Zosia4
Members-
Posts
2154 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Zosia4
-
A ja Wam powiem, że jesteście wredne baby :-x:-x. To zdjęcie właśnie najdobitniej pokazuje piękno dojrzałego psa. Zęby ma piękniejsze niż niejeden przedstawiciel naszego gatunku. Czy widziałyście kiedyś takie zęby u faceta, który będąc w wieku Bajki ma je w tak dobrym stanie nie odwiedziwszy całe życie dentysty ???? Bajeczek - jesteś piękny z tymi zębulcami i z tym rozkosznie mokrym noskiem.
-
Dziękuję Ressel. Dwa zdania napisane z sercem - to jest to. A do mnie odezwał się ten mój pan z "odwodu" - sam, bez ponaglania. Chcą oboje zobaczyć zdjęcia Manfreda. Napisz jakie są szanse na ewentualnie rozpatrywany przez Ciebie ten nowy dom, bo nie bardzo wiem jak mam się ustawić wobec tego pana ?
-
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
Zosia4 replied to fona's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images29.fotosik.pl/146/614541d3461538f6.jpg[/IMG] Rzeczywiście cudo cudaśne. A jeszcze do tego czarne jak smoła. A tak na marginesie: Fona, czy ty mieszkasz na jakimś 48 piętrze ??? Jak patrzę na widok z tego okna to już mi słabo. Aż strach pomyśleć jak się winda zepsuje. -
[quote name='halbina']Zosia ma chyba żal do założyciela wątku raczej... MATUSZ! Co z Tobą![/quote] Halbina - to jak głos wołającego na puszczy. Żalu nie mam, tylko nijak nie pojmuję po co zakładać wątek skoro poza kilkoma mętnymi "wejściami" typu "gadka szmatka" - nie ma się nic do powiedzenia. [SIZE=1][COLOR=pink]Ten "założyciel" to jakaś kompletna porażka.[/COLOR][/SIZE]
-
Ressel - jesteś ostatnią osobą, do której mogłabym mieć jakiekolwiek pretensje. Na Boga - te wszystkie uwagi były nie do Ciebie przecież. Były do założyciela wątku, który niczym tu się nie popisał. Dzięki za wiadomości. Jasne, że nikt nie żąda od Ciebie codziennych, wyczerpujących elaboratów. Ale po każdej wizycie u niego skrobnij ze dwa, trzy zdanka jak tam mój ulubieniec się miewa. No i zdjęcia nowsze - jak będziesz miała możliwość, bo te co wkleiłaś już były. Nabrał trochę ciałka ? Jak z jego humorkiem ? Jakby wypaliła ta wersja z domkiem od dereszowatej to by nieźle było. Ja tego swojego pana będę na razie trzymać w odwodzie. Maniuś - trzymaj się chłopie, nie damy Ci zginąć.
-
11 lat w schronisku... BANDI NARESZCIE W DOMU!!!! ZA TM
Zosia4 replied to Ewkaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ojej -tak się cieszę. Bandi kochany - na takie wieści z utęsknieniem czekałam. Mówiłam, że to silny chłop. Teraz tylko dużo jeść, odpoczywać i dochodzić do siebie. Pitty - doskonale się nim opiekujesz. Przy Tobie na pewno z każdym dniem będzie coraz lepiej. -
Założenie wątku winno nastąpić po zapoznaniu się z regulaminem dogo i przy przestrzeganiu choćby minimum podstawowych norm "netykiety". Nie podejrzewam "moda" o nieznajomość zarówno jednego jak i drugiego. Chociaż życie płata różne niespodzianki :diabloti:. I czy do licha to tak trudno zrozumieć, że brak wiadomości to - w tym przypadku - złe wiadomości. Punkt trzeci jak nic.
-
Myślę, że możliwości jest kilka: 1) założyciel wątku Manfreda olał całą sprawę i niech czarną robotę robią za niego inni, 2) w/w wcale nie olał całej sprawy tylko czeka aż wątek przycichnie i nikt nie będzie drążył tego dalej, 3) pies będzie lub został już sprzedany. Jak niełatwo się domyślić - brak wiadomości - to złe wiadomości i niepotrzebne domysły. Wszyscy uczestnicy tego wątku odwiedzają dogo codziennie, a przynajmniej założyciel wątku jest tu codziennie ale nie raczy nic napisać pomimo moich nalegań. Mam dalej drążyć sprawę tego domu dla Maniusia, czy mam dać sobie spokój ? Założenie wątku to jest przede wszystkim obowiązek czuwania nad nim i obowiązek udzielania odpowiedzi - choćby najbardziej niedorzecznych i zbywających takich natrętów jak ja, bo może w końcu dadzą sobie spokój.
