-
Posts
1229 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by swan
-
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
swan replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Hej no dajcie spokój ja dzisiaj zrobiłam 750 km po polskich drogach ja w ogóle powinnam książeczkę PTTK reaktywawać, ja przez ostatnie 3 dni przejechałam 1800 km!!! obawiam się, że moje ... siedzienie nieodwracalnie przybrało kształt siedzenia samochodowego:oops: -
Mam konkretne bardzo pytanie - jaki jest maksymalny okres czasu między cewnikowaniem? I jak Szejk traktuje koty? Mam pomysł, ale nie chcę zapeszać...
-
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
swan replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
A ja sobie póki co siedzę w Sopocie. Byłam na plaży, piękna pogoda. Jestem pierwszy raz na molo od wczesnego dzieciństwa. Pogoda cudowna: [IMG]http://img111.imageshack.us/img111/3226/zdjcie0062lf.jpg[/IMG] póki co jedyne zwierzaki jakie widziałam, to moi imiennicy: [IMG]http://img111.imageshack.us/img111/1576/zdjcie0023og.jpg[/IMG] Ale mróz trzyma, więc wywiało mni e z plaży i odmarzam w knajpce. Za dobrą godzinkę jadę do schroniska. Trzymajcie kciuki, żeby nie zniknął uśmiech z mordki Czarnej:loveu: -
Kraków sunia Pola bez nóżki już w swoim domku u Zuzi świeżutkie fotki s. 52
swan replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
A co to znaczy Lusiny? To ona wyprawkę dostała:crazyeye: No patrzcie , dostałam psa z M1:eviltong: To jest ten specjalnie kupiony? To ja się miałam do niego dołożyć. Ile i komu? I dokąd go odesłać? On bardziej Wam w Krakowie będzie potrzebny, tym bardziej że ja tu mam swój identyczny na moje koty, to jakby trzeba było już teraz Lusię gdzieś przewieźć, to sobie poradzimy -
Kraków sunia Pola bez nóżki już w swoim domku u Zuzi świeżutkie fotki s. 52
swan replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Hej, to czyj transporterek ja mam? z Polcią pojechał ten mały, z kratką od góry. U mnie jest ten szaro-niebieski plastikowy, dokąd mam odesłać? -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
OK , nie odbierając zaszczytu Mamie Missieek, to może jednak moje rękawice są grubsze niż mi się wydawałp:oops: -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
Polcię zobaczyłam przy przekazywaniu Lusi. Na pewno są już z nią w domu, bo mieli dużo bliżej z Legnicy do siebie niż ja. Polcia na przystanku została wyciągnięta z kontenerka i oczywiście już do niego nie wróciła. A na tych swoich trzech nóżkach zasuwała jak mały pershing:evil_lol: Trochę się trzęsła ze stresu pewnie i chłodno było.ale dziarska była i na panią już się łypała łobuzersko.:evil_lol: -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
dzisiaj nie mam, ale na pewno zrobię we wtorek więcej zdjęć. Ona na pewno będzie świetnym przykładem do galerii METAMORFOZY Lusia schowała się w kącik, zgarbiła, spuściła łeb i oczy. To zdaje się oznacza - nie zabijaj mnie..... :placz: serce się kraje jak na nią patrzę Tymi oczami to zjadła całe moje serce Nie martwcie się, nie poddam się. Jest prześliczna, zgadza się. I mimo że się boi, nie gryzie mocno. Jest na to za kochana... -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
swan replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Ludzie się boją, że im starszy pies, tym więcej kłopotów zdrowotnych i większe wydatki. Ja mam doświadzczenie, że bywa bardzo bardzo różnie. Kilkunastoletnia sunia mojej bratowej przez całe życie była u weterynarza tylko na szczepienia, nigdy nic jej nie dolegało. Mój piękny kochany ONek, kupiony jak miał 4 miesiące, po 2 miesiącach decyzja weterynarzy, że trzeba uśpić, bo ma już tak zaawansowaną dysplazję biodra, że nie da się ratować. Walka, szukanie specjalistów, operacja we Wrocławiu, opieka w domu, lekarstwa, zastrzyki, rehabilitacja. Po pół roku weterynarz obserwując chód psa nie potrafił rozpoznać, która łapa była operowana Dwuletni kot - guz koło ogona, niewiadomego pochodzenia , konieczne usunięcie, chirurg na urlopie, gnanie do weta w Poznaniu, parokrotne kontrole, szanse na przeżycie 50/50 , bo była perforacja jelita, możliwe uszkodzenie odbytu. Kot ma się świetnie, guz okazał się infekcją bakteryjną. Ale było ostro. Nie ma reguły. Nie ma dobrego i złego wieku na psy. ani koty. do zobaczenia jutro:lol: -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
