-
Posts
1229 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by swan
-
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
[quote name='zielony'] Widać na tym zdjęciu, że ona nie jest taka biedna na jaką wygląda.[/quote] hej, możesz mi powiedzieć o co chodzi w tym fragmencie Twojej wypowiedzi? Co wyczytałeś z tego zdjęcia na temat Lusi, bo jestem ciekawa?? -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
Mam tutaj zdjęcie Lusieńki z dzisiaj, jak sięga po jedzonko tuż przy mojej ręce. Niestety pstryknięcie aparatu w telefonie ją spłoszyło i nie udało mi się nie tylko nakłonić jej do zjedzenia z mojej ręki, ale choćby do zbliżenia się do mnie na bliżej niż 1,5 metra. Tak więc drodzy widzowie i czytacze, przez kolejnych kilka tygodni zdjęć Lusi już nie będzie:eviltong: [IMG]http://img82.imageshack.us/img82/95/zdjcie0112mk.jpg[/IMG] a tutaj mała demonstracja, w jaki sposób Darma pomaga mi swoją mową ciała oswoić Lusię:loveu: tak leży koło mnie na podłodze, i każe się miziać non stop:loveu: [IMG]http://img79.imageshack.us/img79/2446/zdjcie0121vd.jpg[/IMG] aha, proszę nie komentować stanu dywanu:oops: Lusia to mała rozbójniczka i co się dało to nadgryzła, uwielbia rozdrabniać kartony.... a odkurzaczem jej stresować na razie nie mam zamiaru:shake: no to pracujemy dalej:cool3: -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
swan replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
[COLOR=green]chcecie więcej widoczków to proszę bardzo:loveu: .... dzisiaj korzystając z pięknego słoneczka poszłyśmy na spacer z Darmą tam, gdzie za kilka lat mam nadzieję będzie stał nasz domek...właśnie Darma dokładnie sprawdza, czy miejsce jest aby na pewno odpowiednie:p [/COLOR] [IMG]http://img68.imageshack.us/img68/9653/zdjcie0002dw.jpg[/IMG] [COLOR=green]podeszłam na miejsce Darmy i oto przed nami widok, jaki za kilka lat prawdopodobnie będę miała z okna jadalni:multi: i proszę Państwa zwiedzających ... to są prawdziwe dęby:crazyeye: a to białe pod nimi to lód jeszcze troszkę otulający strumyk, ale....[/COLOR] [IMG]http://img68.imageshack.us/img68/9381/zdjcie0010do.jpg[/IMG] [COLOR=green]strumykowi już się troszkę znudziła ta półroczna zima i postanowił się wreszcie wyzwolić.... trochę tutaj ponuro i ciemno, ale w końcu od czego jestem ogrodnikiem .... trochę zawilców leśnych, przebiśniegów, kaczeńców, przylaszczek i krokusów to tu to tam i będzie pięknie jak w bajce:lol: [/COLOR] [IMG]http://img68.imageshack.us/img68/1921/zdjcie0027fb.jpg[/IMG] [IMG]http://img66.imageshack.us/img66/4049/zdjcie0038kh.jpg[/IMG] [COLOR=green]a tu dowód jakiego mam towarzyskiego kota.... Kacperek nawet za dnia lubi takie przechadzki, strumyk też bardzo lubi:loveu: gonił za nami od samego domu, bo się zagapił nieborak i nie zauważył, że poszłyśmy bez niego...[/COLOR] [IMG]http://img79.imageshack.us/img79/9097/zdjcie0045rg.jpg[/IMG] [COLOR=green]... a tutaj szanowna Darma sprawdza, czy teren wystarczająco utwardzony, aby pomost postawić...pomost nie bez powodu.... ta zielona połać to takie mokradełko, na którym chcemy troszkę spiętrzyć wodę ze strumyka i wyprodukować mały stawek:cool3: ....[/COLOR] [IMG]http://img66.imageshack.us/img66/8442/zdjcie0057rx.jpg[/IMG] [COLOR=green]Kacperek w całej okazałości:p się robi coraz bardziej przytulaśny do Darmy:loveu: [/COLOR] [IMG]http://img147.imageshack.us/img147/4378/zdjcie0072pk.jpg[/IMG] [COLOR=green].....WIOSNA PRZYSZŁA:multi: naprawdę:multi: [/COLOR] [IMG]http://img66.imageshack.us/img66/9486/zdjcie0095lw.jpg[/IMG] -
