-
Posts
6014 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gallegro
-
Kuba perfidnie oszukany i wyrzucony na ulicę.
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Zanim przejdę do dobrych wieści, pragnę poinformować, że Piotr, który okazał się zwykłym złodziejem, w kontaktach z pewną osobą (sponsorem Kuby) utrzymywał, że... to właśnie on znalazł dla Kuby dom... Jak widać, dla uwiarygodnienia swojej osoby nie zawahał się nawet przed takim kłamstwem. Teraz coś dla oka, czyli szczęśliwy Kuba na wakacjach: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/31/zdjeciaojcusia1002.jpg/][IMG]http://img31.imageshack.us/img31/2037/zdjeciaojcusia1002.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/710/zdjeciaojcusia1005.jpg/][IMG]http://img710.imageshack.us/img710/9096/zdjeciaojcusia1005.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/196/zdjeciaojcusia1007.jpg/][IMG]http://img196.imageshack.us/img196/4094/zdjeciaojcusia1007.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/196/zdjeciaojcusia1039.jpg/][IMG]http://img196.imageshack.us/img196/7492/zdjeciaojcusia1039.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/807/zdjeciaojcusia1042.jpg/][IMG]http://img807.imageshack.us/img807/3347/zdjeciaojcusia1042.jpg[/IMG][/URL] -
Rasowy ONek Misza-Reks - już w swoim domku w Milanówku
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Serdeczne dzięki za aktualne info i fotki. Rex jest panem na włościach, stąd moje obawy o nasze bezpieczeństwo podczas "kontroli poadopcyjnej" ;-). Odwiedzimy Rex'a i Państwa z ogromną przyjemnością. Niewykluczone, że nastąpi to jeszcze w lipcu lub sierpniu. Będziemy w kontakcie. -
Bezdomna suczka, 5 szczeniaków-pilnie do adopcji - Radom!
gallegro replied to red's topic in Już w nowym domu
[quote name='D O R K A']Tosia juz w swoim domku:)[/QUOTE] Tak, tak, a ja nawet widziałem jej nowych opiekunów. Młode małżeństwo - oboje wyglądali na zaangażowanych i wrażliwych. Poza tym, aby odebrać Tosię, przejechali ok. 80 km w jedną stronę. To dobrze rokuje na przyszłość. -
Ciągle pamiętamy o Kamie i pamiętać będziemy zawsze... Co dzień przypomina ją nam nasza nowa podopieczna Saba, której wyraz oczu do złudzenia przypomina oczy Kamusi. Przygarnęliśmy ją dokładnie 50 dni po odejściu Kamy i czasem odnosimy wrażenie, że nie przypadkiem natknęła się na ten zmarznięty kościotrup moja TZ-ka... Saba, podobnie jak Kama, ma bardzo mądre i przenikliwe oczy. Kiedy tak nimi patrzy na człowieka, zdaje się mówić "ja wszystko wiem, rozumiem i jestem Wam wdzięczna..." Ostatnio, w czasie panujących upałów, Saba nie chce dobrowolnie wracać wieczorem do domu, gdzie panuje wyższa temperatura niż na dworze. Kiedy ją wołam, kładzie się przed werandą i "daje brzuszka". Wie, że za chwilę wezmę ją na ręce, zaniosę do pokoju i położę na jej ulubionym fotelu - mimo to nie protestuje, nie ucieka. Tak jak Kama, patrzy na mnie, a ja widzę w jej oczach, że ten pies rozumie każde moje słowo, każdy gest... Opiekując się nią, czujemy tak, jakbyśmy opiekowali się nowym wcieleniem Kamy... I tylko kilka kamieni pod świerkami przypomina nam, że Kama czeka na nas za Tęczowym Mostem...