Aha, ręczniczek Mosii włożyłam jej do legowiska, żeby miała cokolwiek nien owego. We wtorek wypiorę i oddam, poproszę o adres. Kontenerek też odeślę we wtorek. No i myślę, że smycz też mogę odesłać. Proszę o adres. pa -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
Hej już jesteśmy w domu.Lusia ma do dysozycji pokój 90m2 ale jak słusznie przewidziała Missieek , znalazła sobie natychmiast najciemniejszy kącik [img]http://img210.imageshack.us/img210/9830/zdjcie0109pd.jpg[/img] Prawie trafiłam, bo legowisko jej ustawiłam 50 cm obok. Nie przewidziałam, że się zmieści między zamrażarkę a kartony ze słoikami:crazyeye: Zresztą na zdjęciu widać, jak się ona strasznie boi. Ze smyczą już za późno, odpięłam jej. Była nią w kontenerku owinięta jak baleron:crazyeye: Ale przygotowałam się, miałam grube skórzane rękawiczki;) Próbowała ugryźć, ale ja się tak łatwo nie dam:eviltong: Zresztą musiałam rozebrać kontenerek na części pierwsze, żeby ją stamtąd wyłuskać:shake: Będzie dobrze. Mam na górze stół i krzesła, będę tam chodzić rysować projekty albo siedzieć na internecie. Przyzwyczai się. To prawda, że trzeba trochę czasu.:loveu: Jutro mnie nie ma cały dzień. Będzie miała czas ochłonąć po tej strasznej podróży i poznać swój nowy pokój. A od wtorku ja tam będę, to będę zdawać relacje na bieżąco. A teraz pa, bo padam na twarz, a jutro o 5 rano wyjeżdżam do Trójmiasta po Czarną:cool3: -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
Napiszcie mi proszę, kiedy dziuba wyjedzie z psinkami, bo ja muszę z tym zgrać mój wyjazd z domu, zeby się z Nimi spotkać na trasie -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
swan replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Supergoga: to już pytanie do Czarnej nie do mnie;) Moje jedyne zmartwienie związane z tą sunią jest takie, że może mnie olać.:cool3: No bo dlaczego by tutaj porzucać swój dom od 7 lat i takich przyjaciół. Bo jakaś babeczka miała kaprys po nią akurat przyjechać i zapakować do jakiegoś tam samochodu ? :cool1: -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
Już się maleńkiej doczekać nie mogę:loveu: dostanie przytulną budkę-legowisko, którą ustawię w najbardziej zacisznym kącie naszej sali. Zaraz tam idę włączyć grzejniki, żeby się nagrzało . I ryż już się gotuje:lol: Będzie dobrze, takiej małej jak ja nie można się długo bać;) -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
Wszystkie palce macie?;) Dostała jakieś leki uspokajające? Żebym wiedziała, jak się z niunią obchodzić -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
swan replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Acha, nie musicie jej czesać nie wiadomo jak itp, niech się mała nie stresuje. Przywiozłam od rodziców cały komplet szczotek i grzebieni, jaki nam został po naszym PONie, jak się oswoi i do mnie przyzwyczai, to się ze spokojem zajmę jej futerkiem. No a jaki będzie efekt nowego domku, zobaczycie naocznie:crazyeye: wiosną, bo czywiście na to ognisko serdecznie zapraszam:loveu: -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
swan replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Hej , posprawdzałam moją trasę na poniedziałek. Ja muszę być na lotnisku w Rębiechowie o 10 rano, a stamtąd mam do Sopotu bliziutko, jakieś 15 km, Może umówmy się na jakąś godzinę. Chciałabym jednak z Wiewiórą porozmawiać, niech mi powie coś więcej o Czarnej no i chciałabym się poznać. Ale Ona pracuje do 13 zdaje się? To na którą się umawiamy? To ja sobie gdzieś pośpię z 2 godzinki na plaży ;) i dojadę do schroniska na którą trzeba. -
A to ja się na już dawno deklaruję. już piszę do AgaG po numer konta, a teraz..........PODBIJAMY!
