Jump to content
Dogomania

*Monia*

Members
  • Posts

    6689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Monia*

  1. [quote name='zerduszko']Jak się drzeć przestanie to może znajdę czas :eviltong: Zresztą jak się robić zdjęcia takim pędrakom? :lol:[/QUOTE] Podobno pierwsze 2-3 tygodnie jest względny spokój bo bobo odsypia trudy przychodzenia na świat (ostatnio w poczekalni u lekarza tak panie rozmawiały), więc można fotografować póki się nie zorientuje że jednak powinno się drzeć ;). A zdjęcia robić łatwo bo nie ucieka ani się nie wierci, a jak śpi to jest takie słodkie i niewinne że nic tylko to uwieczniać :loveu:. Ja lubiłam młodemu robić fotki na śpiąco bo miny potrafił ciekawe strzelać :lol:
  2. [quote name='zerduszko']Ano :] Pierwsza sweet focia? :lol: Tylko nie takie małe, bo już prawie 3 kg wazy :icon_roc:[/QUOTE] świetne ujęcie :loveu: Gigant :-o
  3. [quote name='agaga21'][B]słuchaj, materac wielki nie jest, ponaklejaj na folię taśmę dwustronną. jak jej się zaczną kleić łapki, gdy tam wlezie, to już pewnie tam nie wróc[/B]i:diabloti: też się bałam alergii ale na pocieszenie, ponoć bardziej na alergię narażone są dzieci, których mama w ciąży nie przebywała ze zwierzętami.[/QUOTE] Dzięki za podsunięcie pomysłu :loveu:. Szkoda że tak późno, ale spróbuję na suce złodziejce która ma delikatne łapki i jak się do blatu przyklei to może łapska przestanie na niego pchać :cool3:. Przy okazji depilacja :evil_lol:
  4. No to masz dziwnego kota co nie lubi dzidziowego materaca :eviltong: O kotach i dzieciach niewiele słyszałam, ale jak z jedną lekarką o zwierzakach rozmawiałam to mówiła że jej kot przez rok łóżeczko omijał szerokim łukiem i dopiero po tak długim czasie postanowił sprawdzić co to tam w środku leży Trzymaj się dzielnie, szybko zleci :calus:
  5. [quote name='zerduszko']Nigdy tak nie reagowała na nic nowego, tyle tymczasow, remonty, rozni obcy ludzie i i jej to zwisało zasadniczo. To dobry kot był.[/QUOTE] Był :diabloti: Ale wtedy Ty nie pachniałaś inaczej ;)
  6. [quote name='zerduszko'] Ja, moja droga, to jestem inkubator! Zrobiłam trochę miejsca w sobie na obcego, ale to nie ja mam za dużo ciałka :mad: Jagoda się zlała do łóżeczka. Nigdy jej się to nie zdarzało :shake: Gram z kotem w piłkę. O co jej chodzi, mogłaby powiedzieć.[/QUOTE] To obcy sobie zrobił miejsce, ale jeszcze i tak nie skończył i teraz to dopiero miejsce zacznie sobie robić - duużo i szybciej :evil_lol: Kot czuje zmiany. Długo już łóżeczko stoi? A może materac dziwnie pachnie i ją prowokuje do dziwacznych czynów?
  7. Hexa też podnosi łapę i leje na wszystko co się da - drzewa, krzaki, słupy, kępy trawy. Na komendę ją nauczyłam sikać i miałam na długo problem wyjść awaryjnych z głowy (sylwester, burza, pośpiech), ale łajza się wycwaniła po kilku latach i potrafi kucnąć bez sikania a później udaje że załatwiła potrzebę i chce się bawić/dostać pochwałę/wrócić do domu :mad:. Nawet psu wierzyć nie można bo ściemnia jak mu wygodnie :evil_lol:
  8. A co Ty Ariuli z uchem zrobiłaś że tak sterczy? :lol: Trzymam kciuki za powodzenie akcji "szczeniak" :kciuki:
  9. Przepiękne kocisko, zakochałam się :loveu::loveu::loveu: Szczeniak jak szczeniak - każdy jest słodki, szczególnie jak śpi :lol:. Ale te różowe stópki bym wyłaskotała :p
  10. [quote name='zerduszko']A groch dlaczego? Jeśli się łudzisz, że teraz mogę spać po nocach, czy mogę różne inne rzeczy, to się mylisz ;) [/QUOTE] Groch powoduje wzdęcia. Ale teraz nie możesz spać we względnej ciszy i spokoju (nie licząc pewnie skaczącego brzucha o najmniej odpowiednich porach :loveu: :evil_lol:), a później to niespanie będzie inne, bardziej absorbujące ;). Teraz jeszcze sporo rzeczy możesz, później nawet zawiązanie butów czy założenie getrów/rajstop może być sportem ekstremalnym. [quote name='Margi']Jesteście młode dziewczyny ale za moich czasów można było jeść wszystko w ciąży.Organizm sam wiedział czego się dopominać. Ja np całą ciąże chodziłam z butelkami pepsi coli i popijałam a na kaszę nie mogłam patrzeć.:evil_lol: Kapusta,groch to powodują wzdęcia u niektórych.O maku kiedyś mówiono,że nasenny,no i trochę narkotyczny.:eviltong: Zerduszko jedz to na co masz ochotę.Ta końcówka jest rzeczywiście ciężka,ale szybko zleci.[/QUOTE] Moja ciotka coca colę non stop piła, nie mogła się powstrzymać i zawsze butla duża na stole stała. Z resztą trzeba korzystać dopóki maluch jeszcze w brzuchu, bo jak się karmi to jednak sporo rzeczy sobie trzeba odmawiać jak źle na malucha działają. Jak mak nasenny to dobrze przy problemach ze spaniem :evil_lol:
  11. Nie wiem, tak słyszałam ale bez wytłumaczenia dlaczego. Bo że groch zakazany to wiadomo dlaczego ;) To jeszcze trochę masz czasu, ale szybko zleci :lol:. Spieszy Ci się do nieprzespanych nocy? :diabloti:
  12. :evil_lol: :evil_lol: Nie jedz kapusty ani podobno też mak nie jest wskazany ;) Zobaczysz za miesiąc, wtedy już zaczniesz odliczać dni do 'odciążenia' :p [SIZE=1]ps. do kiedy będziesz jeszcze w dwupaku mniej więcej?[/SIZE]
  13. A co przejadłaś się w święta? Ja mam dość bo za ciasno mi było w spodniach w brzuch jak się obżerałam ;)
  14. *Monia*