-
Bezdomna suczka, 5 szczeniaków-pilnie do adopcji - Radom!
gallegro replied to red's topic in Już w nowym domu
Poniżej link do aukcji maluszków: [url]http://allegro.pl/show_item.php?item=1646773734[/url] Jeśli dobrze zrozumiałem, do adopcji są tylko dwa - Red, napisz dokładnie które. -
No i znowu chorujemy. Tym razem gruczoły okołoodbytowe. Stan zapalny. Juraś dostaje antybiotyk, czuje się już nieźle, dużo śpi, ale i poszczekać potrafi, gdy wyjdzie na spacer. Serduszko się uspokoiło, dostaje stale Enareal. Chodzi nieźle, o wiele lepiej niż zimą. ogólnie humorek i apetyt dopisują, nie jest źle :-) Ostatnio został wykąpany w wannie i troszkę powycinaliśmy mu kołtunki ;-) jest bez nich pół kilo lżejszy ;-). Bardzo się buntował. Był do nich ogromnie przywiązany ;-)
-
Cześć Ciocie i Wujkowie No i wyszczekałam... Saba zostaje u nas na zawsze. Chyba rozumie, co się dzieje, bo od chwili, kiedy wujek z ciocią jej o tym powiedzieli jest bardzo grzeczna. No, ale to też w końcu trochę i moja zasługa :-) Gucio jest nadal u nas, jakoś nikt mądry i odpowiednio fajny się po niego na razie nie zgłasza. Czyli znowu wszystko na mojej głowie eeech. Inka, czyli nasz "rottweiler" ;-) biega już i bawi się z nami, ale śpi jeszcze nadal na kanapie w salonie ( a to małpa ). Ciocia zrobiła nam zdjęcia i wujek wstawi. Jest piękna pogoda więc mamy masę roboty, biegamy cały dzień po ogrodzie, kąpiemy się w stawie, trzeba obszczekać każdego konia i rower... Wujek zrobił nam plażę :-) mamy wysypany piasek pod świerkiem nad samym brzegiem stawu. No i ciocia wywalczyła z wujkiem kolejny fotel dla nas :-) w naszym pokoju. Jest fajnie i wesoło. Liźnięcia dla wszystkich. Hau. Benia.
-
Kibicowałem Cosmo i cieszę się, że znalazł w końcu dom. Jednocześnie przykro mi, że nie mogę pomóc w spłacie długu...
-
Bastek i Bruno zostały skradzione, ale się odnalazły
gallegro replied to gallegro's topic in Już w nowym domu
Tanitka, miałaś nosa... Psy nie zgubiły się, a zostały skradzione z posesji. Mieszkały ok. 15 km od miejsca gdzie zostały znalezione. Prawdopodobny scenariusz jest następujący... Ktoś je kradnie z myślą o zatrzymaniu lub sprzedaży (w dniu ich zaginięcia odbywała się w okolicy giełda, ale np. do sprzedaży nie dochodzi) , ale kiedy właściciele rozpytują i rozwieszają ogłoszenia oferując nagrodę, obawia się, że ktoś go w końcu namierzy. Wywozi je więc w odludne miejsce samochodem, dlatego psiaki nie potrafią odnaleźć drogi do domu. Pech chciał, że akurat w naszej miejscowości ogłoszenia nie powieszono, bo w takim przypadku psiaki już od kilku dni byłyby z powrotem u siebie. Państwo dawali ogłoszenia w necie, z których wynika, że są to psiaki typowo domowe/kanapowce. Podczas rozmowy tel. ich właścicielka była bardzo podekscytowana i poruszona. Mimo późnej pory, za ok. 30 minut jedziemy z nimi po odbiór psiaków. Już sobie wyobrażam, jaka będzie radość ze spotkania z ukochanymi pupilami... Państwo przyjechali dwoma samochodami. Cała, liczna rodzina z dziećmi w różnym wieku. Kiedy psiaki ich poznały, piskom i krzykom nie było końca. Piękny widok... Ponieważ labek Niki złapał sporo kleszczy, wręczyliśmy im preparat antykleszczowy, aby jeszcze dziś zakroplić psiaki. Jutro na spokojnie zadzwonimy do nich, żeby obserwowali ich zachowanie, aby w razie czego w porę zareagować. Psiaki mieszkają w tej samej miejscowości co moja córka, więc za jakiś czas postaram się ich odwiedzić. Na koniec dorosły syn wręczył tymczasowej opiekunce stosowną "gratyfikację" za przygarnięcie ich i opiekę. Po chwili okazało się, że doskonale znają się z właścicielką psiaków ;-) To się nazywa happy end... -
Bastek i Bruno zostały skradzione, ale się odnalazły
gallegro replied to gallegro's topic in Już w nowym domu
Dzięki Tanitka. Kontakt do mnie 600 870 225 ew. do Ani 604 637 412. -
Bastek i Bruno zostały skradzione, ale się odnalazły
gallegro replied to gallegro's topic in Już w nowym domu
