Jump to content
Dogomania

socurek

Members
  • Posts

    621
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by socurek

  1. No właśnie, wszystko to, co "można było" zrobić i najlepsze dobitne słowa które "można było" powiedzieć, zawsze przychodzą wtedy, gdy nerwy opadają... a nie opadają szybko. Ja w takich sytuacjach zawsze jestem bardzo roztrzęsiona i po prostu "baranieję"... dlatego tym bardziej jestem wkurzona na to, że muszę cierpieć przez cudzą nieodpowiedzialność, pomimo, że ja dopilnowałam, żeby mój pies nikogo nie fatygował...
  2. Escada, fajne te szelki :) super wzorek i super pasuje. Fajny patent z tym odpinanym ochraniaczem... nigdy się z tym dotychczas nie spotkałam. Evel, śliczna jest ta obróżka. Strasznie mi się podobają te z łańcuszkiem... szelki też niczego sobie ;) Bardzo gustownie się Zu prezentuje :) my też właśnie czekamy na nasze obroże z DS. To będą nasze pierwsze, więc mam nadzieję, że też przyjdę tu śpiewać pieśni pochwalne :)
  3. To super, że pieski okazały się do ułożenia. Wspaniałe fotki :) co jak co ale na pewno widać na nich, ile Pauza ma energii :)
  4. Podnoszę psiaki... też czekam na więcej zdjęć...
  5. Mnie się wydaje, że Twój piesek ma coś z pinczera średniego. Przynajmniej z "twarzy" :) a moja psica? ma ktoś jakiś pomysł? strasznie mnie ciekawi co z niej wyrośnie... [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/221/naoomi.jpg/"][IMG]http://img221.imageshack.us/img221/835/naoomi.jpg[/IMG][/URL][IMG]http://img31.imageshack.us/img31/4235/wp000138r.jpg[/IMG]
  6. tak jak pisałam, chętnie oddam fanty na bazarek, proszę tylko o adres osoby, do której mogę to przesłać :)
  7. Przyszedł do nas Pan Listonosz :) Bardzo się zawiodłam na Rogzie S... w sumie myślałam, że jednak będzie choć odrobinę solidniejszy... Chyba niedługo się mała nim pocieszy. [IMG]http://img850.imageshack.us/img850/7333/rogz.jpg[/IMG] Za to obrożę od Naoomi już może nosić na maksymalnym pomniejszeniu :) super, bo nie mogłabym się doczekać, żeby ją w nią ubrać :) [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/221/naoomi.jpg/"][IMG]http://img221.imageshack.us/img221/835/naoomi.jpg[/IMG][/URL] Jakość zdjęć taka sobie, ale modelka nie chciała współpracować, a ja się bardzo chciałam pochwalić...
  8. Strasznie mi zapadły w pamięci te psiaki. Bardzo żałuję, że nie mam wielu "psiarzy" wśród znajomych, bo nie mam za bardzo komu ich polecić... Nie mam też za bardzo jak pomóc, bo się już wypstrykałam z kasy w tym miesiącu... ale przynajmniej podniosę. Mogę przesłać jakieś rzeczy na bazarek, jeśli ktoś będzie uprzejmy go zrobić, bo sama nie potrafię...
  9. Za każdym razem, kiedy udaje mi się chociaż mniej więcej udowodnić mojemu dobkowi, że nie musi się drzeć na wszystkie psy na zapas, dzieje się coś, co daje mu do zrozumienia, że jestem w błędzie. Szlag mnie trafia po prostu. W swoim życiu był już pogryziony przez owczarka, amstafy, cocker spaniela, teraz jeszcze to... Za każdym razem obiecuję sobie, że następnym razem jak nie zasadzę kopa... ale zawsze w obliczu sytuacji nie mam serca kopnąć psa za głupotę właściciela. Raz mój pies szczeknął na takiego maleńkiego podbiegacza i tamten uciekając walnął głową o samochód (zaparkowany oczywiście). Tak mi było żal malucha...
