shantara
Members-
Posts
610 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by shantara
-
12.40 pl. Na Rozdrozu? Postaram sie nie spoźnić...
-
Spotkanie jest jutro o 13.00 na ulicy Koszykowej 8, piętro V? Czy coś pomyliłam? Jest jakieś miejsce zbiórki dla dogomaniaków ustalone?
-
A niektóre komentarze ludzi do artykułu mówią same za siebie...:angryy: Ja postaram się na tym spotkaniu w sprawie Ognika być. Miło byłoby wiedzieć, że ktoś ( ewentulanie kto ) jeszcze się tam wybiera...
-
Enia jak ja bylam u niego pierwszy raz to też nie popuszczał. A tydzien temu całe dupsko mokre miał i łapki tylne też. Na poslanku były takie zacieki i przy mnie wtedy na nie popuscił. Nie wiem co mu się dzieje...Podobno wczesniej sikał tylko naciśnięty na brzuszek... Może to wynik emocji... Aga a pan Janusz coś o tym mówił?
-
Jak tydzień temu byłam u Czarusia też miał mokre dupsko i na posłaniu też było nieco mokro. Pisałam już wtedy, że dobrze by było pomyśleć o tych podkładach i skonsultować to z Psim Losem. Ja niestety muszę wyjechać na trochę. Do niedzieli najpewniej mnie nie będzie, tak więc Czarusia odwiedzę najwczesniej w przyszłym tygodniu.
-
Na chwilę obecną 01.08 jest dla mnie ok. Mnie do niedzieli też nie będzie w domu i nie wiem jak będzie z dogo i dostępem do sieci... No chyba, że mój pies nie zaakceptuje opiekunów czasowych i będę wracać już w środę...
-
Ja już pisałam w wątku Ognika, że najpewniej od jutra do niedzieli mnie nie ma. Tak więc wizyta u Czarusia będzie pewnie musiała poczekać tydzień... Co do tej pani to jestem ciekawa co będzie miała do powiedzenia... Postatam się zaglądac na forum i sprawdzac pocztę, żeby dowiedzieć się czy ktoś mógł do niej iść, albo czy wyznaczono inny termin spotkania...
-
Nie wiem jeszcze jak się wszystko ułoży, ale mnie najprawdopodobniej od jutra do niedzieli nie będzie mnie w Warszawie, tak więc na spotkanie 26-tego iść raczej nie będę mogła...:shake:
-
wyrzucona z sam.NIE ODDAM JEJ NIKOMU i żałujcie bo jest KOCHANA :P
shantara replied to Aga_Mazury's topic in Już w nowym domu
Aga czytałam o tym piesku ze zdjęć ( jak się domyślam) w wątku Psiego Losu.... Jak można takie małe cudo na łańcuch brać... Psy na wsiach mają ciężkie życie...:shake: A jak się czuje jamniczka po ataku? Doszła do siebie? Szczerze mówiąc nigdy nie słyszałam o takich atakach u psów... Wymiziaj ją ode mnie. Dzielna z niej sunia jest. -
Ja mogę napisać tyle. W Psim Losie byłam już kilka razy. Bywałam też w innych lecznicach dla psów. O Psim Losie mam zdanie bardzo dobre. Chętnie zabiorę tam mojego psa na konsultację i wtedy pewnie albo utwierdzę się w dobrym zdaniu, albo je zmienię. Wiem napewno, że zwierzęta bezdomne tam przebywające mają dobre warunki, są zadbane i pod stałym nadzorem. Gdyby tak było wszędzie, mój pies miałby dziś sprawne 4 łapy. Co do dalszej pyskówki uwagi na temat Agi z Mazur uważam za delikatnie mówiąc nie na miejscu.
-
Jak to Aga? Co się dzieje z kotkiem? Wraca do domu? Z powodu Wojtusia się bardzo cieszę.:multi: Jak tylko upały się skończą planuje zabrać mojego pieska do Psiego Losu. Mam nadzieję, że uda mi się tam umówić z jakimś ortopedą niezależnym, który wkońcu określi czy mój pies ma jeszcze jakieś zapalenia w łapce czy nie. ( ale to taka dygresja odnośnie kliniki ;) )
-
Szkoda, że Czaruś nie będzie sobie biegał na czterech łapkach. Myślę jednak, że z wózeczkiem świetnie sobie w życiu poradzi. O ile znajdziemy mu dobry domek to będzie szczęśliwy ( pewnie szczęśliwszy od wielu sprawnych piesków na tym świecie ). Aga co do Szejka to niestety nic z tego nie wyszło, bo wszyscy na urlopach, więc nadal trzeba czekać...
-
Aga wysyłaj. Ja dostałam odpowiedz pierwszą od tej pani, odpowiedz na to Beaty i potem dopiero odpowiedź drugą Beaty na coś co ta pani napisała tylko do jednej osoby... Sztampa to jest wielka. No ale cóż.... Za którymś razem może potraktują to lepiej...
-
Biedna kicia...:-( I biedna Norcia... Jakbym ja miała takie dziecko to nie wiem co bym mu zrobiła... Chyba zamknęła gdzieś z tym pitbullem na kilka dni w ciasnym pomieszczeniu... Aga a wiadomo, kto wyrzucił kicię? Dorośli czy może jakieś bezmyślne dzieci? Bo jak dorośli to powinni ponieść konsekwencje. Świadkowie powinni skargę napisać... A jak dzieci to powinny się dowiedzieć jakie ich czyn ma konsekwencje...