Za tym, że zostały porzucone, przemawia fakt, że przez ponad tydzień koczowały w tym samym miejscu, jakby czekały na swojego opiekuna. Wcześniej nie były nigdy widywane w okolicy. Tereny te są gęsto zalesione, a kilka posesji mocno rozrzuconych. Poza sezonem grzybowym nikt tam nie przyjeżdża, a w przeszłości zdarzały się już podobne przypadki porzuceń. Jeden z dwóch pani psiaków jest właśnie takim przypadkiem. Choć psiaki pokazały się tutaj już ponad 2 tyg. temu, do chwili obecnej nikt ich nie szukał. Latem, kiedy jest dużo turystów, widuje się ogłoszenia o zaginionych psiakach. W przypadku Bastka i Bruna póki co cisza... No i oba nie miały obroży, co raczej wyklucza zgubienie się podczas spaceru. Odnośnie faktu, że wyglądają na zadbane, przytoczę pewien znamienny przykład. Kilka miesięcy temu przybłąkał się do nas piękny, rasowy ON. Lektura ogłoszeń prasowych oraz w necie nie przyniosła rezultatu. Okazało się jednak, że psiak miał chipa. Właściciel o tym chyba nie wiedział (w okolicy jest obowiązek bezpłatnego chipowania, więc wet pewnie nawet nie pytał o zgodę) i pozbył się psiaka. Kiedy zadzwoniliśmy, że jego psiak się znalazł, powiedział, że... już go nie chce... Na pytanie dlaczego, stwierdził, że gryzie mu cielaki... Myślę, że w przypadku Bastka i Bruna może być analogicznie. Zakładam więc, że muszą znaleźć nowe/nowy dom. -
Bastek i Bruno zostały skradzione, ale się odnalazły
gallegro replied to gallegro's topic in Już w nowym domu
Teraz kolej na Bruna. Z usposobienia bardziej niż z wyglądu przypomina labka: [URL=http://img684.imageshack.us/i/bruno024.jpg/][IMG]http://img684.imageshack.us/img684/1779/bruno024.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img508.imageshack.us/i/bruno001.jpg/][IMG]http://img508.imageshack.us/img508/5924/bruno001.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img707.imageshack.us/i/bruno007.jpg/][IMG]http://img707.imageshack.us/img707/8161/bruno007.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img855.imageshack.us/i/bruno009.jpg/][IMG]http://img855.imageshack.us/img855/1047/bruno009.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img593.imageshack.us/i/bruno023.jpg/][IMG]http://img593.imageshack.us/img593/3338/bruno023.jpg[/IMG][/URL] -
Kilka tygodni temu ktoś porzucił je w lesie. Znajoma widywała je co dzień w tym samym miejscu, nieopodal drogi, którą jeździła do pracy. Kiedy zorientowała się, że psiaki nie mają już "pana", dokarmiała je. Na początku były nieufne, ale po tygodniu zdecydowały, że pójdą za "nieznajomą". Tymczasowo przebywają na jej posesji, ale problemem jest ON-ek, który jest bardzo cięty na nowych "kolegów". Szukamy dla nich domów. Psiaki są ze sobą bardzo zżyte. Kiedy były w lesie, jamnik sypiał na swoim większym koledze. Oba są przyjazne, choć jamnik Bastek jest bardzo "gadatliwy". Bruno zaś to uosobienie łagodności. Kocha ludzi, a zwłaszcza dzieci. Jest przesympatyczny. Kiedy z TZ-ką je zobaczyliśmy, nie mogliśmy uwierzyć, że ktoś tak bezceremonialnie pozbył się tych fajnych psiaków. Ich wiek oceniamy na ok. 1 do 1,5 roku. Poniżej linki do filmików: [url]http://www.youtube.com/watch?v=PyZwF6Ed2jw[/url] [url]http://www.youtube.com/watch?v=JXtsN8N5n70[/url] A tutaj kilka fotek Bastka: [URL=http://tinypic.pl/8079rm9i7tpe][IMG]http://tinypic.pl/i/00093/8079rm9i7tpe_t.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://tinypic.pl/t8dt004wq6em][IMG]http://tinypic.pl/i/00093/t8dt004wq6em_t.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://tinypic.pl/pju97nns9ipa][IMG]http://tinypic.pl/i/00093/pju97nns9ipa_t.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://tinypic.pl/4kwjb8dhfagt][IMG]http://tinypic.pl/i/00093/4kwjb8dhfagt_t.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://tinypic.pl/mylssm7pkp8s][IMG]http://tinypic.pl/i/00093/mylssm7pkp8s_t.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://tinypic.pl/n69io7q4ea08][IMG]http://tinypic.pl/i/00093/n69io7q4ea08_t.jpg[/IMG][/URL]
-
Kuba perfidnie oszukany i wyrzucony na ulicę.
