Jump to content
Dogomania

Zosia4

Members
  • Posts

    2154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zosia4

  1. Śmiejcie się, śmiejcie - jak Wam podeślę myszę rozbójnika to inaczej będziecie śpiewać :cool3:.
  2. Chętnie bym zrobiła tak żeby ją wynieść na dwór ale jak to zrobić ?Zagnieździła mi się w kuchni za szafkami (stała zabudowa) i buszuje w kaszach, makaronach, cukrach, mąkach, płatkach. Nie muszę mówić co też tam zostawia. Poszatkowała mi też taką grubą folię do pieczenia. Nie mam nic przeciwko małej myszce ale na Boga ............ Jak mieszkała jeszcze u nas kotka Mela, to nie było nawet śladu myszy. No jednym słowem koty mi zastrajkowały :razz:.
  3. Łapka niedostępna dla kotów. Mi też szkoda tej myszki ale jest jakiś inny sposób ? Tyle lat nie widziałam myszy na oczy, że nawet nie wiem czy są jakieś inne sposoby w dzisiejszych czasach. Poratujcie !!!!!!!!!!
  4. A gdzie tam. Mam w domu MYSZ. To skandal, koty chyba zawieszę w prawach albo na zasiłek wyślę. Jedno tylko śpi, a drugie gania po ogrodzie :mad:. A mysz dzisiaj w nocy pięknie zjadła kiełbaskę założoną na łapkę, a łapka ani drgnęła.
  5. Żyje i to nawet nieźle :diabloti:.
  6. Wiecie co ja mam w domu ?????????????? :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Ciekawe kto zgadnie.
  7. No coś wczoraj miałam kłopoty z dogo, raz udało mi się wejść ale wieczorem nie otwierała mi się strona. Nic to, zgodnie z obietnicą piszę o wynikach kontroli: ucho blade, oczy wszystkowidzące !!!!!!! Zdrów jak ryba, to pani przewrażliwiona. Tiger - Barry ma WSZYSTKO ZDROWE. No i waży już 27 kg.
  8. No jasneeeeeeeeeeeeee - Barry wszystko ma zdrowe !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jutro zaraz po powrocie od weta zdam relację typu: ucho blade, oczy żywe, błyszczące i wszystkowidzące. Nie może być inaczej. Aha, Barry już nie dostaje papu 3 razy dziennie tylko dwa razy. Już jest na tyle okrągły, że przestawiłam go na taki tryb. Mam nadzieję, że to Cię nie przeraziło ;). No i dzisiaj stwierdziłam, że nie zapłaciłam podatku za swoje piechy, 20 zł od sztuki. U nas to jest obowiązkowe. Trza mi ten haracz oddać, niestety :placz:.
  9. A Klusior to ma w sobie chyba coś z misia, bo śpi całymi dniami w tym swoim domku. Troszkę sobie połazikuje, pochrupie i dalejże spać. Czasem słyszę jak po nocy buszuje po chacie. No i to tyle nowego. Myślę, że ciekawiej będzie jak jutro w końcu kupię te szeleczki i pójdziemy na spacerek powąchać trawkę.
  10. No tak jakby lepiej. Ale poczekam na fachowy ogląd, bo ja to tak widzę jakoś po swojemu, że trudno mi określić czy to dobre czy złe ucho. Ale mój syn zwrócił mi dzisiaj uwagę na jego oczy, że tak jakby się zrobiły z lekka przymglone. Widać to tylko pod światło. Już sama nie wiem czy to przewrażliwienie z mojej strony czy co ? Przecież on jest jeszcze za młody na tego typu kłopoty z oczami. No nic - jutro obejrzymy też i te oczka fachowym spojrzeniem.
  11. Mój wet był dzisiaj tylko do 14.00 a ja nie wyrobiłam się z powrotem z pracy do tej godziny. Idziemy jutro do południa. Już sobie zarezerwowałam czas. Będzie dobrze.
  12. O rany - to może się nieciekawie skończyć. A ona zdaje sobie sprawę z jego siły, nie tylko tej fizycznej ? Myślę, że nie do końca wie na co się porywa.
