Jump to content
Dogomania

Florentynka

Members
  • Posts

    7536
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Florentynka

  1. Czytam, czytam i się nie odzywam, w myśl zasady, że może jak się nie będzie podgrzewać atmosfery to sama wystygnie. Widać jednak brak skłonności w tym kierunku. No to i ja wrzucę swoje trzy grosze. Nie bardzo rozumiem rolę Aguchy w całej sytuacji. Ela adoptowała psa. Jak rozumiem jest osobą pełnoletnią i poczytalną, podjęła świadomą decyzję o adopcji Lili i w dodatku, jak wnoszę z postów Eli - jest z tej decyzji zadowolona,psa kocha i nie zamierza oddawać. Skąd więc, dlaczego i po co pojawia się w roli adwokata ( ale czyjego właściwie?) Agucha i co rusz sugeruje że Ela została oszukana, zbałamucona, namówiona na adopcję okropnego psa, że pies jest dla Eli za duży, za kosztowny, zbyt żywiołowy??? Gdyby to Ela wygłaszała podobne opinie byłoby może o czym dyskutować, ale tak??? Skądinąd Becię66 znam jak najbardziej od strony pilotowania adopcji - byłam jeszcze zupełnie zielona i świeża na dogo, kiedy adoptowałam suczkę pilotowaną właśnie przez Becię. I nie wyobrażam sobie osoby mniej skłonnej do wciskania komukolwiek psa na siłę! Elu - może postrzegasz całą sytuację przez pryzmat swojej przyjaźni z Aguchą i nie widzisz jak to wygląda obiektywnie. Roszczeniowe posty, sugerujące, że ktoś Cię wmanipulował w adopcję psa ( ktoś, w domyśle Becia) nie zachęcają do pomocy. Na mnie to działa wręcz przeciwnie. Gdybyś napisała, że chcesz jak najszybciej wysterylizować suczkę, a akurat jesteś w finansowym dołku to wyglądało by to inaczej. Ale jak pisze o tym osoba trzecia, sugerując jednocześnie, ze coś jest nie tak z adopcją, z psem i że osoby, które oddały Ci Lili są w jakiś sposób wobec Ciebie nie w porządku - mam ochotę jedynie "trzasnąć drzwiami". Bo z lektury postów Aguchy wynika, że wyadoptowany pies to najlepiej, żeby był pluszowy i z dużym posagiem... Znam dobrze wolontariuszki z przytuliska w Boguchwale - wiem, jak podchodzą do adopcji, wiem, że szukają najlepszych domów dla swoich podopiecznych. Wiem, że czują się za nich współodpowiedzialne już na zawsze i nigdy nie odmawiają pomocy. I że naprawdę trzeba się postarać, żeby skwasić atmosferę na wątku któregoś z Boguchwalskich psiaków. I strasznie mi przykro i niesmacznie, że tutaj tak to wygląda.
  2. No , Andzike, ufff... To nie panikuj i uważaj na siebie, jak wetka kazała tak rób. Zazdroszczę Ci, że już wiesz że to synek , moje młode siedziało w lotosie podczas ostatniego usg i nie chciało pokazać płci. Statystycznie Twój synek powinien zwiększyć szansę na dziewczynkę u nas ;). Z dwa tygodnie mam usg połówkowe i będę bezlitosna - na głowie stanę albo co, ale zmuszę młode, żeby pokazało płeć!
  3. Piękna, piękna, bosko piękna Nelka!!!
  4. [quote name='Andzike']I po metamorfozie ;) [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/7/p1230975.jpg/"][IMG]http://img7.imageshack.us/img7/314/p1230975.jpg[/IMG][/URL] [/QUOTE] Frędzle!!! Gdzie Malawaszka?
  5. Łucja na wygnaniu. Drzwi wejściowe do domu ( metalowe) - rozpieprzone. Sprawca rozpieprzu teraz leży i wyje. Ja chyba zaraz zacznę wyć razem z nim...
  6. Jeszce nie wyjechała, ale jest na wylocie... Migdalą się z Gjalponem w naszym łóżku, oczywiście. Na razie można to określić jako petting - lizanie po uszkach i takie tam, ale czuję, że zaraz będzie ostro... Ja tradycyjnie - nie narzekam. Czekam, aż Andzike napisze, że już przebadana i wszystko ok.
  7. To ja wpadam się przywitać z Szirą.
  8. No dobra...ten na O to tak jakby chyba stary przyjaciel rodziny. A było tak. Lepiłyśmy kiedyś z Panią Matką jakiś milion uszek na jakieś święta. Noc, my po łokcie w cieście i farszu, no i słyszę , jak Pani Matka wzdycha " ech, przyjdzie ...." i tu coś, czego nie dosłyszałam. No to dawaj się dopytywać, kto przyjdzie, jak to przyjdzie, gdzie przyjdzie, dlaczego ? No i Pani Matka wyjaśniła: O*C*I*P*I*E*Ć nam tu przyjdzie... No i od tej pory ten na O stał się w naszej rodzinie postacią, która przychodzi od czasu do czasu. Raczej częściej niż rzadziej. Na przykład wtedy, jak Łucja ma cieczkę. Nawiasem mówiąc wcale nie " znowu" - ostatnią cieczkę miała rok temu, pół roku temu miała za to ciążę urojoną z powodu tymczasowania szczeniąt. No to już wiecie wszystko o tym na O. Mam nadzieję, że mnie nie zbanują za wulgaryzmy ;)
  9. A Łucja ma cieczkę, tralala, tralalaaaa!!!! I przyszedł ten na O, i zamieszkał między nami. I już nigdy sobie nie pójdzie chyba...
  10. A więc Adela jednak nie jest typem samotnika? To miło, że ma koleżankę do wariactw. I widzę,że już ślicznie wygojona. Marsz do domu, Adela!!!
  11. Maldinko...Są w życiu takie momenty, kiedy wszystko się zdaje walić. Potem się prostuje i jest lepiej. Mocno trzymam kciuki za Ciebie i Twoją mamę, z wiarą że wszystko się dobrze ułoży. Trzymaj się, myślimy o Tobie ciepło.
  12. Andzike, nie panikuj...kciuki trzymam, żeby się okazało, że to kwestia "urody". Będzie dobrze, musi być! Mnie wysyłali na amniopunkcję - jedyny efekt był taki, że pogrzebawszy w necie dostałam ataku histerii, przeryczałam pół nocy i zrobiłam okropną awanturę w gabinecie usg. No i okazało się, że wszystko jest ok i żadnych takich wstrętnych badań nie trzeba. Oczywiście lepiej chuchać i dmuchać i sprawdzić wszystko, ale grunt to się nie denerwować.
  13. Ano, człowiek się uczy całe życie... Właśnie, Andzike, popracuj nad Juldan, może czapeczki machnie jakieś... Psiakość, chciałabym już wiedzieć co to we mnie siedzi, ale niezależnie od płci czarna czapeczka z małymi, przyległymi, kwadratowymi uszkami się "sprzyda..." A mnie przerażają właśnie takie rzeczy jak obcinanie pazurków. Psom nie mogę obciąć, boję się i wożę do weterynarza, a dziecku na takich maleńkich łapeczkach...nawet sobie nie wyobrażam. Też będę wozić do weterynarza, najwyżej.
  14. [quote name='majuska']spisałam się posta i mi zjadło:angryy::angryy:[/QUOTE] To napisz jeszcze raz...
  15. Takie ochraniacze na młode? To w tle, znaczy się?
  16. [quote name='karolciasz28']Dziewczyny gdzie się szuka pomocy w transporcie??? Jest pani chętna na adopcję suczki od Majki, nikt nie odwiedza wątku pusto tam. A kobieta jest z Częstochowy.[/QUOTE] Karolcia, jak masz konto na FB to tam też można próbować [url]http://www.facebook.com/#!/pages/Transport-tu-i-tam-po-drodze-mi/199778306699364[/url]
  17. [quote name='Anette']Melduję że panna łowiczanka pożarła mi wczoraj surówkę (jabłko, seler, por z musztardą i odrobinką majonezu) i wypiła herbatę!!!!! Ona jest po prostu niemożliwa...[/QUOTE] Oni w Łowiczu coś robią z tymi psami, pani kochana, że one potem takie nienormalne dietetycznie, wszystko zeżreją a nic im nie szkodzi...
  18. No nie w trybie ciągłym... Przez to odśnieżanie zresztą goście wczoraj dostali inną sałatkę niż planowałam. Wylazłam z domu, bo Adam na podjeździe machał łopatą, a ja musiałam się z nim porozumieć. W międzyczasie Balbina ukradła soloną ricottę, przeznaczoną do sałatki...
  19. [quote name='mamanabank'] Swoją drogą - Florentynka sobie zażyczyła i śnieg spadł w całej Polsce, kurczę![/QUOTE] Już dość, dość!!! Adam od wczoraj odśnieża podjazd!
  20. :loveu::loveu::loveu: Pucek:loveu::loveu::loveu: Samo psie szczęście, zaopiekowany, wybawiony. Ten uśmiech z zębami pamiętam od początku. I nie krzycz, Alexandra, nie krzycz - ja tu jestem cały czas, i nie tylko ja, Puc ma naprawdę wielu wielbicieli. I bardzo miło tu zajrzeć, i zobaczyć jaki gad szczęśliwy. Ta karma to jakaś taka bardziej eko? Moje dostały ( kiedyś, jak jeszcze żarły kulki) defu bio i oszalały, może psy wolą te zdrowsze, po prostu?
  21. Parówy gołe ale wesołe: [url]https://picasaweb.google.com/florentynka.psy/AJednakSnieg[/url]
  22. No nie wiem... Parówy chyba nie dadzą się wbić w falbany. A Gjalpo z ubiorów uznaje jedynie swój kekhor.Skądinąd ładniejszy niż muszka. Natomiast wizja namiotu z welonem nasmarowanym pasztetem i z doczepionymi kongami jest tyleż uwodzicielska co inspirująca ;)
  23. [quote name='majuska'] Asiu wyczaiłam na BB, że będzie ślub:p Gratuluję!!! Już sobie wyobrażam Gjalpona niosącego tren od sukni...i radośnie tuptające w orszaku druhny-parówy, wystrojone w jakies falbany :evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] Wpuszczą ich do USC? To ja wchodzę w takie klimaty!!!! Tylko jaki tren masz na myśli? W najlepszym wypadku to będzie ślubny namiot z tropikiem ;)
  24. [quote name='Andzike'] Ja do tej pory przytyłam niecały kilogram, który mieści się dla mnie w granicach błędu obliczeniowego wagi:diabloti:[/QUOTE] No to gratuluję... Ja w pierwszych trzech miesiącach prawie nic nie przytyłam, za to teraz...Niby się nie czuje utyta, i niby nie wyglądam, poza brzuchem nic mi nie rośnie. Ale waga pokazuje, że zdystansowałam Gjalpona :crazyeye::crazyeye::crazyeye:
×
×
  • Create New...