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Joanna Z. wpłaciła 100 a potem 50 euro. -
Kuba perfidnie oszukany i wyrzucony na ulicę.
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Niestety, zmuszony jestem poruszyć pewien "drażliwy" temat... Chodzi mianowicie o Piotrka i jego niefrasobliwe podejście do kwestii finansowych i nie tylko. Czasem wydaje mi się, że celowo unika kontaktu, jakby miał coś do ukrycia. Ania pisała i dzwoniła do niego wielokrotnie (ostatnio w desperacji użyła nawet pod jego adresem niewybrednych epitetów), a on albo nie odpowiadał, albo po -nastej próbie kontaktu, pisał zdawkową wiadomość nie na temat. O ile wpłaty na jego konto bankowe raczej nie pozostawiają wątpliwości (jeśli jednak w rozliczeniu ktoś został pominięty, proszę o kontakt), to już w przypadku PayPal'a jest problem z weryfikacją. W tym miejscu prośba do osób, które wpłacały, ew. mają info o osobach, które takich wpłat dokonywały. O ile wiem, dotyczyło to z reguły osób przebywających za granicą. Osoby te w większości otrzymywały od Piotrka dane do przelewów za pośrednictwem FB (tam właśnie miała początek akcja pomocy dla Kuby). A teraz postaram się wyjaśnić, skąd wzięły się moje wątpliwości... Po pierwsze, Piotrek nie przyznał się, że przyjął 200 pln w gotówce z rąk córki poprzedniego właściciela Kuby. Wiedzieliśmy o tym od samego początku, ufając, że kwota ta zostanie przez niego uwzględniona w rozliczeniu. Jeśli nawet potraktował ją jako zadośćuczynienie za transport i szeroko pojętą pomoc (tego absolutnie nie neguję), powinien to jasno określić. Po drugie, suma wykazanych przez niego wpływów (Ania tylko je przekazała), w zastanawiający sposób pokrywa się z kwotą zobowiązań. Pieniądze były przelewane w ratach i zawsze był jakiś problem. Czasem zapomniane hasło do konta, a zwykle brak czasu... Po trzecie, ostatni (rzekomo wysłany ponad 2 tyg. temu) przelew na kwotę 184 nigdy nie dotarł do Murki . Najpierw twierdził, ze na pewno go wysłał, a na kolejne monity przestał odpowiadać... Na koniec pragnę podkreślić, że nie chodzi li tylko o kasę (choć Ania do krezusów nie należy), ale o zasadę. Nie ma nic gorszego, jak nieuczciwe wzbogacanie się cudzym kosztem, pod płaszczykiem filantropii... Niniejszym ostrzegam wszystkich, którzy mogą mieć z nim styczność w przyszłości. O ile wiem, na dogo nie zagląda od dawna, ponieważ (jak to sam określił) miał jakieś "wtopy" (w kontekście tego co wyżej, domyślam się ich charakteru...). Powyższe napisałem nie po to, żeby się wyżalać, ale ku przestrodze... P.S. Książeczkę zdrowia Kuby miał wysłać najpierw do Murki, potem miał podrzucić Ani do pracy, a teraz nawet nie ma odwagi zadzwonić i telefonicznie podać terminów ostatnich szczepień - nic dodać, nic ująć... Ot, gówniarz i to wszystko... -
LAKI prawie collak, potrzebny dom na wczoraj!!!
gallegro replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Tak, co nieco obiło mi się o uszy... -
Kuba perfidnie oszukany i wyrzucony na ulicę.
