-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
[quote name='jukutek']Monia, jakby Ci zdiagnozowali skazę białkową i chciała rady, pisz na PW - ja to już drugi raz "przerabiam":roll:[/QUOTE] Dzięki :). Jak się moje obawy potwierdzą na pewno skorzystam z rad praktycznych ;).
-
[quote name='jukutek']ja jestem na diecie "bezowej": bez nabiału oraz alergenów (AZS). Ulewanie to jeden z objawów nietolerancji; inne to brzydka łuszcząca się skóra, zaparcia lub biegunki, zielone kupki i niepokój. Poobserwuj, bo raz to mogło Ci się zbiec w czasie coś innego. Nie należy profilaktycznie unikać nabiału, jeśli nie widzi się nietolerancji.[/QUOTE] Nie wiem jak długo jeszcze bez sera żółtego i mleka przeżyję, ale chyba będę musiała.. Ze skórą już problemów nie ma, jedynie był trądzik i trochę wysuszona skóra ogólnie ale się unormowało po płynie do kąpieli z oliwką. Z brzuchem też niby doszłyśmy do ładu, ale co jakiś czas ją męczy i stęka. I właśnie zwykle zbiega się właśnie z nabiałem (np. ser, serek czy właśnie mleko), bo ogólnie staram się jeść już sprawdzone rzeczy i jak już wprowadzam to bardzo powoli. Jak byłam u pediatry to jedyne czego się dowiedziałam to to że dosyć często nietolerancja występuje ale mam nie unikać nabiału :roll:. Do innej lekarki dopiero za miesiąc jestem umówiona. [quote name='modliszka84']A próbowałaś takich gumowych smoczków, chyba z Lovi? One są bardzo miękkie, może małemu nie podchodzą smoczki bo są zbyt twarde (te silikonowe)...[/QUOTE] Smoczek z butelki lovi mojej Maniuli nawet podpasował i ze 3 łyki herbatki wypiła. TT w ogóle nie chciała ssać zarówno smoka jak i butelki.
-
Moje psiska noszą adresówki na obrożach przeciwpchelnych i bardzo to wygodne. Tylko bardziej dzwonią jak się dołoży do tego obrożę. Hexa nosiła jedną adresówkę bardzo długo i nic się z nią nie działo i wtedy zaczęłam żałować że nakupowałam kilkanaście adresówek do obroży. Adresówek spełniających wymagania nie polecę, bo ja jestem wierna srebrnym kostkom i jestem z nich zadowolona.
-
[quote name='motylek1007']mi tez tak gadają, ale łatwo im mówić jak nie ich dziecko. Mój synek nie akceptuje zadnych butelek i co mam zrobic? na sile mu dawac[/QUOTE] W teorii wszystko jest proste ;). Też mam z małą ten problem i jest to dosyć niewygodne bo jak ja idę do lekarza czy gdziekolwiek indziej to wracam na stresie żeby nie trafić na korek i zdążyć zanim zgłodnieje. Co ciekawsze to z łyżeczki nawet chętnie spija Delicol a z butelki nic nie chce pić. Kolejne pytanie mam do tych które karmiły piersią zanim dotrę do lekarza. Któraś z Was miała problem z maluchem po zjedzeniu nabiału/wypiciu mleka? Ostatnio pozwoliłam sobie na kubek samego mleka z jakąś saszetką dla karmiących (smaczne to nawet) i mała tak ulewała że nie nadążałam łapać. Wcześniej problem był po serku topionym, wiejskim i serze białym a mogłam sobie pozwolić na bawarkę czy "kawkę" dla karmiących ale w tym ilość mleka niewielka. Mam nadzieję że jej przejdzie z czasem bo nie wiem ile wytrzymam bez nabiału :roll:.