    Aspol

    [quote name='Jara']Dla mnie jagodzianka brzmi jak ktoś od nich z firmy, bo nic co ona opisuje ja nie znajduję w ich produktach ;) Mięso przemielone jak pies z budą. No i odmroziłam paczkę kilogramową żołądków jagnięcych. Kilograma mięsa tam nie ma.[/QUOTE] W każdym z 5 postów 'przypadkiem' poleca sklep i firmę ;) Moja młoda już 3 dni głoduje, a jak ładnie poprosiłam żeby zjadła posiłek to zeżarła wszystko i za 15 minut zwróciła :roll:. Zawsze powtarzam że namawianie do jedzenia ma odwrotny skutek, a sama nie lepsza jestem bo jednak pieska poprosiłam i piesek posłusznie prośbę wykonał :oops:. Psica apetyt ma ale nie na surowe, więc się nie martwię, do tygodnia głodówki u niej są normą raz na jakiś czas.
  15. [quote name='zerduszko'] Nie ma to jak czarny pies, c'nie? :loveu:[/QUOTE] Tak, czarny najpiękniejszy :loveu: mimo że nie zawsze da się zrobić zdjęcie na którym widać oczy i nos ;)
  16. Radary Bolcikowi urosły :evil_lol: Świetnie się razem bawią :) Lizka :loveu:
  17. Zabawki można kupić jeszcze przed przybyciem malucha, później ewentualnie w miarę dorastania dokupować stosownie do wieku ;). Myślę, że na początek może być karuzela nad łóżeczko, gryzaczki, jakaś grzechotka żeby maluszka zainteresować, no i te zabawki Lamaze są świetne ale raczej bez tych plastików czy gum na początek bo boli jak się przy majtaniu zdzieli w rękę czy inną część ciała ;). Chociaż dla mnie minusem jest trudność w praniu tych maskotek. Z grzechotek mi się podobają niektóre Baby Ono, no i ceny przystępne ;).
  18. Właśnie się zastanawiałam co tam u Was, a tu takie święto dzisiaj. Sto latek dla Bolcika :loveu:
  19. Moje pierwsze skojarzenie na widok [URL="https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/1476008_795133183846395_158518711_n.jpg"]tej fotki[/URL] : [URL]http://thumbs.dreamstime.com/z/wietnamska-świnia-z-prosiaczkami-32641481.jpg[/URL] :evil_lol: Gratuluję maluchów! Pasuje Marysi macierzyństwo :loveu:
  20. [quote name='magdabroy']Miło mi :loveu:[/QUOTE] Jak byś czuła się obserwowana to mogę to być ja :eviltong: Takie zdjęcia i opowieści dają mi nadzieję że i moje psy kiedyś z dzieciem będą mogły żyć w harmonii pod jednym dachem.. Na chwilę obecną nadpobudliwej Hexy i maleństwa nie mogę sobie wyobrazić :roll:. Kradzieże zabawek to nic w porównaniu z jej innymi dziwnymi reakcjami wobec niemowlaka (nie mojego, swojego nie posiadam). Prędzej Shinucha agresor z dzieckiem moim przyszłym się dogada, bo ona kocha wszystko co małe i bezbronne ale kocha miłością z bezpiecznej odległości więc nie zaliże:).
  21. Dzięki za rady, kupię proszek dzieciowy i przekażę zainteresowanej praniem :). Torę i Theosia podglądam już jakiś czas i się zachwycam :loveu:. W ogóle psio-dzidziowe fotki są rozczulające :loveu:
