-
Posts
1229 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by swan
-
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
swan replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
no co Wy ludziska zlitujcie się ja cały weekend pracowałam w Szczecinie (120 km od domu) a wieczorami zasuwam w ogródku. Właśnie z niego wróciłam - z Darmą oczywiście. Zdjęć nie ma, bo na dworze ciemno a Darma czarna przecież jest.... ostatnie roślinki przesadzałam i podlewałam przy latarce:cool3: :cool1: niedługo dłuuuugi weekend, na pewno będą zdjęcia z leżakowania na trawce:p -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
swan replied to kinga's topic in Już w nowym domu
oj , bo jeszcze nie słyszałaś, jaki charkot Darma potrafi z siebie wydać:diabloti: :cool1: ja tu obrońcę mam:mad: :cool3: :eviltong: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
swan replied to kinga's topic in Już w nowym domu
GRAAAAĆ!!! A Dorotka nie grymasić, bo Hoskę odbiorę:mad: :cool3: wprawdzie kto daje i odbiera, ten się... itd,, ale ryzyk fizyk:cool1: -
:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: to na pewno ten sam pies?? szeleczki poznają.... nos też....ale reszta??? a propos, te szeleczki to mu teraz zaraz się zsuną:diabloti: :cool3: :eviltong:
-
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
swan replied to kinga's topic in Już w nowym domu
te jej oczyska mówią dokładnie to, co Tuxman napisał:crazyeye: normalnie można się zacząć bać:cool1: -
to co , można przenieść do działu - już w nowym domu? Irma?
-
ale fajnie macie:loveu: :p
-
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
swan replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='tuxman']A o przewrotnym i czarnym (smoliście) charakterze wybudzonej z narkozy - już dzisiaj c.d. :eviltong: :p[/quote] Tuxman, naprawdę???:crazyeye: :multi: :multi: to naprawdę już dzisiaj??:cool3: -
[B]joaaa[/B], mam dopiero co napoczętą buteleczkę Arthroflexu 250 ml, po moim ONku, ważność do lipca br. To paskudztwo drogie jest, taka buteleczka 100 zł. Mogę Ci wysłać, tylko poproszę o adres na PW
-
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
swan replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Ja mam za sobą kastrację kocura, co nie wywarło na Kacperku większego wrażenia. No i sterylkę, a właściwie też kastrację, kotki. Tutaj już gorzej było, bo widać że Pusię bolało i człowiek miała kaca moralnego, to prawda. Ale z kotami inna sprawa , nie upilnujesz, a już raz wolałam to przejść niż usypiać miot za miotem, prawda?:cool3: tak się droczę oczywiście,bo tu nie o to chodzi nad kotką się żaliłam, bo widziałam ból i wyglądało na to ,że spory ale przynajmniej nie wariowała za bardzo , oszczędzała się i po paru dniach było wszystko ok Natomiast mój kocur pół roku temu miał poważną operację usuwania guza, po perforacji jelita, i był cerowany jak najbardziej wymyślna koronka. Potem siedział w domu chyba z 2 tygodnie. Biegał w kołnierzu, a ponieważ miał środki przeciwbólowe, to "nie zdawał sobie sprawy z powagi sytuacji". Jemu nie wolno było podskoczyć na niskie łóżko, a on próbował skakać na parapety, biurka i regały:diabloti: w kołnierzu, więc zwykła zwinność nawalała i czasem "nie trafiał" w miejsca docelowe lub kołnierz jak zderzak go odpychał od mebli i spadał. Nie pamiętam, ile razy go w locie złapałam już spadającego, a spadał na to dupsko pocerowane właśnie:crazyeye: :shake: udało mi się i nic sobie nie rozpruł z tego cerowania, ale przeszłam dwie wersje i chyba bym wolała, żeby zwierzak wiedział, że coś jest z nim nie tak i uważał na siebie. Wiem,że boli patrzeć jak boli, ale zwierzakowi nie wytłumaczysz, że musi spokojnie poleżec albo chodzić powoli, żeby nic się złego nie stało:p -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