No właśnie tak sobie pomyślałam, że zdjęcia to jest to minimum co ktokolwiek może zrobić, to jest dowód, zwierzęta, twarze ludzi, puchary itd. Tego nie można zignorować. Jeśli nie macie zdjęć tamtych, to róbcie na kolenych wystawach. Ja na pewno będę tutaj w Gorzowie i w Poznaniu. Przecież w każdym wystawowym mieście mamy dogomaniaków, do roboty ludziska:multi: :mad:
-
Dorotka, a pamiętasz stronę, którą robi Rebellia, o psach starych i kalekich do adopcji? Dawno tam nie zaglądałam, więc nie wiem, czy tam coś pisałaś, ale jest to świetne miejsce, żeby napisać o Buni i o tym jak się w domku zachowuje i jaka dla Was jest:loveu:
-
O rany, to wczoraj nie tylko ja tak miałam?:crazyeye: mój dzień uratowała dzika Lusia, zjadła wczoraj z ręki:multi: to się nazywa "dogoterapia" co Dorothy?:razz:
-
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
To jedzenie z ręki ładnie się łączy z reakcją na mój głos. Nie trzeba czekać na jej reakcję, podchodzi natychmiast i praktycznie się nie waha, jak bierze jedzenie, z ręki, ale oczywiście wszystko bardzo ostrożnie, napięcie ciała jest, jest "wyciągnięta na całą długość" jak sięga po jedzenie. i zaraz potem się odsuwa.Ale przy każdej kolejnej niemal próbie widać mniejsze to napięcie, więc znowu nam czasu potrzeba. A z tym głosem to jest tak, że ona co kilka kawałków jakby potrzebowała dać odpocząć napiętym nerwom i odchodziła truchcikiem do swojego schronienia. Ale wystarczyło, że zawołałam, jak jeszcze nie doszła do stolika, i bez wahania robiła w tył zwrot i szła z powrotem do mnie po jedzonko:lol: -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
Tutaj macie dokładną relację krok po kroku - kopia z gg 21:19:48 Próbowałam z tym udawaniem ,ze rzucam, żeby Lusia wyszła spod stolika sama, ale nic z tego, moge rzucić, ona popatrzy, chwile odczeka, poweszy na odległość, i dopiero wychodzi. No to dzisiaj wieczorem poszłam ze słoiczkiem z kurczaczkiem. Słoiczek już zna, wie że w niim jest jedzonko. Położyłam się na materacu, zamknięty słoiczek koło materaca, a ja czytam> Lusia siedzi pod stołem i czeka, znudziło jej się. położyla się i nawet nie patrzy na mnie [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]21:20:32[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]to ja po jakimś czasie okręciłam ten słoik, Lusia głowę podniosła, bacznie patrzy na słoik ale nie wychodzi. No to ja wracam do czytania a Lusia kładzie się z powrotem i znowu nie patrzy [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Tahoma]21:21:03[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]No to ja wyjęłam po jakimś czasie kawałek i rzuciłam w jej stronę. Tak w połowie drogi. Natychmiast wyszła, zjadła i stoi i patrzy na słoik ale nie podchodzi [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Tahoma]21:22:36[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]No to ja wziełąm następny kawałek i rzucam 30cm od materaca. Podchodzi. zjada od razu, cofa się na 2 kroki i czeka. I tak rzucilam jej z 10 kawałeczków. Ale przy każdym ruchu ręki się odsuwała, bacznie ją obserwując. Jak raz była blisko i zjadała , to się odezwałam łagodnie i się trochę wystraszyła, tak jakby dopiero teraz skojarzyła, że ta gadająca głowa i ręka dająca jedzenie to jedna całość. [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Tahoma]21:23:21[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]Kładłam następne kawałki blisko materaca, a rękę kładłam 10 cm od jedzenia, przychodziła i jadła, bacznie