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
*Monia* replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Z tego co widzę to chyba teraz idealny czas dla wszystkich - gdzie nie spojrzę tam wózek albo dziecię na minirowerku ;) -
Wszyscy mi powtarzają że trzeba na brzuchu kłaść, a pediatra jak jej powiedziałam że nie lubi to stwierdziła że musi polubić bo musi ćwiczyć :roll:. Nie zmuszam jej, ale co jakiś czas sprawdzam czy zdanie zmieniła. Dzisiaj po uśmiechu stwierdziłam że jest lepiej, ale jednak nie jest i sobie daruję znowu na jakiś czas. [quote name='agaga21']ja lenę też na brzuchu rzadko kładłam, bo od razu płakała. za to kładłam ją sobie na klatce piersiowej, przodem do siebie w pozycji półleżącej i wtedy była zadowolona. gdy dziecko jest ciut starsze, samo z siebie zaczyna lubić leżenie na brzuszku ;)[/QUOTE] Na mnie czasem kilka godzin dziennie mała spędzała jak brzuch bolał i do tej pory to idealna pozycja do uspokojenia. Lubi sobie tak leżeć i się rozglądać albo kładzie główkę i czuwa/śpi. Właśnie teraz tak śpi a ja mam jedną rękę wolną żeby pisać :lol:. Mam nadzieję że z wiekiem polubi leżenie na brzuchu już nie na mnie bo mnie udusi jak przytyje :evil_lol:
-
Chyba tylko ja mam takie łyse maleństwo :evil_lol: Dziewczyny jak było u Waszych maluchów z leżeniem na brzuchu? Maniula traktuje leżenie na brzuchu jak największą karę. Wytrzymuje chwilkę po czym zaczyna się płacz i ślinienie, w żaden sposób nie daję rady jej przekonać że to jest fajne :shake:. Jedyna pozycja 'brzuszkowa' to jest na mnie i w taki sposób może leżeć długo. Znacie jakieś sposoby na przekonanie do leżenia na brzuchu? Złapałam moment uśmiechu tuż po położeniu na brzuszku [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-rC1BqaLWZ60/Uzr6V4ZIyNI/AAAAAAAAAgc/CEWRpbgpUks/s640/DSC_1722.JPG[/IMG] a za moment już było tak [url]https://lh4.googleusercontent.com/-u1bxb8zux-c/Uzr6VzSCbtI/AAAAAAAAAgk/nSz84JHpNe4/s640/DSC_1727.JPG[/url]
-
Prezent miał usterkę i dopiero w czwartek będzie wymiana na nowy :placz:. Kupiłam xboxa, bo nie mam ani dvd ani odtwarzacza cd w pokoju (kompa mi się nie chce włączać a w lapku brak) więc po analizie zapotrzebowania i dostępnych sprzętów (oraz cen) wybrałam xboxa żeby było jak najbardziej funkcjonalne urządzenie we w miarę przystępnej cenie. Kurier ze mnie miał ubaw bo powiedziałam że to prezent dla córci, a po tym jak mu powiedziałam ile córcia ma chyba zwątpił w moją poczytalność po czym podsumował że powinnam sobie jeszcze syna dorobić bo dziewczyna wcale na tym grać nie będzie :evil_lol:. Chciałam dzisiaj film obejrzeć i sobie nie pooglądam... Szybciej się męczy ale nadal jest upierdliwa. Taki z niej potwór: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-WiKGFUm-EHY/UzrzqyHG2CI/AAAAAAAAAgA/i-0oS7tknS4/s512/DSC_1662.JPG[/IMG]
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
*Monia* replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Ale fajne body ma Pyzunia :lol: Shina też się tak składa w biegu :evil_lol: Bolcik zapomina o grawitacji :cool3: [url]http://i805.photobucket.com/albums/yy335/kmlz/DSC_0324.jpg[/url] - Lizka wygląda jak by karę właśnie odbywała -
Ale duża panienka, i jaka owłosiona :loveu:. Gratulacje!
