Jump to content
Dogomania

Zosia4

Members
  • Posts

    2154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zosia4

  1. Jasne - ciotki, macie rację, to byłyby wydziwy. A ponadto przyśniła mi się dzisiaj jakaś kota, którą kąpię a ona drze się wniebogłosy. Brrrr - horror (dla kota rzecz jasna). Kot jest jaki jest i nie ma co tu stwarzać nienormalnych sytuacji. A futerko jest piękne na swój sposób - ot co. A swoją drogą badania zrobimy, pamiętamy o tym.
  2. Chodzi mi o to, że ja po każdego mojego schroniskowego psa jeździłam sama wiele setek kilometrów znając go jedynie ze zdjęć i z opisów osób, które się nimi opiekowały. Psy nie były młode, żeby nie powiedzieć stare lub bardzo stare. I wiedziałam, że biorę je do siebie z "całym dobrodziejstwem inwentarza" czyli biore je do siebie na dobre i na złe. Ale to żeby mi przywieźć psa pod nos i go obejrzeć czy się na niego zdecyduję czy nie - to mi nawet przez myśl nie przeszło.
  3. Ona nie ma woni, tylko jest jakaś taka - no nie potrafię tego odpowiednio nazwać................ Jest chyba taka, że chciałabym ją wykąpać. To futerko jest jakieś takie......... no nie wiem - chciałabym żeby było takie kocie. Miałam już trochę kotów w swoim żywocie i każdy z nich miał jakieś takie kocie futerko czyli w moim mniemaniu takie jakieś żywe, świeże i takie "milusie" pomimo, że żadnego z moich kotów nigdy nie kąpałam. A Lusia ma takie jakby przez całe wieki siedziała w szafie z naftaliną. Nie mam szafy z naftaliną a ona jest taka jakby właśnie w niej siedziała. Nie chce się dać wyczesać to i myślę, że nie będzie się chciała dać wykąpać. Ale patrząc na nią, to myślę, że jej się to należy.
  4. [quote name='basia2202'] dziś wieczorem, a najpóźniej jutro rano będę wiedziała, czy uda się załatwić transport na sobotę (bo chciałyby zobaczyć psa w sobotę właśnie) [/quote] Dziewczyny - czy ja dobrze zrozumiałam ? Organizujecie transport dlatego, że nowe potencjalne właścicielki chcą zobaczyć gładką sunię na żywo - i to akurat w sobotę, bo tak im najdogodniej ? A czy one wiedzą co to jest nowy pies w nowym domu ? Pytałyście je o to ? Pytałyście czy miały już czy może mają jakiegoś psa ? (akurat to, że może to być ich pierwszy pies ich nie dyskwalifikuje, bo każda z nas od czegoś zaczynała). A co będzie jak suńka im się nie spodoba, bo np. zsika się ze strachu w tym miejscu, w którym akurat stoi , bo to właśnie dla psa a nie dla człowieka będzie to stresująca sytuacja ????? Suńka nie będzie wiedziała, że właśnie wtedy - podczas "oględzin" będą ważyły się jej losy i trudno żeby o tym wiedziała. Szczeniak to szczeniak - i nieważne czy ma dwa czy trzy miesiące - można z nim zrobić wszystko czyli wychować go na takiego psa jakim chcielibyśmy go mieć przez długie lata. I o tym przede wszystkim nowe potencjane właścicielki powinny wiedzieć i z tego sobie zdawać sprawę. Moim zdaniem fotki powinny wystarczyć.
  5. Mam pytanie do znawców kotów. Czy tę Luśkę to można wykąpać ?? No a jak można - to jak o zrobić ??? ([SIZE=1]przecież nie ma chyba kagańców dla kotów ):placz:[/SIZE] Pytanie nie bez powodu, bo jak patrzę na jej sierść to tak sobie myślę, że niechybnie taki nic nie znaczący w mniemaniu moim zabieg jej się należy. Chciałabym to zrobić bez żadnych strat w uczestnikach tego przedsięwzięcia - czyli w moim i Luśki. [SIZE=1]Pamiętacie refren tej piosenki Ireneusza Dudka: "Luśka, Luśka, ach Luśka - ty miałaś imadło w paluszkach" ???[/SIZE]
  6. Kochany piesulek, kochani jego opiekunowie. Guciu - powrotu do dobrej formy, jesteś wyjątkowo dzielnym psem.
  7. Przypominamy się [IMG]http://img136.imageshack.us/img136/623/kota1yp1.jpg[/IMG] [IMG]http://img136.imageshack.us/img136/1236/kotalt9.jpg[/IMG] Kawał koty się zrobił z Lusi, nie ?
  8. Dziewczyny - ja trzymam kciuki cały czas za pomyślne rozwikłanie tej wielkiej niewiadomej.