obserwując rękę, i cofając się po jedzeniu. [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Tahoma]21:23:59[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]Co któryś kawałek jakby jej nerwy nie wytrzymywały takiej bliskości i szła truchcikiem pod stoli, ale nie siadała, tylko od razu przychodziła po następny kawałek, który już jej podawałam. [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Tahoma]21:24:19[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]Potem rękę kładłam 5 cm od jedzenia, a ostatnie 5-7 kawałków zjadła z mojej dłoni[/FONT][/COLOR] [FONT=Tahoma][/FONT] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]21:25:06[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]Delikatna bardzo! Miałam palce usmarowane tym kurczakiem,trochę się bałam, że moje palce pomyli z kawałkiem mięsa, moim kotom się to czasem zdarza, ale nie. Delikatna bardzo. Nawet mi palce oblizała[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma][/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]21:26:14[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]Już nie było nic w słoiku, takie kawałeczki na ściankach, to jeszcze wybrałam palcami i wystawiłam dłoń. Podeszła na jeden krok, ale spojrzała i chyba stwierdziła, że po taki maly kawałeczek nie warto ryzykować i odeszła dalej i usiadła pod stolikiem. No to ja dałam te palce do oblizania Darmie. Jak Lusia patrzyła[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]21:26:45[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]No to ja jeszcze coś tam z tego słoika próbowałam wyskrobać, ale praktycznie sam zapach został. Wyciągnęłam dłon znowu do Lusi i podeszła i wylizała te palce[/FONT][/COLOR] [FONT=Tahoma][/FONT] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]21:27:02[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]Jestem w szoku. Przyszłam na dół po więcej jedzenia i wracam na górę[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]21:42:03[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]już nic więcej do jedzenia dobrego nie miałam, to zaniosłam jeszcze troszkę kociego jedzenia z puszki. Wszystko zjadła z mojej ręki[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma] A jak już tylko tłustą rękę dałam do oblizania Darmie, to się patrzyła jakby jej miały oczy z orbit wyjść[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]21:43:17[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]pod koniec karmienia jak oblizywała moje palce, to poruszałam nimi i lekko jakby drapnełąm ją pod bródką, wystraszyła się trochę aż uciekła pod stół i tak siedziała zdziwiona, ale jak położyłam następną porcję karmy, to zaraz przyszła zjeść [/FONT][/COLOR] -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
swan replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Aha,test na sarny mamy zaliczony, Kilka dni temu na spacerze uciekło nam sprzed nosa stado ok 10 sare, dosłownie 50 metrów przed nami. Darma oczywiście się zainteresowała, uszy postawiła, szyja w górę, zrobiła nawet truchcikiem kilka kroków, ale na jedno moje słowo straciła zainteresowanie zwierzyną płową :loveu: ufffff:p -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
:cunao: :cunao: :cunao: :cunao: :cunao: :cunao: :cunao: :cunao: :cunao: :cunao::cunao::cunao::cunao::cunao: -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
