-
Posts
1229 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by swan
-
Super, i o coś takiego mi chodzi. Wy wiecie często dużo więcej , nie mówiąc, że znacie bliżej praktykę. Ja dopiero "liznęłam" temat. Ja sprawdzę u siebie, na jakiej zasadzie jest dotowane schronisko, czy to zależy od miejsca na psa, czy od psa itp Chipowanie to rzeczywiście podstawa, bo jak jest, to można egzekwować takie przepisy jak np nakaz nadzoru nad psem(jak nie pod opieką, to zgarniany, skanowany, a właściciel ma grzywnę, trochę jak z samochodami, przepraszam za porównanie;) , ale powinno zadziałać). Te psy luzem biegające, które wielu ludzi po prostu straszą (sama jako dzieciak sie panicznie bałam psów:p) nie są dobrą wizytówką "psiarzy" prawda? Nie mówiąc o masie zaginionych piesków, których właściciele przecież szukają, a jak nie mają chipów, to często znalazca nie ma szans odnaleźć właściciela. Adresówka niestety jest na obroży, a obroża moi kochani przynajmniej na wsiach, jest bardzo często kradziona:crazyeye: z psów:crazyeye:
-
Arka, dzięki wielkie że zajrzałaś. Do Frotki już piszę. Prawnik owszem, ale najpierw chcę się doczytać i doszukać wszystkiego co możliwe. Ja tutaj mam zaplecze "samorządowo/poselskie" które powinno być skore do pomocy, ale o tym na razie ciiii:p zanim się tam zwrócę, chcę być dobrze przygotowana:cool3:
-
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
swan replied to kinga's topic in Już w nowym domu
nikt się tutaj poza mną przez cały dzień nie wpisywał z ponagleniami i już zaczęłam mieć jakąś teorię spisku:cool3: że mnie tutaj wkręcacie albo że może cała reszta opracowała program ignorowania Tuxmana:cool1: żeby się wreszcie sam odezwał ale jakoś nic nie działa:shake: idę spać:eviltong: -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
Aha, Lusia jest świetnym napędem do nauki, "przegryzam się" przez jedną książkę o psach za drugą. "Sygnały uspokajające" oczywiście bardzo pomogły. -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
Dużo się dowiedziałam od pani Mrzewińskiej, która na początku mnie prowadziła "za rączkę" mimo że na odległość. Teraz jestem z Nią w stałym kontakcie. I oczywiście wiele z tego działania jest bardzo podobnego do tego, co Ty proponujesz. Prawda jest też taka, że dużo tutaj eksperymentowania. Zaczęłam od przyzwyczajania do ręki i rękawicy i musiałam się z tego pomysłu wycofać, bo po tygodniu Lusia wróciła ze swoim przerażeniem do punktu wyjścia. Od kiedy wprowadziłam Darmę, czyli drugą suczkę, jest bardzo widoczna poprawa. Darma świetnie działa jako tłumacz dla Lusi. Lusia obserwuje, jak Darma się tuli, przychodzi na zawołanie, ćwiczy z klikerem, jest karmiona z ręki. Widzę różnicę na plus, dlatego myślę, że zostanę przy tym elemencie:p Może to racja z tymi dźwiękami, zobaczę jak się będzie zachowywała. Z pętlą poczekam. Wygląda na to , że Lusia przez ostatnie parę dni bardzo się uspokoiła i podchodzi do mnie coraz bliżej, chwilami mam ją niemal na wyciągnięcie ręką. Spróbuję karmić z ręki wyciągniętej za siebie jak będę odwrócona do Lusi tyłem, kucając. Coś, co próbowałam na początku, ale było zdecydowanie za wcześnie, teraz może zdać egzamin. Dzięki za podpowiedzi:lol: -
Gorzów Wlkp. I Okolice-Moje Psy wysłane za Tęczowy Most
