Zosia4
Members-
Posts
2154 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Zosia4
-
A, że śmierdzi to tylko mobilizuje do ciągłego zmieniania zawartości kuwety. Wolę to niż znajdować ciągle jakieś niespodzianki w najmniej oczekiwanych miejscach. I tak listwy przypodłogowe w przedpokoju chyba będę musiała wymienić. [SIZE=1]Czytałyście o Maro - straszne. Gdyby nie mój piecho - już bym po niego jechała[/SIZE].
-
A nazdziwiała. Wczoraj nasypałam jej do kuwetki normalnego wiejskiego piasku. Aż bałam się tam zaglądać, no ale w końcu zajrzałam. I......... - zasiurane jak się patrzy :sweetCyb:. A jak musiało być kopane :razz:. A już byłam skłonna jakieś lawendowe czy inne konwaliowe paskudztwo kupić. To już jest wiejski kot, he,he.
-
Majka - Masza, jeszcze piękniejsza w domu u Reno2001
Zosia4 replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Ale tej małej to chyba gdzieś się kropki zapodziały ???? Przecudne zdjęcie :loveu:. -
I co - wlazłyście na samą górę razem ???
-
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
Zosia4 replied to fona's topic in Już w nowym domu
Nie próbowałam, bo cały czas mam jeszcze nadzieję..... Ale jutro z rana to zrobię, piasek mam pod bokiem. A kociczka duża to i ma duży pęcherz. Nawet podejrzewałam, że to pies mi zaczął lać, bo takie kałuże wielgaśne, że do kota to niepodobne. Ale zobaczyłam na własne oczy i oniemiałam. A Żwireczek prześliczny - taki kochany urwis. Chciałabym zobaczyć tę powyginaną suszarkę - he, he. -
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
Zosia4 replied to fona's topic in Już w nowym domu
O matko - Fona ale się masz !!!! Ja mam z moją kićką to samo. W kuwecie już chyba z miesiąc nie była. A na początku było super. No cóż - odwidziało jej się. Mam napoczęte kilka paczek różnych żwirków i żaden jej nie pasi. A dywanik łazienkowy, też gumowy wrzucam po prostu do pralki i jest ok. Ponalewane mam po rożnych zakamarkach ale cóż mi pozostało - sprzątam i tyle :cool3:. -
Łaciu .......dlaczego ?! PRZEPRASZAM :( :(
Zosia4 replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tiger - nie pytam, wiem jak Ci ciężko. Jestem z Tobą. -
Serwuś [*] - najpiękniejsza metamorfoza wszechczasów. Śpij kochany w spokoju............
-
Misiaczku - śpij, pamiętamy o Tobie.
-
Lisek bezdomny od 20 lat - Odszedl za Tęczowy Most <">
Zosia4 replied to azzie5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[*] Lisku............. -
11 lat w schronisku... BANDI NARESZCIE W DOMU!!!! ZA TM
Zosia4 replied to Ewkaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pitty - z tymi zdjęciami to nie tak miało być. Masz stanowczo za duże opóźnienie. Kto to słyszał żeby mieć ponad dwa miesiące poślizgu :mad:. Chcemy zdjęcia z listopada !!!!!!!! -
Oj nie hi, nie hi - taka groźna była, że pańcia się też bała :diabloti:. [SIZE=1]A szeleczek jak nie kupiła tak nie kupiła do tej pory :mad:.[/SIZE]
-
Dzisiaj od rana Kluseczka rozrabia jak pijany zając. Stłamsiła łazienkowy dywanik, zawinęła się w niego i syczała na zdziwionego psa: [IMG]http://img139.imageshack.us/img139/3999/kota1hs1.jpg[/IMG]
-
No tak, przecież od tej najprostszej rzeczy należało zacząć.
-
Nie wiem jaki miała przed przyjazdem do mnie. Natomiast już u mnie dawałam jej taki zwykły żwirek, który był kupiony z półtora roku temu i nawet nie wiem co on był za jeden, bo jak już pisałam mój kocurek załatwia się na dworze i nie używałam go. To był jakiś najtańszy żwirek ale nie pamiętam nawet jak wyglądało opakowanie. Jak się skończył to też kupiłam zwykły, normalny żwirek i zaczęło się. Później jeszcze kupiłam ze dwa inne (też zwykłe) i też nie zapałała do nich miłością. A może by tak zwykłego piaseczku nasypać ??? Hmm, sama już nie wiem co robić :roll:.