-
Po prawie 10ciu latach Hexa pokazała że jednak trochę w główce się zaczęło układać :evil_lol:. Córcia ślicznie sypia w nocy a wczoraj też i w dzień dała mi 3 godziny wolnego po spacerze, co wykorzystałam na zrobienie i spokojne zjedzenie obiadu :cool3:. Zwykle zdążałam zrobić obiad a zjeść mogłam dopiero po jedzeniu i przebieraniu Maniuli. Dzisiaj powinien dojść Mani i mój prezent i zaczynamy bajek/piosenek dla dzieci słuchać, bo na razie głównie hip-hopu dziecię słucha i jej pasuje a te wszystkie dziecięce pozytywki tylko ją złoszczą :evil_lol:. Za to Hexa lubi pozytywki ale jeszcze nie umie sama nakręcać więc się długo nie pobawi :p
-
radocha czarnucha :loveu: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-IeEI34h6gpo/Uznczp3E85I/AAAAAAAAAew/6W2udDzSB38/s576/DSC_1683.JPG[/IMG] Shinucha szuka piłki [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-Rk4GrCOg-Fk/Uznc4Y8ehhI/AAAAAAAAAfU/rF7sgMrPRd0/s640/DSC_1700.JPG[/IMG] przyłapana, oczywiście piłka w ryju musi być :evil_lol: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-nK0I2u_KLIc/Uznc4IoT72I/AAAAAAAAAfM/WAo2siUD0gM/s640/DSC_1702.JPG[/IMG] I tyle z dzisiaj. Wcześniejsze następnym razem jak mi dziecię da się znowu wyspać tak jak dzisiaj - spałam do 10 z przerwami na karmienie a Maniula zajmowała się sobą w tym czasie :loveu:
-
Dzisiaj w końcu się odważyłam zabrać 2 psy na spacer. Ale miały radochę :lol:. O dziwo Hexa nawet na widok kota opanowała się na tyle że nie wyrwała do przodu tylko szła i poszczekiwała pod nosem. Wszystkie wróciłyśmy w całości i nikt się nie poobijał :multi: Nawet znalazłam moment na porobienie zdjęć :cool3: Hexolina mimo zakazu szatkowała patyki [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-RDDQ2CA9Blw/Uznc0II4h6I/AAAAAAAAAe8/6Hzmb0fo1U4/s640/DSC_1685.JPG[/IMG] tarzanko [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-ZL6OGFanV8I/Uznc4BgMxkI/AAAAAAAAAfQ/W9pdLrpHXmk/s640/DSC_1687.JPG[/IMG] trochę biegania (lina ją irytowała więc wolała się turlać) [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-aGa2_7RAaY0/Uznc8jkIIZI/AAAAAAAAAfs/5P7fZhsndaQ/s640/DSC_1708.JPG[/IMG] i oczywiście węszenie [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-wJRXotJ9BOA/Uznc8g_baqI/AAAAAAAAAfo/S-BQcO_i4A8/s640/DSC_1707.JPG[/IMG] przed zimą tak ładnie skosili nam pole że zmieniłam obecnie miejsce spacerów (tu łatwiej z wózkiem się przecisnąć przez krzaki) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-TncguQQcY2M/Uznc0L93A8I/AAAAAAAAAe4/bTmHnucxM2o/s640/DSC_1686.JPG[/IMG]
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
*Monia* replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Kup sobie "kawę" dla karmiących - gorszego paskudztwa nie piłam :evil_lol:. Też za kawą tęsknię... Teraz mam gorsze zachcianki niż w ciąży, bo w ciąży nie miałam wcale a teraz non stop mam jakieś pomysły na to co bym zjadła. Oczywiście są to rzeczy nie wskazane :roll: -
