-
Posts
6014 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gallegro
-
Kuba perfidnie oszukany i wyrzucony na ulicę.
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='edek'](...)Tak jeszcze nieśmiało zapytam będą jakieś zdjęcia z nowego domku :)[/QUOTE] Pierwsze może uda się zrobić przy okazji przekazania psiaka. Sądzę tez, że uda się przekonać nowych opiekunów, aby po pewnym czasie przesłali mi jakieś fotki Kuby. >Murka, a Tobie dziękujemy za opiekę nad Kubą i częste relacje photo-video. -
Kuba perfidnie oszukany i wyrzucony na ulicę.
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Wynik wizyty przedadopcyjnej baaardzo pomyślny. Przyznam, że trochę się obawiałem, gdyż jedna z ciotek (były dwie) słynie z czepialstwa i jest bardzo nieufna ;-). Jeśli ona stwierdziła, że nie miały się do czego przyczepić, to znaczy, że tak jest w istocie. Odnośnie kastracji ustalono, że zostanie przeprowadzona po zaaklimatyzowaniu się psiaka w nowych warunkach. Kuba będzie mieć swojego pana i panią. Tylko sporadycznie będzie pozostawać sam w domu. Państwo potrzebowali takiego psa, a Kubuś potrzebował właśnie takich ludzi. Kuba, pakuj manatki, bo w poniedziałek pojedziesz do swojego domku ;-) Strasznie się cieszę. -
Kuba perfidnie oszukany i wyrzucony na ulicę.
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Mam podobne wątpliwości jeśli chodzi o kastrację bezpośrednio przed wydaniem Kuby. Myślę jednak, że póki co nasza dyskusja jako żywo przypomina dzielenie skóry na niedźwiedziu ;-) -
Saba troszkę chorowała (ropne zapalenie uszu), a potem zaniemogła z objawami, które mogły sugerować babeszję. Na szczęście był to fałszywy alarm. W międzyczasie skończyło się kolejne Allegro, skąd nie mieliśmy ani jednego tel/emaila. Po zastanowieniu podjęliśmy decyzję, że Saba zostanie z nami na zawsze. Kiedy jej dziś o tym powiedziałem, podała mi łapkę, a jęzorkiem polizała po twarzy. I jak tu taką oddać...
-
Kuba perfidnie oszukany i wyrzucony na ulicę.
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Wizyta przełożona na jutro (po uzgodnieniu z zainteresowanym). Są plany wykonania kastracji bezpośrednio przed przekazaniem psiaka nowemu opiekunowi (w poniedziałek?). Za wcześnie jednak, żeby mówić o konkretach. Nie wiemy np. czy pan będzie w stanie zagwarantować Kubie wzmożoną opiekę tuż po zabiegu. Myślę, że jutro poznamy odpowiedź na wszystkie pytania/wątpliwości. -
Kuba perfidnie oszukany i wyrzucony na ulicę.
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='edek'](...)A co Pan mówił na temat kastracji ???(...)[/QUOTE] Ten temat zostanie omówiony podczas dzisiejszej wizyty. -
Kuba perfidnie oszukany i wyrzucony na ulicę.
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Jest już osoba, która jeszcze dziś odwiedzi przyszłego opiekuna Kuby. Pan został poinformowany o tym fakcie i baaardzo się ucieszył, a kiedy wspomniałem, że jest realna szansa na to, aby już w poniedziałek Kuba trafił do jego domu, był w niebo wzięty ;-). Nie przestraszył się zwyczajowych obostrzeń (podpisanie umowy, kontrola itp). O jego odpowiedzialności niech świadczy fakt, że już dziś, nie mając pewności, że dojdzie do adopcji, zorganizował Kubie opiekę na czas jednodniowego wyjazdu, który ma nastąpić pod koniec kwietnia. I nie chodzi bynajmniej o oddanie psiaka do hotelu, tylko o opiekę nad nim w jego domu. Naprawdę dobrze to wygląda. Nie będę więcej pisać, żeby nie zapeszyć... -
Kuba perfidnie oszukany i wyrzucony na ulicę.
