Jump to content
Dogomania

Zosia4

Members
  • Posts

    2154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zosia4

  1. Piszę o psie, którego wzięłam jakieś 2,5 m-ca temu. Też z dogo. Mieszka oczywiście jak każdy dogomaniacki pies w domu. Tweety - dawaj namiary na kicię z miau.
  2. A cóż w nim takiego ? Oprócz kota - same śmieci dookoła :oops:. A kićka jest znana na miau ?
  3. [IMG]http://img252.imageshack.us/img252/8334/kotayz1.jpg[/IMG] Kićka pomału anektuje swój dom. Innymi zwierzami się nie przejmuje. Na psa syczy, na kota syczy, a moi rezydenci schodzą jej z drogi. Myślałam, że trochę wolniej to pójdzie, a jest coraz lepiej. Nawet kupka już była.
  4. Wiem o tym dlatego nie dawałam jej. Zapytam Agn - ale to już jutro, bo ona pewnie już śpi a ja też padam po wielce ciekawym dniu.
  5. Kicia jak przyjechałam, to sama wyszła do mnie. Potem wskoczyła na krzesełko i tak sobie siedziała. A pies tańczył wokół mnie i nawet nie zauważał, że coś obcego siedzi tuż koło niego. Aż w końcu zauważył, podbiegł i ........ dostał po nosie od kici. Na tym się skończyło pierwsze spotkanie, bo kota zwiała do swojej skrytki. Martwi mnie tylko to, że woda w miseczce nie została ruszona. Chyba od przyjazdu nic nie wypiła. No - może parę razy zanurzyła języczek, bo tego wykluczyć nie mogę. A nie wiem czy jej mleko wolno dawać ?
  6. Ja dopiero teraz wróciłam do domu. U nas dobrze, pannica sama wychodzi pomału ze schowka. Imienia jeszcze nie ma ale u mnie to normalka, ja się zawsze długo zastanawiam. Jedynie psy z dogo przyszły ze swoimi imionami a reszta czekała na imię nieraz i miesiąc. Oprócz wątróbki zjadła jeszcze troszkę gotowanego indyka. Ale siku robi do kuwetki. Zaraz coś więcej opiszę, tylko się oporządzę, bo cały dzień w podróży.
  7. Miałam rację, że będzie łazikowanie w nocy: [IMG]http://img205.imageshack.us/img205/8601/kicka1md5.jpg[/IMG] [IMG]http://img210.imageshack.us/img210/2776/kickaa2yd1.jpg[/IMG] [IMG]http://img405.imageshack.us/img405/5990/kicka3rw9.jpg[/IMG] [IMG]http://img210.imageshack.us/img210/8818/kicka4tj9.jpg[/IMG] [IMG]http://img210.imageshack.us/img210/6284/kicka5de2.jpg[/IMG]
  8. Myślę, że za wcześnie jeszcze o tym mówić. Liczę, że jeszcze kilka dni to potrwa. To nie jest młody kociak, którego wszystko interesuje bez względu na otoczenie. Poza tym pani w jej szacownym wieku na pewno potrzebuje więcej snu. Jak zaglądałam dzisiaj do niej kilkanaście razy to raczej podsypiała niż czuwała. Poczekam aż sama zdecyduje się wychodzić.
  9. Jasne, że wyściskam. Dzisiaj tylko dwa razy na króciutko dała się wywabić i wziąć na kolanka. A tak cały czas siedziała w swoim schowku. Wiem, że w nocy wyjdzie i połazikuje. Nie ma się co spieszyć i robić coś z nią na siłę. Z czasem będzie coraz lepiej. Przede wszystkim cierpliwość.
  10. Odrzekłam, że to nasza kotka i raczej to niemożliwe jest żeby się okociła :evil_lol:. Odpowiedź była taka: O BOŻE :crazyeye:.
  11. Jasne, że smagliczka, przepięknie miodem pachnie, dlatego mam ją blisko domu. Kićka zjadła przed chwilą kawałeczek wątróbki drobiowej. Pierwszy raz u mnie coś zjadła. Dostałam pocztą pantoflową informację, że ją uwielbia i zaraz syn pojechał jej kupić. Miało być 10 deczko a jest ponad pół kilo :roll:. [SIZE=1]TŻ natknął się na kićkę nad ranem i narobił wrzasku, że jakaś kotka do nas się wkradła i będzie się kocić :diabloti:.[/SIZE]
  12. No i słowo się rzekło: [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/5858/maslak1cw1.jpg[/IMG] [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/3518/maslak2mx5.jpg[/IMG] [IMG]http://img400.imageshack.us/img400/5852/smagliczkajp1.jpg[/IMG] A to ostatnie - zgadnie ktoś co to jest ?
  13. Ano czekamy. Pies nadal izolowany ale skubany ma tak dobry węch, że już wie, że coś intrygującego jest w okolicach biurka, tylko co to może być do licha. Wiadomość z ostatniej chwili: było siku do kuwetki :loveu:. Mądry kot !!!!! Z tego wszystkiego idę Wam "zdjąć" przepiękne maślaki (moje własne).