swan replied to swan's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja pewnie jeszcze przez kilkanaście lat będę czekać, jeśli mam być szczera sama przed sobą. Aż będę miała pewność, że nawet jeśli teraz żyją, to wtedy już na pewno będą za TM:-( Ale to takie głupie, staram się sama siebie przekonać, że nie ma szans. Inaczej nigdy nie przestanę jeździć, wysyłać, pytać, wołać. Gdzie jest granica między wytrwałością a szaleństwem??????? Nie, nie jest jeszcze tak źle, ale ja muszę jeść, pracować, mam bliskich, dla których nie starczy czasu, jeśli przez kolejny rok każdą wolną chwilę będę poświęcać na szukanie. Kiedyś policzyłam, że gdybym chciała przeszukać cały Gorzów, to znaczy zapukać do każdych drzwi, do każdej furtki, to zakładając, że robiłabym to codziennie, 7 dni w tygodniu po 8-10 godzin, to zajęłoby mi to około dwóch lat. A jeszcze nie ma gwarancji, że ludzie spotkani za tymi drzwiami powiedzieliby mi prawdę, że mają albo nie mają moje psy. No i jak tutaj szukać konsekwentnie?? Musiałabym ludziom przeszukiwać podwórka.....:shake: -
Dorothy, jak tak czytam o tym jak Bunia chodzi i Cię szuka albo czeka na "stałym miejscu spotkań" to :loveu: :loveu: :loveu: Jakaś dziewczyna już tutaj na forum pisała, że ma ze schroniska niewidomego psa, jako jednego z kilku, i takie psy są takie niesamowite, że już zawsze chce mieć w domu jakiegoś niewidomego psiaka. Podejrzewam , że coś w tym jest. :p
-
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
swan replied to kinga's topic in Już w nowym domu
:cool3: a dzisiaj będzie odcinek?????? będzie?? będzie???:multi: będzie!!!!!!??????? -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
Aha, nie jest w domu, bo się bardzo bała na początku, poza tym nie ma możliwości wyprowadzania na siusiu, wię jest we własnym pokoju na piętrze i zachodzę do niej od czasu do czasu na chwilę lub dłużej. Dużo do niej gadam wysokim głosem. Próbowałam klikera, ale na razie odłożyłam na bok, bo fajnie reaguje na głos. Przede wszystkim praca polega na stałym nagradzaniu smakołykami. Do takiego natężenia, że poza nagrodami Lusia nic innego nie je, bo by pękła chyba:cool3: -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
Cześć, na smycz reaguje paniką jak na każdą próbę zbyt bliskiego kontaktu. Przyciśnięta do przysłowiowego muru, gryzie po rękach. Mam ją w pomieszczeniu, załatwia się na gazety. Jeszcze nie doszliśmy do etapu wyprowadzania na spacery, na razie jesteśmy na etapie sprawdzania, czy człowiek gryzie. Mam od trzech tygodni starszą sunię ze schroniska, taką spokojną, że świetnie się nadaje do oswajania Lusi. Nie zwraca na Lusię prawie uwagi, za to klei się bardzo do mnie, więc Lusia może obserwować mój kontakt z Darmą. Bardzo dobrze to działa. Poza tym widzę duży postęp, od kiedy przeniosłam się na podłogę na materac, czyli pozycją leżącą daję jej mocny sygnał uspokajający. -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, fajnie idzie:loveu: dzisiaj materac miałam na srodku pokoju i leżałam sobie na nim z Darmą, a Lusia latała w poszukiwaniu smakołyków po całym pokoju dokładnie naokoło tego materaca!! Do tej pory nie odchodziła za daleko od swojej "budy" pod stolikiem, a już na pewno nie było takiej sytuacji, żebym ja się znalazła między nią a jej schronieniem. Nie reaguje już nerwowo na moje zmiany pozycji na tym materacu, ani na szelest kurtki, ani na spojrzenie. jest z dnia na dzien coraz lepiej Już się nie mogę doczekać, jak Wam będę mogła napisać, że je z ręki:p -
OK, dzięki. Przyznaję , że wszystkiego jeszcze nie przeczytałam, stąd ten wątek. Natomiast z tego co wiem z lektury i od osób szukających konkretnych przepisów, to jeśli chodzi o szczegóły, to jest napisane, że nie wolno skatować psa. Jeśli tak jest faktycznie, to trochę za mało, jak na cywilizowany kraj, jakim się chcemy mienić. Jeśli chodzi natomiast o schroniska - to jeśli faktycznie jest to uregulowane, to dlaczego psy się zagryzają z braku miejsa w jednych , a w innych jest 1-2 w kojcu więc jest ok? Dlaczego w jednych się sterylizuje a w innych nie ma na to kasy? Muszą, nie muszą? Czemu jest tak różnie??? O to właśnie chodzi. Nie mam zamiaru wyważać otwartych drzwi, ale albo jak często nasze prawo jest zbyt ogólne w związku z tym bardzo trudne do stosowania w praktyce, albo po prostu go nie ma, albo nie jest zupełnie egzekwowane. Tak czy siak, po tym co widzimy naokoło chyba nie ma wątpliwości, że coś tutaj bardzo nie działa. Dlatego ponawiam prośbę o przysyłanie - w miarę możliwości numerów ustaw, dzienników ustaw itp. adresów internetowych itd itp itd