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='edek'](...)Jestem strasznie nie ufna do ludzi może Pan ma księżeczkę swojego zmarłego psa albo podałby nr tel do weterynarza gdzie chodził z peskiem ( jak mówicie nie przesadzam? tyle sie tutaj naczytałam o złych adopcjach), chyba żeby jeszcze przeprowadzić za jakiś czas wizytę poadopcyjną.(...)[/QUOTE] Ostrożności nigdy zbyt wiele. Książeczkę zdrowia poprzedniego psiaka z całą pewnością pan posiada, jak i wiele zdjęć swojego pupila. Jeśli był faktycznie łudząco podobny do Kuby, to również wpłynie na uwiarygodnienie potencjalnego opiekuna. Wizyta poadopcyjna jest obligatoryjna i wynika z treści umowy, którą musi podpisać nowy właściciel. Kastracja również będzie przedmiotem "negocjacji". W przypadku Kuby byłaby wskazana choćby ze względu na jego ponadprzecietny temperament. Mój "nos" mówi mi, że to jest TEN dom, ale tak jak wcześniej napisałem, niezbędna jest wizyta przedadopcyjna z udziałem doświadczonej osoby. -
Kuba perfidnie oszukany i wyrzucony na ulicę.
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Przed chwilą zadzwonił do mnie pan zainteresowany adopcją Kuby. Wygląda na to, że jest już zdecydowany. Decyzja o adopcji zdaje się być głęboko przemyślaną. Pan jest bardzo kontaktowy i wzbudza zaufanie. Kilka miesięcy temu zmuszony był uśpić swojego przyjaciela. Zanim to nastąpiło, stoczył długą batalię o jego życie. Pod koniec sparaliżowanego psiaka nosił na rękach. Kuba jest wierną kopią Barego. Od jakiegoś czasu pan poszukiwał kolejnego psiaka, a kiedy zobaczył Kubę, oniemiał z wrażenia. Podobieństwo jest nieprawdopodobne. Pan mieszka w Wołominie w bloku. Jest osoba aktywną i często wyjeżdża na Mazury, gdzie psiak miałby idealne warunki do wybiegania się. Przed chwilą via email otrzymałem adres zainteresowanego. Został uprzedzony o wizycie adopcyjnej i jak najbardziej się zgadza. Tutaj prośba/apel - czy ktoś z odwiedzających wątek mieszka lub bywa w Wołominie? A może znacie kogoś, kto mógłby podjąć się przeprowadzenia takiej kontroli przedadopcyjnej? W razie czego namiary (adres i tel.) przekażę na PW. Trzymam kciuki za tę adopcję !!! -
Dzień dobry wszystkim. Tu Benia :-) Wiem, że dawno nie pisałam, ale naprawdę, wierzcie mi, że nie miałam przez całą zimę czasu. Ciocia i wujek na wyścigi wciąż znajdują nowe psy, a ja się oczywiście muszę zająć ich wychowaniem. Najpierw był u nas Murzyn, potem doszła Saba, były jeszcze 3 małe szczyle i Misza - wielki ONek. No sami widzicie ile na mnie spadło roboty. Trzeba było przecież to dzikie towarzystwo jakoś wychować, nauczyć wszystkiego i jeszcze musiałam niańczyć małe szczylki. Teraz już wszyscy mają nowe własne domy, oprócz Saby, która się u nas zasiedziała na dobre. Aż się boję myśleć, czy nie zostanie u nas na zawsze, bo wczoraj niechcący podsłuchałam, jak ciocia z wujkiem coś szeptali i pokazywali sobie Sabę... No ale w końcu ona jest już właściwie wychowana i muszę się pochwalić, że to moja zasługa :-) A niedawno trochę dziewczyny poturbowały Inkę, zrobiły jej dziurę w brzuchu i na szyi i trochę siniaków i wujek jeździł z Inką do Warszawy do cioci, która nas zawsze leczy, bo Ince trzeba było spuszczać ropę i zmieniać opatrunki. Bo ta Inka to straszna zołza jest, pyskuje i pyskuje i czasami któraś z dziewczyn nie wytrzyma, ale teraz to już porządnie się wkurzyłyśmy. Ja tam tylko trochę ją omemlałam, tak dla porządku, ale Dorka i Saba troszkę Inkę uszkodziły ;-) A ta małpa darła się wniebogłosy i ciocia wyskoczyła i złapała kija i nam wlała. Ja się obraziłam oczywiście, bo ja nic jej (prawie) nie zrobiłam. Ale ciocia nie słuchała i powiem Wam, że takiej rozzłoszczonej jej jeszcze nie widziałam. Krzyczała na nas strasznie w jakimś dziwnym języku i ani słowa nie rozumiałam. A teraz Inka jest już całkiem naprawiona i biega z nami i oczywiście wydziera się najgłośniej ze wszystkich. Dziś cały dzień biegałyśmy po dworze i pomagałyśmy cioci grabić liście a wujkowi palić gałęzie :-) To to do zobaczenia. Postaram się pisać częściej.
-
Kuba perfidnie oszukany i wyrzucony na ulicę.