  14. Niestety - tylko takie zdjęcie. Okupujemy nadal kącik za biurkiem. [IMG]http://img503.imageshack.us/img503/6140/kotaia9.jpg[/IMG] Nie było sikania ani picia. O 2 w nocy wyszłam do lodówki, a kićka wskoczyłą na szafkę gdzie stoi wiklinowy domek i tam sobie spała. Rano próby wywabienia jej zza biurka nie dały rezultatu. Poczekamy cierpliwie.
  15. No i co ? Gdzie ten wielki i silny pan o gołębim sercu ? Nie wierzę, że nie ma.
  16. No co Ty - już widzę u Ciebie takie coś :crazyeye:. Ale TŻ-ta to by Ci zjadł, a taka Bułeczka go oszczędziła :diabloti:.
  17. Agn, wiem że Ci troszkę smutno ale o to przecież w tym wszystkim chodzi żeby w końcu był ten domek dożywotni. A jeśli chodzi o wiek zwierza, to ja naprawdę jestem zaprawiona w bojach. Mój pierwszy dogomaniacki pies był wiekowy, że ho, ho. I był też z półki tych "nieadopcyjnych" - a przeżył u mnie kilka wspaniałych miesięcy. A więc nie ma rzeczy niemożliwych, wszystko można.
  18. No ale najlepszy to był mój syn. Stwierdził, że to jakieś pokręcone, no bo jak to można mieć kota z dogo ? :niewiem: :stupid:
  19. Tak jeszcze patrzę w umowę adopcyjną: rok urodzenia 1994 (1997 ?). A niech "se" tam ma ile chce (ja też nie wyglądam na swoje lata :sweetCyb:).
  20. No to dzieciak już szczęśliwy :loveu:. Popatrzcie, ża jak się ruszyło to tak szybko poszło. Chiłek nareszcie kochany i u siebie.
  21. Tweety - kicia ma wpisane w dokumentach imię Bidzia, a w historii choroby Bida :diabloti: (wiek 13,5 roku ale to mi akurat najmniej przeszkadza). Trza to zmienić. Nowe życie, nowe imię !!!! Tylko nie wiem jakie. Synuś właśnie zaproponował Zuzia a ja jeszcze wymyślam :razz:.
  22. Trzeba przyznać, że kawał kobity z niej. Martik - jak podróż powrotna ? Mam wyrzuty sumienia, że nic nie chciałyście zjeść. [SIZE=1]A mój syn, jak się dowiedział na godzinę przed Waszym przyjazdem, że będzie kot z dogomanii w domu - powiedział, że mi zablokuje dogo ;).[/SIZE]
  23. Oktawia - jakby to ująć - koty też kocham. Miałam ich trochę za swego żywota. Uznałam, że Bazylkowi dobrze zrobi koleżanka. A, że każdy wziąłby raczej małego kociaka, to ja na przekór wzięłam wiekową pannicę po przejściach. I właśnie wyczerpały się moje "moce przerobowe", bo więcej zwierzaków już nie wezmę przy tej obsadzie. Tu nie o to chodzi, że mam ku temu doskonałe warunki ale o to, że lubię poświęcać każdemu z nich dużo uwagi, wtedy i one i ja jesteśmy szczęśliwi, a przy moim trybie życia gdzie dużo pracuję więcej "nie przełknę". No i teraz ta logistyka :cool3:.
  24. No jestem w końcu i już piszę: Kicia siedziała wytrwale za biurkiem i ja jej nie przeszkadzałam. Później psa wyeksmitowałam na dwór i próbowałam zagadać do niej. Wyszła bardzo ostrożnie i na jakikolwiek szmer - myk za biurko. Ale podglądałam ją tam to leżała sobie grzecznie. Podchody z jedzeniem i piciem nie dały rezultatu. Kuwetka też została nieuczęszczana. Przyszedł mój kotek Bazylek i nastąpiło spotkanie. Próbował do niej podejść ale nasyczała na niego kilka razy więc się wycofał. Później pies wylądował w sypialni, Bazylek poszedł na ogród a ja wywabiłam kićkę zza biurka i wzięłam na kolanka. No - przytulaśna to ona jest, tak się troszkę połasiła i poszła zwiedzać dom. Nie przeszkadzaliśmy jej żeby sobie spokojnie połaziła i pozaglądała we wszystkie kąty. Położyła się tym razem pod biurkiem i miała na wszystko oko. Teraz ja "ze psem" zamknięta w sypialni, syn z Bazylkiem w swoim pokoju, a kićka ma do dyspozycji resztę mieszkania. Zostawiłam jej kuwetkę, picie i jedzonko. Niech sobie w spokoju prześpi tę noc nie nękana przez nikogo. Jakby nie było jest jeszcze w lekkim szoku po tym dniu pełnym wrażeń.
  25. Tweety - zmień tytuł :loveu:. Dziewczyny już w drodze powrotnej. Kićka schowała się za biurkiem i podsypia. Dam jej spokój na razie. Musi poznać swój dom. Odezwę się wieczorem.
×
×
  • Create New...