-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
Swoje bym chyba musiała rozjechać żeby zaczęły uważać bo włażą przed wózek jak usypiam w przedpokoju (ryczy jak wózek stoi a żeby wyjść na zimno to trzeba uciszyć) czy na polu i trzeba je przeganiać :mad:. Po szczepieniu już prawie śladu nie ma, malutkie kropeczki zostały. Gorączki brak, marudzenia też nie było. Wczoraj miała jakiś kryzys, ale to przemęczenie plus przejedzenie i nie mogła zasnąć, za to jak zasnęła to 6 godzin po raz pierwszy ciągiem w nocy przespała a ja w tym czasie z 5 pospałam :multi:. Moja mamuśka orzekła że ten ryk (z godzinę walczyłyśmy, 2 zakrztuszenia zaliczyła a mamuśka stan przedzawałowy od razu) to przez grzanki pomidorowe które zjadłam wczoraj rano. Tylko ja je zjadłam o 6 rano a ryk był po 20 więc już nawet Maniula zdążyła je strawić.
-
Ale już duże dzieciaczki. Dopiero co w grudniu oglądałam ich fotki jak takie maluszki byli ;). Pewnie nawet się nie obejrzę jak Marysia taka będzie.. Osiągnęła wczoraj już etap "agu", "ggg" i jak popłakuje to wychodzi "en en en" cokolwiek by to miało znaczyć :evil_lol:. A jak tam dziewczyny [B]Sybel[/B] i [B]Panna Cotta[/B]? Jeszcze w dwupaku?
-
Na szczęście psy mam praktycznie bezobsługowe jak trzeba. Hexa w ogóle się sama obsługuje :lol:. Ciekawa jestem jak będziesz ogarniać spacery z dwoma psami i wózkiem :cool3:. Ja póki co już Shinę prawie nauczyłam jak się przy wózku zachowywać, a Hexa kiedyś szkolenie przechodziła więc tylko przypomniałam. Z dwoma suczami i Maniulą jeszcze się nie odważyłam wybrać, najpierw chyba sucze wezmę kilka razy we dwie żeby przypomnieć jak się razem chodzi i dopiero wózek dołączymy. One bardzo się emocjonują jak mała jest w pobliżu i ktokolwiek się nią interesuje więc trzeba im najpierw zasady dobrego wychowania przypomnieć. Szczepienie na wszystko co przypada w kalendarzu szczepień, wzięłam skojarzoną - czyli ukłuli 5w1 plus wzwB. Żółtaczka bardziej bolała i babcia długo tuliła zanim Maniulka przestała płakać :-(. Zobaczymy jak z plasterkami będzie. Po szczepieniu w miarę ok, nawet po przebudzeniu w domu maluch miała humor, śmiała się i nie marudziła. Pierwszy śmiech na głos był :loveu:, wprawdzie nie do mnie tylko do miśka na poduszce ale jednak był. Jedyne co to strasznie długo spała, prawie cały wieczór i całą noc a zamiast płakać w porze karmienia to tylko mruczała więc musiałam budzik nastawiać żeby się obudzić i nakarmić w razie gdybym nie usłyszała (mam twardy sen). Od wczoraj płaczu w sumie nie słyszałam, teraz już ponad pół godziny szaleje z misiami w łóżeczku i chyba kilkanaście kilometrów już przebiegła na tych grubych krzywych nóżkach :evil_lol:.
