miałoby dla niego większej róznicy w jakiej odległości od pozoranta znajduje się własciciel. No i jak można sie bawić w obronę, jesli posłuszeństwo u psa leży ? To taka zabawa odbezpieczonym granatem. Po co rozdrażniać psa, wydaje mi się że większość ludzi pracuje już na metodzie łupowej i pies z równą ochotą szarpie się z pozorantem, jak się z nim bawi. Na początek napisz skąd jesteś, może ktoś z osób znających się na rzeczy obejrzałby waszą pracę z pozorantem. Lub należałoby poszukać dobrego fachowca (tu raczej odsyłam na forum psy sportowe), bo tak naprawdę bardzo mało właścicieli różnego rodzaju psich "szkółek" pokazuje zrobione przez siebie psy na zawodach z dość prostego powodu - są kiepscy. Rozdrażnić psa, potrafi każdy chłopek-roztropek, wyszkolić go na poziomie sportowego IPO bardzo niewielu. Z drugiej strony za bardzo nie rozumiem po co Ci szkolenie obrończe. Jak wynika z Twojego postu, pies Cię "olewa", lubi "dyscyplinować" rodzinę, po co mu jeszcze zwiekszać pewność siebie. Pies patrząc na Twój opis jego zachowań jest dość niepewny, niestabilny - ja nie bawiłabym się z takim osobnikiem w obronę.
  21. A mnie udało się dzis dostać takie cudo [URL]http://www.cleanrun.com/index.cfm?fuseaction=product.display&Product_ID=726&ParentCat=79[/URL] plus śliczny T-schirt z westem. Podobno dziewczyny będą sprzedawać to na stoisku w Sopocie. Ponieważ widziałam tylko jedną z koszulek ich pomysłu, będę polować na ich stoisko.
  22. Jeżeli miałyby wylądować w małej klatce w schronisku, to o ile mają dostęp do świeżej wody i jedzenia to niestety lepiej im w tym miejscu. Są bardziej w typie kaukaza niż azjaty i zachowuja się typowo, taki pies nie rusza się bez powodu, zaatakuje dopiero kiedy osoba wejdzie na jego teren. Z drugiej strony warto poobserwować tego psa, który się nie zbliża w ruchu (molosy tego typu czasem mają problem z ruchem, dysplazja i parę innych schorzeń) i wtedy należałoby wkroczyć z lekami, aby obniżyć bóle. Psy ustanowiły własne stado. Oczywiscie, jeżeli uda się załatwić DT i psy nie wylądują w schronie (zamknięte w małych klatkach, także bez socjalizacji, jak dotąd)to warto je wyciągnąć, jeżeli minął rok to prawdopodobnie nie są zaszczepione na wściekliznę - to może byc jeden z argumentów. Ale tak naprawdę, te psy mają znacznie lepiej niż 95 % wiejskich burków. A w schronach są dziesiątki psów w tym typie i cięzko im znależć nowe domy.
  23. [quote name='Beatrx']walka z przestępcami chociażby. filmików, gdzie maliny czy ony wskakują przez okno do samochodu jest w internecie zatrzęsienie, a wszystkie te psy są w rękach służb specjalnych, specjalnie szkolone do tego celu.[/QUOTE] Takie filmy przez pewien czas spowodowały zainteresowanie pseudohodowli malinami, na szczęście okazało się że malina to nie AST i aby mieć psa "jak z filmu" trzeba włożyć masę czasu, począwszy od socjalizacji na bardzo wysokim poziomie, przez szkolenie, a nawet nie każdy specjalista sobie poradzi z belgiem. Praca z nim to inna bajka, niż z innymi rasami. Ktoś powiedział, że potrzeba silnej ręki, nie zgodziałabym sie z tym, bo belgów o tak silnej psychice jest niewiele, raczej potrzebna jest konsekwencja. Co do agresji - pamiętać należy, że do mieszanek tego typu w specjalistycznych hodowlach dobierane są psy wyszkolone na poziomie IPO 3, mondio 3, użytki od wielu pokoleń. Jest to mieszanka w I pokoleniu, później tych psów się nie rozmnaża, ze względu na rozszczepienie cech w późniejszych pokoleniach i możliwość wystąpienia chorób charakterystycznych dla obu ras (choćby padaczki i spondylozy u belgów, a dysplazji u ON-ka).
  24. A spróbuj wejść do działu psy w potrzebie i znajdź jakiegoś wolontariusza z DT w Toruniu. Być może spacery w towarzystwie takiej osoby, wystarczą do zniwelowania strachu względem innych psów. Z tego co piszesz wygląda to na typową agresję pozorną spowodowaną strachem przed innymi psami. Stress jest tak duży, że pies nie jest w stanie sie przełamać i rozpocząć zabawę. Nie szczekał na amstafkę, bo podeszła szybciej niż ją zauwazył, prawdopodobnie albo znieruchomiał, albo wykonywał gesty całkowicie poddańcze, dopiero kiedy poczuł się pewniej zaczął szczekać. Ale oczywiście bez zobaczenia psa i jego reakcji nie pewnego nie można powiedzieć. Martwi mnie jedynie, że tak silnie boi się "nieznanego". ON-ek powinien być stabilniejszy psychiczne. No ale nie znamy przyczyny jego "strachu" więc nie zapeszajmy, może rzeczywiscie w okresie krytycznym miał jakiejś przejścia z psem i stąd problem.
  25. Mały się rozwija, zaczyna bać się otoczenia, stąd te ataki. Może to kwestia zbyt małej socjalizacji, może ktoś zbyt do serca wziął sobie kwarantannę, w każdym razie najlepiej byłoby znależć dobre psie przedszkole, aby jak najszybciej zlikwidować ten problem. A będzie się on nawarstwiał z dnia na dzień. Jakby to był mój pies, dałabym drugiemu pobawić się z jakimś psem i powoli do tej zabawy dołączać małego, można znależć także szczeniaka w podobnym wieku i powoli przyzwyczajać je do siebie. Jak szczeka i szaleje, idziecie obok siebie, psy się widzą ale nie mogą dosięgnąć, po dłuższym spacerze powinny bez problemu się bawić. Ale ON-ek, jak to ON-ek, cos wypadałoby z nim coś zrobić, a dobre przedszkole da ci odpowiednie podstawy do dalszego układania psa. No i prowadzący może psa zobaczyć, ocenić na ile strach zdążył sie juz wdrukować w jego mały rozumek. Może się okazać, że już na 2-3 spotkaniu Twój pies bedzie się bawił jak szalony lub też, że będzie to początek dłuzszej pracy. Wszystko zalezy od danego osobnika, warunków w hodowli, odpowiedniej socjalizacji i ... Twojego postępowania względem psa, gdy zachowuje się w taki sposób.
×
×
  • Create New...