[quote name='zerduszko']Zazdraszczam, my póki co o to walczymy... To poczekamy na sesje czarnego pieska, poczekamy :][/QUOTE] U nas najlepiej idzie zasypianie wieczorem i w nocy, bo nie muszę nic robić tylko być w pobliżu w razie jak się smutno zrobi. W dzień tak łatwo nie jest bo za oknem jasno i spać się nie chce a zmęczenie dopada. Do tego spacery są porażką, bo śpi/czuwa dopóki wózek jedzie a jak stoi to się drze. Przy czesaniu kundli muszę się nieźle gimnastykować żeby zdążyć, fotki też ciężko porobić bo zaraz słyszę "łeee" i muszę ruszać dalej :mad:. Czarny piesek już ma fotki ale zostały w wózku z aparatem, więc zgram jak się do nich dogrzebię ;) [quote name='Talia']Śliczne dzieciątko :) A Shi widać pomoc domowa pierwsza klasa :D[/QUOTE] i mam nadzieję że z tego nie wyrośnie :lol: Tak, bardzo się poczuwa do swojej roli. Tylko co jakiś czas napada ją mania lizania i muszę uważać bo nie da się jej odgonić jak już zacznie. Dzisiaj jak się zagapiłam zdążyła Mani rękę dokładnie wylizać i już zabierała się za buzię :mad:
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
*Monia* replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Szukam sprężyn w łapkach Bolta :evil_lol: Igunia mały aniołek :loveu: A jak tam Twoja dieta? Jesz wszystko normalnie czy czegoś sobie odmawiasz? Ja musiałam nabiał ograniczyć do minimum, a jak w piątek wypiłam kubek mleka to mała ulewała wszystko co zjadła, aż nie nadążałam z pieluchami żeby łapać :shake: -
My też nie przynosiliśmy ubranek do wąchania, chociaż po przyjściu ze szpitala dałam Hexolinie ubranko żeby sobie wąchnęła zanim malutką zobaczy i chwyciła je w zęby zamiast wąchać :roll:. W ciąży już przyzwyczaiłam psy że ja się nimi nie zajmuję, czyli wyjścia i karmienie nie należą do mnie codziennie a jedynie wtedy kiedy mam na to siłę i ochotę. Shinucha większość ciąży i kilka tygodni po porodzie nie odstępowała mnie na krok, co było uciążliwe ale jakoś przetrwałam i jej nie udusiłam, mimo że nie raz miałam ochotę jak w drzwi drapała żeby się do mnie dostać. Jedyne co się Shinie zmieniło to że na łóżku po przybyciu małej nie śpi, ale to dlatego że mi się w szpitalu pozmieniało i postanowiłam jednak spać z dziecięciem ;) (a zawsze się zarzekałam że nie będę). Hexolina nie odczuła zmiany poza tym że doszły nowe zapachy i hałasy.
-
Kogo to moje oczy widzą :lol:. Dawaj więcej zdjęć :cool3:
-
Wapń ma w kościach, więc nie trzeba uzupełniać dodatkowo. Moje dostają obecnie algi i preparat na stawy, czasem tran też sobie podjadają i to by było tyle z dodatków.
-
[quote name='Majkowska']:loveu: Nie wiem dlaczego ale strasznie nas to śmieszy jak Kinia płacze i robi en en :D Jeszcze czasem wychodzi jej "din din" :D A kiedyś nawet skleiło jej się " LE-NIN" :evil_lol: Koleżanka ostatnio na fb chwaliła się że jej młodszy synek powiedział już "mama"... A moja ciągle do mnie mówi "ej" ewentualnie "hej". Za to wie kto to jest "piesek", bo "mama" to tak niebardzo...:roll:[/QUOTE] Też mam zawsze ubaw. Wyrodne matki z nas że się śmiejemy z płaczących dzieci :evil_lol: U mnie się śmieją wszyscy że prędzej Maniula zacznie szczekać niż mówić :lol: Marysia dzisiaj kończy 8 tygodni i z tej okazji w końcu udało mi się ją namówić na wzięcie smoka na trochę :cool3:. Zaczęła non stop ręce w buzi trzymać, a z dwojga złego wolę jednak żeby sobie smoka memlała niż ręce jak już musi koniecznie coś mieć.
