Jump to content
Dogomania

socurek

Members
  • Posts

    621
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by socurek

  1. Witam, Norka mam ze schroniska. Jest u mnie od 23 wrześnie 2006 roku. Kocham go, przez długi czas mieszkaliśmy sami- tylko ja i on i zawsze go rozpuszczałam do granic możliwości traktując go jak dziecko. Wiem, to błąd. Norek jest bardzo inteligentnym psem. Czasem odnoszę wrażenie, że rozumie każde słowo, które się do niego mówi. Jest moim oczkiem w głowie... Ale zasadniczo nie możemy się cieszyć swoim towarzystwem całymi dniami, bo muszę chodzić do pracy. Norek natomiast cierpi na lęk separacyjny i niszczy dosłownie wszystko. Wychodząc z domu wiem, że Norek stoi pod drzwiami i jest mu przykro, że został sam. Ta świadomość, że siedzi sam zamknięty w przedpokoju i piszczy, nudzi się, jest mu smutno- dla mnie też jest przygnębiająca. To w końcu przeszło 8 godzin- większość dnia. Stąd zrodziła się w mojej głowie taka myśl, że może warto przygarnąć dla niego towarzystwo. Głównym argumentem przeciw jest to, że samemu Norkowi nie mogę poświęcić tyle czasu ile bym chciała... Głównym argumentem za jest to, że przynajmniej przez te 8-9 godzin Norek nie byłby sam... Co o tym myślicie??
  2. [quote name='Ginkat']Ja obecnie karmię Arden Grange z jagnięciną, wcześniej karmiłam Taste Of The Wild - świetna karma ale szukałam czegoś bardziej energetycznego bo suczka dość szczupłej budowy wcale nie przybierała na masie po TOTW[/QUOTE] To cudownie :multi: Norek jest wykastrowany i ma tendencję do szybkiego przybierania na wadze. Chyba spróbuję Taste of the Wild...:cool3:
  3. :cool1: dziś dostał gotowane mięsko mielone z ryżem, marchewką, groszkiem i jabłuszkiem :) może spróbuję jeszcze z małymi opakowaniami rybnego orijenu... choć przyznam szczerze, że się po prostu boję perspektywy nieprzespanych nocy :shake: myślałam jeszcze nad applaws? taste of the wild?... ale nie wiem... karma karmie nie równa... a ja mamzawsze straszny problem z wyborem.
  4. Zrezygnowaliśmy z ACANY, ponieważ ostatnio też miał po niej rewelacje żołądkowe. Zamiast ACANY dostał Royal Canin, ale z serii CLUB (to tanie). Kupka była po tym OK i pod koniec worka zaczęłam mu mieszać Orijen 6 świeżych ryb. Było dobrze, więc kupiłam 13 kilo Orijen ADULT (80% mięska). I wtedy problem się zaczął. Czy to możliwe, że wielkość elementów tej karmy może mieć na to wpływ? Teraz chyba zacznę mu gotować- chciałabym mieć pewność, że dostaje coś dobrego. Ale chciałabym znaleźć jakiś zamiennik, który będzie takiej samej jakości co Orijen, lub lepszy...
  5. Mam 6-letniego dobka. Dotychczas szamał ACANĘ i RC. Ostatnio postanowiłam zwiększyć komfort jego jedzonka (bo wreszcie mogę sobie pozwolić na rozpieszczenie go) i zafundowałam mu karmę Orijen i stopniowo go do niej przyzwyczajałam. Niestety ma po nich straszną biegunkę i gazy. Właściwie zjadł już pół worka, ale odkąd przestałam mu ją mieszać ze starą karmą (jakieś 2 tygodnie temu) nie zdarzyło nam się spokojnie przespać nocy, bo zwierz się domaga wyjścia na kupę. Moje pytanie to: czy istnieje jakaś szansa, że się poprawi, czy trzeba myśleć o zmianie karmy? no i jeśli zmiana to na co? Możecie polecić coś super ekstra? Z góry dziękuję za pomoc- wybór karmy zajmuje mi zwykle parę dni, tak że wasze opinie będą dla mnie bezcenne...
  6. uszkodzić w sensie oczy mu podrażnić chwilowo, czy uszkodzić- na zawsze oślepić? Bo jeśli chwilowo to chyba lepiej żeby go oczki piekły niż żeby ciągnął do domu za sobą jelita. Bo jak go te dwa amstaffy obskoczyły to właściwie już miałam taką wizję przed oczami.......