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Kwota 71,84 wysyłana była z innego konta, a różnica 184 miała być (wg Piotra) wysłana z konta PayPal. Zdaję sobie sprawę, że taki przelew idzie długo, ale chyba nie aż tak. Szczerze mówiąc mnie samego zaczyna to irytować. Jeśli do jutra sytuacja się nie wyjaśni (poproszę Anię, żeby zażądała od Piotra potwierdzenia przelewu), zrobimy tak jak sugerowałem nieco wcześniej. -
Czy ktoś kontaktował się w sprawie adopcji Cosmo? Pytam, ponieważ jakaś pani pisała do mnie z Allegro. Prosiłem o kontakt pod adres i tel. z opisu aukcji.
-
Kuba perfidnie oszukany i wyrzucony na ulicę.
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Uczuliłem pana Jerzego na tę okoliczność. Przy okazji korespondencji zwrotnej otrzymałem następujące info: "P.Tomaszu mysle,ze kubus juz sie zadomowil,obszczekal nawet mojego syna z przyszla synowa.W domciu jak do tej pory nic nie nabrudzil ani nic nie spsocil.(...)" -
Kuba perfidnie oszukany i wyrzucony na ulicę.
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='edek'](...)Mam taką małą prośbę czy można byłoby zasugerować Państwu, żeby Kubuś miał obrożę z adresem i telefonem ??? Trochę to niebezpieczne takie puszczanie psiaka samopas szczególnie po tak krótkim pobycie Kubusia w nowym domu :([/QUOTE] Po pierwsze Kuba nie oddala się od swoich opiekunów, a z tego co mi wiadomo, działka jest ogrodzona (sąsiaduje z jeziorem). Ogrodzenie nie jest może typu "więziennego", ale przy braku zapędów uciekinierskich ze strony Kuby, wystarczające. Pan wie o adresówce, a podczas spacerów w mieście Kuba nie jest spuszczany ze smyczy. Nowi opiekunowie naprawdę mają duże doświadczenie i wyobraźnię. Tym niemniej uczulę ich na taką okoliczność - ostrożności nigdy zbyt wiele. -
Kuba perfidnie oszukany i wyrzucony na ulicę.
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Murka, pozostałą sumę Piotr miał przelać z drugiego konta w czwartek. Sprawdź w poniedziałek i daj znać. W razie czego ja Ci przeleję ze swojego, a z Piotrem rozliczę się później, przy okazji zwrotu kosztów transportu. A teraz coś dla oka... Dobrze kombinowałem, że Kuba niebawem pojedzie w plener. Tak właśnie się stało, a Kubuś wydaje się być z tego powodu przeszczęśliwy. Poniższe zdjęcia są tego najlepszym przykładem ;-) [IMG]http://img651.imageshack.us/img651/3593/zdjeciaojcusia654.jpg[/IMG] [IMG]http://img189.imageshack.us/img189/6946/zdjeciaojcusia649.jpg[/IMG] [IMG]http://img862.imageshack.us/img862/7572/zdjeciaojcusia641.jpg[/IMG] [IMG]http://img847.imageshack.us/img847/2826/zdjeciaojcusia657.jpg[/IMG] -
Tekst uaktualniłem, a z doświadczenia wiem, że w przypadku jednego psa kilka aukcji nie zaszkodzi ;-)
-
[quote name='koosiek'](...)Chłopak ma obserwatora na allegro, może w końcu zadzwoni...[/QUOTE] Wynika z tego, że Cosmo ma przynajmniej dwie aukcje, ponieważ na mojej obserwatora brak... Link do aukcji, którą wystawiłem z Twoim opisem: [url]http://allegro.pl/show_item.php?item=1539677978[/url] Jeśli uznasz, ze należy coś dodać/zmienić, daj znać.