swan replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Ech, wiecie jak to jest ze zwierzakami po narkozie:cool3: ja za moją kotką po sterylce biegałam po całym mieszkaniu i amortyzowałam uderzenia o meble:cool1: , w końcu złapałam, zakutałam w kocyk i położyłam na łóżku, żeby sobie krzywdy nie zrobiła. A Hoska jest takich rozmiarów, że to może być bardzo męczące:razz: a może Dorotkę gdzieś przygniotła i się biedna do komputera doczołgać nie może?:p -
:loveu: Pigwa mnie tak za serce ujęła i nie tylko mnie, że nie może być źle, bo połowa dogomanii by się załamała i nie byłoby komu działać:razz: trzymam kciuki cały czas:loveu:
-
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
swan replied to kinga's topic in Już w nowym domu
hihi to było zobrazowanie padnięcia na twarz.... z wyczerpania:cool3: :evil_lol: męczący dzień był strasznie, ja tu na dogo resztką sił ciągnęłam no ale odrobić swoje trzeba... w końcu nałóg to nałóg:cool1: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
swan replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='PaulinaT']Dziewczyny - ubaw z wami po pachy normalnie :lol: :lol: :lol: :lol: [B]:roflt:[/B] [/quote] hihihi no to w takim razie rzeczywiście tytuł wątku dobry - MISSION COMPLETED no to ja zadanie na dzisiaj wykonałam i po wieczornym piwku (sami pełnoletni mam nadzieję czytają:razz: ) mogę się udać na zasłużony odpoczynek późnowieczorny:p :mdleje: :sleep2: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
swan replied to kinga's topic in Już w nowym domu
No zlituj się Kinga, w ciągu dwóch miesięcy trzeci pies do mnie jedzie, muszę trochę wyhamować:evil_lol: szkoda że nie byłam na dogomanii trzy lata temu, wtedy regularnie jeździłam do Częstochowy raz w tygodniu przez ponad pół roku:crazyeye: :p a u mnie na łączce tak wygląda tylko ktoś, kto się opala, ale jest czarny, zarośnięty i długo nie myje zębów.... Tobie to raczej nie grozi co??:cool3: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
swan replied to kinga's topic in Już w nowym domu
no jak to...Darma się opala na łączce....:p -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
swan replied to kinga's topic in Już w nowym domu
No tak , nie ma się co dziwić. Ja żałuję, że nie ma tutaj nikogo, kto od czasu do czasu by mi założył kłódkę na komputer.... Ale smutki psie na miejscu mam, Lusia mnie czasem rozkłada na łopatki, chociaż ostatnio jakieś światełko w tunelu widzę, bo babsko zaczyna gadać mową psią i zaczynam ją rozumieć.... może się w końcu dogadamy:p tylko jak proces się zakończy, to chyba ze mną ktoś będzie musiał chodzić na spacerki...:Dog_run: :biggrina: Ja teraz bardziej uwiązana czasowo jestem, ale jeszcze przez kilka weekendów będę jeździć na trasie Gorzów Szczecin:razz: a w poniedziałek jadę do Poznania i Warszawy po Barona, ale w tamtą stronę samochód wolny do zapsienia, masz coś??:razz: No i bardzo ważne - będziesz w maju tutaj ? na zlocie?? -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
swan replied to kinga's topic in Już w nowym domu
O:crazyeye: Kinga:crazyeye: to Ty żyjesz??:razz: coś mi zniknęłaś z oczu ostatnio, na spotkanie majowe też się nie zgłaszasz.....:cool1: :mad: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
swan replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Hosia to zdrowy egzemplarz jest:lol: będzie dobrze:lol: może tak nowy odcinek serialu przerwanego nagle wyjazdem asystenta reżysera?:cool1: Żeby Hosia rekonwalescentka się nie nudziła i miała co oglądać odpoczywając po wszystkim na piernatach:p -
Jak adoptowałam moją Darmę to przy czesaniu byłam cała przyprószona tyle miała łupieżu. Ale jak sobie poradziłam z wyczesaniem martwego podszerstka (skóra zaczęła oddychać normalnie) i potem ją wykąpałam , łupież sam zniknął. Może warto zacząć od ulżenia skórze...
