-
Posts
7536 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Florentynka
-
Nelson - szorściak, już nie szczeniak po raz drugi znalazł dom!
Florentynka replied to Andzike's topic in Już w nowym domu
Tekst do ogłoszeń ( na przykład, mogę oczywiście wyprodukować inne wersje): [I]„ Oddam Synka w dobre ręce. Chłopczyk jest zdrowy, ma 1, 5 roku. Odchowany, je samodzielnie, korzysta z nocniczka. Jest miły, wesoły, ładnie się bawi. Żal mi go oddawać, ale kupiliśmy szczeniaczka, a Synek nie umie tego zaakceptować, krzyczy i chce ciągnąć pieska za ogon. Nadmieniam, że mamy już jednego psa, kilkuletniego, Synek wychował się z nim i bardzo go kocha, zawsze ładnie się bawili razem, ale szczeniaczka jakoś nie lubi. Dlatego zmuszeni jesteśmy go oddać.” Jeżeli przeczytałeś to ogłoszenie i właśnie sięgasz po telefon, żeby zawiadomić policję, prokuraturę itd. – wstrzymaj się jeszcze przez moment! Przeczytaj tekst jeszcze raz, zamiast „ chłopiec, dziecko” wstaw „ pies” i odwrotnie – zamiast „pies, szczeniaczek” wstaw „dziecko” . Tak wygląda prawda. Tak wygląda smutny przypadek Nelsona. Narodzony w schronisku dla bezdomnych zwierząt szczeniak trafił pod opiekę wolontariuszki, która znalazła dla niego dom. Wydawało by się, że dom jak z bajki. Nelson był oczkiem w głowie swoich państwa i ukochanym zwierzątkiem kilkuletniego chłopca. Wesoły, radosny, kochany, rozmerdany Nelson. Szczęście trwało trochę ponad rok. Teraz państwo zostali rodzicami po raz drugi i już nie chcą Nelsona. Musimy znaleźć mu nowy dom. Najsmutniejsze jest to, że Nelson jeszcze o niczym nie wie, a gdyby wiedział – i tak nic by z tego nie zrozumiał. Dlaczego ludzie których pokochał całym sercem już go nie chcą? Dlaczego ma przestać być członkiem tej rodziny? Nie potrafimy tego sami zrozumieć, a tym bardziej wytłumaczyć psu. I jedyne, co można zrobić w tej sytuacji to znaleźć dla Nelsona człowieka, który go już nigdy nie zawiedzie i nie opuści. Kogoś, kto pomoże wyleczyć złamane psie serce, kto sprawi, że pies zapomni, pokocha raz jeszcze i z pełną ufnością rozpocznie nowe życie. Kogoś, kto nie pozwoli żeby psi ogon smutno zwisał, żeby psie oczy patrzyły z niemym wyrzutem, żeby psie serce pękło na kawałeczki. Pilnie szukamy dla Nelsona nowego domu – odpowiedzialnego i z sercem. [/I] -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
No nie bój, nie bój. Tobie jak widać nie zaszkodziło jak na razie, więc czemu ma tym razem?, Majusce nie zaszkodziło, mam nadzieję że my się z Andzike też uchowamy. Ja póki co nie czuję najmniejszej potrzeby likwidowania kogokolwiek, chcę, żeby moje dziecko żyło w przyjaznym środowisku i od zarania uczyło się koegzystencji i międzyludzkiej i międzygatunkowej. Mam nadzieję, że tak mi zostanie. Póki co wobec osób ( nielicznych i odlegle z nami powiązanych) które mają czelność zadawać pytanie " a co zamierzacie zrobić ze zwierzętami jak się dziecko urodzi?" stosuję odpowiedź " Mam nadzieję, że będzie ok, a jak coś to zwierząt jest 8 dziecko jedno, w razie czego łatwiej będzie gdzieś upchnąć dzieciaka". Oczywiście, ze to głupia odpowiedź,ale czasem mam serdecznie dośc udzielania mądrych odpowiedzi na głupie pytania. -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
A tak na marginesie historii Nelsona - skąd się bierze ten model martyrologicznego macierzyństwa po trupach? Czy kobieta, która w związku z faktem że ma dziecko gotowa jest wypruć flaki nie tylko z siebie ale i ze wszystkich dookoła jest lepszą matką? Bardziej matką? Skąd ten model, że babom idzie w zajadłość i agresję w stosunku do wszystkich i wszystkiego ? Że cały świat jest do likwidacji, bo dziecko jest najważniejsze? Bogowie, chrońcie nas przed tym modelem macierzyństwa... -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Oddać psa z powodu dziecka???? Równie dobrze znajdzie się powód, żeby oddać dziecko... Ja się już martwię, że jak młode zacznie być mobilne to będę musiała zainstalować bramkę na schodach i psom będzie przykro, że nie mogą swobodnie kursować. Tak na marginesie - francowate suki prześcigają się we wzajemnych małych złośliwostkach. Do ulubionych należy kładzenie się wzdłuż na stopniach schodów i uniemożliwianie innym psom przejścia. Wczoraj padłam, bo widok był zaprawdę jedyny - 4 suki na schodach, każda ułożona wzdłuż innego stopnia, a u szczytu schodów blokujący przejście Gjalpo... -
Nelson - szorściak, już nie szczeniak po raz drugi znalazł dom!
