Jump to content
Dogomania

shantara

Members
  • Posts

    610
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by shantara

  1. Aga może opisz problem w dziale "wychowanie i szkolenie". Może ktoś da jakieś konstruktywne rady ( np. jakiś szkoleniowiec).
  2. Nie wygląda to za ciekawie... A jak inne pieski reagują na dzieci? Może to faktycznie kwestia czasu i przyzwyczajenia...
  3. Może Fakt naciągnął wszystko i szukał sensacji a nie dzieje się, aż tak źle... Problem w tym, że chyba nikt z nas nie chciałby tego sprawdzać, na skórze tych piesków. Ja wolałabym nie sprawdzać prawdomówności Faktu, przez dowiedzenie się za 3 tygodnie czy Sonia, Atos, Łatek albo Psotka jeszcze żyją.
  4. Tak zupełnie z palca to sobie wyssać tego nie mogli więc nawet jeśli nie jest "tak źle" to na pewno nie jest tam też dobrze. Są na dogo jacyś ludzie z tamtych okolic?
  5. Czaruś się pięknie uśmiecha na zdjęciach. Mam nadzieję, że już w nowym domku na wózeczku szaleje. Fuksiu nie patrz tak tęskno... Pewnego dnia Ty też tak pojedziesz do domku!
  6. Co do zamieszania z chipem to faktycznie na SGGW jak zwykle kręcili, ale wszystko już jasne, tak jak napisał Gallegro. Mam nadzieję, że wszystkim zainteresowanym uda się pożegnać Czarusia. Czarusiu trzymam kciuki za udaną podróż. Powodzenia w nowym domku. A jeśli los będzie tego chciał to może kiedyś zobaczymy się jeszcze, gdzieś przypadkiem w jakimś mało spodziewanym miejscu...
  7. Wczoraj byłam w Psim Losie właśnie w momencie kiedy Wedelek wrócił z SGGW. To przykre, że nie da się mu pomóc. Cieszę się jednak bardzo, że jest w Psim Losie i dzięki temu będzie miał szanse na życie z wózeczkiem. Jestem pewna, że już niedługo, będzie równie szalonym rajdowcem jak Czaruś czy Aksa...
  8. [quote name='Olga132'][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Czaruniu – to chyba czas się żegnać. Jutro przyjdziemy z ciotką enia na ostatni spacerek z Tobą :painting: … Aż łezka się w oku kręci… :-( [/SIZE][/FONT][/quote] No to Czaruś będzie dziś miał zlot ciotek... Ja też jadę dziś się pożegnać... Jutro niestety nie mogę, więc jadę dziś.
  9. [quote name='enia']Wczoraj Czaruś biegał jak szalony, aż w szuwarach sie zaklinował biedaczek .....on ma niespożyte siły , ledwo za nim nadążałam, nawet biegać uwielbia ...Czaruś to jest pies który kocha życie i cieszy się że dano mu szansę![/quote] Ja to czasem jak z nim na spacerku jestem to się boję, że wózeczek nie wytrzyma i wrócimy z połamanym... Ale Czaruś ma w sobie tyle radości, że nie da się go zatrzymać.
  10. [quote name='Olga132']Shantara:helo: halo tu jesteśmy !!! I czekamy na relację z odwiedzin u Czarusia.....[/quote] Choroba, a ja wszystko napisałam w wątku Psiego Losu a tu nic...:oops: Czaruś jak zwykle radosny. Dziś nawet ze mną swoją psiomową rozmawiał. Szczególnie podobało mu się drapanie w okolicach obroży. Nawet na chwilkę przestał szaleć. Tylko jak się drapanie skończyło to zaczął mnie po swojemu ochrzaniać... ;) Wie ktoś kiedy Czaruś jedzie do domku? Chciałabym się jeszcze z nim pożegnać... Już dziś łezki się w oczach kręciły. Szczególnie, że on taki promienny dziś był. Wiem, że zawsze jest szalony i wesoły ale dziś był jakby bardziej. Poza tym reszta piesków też jest niesamowita. Ja oczywiście jak na ciotkę przystało miałam omamy wzrokowe z łapką Fuksa... Jak go drapałam to wydawało mi się, że drgnęła.