-
Kluska zdrowa i grubaśna. Nawet nie wiem po czym, bo wcale nie je aż tak dużo. Za to z kuwetką nadal mamy problem. Już trzy różne żwirki kupowałam i żaden nie został użyty. Trwa to już tak ze 3-4 tygodnie. No cóż - sprzątam :cool3:. Przyjdzie mi chyba kupić jakieś zapachowe cudo celem sprawdzenia, a tak się śmiałam z tych wynalazków. A Kluseczka uwielbia przytulanie, robi sobie ze mną takie sesje kiedy ma ochotę. Jest doskonałym usypiaczem. Z moim Bazylkiem się nie bawią, czasem tylko podejdą do siebie, dotkną się noskami i nic poza tym.
-
Jak Polo został wieśniakiem, czyli historia kopciuszka...
Zosia4 replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Coś takiego ?????? Chyba się nie pienił ? :evil_lol: -
11 lat w schronisku... BANDI NARESZCIE W DOMU!!!! ZA TM
Zosia4 replied to Ewkaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Piekne te Twoje psiaki Pitty. Tylko zdjęcia częściej przysyłaj, wszyscy na nie czekamy !!!!! -
11 lat w schronisku... BANDI NARESZCIE W DOMU!!!! ZA TM
Zosia4 replied to Ewkaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A ja dzisiaj dostalam zdjecia Bandusia. Jak pisze Pitty - są jeszcze z sierpnia: -
Barry z Lublina, znalazł bezpieczeństwo i wspaniały dom u boku Zosi!
Zosia4 replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
No i taka: [IMG]http://img104.imageshack.us/img104/5170/91048629fm8.jpg[/IMG] Efekt trochę niezamierzony, bo tak wyszło jakbym mu chciała wyrwac łapę. No i "oba" jakieś takie grube wyszliśmy. -
Barry z Lublina, znalazł bezpieczeństwo i wspaniały dom u boku Zosi!
Zosia4 replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
O rany - widzę, ze nie ma lekko. No ale pańcia sie dzisiaj "leniwiła", że hej :oops:. A zdjęcia sprzed chwili - chyba po to żeby nie mieć wyrzutów sumienia żem gołosłowna. Stwierdziłam, że dzisiaj jakiś za wielki ten ogród na moje małe rączki. A co tam - w końcu to nie ma być katorga tylko czysta przyjemność. Pańcia mnie wygania po nocy na sikanie: [IMG]http://img123.imageshack.us/img123/3460/59673784ya2.jpg[/IMG] No i tak szpadelek sobie stał cały dzień bezczynnie: [IMG]http://img123.imageshack.us/img123/8676/52409128jx4.jpg[/IMG] -
15 letni Onek DINGUŚ nie żyje :(((((((
Zosia4 replied to justynavege's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Izis - dziewczyny na pewno się odezwą. Teraz jest czas taki już "przedzaduszkowy" więc i obowiązki jakby inne. Poza tym soboty większość poświęca na wolontariat w schroniskach. Pod wieczór fani i opiekunowie Dinga się tu pojawią. -
Barry z Lublina, znalazł bezpieczeństwo i wspaniały dom u boku Zosi!
Zosia4 replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
A ja tak gwoli usprawiedliwienia: wczoraj po pracy i porządnym obiedzie koty mnie uśpiły. Przytula się toto, grzeje, mruczy - jak tu nie pospać. Wszystko na bok, bo koty chcą się powtulać. A dziś od rana mokro i baardzo jesiennie. Oj - coś czarno widzę tę sesję zdjęciową. No ale coś wymyślimy, baterie naładowane, aparat gotowy do cykania więc się chyba nie wykręcę. -
Berek,nieporadny,sznaucerowaty Dziad Borowy.Trojmiasto.
Zosia4 replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dlaczego nikt go nie chce, on mi tak przypomina mojego nadmorskiego Misia. Obydwa są równie piękne i tak samo im "patrzy z oczu". Berku, Berku - jesteś na pewno takim samym kochanym wielkoludem o poczciwych oczach i tak samo pokochasz swojego nowego Pana jak Misiu mnie. Ach - czemu te samce się tak nie tolerują :-(.