-
Czasem trzeba się nakombinować żeby kluczowych słów nie użyć, u nas szczególnie jak Hexa podsłuchuje bo Shina wolniej rozumuje :lol: Póki co (tfu tfu) jest ok, chociaż Hexa nadal udaje że małe łyse nie istnieje. Ale jak widzą że Maniulę ubieram w kombinezon i wkładam do wózka to obie się pod drzwiami meldują. Słodka jak ma dobry humor, a jak już ładnie i długo się do mnie uśmiecha całą bezzębną buzią :loveu: Kupiłam tą bluzę bo mi się uszy na kapturze podobały, a że wielki to nawet nie zwróciłam uwagi :evil_lol:. Chciaż jak tak patrzę to większość tych kapturów w bluzach i kombinezonach dwie albo i trzy głowy by pomieściła. Byłyśmy na szczepieniu, chyba ja więcej łez wylałam niż malutka :oops:. Oczywiście byłam w poczekalni żebym nie zemdlała przy okazji albo nie uciekła zanim mała zastrzyk dostanie :roll:. Następnym razem się już przygotowałam i będzie miała znieczulenie plasterkiem. Pisałam już że psy są dużo prostsze w obsłudze?
-
To nam panienki równo rosną, mimo różnicy wieku :evil_lol: Przynajmniej tym razem nie poszła się gniewać do klatki, bo zwykle tam się ukrywa i tylko nos wystaje :lol: Dzisiaj chciałam sobie z dzieciem pogadać jak ją przebierałam na łóżku, więc paplam coś tam, w końcu zapytałam "a gdzie Mania jest?" na co Shina wskoczyła na łóżko (mimo zakazu) i pokazała mi że przecież jest tam gdzie powinna. Chyba myślała że nagle mała wyparowała że jej szukam albo że może niedowidzę już :evil_lol:. Za dużo te psy rozumieją i trzeba zważać na słowa.
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
*Monia* replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Wczoraj przy przebieraniu młodą drapnęłam paznokciem trochę i taki ryk był jak bym jej co najmniej na centymetr dziurę zrobiła :roll:. Sama mam traumę po zastrzykach i dochodzę do wniosku że dziecku chcę ograniczyć kłucia do niezbędnego minimum. Na szczepienia będzie wchodziła babcia, po akcjach ze mną ma już pewne obycie z rykiem, igłami, trzymaniem i pocieszaniem. W oszukiwaniu że nie na zastrzyk idziemy też ma wprawę :mad:. Dzieci małe a już tyle z nimi dylematów... -
Wyrasta z 56, niektóre 0-3 jeszcze dobre i jedno czy dwa ubranka na 50 - rozmiar rozmiarowi nie równy więc siedzę i przykładam wszystko do ubrania które pasuje żeby odłożyć za duże czy za małe. Ale zdążyła większość po kilka razy nawet założyć (poza getrami i spodenkami bo mi niewygodnie się ją przebiera). Teraz ma teoretycznie 62 i tak jak piszesz - niby tylko rozmiar większe a się maluch topi, a np. innej firmy ten rozmiar jest ok. U nas za to rękawy za długie zwykle, bo Mani chyba tylko nogi rosną. Najdłużej bodziaki są w użytku i nawet jak wyrośnie to na upartego (jak wszystko zaleje) da się założyć nawet za małe bo tylko dekolt sexi się robi :evil_lol:. O czapkę na spacery mi chodziło. Zakładam też po wietrzeniu pokoju jak jest zimno, no i po kąpieli mimo braku włosów :p. Taką codzienną czapę miała tylko w pierwszej dobie i po tym jak położna mi ze 3 razy przychodziła zdejmować przestałam czapy używać. Chociaż moja gin jak przyszła w odwiedziny w drugiej dobie to czapę chciała Maniuli założyć żeby łysina nie zmarzła :evil_lol:. Kabel