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='edek'](...)I z tego co mi się wydaje allegro skończyło mu się, nie wiem czy miał odnawiane[/QUOTE] Allegro ma wyróżnione i odnawiane. -
Kuba perfidnie oszukany i wyrzucony na ulicę.
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Zostałem upoważniony do przekazania info, że książeczka zostanie wysłana niezwłocznie. Za poślizg przepraszam w imieniu winnego tego zaniedbania... -
Kuba perfidnie oszukany i wyrzucony na ulicę.
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Murka, Twój bez mała dziesięcioletni staż na dogo powinien do czegoś zobowiązywać :cool3: A Ty co robisz... a no wrzucasz na wątek fajne foty chwilę po tym, jak uaktualniłem Allegro, posiłkując się wcześniejszymi. Żeby mi to było pierwszy i ostatnio raz :mad: :lol: Nie mam wyjścia - muszę powtórzyć operację :roll: Kuba to naprawdę kawał fajnego psiaka. -
Kuba perfidnie oszukany i wyrzucony na ulicę.
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Zwykle Allegro cegiełkowe dotyczy psów szczególnie doświadczonych przez los (chorych, katowanych itp), ale kto wie... Może w ten sposób prędzej uda się dotrzeć do kogoś, kogo Kuba ujmie swoim wdziękiem ;). Czy jest tutaj ktoś, kto ma doświadczenie z takimi aukcjami (ja niestety nie miałem okazji tego robić)? -
Kuba perfidnie oszukany i wyrzucony na ulicę.
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Myślę, że będę wyrazicielem opinii wielu forumowiczów, że podobne utarczki nie pomogą psiakowi. Nie mniej jednak, jako podczytywacz wątku, również i ja nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że proponowana pomoc "skażona" jest elementami przedsiębiorczości. Zaskoczony byłem nonszalancją, jaką nacechowana była każda wypowiedź Tattoi. >Tattoi, jeśli to tylko Twój styl bycia, poza, czy coś w tym rodzaju, to sugeruję Ci daleko idącą powściągliwość w tym względzie. Skorzystają na tym wszyscy, a zwłaszcza psiaki. Anię rozumiem, bo wiem z jakim zaangażowaniem pomaga czworonogom, za które (chce czy nie) czuje się odpowiedzialna, że o bezinteresowności nie wspomnę. Dla Ciebie Aniu inna rada - mierz siły na zamiary i niech Cię nie dziwi, że zapał w formie pospolitego ruszenia ma pewną charakterystyczną cechę - równie szybko wygasa jak zostaje wzniecony. Zawsze znajdzie się garstka zapaleńców dogopozytywnych, ale często ich możliwości finansowe nie idą w parze z zaangażowaniem emocjonalnym. Należy zatem zdawać sobie z tego sprawę już na początku, aby potem mniej bolało... Ze swej strony obiecuję pomoc choćby w ogłoszeniach (dziś zrobię wyróżnione Allegro). Proponuję nie rozwijać tego przykrego wątku, tylko skupić się na pomocy dla Kuby. Jeśli mogę wyrazić swoją opinię w tym względzie, to jestem zdania, że należy skoncentrować się na szukaniu innego hoteliku, chyba, że Tattoi przełknie tę gorzką pigułkę i jeszcze wprowadzi promocję w celu rozładowania napięcia ;-). Równocześnie też należy zintensyfikować poszukiwania DS, lub przynajmniej kolejnego DT. Pozwolę sobie też zaapelować o kolejne deklaracje wpłat na konto Kuby. -
Rasowy ONek Misza-Reks - już w swoim domku w Milanówku
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Wspaniały pies we wspaniałym domu. Nic dodać, nic ująć... Za kilka miesięcy odwiedzimy Rexa. Mam nadzieję, że zaproszenie nadal aktualne? ;) -
LAKI prawie collak, potrzebny dom na wczoraj!!!
gallegro replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Musi się nie udać. Wystarczy, że w treści ogłoszenia wkleisz poniższy link i napiszesz, że to właśnie link do filmiku z psiakiem: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=LlttrSiGdmY[/URL] Dobrze byłby nawiązać do filmu i napisać jak to psiak z konieczności całe dnie spędza w kojcu. Na filmie widać, jaki jest szczęśliwy, kiedy biega luzem, a potem ze spuszczoną głową posłusznie idzie do kojca. "Możesz odmienić jego los - podaruj mu wolność i serce" - podobny wyciskacz łez na koniec i trzeba mieć nadzieję... -
Kuba perfidnie oszukany i wyrzucony na ulicę.