[SIZE=6][COLOR=magenta]LUSIA DZISIAJ ZJADŁA Z MOJEJ RĘKI !!!![/COLOR][/SIZE] [SIZE=6][COLOR=#ff00ff][/COLOR][/SIZE] :multi: :loveu: :megagrin: :-D :grin: :biggrina: :kciuki: :bigcool: :lilangel: :klacz: :iloveyou: :jumpie: :laugh2_2: :jumpie: :Cool!: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :drink1: -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
swan replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
[COLOR=royalblue]...dzisiaj dużo tajemniczych krajobrazów, w których ginie w ciemnych zaułkach Darma vel Czarna więc jej na zdjęciach nie uświadczysz....[/COLOR] [COLOR=#4169e1]na spacerku skusiła nas zamglona łączka na skraju lasu...[/COLOR] [IMG]http://img235.imageshack.us/img235/7349/zdjcie0003yr.jpg[/IMG] [COLOR=royalblue]przedzierałyśmy się przez suchą splątaną trawę, idąc tropem stad saren i pojedynczych lisów...a mgła ciągle była przed nami...[/COLOR] [IMG]http://img143.imageshack.us/img143/8193/zdjcie0013ml.jpg[/IMG] [COLOR=royalblue]... i nagle okazało się, że można dojść do horyzontu... mgła już była naokoło nas, otulała nas jak chmurka... tylko tutaj jeszcze czuło się chłodny oddech zimy, tylko tutaj został ostatni tegoroczny śnieg...[/COLOR] [IMG]http://img143.imageshack.us/img143/7958/zdjcie0029am.jpg[/IMG] [IMG]http://img235.imageshack.us/img235/9493/zdjcie0039nt.jpg[/IMG] [COLOR=royalblue]...idąc skrajem lasu coś z głębi czarnej puszczy wołało na tyle interesująco, że Czarna Darma przystanęła zaciekawiona...coś tam kusi....[/COLOR] [IMG]http://img143.imageshack.us/img143/2551/zdjcie0044dh.jpg[/IMG] [COLOR=royalblue].....jednak otwarte łąki i trawiaste połacie pola golfowego okazały się ostatecznie bardziej przyjazne i pociągające, ponurą mgłę zostawiłyśmy daleko za sobą....[/COLOR] [IMG]http://img143.imageshack.us/img143/6872/zdjcie0057xn.jpg[/IMG] [IMG]http://img143.imageshack.us/img143/5044/zdjcie0062nb.jpg[/IMG] -
Rzeczywiście według mnie nie uda się zmienić wszystkiego naraz, ale według mnie trzeba opracować całościowy program i po kolei go wprowadzać. Chipowanie na pierwszym miejscu, to się zgadza, bez tego nic nie ruszymy jeśli chodzi o egzekwowanie jakiegokolwiek prawa czy kontrole. Uważam, że kompleksowy program jest w stanie się obronić,bo tylko przy prezentacji całościowego programu możemy pokazać, że będą takie efekty, jakie zakładamy. Włącznie ze skutkami ekonomicznymi. Bo przecież mniejsza populacja psów to mniejsza populacja bezdomnych psów, a co za tym idzie mniejsze koszty dla państwa, samorządów miast itp jeśli chodzi o utrzymywanie schronisk itd Mamy problem z psami polującymi, zgadza się. Nawet psy z gospodarstw normalnie karmione, ale nie dopilnowane, łączą się w watahy i polują. Znam leśniczego, który poznaje psy z gospodarstw w lesie na polowaniu, ostrzega właścicieli żeby pilnowali swoich psów, bo będzie musiał zastrzelić, jeśli złapie na gorącym uczynku czyli polującego. To jest jeden przypadek jaki znam. Jest ogrom przypadków które znami z autopsji, od znajomych albo z mediów, kiedy przepisy pozwalające myśliwym strzelać do psów są mocno naciągane, a myśliwi są bezkarni. Niektórzy ze strzelania do psów robią sobie sport i prawo nic nie może z tym zrobić, nawet jak nieliczni zdesperowani właściciele próbują walczyć w sądzie. Dochodzę zatem do wniosku, że myśliwi nie powinni strzelać w ogóle do psów. Leśniczy jest od pilnowania porządku w lesie, wie gdzie się kręcą polujące psy. Można przecież ustrzelić środkami usypiającymi, nie zastrzelić psa. A jeśli jest chipowany, to jest właściciel, jest kara, musi bardziej pilnować psa. Wreszcie byłby koniec nadużyciom pod przykrywką prawa. co myślicie?