  9. [quote name='fona']Zosiu, a to dobry domek? ;) [/quote] Ojej - no pewnie, że fajny. I to jeszcze jak :sweetCyb:. No to chyba Makumb dobrze trafi. Ino nie becz, bo kota nie będzie chciała Cię opuścić.
  10. Oj, to dobrze, bo tu wszyscy spragnieni nowych wrażeń.
  11. Ano trwam, jakżeżby inaczej. A wyściskaj tam ode mnie nie tylko Bandusia ale i Chanię.
  12. No popatrz jak to minęło. A pamietam jak przeżywałam tę Waszą podróż. Gratulacje Pitty i wielu następnych, szczęśliwych lat razem.
  13. Uszanujmy spokój Józia. To nie miejsce na ogłoszenia mimo, że cel szlachetny.
  14. Jakby domek był to dobry domek sam by zrobił szczepienia. A tu co ???? Kompletnie nikt nie zinteresowany ??? Taka czarna mała kicia kiedyś mi choinkę wywaliła. Oj, działo się....... Ale przynajmniej było wesoło.
  15. No Makumba - to jesteś już gotowa do własnego domku. Pokaż się jeszcze ciotkom i szuraj do domku.
  16. Wiem - wiozłaś Dorkę i Mercy. Trzymam kciuki za obie psinki, za trzecią zresztą też. U nas na ogrodzie rzeczywiście smutnawo. Barry co prawda na nim szaleje ale ja już mniej. Tak po prawdzie to jest ciągle mokro, szaro - nawet wszystkich liści nie popaliliśmy, bo się nie chce palić takie mokre. A ostatnio coraz częściej się obraża, bo koty lubią pospać ze mną w łóżku. Staje w drzwiach sypialni i ich nie wpuszcza. No ale kociska myk między jego nogami i hop do łóżka. Wtedy pan pies ostentacyjnie wędruje do innego pokoju, kładzie się pod biurkiem, wzdycha, pomrukuje i ogólnie wyraża swoje niezadowolenie. No jednym słowem JEST OBRAŻONY. Ale atmosfera między zwierzakami dobra. Koty podpijają wodę z jego miski a on tylko patrzy zdziwiony. Ot i tak sobie żyjemy w pełnej symbiozie. Jeszcze żeby tylko pańcia nie jeździła do pracy to byłoby super.
  17. Oj niee, nie zapadli. Jesteśmy, żyjemy cali, zdrowi i uśmiechnięci. Ale wiemy, że bez nowych zdjęć nie mamy się tu co pokazywać więc siedzimy cicho.
  18. Kochany malec. Aguś - szczęściara z Ciebie. A na zdjęcia czekamy wszyscy.
  19. A co tam dzisiaj ten czort nawymyślał, co naturlał i co pozrzucał ? Pisać mi tu, bo ja ogromnie łasa na wieści o ślicznym diabełku.
  20. Śpij spokojnie piesku. Tyle osób było zatroskanych twoim losem, tyle pomocnych rąk było wyciągniętych do ciebie. Nie poczekałeś :-(.
  21. O do licha, Fona - powinnaś chyba meble na stałe poprzytwierdzać, bo wszystkiego to chyba nie sposób, a zwłaszcza tego co się turla. A swoją drogą to maleństwo jest nie do podrobienia. Moje koty to śpiochy i lenie, nawet mysz ich nie rusza :evil_lol:.
  22. Ale czarne cudo, diabełek taki. I jak pięknie pozuje. Czy Ty Fona czasem nie przesadzasz z tym jej rozrabiactwem ? A jak tam wypadło lansowanie ?
  23. A jak się ma taki ładny trawnik to trzeba cierpieć :diabloti:. Ja tam mam takie "byleco" więc krety się nim nie interesują.
  24. Z tymi butelkami to wyglada tak, że bierze się pręty metalowe i wbija w ziemię. Na taki pręt nakłada się butelkę plastikową po napoju. Jak jest wiatr to te butelki się gibają na prętach i wydają przy tym taki terkoczący dźwięk. Nie wiem czy to pomaga czy nie ale wygląda toto koszmarnie.
  25. Myślę, że z całą Luśką wszystko jest dobrze. Dostała nowe imię: Lusia. To imię to chyba jest dla nas, bo ona na żadne nie reaguje :evil_lol:. Reaguje tylko na szurgotanie miskami i na siedzącego człowieka (przecież trzeba zaraz wskoczyć na kolanka). Karmę jeszcze mam ale już muszę zamawiać nową, bo się kończy. Też zamówię w Krakvecie, bo w tej cenie przywiozą mi do domu. Z inną na razie nie chcę eksperymentować. Myślę, że za wcześnie. No i po ok. pół roku miałam jej zrobić badania krwi - jak było zalecone. Zrobię trochę wcześniej, bo trzeba by ją już szczepić. A dziś w nocy po raz pierwszy miała miejsce sytuacja, że obydwa moje koty wlazły mi do łóżka, Bazylek z prawej a Lusia z lewej. Pies jak to zobaczył to się obraził i poszedł sobie ze swojego kocyka gdzieś spać na gołej podłodze. Nawet nie wiem gdzie spał, na wołanie nie reagował. Obraził się i już.
×
×
  • Create New...