-
Posts
621 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by socurek
-
Jestem trochę nierozgarnięta... mogę prosić na PW adres gdzie mogę wysłać szelki i adres, gdzie mogę wysłać rzeczy na bazarek (jeśli mogę, oczywiście)?
-
Harpoonka, przecież nie miałam nic złego na myśli. Nie jesteś jedyną osobą zmagającą się z tym problemem, pomyślałam, że miło jest wiedzieć, że ktoś też tego doświadcza i jak sobie z tym radzi. Mój pies akurat odkąd do mnie przyjechał praktycznie sam zakłada sobie kaganiec :cool3: więc dla niego to męką jakąś nie jest. Skoro uważasz, że radzicie sobie bez kagańca i potrafisz swojemu psu na tyle zaufać, to w porządku. Naprawdę nie widzę powodu do nerwów.
-
Harpoonka,akurat tak się składa,że rozumiem, bo jak pisałam: mój pies zachowuje się bardzo podobnie. Pisałaś w postach cytowanych przez Toyotę, że zaatakował parę razy psy i targał nimi za fraki - dla mnie samo szczekanie mojego psa na inne jest powodem do założenia mu kagańca i nie sądzę, żeby to była dla niego jakaś straszna męka. Daleka jestem od czepiania się czy wymądrzania, bo sama mam niewychowanego psa za którego nieraz się muszę wstydzić i tłumaczyć. Tym bardziej nie twierdzę, że masz go zamknąć w klatce. Jednak bez względu na to, co jest przyczyną agresji i że jest to agresja lękowa, agresja to jednak agresja. Kaganiec polecam zakładać nie dla bezpieczeństwa psów na osiedlu ale dla bezpieczeństwa Twojego psa. Nie daj Boże jak się kiedyś zdarzy, że pogryzie jakiegoś psiaka, albo gorzej: ugryzie kogoś - jakie będą dla niego konsekwencje, kiedy ktoś to zgłosi odpowiednim służbom? Mój kolega mi kiedyś opowiadał, że miał bardzo łagodnego kaukaza, który nigdy na nikogo nie warknął nawet. A raz wracał z nim ze spaceru, zdjął mu na klatce w kamienicy obrożę i kaganiec i w klatce spotkał pijaną sąsiadkę, która usilnie próbowała psa pogłaskać. Pies ją uprzedzał, że sobie nie życzy,ale ona to zignorowała. Oczywiście pies ją dziabnął, a ona to zgłosiła na policji. Psa kazano uśpić...
-
Psy bawią się ze sobą coraz ładniej, przeciągają sobie szarpak, ganiają się po domu, mała często zaczepia Norka do zabawy. Ewidentnie dobek coraz bardziej interesuje się jej osobą i sam coraz częściej ją zaprasza do wspólniej zabawy. Czasem jednak, kiedy Norek nie ma ochoty marszczy nos, pokazuje zęby, a chwilę potem atakuje ją (tzn. gryzie/kąsa, nie warczy uprzednio, tylko robi tą swoją wściekłą minę), po czym mała ucieka z przeraźliwym piskiem. Czy to też jest dopuszczalne, mieści się w granicach normy, czy powinnam na to zwrócić uwagę i przeciwdziałać?
-
Spraw psu kaganiec, to na 100%! Wtedy nie będzie przynajmniej zagrożenia, że zrobi coś jakiemuś biednemu pieskowi, który do niego podejdzie. Mój zawsze ma kaganiec i jest na smyczy - mam z nim podobne problemy i nie mogłabym sobie spojrzeć w oczy, gdyby coś zrobił jakiemuś Bogu ducha winnemu psiakowi...
-
Parę szelek mogę wysłać (mam na dobka, będą pasować?) mam też kolczatkę........ mogę wysłać albo na bazarek albo dla psiaków, jeśli się przyda...
-
To ja ożywię :) na dom czeka taki oto przeuroczy psiak: [url]http://alegratka.pl/ogloszenie/cudow...-21046873.html[/url] wydaje mi się, że bardzo w typie TT.
-
Nadal deklaruję chęć dorzucenia czegoś do bazarku :) jeśli ktoś bedzie robił bazarek mogę podesłać zdjęcia, albo same rzeczy.
-
Niestety jej bateryjki sie ładują baaardzo szybko i działają baaaardzo długo. Kiedy gaśnie światło, Norek zalega na swoim legowisku, my na swoim łóżku, a w mieszkaniu nadal długo rozlega się tup tup tup (tupot małych stópek ;) ) albo chrup chrup chrup (małe ząbki gryzące patyczka/gryzaczek/kapcia mojego TZ) ;)
-
Oooo... trafiłam na całą sesję zdjęciową :multi: Super szeleczki ma na sobie Mika :) Ale mi zrobiliscie ochotę na pyszne, słodziutkie malinki....
-
[quote name='rashelek']Przyszłam się przywitać Boskie masz zwierzaki, bardzo ciekawe połączenie A mała faktycznie podobna do mojego potwora, zobaczymy co z niej wyrośnie Wymiziaj oboje [/QUOTE] Witam, witam w naszych skromnych progach :) Sama jestem ciekawa co z tego potworka wyrośnie. Póki co jest jeszcze cała w dziecięcym puszku, pokraczna i niezdarna :) [quote name='Ty$ka']I my w końcu raczyliśmy się ujawnić Masz wspaniały duet Będziemy wpadać.[/QUOTE] Dziękuję :) jestem zupełnie zakrecona na punkcie tej dwójki. U nas nieco kameralnie :) wpadajcie kiedy chcecie ;) Dziękujemy za odwiedziny A Fazzilong dziś jest nieco śpiący: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/716/fazzilong.jpg/"][IMG]http://img716.imageshack.us/img716/2127/fazzilong.jpg[/IMG][/URL]
-
Wydaje mi się, że nieco w typie rasy: [url]http://alegratka.pl/ogloszenie/cudowny-maly-psiak-o-wygladzie-pluszaka-21046873.html[/url]
-
Gdybym kiedyś w Twoim poście na obrożach, szelkach i smyczach nie wyczytała, że to kundelek, to bym była święcie przekonana, że jest jakiejś nieznanej mi razy. Ale i tak cięzko mi przyszło w to uwierzyć :)
-
[quote name='barberry']Tylko znowu 1.2 to strasznie wąsko... Co najwyżej do adresówki by się nadała - smyczy bym do tego nie przypięła.[/QUOTE] Ja prowadzam mojego szczeniaka w rogzie S-ce, choć waży już z 4 kilo. Póki co dobrze się sprawuje. Mógłby być grubszy- wyglądałby ładniej, ale swoje zadanie spełnia nawet gdy mała nie zawsze chce iść w moim kierunku.
-
Ja jak już miałam nagrane swoje mieszkanie to od razu wzięłam ze schroniska mojego dobka. Doberman to było moje wieloletnie marzenie i przez kilka długich lat oglądałam tylko zdjęcia dobermanów na stronach internetowych. Za to to uczucie spełnienia marzeń i trzymanie smyczy z tą swoją ukochaną, długo oczekiwaną rasą jest naprawdę niezastąpione. Ja się wyprowadziłam z wynajmowanego z przyjaciółką mieszkania z dnia na dzień, bo spróbowała mi stanąć na drodze do tego dobermana. Nie żałuję, bo z nią i tak nam się drogi rozeszły, a pies jest moim najwierniejszym przyjacielem... Teraz dodatkowo adoptowałam drugiego psiaka, przy wtórowaniu mojej mamy, że na głowę upadłam, że co sobie ludzie będą myśleć, że jestem nienormalna... Jej dyskusję ucinałam mówiąc, że moje życie, moja kasa, mój dom, moje obowiązki.
-
Najbardziej się zastanawiam jakie będzie miała futerko. Zależało mi na takim dłuższym, wymagającym pielęgnacji, bo z Norkiem miałam za mało roboty ;) A mała póki co jeszcze jest cała w puchu... no przynajmniej w większości :) A Fifi już od dawna podziwiam, jaka jest piękna. W niej naprawdę łatwo mozna dostrzec spaniela :) Ale jej uszzzyyy urooosssłłłłyyy :loveu: to może moja też będzie miała choć trochę dłuższe...
-
Romby też są fajne, mi sie kojarzą z taką "dziewczynką z dobrego domu" :) no a w różu na 200% będzie jej pięknie...
-
O Boże... już widzę, że moja następna wypłata też szybko się skończy..... Moze jestem nieobiektywna, ale łapki są super. Sama marzę o łapkach dla mojej szczeniority...
-
Podglądam galerię, bo chyba mój piesek wyrośnie na podobną sucz :) Piękna ta Twoja piesia :loveu: Ja ostatnio taśmówki ponad 2 metrowe kupowałam na popularnym serwisie aukcyjnym za 18 zł plus przesyłka, wiec to chyba nie tak drogo... Ja jestem wielką maniaczką sprzętu psowego i systematycznie powiększam kolekcję. Jest jeszcze tyle rzeczy, które bym chciała.... a te trixie pirackie są jedną z nich, tylko czekam aż mi sunia podrośnie :) Fajnie postroić psiaka w coś ładnego, a teraz jest tyle fajnych rzeczy do wyboru, że w tym miesiącu wydałam pół wypłaty :p
-
Ooo, faktycznie bardzo podobna :) będę ją porównywać :)
-
To chyba wyrośnie z niej mega duży papillon, bo już waży z 5 kilo :cool3: czy to możliwe, żeby była miksem cocker spaniela? bo było pedejrzenie o cockerspaniela z wyżłem, ale o ile spaniela mogę zrozumieć, to z wyżła w niej nic nie widzę ;)
-
Mój pies ma braki w socjalizacji, więc zawsze za wszelką cenę unikam konfrontacji. Albo zabieram gdzieś psa, albo skracam go i trzymam przy nodze, albo przechodzę na drugą stronę... No chyba, że widzę, że Norek jest pozytywnie nastawiony, to wtedy daję mu więcej luzu. Po tylu latach razem już wiem mniej-więcej co mu się w głowie kluje i zawsze staram się być o krok do przodu...
-
Ja mam obydwa moje psiaki ze schroniska. Fazzi jest z nami od niedawna - miałam sobie kupić grzywka, potem stwierdziłam, że nie mam serca, skoro mam taką okazję dać dom jakiemuś psiakowi ze schronu. Myślę, że nie ma nic złego w proszeniu o pomoc... Różne są sytuacje w życiu, nie każdego stać na to, aby wziąść do siebie psa i go wyleczyć. Wiadomo, że samo codzienne utrzymanie psa kosztuje. Nie rozumiem, dlaczego dla niektóre psy umieszcza się w płatnych domach tymczasowych i nikt do nikogo nie ma pretensji, że ktoś chce kasy na ich utrzymanie... A jak się bierze psiaka na bdt, to każda prośba o pomoc potrafi być krytykowana...
-
Bidulka, jakich wiele, niestety :( patrząc na to wszystko ma się wrażenie, że cokolwiek człowiek nie zrobi to i tak będzie za mało... Przykro mi, że jest tak niewiele osób angażujących się w pomoc zwierzakom...
-
Dziękuję za miłe słowa :) [quote name='gops']witam po raz pierwszy przeczytałam od początku cały wątek , przepięknie piszesz . bardzo wzruszająca historia . Norton jest piękny , a i mała niczego sobie [/QUOTE] Dziękuję ;) z Nortonem to była naprawdę niesamowita historia. Miałam wziąść innego dobka z Olsztyńskiego schroniska, ale jak zadzwoniłam to sie okazało, że już go nie ma. "Mamy innego dobermana, trochę podobnego"- usłyszałam w słuchawce. 30 sekund zastanowienia i moja odpowiedź: "Dobra, to przyjadę po niego, tylko proszę go dla mnie przytrzymać" :) Nieco niestandardowy sposób wyboru psa, prawda? Ale mimo wszystkich jego niedoskonałości dzień w dzień dziękuję, że połaczył nas ten zbieg okoliczności. Kocham go jak szalona. [quote name='gops']witam po raz pierwszy przeczytałam od początku cały wątek , przepięknie piszesz . bardzo wzruszająca historia . Norton jest piękny , a i mała niczego sobie [/QUOTE] Dziękuję ;) z Nortonem to była naprawdę niesamowita historia. Miałam wziąść innego dobka z Olsztyńskiego schroniska, ale jak zadzwoniłam to sie okazało, że już go nie ma. "Mamy innego dobermana, trochę podobnego"- usłyszałam w słuchawce. 30 sekund zastanowienia i moja odpowiedź: "Dobra, to przyjadę po niego, tylko proszę go dla mnie przytrzymać" :) Nieco niestandardowy sposób wyboru psa, prawda? Ale mimo wszystkich jego niedoskonałości dzień w dzień dziękuję, że połaczył nas ten zbieg okoliczności. Kocham go jak szalona. [quote name='kopra']jak słodko [url]http://img560.imageshack.us/img560/9692/wp000225s.jpg[/url][/QUOTE] Teraz, po całym tym stresie, czy Norek jej nie zje, po nieprzespanych nocach, kłopotach z organizacją - teraz zaczyna być przyjemnie, choć czasem zdarzy się, że ni stąd ni z owąd Norek ją po prostu kąśnie, jak jest zbyt natrętna, ale nic szkodliwego, raczej wiecej strachu... Fazzi większość tego co musi wali już poza domem, zaczyna naprawdę fajnie bawić się z Norkiem i zaczyna naprawdę nas słuchać. Z komend póki co zdołałam ją nauczyć siad i leżeć, ale za duży swój sukces uważam to, że jak się ją poprosi to zaprzestaje gryzienia po rękach. I coraz więcej chwil spędzamy ze sobą naprawdę miło. Tak jak dzisiejszy poranek: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/546/wp000245t.jpg/"][IMG]http://img546.imageshack.us/img546/6099/wp000245t.jpg[/IMG][/URL]