od lapka mi się psuje i mi się wyłącza zanim post wyślę i muszę po kilka razy czasem pisać :angryy: Kombinacja jak liznąć buzię (specjalnie zakryłam kapturem łepetynkę :p) [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-5qGrVjBZ5Rw/UymyBJKh6TI/AAAAAAAAAd0/qF5o6QkAxcc/s640/DSC_1604.JPG[/IMG] zostaw tą rękę; ale ten zachwyt w Maniowych oczach :loveu: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-j5OgV-NDUNc/UymyCts-QEI/AAAAAAAAAeE/38D7JN1-nUY/s640/DSC_1605.JPG[/IMG] jak nic nie wolno wylizywać to foch [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-q7hY4N4oRRM/UymyDVVfdkI/AAAAAAAAAeM/p_8O0bca6ms/s512/DSC_1609.JPG[/IMG] Po całonocnej walce i trzymaniu małej w jednej pozycji padam na twarz :shake:. Chyba przegięłam ze słodkościami, bo Maniowy brzuch się zbuntował. Dopiero koło 5 spokojnie zasnęła ale na plecach więc i tak ja zasnąć porządnie nie mogłam.. Zachciało się ciastkami obżerać :shake:
-
7 tygodni temu o tej porze leżałam w szpitalu i się zastanawiałam jak takiemu człowieczkowi udało się ze mnie wyjść :evil_lol:. Ale ten czas leci... Z tej okazji była mała sesja zdjęciowa zniesmaczenie na widok Shinowego ryja :evil_lol: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-sPqOOOFssvg/Uymx92cYiSI/AAAAAAAAAdk/Y1RWAwHWJzo/s640/DSC_1587.JPG[/IMG] Shi postanowiła Mańkę wciągnąć do zabawy (coś mi zdjęcie spsuło...) [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-mrhdPTU6BZQ/Uymx91kVHcI/AAAAAAAAAdc/r7kdzt21hhQ/s640/DSC_1592.JPG[/IMG] Pimpek udaje że interesuje ją tylko kocyk [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-dTGDGO5srac/Uymx-PJ21iI/AAAAAAAAAdg/OtxmItCIzN4/s640/DSC_1595.JPG[/IMG] a na serio chciała ukraść kwiatka :mad: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-HnI6qK7EsJA/Uymx_3-ONAI/AAAAAAAAAds/JGyz8Ac6kXI/s640/DSC_1596.JPG[/IMG] Maniula w całej swojej ogromnej osobie :lol: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-R8Q6i7oxYrs/UymyBnJ4qSI/AAAAAAAAAeA/DSZyeoQbmmU/s512/DSC_1597.JPG[/IMG] Nie wiem jak ci producenci ubrań oceniają wielkość głowy niemowlaków że takie gigantyczne kaptury wszystkie bluzy mają. Taki kaptur wcale przed wiatrem uszu nie chroni i trzeba i tak znienawidzoną wiązaną czapę zakładać. Ta bluza jest już za mała i ledwo ją wcisnęłam a kaptur i tak za wielki ;).
-
Aż mi się moja ginka pierwsza przypomniała, brrr. Nie dość że nieprzyjemna, nieuprzejma to i jeszcze niedouczona. Całe szczęście ciąża prawidłowa, donosiłam i nie chcę wracać do tej baby nawet myślami. Za to druga gin do której trafiłam fartem (kolejki i zapisy na za 2 miesiące) super kobieta - usg i badanie na każdej wizycie, ktg w szpitalu plus również badanie i pod koniec ciąży badanie przepływów i oglądanie młodej. Do szpitala jeździłam jak pani doktor miała dyżur żeby ona ktg obejrzała i mnie zbadała. Świetna kobieta i bardzo skrupulatna. Po porodzie również mogłam na jej opinię i badanie liczyć. Chodziłam do niej na NFZ ;). Prywatnie mnie wysłała na usg 3d do innego lekarza raz na obejrzenie czy z małą wszystko ok i później ze wskazaniem do dokładnego zbadania serducha z opisem (bo za pierwszym razem nie było opisane).