-
Kolejny Amstaff OCALONY !!! A to dzięki komu?! :)
Zosia4 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
To ten bezzębny jeszcze tam "robi" ??????? -
Dlaczego tu taka cisza ? Nikogo już nie obchodzi los Manfreda ? Matusz - zapomniałeś o nim ? Założyleś ten wątek i niech żyje własnym życiem ? Przewidujesz jakieś ogłoszenia Manfreda ? Zaglądasz tu w ogóle ? Pies jest pod opieką Ressel i to już koniec akcji i niech się inni martwią ? Była wrzawa na początku i co dalej ? Ressel - napisz co u niuńka.
-
11 lat w schronisku... BANDI NARESZCIE W DOMU!!!! ZA TM
Zosia4 replied to Ewkaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Trzymajcie się kochani. Myślę o Was cały czas. -
11 lat w schronisku... BANDI NARESZCIE W DOMU!!!! ZA TM
Zosia4 replied to Ewkaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A wyobrażam sobie, bo przeżyłam to na własnej skórze :diabloti:. -
11 lat w schronisku... BANDI NARESZCIE W DOMU!!!! ZA TM
Zosia4 replied to Ewkaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Spróbuj może z kaszą jęczmienną. Ja swoim nigdy ziemniaków nie dawałam. A makaron owszem - jedzą. Mój wet też mówił, że dobre jest zmielone chude wołowe mięso. Ja Liskowi podawałam mieloną polędwicę wołową. Drogie to ale naprawdę potrafi cuda zdziałać. Bandi dostaje leki jeszcze ? Nieustająco trzymamy kciuki za Bandusia. -
11 lat w schronisku... BANDI NARESZCIE W DOMU!!!! ZA TM
Zosia4 replied to Ewkaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jakie fajne wieści. Na pewno będzie lepiej, już jest lepiej. To silny chłop i wierzę, że wyjdzie z tego. Całusy dla Bandiego. -
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
Zosia4 replied to fona's topic in Już w nowym domu
No to i ja się wypowiem. Neko - nikt Cię tu w czambuł nie potępia. Stało się - jak się stało. My - zwierzoluby - mamy po prostu inne podejście do sprawy. Kot żyje zazwyczaj kilkanaście dobrych lat. A więc musimy wiedzieć o tym, że spędzi z nami sporą część naszego życia. W przeciwieństwie do psa, u którego z większą dozą prawdopodobieństwa można przewidzieć usposobienie i charakter - kot to indywidualista. Jak to ładnie któraś napisała - kupujesz los na loterii i nie wiesz co w nim jest. Młody, rozrabiający kociak to sama radość. Ale jest jeszcze coś takiego jak kot chory. Choroby nerek, wątroby, żołądka, serca, udary mózgu, biegunki, niekontrolowane oddawanie moczu - wszystko to co może spotkać człowieka - może też spotkać kota. Z tym wiąże się coś takiego jak nierzadko całodobowa opieka, sprzątanie domu z nieczystości, kąpanie zwierzaka, utrzymywanie określonej diety, podawanie określonych posiłków i leków o określonych porach (a spróbuj kotu podać lekarstwo :diabloti:), bieganie do weta i nierzadko spora kasa z tym związana. To jest oczywiście czarny scenariusz i tak być nie musi [U]ale tak być może[/U] i należy się z tym liczyć. Jakby Ci się przytrafiła taka sytuacja to co wtedy ? Wiele z nas coś takiego przechodziło lub przechodzi, nierzadko mając niejednego chorego czworonoga. W porównaniu z tym co pisałam wyżej - wesoły, rozbrykany kociak to pikuś. Spójrz na pierwsze zdjęcia Makumby. To, że jest teraz taka piękna i wesoła nie stało się ot tak samo sobie. Reasumując powyższe i mając na uwadze to, że obecna sytuacja Cię przerosła - właśnie dlatego myślę, że nie powinnaś mieć żadnego zwierzaka. -
Dzisiaj dopiero udało mi się porozmawiać z tym panem. Sprawa wygląda tak, że pan jest zdecydowany na następnego psa (niewykluczone, że doga) ale jego żona jeszcze bardzo przeżywa odejście poprzedniego. Wiem co to znaczy, bo sama byłam w podobnej sytuacji. On nie chce robić nic "na siłę" w tej sytuacji. Mówił mi, że jeszcze spróbuje powrócić do tematu z żoną ale to za jakiś mniej więcej miesiąc. Dom moim zdaniem odpowiedni, duży ogród i troskliwe i odpowiedzialne podejście do zwierząt. To jest niedaleko mnie więc miałabym możliwość stałego kontaktu. Państwo w wieku średnim. Pies był domowym kanapowcem. Przy następnej rozmowie pokażę zdjęcia Manfreda. Nie chcę też być zbyt nachalna więc odczekam jakiś tydzień dwa. A co u naszego pięknotka ?