Florentynka replied to Andzike's topic in Już w nowym domu
Przykre... A komentować nie będę, bo nie warto. Trzeba się skupić na szukaniu Nelsonowi domu z prawdziwego zdarzenia. Rysuje mi się pomysł na tekst do ogłoszeń, ale będzie na jutro, bo kończę dziś nudną i głupią zawodową pisaninę i muszę się z nią wyrobić na rano, a już mam oczy na zapałkach... -
Cudna Kala ma dom!! Przeznaczeniu stało się zadość ;)))))
Florentynka replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Chyba najlepsze rozwiązanie, jakie się mogło wydarzyć. -
Cudna Kala ma dom!! Przeznaczeniu stało się zadość ;)))))
Florentynka replied to majuska's topic in Już w nowym domu
[quote name='majuska']Będziemy mieć być może niebawem nowe foty i to będą foty już z nowego domu:cool3::multi: bo...bo...Kala ma dom!!!!:multi::-D:bigcool:[/QUOTE] OOOOO!!! Zdradzisz coś więcej? -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
No właśnie myślałam o Twojej siostrze i bliźniakach! Gratuluję bardzo serdecznie w takim razie! Śmieszne, że takie różne dwa stworzonka, no i takie młode a już mają swoje zdanie, co to będzie potem?! -
ADELA, najgrubsza i najbrzydsza ! czy ma jeszcze szanse na dom ?
Florentynka replied to Amarylis's topic in Już w nowym domu
Cudowna, cudowna Adela!!!!! Taka parówa bez domu, no wszystko mi się przewraca w środku!!! -
[quote name='Andzike']Ciiiii.... daj mi się jeszcze nacieszyć swobodą, na razie przeraża mnie myśl, co będzie "potem" ;)[/QUOTE] Ja sobie nawet nie próbuję tego wyobrażać. I tak nie wymyślę...
-
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Właśnie przed momentem odbyłam wizytację we własnej sypialni, z aparatem w garści. Adam by mnie pewnie udusił za upublicznianie, a dla mnie to maksymalnie rozczulający widok: [url]https://picasaweb.google.com/florentynka.psy/MoiMezczyzni?authkey=Gv1sRgCJio3Lvv9v2lnAE[/url] -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Oczywiście, że mówię "proszę"... Pamiętam, że obie z moją siostrą szalałyśmy za numerem, który robiła stara Sonia ( ta co była przed Kangurem psem rodziców). Sonia miała zwyczaj leżeć w przejściu ( jak każdy pies, zresztą), różni ludzie na to różnie reagowali , były okrzyki " wstawaj" , "posuń się", " idź stąd"... A suka trwała jak kamień bez ruchu. Wystarczyło powiedzieć " przepraszam" - pies się zrywał i przepuszczał człowieka. Moją teściową to aż zatkało z oburzenia, jak zobaczyła ten numer. -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Wczoraj byli u nas znajomi z dzieckiem. Chłopiec ma lat 5. Bardzo chciał wyleźć na taras na dachu, więc tam z nim poszłam, a on oczywiście wydarł w jedno jedyne miejsce gdzie nie ma barierki. No więc krzyknęłam "Szymon, cofnij się, proszę!" Szymon się cofnął, spojrzał na mnie i rzucił " nie jestem psem". Nie wiem, czy mu o ton chodziło, czy o co, ale chyba uznał że podobieństwo do poleceń wydawanych psom było zbyt duże. Ajajajaj - czyżby troskliwa koleżanka z macierzyńskiego wątku jednak miała rację, a ja mam skłonność do traktowania dzieci jak psów? Pocieszam się, że nawet jeśli to nie jest to najgorszy rodzaj traktowania.... -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Majusko, porządki zrobione! -
Szira zostaje na stałe w dt:) znalazła swoją rodzinę:)
Florentynka replied to anetek100's topic in Już w nowym domu
Szira wygląda jak owieczka. -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
A ja tak trochę nie na temat: [url]https://picasaweb.google.com/florentynka.psy/SpacerWiosenny#[/url] -
[quote name='Mopikola']Witam wszystkich! I dziękuję za miłe słowa. Od dziś sama postaram się pisać opowiadanie o Mopiku. :)[/QUOTE] Witamy i bardzo czekamy na ciąg dalszy!!!