  10. trzecia (RD) wymiata :)
  11. Ja pierwsze Lupinki kupiłam w zeszłym miesiącu (półzaciski) i jestem strasznie zadowolona. Przy okazji :) doszedł nam dzisiaj Plum Blossom od Ciebie, Marchewkowy :) już wiem, że mnie mój chłop zgani, że zmieniam psu orientację, ale co tam... wyglada uroczo :loveu: marzyłam o tym wzorku...
  12. A'propos chamstwa innych psiarzy... wiem, że mam powalonego psa, wiem, że zawiodłam w kwestii sprostowania psychiki Norka, ale każdego dnia, na każdym kroku biorę za to odpowiedzialność. Jeśli nie jestem pewna, czy uda mi się odwołać psa - biorę go na smycz. Psy, które mogą mu się nie spodobać omijam z daleka. Zawsze, absolutnie zawsze nosi kaganiec. A wczoraj sobie poszliśmy pohasać w okolicznych zaroślach. Bawiliśmy się długo, Norton biegał za kamieniem (to jego jedyny przedmiot, jakim interesuje się poza domem) a Fazzi za Nortonem. Ścieżką obok szła jakaś kobieta z bassetopodobnym. Chyba liczyła, że będzie mógł się pobawić z nami bo go spuściła z flexi. Ale ten tylko siedział i patrzył przez dłuższą chwilę, a potem poszedł w swoją stronę. Chwilkę jeszcze się bawiliśmy, a potem zapięliśmy psy na smycze i poszliśmy do domu. Zza najblizszego rogu wypadł na nas ów bassetopodobny i z warkiem rzucił się między moje psy, nie patrząc na nadjeżdżający prosto na niego samochód (dobrze, że skręcił do garażu). Mała mi tak uciekała, że prawie sobie kark skręciła na smyczy, nie pamiętam w jakich okolicznościach znalazła się u mnie na rękach. Obejrzałam się do tyłu i zobaczyłam, że mój facet zdążył już Norkowi ściągnąć kaganiec (w sumie nie popieram) a jego twarz ma kolor purpury. Kazał babie odwołać psa, a ona zamiast ruszyć cztery litery po swojego psa zaczęła się tłumaczyć, że nie wie co się stało i że chyba chciał się bawić... Miał takiego irokeza, że wątpię w jego pozytywne zamiary. Ani pies nie został skarcony za ten wybryk, ani my nie zostaliśmy przeproszeni. Norkowi zdarza się rzucić na psy, bo właśnie przeżył kilka takich sytuacji, kiedy jakiś wolno biegający, skory do zabawy pies rzucił mu się do gardła. Nie mam znajomych psiarzy, żeby go tego oduczyć. Ma swoich psich znajomych, których lubi, ale nie lubi przypadkowych kontaktów, dlatego robię wszystko, żeby takim zapobiegać. Natomiast wolałabym, zeby mała nie była cięta na każdego psa, którego zobaczy. Denerwuje mnie to, że ja robię absolutnie wszystko, aby psiak nie miał negatywnych kontaktów z innymi psami, a ktoś inny swoją głupotą niszczy cały mój trud. Tak właśnie wyglądał pierwszy kontakt Fazzi z "innymi psami".
  13. Ja też nie ufam zatrzaskom. Co prawda mój pies choć waży ponad 40 kg nie zerwał jeszcze żadnej obroży, choć zdarza mu się ciągnąć naprawdę baaaardzo, na przykład jak "w obawie o swoje życie" ciągnie do domu podczas burzy :) Jedyna obroża jaką mam na zatrzask to właśnie Rogz i jemu ufam, ale generalnie wolę martingale :) Chaby też bym mu nie kupiła... tzn. obroży, bo smycz z Chaby czy jakiegoś innego no name ma już trzeci rok i bardzo ją sobie chwalę.
  14. Ja bym już po tym spojrzeniu z tymi zmrużonymi oczkami wycałowała go po nosie :) [url]http://img560.imageshack.us/img560/9146/dsc01919x.jpg[/url]
  15. Piękny jest :loveu: faktycznie ma coś w tych swoich oczętach takiego czerującego ;)
  16. [quote name='GAJOS']Chociaż szczerze - na teraz wydaje mi się, że mały będzie tym mniej spokojnym :) Mogę się nawet założyć. :)[/QUOTE] Na 200% :) Norek je dopiero jak usłyszy,że już można :)
  17. hehe, ja nie znalazłam chętnych do asystowania w nauczaniu ;) wszyscy się go raczej boją
  18. Ooooo mmmóóójjjjj Boooooozzziiuuuuu... ile uszów do drapania! :loveu: Cudowny jest! Odzywajcie się często i wstawiajcie foty!
