Jump to content
Dogomania

Zosia4

Members
  • Posts

    2154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zosia4

  1. Barry to już nie ten sam pies. Pomalutku robi się coraz radośniejszy. Sam biega po ogrodzie - a jak się zmęczy to kładzie się na kocyku w sypialni. Ani razu nie nabrudził w domu więc myślę, że ten problem mamy już z głowy. Tiger - leki nie doszły.
  2. Dzisiejszy Barry [IMG]http://img165.imageshack.us/img165/4736/barry1ts6.jpg[/IMG] [IMG]http://img165.imageshack.us/img165/7445/barry2ik0.jpg[/IMG] [IMG]http://img235.imageshack.us/img235/8906/barry3oy7.jpg[/IMG] [IMG]http://img209.imageshack.us/img209/2716/barry4jq9.jpg[/IMG]
  3. Mama - wszystkiego najlepszego. Wiele szczęśliwych lat razem.
  4. [quote name='Sandrunia 29'][B][COLOR=darkorange]Zosiu mam prosbe!!!!!!!!!!!![/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff8c00]Trzeba przewiesc pieska Maxia z Gdanska do Lodzi,a Ja potem go zabiore do Wrocka do Poker.[/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff8c00]Potrzebne autko na srode z GADNSKA DO LODZI.[/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff8c00]Mozesz pomoc???:-( [/COLOR][/B] [/quote] Sandrunia - ja teraz muszę intensywnie pracować, bo kilka dni byłam z Barrym. Przepraszam ale nawarstwiło mi się wszystkiego i muszę, naprawdę muszę rzucić się w wir pracy.
  5. Tak - byłam dzisiaj w pracy. Synuś przyjechał i zaakceptowali się bez problemów. Też mówi, że cały czas za nim chodził. Ale jak jest TŻ w domu to też są w jak najlepszej komitywie. No i tak jakby humorek się Barriemu poprawił. Jednym słowem jest OK!
  6. Gołębie gotowe. Przed Barrym dobrze schowane. Ale on coś dzisiaj nie bardzo chciał jeść. No cóż - nie dziwię się - tyle zapachów w kuchni. Ogonek jeszcze podwinięty. Ale już się bardzo lubimy.
  7. Dusje - co za pióro - padłam z wrażenia
  8. [quote name='Krysiam']Ja sie urodziłam w Warszawie, w samym jej środeczku nad Wisłą, ale moja mama jest z Podlasia a jak gotuje.....[/quote] Krysiu - te mamy to do siebie mają, że gotują tak jak nikt. Hmmm - Podlasie - to jakaś północno-wschodnia Polska. Oj tak - tradycje kulinarne tam są - i nie tylko.
  9. [quote name='Neris']Ja lubię kapustę, zawsze wykładam dno gara dodatkową warstwą i jak się udusi to miętolę z sosem pomidorowym i zżeram. A środki od gołąbków zjadam na samym końcu. Taka mało estetyczna jestem w pożeraniu gołąbków...[/quote] Neris - ja mam dokładnie to samo. I teżżem nieestetyczna :evil_lol: . A Barry teraz sobie słodko śpi. Patrzę na niego i patrzę i doprawdy nie wiem co się tam w tej jego główce kotłuje. No niestety - jeszcze jesteśmy dla siebie ciut obcy. Ale czas to najlepszy lekarz - na niejednym wątku to powtarzałam - a teraz nie mogę się doczekać kiedy ten lekarz zakończy swoje leczenie.
  10. Krysia - a Ty widzę z Warszawy. Skoro lubisz takie potrawy to Ty chyba napływowa jesteś. Bo nikt z rodowitych warszawiaków nie lubi potraw z Polski.
  11. No to jeszcze poczekasz. Mięsko dopiero co się odmroziło. Właśnie wymieszałam z ryżem i będę zawijać. No i obowiązkowo sosik pomidorowy - a jakże.