-
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
[quote name='figa33']n a moja siostra rodzi we wtorek bliźniaki :multi::nerwy::lilangel::sg168: , Michalinę i Marcelego :Cool!: trochę jestem przestraszona :eek2: , ja :huh: , a Ona ?[/QUOTE] Kciuki trzymamy za siostrę i maleństwa, będzie dobrze! Wielkość brzuszyska to kwestia indywidualna, żona kuzyna jest równo ze mną jak chodzi o ciążę, a nie widać NIC, na jogę chodzę z dziewczyną po której też długo nie było widać, a teraz wygląda jak ktoś bardzo szczupły kto połknął piłkę do koszykówki. A z tą zimą to pewnie masz rację Beciu, mnie tez zawsze zima szkodzi na skórę, nie tylko swetry, ale i suchość powietrza, ale tym razem to jakieś bardziej nasilone. BTW muszę sprawdzić, czy stado jakichś pcheł nie nałapało, bo poza wszystkim innym mam wrażenie że coś mnie gryzie po nocach. -
Figa - kochana suczka w typie collie krótkowłosa . MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Śliczna stwora długopyska. -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
żaden sekret ;), już daję składniki w ilości na blachę średniej wielkości, lub większą tortownicę [I]ciasto kruche: mąka i masło - trochę więcej niż szklanka mąki, trochę więcej niż pół kostki masła ( zimnego) zagnieść razem, jak za sypkie dodać odrobinę zimnej wody. Zawinąć w folię i schłodzić w lodówce lub wylepić ciastem cienko tortownicę i wsadzić do lodówki na 1/2 godziny. [/I] [I]Wiśnie mrożone ( 2 opakowania) lub świeże ( w sezonie), bez pestek. Mrożone zasypać cukrem ( ale dosłownie dwie łyżki) i rozmrozić ( można poczekać aż same rozmarzną albo im pomóc termoobiegiem czy inną mikrofalówką) Sok odlać. [/I] [I]Ciasto upiec na blado złoto ( to szybko następuje). w międzyczasie rozpuścić w kąpieli wodnej ( rondelek wsadzony w garnek z gotująca się wodą) 2 tabliczki białej czekolady ( milka się najlepiej sprawdza) i odstawić do wystygnięcia. Na upieczone ciasto wrzucić wiśnie, można jeszcze moment potrzymać razem w piekarniku, zwłaszcza jeśli się używa świeżych wiśni. Potem wyjąć i niech stygnie. Ubić śmietankę 30% na sztywno ( ja używam takiej z kartonika w ilości ok 400 ml) Wymieszać z przestudzoną roztopioną czekoladą, jeszcze chwilę ubijać razem. UWAGA - najpierw trzeba trochę bitej śmietany dodać do czekolady, a potem łączyć to ze śmietaną, inaczej wychodzą grudki z czekolady. No a potem to już tylko wywalić tą śmietanę z czekoladą na ciasto ( tylko ono nie może być ciepłe!) wsadzić na trochę do lodówki, żeby zgęstniało i jeść, jeść , jeść.... [/I]