-
Gorzów Wlkp. I Okolice-Moje Psy wysłane za Tęczowy Most
swan replied to swan's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no i moje pożegnanie nie działa po dwóch dniach poza domem wróciłam i ciągle miałam cień nadziei, że pod drzwiami będą czekały Marko z Negrą... :wallbash: :wallbash: :wallbash: :( :placz: :cry: :cry: :cry: -
Radomskie maluchy-odeszly za Teczowy Most (*)(*)(*)(*)(*)
swan replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mosii, ja wiem że masz doła, ja też mam i wiem , że takiego doła można zamienić na mnóstwo energii, nawet jeśli wychodzi to ze złości i wściekłości. Na wątku prawnym ruszyłam akcję zbierania przepisów i poprawiania albo tworzenia naszego polskiego prawa dotyczącego psów. Już się okazuje, że jednak ktoś coś zaczął robić, jacyś posłowie nawet już nad tym pracują. Mam dzwonić w poniedziałek, może zamiast zaczynać od samego początku będzie się można do czegoś podłączyć i pomóc. Bo ja nie mam juz sily patrzeć, jak rośnie z dnia na dzień liczba stron PwP a przecież same wiecie, że te psy na dogo to jakiś śmieszny ułamek wszystkich psich nieszczęść. Co więcej, że psy w schroniskach to tylko jakaś część psiego nieszczęścia. Ktoś , kto ogarnąłby wszystko, posiwiałby pewnie w minutę. Dlatego poza zabraniem dwóch psiaków ze schroniska zabieram się za coś, co mam nadzieję za 20 lat da ogromne efekty. Wyobraźcie sobie , że jeśli w ciągu kilku lat zmieni się prawo, za 20 lat możemy miec większość suk wysterylizowanych, możemy zabierać psy sadystom, nieodwołalnie, możemy im zakazać posiadania psów, możemy spowodować, że psy nie będą biegać bez opieki , że nie będzie nielegalnych hodowli, albo w znacznym stopniu zredukowana ich ilość, bo przestępcy zawsze będą. I łatwiej będzie psa zagubionego znaleźć, bo będą zachiopowane. A jak zmniejszy się nasza populacja psów, bo nie będzie się wszystko z wszystkim rozmnażało, a te które już mamy, dokończą już swojego żywota, to łatwiej będzie schroniskom i nam. Choinka, to 20 lat, ale moje i Wasze dzieci mają szansę nie musieć patrzeć już na takie tragedie z takim zmasowaniem jak my i ja wierzę że to można zrobić. Więc mosii, zdecyduj czy ty sama chcesz to zrobić, czy może zmobilizujesz inne osoby, spotkajcie się w kilka osób osobiście raz i zobaczcie co wiecie i co można zrobić. Z zielonogórskiego na pewno jest Andre, walczą o wolontariat. Z innych nie wiem. Przecież Wy jesteście świadkami. Nie wystarczy że Wy przedstawicie historie iluś tam szczeniaków , które wyciągacie ze schronu jeden po drugim i jeden po drugim odchodzą za TM bo nie dostały zastrzyku??? Przecież to wszystko jest na piśmie, na dogo. Jak smsy mogą być dowodami w sprawie, bo chyba mogą, to forum na necie nie??? Pozbierać to razem, zobaczycie co macie!!! Kto to ma choinka zrobić jak nie te osoby, które są w schronisku i tyle widzą??? spróbujcie chociaż proszę:modla: -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
swan replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Już jesteśmy w domku. Darma cicha i spokojna w domku, ale rzeczywiście trzeba uważać na jej kontakty z panami. Na mojego tatę dwa razy zawarczała, zawsze wtedy, kiedy mnie nie było w pobliżu (to znaczy byłam za drzwiami łazienki, jak nie jestem za drzwiami, to zawsze jestem w pobliżu a właściwie Darma jest w pobliżu mnie:cool3: ) a On chciał ją pocieszyć, gadał do niej, że ja zaraz wrócę i stanął przy niej i wolno wyciągnął rękę do obwąchania i został ostrzeżony, że ma sie od***** strasznie mi było żal taty....:shake: Z dziećmi brata za to poznała się spokojniutko, z moją mamą też, a potem na urodzinach była z nami i już było dobrze, tylko musiałam wszystkich pilnować,żeby się na nią z pieszczotami nie rzucali. No niestety było tak z młodym psem mojego brata jak przypuszczałam. Kacper był zachwycony nową koleżanką, chciał siię poznać, bawić, wylizał jej uszka, oczka, obwąchał, robił co mógł żeby ją poderwać. A Darma najpierw schodziła mu z drogi, potem robiła uniki z mordą, żeby jej nie lizał, chowała się za mnie, odchodziła na bok . Ale Kacper nie odpuścił, a jako młody dynamiczny pies był baaaaardzo namolny i nie dał się też zniechęcić. No to Darma pokazała zęby raz i drugi no bo ile można tłumaczyć szczeniakowi, żeby się odwiesił, no i nie czekałam dłużej, bo nie chciałam stresów na urodzinach czterolatka. Ale też siię przydało. Darma poczekała zamknięta w pokoju dzieci przez jakiś czas, co chwila do niej chodziłam z pochwałami, to przy okazji poćwiczyliśmy zostawanie samemu w obcym pokoju i zachowywała się idealnie:multi: Potem zrobiliśmy zamianę, Kacper poszedł do ogrodu a Darma w celach resocjalizacyjnych wmieszała się w grono rodzinne. I po przedstawieniu jej przez mnie wszystkich panów kręciła się raczej w pobliżu mnie, ale też zwiedzała trochę dom na własną łapę no i nawet kilka razy podbiła rękę do głaskania temu czy innemu panu:crazyeye: :loveu: :multi: A potem już tak się zrobiło deszczowo, że nie miałam sumienia trzymać Kacpra więcej na dworze, więc zabrałam Darmę do domu moich rodziców i została tam sama,czekając aż wrócimy z urodzin. I znowu idealnie - nic nie zniszczone, nie nabrudzone, nic z parapetów nie zrzucone. Jak wróciliśmy około północy, to szła od drzwi sypialni, więc pewnie spokojnie spała, nawet nie czatowała przy drzwiach wejściowych:multi: No i to by było na tyle. To po prostu typ istoty , która potrzebuje własną przestrzeń, a Kacper coś nie umiał tego uszanować:razz: -
Radomskie maluchy-odeszly za Teczowy Most (*)(*)(*)(*)(*)
swan replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A gdzie jeszcze trzeba coś zrobić nie z powodu braku pieniędzy, bo tych rzeczy tutaj nie załatwimy, tylko z powodu braku chęci, kompetencji, serca i humanitaryzmu u ludzi , którzy się danym schroniskiem zajmują?? Bo może zrobić akcję na całą Polskę. Może się coś ruszy. Akcją na cały kraj zainteresuje się gazeta krajowa, a nie tylko lokalna, ii chyba powinien to być interesujący ich temat. wiemy o Płocku, wiemy o Radomiu, o Szczecinie. Moze tak to połączyć? -
Radomskie maluchy-odeszly za Teczowy Most (*)(*)(*)(*)(*)
swan replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Na innym wątku o radomskich szczeniakach już jakiś czas temu wypowiadał się ktoś o nicku maruda, skontaktujcie sie z Nią/Nim, zdaje się , że może podpowiedzieć co zrobili w Płocku, z tego co zrozumiałam, dzięki akcji medialnej się tam porawiło. -
Radomskie maluchy-odeszly za Teczowy Most (*)(*)(*)(*)(*)
swan replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czy ja dobrze kojarzę, że w Płocku coś się podobnego działo, coś się dzięki mediom udało wywalczyć. Kto to z Płocka pisał? Chyba na tym wątku... ale tak ogólnikowo... znacie kogoś z Płocka na dogo?? Poszukam, gdzieś się chyba udało poprawić sytuację, to nie może być nie do ruszenia. -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