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='greatmadwomen']Poza tym zdjęcia Kuba ma w kagańcu, a to dobrze nie świadczy o psie.[/QUOTE] Masz absolutną rację. My doskonale wiemy, że chodzi o środki ostrożności w początkowym okresie pobytu psiaka w nowym otoczeniu, ale wielu potencjalnych chętnych może się zrazić, zakładając z góry, że jest agresywny. Na nic zda się opis - ludzie to wzrokowcy i patrzą głównie na fotki i filmy. Niedawno wyadoptowałem psiaka, którego wyróżnione Allegro pozostawiłem z WYRAŹNĄ adnotacją, że jest nieaktualne. Zanim zmieniłem opis (w zamian umieściłem innego psiaka), odebrałem kilkanaście telefonów i e-mail'i od zainteresowanych adopcją poprzedniego (wiem, że to dziwnie brzmi, ale chodziło o wyjątkowo pięknego, rasowego ONka). Reasumując... Fajne fotki bez kagańca i filmik. Jeśli zajdzie taka potrzeba, proszę przesłać mi surowe pliki z aparatu/telefonu, a ja zajmę się ich obróbką i wkleję gotowy link do Youtube. -
LAKI prawie collak, potrzebny dom na wczoraj!!!
gallegro replied to luka1's topic in Już w nowym domu
I tutaj właśnie mamy doskonały przykład nadinterpretacji :razz:. Pisałem o jednym filmiku, a Ty domagasz się kilku :cool3:. Jeszcze dziś zamieszczę link, którego nie zapomnij wkleić do ogłoszeń/ogłoszenia (nie chcę być posądzony j.w. ;)). -
Kuba perfidnie oszukany i wyrzucony na ulicę.
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Myślę, że w przypadku Kuby wskazane byłoby zmajstrować jakiś krótki filmik, na którym potencjalny zainteresowany mógłby zobaczyć jego usposobienie. Same zdjęcia nie są w stanie oddać tego, co w nim najcenniejsze. Może to mieć decydujący wpływ na decyzję o jego adopcji. Wiem to z doświadczenia i gorąco namawiam. -
Rasowy ONek Misza-Reks - już w swoim domku w Milanówku
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Jak widać, Misza-Reks wpadł w oko niejednemu wielbicielowi psów (ONków w szczególności) ;). Nie ma się czemu dziwić - nawet osoby doskonale zaznajomione z rasą stwierdziły, że psiak jest wyjątkowej urody i nie powstydziłby się go żaden hodowca. Do tego ma wspaniały charakter, więc można uznać, że to psiak "idealny". Jasne, że zdarzy mu się jakaś wpadka, ale jest jeszcze młody i przy odrobinie chęci można go odpowiednio ułożyć. A teraz coś do śmiechu... Nie jest tajemnicą, że Reks miał sporo ogłoszeń w necie. Dzwonią więc wciąż osoby, które nie mogą odżałować, że nie udało im się adoptować psiaka. Ponieważ na Allegro aukcja była wyróżniona (droższa), a do jej końca pozostało sporo czasu, postanowiłem jej nie zamykać, tylko umieścić w zamian innego psa szukającego domu. Właśnie byłem w trakcie redagowania stosownego opisu, kiedy zadzwoniła do mnie pewna Pani z pytaniem o Reksa. Stwierdziłem żartobliwie, że chyba nie przeczytała opisu do końca, ponieważ jest tam informacja o tym, że pies został już adoptowany. Byłem w ogromnym błędzie myśląc, że moje tłumaczenie zakończy naszą rozmowę, ponieważ tak naprawdę, to owa rozmowa w tym miejscu zaczęła nabierać rumieńców :cool3:. Pani w ostrych słowach wypomniała mi, ze tak się nie robi, ponieważ teraz kiedy już zobaczyła psiaka, nie będzie przez niego spać w nocy :roll:. Stwierdziła, że nie mam chyba sumienia grając na ludzkich uczuciach i powinienem natychmiast usunąć aukcję. Próbowałem jej wyjaśnić moje intencje i to, że gdyby na Allegro zajrzała kwadrans później, nie byłoby już problemu. To stwierdzenie miast ją uspokoić, dodatkowo nakręciło ją. Na nic zdały się moje tłumaczenia - pani była wściekła :roll:. Kilka osób wzięło mnie za hodowcę i wyrażało chęć kupna innego "egzemplarza" ;). A teraz przedstawię kilka zaległych fotek psiaka. Pierwsze trzy zrobione były w podróży, a ostatnia w nowym domu (przepraszam za niezbyt dobrą jakość). [URL=http://img220.imageshack.us/i/reks5.jpg/][IMG]http://img220.imageshack.us/img220/1770/reks5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img517.imageshack.us/i/reks3.jpg/][IMG]http://img517.imageshack.us/img517/480/reks3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img341.imageshack.us/i/reks2.jpg/][IMG]http://img341.imageshack.us/img341/4859/reks2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img266.imageshack.us/i/reks6.jpg/][IMG]http://img266.imageshack.us/img266/3838/reks6.jpg[/IMG][/URL] -
LAKI prawie collak, potrzebny dom na wczoraj!!!