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
*Monia* replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='zerduszko']No widzisz, to ja bardziej skłaniam się ku unikaniu szczepionek skojarzonych. Jak masz za dużo kasy, to możesz lepsze szczepionki z zagramanicy ściągnąć ;) Popieprzone to wszystko![/QUOTE] Mnie każdy zastrzyk przeraża, a jak myślę że po 3 zastrzyki ma mieć w to malutkie ciałko to mi się słabo robi :roll:. Też byłam przeciwna skojarzonym bardzo długo, teraz skłaniam się właśnie ku nim i prawdopodobnie będzie ta 5w1 plus wzw. Aż tyle kasy to nie zdobędę żeby zagramaniczne ściągać, chyba że dają kredyty na szczepienie :evil_lol:. A mówiłam że ja chcę drugiego czarnego pieska mieć na kolejne urodziny :placz:, łatwiejszy w obsłudze by był a tak to trzeba kombinować i żadne rozwiązanie nie wydaje się odpowiednie. -
Nie ma co panikować, jedyne co dla mnie było straszne to ból ;). No i słowa położnej żeby wołać szybko pediatrę, po których od razu urodziłam tak mnie zmobilizowały :cool1:. Poza tym że bolało i pierwszy raz w ciąży wymiotowałam na porodówce właśnie to poród wspominam nawet dobrze. Dodam jeszcze że szkoły rodzenia i specjalnych przygotowań do porodu nie zaliczałam, doszłam do wniosku że co ma być to będzie. No i jest mały ssaczek, który skończy jutro 7 tygodni :lol: Wracając do szczepień to dzięki dziewczyny za opinie, widzę że większość za tymi w1. Po konsultacji z moją gin która swojego malucha szczepiła nie tak dawno stwierdzam że raczej na 5w1 się zdecyduję.
-
Ona się sporo uśmiecha jak akurat ją nic nie boli. A teraz jeszcze potrafi na mój widok się ucieszyć :loveu:. Wcześniej bywało że na mój uśmiech odpowiadała rykiem :evil_lol:. Sama jestem w tygodniu tylko od 9/10 do 16/17, więc da się przeżyć ;). Poza tym psy przyzwyczajone że w tych godzinach śpią i nie marudzą o wyjścia jak nie mam czasu ich wypuścić. Co do ogarniania dziecięcia to wszystko jakoś naturalnie przyszło, ale jestem taka że muszę mieć albo podgląd albo nasłuch non stop. I całe szczęście bo Maniula kilka razy się poważnie zakrztusiła, raz jak spała i żadnej matce nie życzę takich przeżyć :shake:.
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
*Monia* replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Przeczytałam i nadal w kropce jestem.. Szczepić będę, ale nie wiem jak. Moja gin prowadząca ciążę swojego malucha szczepiła 6w1 po konsultacjach ze specjalistami, do tego pneumo po pół roku. Rota sobie można darować. Ja jestem za 5w1 żeby z wzw nie przeginać albo standardowe, pneumo po roku żeby przed pójściem do żłobka dostała. Kwestię kosztów pomijam w przemyśleniach, bo dla dziecka nie żałuję. -
Gdyby jej pozwolić to i myciem by się zajmowała ;) Jak nie płacze to jest przesłodka, a płacze głównie z powodu brzucha. Na początku trochę gryzła, teraz już nie. Jakoś ze 2 tygodnie przy karmieniu zaciskałam zęby, na szczęście póki co dziecina się szybko uczy co wolno a co nie :lol:
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
*Monia* replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