swan replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Jaki Tornado? co się stało? Ja nic nie wiem:shake: :oops: -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
swan replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
No właśnie ze zdjęciami ze spaceru z kotami mogę mieć duuuuży problem. A może ktoś ma noktowizor??:cool3: Bo tylko wieczorem moje upiorne koty do mnie dołączają na spacerku, a one są czarne. Sytuacja beznadziejna:shake: -
Jasne że tak. Ale ja rozumiem, że nikt się jeszcze tym tutaj wcześniej nie zajął? Bo jeśli ktoś już coś zaczął, to ja się przyłączam. A jeśli jeszcze nie - no to właśnie zaczynamy:multi:
-
Dokładnie, sterylizacja i kastracja to jest jakieś rozwiązanie, chcę to dobrze opracować i rozmawiam z weterynarzami i osobami pracującymi z psami w celu wybadania dokładnie wszystkich za i przeciw. Stąd moja prośba o podanie stron z przepisami innych krajów albo stron typu dogo w innych krajach, jeśli znacie. Przekonanie do zasadności jakichś działań musi być poparte jakimiś liczbami, najlepiej by było teoretycznie opracować jakiś najrozsądniejszy program, wprowadzić go w życie w jakiejś wybranej gminie i spisywać rezultaty. Ale na to trzeba czasu, kilka lat na wprowadzenie w czyn i żeby potem móc jakieś statystyki podać, znowu kilka lat. A jeśli zagranicą już rozsądne przepisy wprowadzili i już są rezultaty i mówią o nich konkretne liczby, to jesteśmy znowu krok do przodu, bo możemy przytoczyć konkretne przypadki, konkretne działania i konkretne faktyczne liczby. Ktoś z Was wie gdzie czegoś takiego szukać?
-
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
swan replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Śnieg stopniał:multi: wprawdzie na razie to również oznacza, że nasza droga bardziej przypomina bagno poprzecinane strumyczkami niż cokolwiek innego, ale to drobiazg:p a oto zdjęcie panny Darmy na włościach:p [IMG]http://img86.imageshack.us/img86/3695/zdjcie0096rp.jpg[/IMG] to było z wczorajszego popołudnia a dzisiaj rano poszłyśmy w drugim kierunku i tutaj tylko widać jak mi Darma macha na pożegnanie swoją kitą, bo właśnie ruszyła w dolinkę poszukać tego dawno obiecanego własnego strumyka:lol: [IMG]http://img86.imageshack.us/img86/4933/zdjcie0107tn.jpg[/IMG] A teraz jesteśmy u moich rodziców w Poznaniu. Darma jest po prostu urodzonym rajdowcem, żadnych pisków, sapań, choroby lokomocyjnej. Chyba jej kupię czapkę pilotkę i gogle;) I poszłyśmy odwiedzić naszego dawnego weterynarza, który dokładnie obejrzał i osłuchał Darmę, zaszczepił na dodatkowe choroby, sprawdził ząbki (nadają się do czyszczenia:cool3: , no i widać ślady, jakby Darma próbowała się przez siatkę przegryźć:crazyeye: , co było procesem długotrwałym) , sprawdził tkankę tłuszczową (w normie, nie ma nadmiaru:p ) i osłuchał serduszko. Tutaj wynalazł lekką arytmię, którą złożył na karb wieku Darmy. Ale po naszej rozmowie doszedł do wniosku, że to jest raczej wynik zmiany stylu życia , że małej się poprawia kondycja, stąd możliwa pewna nieregularność. Skoro Darma ma ochotę na ruch i wysiłek (a ma:loveu: ) to jest wszystko dobrze:loveu: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
swan replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Ech, nic dziwnego ,że natchnienie dostało po głowie...:shake: No to czekam cierpliwie:p