-
No to super! To ja poproszę o informację, gdzie można przeczytać, czy wolno trzymać psa całe życie na metrowym łańcuchu, jakie warunki muszą spełnić schroniska dla bezdomnych zwierząt (pomieszczenia, opieka weterynaryjna, sterylizacje, szczepienia itp), komu wolno rozmnażać psy w celach zarobkowych i jakie musi warunki spełnić , żeby taką działalność gospodarczą prowadzić. Bo jeśli to rzeczywiście jest uregulowane prawnie, to mamy dużo roboty z głowy i teraz po prostu należy wypracować system egzekwowania obowiązków. Efekty będą dużo szybciej.:multi:
-
Witam, chcę się zbarać całościowo za przygotowanie kompleksowego prawa dotyczącego psów (może od razu kotów) w Polsce. Chodzi mi o uregulowania prawne dotyczące: -znakowania psów -warunków dla psów w schroniskach -kastracji psów i suk -adopcji psów ze schronisk -hodowle a pseudohodowle -odstrzeliwania psów biegających bez opieki i pochodne typu odpowiedzialność za własnego psa chodzącego bez kontroli właściciela, sprzątanie itp Coś w Polsce jest już uregulowane prawnie, część malutka jest egzekwowana, część praktycznie nie, więc prawo jest martwe. A na wiele spraw w ogóle nie ma paragrafu i jest masa dziur i niedomówień. Sprawa jest ogromna, wiem. Ale im wcześniej się za to zabierzemy, tym szybciej będą jakiekolwiek efekty. Może ktoś już się za to zabrał i potrzebuje pomocy, to się chętnie przyłączę. A może ktoś zajął się tylko jakimś fragmentem. Od poniedziałku zaczynam codziennie studiować przepisy i wszystko, co do tej pory już jest na ten temat na dogomanii. Ale bardzo proszę osoby, które już wiedzą gdzie szukać albo coś ciekawego znalazły - o podsyłanie mi linków do stron internetowych, ustaw, przepisów, kontaktów do osób, które są już jakoś zaangażowane w takie działanie itp. Chodzi mi również o przepisy już gotowe w innych krajach, może się uda jakiś gotowy system dostosować do warunków polskich, trzeba poznać różne, żeby wybrać najlepszy. Czekam na odzew i zabieram się do pracy:thumbs:
-
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
swan replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Ufff, to przynajmniej żyjecie:multi: Bo już miałam jakieś pogotowie na Was nasyłać czy cuś.... -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
swan replied to kinga's topic in Już w nowym domu
dobra, to ja chowam tablicę do kieszeni, pikietę odkładam na inną okazję:p -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
swan replied to kinga's topic in Już w nowym domu
:zly7: nie otwierajcie drzwi, jak zadzwoni dzwonek,bo to będę ja:diabloti: :mad: już idę:diabloti: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
swan replied to kinga's topic in Już w nowym domu
no ja jeszcze nie palę, ale jak tak dalej będzie , to ja w nałóg wpadnę:sg168: :scream7: :pissed: :ghost_2: -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
