Jump to content
Dogomania

Florentynka

Members
  • Posts

    7536
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Florentynka

  1. dzisiejszy spacer i nie tylko: [url]https://picasaweb.google.com/florentynka.psy/IToMaBycZima?authkey=Gv1sRgCLToibuZ1Zff1gE[/url]
  2. [quote name='agaga21']ten psi czy ludzki?:evil_lol::evil_lol: w każdym razie GRATULACJE! [/QUOTE] Ludzki, ludzki...choć TŻ jak się dowiedział, że tatusiem będzie, to od razu do Gjalpona poleciał, mówić mu, że będzie miał braciszka albo siostrzyczkę :) Psim swędem się praktycznie nieświadomie prześliznęłam przez pierwszy trymestr, zorientowałam się w 11 tygodniu, jak się okazało. Młode ma być gotowe w czerwcu, jakoś na początku.
  3. Cóż, chyba muszę się pokazać na tym wątku ;) w oczekiwaniu na mój pierwszy miot...
  4. Podczas porannej dystrybucji twarożku Balbina użarła Panią Matkę w palec. Broczący krwią palec został owinięty w chusteczkę, a następnie podsunięty pod nos Balbinie, z wyrzutem. "O popatrz, co zrobiłaś, podła suko..." a Balbinka CHAPS! zębiskami za opatrunek!
  5. To ja też potrzymam i posiedzę na drożdżach...
  6. Za parę dni nasza kochana parówa będzie obchodzić imieniny. Ponieważ zaraz potem nasza druga kochana parówa będzie świętować rocznicę zamieszkania z nami, wiec chyba im muszę wyprawić jakąś imprezkę w weekend. Należy się, nie?
  7. [quote name='stonka1125']To były zwykłe, paskudne, wstrętne i glutowate tłuszczaki, więc możemy być spokojne o nasza królewnę:):):)[/QUOTE] Uffff!!!! Poszłabym się upić z radości, gdyby nie ten miot w drodze. Ściskam mocno Adelajdę i całuję w nosek.
  8. [quote name='Malwi']ciotki moja cierpliwość się powoli kończy .... t wam powinno zależeć na tej stronie nie mnie[/QUOTE] Malwi, próbuję Cię łapać skypem...
  9. Jak się czuje nasza gwiazda? Goi się ładnie?
  10. Stonko, dziękujemy za filmik z Adelą, ona jest cudowna!!! Parówa aktorka, zupełnie jak moja Łucja. Te pokłady kokieterii, te miny, te pozy... Widzę, że czuje się świetnie i nie dokuczają jej specjalnie pooperacyjne rany. Koszulkę ma prześliczną, twarzową i chyba nosi ja bez wstrętu ;) Teraz tylko kciuki trzymać, żeby się goiło jak na psie.
  11. [quote name='mamanabank']Konwencję podebrałam dla [URL="http://www.dogomania.pl/threads/182959-Fara-%C5%9Bliczna-alergiczna-w-DT-potrzebuje-karmy-vet-i-DS?p=18126166#post18126166"]Fary[/URL] ale kurczę, jakoś cienko mi poszło. Florentynko... [SIZE=1]na pomoc! [/SIZE][/QUOTE] muszę leciec na zakupy, ale wrócę to wpadnę do Fary, obiecywam... [quote name='majuska']Piękny tekst, jakieś ładne allegro przydałoby się Nesce zrobić, jak coś to mogę zasponsorować wyróżnienie ;) Florentynko już nie raz Ci mówiłyśmy, żebyś zaczęła żyć z pisania :) ( może jakieś bajki dla dzieci ;)?)[/QUOTE] Horrory dla dzieci ;)
  12. Bardzo jej do twarzy w tych paskach. A morda - najpiękniejsza na świecie. Cudna, poetyczna parówa.
  13. [quote name='stonka1125']Dokładnie tak, wyjęli jej trochę "wypychu" i teraz już będzie dobrze:)[/QUOTE] Stonka, uwielbiam ten tekst! Adelko, zdrowiej szybko, zarastaj futerkiem i ruszaj do domu!
  14. No to pierwsze podejście do świątecznej promocji pieski Neski: [I]Neska – na Święta dla pieska…[/I] [I] [/I] [I]Mam na imię Neska. Jestem młodą, łagodną, bezdomną suczką. Szukam domu już od wielu miesięcy, pomagają mi w tym dobrzy ludzie, ale wciąż nikt mnie nie chce.[/I] [I]Słyszałam, że zbliżają się Święta. Nie bardzo wiem, o co chodzi, nigdy takich świąt nie widziałam. Ale ktoś mi opowiadał o drzewku, prezentach, o tym, że cała rodzina siada razem przy stole. Chciałabym mieć rodzinę. I mówiono mi też, że jest taki świąteczny zwyczaj, że na tym rodzinnym stole stawia się dodatkowy talerz, dla kogoś kto nie ma własnego stołu i własnej rodziny. Dla kogoś, kto się zgubił, zabłąkał, nie może trafić do domu… Pomyślałam, że to przecież do mnie pasuje. I może w tym roku znajdzie się ktoś, kto zechce postawić ten dodatkowy talerz pod stołem? Dla mnie? Najlepiej obok miski swojego psa – kocham inne psy, bardzo bym chciała mieć psiego przyjaciela.