  12. Barry jest niezwykle grzecznym psem. Tam gdzie ja - tam on. Powiedziałam dziś telefonicznie mojemu "synu", że jest nowy pies w domu. Musiałam - wszak jutro przyjeżdża do domu. No i ulżyło mi - nareszcie jedna osoba wie, że mam nowego psa. A Barry łazi po ogrodzie - drzwi ma otwarte, no i podsypia też sobie. A ja lecę robić gołąbki, bo przeca synuś musi być godnie przyjęty.
  13. Sandrunia - do Wrocławia ode mnie niecałe trzysta. Nie krępuj się i przyjeżdżaj - chlebek kłodawski taki smaczny - Tger to na pewno potwierdzi. No i u nas wszędzie jeziorka. W Kłodawie nawet dwa - a jedno z cywilizowaną plażą.
  14. A Barry jest taki "posłuszny". Jak podchodzę do niego to podkula ogonek pod siebie - tak jakby się czegoś bał. Wiem, wiem - czas to najlepszy lekarz. Ja wszystko wiem - tylko takam niecierplwa. No i słucha mnie, tak patrzy i słucha, że wdzięczniejszego słuchacza chyba w marzeniach nie mogłabym sobie wyśnić.
  15. Przyjeżdżajcie - lubię - naprawdę bardzo lubię jak ktoś do mnie przyjeżdża.
  16. No jasne - Pitty, Ty to dopiero będziesz honorowym gościem. Ja jestem blisko granicy - przyjeżdżaj.
  17. No ten tekst mnie rozwalił dosłownie. Pepiku - bądź cały czas taki słodki.
  18. Jeja - co za żabcia kochaniutka. No dosłownie innych słów nie mogę znaleźć. Pięknota jedna, która u Ciebie Aniu znalazła swoją przystań. Tak się rozczuliłam nad tymi zdjęciami - ale u mnie to gabaryty kilkakrotnie większe i nie ma takiego słodziactwa. Za to jest tych kilkadziesiąt kilogramów do kochania - ale daję radę.
  19. A zwal się. U mnie miejsca jest dosyć - i w domu i w ogrodzie. Tylko proszę o informację wcześniej - tak z dzień chociaż. A tak całkiem serio - to zapraszam Cię - będzie mi raźniej.
  20. Seaside - a czy to take ważne ? Najważniejsze jest to, że Barry jest już bezpieczny - że nic mu już nie grozi.
  21. Sandrunia - przybywaj. Niejeden taki namiot się u mnie zmieści.
  22. Barry dziś raniutko zjadł swoją porcję, wybiegał się na dworze i sobie smacznie śpi - tym razem w łazience. No cóż - pracuję "przez telefon" - chcę z nim pobyć troszkę. A w ogóle to jest tak spokojny pies, że nie mogę się nadziwić.
  23. [quote name='Tiger']I bardzo jestem ciekawa o czym porozmawiałaś z TZ:cool3: [/quote] Tiger - rozmowa była prosta. TŻ powiedział: skoro ma u nas zostać to trzeba go zapoznać z naszymi psiurkami. Wyczuł to - a ja się tylko uśmiechnęłam (od ucha do ucha).
  24. Śpi jak dzidziuś. Łapiątkami przebiera i mruczy. To jest widok nie do zapomnienia. Widać musi odespać wszystko co było złe w jego życiu. A Tiger się odezwie - cierpliwości - ona też ma swoje życie.
  25. Barry jest naprawdę kochanym psem. Pomalutku przyzwyczaja się do mnie. Ale miejsce przy łóżku rzeczywiście zaanektował. Ja co chwilę podchodzę do niego i go głaszczę i opowiadam mu różne bzdury po to, żeby się oswoił z moim głosem. Och - żeby tak wszystko rozumiał co ja mu mówię to by pewnie osiwiał. No ale cóż - każdy ma swoje problemy - i dobrze, że mam się nareszcie komu wyspowiadać. A słuchaczem jest cierpliwym. Chyba już się troszkę lubimy.
×
×
  • Create New...