-
11 lat w schronisku... BANDI NARESZCIE W DOMU!!!! ZA TM
Zosia4 replied to Ewkaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja właśnie mam podobne skojarzenia. Też mam w tym momencie Liska przed oczami. Tylko, że dla niego nie było już ratunku, teraz to widzę ale wtedy czepiałam się każdej nadziei. On miał ponad 20 lat i tak się złożyło, że w bardzo krótkim czasie prawie wszystkie narządy wewnętrzne odmówiły mu posłuszeństwa. Może ze starości a może co innego było przyczyną - teraz to już nieistotne. Jeśli chodzi o podawanie wody, to ja miałam ten sam problem na koniec. Niestety nie mam żadnego patentu na to jak to zrobić bez psiej chęci. U mnie to były kroplówki, które na koniec sama nauczyłam się podawać, bo nie miałam sumienia go ciągać do weta w jego stanie. A zresztą (teraz to dopiero sobie uświadamiam) moi weci już nie widzieli dla niego żadnych szans. Nawet nie proponowali następnych wizyt sądząc, że "to" pójdzie szybko. I poszło. Bandi jest młodszy, ma jeszcze więcej żywotności w sobie. Trzeba czekać, tak jak napisała Neris - obrót sprawy może być nieoczekiwany, oby poszło w dobrą stronę. I za to trzymam kciuki, wspieram Cię duchowo na odległość i całe moje szalone stadko też trzyma swoje łapki za Bandiego. -
11 lat w schronisku... BANDI NARESZCIE W DOMU!!!! ZA TM
Zosia4 replied to Ewkaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kochany Bandi i kochana Pitty.Oboje jesteście bardzo dzielni. Nikt tak jak Ty nie byłby dla niego równie troskliwy. Niedobrze, że nie pije wody. Miejmy nadzieję, że z tej strzykawki coś mu tam wleciało. Ta kroplówka to dobra myśl jak się nie poprawi. Pitty - czy lekarka mówiła, że on się męczy. Czy może coś go boleć ? Jakoś tak zrozumiałam złowieszczo" jej słowa, że "nie ma sensu go dłużej męczyć". Jak nie cierpi fizycznie to przecież możecie jeszcze się sobą cieszyć bardzo długo. Och nie mogę - aż się pobeczałam. -
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
Zosia4 replied to fona's topic in Już w nowym domu
[quote name='neko']Teraz to jest piękny mały kociak. Jestem do niej przywiązna. A za rok? [/quote] Za rok będzie brzydkim, dużym, starym kotem. A takich kotów już się nie kocha. Myślę, że Twoja decyzja o oddaniu jej jest jak najbardziej słuszna. No cóż Makumbolcu - będziemy z tobą na tym wątku na dobre i na złe. -
11 lat w schronisku... BANDI NARESZCIE W DOMU!!!! ZA TM
Zosia4 replied to Ewkaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pitty kochana - jesteś przy nim, to jest najważniejsze. Trzeba czasu żeby się sytuacja wyklarowała. Bądźmy dobrej myśli. Banduś jest bezpieczny. Zyczę Wam spokojnie przespanej nocy. -
11 lat w schronisku... BANDI NARESZCIE W DOMU!!!! ZA TM
Zosia4 replied to Ewkaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Może potrzeba czasu aż leki zaczną działać. Biedny chłopak miał nieciekawe życie aż go nie dojrzałaś wśród tej masy nieszczęść. Osiągnął piękny wiek, jest kochany i otoczony troskliwą opieką. Trzymajcie się kochani. -
11 lat w schronisku... BANDI NARESZCIE W DOMU!!!! ZA TM
Zosia4 replied to Ewkaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To dobry znak. Ale wieści nadal niewesołe. Pitty - on ma Ciebie i to jest jego największe szczęście. Pisz o nim na bieżąco. A kciuki trzymamy wszyscy. -
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
Zosia4 replied to fona's topic in Już w nowym domu
Neko wierz mi - miałam w swoim życiu parę osobników - i dokąd nie osiągnęły pewnego wieku to zawsze jako maluchy były niepoprawnie rozharcowane. Toż to kocie dziecko jeszcze. Ono potrzebuje uwagi i zabawy. Jasne, że jak jest sama to najprawdopodobniej ten czas przesypia. A niby co ma robić ? Ja kiedyś wzięłam takie maleńkie rodzeństwo i to był strzał w dziesiątkę. Dzikie harce odbywały się między nimi, razem jadły, razem spały i między sobą się "czupurzyły" przysparzając domownikom wiele radości z różnych, prześmiesznych sytuacji. I przeżyłam też nocne harce pojedynczego kociaka. Nogi nie można było wyściubić spod kołdry, by nie zostać napadniętym przez czyhające na to, krwiożercze ząbki i pazurki. Ale nigdy mi przez głowę nie przeszło żeby z tego powodu pozbywać się kociszcza. Najlepszym rozwiązaniem jest drugi w podobnym wieku kociak. Wtedy zajęłyby się głównie sobą. Ale Tobie nawet tego nie proponuję, bo mnie z lekka "przytkało", że taka myśl Ci mogła zaświtać. Zwierzaka się bierze na dobre i na złe i bez względu na to jakim nieraz bywa.