gallegro replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Kilka dni temu odwiedziłem psiaka i nagrałem krótki filmik. Kiedy go obrobię, zamieszczę link aby można było posiłkować się nim w ogłoszeniach. -
Kuba perfidnie oszukany i wyrzucony na ulicę.
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='edek']Osoba która była na Panią zalogowana była przez dłuższy czas dlatego myślałam że to Pani i spytałam się o Kubę. Nie rozumiem dlaczego ma Pani do mnie pretensje?[/QUOTE] Cytowany przez Ciebie post został w międzyczasie wyedytowany, dlatego prawdopodobnie powstało to zamieszanie, którego właśnie ja byłem sprawcą... Nikt do nikogo nie ma pretensji, a dla uporządkowania całej tej sytuacji, proponuję zignorować wszelkie wpisy dotyczące podniesionej przeze mnie kwestii. -
Rasowy ONek Misza-Reks - już w swoim domku w Milanówku
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
W dniu wczorajszym, przy okazji kontrolnej wizyty u weta, okazało się, że Reks (takie imię otrzymał od córki nowych właścicieli), ma chipa... Postanowiłem sprawdzić pobliskie lecznice wet. Tak się złożyło, że już mój pierwszy telefon okazał się trafiony i podano mi dane dotychczasowego właściciela psiaka. W rozmowie z pracownikiem lecznicy osoba ta nie wykazywała zainteresowania odzyskaniem psa, co potwierdziło tylko scenariusz wydarzeń, jaki nakreśliłem kilka wpisów wcześniej. Powiedział o atakowaniu kur oraz cielaków, których hodowlą się zajmuje. Bez najmniejszych oporów zgodził się podpisać stosowne zrzeczenie się psa na korzyść aktualnego opiekuna. Razem z nim prześle również książeczkę zdrowia. W tym miejscu należy się wyjaśnienie, że sam fakt zachipowania psa nie świadczy o wyjątkowej trosce właściciela, ponieważ na terenie miasta gdzie miało to miejsce, chipowanie jest obowiązkowe i bezpłatne. Wet nawet nie pyta właściciela o zgodę. Znając dane (adres, telefon) postanowiłem sprawdzić, czy ta osoba zamieściła choć jeden anons w związku z zaginięciem psiaka. Jak nietrudno się domyśleć, nie znalazłem najmniejszego śladu (zanim zdecydowaliśmy o wydaniu psa, przez dwa dni intensywnie poszukiwałem podobnych anonsów, a w kilka prawdopodobnych miejsc dzwoniłem). To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że pies został porzucony. Dokładne oględziny psa wykazały zagojone już rany na szyi, powstałe w wyniku obtarcia o powróz/łańcuch. No i ten smród... Swoją drogą, po dopełnieniu formalności związanych ze zrzeknięciem się praw do psa, nie odmówię sobie przyjemności "porozmawiania" z delikwentem odnośnie jego występku. Uprzedzę go, że będę mieć na niego oko i jeśli zdecyduje się na kolejnego czworonoga, będzie na "cenzurowanym" :cool3:. Jeśli zaś chodzi o samego Reksa, jego nowy opiekun nie może się go nachwalić. Pozostawiony sam w domu jest bardzo grzeczny. Na pana czekał w przedpokoju wpatrzony w drzwi wejściowe. Sygnalizuje potrzeby. Ładnie chodzi na smyczy. Potrafi już aportować, a wszystkiego uczy się błyskawicznie. Kiedy okazało się, że istnieje prawdopodobieństwo konieczności oddania psa poprzedniemu właścicielowi. panu nieomal pękło serce... Na szczęście wszystko skończyło się dla wszystkich pomyślnie, nawet dla tego debila, który pozbył się tak wspaniałego psiaka. Tak na marginesie - gdyby go wystawił na Allegro, za niemałe pieniądze kupiłby go pewnie jakiś pseudohodowca. Na szczęście nie wpadł na taki pomysł, tylko poszedł po najmniejszej linii oporu.