Jump to content
Dogomania

shantara

Members
  • Posts

    610
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by shantara

  1. [quote name='gallegro'] A co to, epidemia jakaś :lol:. Czy ja dobrze czytam? Zaczynam dochodzić do wniosku że to wynik obcowania z czworonogami (2x2 też 4). Radomszczanka Tula zapadła na to samo. [/quote] Albo wynik zapatrzenia na nasze obecne władze ;) Wszystkie ważne stacje zagraniczne mówią w końcu o "polish twins"
  2. [quote name='gallegro']Mam nadzieje że to poważny powód, w przeciwnym razie Czaruś by Ci tego nie wybaczył :cool3:.[/quote] No Aga to może mieć nawet dwa poważne powody... Pewnie po jakieś 3 kg każdy ;) A może już z bliźniakami na koncercie będzie? :cool3: No a my wszyscy czekamy na te ważne spotkania i ustalenia.
  3. Aga a ja dostałam ten mail bez załącznika :placz:
  4. Aga a zainteresowani inni dostaną pismo w formie ostatecznej czy zostaje ta co była?
  5. Strasznie mi przykro... Jak byłam u Czarusia to widziałam wiewióra. Był prześliczny. Personel karmił go akurat taką papką dla niemowlaków ze słoiczka. Wiewiórek tak ślicznie chwytał łapkami łyżeczkę, zlizywał wszystko i machał łapkami jak panie zabierały ją, żeby ponownie nabrać jedzonka. Upaprał się przy tym nie mało, ale widać było, że mu smakuje. Potem miał podawane coś ze strzykawki. Tulił się do pani, która mu podwawała to. Potem zwijał się w kłębuszek i ślicznie zasypiał.... Obraz jego łapek wyciągających się do łyżeczki, jego pyszczka i ogonka pozostanie w mojej pamięci na zawsze...:-( To pierwasza wiewióreczka jaką poznałam, pierwsza po której płaczę..
  6. Co za tydzień....:-( Tak mi przykro z powodu wiewióra... :-( Juz sama nie wiem co powiedzieć... Chyba się położę i będę spała do poniedziałku...:-(
  7. [quote name='GreenEvil']Tylko gdzie szukac o tym informacji? :hmmmm: , bo to tez trzebaby bylo zaczac dzialac juz teraz. Pzdr GreenEvil[/quote] Myślę, że trzeba by u tych, którzy dają pozwolenia na takie imprezy. Ogólnie chyba tam trzeba by startować. Postaram się jeszcze potem poszukać w sieci czegoś o imprezach tego typu... Aga wczoraj kiepski dzień był chyba dla wielu osób, a Ty dodatkowo mialaś przejścia... :(
  8. Może taka impreza na pożegnanie lata? W Warszawie takie są w parkach chyba co roku...
  9. Green ja myślę, że 2-3 miesiące to minimum na zorganizowanie czegoś takiego. Z tym, że myśleć trzeba już teraz. A najlepiej to zaczynać coś działać...
  10. Ze sponsorami zgadzam się jak najbardziej. Popisać trzeba będzie do firm - jak już wszystko będzie ustalone. Teraz jednak najważniejsze byłoby znalezienie miejsca ( pozwolenia itp) i artystów. Z tym, że z tymi ostatnimi też warto byłoby już znać termin i lokalizację. Co do piesków to myślę, że dobrze by było zorganizować grupkę wolontariuszy wcześniej. Najlepiej kilka osób z samochodami, którzy mogliby pozbierać niezmotoryzowanych. Zabrałoby się kilka psów ze schroniska i można by je jakoś między występami przedstawić, pooprowadzać je między ludźmi itp. Od razu można by zbierać datki jakieś do puszek. Fajnie by było jakby występujący co jakiś czas przedstawili jakiegoś zwierzaka i jego historię. No a przy okazji można by zabrać Czarusia, Fifę i Puszka - oj chyba się za bardzo rozmarzyłam :oops:
  11. Mnie się wydaje, że jednak w Warszawie frekwencja mogłaby być większa... Ludzie przychodziliby chociażby na spacer z dzieciakami zobaczyć co się dzieje. Do Węgrowa jednak musiałaby być wyprawa a i mieszkańców mniej... Chociaż pewnie łatwiej by było zorganizować i taniej. Najlepiej byłoby znaleźć sponsorów czy chociażby ludzi, którzy rozstawili by np. stragany z piciem czy czymś takim.
  12. To prawda, Czaruś i na wózeczku na pewno będzie potrafił być szczęśliwy.
  13. No to STO LAT od nas wszystkich!!! :Rose: :Rose: :Rose: :BIG::BIG: :laola:
  14. Sarenzir skoro nie wiesz dokładnie o tym konkretnym przypadku za wiele, nie znasz okoliczności, nie wiesz w jakim był stanie i czy ta decyzja SdZ była słuszna, to chyba powinnaś stworzyć osobny temat... Tutaj rozpatrywany jest przypadek Ognika i to co się z nim stało jest tu chyba ważniejsze dla nas niż zdanie poszczególnych osób na temat usypiania zwierząt. Wszystko wskazuje, że w tym przypadku nastąpiło przekroczenie pewnych granic i cokolwiek nie powiesz nic nie zmieni tego, że zrobiła to właśnie SDZ. Wiesz o organizacji nie świadczą hasła czy cele jakie sobie w statucie wyznacza, ale niestety czyny. Każdy z nas ma własny światopogląd, własny osąd i postępuje zgodnie z własnym sumieniem. Wydaje mi się, że Ty masz już swój pogląd na SdZ i raczej zdania nie zmienisz, a to co stało się z Ognikiem nie trafia do Ciebie. Pewnie nawet gdyby udowodniono, że SdZ złamała prawo, to i tak uznałabyś to za nagonkę na nich. Nawet nie starasz się zauważyć, że działania wszystkie mają na celu uniknięcie takich "incydentów" w przyszłości. Nam nie chodzi o to, żeby ta organizacja przestała istnieć. Chodzi nam o to, żeby nie uśmiercali zwierząt, którym da się pomóc. Gdyby nie było powodów nikt by się nie czepiał. A jeśli uważasz, że ich metody są dobre, że każde "nieadopcyjne zwierzę" należy uśpić itp. to szczerze mówiąc dalsza dyskusja ma mały sens, szczególnie w świetle tego jak wielu z nas tutaj ma takie "nieadopcyjne zwierzęta" w domu. Jeszcze słowo co do drapieżników. Wiesz, drapieżniki zabijają żeby żyć i jeść a nie z poczucia wyższości i przeświadczenia, że wiedzą co jest dla innego gatunku lepsze.
  15. [quote name='Aga_Mazury'] Dziś w nocy odszedł mój Kubuś [`][`][`] chomiczysko Ukochane, staruszek mój......:-( ...walczyliśmy całą noc...nie zawsze można wygrać... [/quote] Przykro mi Aga... :-(
  16. No to ja też odpowiem. Dla mnie nie ma aż tak wielkiej różnicy między mną a Ognikiem. On oddychał i ja oddycham; jemu biło serce, mnie też bije; on czuł i ja czuje; on był ssakiem i ja też jestem... On był stary, chory i ja też kiedyś pewnie taka będę... Za niego zdecydowano, że "najwyższy czas na niego"... Ja bym nie chciała, żeby kiedyś ktoś za mnie podjął taką decyzję! Każde zwierzę ma instynkt samozachowawczy i chce żyć. Ty pewnie też go masz. Piszesz o krytycznym stanie. Chyba bardzo różnimy się tym, co przez to rozumiemy. Ognik nie był całkowicie sparaliżowany, jego mózg nie przestał pracować. Dla mnie właśnie to byłoby stanem krytycznym. Poczytaj forum, zobacz ilu zwierzakom w takim samym lub gorszym stanie została tutaj udzielona pomoc. Jak myślisz, czemu Aga_Mazury napisała mail do SdZ jeśli nie chcieliśmy tutaj pomóc Ognikowi? A wiesz, jaką nasza chęć pomocy dostała odpowiedź? "Ognik odszedł".... Tak jak napisała Arka, my mamy tu w Polsce własne prawo. Może nie jest doskonałe, ale w moim odczuciu na pewno lepsze niż w wielu krajach. Gdyby było stosowane dobrze, to żyłoby nam się znacznie lepiej. Nie oglądam programu na AnimalPlanet, ale jeśli działania tam filmowane są takie, jak tutaj sugerujesz to owszem potępiam je. Brytyjczycy mają królową, też ją pokazują w tv... To może i Polacy powinni wybrać sobie jakąś bo to fajny bajer? Wiesz, ja nie wiem czy jest coś po śmierci. Nie mam głębokiego przekonania o tym, że istnieje życie pozagrobowe. Może właśnie dlatego tak mocno cenię to życie, które mam tutaj. Chciałabym sobie móc przetłumaczyć, że Ognikowi gdzieś tam jest lepiej... Ale co jeśli jego po prostu już nie ma i nigdy więcej nie będzie?