  13. Berta ma to też na samych końcóweczkach uszu i nie widać żeby jej to przeszkadzało. Ale moja młodsza psica Helga też nie gorsza. One jak już na coś zapadają to razem. Ona ma z kolei permanentnie rozkwaszony nochal. Wygląda to tak jakby miała ciągle świeżą ranę. Też już długo się to ciągnie. Diagnoza jest taka, że to coś związane z jej systemem immunologicznym. W przyszłym tygodniu będzie miała robioną biopsję, bo przed rozpoczęciem leczenia trzeba dokładnie określić co ją dopadło żeby trafić z lekami. Oj, te moje psy. Dobrze, że Barry się trzyma.
  14. Mi jeszcze wet powiedział, że dopóki to jest na zewnątrz, to pies może z tym pożyć lata całe. Gorzej jak zaatakuje narządy wewnętrzne, bo wtedy 2-3 tygodnie i jest koniec. Zmartwiłam się tym, bo moja Berta to jest pierwszy, ukochany pies. To jest mój pierwszy pies w życiu. Może dlatego popełniałam przy niej wszystkie możliwe błędy wychowawcze. Jednak jestem dobrej myśli. Nic innego nie pozostaje tylko cieszyć się tym co jest.
  15. Oj tak, rozrabiara z niej niezła. Jak ma ochotę to przychodzi sama na mizianko ale jak nie chce to poczęstuje mnie ząbkiem i idzie w sobie wiadomym kierunku :diabloti:.
  16. Byłam dzisiaj z moją starszą psicą u weta. Na końcówkach uszu zrobiło jej się coś takiego dziwnego, lekko zgrubiałego i chropowatego. Jak to potrzeć to się lekko ni to sypie ni to łuszczy. Wet powiedział, że to coś nieraz występuje u psów powyżej 5 roku życia i jest to martwica (jakoś mi to jeszcze naukowo wyjaśniał). Ona ma na szczęście mało zaawansowane i tylko na końcówkach uszu. Podobno może też występować na końcu ogona do tego stopnia, że koniec ogona może sam odpaść. Jeśli chodzi o te uszy, to w bardziej zaawansowanych przypadkach przeprowadza się ich amputację. Jest to proces związany właśnie z zaawansowanym wiekiem. Czy spotkałyście się u Waszych psów z czymś takim ?
  17. No co za historia. Dziewczyny - brak mi słów. Trzymam kciuki żeby wszystko nadal było dobrze. Specjalne całusy dla mamy i maluchów.
  18. Elkisz - ale wyjechałaś z tym umieraniem :diabloti:. Klucha to nawet mojego psa-agresora codziennie ćwiczy więc gdzie jej tam myśleć o takich rzeczach. [SIZE=1]Tweety - na wątku Barriego właśnie wstawiłam jesienny ogród.[/SIZE]
  19. No cóż, kićka sporo przesypia. A że śpi w wiklinowym domku, to tylko takież zdjęcie. [IMG]http://img258.imageshack.us/img258/4440/12991507oy6.jpg[/IMG] Tę karmę chętnie zajada, a i wątróbkę też nieraz w miseczce znajduje. Kupię w przyszłym tygodniu szeleczki, bo przecież musi zobaczyć ogród.
  20. Barry obgryza kostkę + trochę jesiennych kolorków [IMG]http://img265.imageshack.us/img265/3428/b1gv4.jpg[/IMG] [IMG]http://img232.imageshack.us/img232/5586/b2up2.jpg[/IMG] [IMG]http://img265.imageshack.us/img265/9264/b3ei5.jpg[/IMG]
  21. Oj Misiu Polski - taki jesteś śliczny a nikt cię jeszcze nie wziął do domku.
  22. Uszko nie boli, poza tym zaczerwienieniem wszystko z Barrym jest OK. Jesteśmy dobrej myśli, bo przecież pół dogo trzyma za nas kciuki.
  23. No tak - to mi się podoba :lol:. A wracając - przyczyn może być kilka. Dlatego poobserwować, spokojnie poczekać, przytulać i kochać.
×
×
  • Create New...