Jump to content
Dogomania

Florentynka

Members
  • Posts

    7536
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Florentynka

  1. Zachciało mi się śniegu!!! Padało niewinnie, wyszłam na spacer z psem, wróciłam w dokładnie przemoczonych spodniach, a był taki moment, że myślałam , że nie wrócę wcale. Wiało tak, że po prostu jechałam na butach prosto do potoku i nic nie mogłam na to poradzić. Co gorsza, Gjalpo też jechał, fafle mu odwróciło na lewą stronę i zasłoniło oczy... Moje zapotrzebowanie na zimę zostało zaspokojone z nadmiarem.
  2. Pierwszy raz w życiu przykro mi z braku śniegu. Ogólnie zimy nie cierpię, ale jak sobie przypomnę, jak psy się potrafią cieszyć śniegiem ( zwłaszcza niektóre) to żałuję, że w tym roku taki niedostatek. Podobno są przypadki trafnego określenia płci już w 13 tygodniu, a nuż coś się u Ciebie akurat uda wypatrzeć. Z tym, że należy się liczyć z niespodzianką przy porodzie ;) No ale to ryzyko jest zawsze.
  3. [quote name='Figafiga']A ile tygodni ma dzidzia??[/QUOTE] No to już 18 tydzień. Teoretycznie powinno już być coś widać, ale nie było ;)
  4. Wróciliśmy od lekarza. Młode rozwija się prawidłowo, ma wszystko co trzeba i gdzie trzeba, ale płci pokazać nie chciało. A teraz sobie zaoffujemy, a co: [url]https://picasaweb.google.com/florentynka.psy/ZimowySpacerDoLasu[/url]
  5. [quote name='Andzike']No to mamy przechlapane....[/QUOTE] Nie wiem, może tylko ja mam przechlapane? Znacie może jakiegoś faceta co się interesuje piłką? Tacy powinni wszystko wiedzieć, kiedy się to zaczyna i kończy.... Aaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!! Jutro lecę do lekarza i zażądam cesarki z terminem przed euro. Aaaaaaaaaa!!!!!!! A Adam, zamiast mnie wspierać wymyśla imiona na cześć: Euruch albo Eurucha....
  6. Nie ma mowy... Do 11 października... apokalipsa!!!!! Edit: a może jednak nie... nie wiem, znalazłam jakąś stronę o tym, zobaczyłam datę, ale teraz nie mogę tego znaleźć... do początku lipca to na pewno. Ale na wrzesień to już powinni dojść do siebie...
  7. Odgłosy rzeczywiście fajne. Słuchajcie, wymyśliłam sobie powód do histerii... Mamy rodzić między 6 a 11 czerwca...a bodajże 8 zaczyna się to upiorne coś z piłką nożną!!! Czyli od tego 8 zdecydowana większość mężczyzn będzie otumaniona, odurniała, pijana i kompletnie nieodpowiedzialna... Aaaaaa!!!! A jak trafię na dyżur jakiegoś lekarza płci męskiej?! I zamiast się zajmować mną taki baran będzie oglądał mecz?
  8. [quote name='mamanabank']Warto pielęgnować dobre wspomnienia. Gdy jest mi źle idę sobie poczytać czasem watki moich dawnych tymczasów, zawsze mi się humor poprawia.[/QUOTE] No coś w tym jest. Ja ostatnio złapałam się na tym, że próbując ustalić kiedy robiliśmy tą czy ową realizację na niwie zawodowej wyszukuję info na wątkach moich psów stałych lub tymczasowych. W pewnym sensie taki dogopamiętnik mi się zrobił. Że jak Pucek to Moszna, a jak Łazienki to Balbina... Więc jak Adam mnie pyta " a ten teatr we Wrocławiu to kiedy był?" To odpowiedź brzmi mniej więcej: "...czekaj...pamiętam, że pod tym teatrem to tkwiłam jak Mysz dzwoniła że jedzie na ekg z Balbiną, pamiętasz, bo ona u weterynarza jakieś szmery niby miała w sercu. A to był jej pierwszy przegląd u weterynarza. No i Mysz była w Polsce. Czyli grudzień ubiegłego roku." Wszystko się kręci wokół psów. Ostatnio nawet zajrzałam do książeczki zdrowia Florence - data urodzenia 06.06...no cóż, mamy termin porodu na 06.06 właśnie!Śmiesznie, nie?
  9. [quote name='majuska']Z tego 4D warto mieć, robią takie fajne DVD na pamiątkę, tylko z kasy trzeba wyskoczyć :)[/QUOTE] I tak cały czas wyskakuję ;) Zresztą w ogóle u żadnego lekarza "publicznego" nie byłam odkąd istnieje prywatna alternatywa. No ale rodzić pójdziemy za pieniądze NFZ, w końcu tyle lat płacę haracze i podatki różniste.
  10. Ja tak myślę, że jak potomność podrośnie i zacznie się interesować skąd się wzięła, to może być fajnie mieć film z usg, coby potomności pokazać. Ja mam już jedno na płycie, a niebawem idę na drugie i też sobie nagramy, a co.
  11. Nie ;) zołza tam tylko nabywa, w słusznej sprawie. Nie będziemy po kostkach szczypać, w końcu MY nie jesteśmy zołzy. No moje psy nie jedzą w łóżku, tyle dobrze. Gjalpo czasem przyniesie sobie kość, ostatnio Adamowi o 3 nad ranem zwalił gnat na głowę, ale wyrzucamy stanowczo. W końcu ja też nie jem w łóżku, bo nie cierpię okruszków na prześcieradle.
  12. Wchodzi se człowiek na bazarek, a tam ta zołza co nas miotłą po kątach rozstawiała...Ech, jak już coś człowieka zacznie prześladować, to nie odpuści. A swoją drogą - jakbyście potrzebowały czegoś wspaniale cuchnącego dla swoich pociech ( celowo tak napisałam, celowo) to wpadnijcie na bazarek Soemy: [url]http://www.dogomania.pl/threads/220872-%C5%9Amierdz%C4%85cy-bazar-zostanie-bogiem-w-swoim-domu!-Na-potrzeby-mych-BDT-do-ko%C5%84ca-zapas%C3%B3w[/url]
  13. [quote name='mamanabank']Znalazłaś? Matko, potrzeba mnóstwo kasy... Dlaczego tak dużo? :-([/QUOTE] Właśnie, właśnie - czy zapowiada się jakieś chirurgiczne leczenie oczka?
  14. [quote name='majuska']Becia ma zgrabniutkie doopsko, zmieści się :)[/QUOTE] Co prawda to prawda. A swoją drogą Beciu - poczekaj troszkę, Pati wyrośnie to Ci Majuska podaruje wózeczek ;). Możesz też poczekać aż moje wyrośnie, jeśli Ci zależy na kolorze. Edit: nawiasem mówiąc chyba strasznie rośnie aktualnie...Usiłuje mnie rozciągnąć i rozepchać :crazyeye:
  15. co tam słychać u najpiękniejszej parówy?
  16. [quote name='mamanabank']A tu takie pogaduchy od wczoraj, że hej! Zawsze jestem opóźniona. Czytania miałam na kilkanaście minut! Dzięki :-)[/QUOTE] Liczymy na Twój aktywny udział w pogaduchach ;)
  17. Ja protestuję!!! Azaliż w Łowiczu nigdy nic nie pada, ani deszcze ani śniegi i biedna Balbinka jak widzi opad atmosferyczny to popada w stan szoku z braku przyzwyczajenia ??? Odmawia zakala wychodzenia na zewnątrz. Wyrzucana dekuje się w wiatrołapie i nigdzie nie idzie. A potem defekuje sobie przed kominkiem :diabloti:
  18. Wpadam, powiedzieć dzieńdobry Nelce i zgromadzonemu u Nelki towarzystwu. Jakoś tak mnie ostatnio nie chce opuścić refleksja, że dobre twoarzystwo należy cenić i dopieszczać. PS. Krystalizuje mi się wizja maskotki idealnej. Nelka, wolisz zamki metalowe czy plastikowe?
  19. [B]Figa33[/B] - Łucja się nie obraża, zapraszamy zawsze. Siostrzenica świetna! U nas byli ostatnio znajomi z dzieckiem już w wieku szkolnym i myślałam, że mnie szlag trafi, bo dziecię miało do zwierząt podejście jak do zabawek. Postraszyłam gnojka, że wszystkie nasze psy gryzą. Było mi przykro, ale nie życzyłam sobie żeby były dręczone. Grunt to nauczyć dziecko obcowania ze zwierzętami jak najwcześniej. [B]Andzike[/B]- a nazwisko do tej Antoniny to Twoje ma być? My jeszcze wałkujemy temat nazwiska. Ja osobiście uważam, że niech młode ma po tatusiu, co i tak niewiele zmienia bo też długie i też na "Ja". Ręce mi opadają od tego imienia. Ja osobiście swojego nie znoszę - teraz już się nauczyłam z tym żyć, ale był czas że autentycznie cierpiałam z tego powodu. Poza tym nie chcę przesadzać z oryginalnością ( Brajan i Dżesika - moje ulubione ;)), ale nie chce też banalnie. I jeszcze, żeby miało różne fajne opcje zdrabniania i skracania. Na przykład lubię imię Małgorzata ( ale nie do użytku, bo zajęte przez moją siostrę), ale nie ma siły - każda Małgorzata bywa nazywana Gośką - a to już mi się nie podoba. [B]Majusko [/B]- a my sobie kupimy x landera w kolorze Carbon. Po pierwsze - bo Adam zabrany do sklepu z wózkami jęknął " może przynajmniej może być czarny, co?", a po drugie, bo jak się ubierze dziecko na kolorowo i wsadzi w kolorowy wózek to można dostać oczopląsu i , jak zauważyła moja siostra "zdjęcia źle wychodzą".
  20. Antonina fajna. A, mi jeszcze odpadają wszystkie imiona żeńskie z końcówką "ja". Bo z nazwiskiem to będzie brzmiało jak jąkanie.
  21. Gorzej będzie, gorzej ;) . Nawiasem mówiąc strasznie się nie mogę doczekać, żeby sprawdzić ten osławiony instynkt opiekuńczy tybetanów. One tradycyjnie w Tybecie zostawały z dziećmi, robiły za niańki, podobno mają to w genach. Co do imion - skopiowałam kiedyś do worda całą listę imion występujących w Polsce, wykasowałam część - te najbardziej upiorne, a do reszty posadziłam Adama i kazałam wybierać. Chwilę potem siedział przed białym ekranem... Wszystko odpada i już. Ja tam mam jakąś koncepcję co do dziewczynki, ale Adamowi się nie podoba. A na chłopca to już ani trochę...
  22. I właśnie w coś takiego celujemy, a co!
  23. Zdjęcie piękne, ale sytuacja z mojego punktu widzenia upiorna. Nigdy, nigdy! Ja bym się rozpłaszczyła na ziemi, pazurami wpiła w skałę i nie dała się ruszyć, za nic! Może dlatego, że mam jakieś problemy z błędnikiem, w dzieciństwie kilka razy miałam zapalenie ucha i mogło mi się rzucić na zmysł równowagi. Żeby było perwersyjnie - zawodowo zdarza mi się łazić po rusztowaniach. Najczęściej na czworakach :)
  24. [quote name='majuska'] Figafiga, a jeździliście z Antosiem w Tatry Słowackie?? Tam jest bardzo spokojnie i idealnie na wyjazdy z dziećmi.[/QUOTE] Majusko, Adam na pewno będzie zainteresowany tematem, uwielbia Tatry, a słowackie ma niezaliczone ;). Kiedyś zabrał mnie na randkę na Czerwone Wierchy. Teraz to ja się nie piszę na żadne góry, ale jak się rozwiążemy to chętnie też połażę, byle nie trasy z łańcuchami - mam lęk wysokości.
×
×
  • Create New...