[/I] [I]Widzę to – ten stół, obrus, pod obrusem ja i mój nowy psi przyjaciel. Pachnie choinka i ciasto. Leżę sobie w cieple, opieram się bokiem o psiego przyjaciela, nosem trącam widoczne pod stołem stopy i uśmiecham się, kiedy rozpoznaję: mojego pana, panią, dziecko państwa, babcię… Ręka wsuwa się pod stół, ktoś gładzi mnie po łebku, ktoś wsuwa w pysk okruch ciasta. Tak mi błogo i dobrze…[/I] [I]Ech, rozmarzyłam się. Ale słyszałam, że święta mają w sobie magię spełniania marzeń. Pomóż moim marzeniom się spełnić, tak bardzo, bardzo proszę – zadzwoń…[/I]
  15. Jejku jej! Strasznie popruta biedna psica... Stonko, pogłaskaj ją tam czule po tym łebku ślicznym. Chyba rzeczywiście kaftanik byłby lepszy...
  16. No kto by tam lubił w kołnierzu chodzić... Stonko, a coś mieli do powiedzenia na temat tych guzów?
  17. Ucieszy się za to, jak po nią przyjedziesz.
  18. Nadrabiam zaległości Boguchwalskie, to znaczy ja tu cały czas zaglądam, ale teraz postaram się bardziej aktywnie.
  19. [quote name='majuska']Mrożąca w żyłach ta opowieść...stadko dba o Florentynkowe emocje:roll: No a jak Ty sie kobieto czujesz??[/QUOTE] A ja się czuję świetnie. Przestałam się już czuć jak trabant, który nie wiadomo jakim cudem jeszcze jeździ, zrobiłam awanturę, że nie chce słyszeć, że coś powinnam ze względu na wiek, zrobiłam komplet podstawowych badań, pokazałam wyniki lekarce, usłyszałam, że nie chce mnie widzieć przez kolejny miesiąc, uff. Nie wiem tylko jak sobie poradzić z faktem, że Gjalpo wykorzystał poranną wizytę pana od czyszczenia szamba, żeby wytarzać się w tym, co się panu ulało z rury szambowozu... On chyba zdaje sobie sprawę, że teraz to go nie będę wrzucała do wanny.
  20. Ojej, biedna Adela... Trzymam kciuki mocno.
  21. Moje dziecię z pewnością będzie łapać aligatory gołymi rękami, albo coś w te klocki. Balbina prowadzi tresurę prenatalną ;). Dziś się dławiła kością - nie wiem, co idiotkę naszło, żeby połknąć kość. Gjalpo wszedł do kuchni, a Balbina próbowała łyknąć całą swoją porcję za jednym zamachem... Masakra. Kość stanęła w gardle, zaklinowała się na zębach w tyle paszczy... Balbina miotała się, próbowała wypluć, wygrzebać łapą, a jednocześnie gryźć. Jest to jedyny z moich psów, który za cholerę nie odda mi jedzenia, nikomu nie odda, traci kontakt z rzeczywistością. Ratować trzeba. Szybko skalkulowałam , że w razie czego do weterynarzy mam 5 minut, dla nas są całodobowo, w razie czego jakoś mnie pozszywają. Złapałam za skórę na karku, wsadziłam rękę do paszczy, kość wydłubałam. Stoję z tą kością i usiłuję ochłonąć. W tym momencie do kuchni wpada Adam, zaalarmowany moimi dzikimi wrzaskami. Ogarnia wzrokiem scenkę i mówi " no czemu się droczysz z Balbinką, daj jej tą kość, przecież tak ładnie prosi...".
  22. Zaglądamy , zaglądamy! Gdzież ja bym mogła zapomnieć o Pucku! Tak czytam i zaczynam mieć wrażenie, że pan Pucek nieźle kombinuje ;). Wy macie swoje patenty na tresowanie Pucka, a Pucek ma patent na tresowanie swoich państwa i już. Przecież on ewidentnie sprawdza, na ile sobie może pozwolić i ile może na Was wymusić. Inteligentna gadzina jest, będzie próbował prośbą, groźbą i szantażem emocjonalnym uzyskać to co chce. Mina przy butach - bezcenna! Na pierwszym zdjęciu " co ta kobieta na siebie włożyła, ja mam wyjść z kimś tak ubranym?" a po zmianie butów "no, te fajne, teraz to chętnie wyskoczę na spacer z taką laseczką!"
×
×
  • Create New...