To sranie to jeszcze długo takie będzie :shake:. Mańka tylko ze 2 razy miała same siuśki w pampersie. I Ciebie pomęczę, bo mam dzień dręczenia z racji wizyty mojej u lekarza. Jak u Was ze szczepieniami? Podjęłaś decyzję? Ja już prawie się zdecydowałam ale mam 3 dni na zmianę zdania. Na 'swoją' pediatrę nie mam co liczyć, idę do innej po tym szczepieniu. -
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
*Monia* replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Też myślałam przez chwilę nad tymi majtami, nawet jedne zakupiłam do przetestowania, ale ani razu nie użyłam bo to dla mnie zbyt czasochłonne i pracochłonne. A jeszcze przy ilości kup jakie Mańka z siebie wydala to bym nie nadążyła przebierać i prać. Obecnie pranie dziecięce robię co 5-6 dni, ręcznie z lenistwa nie piorę. A jak to w praktyce wygląda? Na serio tak dużo tego idzie? Ile potrzeba tych wkładów żeby dało radę nie prać codziennie? Po zużyciu pampersów stwierdzam że dużo... -
Na szczęście nie ma jeszcze czym mnie gryźć :evil_lol: Shina znalazła nową zabawę - kradzież skarpetek. Jak zdejmę Maniuli skarpetki to Shi łapie jedną, umieszcza między łapami i siedzi i się gapi. Jak zaczynam szukać skarpetki żeby ją małej założyć pies ma zaciesz. Więc mówię podaj skarpetkę, a pies na to daje łapę :mdleje:. No tak, mój tata nauczył 'podaj łapę' zamiast 'łapa' jak ja ją nauczyłam:mad:. No to komenda na podawanie skarpetki jest "przynieś skarpetkę", no i przynosi mój ograniczony piesek skarpetki :loveu:. Nie ważne że najpierw je kradnie, ale przecież przynosi i pańcia chwali :lol:. Ale pampersów nie rusza. Troszkę się czasem interesuje koszem, ale nie nachalnie i po chwili daje spokój. A tego się bałam, miałam wizje poszarpanych na drobne kawałeczki pieluch, a tu miłe zaskoczenie.
-
W aparacie :lol:. Mam tylko malutkiej jakieś zmniejszone. Na spacery zapominam aparatu :roll:. Spacerujemy już po polach i łąkach bo mamy wóz terenowy i zastanawiam się jak on długo wytrzyma nasze wędrówki :evil_lol:. Zastanawiam się jak można tylko po chodnikach wędrować, mała tego nie lubi bo nudno :cool3:. Ale późno zaczęłyśmy wychodzić ze względu na antybiotyki moje i co za tym szło obniżoną odporność więc dmuchałam na zimne (karmiłam cały czas i mała też się na pewno nałykała). Nawet byłyśmy u mnie w pracy w tamtym tygodniu i miałam chwilę dla siebie na pozałatwianie spraw bo się koleżanki zajęły Maniulą :lol:. Macie jeszcze czas na rozpoczęcie spacerków, na razie odpoczywajcie i nabierajcie sił bo później już nie będzie kiedy. Mańka już w dzień ma sporo aktywnych momentów i potrafi godzinę sobie pokrzykiwać do zabawek albo do mnie. Dzisiaj pierwszy raz ze swoim dziadkiem została na trochę i jak ją uśpił o 8 tak do tej pory śpi, a zwykle od 7 do 10 gada i się kręci - dziadek ma dar przekonywania :evil_lol:. Shinie trochę przechodzi mania wylizywania Maniuli, już nie jest to takie natarczywe. A już miałam jęzor ucinać :diabloti: No i fotki zadowolonej dzidzi [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-o-GwPTZ_9z8/Uya4IVWSHJI/AAAAAAAAAc4/fJ706HYsPHc/s640/DSC_1537.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Ar6qLiMQKZ0/Uya4H5u1eWI/AAAAAAAAAcs/B24qjgeSMK4/s640/DSC_1563.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-8rFr01vqgoU/Uya4IShkl6I/AAAAAAAAAc8/WfN0rcIa0qQ/s640/DSC_1565.JPG[/IMG] Już mi z większości ciuchów powyrastała, a następny rozmiar za duży jeszcze :roll:.