  7. [url]http://img4.imageshack.us/img4/466/20090525215.jpg[/url] Ufff... na szczęście jest tylko jeden, ale dokazuje za całą armię dobków :evil_lol: Wczoraj Nortusiowi zginęła koleżanka. Jak tylko się dowiedzieliśmy wyruszyliśmy na poszukiwania. Niestety Rucia się nie znalazła, mimo poszukiwań, gwizdania i nawoływania do późnych godzin nocnych... :-( Więc Ktokolwiek widział... ktokolwiek wie... [url]http://www.dogomania.pl/forum/f96/krakow-okolice-tysiaclecia-140044/[/url]
  8. no właśnie... mój też wszystkich by pozabijał... z daleka... tylko nie daj boże szurnąć za nim butem to muszę go gonić aż pod klatkę... :p A jak w pobliskich akademikach zaczną puszczać sztuczne ognie a ja akurat jestem na spacerze to mam narty chodnikowe i wszyscy sąsiedzi zamiast podziwiać sztuczne ognie podziwiają moje akrobacje
  9. Mój klops ma już ze 4 lata jak nie dalej i wciąż mu się to zdarza od czasu do czasu. Tylko jak to bydle wskakuje przy tym na kanapę to robi nią dziurę w ścianie. Dlatego jak dostaje swojej głupawki i wybiega z pokoju to ja sruuu, szybciutko drzwi mu przed nosem zamykam, czekam 3 minuty i otwieram... I jest spokój... Jak na nikim to nie robi wrażenia to go jakoś nie bawi za szczególnie.
  10. Muszę powiedzieć że jestem rozgoryczona, bo mój pies już został pogryziony dwa razy. Raz właśnie takim "zakleszczonym" owczarkiem, a ostatnio na osiedlu dwoma amstaffami (prowadzonymi przez jedną, małą, głupią blondynkę). Zastanawiam się nad dołączeniem do mojego spacerowego ekwipunku dezodorantu... Czy psiknięcie czymś takim w oczy agresora może pomóc??
  11. [quote name='Martens']A jak kogoś spotkacie, a Twój pies jest nieodwoływalny i agresywny?[/quote] no, mój jest... ale jak ma możliwość to raczej woli pysk podrzeć z daleka. Na smyczy reaguje bardziej agresywnie. :stupid: no przynajmniej wygląda to dużo bardziej agresywnie jak się tak do ludzia wyrywa...
  12. Jak oduczyć psa kradziejstwa z kuchennych blatów? Normalnie już wychodzę z siebie, czego ten pies nie zjada. Ości po rybach, ostre tortille :/ I co najlepsze nigdy, przenigdy nie można go złapać na gorącym uczynku! Normalnie świśnie coś, połknie w całości i ucieka na swoje posłanie. Raz dostał klapsa na swoim posłaniu to pokazał zęby jeszcze. A ja debilka zapomniałam w złości na śmierć, że jego posłanie= jego azyl i nie wolno mu tam nic przykrego :/ No ale nie idzie go skarcić bo teoretycznie to nie on kradnie tak? Nigdy mu nic nie można udowodnić :/ Myślałam że jak coś może pieprzem posypę to może nie zasmakuje i stwierdzi że nie warto, ale ostatnio ze smakiem wciął tortillę tak przyprawioną, że sama ja nad nią płakałam a on sobie tylko papryczki wygrzebał, bo widać nie lubi. Jest jakiś sposób żeby go oduczyć buszowania po kuchni??
  13. Nie wiem czy brak agresji to jakikolwiek problem... Ja mam psa, który sprawia wrażenie, że najchętniej by wszystkich pozagryzał, a w sytuacji realnego zagrożenia pierwszy bierze nogi za pas :/ To jest dopiero problem, jak doberman na kogoś naszczeka i ucieknie :/
  14. hahaha... też tak kiedyś słyszałam z tym mózgiem :evil_lol: Mojemu już chyba rośnie, bo jak ostatnio się bawiliśmy śnieżkami to mało mi ręki z tą kulką nie odgryzł :p Futro mu świeci bo skurczybyk kabanoski wcina :D Już mnie parę osób prosiło, żebym też ich przygarnęła ;) Chyba jest najbardziej rozpieszczonym kundlem na całej ziemi :lol: P.S.: Medorkowa, ja wciąż czekam na zdjęcia w Waszej galerii :D Bo jak na razie to smae tańczące Mikołaje :P a też bym chciała coś pokomentować :)
  15. dziękujemy, dziękujemy :p
  16. Wiem :loveu: I mimo że taki z niego drań i zjada sąsiadów na klatce to nie zamieniłabym tego kochanego psa na żadnego, nawet najlepiej wychowanego psa na świecie ;)
  17. 40 kg żywej wagi :evil_lol: to chyba nawet za dużo jak na takiego niewyrośniętego pokrakę :lol:
  18. Szaleństwa na śniegu [U][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img210.imageshack.us/img210/9288/smallvu2.jpg[/IMG][/URL] Będzie się działooo... [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img103.imageshack.us/img103/1816/small2el4.jpg[/IMG][/URL] Przestań gadać, zacznij rzucać w końcu te śnieżki!! [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img85.imageshack.us/img85/9989/small3vs6.jpg[/IMG][/URL] A tutaj możecie sobie pooglądać jaki piękny jestem, ale tylko pooglądać, bo moja pani kochana za żadną cenę by mnie nie oddała :D [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img517.imageshack.us/img517/2546/nortonko0.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/g.php?h=517&i=nortonko0.jpg][IMG]http://img517.imageshack.us/img517/2546/nortonko0.658f981a7c.jpg[/IMG][/URL] [/U]
  19. Nie przeczytałam tematu do końca, więc nie wiem czy ktoś już o tym wspominał, ale mam coś ważnego do powiedzenia. Nie kupujcie tego: [URL]http://www.allegro.pl/item273558861_legowisko_dogstyle_140x100x18_s_u_p_e_r_d_u_z_e.html[/URL] !!!!! To się wogóle do niczego nie nadaje :-( Dostałam to właśnie dzisiaj i chociaż mój rozpieszczony ponad wszystko kundel nie ma jakichś szczególnych oporów przed położeniem się na tym, to mnie samej sie serce kraje jak widzę, jak ona tam wpada do środka i nie może wyjść :mad: Legowisko jest zrobione z kuleczek styropianu. Jak kundello na to wchodzi, to one uciekają na boki i tworzy się taka wielka dziura, a na około twarde wybrzuszenia. A to, że te kuleczki się dopasowują do położenia psa, to wielka bzdura!! To jak z plasteliną: odkształci się i nie wraca... I teraz muszę szukać kurcze innego legowiska :shake:
  20. :bigcry:Trzymaj się Romenko. Śledziłam Wasze losy. Czas Dianki tutaj dobiegł końca, teraz już pewnie biega szczęśliwa... Jesteś cudowna- tyle dla niej zrobiłaś, tak bardzo ją kochałaś. Podziwiam Cię :placz:
  21. Chodzi tylko i wyłącznie o pierwszy kontakt. Potem to najkochańszy pies i lubi wszystkich. Czasem mu się tylko ktoś nie spodoba i wtedy jest raban.
  22. Hmmm... Postępy... Właściwie trudno powiedzieć. Nie powiem, że postępów nie ma. Ale daleka też jestem od stwierdzenia, że problem został rozwiązany. Northon bardzo szybko się nakręca. A ja wiem, że ja mu w tym pomagam. Pan szkoleniowiec mówi: trochę zaufania do psa... ale jak można mu zaufać? Z wychodzeniem na klatkę bywa różnie. Jeśli mijamy np. dzieci, albo jakieś kobiety to szybko traci zainteresowanie. Ale nadal nienawidzi panów. Przy czym jeżeli ktoś zachowuje spokój- łatwiej mi go przywrócić do porządku. Niestety większość ludzi wpada w panikę. Nie dziwię się, bo wiem, że wygląda groźnie. Ale pies zawsze jest w kagańcu i na smyczy, więc mam go pod kontrolą. Na spacerach Northon jest raczej zajęty zabawą, więc problemów nie ma. Nie lubi dużych psów, goni rowerzystów. W tym mnie na rowerze też czasem obszczekuje. Myślę, że szkolenie pomoże... Mam taką nadzieję... Martens- postaram się wykorzystać Twoje rady. Faktycznie pies się wyrywa przede mnie by kogoś obszczekać, ale czasem myślę, że robi tak, bo tak lubi. Są dni, kiedy wypada z mieszkania tak, jakby chciał kogoś zabić. Dlatego teraz uczę go, że wychodzi za mną. Mimo to przejście przez klatkę i przez ulicę do parku to dla mnie męczarnia. Dopiero w parku zaczyna się zabawa...
  23. Prowitamina bardzo proszę, żebyś zamieszczała informację o piesku regularnie. Bardzo mi on zapadł w serca, bidulka maleńka. Więc nie zapominaj o nas i informuj nas co się dzieje ze Spajkim.
  24. Czekam na dalsze relacje z rekonwalescencji dzielnego malucha. Jakby coś było nie tak, jakby nie miał się gdzie podziać, jakby nie miał kto się nim zaopiekować- przypominam, że jestem zwarta i gotowa zabrać małego na koniec świata i uchować go przed wszystkimi problemami :eviltong: Więc jakby co Spajki zawsze może na mnie liczyć. A co do właścicieli yorków: myślę, że powinni przechodzić badania pod kątem psychiki tak samo jak potencjalni właściciele pitt bull, amstaffów i wszystkich niebezpiecznych ras. Cały pech tych małych że są takie malusie i słodkie. Dlatego jak nigdy nie myślałam o przygarnięciu drugiego psiurka, tak serce mi się po prostu pokroiło nad Spajkim...
  25. Trzymamy wszyscy kciuki i przesyłamy pozytywną energię. Na pewno będzie dobrze. Czekamy na dobre wieści.
×
×
  • Create New...