-
No przecież Dorotka, co za różnica, czy kasiorkę wydajesz na paliwo żeby ratować jakiegoś innego psiaka, czy wydasz na ratowanie suni, którą z dobrego serca nie tylko ratujesz, ale której kochający dom do końca życia dałaś:lol: wydawaj na co akurat potrzeba, byle z pożytkiem dla czworonogów:lol: miłego pobytu, oby wizyty u weterynarza zbyt stresujące nie były:lol:
-
A właśnie miałam pisać, że koniecznie na metamorfozy go trzeba wpisać:crazyeye: Irmo, zdjęcia Twojego kojca zapisałam sobie w komputerze (nie gniewasz się mam nadzieję:oops: ) jako wzorcowe dla mojego przyszłego kojca. Budy piękne i solidne, ogrodzenie porządne i z podmurówką, drzewka z różnych stron, żeby cień był, płotki drewniane... ech, pomarzyć, żeby mój ogródek był taki zadbany:cool1:
-
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
swan replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Kacper ma szlaban. Odbył już 1/3 z wyroku;) Siedzi w domu w kubraczku, bo nagle zaczął sobie strasznie rozdrapywać karczycho, futra zero na całej szyi i rany takie, że się goić nie chcą , bo ciągle na nowo drapie... No więc ma "kaftanik bezpieczeństwa", jedzie wyłącznie na karmie dla alergików i nie jest wypuszczany, żeby nie zjadł tego co upoluje ani nie podjadał kotom sąsiada:diabloti: Najprawdopodobniej dostał alergię na coś z jedzenia, i teraz musimy przeczekać na specjalnej karmie tylko i wyłącznie, a potem będziemy po kolei sprawdzać, na co reaguje drapaniem:p Ale jak widać Pusia dzielnie go zastępuje:lol: -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
swan replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
a od południa do praktycznie jeszcze niedawno czyli do zmroku robiliśmy porządki w dolince nad strumieniem, zbierając suche gałęzie połamane albo pozostałe po czyszczeniu lasu i robiliśmy z TZem i w towarzystwie całej menażerii wieeeeelkie ognicho:crazyeye: [IMG]http://img204.imageshack.us/img204/678/zdjcie0084kt.jpg[/IMG] oczywiście Darma cały czas nie odstępowała mnie niemal na krok, chociaż to tu to tam skoczyła sobie coś obejrzeć, sprawdzić czy obwąchać.... a pod koniec kiedy już zmęczona padłam na jakimś pieńku i Darma legła u moich stóp, tak sobie na nią spojrzałam, jak sobie zmęczona, zdyszana, odpoczywa.... jak z uśmiechem na pysku kontroluje okolicę, jak nadstawia uszka na odgłos odfruwającego ptaka albo łamanej gałązki i widziałam że wypoczywa, spokojna, chociaż czujna, uśmiechnięta, rozkosznie zmęczona i wybiegana.... i mi łzy w oczach stanęły.... po raz pierwszy sobie pomyślałam i chyba dotarło do mnie, że ta psina 7 lat ([SIZE=4][B]7 lat)[/B][/SIZE][SIZE=2]spędziła w kojcu, w schronisku, w zapaszku, który wszyscy znamy, z innymi psiakami, bez własnego pana, bez zabawek, miziania itp. Oczywiście Wiewióra, wiem że od Ciebie to dostała, ale wiadomo że w ograniczonym wymiarze, pewnych rzeczy się nie przeskoczy....[/SIZE] no nic, rozkleiłam się tam na tym pieńku i nie mogłam od kudłatej oczu oderwać.... i wtedy co zrobiła Darma?? sięgnęła po gałązkę leżącą obok niej , przyciągnęła do siebie, przytrzymała łapkami i zaczęła obgryzać:crazyeye: dlaczego takie dziwne??? Bo ona nigdy niczym się nie bawiła:shake: ile ja jej piłeczek nie podsuwałam, piszczących i nie piszczących, innych zabawek piszczących, kosteczek prawdziwych, kosteczek sztucznych, świńskich uszu, patyczków, kołeczków itp itd. Biegałam i pokazywałam jak się piłką bawić, i nic. Goniłam za patyczkami:oops: a Darma zero zainteresowania. I teraz, tak zupełnie od niechcenia i w takim momencie w takim stanie mojego ducha Darma zachowała się jak tak zupełnie normalny pies:lol: ech, ależ mnie to wzięło:cool3: :loveu: :loveu: :loveu: [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/1751/zdjcie0123iz.jpg[/IMG]