  22. Imię jest chyba najtrudniejszym wyborem jak jakikolwiek stworek do domu przybywa, no chyba że przybywa już z imieniem ;). Ja miałam dla dziewczynki imię wybrane 10 lat temu, teraz mi się odmieniło i już go nie chcę bo tyle się Julek narobiło że mi to imię zbrzydło.. Moja mamusia boi się, że jak coś wymyślę to nikt nie będzie w stanie zapamiętać bo ja nie lubię popularnych imion. Ponawiam pytanie sprzed kilku stron - czym wyprać gondolę w środku? Nie mam pojęcia jak można się za to zabrać a trzeba trochę wózek odświeżyć.. I jeszcze mam pytanie - w czym pierzecie maskotki-grzechotki których do pralki się nie da wrzucić i trzeba prać ręcznie? Jak Wasze psy reagują na zabawki dziecięce? U mnie Hexa pokochała grzechotki i jak wypakowywałam to zaczęła mi wyrywać bo to na pewno dla niej pańcia kupiła takie dziwne coś :lol:. Za to Shi grzechotki olała, ale miała okazję posłuchać takiej pozytywki co się pociąga za sznurek i gra melodyjkę i wzbudziło to w niej ogromną niechęć, wręcz zaczęła uciekać przed tym czymś potwornym :roll:.
  23. Zerduszko wysypiaj się teraz na zapas bo później Ci mała nie da, szczególnie jak się trafi nocne stworzonko ;) Co do postępowania z psiskami to ja się cieszę że mi się trafiły grzeczne do swoich ludzi, bo inaczej moja rodzinka by chodziła pocerowana - najpierw pozwalają sobie wejść dosłownie na głowę a później chcą żeby pies z tej głowy zszedł. A jak wiadomo na komendę nie zejdzie bo ma komendy w nosie więc trzeba zepchnąć z siebie to 20 czy 25 kilo, na szczęście jedyne co to głośny protest u czarnucha to wywołuje a młoda odpuszcza. Trzymam kciuki żebyś wytrwała w postanowieniu o kastracji :cool3:
  24. Hexa jak była małym szczeniaczkiem wepchnęła się pod nogi dosyć potężnemu panu i w efekcie spotkania z jego stopą miała złamanego palucha. Wet orzekł że nie ma sensu gipsować i sam się zrośnie, tylko szaleństwa trzeba było ograniczyć (szczeniakowi z adhd :roll:). Paluch, fakt, jest troszkę krzywy, ale żadnych dolegliwości do tej pory nie ma z jego powodu. Nawet już zapomniałam o tym złamaniu, dopiero dzisiaj po przeczytaniu mi się przypomniało ;). Będzie dobrze.
  25. [quote name='rosa']Nie wiem czy wiesz ale niektóre bardzo zdeterminowane samce potrafią "przefrunąć" nad dwumetrowym ogrodzeniem, byleby znaleźć się przy suczce w cieczce. :diabloti:[/QUOTE] Mój tata w to nie wierzył do czasu aż na własne oczy się kiedyś nie przekonał. Całe szczęście że suk jest bardzo nieprzyjemna poza ok. 3 dniami kiedy się psom wystawia (tzn. Hexolinie :evil_lol:) a do tego na podwórku jest również pilnowana i na każdy podejrzany sygnał ktoś do psów wygląda, więc pies nie miał szans się do młodej dobrać.
×
×
  • Create New...