  11. Ja planuję jutro zabrać Czarusia na spacerek. No chyba, że jutro już ktoś zarezerwował...;)
  12. No to ja będę musiała się do Psiego Losu wybrać w najbliższym czasie, żeby osobiście Fuksika i Wedela poznać :) No i zdjęć porobić. Martik b, jak już będą nowe wątki piesków, to możesz podrzucić tu linki?
  13. Przed chwilką odebrałam telefon od p. Janusza Orzechowskiego. Właśnie dostał potwierdzenie z niemieckiej agencji, która zajmuje się adopcją Czarusia, że kontrola przedadopcyjna wypadła pozytywnie :) Za dwa tygodnie Czaruś pojedzie do nowego domku :multi: A co dla nas miłe, agencja ta ma, z tego co mówił p. Janusz, przekazywać informacje o dalszych losach naszego Czarusia :) A jutro bardzo możliwe, że Psi Los będzie miał dwóch nowych mieszkańców... ;)
  14. [quote name='TangoBlue']O ile mnie pamiec nie myli, byl juz przygotowywany projekt ulotki, ze zdjeciem Ozziego. Nawet moja znajoma z innego forum napisala wiersz do tej ulotki. Oto ten wiersz: List Psa Nie dałeś mi czasu, abym mógł pokochac Cię bardziej. Nie dałes mi czasu, abym zdążył wypięknieć. Nie zagoiły się jeszcze moje stare rany - a juz zadałes mi nowe. Nie zaczęło się jeszcze nasze wspólne życie - a położyłeś mu kres... Czy nie byłem dostatecznie cierpliwy, łagodny, posłuszny ? Czy moja sierść nie była dostatecznie miękka dla Twej dłoni ? A może - nieopatrznie odwróciłem wzrok ? Patrzę na Ciebie teraz z Tęczowego Mostu. Wiesz - zanim wszechświat pękł na pól zdążyło pęknąć moje serce. Worek i sterta ziemi, ostatni obraz, ciemność, i nic więcej. To nie tak miało być, kiedy szukałem u Was ratunku. NIE TAK.[/quote] Piękny wiersz... Nie chciałam się popłakać, ale się nie dało...:-(
  15. [quote name='enia'] Dla mnie najważniejsze jest ,że wkrótce kochany psiak pojedzie do własnego super domku!:multi::multi::multi:[/quote] Ja też sądzę, że należy zostawić już tamte tematy... Swoją drogą przypomniało mi się o pomyśle koncertu, który był tu kiedyś dyskutowany... Czy pomysł zmarł śmiercią naturalną?
  16. [quote name='Mrzewinska']Zblizaja sie wybory samorzadowe. Ilu pelnoletnich, z prawem glosu dogomaniakow pojdzie przedtem do regionalnych oddzialow partii czy ugrupowan p[olitycznych domagajac sie wprowadzenia problemu praw zwierzat na obrady Sejmu???? Domagajac sie wprowadzenie w prawie zapisu, ze nikt, komu udowodniono znecanie sie nad jakimkolwiek zwierzeciem, nie moze wiecej miec zadnego zwierzecia? Zakazu sprzedazy psow w miejscach publicznych, nakazu sprzedazy wylacznie w miejscu wyhodowania? Rejestracji hodowli takze psow nierodowodowych? Wprowadzenia zakazu trzymania zwierzat na lancuchach - jesli w gospodarstwie, to musi byc kennel o odpowiednich wymiarach, lub pies biega luzem w zabezpieczonym ogrodzeniu? Zwolnienia na wsi i w miescie od oplat tylko wysterylizowanych psow? Wprowadzenia przepisu, że znecanie sie nad zwierzeciem jest czynem najwyzszej szkodliwosci spolecznej? Ilu nas jest pelnoletnich, z prawem glosu, gotowych do solidarnego dzialania? Zofia[/quote] Ja kiedyś próbowałam zainteresować tematem regionalny oddział jednej z czołowych partii politycznych w naszym kraju. Powiedziali, że przed wyborami samorządowymi będą prowadzić ankiety wśród mieszkańców dzielnic Warszawy, jak i w innych miastach, w których to ankietach będzie można opisać tego typu postulaty... Nawet byłam na zebraniu tej partii, na którym miały być dyskutowane sprawy, jakie powinny znaleźć się w programie kandydatów do regionalnych samorządów. Niestety całe zebranie zmieniło się w przepychankę o to, kto powinien kandydować na prezydenta miasta...:shake:
  17. Właśnie rozmawiałam z p. Januszem. Prosił aby przekazać wszystkim, że [B]Czaruś zostanie w Psim Losie, aż do momentu przekazania go do nowego domku!!! Lub jeśli będzie taka potrzeba to do końca życia, gdyż dla p. Janusza jest on "objęty specjalną troską".[/B] Równocześnie p. Janusz prosił o kontakt kogoś z Węgrowskiego schroniska, a najlepiej skontaktowanie go z kierowniczką w celu przeprowadzenia formalności związanych z adopcją Czarusia. Jeśli takowy kontakt nie nastąpi, będzie zmuszony samodzielnie przeprowadzić całą adopcję. Równocześnie p. Janusz powiedział, iż mimo, że wydatki na Czarusia znacznie przekroczyły to co wpłynęło z dogomanii, nie weźmie od nas już żadnych pieniędzy na Czarusia. Z rozmowy wywnioskowałam, że czuje się urażony licznymi "plotkami" ( trudno mi znaleźć lepsze słowo) jakie pod jego adresem się pojawiały. Dlatego też niezwłocznie została uruchomiona strona: [URL="http://www.kundelpolski.pl"]www.kundelpolski.pl[/URL] ( jeszcze nie do końca gotowa )na której będą pojawiały się opisy interwencji, bez udziału pośredników. [B]Na koniec prosiłabym bardzo o nie kierowanie potencjalnych ataków na moją osobę. Napisałam tylko to, o co prosił p. Janusz Orzechowski. [/B]
  18. [COLOR=#993300]cyt. Po pierwsze – ona wcale nie zmieniła zdania i nadal jest zainteresowana adopcją Czarusia. Zaproponowała nawet że jeśli Psi Los jest przepełniony to jest chętna zabrać Czarusia na tymczas. (bo podobno nagle jest tymczas szukany dla Czarusia !!!)[/COLOR] [COLOR=#993300][/COLOR] [COLOR=black]Bardzo ładna postawa. Obawiam się jedynie dwóch rzeczy. Wyjazd Czarusia do Krakowa nieco pewnie utrudniłby jego transport do Niemiec. Poza tym ( co ważniejsze ) nie wiem czy dobre byłoby to dla jego psychiki. Przyzwyczaił się do Psiego Losu. Pewnie zabranie z kliniki przeżyje. W domku tymczasowym, gdzie nie siedziałby w klatce, przyzwyczaił by się jeszcze mocniej. A potem nagle miałby w wąskim odcinku czasu znowu zmieniać dom... To chyba nie jest dobre dla psa...[/COLOR] [COLOR=#993300][/COLOR] [COLOR=#993300]cyt. Po trzecie – jakos nie mogę wyczytać, że napisała w swojej wypowiedzi, że się wycofuje z propozycji adopcji Czarusia i jakby nie patrzeć jest pewna różnica w zaadoptowaniu małego niepełnosprawnego psa a dużego (patrz Aksa czy Oskar). [/COLOR] [COLOR=#993300][/COLOR] [COLOR=black]Tutaj też postawa Czarus jest godna pochwały. Widać, że nie chodziło jej jedynie o zaspokojenie własnej potrzeby "dania psu na wózku domu", a o samego w sobie Czarusia. Bierzmy pod uwagę, że jeśli ktoś "zakochał się" w danym piesku, to niekoniecznie będzie chciał " jakiegoś w zamian". Poza tym faktycznie różnica w rozmiarze psa jest znacząca.[/COLOR] [COLOR=#993300]cyt. I ona rozumie, że można mieć pewne obawy co do przekazania komuś psa i że można mieć do niej zastrzeżenia.Dlatego zgodziła się przecież na wizyty przedadopcyjne i poadopcyjne. Chodzi po prostu o to, że pewne rzeczy można napisać w inny sposób …..