-
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
swan replied to kinga's topic in Już w nowym domu
A Wy co tu jeszcze robicie? Spać, jutro trzeba mieć siły na ratowanie następnych sierotek:cool3: ( ja właśnie sprawdziłam,że w poniedziałek muszę przejechać 650 km!!!!:mdleje: ) dzisiaj to był pikuś:p A tak w ogóle, to miło było poznać wszystkich z tego wątku, których poznałam dzisiaj osobiście:lol: -
Vika -kofaniutki szczeniaczek bardzo chory W NOWYM DOMKU
swan replied to marmar's topic in Już w nowym domu
ja chciałam też potwierdzić Wrocław. Zasuwałam aż z Gorzowa Wlkp z moim ONkiem i prof. Osiński uratował mu staw łapę. A 6-cio miesięczny psiak praktycznie nie miał stawu biodrowego z powodu dysplazji. Gdzie indziej nie dawali mu szans, a pół roku po operacji nie było śladu nawet leciutkiego utykania. Polecam! -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
swan replied to kinga's topic in Już w nowym domu
A tak w ogóle to mam taki weekend, że mi się już wszystko pokiełbasiło. Ja myślałam, że Hossa nocuje dzisiaj u PaulinyT i jedzie dalej dopiero jutro. A to ona już dzisiaj jest z nową panią:multi: No i - Dorothy - moje pytanie o godzinę spotkania we Wrocławiu było bez sensu. Coś mi dzwoniło o Wrocławiu i skojarzyłam z Tobą, a to chodziło o Dziubę i ZuzięM, które się spotykają JUTRO we Wrocławiu na przekazanie mojej Lusi (następny maraton - Kraków - Gorzów tym razem:cool3: ) No to ja już chyba muszę wyłączyć mózg na dzisiaj, bo grozi mu awaria:evil_lol: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
swan replied to kinga's topic in Już w nowym domu
A ja mam "powera" niesamowitego dzięki dogomanii. Prawda, człowiek chlipie przed tym komputerem, ale też często śmieje się do monitora jak głupi. Ja już dawno się tyle nie uśmiechałam co przez ostatnich parę tygodni:loveu: Zawsze myślałam o biedach schroniskowych, ale do bardzo niedawna nie zrobiłam NIC , żeby im pomóc. A teraz trochę poza mną ale też troszeńkę przy mojej pomocy udało się wyciągnąć pudla ze schroniska i zanim dojechał do mnie na tymczasówkę, znalazł dom docelowy. Pomogłam, żeby Hossa dojechała szybciej do domu. Gdzieś tam jakieś datki na parę chorych istnień psich, dzięki czemu żyją. ONkę zgarnęłam z ulicy poobijaną i kroi jej się dom. Normalnie życie mi się odmieniło i życie mnie odmieniło:loveu: Satysfakcja jakich mało:loveu: A to się dopiero zaczyna, bo tak: Czarna będzie miała u mnie dom, a jedna taka mała dzikuska Lusia nie będzie miała wyjścia, tylko zamiast się bać , będzie musiała pokochać lludzi pod moim dachem:loveu: Rozejrzyjcie się dokoła, ile jest obok ludzi, którzy nawet jednemu z takich istnień nie pomogło. :cool1: Tak jak ja do niedawna:cool1: Morał : w górę serca! Nawet jeśli nie każda akcja się udaje, TO MA SENS:multi: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
swan replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Supergoga, wypiłaś już coś? Jak nie to dobrze, siadaj za kierownicę i kierunek Gorzów Wlkp. poproszę Jak czytam co tutaj piszesz, to mam wyrzuty sumienia, że nie wpadłam do Ciebie na to piwko, tylko sobie sama tam siedzisz:shake: Ja już dzisiaj nie mogę, ja już dzisiaj zrobiłam za kółkiem po POLSKICH drogach 500 km, dopiero przed pół godziną wróciłam do domu. Ale ty wsiadaj. Ja tu przed chwilą szarlotkę do pieca włożyłam. Jak się pospieszysz, to jeszcze nie wystygnie:p A reszta proszę poczekać grzecznie na wiosnę, teraz to naszą Supergogę trzeba reanimować:eviltong: -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
Oj super, bo już się mocno niepokoiłam Super, że Wam się udało:multi: Teraz trzymam kciuki, za bezpieczną podróż:kciuki: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
swan replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Hossa jest już w Przeźmierowie pod Poznaniem u PaulinyT PaulinaT: przepraszam, że taką nieumytą oddałam:oops: papierowymi ręcznikami lepiej się niedało, a biedna na sam koniec drogi miała problemy żołądkowe:oops: Poza tym tak jak pisałam Hossa siedzi spokojnie w samochodzie a oczy bursztynowe to rzeczywiście ma niesamowite ja się cioci Kindze nie dziwię, że chlipała po moim odjeździe, sama miałam wilgotno pod oczami, jak te żółte ślepia patrzyły za mną, jak odchodzę w stronę furtki:-( Ale już niedługo maraton się skończy i ukochane psisko wyląduje w kochanych objęciach:loveu: a póki co 2 fotki z samochodu żółte oczy: [img]http://img131.imageshack.us/img131/8687/zdjcie0006af.jpg[/img] i wieeeelki nochal;) [img]http://img131.imageshack.us/img131/8932/zdjcie0049tz.jpg[/img]