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
*Monia* replied to evel's topic in Foto Blogi
[URL="https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/t31.0-8/q71/s720x720/1913204_602492626500378_1944327675_o.jpg"]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.n...44327675_o.jpg[/URL] - bijesz pieska kijkiem :mad: -
[quote name='zerduszko']Usypiasz w wózku? Szczeniaki same usypiały :P[/QUOTE] Tylko jak płacze przed wyjściem na spacer, tak to już przeważnie sama zasypia :multi:. Wprawdzie długo jej z tym schodzi i w tym czasie nie może być nagłych hałasów bo ją wybudzają ale nie muszę jej ani trzymać ani karmić żeby sobie zasnęła. [quote name='Alicja']Gratuluję cudownej Córeczki :loveu:[/QUOTE] Dziękuję :) Kto nam zabrał ładną pogodę :placz:. Jak pada i jest błoto to spacery na pola z psami odpadają. Wózek przetrwa wszystko ale brudnych psów mogę nie mieć później czasu doczyścić jak się Panna Mania zdenerwuje. A ona denerwuje się jak wózek nie jedzie, wózek musi większość spaceru być w ruchu, najlepiej po największych polnych dziurach aż głowa dziecku się urywa i wtedy jest spokój :evil_lol:. Chciałam w weekend porobić zdjęcia czarnemu zaniedbanemu pieskowi ale zaczął padać deszcz zanim dotarłyśmy w miejsce spacerowe i z sesji nici.
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
*Monia* replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='zerduszko']Lezenie na brzuchu nie jest fajne :/ [/QUOTE] Leżenie na brzuchu to największa kara jaka może dziecię spotkać :shake: Jak Ty ją na smoka namówiłaś? Ja próbuję ponad miesiąc i to nadal wróg... Widzę że spacerki już rozpoczęte i psiaki już wiedzą że to małe w kombinezonie znaczy że będzie wyjście :lol:. Bolcik w tym koszu pod wózkiem by się zmieścił jak by mu się łapki zmęczyły. Lizka się do niego jeszcze nie wpakowała? :evil_lol: -
[quote name='Panna Cotta']Melduje, że jeszcze robię za dwie :D Mam zamiar wytrzymać do kwietnia, chociaż minutka po północy, ale żeby kwiecień :D Nie wiem jeszcze jak z urlopem, bo chce od razu na rok się zdecydować, ale w jego trakcie wygasa mi umowa ( która bedzie wydłużona) i czy mam pisać wniosek czy co :( Właśnie też się zastanawiałam, co z Sybel :D[/QUOTE] To życzę żebyś wytrzymała ;) Ja nie wypełniałam, u mnie z góry przyjęli że idę na rok i innej opcji nie przyjmowali do wiadomości :lol:. Wcześniej jak się pytałam to mówili że trzeba chyba 2 tygodnie przed terminem się zdeklarować na ile się idzie, bo od tego zależy wysokość wynagrodzenia - rok to 80% cały urlop, a pół 100%, jak pół plus przedłużenie to 100% a później 60%. Musisz się w kadrach dopytać, ja dostałam do wypełnienia wnioski o macierzyński, deklarację do zusu, wniosek o rodzicielski i jeszcze jakieś tam papierki, ale wypełniałam już po powrocie ze szpitala. Jak masz pewność co do umowy to zadzwoń i zapytaj czy ustna deklaracja wystarczy i jakie jeszcze ewentualnie masz dosłać/dowieźć dokumenty. U mnie ustna deklaracja plus potwierdzenie po porodzie wystarczyło. O rodzicielski (czyli kolejne pół roku) jeszcze nie składałam. Co do skurczy to na pewno poczujesz kiedy już trzeba się zbierać i jechać. Ja przepowiadające miałam regularnie co 3 minuty, ale to nie było to i nie wybrałam się nawet do swojej lekarki ;). [B] Sybel[/B] trzymaj się i nie choruj już :calus:. Już tylko chwila Cię dzieli od momentu kiedy przytulisz kruszynkę. Ja miałam przeciwne odczucia, bo chciałam jak najdłużej małą w sobie zatrzymać ;)