[/COLOR] Chyba gdzieś mi umknęła ta zgoda... Z mojego punktu widzenia to wyglądało tak: Czarus sie pojawiła, przedstawiliśmy swoje wątpliwości, Czarus przestała się odzywać do nas ale odezwała sie do Psiego Losu i zaczęła załatwiać adopcje z pominięciem dogomanii i naszych propozycji kontroli przed i poadopcyjnych ( bo przecież p. Janusz ich nie przeprowadzi ). Osoby, które miały z nią kontakt może widzą to inaczej. Mnie od początku chodziło o to, by podpisana była dobra umowa adopcyjna wykluczająca sytuacje jak ta z Alim z Krakowa i zapewniająca możliwość wizyt poadopcyjnych. Nie zauważyłam nigdzie rzeczy obraźliwych dla Czarus. Rozumiem, że kiedy ma się szczere intencje trudno znieść podejrzliwość innych.... Szkoda, że Czarus zniechęciła się do całej dogomanii. Mam jedynie cichą nadzieję, że chociaż część tej troski, jaką miała dla Czarusia, przeleje na swojego "starego" pieska.
  19. Czarus jeśli poczytasz nieco dogomanię to zobaczysz, że nasze obawy nie biorą się z rękawa... Chociażby wątek Szejka: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=22832'"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=22832'[/URL] Gdzie nagle jeden domek się rozmyślił, a drugi...po dwóch miesiącach miał całą masę "ale" i tak naprawdę czekam, aż Viktorija wróci z urlopu, żeby zapytać jak się te "ale" skończyły. Nie mówiąc już o tym, że karmę dostarczał nowemu domkowi ktoś zupełnie inny... O sprawie Ozziego na pewno czytałaś. Był Ali, który miał niby wspaniały domek, a po kilku tygodniach został uśpiony. Piracik miał obiecany domek, który nigdy się po niego nie zgłosił. Była sprawa Kasi m i piesków, co do których istniało podejrzenie, że je przygarnęła. I pewnie wiele jeszcze innych. Nie dziw się więc, że same dobre chęci nie wystarczą by wzbudzić zaufanie. Prawda jest taka, że podobnie jak z Szejkiem tak i z Czarusiem chętnie dałabym dom, ale doskonale wiem, że nie mam do tego warunków. Tym bardziej, że w kwietniu adoptowałam pieska i od tamtego czasu nawet tymczasowo na jedną noc nie mam jak przyjąć zwierzaka. To nie wynika z niechęci ale z odpowiedzialności. Gdy jej zabraknie można dojść do tego co Viletta Villas. Pytanie tylko czy psom zrobi to dobrze?
  20. Ja też się cieszę z domku, ale tak jakoś gdzieś nieco smutno... Puszek wyjechał... Czaruś wyjedzie...Oby byli szczęśliwi w tych nowych miejscach...
  21. Ja niestety przez akcje cmentarne z pewnym wilczkiem nie dam rady w tym tygodniu jechać do Psiego Losu. Ale na początku przyszłego na pewno odwiedzę pieski. Kiedy potencjalny nowy domek ma przyjechać do Czarusia?
  22. No ja niestety też nie widziałam :-( Może ktoś nagrał?
  23. Cholera, robi się nieciekawie. Strasznie opornie idzie szukanie Puszkowi domku...:shake:
  24. Ja jestem dopiero teraz. Wczoraj od 13.00 zajęłam się sprawą pieska na cmentarzu Bródnowskim a wieczorem nie miałam dostępu do sieci. Dziś wysyłam filmiki :)
  25. Olga właśnie chodzi o to, żeby to nie było tak, że przyjedzie, weźmie Czarusia i tyle ich widziano... Ja bym chciała, żeby były wizyty poadopcyjne, kontakt z domkiem, możliwość odebrania psa, gdyby coś było nie tak i umowa, która gwarantowałaby to wszystko. A do tej pory nie wiem, kto będzie decydował czy Czaruś zostanie wydany...
×
×
  • Create New...