  19. No właśnie mój Norek to nie jest wzór, jaki bym chciała, żeby Fazzi powielała :) Ale wiecie co wam powiem? Kocham moje psy :loveu: [IMG]http://img594.imageshack.us/img594/7702/wp000226d.jpg[/IMG] [IMG]http://img560.imageshack.us/img560/9692/wp000225s.jpg[/IMG] Faaaaaajnie to powiedzieć w liczbie mnogiej :) jeszcze do tego nie przywykłam i zawsze jak to mówię - uśmiecham się :)
  20. Dla mnie może jasne, ale dla nich nie za bardzo, bo dla Fazzi zawsze jedzenie Norka jest ciekawsze, a Norek kończy swoje i zjada Fazziowe...
  21. Też mam takie problemy z moim Norkiem - czasem zdarzy mu się do kogoś wyrwać i naszczekać. Dlatego zawsze chodzi w kagańcu i na smyczy, tylko w nocy jak juz jest pusto chodzimy szaleć bez smyczy. Trochę się nauczyłam jak minimalizować te jego "wyskoki". Zawsze w sytuacji stresowej, kiedy widzę, że się kimś dziwnie interesuje, staję pomiędzy nim a obiektem zainteresowania. Jak chodzimy po klatce i przechodzimy koło kogoś to on idzie za mną. Na psy lubi poszczekać, bo kilka go pogryzło a poza tym jest typem awanturnika. Jak widzę, że chce się tylko poawanturować to wystarczy go podniesionym głosem uprzedzić, żeby nawet nie próbował :) Ale jeśli chodzi o stawanie pomiedzy psem a potencjalną ofiarą ataku, to uwierz mi, to się sprawdza. A on się rzuca tak po prostu bez żadnego powodu? Bo ja zauważyłam, że mój na przykład bardzo nie lubi jak ktoś na niego zwróci uwagę (popatrzy, zacmoka, zagwizda, itd). Jak się go olewa to jest OK, może z Twoim jest podobnie?
  22. O żesz Ty... Jakie piekne... naoomi, mogę prosić o PW z cennikiem?
  23. Kurde, co za laska! Faktycznie, na Twoim miejscu zgłosiłabym to na policję, niech ma gówniara nauczkę...
  24. Tak właśnie robię, choć przyznaję, że zdarza mi się krzyknąć jak mała się rozdziera, że ją boli. Czasem dobek jednak oddaje sie tej zabawie tak bez reszty, że zapomina o tym, że mała waży 15 razy mniej niż on :) Ale generalnie faktycznie widać, że stara się być delikatny, choć nie zawsze wychodzi. Niepokoiło mnie właśnie to, że czasem powarkuje na nią, choć ta (w moim odczuciu) chce się tylko przytulić. Ale skoro mówicie, że to niegroźne to bardzo sie cieszę, że jakoś im się układa. Mała bardzo go lubi, on w sumie też się już do niej przekonuje. Korzystając z okazji zapytam o jeszcze jedną rzecz: teraz karmię ich w jednym czasie, ale zamykam je w osobnych pokojach. Czy jest jakiś sposób, żeby nauczyć ich korzystać tylko ze swoich misek i karmić w jednym pomieszczeniu?
  25. Wydaje mi się to nierealne zmienić żywienie wszystkich ludzi na wege. Za długo był ten mit tłuczony ludziom do łbów, że bez mięsa żyć się nie da... dlatego powinniśmy najpierw zatroszczyć się o to, by zwierzęta w ubojniach umierały bez cierpienia. Dopóki są ludzie, którym "i tak smakuje" i których "nie ruszają takie rzeczy", nie da się zrobić nic więcej. Przynajmniej tak mi się wydaje... Nie da się komuś narzucić filozofii...
×
×
  • Create New...