  17. O ludziska jaki on się już na tym wózeczku radosny zrobił... Kurcze, niech mi szybciej ten aparat naprawiają !!! Nigdy nie kupujcie Samsunga, aparatu - chyba, że jesteście z Trójmiasta :mad: Czaruś wygląda pięknie!!! Ja to już za tymi pieskami tęsknie, mimo, że dwa dni temu byłam u nich pierwszy raz. Kochane mordeczki. Gallegro widziałeś karmienie wiewióra? Rewelacja ;) No i p. Janusz nawet zapozował... Ulv zdaniem nowomodnego socjologa [SIZE=-1]Fukuyama[/SIZE] to ja jestem już cyborgiem ;)
  18. Black_sheep ja myślę, że można nawet helikopterem jeśli dwie osoby dogadają się na taką formę. Powinna być po prostu możliwość przesłania pocztą i na aukcji chyba należałoby podać taką formę dostarczenia, a potem jeśli zakupujący preferuje mail to w czym problem? No, ale na allegro chyba mają przerost formy nad treścią...
  19. Mogło tak być... Z tymi psami Arka masz racje. Ludzie często wyciągają wnioski przedwcześnie. Na mnie samą już z 10 osób "napadało", że czemu ja psu nic z łapą nie robię skoro go boli. Musiałam łopatologicznie tłumaczyć, że od kiedy psa mam to widziało go już 10 wetów różnych i z tą łapą nic zrobić się nie da, bo się kości dwie na łokciu zrosły, staw zanikł itd i że go nie boli tylko nie jest w stanie jej inaczej trzymać. Nie mówiąc już, że kilku debili mówiło, że powinnam go uśpić :angryy: Ale widać SdZ nie przyszła do głowy taka możliwość...
  20. Ja jeszcze wrócę do tematu Puszka i strony Palucha. Tam jest coś takiego: http://www.paluch.org.pl/ogloszenia.php?znalazlem=1 Zastanawiałam się czy nie dać tam ogłoszenia o Puszku. Może ktoś z okolic Warszawy go szuka... Może warto by go tam też ogłosić?
  21. Aga a jak tam się Perlątko i reszta bandy miewa?
  22. A ja za Szejkiem tęsknie... A tu nawet wieści od niego nie ma...:placz: :placz: :placz:
  23. Supergoga, tak jak napisała Dabrowka, widocznie byli niezadowoleni z usług Psiego Losu. Powodów tego niezadowolenia można się domyślać... Arka ma racje, ratowanie psa jest mniej medialne niż liska, droższe i w dodatku psa się nie da potem wypuścić do lasu, jak już wszyscy chętni go wytarmoszą w łapskach. No i potem można olać czy sobie lisek poradzi czy nie. Dla mnie nie pojęte jest to, że w tej klinice, do której SdZ zabrała Ognika nikt nie zauważył, że piesek był leczony. Nawet jakby strażnicy stwierdzili, że jest z interwencji świeżo to ślady leczenia mogłyby oznaczać, że gdzieś jest właściciel, który psa leczy i może szukać... A co by było, gdyby teraz znalazł się właściciel Ognika? Pan Janda powiedziałby mu to samo co p. Januszowi?
×
×
  • Create New...