-
[quote name='lucky23']Śliczne psiaki, śliczne zdjęcia i śliczny maluch :-) Niech się zdrowo chowa :-)[/QUOTE] Dzięki :) [quote name='furciaczek']Sobie przypełzłam i tutaj:evil_lol:[/QUOTE] Na razie jeszcze zwinna jesteś, więc nie przesadzaj z tym pełzaniem :evil_lol:. Chociaż ja w 9tym miesiącu biegłam ze 2 razy na przystanek, przeskakiwałam rów, a na porodówce ze skurczami musiałam przebiec kilkanaście metrów żeby zdążyć do miski za co oczywiście dostałam opierdziel od położnych :lol:.
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
*Monia* replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Ale ma włoski długie :loveu: A dlaczego Bolcik bez pieluchy i nie w rożku? :diabloti: Twoje psiaki nie mają manii lizania? Bo Shinę napadło jakiś czas temu i na każdym kroku by tylko małą oblizywała, szczególnie główkę. -
Chyba się zdecyduję na tą szczepionkę 5w1, chociaż nadal mam wątpliwości.. [quote name='Panna Cotta']Ja juz w pełni spakowana do szpitala, wczoraj łaziłam jeszcze za żelem z Białego Jelenia i znalazłam te malutkie na szczescie :) Ale zaciskam kolana, wole dotrzymać do terminu :) W czwartek jeszcze na wizytę to obym się jeszcze na usg załapała.[/QUOTE] No to trzymamy kciuki żebyś dotrwała :). Też białego jelenia miałam w wersji mini ;) [quote name='modliszka84']To i my się pochwalimy że 5 marca przyszedł na świat nowy dogomaniak - Gabryś ;) [/QUOTE] Gratulacje!
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
*Monia* replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Od 11 do teraz? :-o Rzeczywiście masz sporo czasu wolnego ;) -
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
*Monia* replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Oby jak najdłużej dała mamie odpoczywać, aniołeczek :loveu:. I żeby z brzuszkiem było ok jak podrośnie ;) A Bolcik jak tam? Już mniej reaguje? Lizka też się musi wyżyć :evil_lol: PS. Byłam dzisiaj grzeczna, nawet pół dnia Maniulę trzymałam na ręku żeby brzuchal nie męczył i nieskromnie stwierdzam że zasługuję na zdjęcie :eviltong: -
[quote name='magdabroy'][B]ewachw [/B]pocieszę Cię, że u mnie jest to samo ;) Mało tego, moje dziecko ma zegarek w dupce i codziennie pobudka o 5:40 :loveu: Przez 2 tyg. wstawał mi około 6:30 i byłam szczęśliwa :) Ale od niedzieli wróciły stare godziny wstawania, więc jest jak jest ;) Co do szczepionek, to u mnie szły skojarzone, z tym, że w Niemczech jest to refundowane ;) Jedynie za rotawirusy się płaci. Sama osobiście, chyba bym się ograniczyła do podstawowych, gdybym mieszkała w PL ;)[/QUOTE] A moje dziecię wstaje po 7 tak na dłużej i mam nadzieję że jej tak zostanie :evil_lol: Doszczepiać na pneumokoki mam zamiar dopiero po roku o ile dobrze zrozumiałam, a tak to podstawy. Tylko mam problem czy skojarzone czy te 3 wkłucia.. Raz wychodzi mi więcej za skojarzonymi, a później za tymi 'standardowymi' i nie wiem co robić.. Mam tydzień i pewnie ze sto razy będzie mi się zmieniało :roll: [quote name='furciaczek']Rośnie sobie spokojnie, a noszenie kaukazow ograniczam do minimum...chociaż czasami nie ma wyjścia i trzeba kudłacza ponosić ;) Termin na wrzesień wiec trochę czasu na ogarniecie tematu i przeczytanie wątku mam...bo jest co czytać :)[/QUOTE] To gratulacje :multi:. I staraj się tych nakolankowych piesków nie dźwigać. Wątek ciekawy i wiele przydatnych informacji można w nim znaleźć. Niedawno właśnie cały przeczytałam - miła lektura i pochłaniacz czasu :lol: