-
Posts
7536 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Florentynka
-
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Mam ciśnienie w normie i wszystkie wyniki idealne! Badałam wątrobę ostatnio, bo też mi przyszło do głowy że może to coś takiego, ale nie, wątrobie nic nie można zarzucić. Nic mi nie puchnie, nic mi nie dokucza, więc suma summarum może po prostu to drapanie się jest po to, żeby tą ciążę jakoś zaakcentować, bo tak to bym mogła nie zauważyć ;). No dobra, jeszcze mi nie wychodzi stanie na głowie, bo jakoś mi się środek ciężkości przesunął. I zgaga mi się zdarza od czasu do czasu. A co do ciasta - sama je wymyśliłam i nieskromnie powiem, że stało się absolutnym hitem. Jest to placek z wiśniami w wersji dla nie lubiących placka z wiśniami. Nazywa się FFFTP ( f..king far from Twin Peaks). -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img703.imageshack.us/img703/962/dsc0125a.jpg[/IMG] tu też nie wyglądam??? Gość grał jakieś straszne rzeczy i okropnie źle, ale USC daje gościa w pakiecie, nawet się nie pytali czy go chcemy czy nie...Jakąś klasyczną ślubną klasykę mękolił. -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
No to macie foty, ze ślubu i z wesela ;): [IMG]http://img651.imageshack.us/img651/1451/013zi.jpg[/IMG] [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/1638/014gol.jpg[/IMG] [IMG]http://img546.imageshack.us/img546/601/dsc0151fx.jpg[/IMG] Ja też ostatnio nie śpię, bo się drapię. Znaczy swędzi mnie skóra. Wychodzi na to, że to z powodu uczulenia, tylko jakoś nie mam pomysłu na co. I jakoś mi niewygodnie w każdej pozycji. Poprzestawiały mi się tez pory chodzenia spać i wstawania. Czytam po nocach jakieś kretyńskie książki i ogólnie zła jestem, bo powinnam spać na zapas, póki mogę. -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Oj, bo się ostatnio czuję odmóżdżona... zdjęcia ze ślubu są koszmarne, ale coś się postaram znaleźć i wrzucić... Zawsze tak jest, jak to nie ja mam aparat w garści to zdjęć jakby nie było... -
Szira zostaje na stałe w dt:) znalazła swoją rodzinę:)
Florentynka replied to anetek100's topic in Już w nowym domu
[quote name='Andzike']Poducha z narożnika...:angryy: Widzę tu pełną współpracę - "ktoś" wygryzł suwaczek, "ktoś" wypatroszył poduszkę... :mad:[/QUOTE] Ojej, chcesz jeszcze jeden tekścik reklamowy dla dwóch suczek w pakiecie, tym razem ;) ? -
No to wariant dla dwupaku: Kiedy zdarzają się sytuacje takie jak opisana poniżej , nie sposób opędzić się od myśli, że to musi coś znaczyć i powinno mieć swój ciąg dalszy. Zaczyna się niby zwyczajnie - od znalezionego w przydrożnym rowie psa, który potrzebuje pomocy. Ten pies to przepiękna, czekoladowa labradorka – Nuri. A kiedy po niedługim czasie z zupełnie innego rowu , w zupełnie innym miejscu, ale pod koła samochodu tej samej osoby, która udzieliła pomocy Nuri, wyskakuje nagle i niespodziewanie kolejny labrador – tym razem czarny jak smoła Lucyfer – to to już przestaje wyglądać tak zwyczajnie. A kiedy Nuri i Lucyfer ,pod wspólnym tymczasowym dachem czekające na nowe domy, od pierwszego wejrzenia obdarzają się wzajemną głęboką sympatią , która szybko przeradza się w przyjaźń to aż szkoda pomyśleć, że nie będzie ciągu dalszego. I może, skoro los spowodował że te dwa psy spotkały się , choć prawdopodobieństwo tego spotkania było tak nikłe; że odnalazły się , mimo że pozornie nie było na to szans; że coś je połączyło, może właśnie dlatego nieśmiało zaczynamy myśleć, że to zdarzyło się po coś. Po to, żeby ich historia miała wspólny happy end. Może w tym paśmie mało prawdopodobnych a jednak zdarzających się zrządzeń losu trafi się piękne ukoronowanie tej historii w postaci wspólnego domu dla obydwojga? Może jest gdzieś osoba, która czeka właśnie na te dwa psy? Na pełne radości, kochane i postrzelone psy. Może ktoś właśnie tego potrzebuje – widoku dwóch uśmiechniętych mord, dwóch merdających ogonów? Może ktoś umie i lubi rzucać aporty oburącz i głaskać dwa łby naraz? Jeśli chcesz dopisać piękne zakończenie do wspólnej historii Nuri i Lucyfera zadzwoń….. lub napisz…..
-
ADELA, najgrubsza i najbrzydsza ! czy ma jeszcze szanse na dom ?
Florentynka replied to Amarylis's topic in Już w nowym domu
Boska parówa... Dosyć tego, trzeba ją czym prędzej do domu wyprawić!!!! -
Tekst ogólnikowy, bo mało o psisku wiadomo. Czy popełnić wersję dla dwupaku Lucek i Nuri? Lucyfer – piekielnie fajny pies! Czarny jak węgiel, młody, wesoły, zdrowy i piękny labrador. Typowy przedstawiciel swojej rasy – otwarty, towarzyski, chętny do zabawy i pełen pozytywnej energii, lubiący ludzi i łatwo nawiązujący kontakt z innymi psami. Lucyfer, który jak diabeł z pudełka wyskoczył nagle prosto pod koła samochodu na ruchliwej szosie. Miał szczęście – uniknął śmierci i trafił na kierowcę, któremu współczucie dla zwierzęcia i wizja tego, co czeka psa biegającego po jezdni nie pozwoliły jechać dalej… bez Lucyfera. Lucyfer przyjechał więc do domu tymczasowego, gdzie wraz z innymi pokrzywdzonymi przez los psami czeka , aż znajdzie się dla niego człowiek. Lucyfer jest młody i bardzo otwarty, więc jeśli czegoś jeszcze nie umie to chętnie się nauczy. Na pewno umie to, co najważniejsze – cieszyć się każdą chwilą i zarażać entuzjazmem. Mimo piekielnego imienia – dla swojego człowieka będzie istnym aniołem. Lucyfer gotów jest pokochać od zaraz. Czeka pod telefonem……….. lub adresem mailowym…………..
-
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Hihi, widzę że poszalałyście troszkę? My wczoraj rzeczywiście cały dzień odsypialiśmy, dziś rozwoziliśmy po rodzinie resztki jedzenia, bo strasznie dużo zostało. Hmmm, noc poślubna... oczywiście z parówkami, a w moim przypadku pierwsza od dość dawna noc przespana w całości ;). -
spotkałam dziś przypadkiem właścicielkę Mii. Zakochana w suczydle, dumna, przybiegła nam zameldować że pies cudny, zdrowy, kochany i ma się dobrze. Zeżarł wykładzinę w całym pokoju ( uwielbiam, jak właściciele psów mówią o takich rzeczach z dumą i zachwytem). Odbyła pierwszą cieczkę i ponoć złagodniała i uspokoiła się - zrobiła się z niej troszkę bardziej dama.
-
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Bardzo serdecznie dziękujemy za życzenia i dobre słowa. To bardzo miłe i jesteśmy szczerze wzruszeni. A dobrze będzie na pewno! -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
No to melduję - wyszłam za mąż, przeżyliśmy, fastryg nawet nie było widać. Bałam się że zaśpię, ale rano obudziły nas słodkie paróweczki. Otworzyłam oczy, powiedziałam " jeszcze można uciec", Adam powiedział " no, byle razem". Ale nie uciekliśmy, mamy to za sobą. Było śmiesznie i miło. Dostaliśmy bardzo fajnego pluszowego kota, który nas rozczulił. Po ślubie skoczyliśmy na kawę do "Kolorów" . Napatoczyła się właścicielka Banshee ( teraz Mii), która z dumą doniosła, że sucz jest super, zjadła wykładzinę w sypialni i miała pierwszą cieczkę niedawno i że bardzo ją kochają. Miła wiadomość i tak mi się fajnie zrobiło jak to usłyszałam. Wróciliśmy do domu i nas ścięło - poszliśmy odsypiać stres. Parówy trochę się poprzytulały, trochę pospały, a potem nas wykopały z łóżka. Więc poszłam na spacer z Gjalponem, a teraz na zakupy i do garów, bo trza wyżerę na jutro szykować. W sumie to jakoś tak normalnie się czuję. A foty będą, tylko pewnie z poślizgiem, bo tym razem to nie ja trzymałam aparat ;) -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Śliczni! patrzę sobie i wyciągam fastrygi... -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Wieczór panieński? W łóżku, z książką... W towarzystwie panien parów ( które skądinąd w nocy rozbroiły i rozwlokły paczkę 100 sztuk tealightów, doprawdy nie wiem po co.) O ile do wieczora skończę szyć ślubną kreację - jak znam życie i siebie to wystąpię w czymś za czym się będą wlokły nici, wystające fastrygi i w ogóle będzie pospinane szpilkami... Czy ja zawsze muszę wszystko na ostatnią chwilę??? U nas odpadają imiona "słowiańskie" , Adam żywi wstręt i już. -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Ech, odwłok mi zaczyna ciążyć... No i cholera, siedmiodniowy tydzień pracy w ciąży to nie jest dobry pomysł. Ale od dziś odpoczywam - robota wypchnięta, kasa w garści, ufff. W tym tygodniu tylko jeszcze za mąż wyjść, imprezkę odbębnić, a w weekend odsypiam. Na zmianę mam napady wilczego głodu i jadłowstrętu. Hihi - Adam kazał mi zrobić test osobowości, żeby "wiedzieć w co się pakuje". ;) I nic, ale to nic do niczego nie pasuje. Nie mam osobowości? Ratuuunkuuuu!!!!! -
Nie, nie! Nie zostałam wypłoszona, zostałam przytłoczona jednoczesnym terminem w pracy i szukaniem obrączek. Tekst dla Nuri już mam, a do reszty psich zajrzę i będę coś kombinować: Labradorka Nuri – serduszko w czekoladzie. Cały świat przygotowywał się do świętowania Nowego Roku. Ona siedziała w przydrożnym rowie. Zmarznięta, głodna i przerażona. Nie wiedziała gdzie jest jej dom, nie wiedziała dokąd pójść, skąd wziąć jedzenie, gdzie ukryć się przed mrozem i wiatrem. Na szczęście znalazł się ktoś, kto nie przeszedł obojętnie obok , ktoś kto zatrzymał się, uchylił drzwi samochodu, zaprosił Nuri do środka, zawiózł w miejsce gdzie jest ciepło, bezpiecznie i gdzie jest pełna miska. I obiecał, że pomoże jej znaleźć dom i człowieka, który ją pokocha i nigdy jej nie porzuci. Nuri żałuje, że nie umie mówić. Bo powiedziałaby, jak bardzo jest wdzięczna. I mogłaby opowiedzieć swoją historię – pewnie bardzo smutną, o tym skąd piękna, młoda suka znalazła się samotna w rowie. Nuri może powiedzieć coś tylko spojrzeniem, ruchem ogona, oczami. I mówi: że kocha ludzi, że jest łagodna i poczciwa, choć jak przystało na młodego i energicznego psa lubi czasem poszaleć. Że lubi towarzystwo innych psów i kotów też. I że ma nadzieję, że znajdzie się dla niej dobry, odpowiedzialny dom. Taki, który zrozumie, że troszkę brakuje jej ogłady, że paru rzeczy musi się jeszcze nauczyć, że trzeba dać jej czas i szansę. Nuri obiecuje, że odwdzięczy się jak tylko pies potrafi – odda swojemu człowiekowi całe psie serce, opakowane w piękne, czekoladowe futerko. Nuri czeka na swojego człowieka pod telefonem…. Lub mailem…..
-
Jaki rozanielony Pucek!
-
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
No u Łucji wszystko ok. Chciałam jakieś wiośniane foty powrzucać, ale mi zdechła bateria w aparacie, a potem się jakoś mało wiosennie zrobiło znowu. Ostatnio stwierdziłam, że nie jest mi wygodnie spać przy ścianie, więc odwróciliśmy wyrko, żebym nie musiała wypełzać dołem na czworakach. No i jedna noc ok, a kolejnej już miałam wzdłuż boku zaporę z dwóch parówek, leżących wzdłuż. I znów wypełzam dołem na czworakach... Rozważamy zrobienie Łucji kompleksowych badań ( serce przede wszystkim) pod kątem jednak ewentualnego podejścia do sterylki. Bo przy rutynowych kontrolach wet twierdzi, że nic niepokojącego w niej nie słychać, te kaszle co kiedyś miewała całkiem przeszły, więc może można by ją ciachnąć. Chcemy wiedzieć, czy ryzyko jest normalne, czy większe niż przeciętnie. Jak większe, to nie będziemy ruszać, ale jakby się okazało, że nie ma problemu to ja bym była za - bo oczywiście następna cieczka Łucji zbiegnie mi się z terminem rozpakowania... -
I oto oczyma wyobraźni ujrzałam garderobę Kacperka - wszystko na troczki. Żadnych guziczków, zatrzasków i suwaczków, tylko tasiemki do wiązania....
-
Zameczkowy potwór...Ale co, tak dyskretnie wyżarła te zamki w szafie, czy zdążyłaś zainstalować pościel w łóżku?