no właśnie, a dzisiaj jaką gamę żarełka miała mała:lol: pozbierała co do kawałeczka, po raz pierwszy zbliżyła się do mnie sama na odległość pół metra! i nie ucieka w popłochu przed ruchem ręki, tylko patrzy z zainteresowaniem, gdzie ten kawałek mięska z ręki poleci:cool3: ostatnio ciągle koczuję na materacu na podłodze w pozycji leżącej i to bardzo chyba pomaga, krok po kroczku coraz jest bliżej, nie unika mojego wzroku, nie boi się nawet sporego wymachu ręką, tylko patrzy, gdzie leci jedzonko w weekend pożyczam kamerę od brata, Lusia zostanie gwiazdą filmową, no bo przecież nie napiszę, że szykuje się "permanentna inwigilacja"....:evil_lol: -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
swan replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
:p chichi, :cool3: a ja w chlewiku mieszkam:cool3: dosłownie:cool1: odremontowaliśmy budynek gospodarczy, tutaj, gdzie teraz jest wydzielone mieszkanko, był chlew, nawet musieliśmy betonowe koryta skuwać, Obok jest jeszcze niewykończone pomieszczenie, to była stajnia na dwa konie, a za jakiś czas będzie nasz nowy salon z kominkiem:multi: A na piętrze, gdzie teraz mamy biuro i salę konferencyjną (obecnie używaną do ujarzmiania dzikiej Lusi) był magazyn zboża:p A roztopy są takie, ze przez naszą drogę dojazdową płynie strumień w poprzek. Pracownik jadący do domu się zakopał w tym bagienku, nawet moją osobówką go nie mogłam wyciągnąć, dobrze, że mamy tutaj spychacz:diabloti: dało się wyciągnąć:diabloti: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
swan replied to kinga's topic in Już w nowym domu
normalnie już się doczekać nie mogiem:sg168: -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
swan replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Hej [B]Tuxman[/B], widzisz coś zrobił swoim sprowokowaniem:mad: , teraz gadam sama do siebie:angryy: :oops: -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
swan replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Ja się normalnie tutaj czuję jak z rudzikiem na ramieniu w tajemniczym ogrodzie albo z królikiem pod ramię jak Alicja w Krainie Czarów:cool3: szczerze mówiąc, myślałam, że wczorajszy spacer stadny to wybryk jednorazowy,a to się chyba jakiś rytuał robi. Na wieczorny spacerek znowu koty poszły z nami. Teraz to nawet Pusia się trzyma "w kupie" bo raźniej. I z tego towarzystwa koty były zdecydowanie najgłośniejsze:eviltong: tupały strasznie, goniły się, robiły pozorowane zasadzki na mnie i na Darmę, goniły się po drzewach itp:cool1: A Darma starała się żadnego przez przypadek nie nadepnąć:razz: Mi się tutaj takie specyficzne stado utworzyło, że muszę uważać, przy dobieraniu kolejnych delikwentów. Bo mi jakiś kotożerca może delikatną równowagę zaburzyć:mad: A jakie dzisiaj gwiazdy są na niebie, ech...:p Ja mogę sobie pojęczeć przy wożeniu drewna do kotłowni albo poprzeklinać za kierownicą, jak droga mi się rozpływa pod samochodem w czasie roztopów, ale i tak do bloku w mieście już by mnie nikt wołami nie zaciągnął:diabloti: -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
swan replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: o rany, Darma zaszczekała:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: ale mnie zatkało przyszedł do domu nasz pracownik, ona już się wcześniej z nim przywitała i poznała, stał sobie w przedpokoju, gadał do niej, ale się nie zbliżał wyciągnął rękę żeby go powąchała, chyba nawet jej nie próbował jej dotknąć, a ona odskoczyła i taki wściekły charkot ze szczekaniem wydała z siebie, że aż nie mogłam uwierzyć:crazyeye: taki głosik do takiego łagodnego aniołka to zupełnie nie pasuje.... jeszcze mi się tutaj może agresorka objawić;) -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
swan replied to kinga's topic in Już w nowym domu
A Dorotka obserwuje, notuje i punktuje:evil_lol: Oj, jak my się tutaj w tej puszczy lubuskiej spotkamy wreszcie w te kilkadziesięcioro oczu, to się będzie działo:diabloti: :crazyeye: