Jump to content
Dogomania

*Monia*

Members
  • Posts

    6689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Monia*

  1. [quote name='Agnes']Takze tego...chce ktos rudego pieseczka?:diabloti: .... ech chyba tylko dwie osoby wiedza ile ja sie nameczylam, ile mnie to nerwow kosztowalo! tu uklony w Wasze strony :) jakbym napisala, ze nie jest lepiej to bym sklamala, ale dla mnie to nie jest wystarczajace, o! ;)[/QUOTE] Ja chcę, będę miała stado do polowań na sarninę w zimę - świeżuteńki barf :diabloti:. Może nawet gdzieś dzika im się uda dorwać i kiełbaskę się zrobi :cool3: Za krótko żeby dojść do perfekcji ;). Łatwiej uczyć od początku niż naprawiać coś już spapranego, ale zepsutego da się do stopnia zadowalającego ogarnąć. Chociaż z szybkim psem z motorkiem w tyłku można cholery dostać :p
  2. [quote name='Agnes']Ta...dalam sie wciagnac w to wszystko, uwierzyc, zaufac psu o ironio losu, naiwna ja jestem jak diabli! Dzisiejszy spacer po parku doprowadzil mnie do szalu, zwiala mi dwukrotnie do zarcia (nie bede wymieniac co tam bylo, bo sie zrobic nieapetycznie. Po dwoch tych wybrykach podejsc nie chciala, wrocic etc. Darlam sie prosilam blagalam, ciumcialam - se moglam...Mamy taka hustawke, co drugi dzien jest fajnie a co drugi jest...ze wolalabym ten dzien wymazac z pamieci. Ja nad tym psem bez smyczy nie mam KOMPLETNIE kontroli, co mnie jeszcze bardziej irytuje. Dziekuje za uwage. KONIEC[/QUOTE] Nawet nie wiesz jak dobrze Cię rozumiem i wiem co czujesz... Wolę nie wspominać co ja z Hexą przechodziłam, ile stresów, nerwów, i ona nigdy nie będzie psem na 100% odwoływalnym :shake:. Linkę również przerabiałam, zrezygnowałam i zaczęłam puszczać tylko na zabawy - czy to z psem czy ze mną, zero latania samopas bez zajęcia. Jedynie wyjątek robię dla kopania i wyrywania gałęzi, wtedy zostawiam jej wolną łapę i niech się sucz wyżywa ile chce a jak skończy to na smycz albo zabawa ze mną. Brak kontroli jest bardzo irytujący, ma się ochotę to biegające coś cegłą rzucić żeby ogłuszyć i zapiąć :angryy: Trzymam kciuki :)
  3. U mnie przy czarnej łajzie chomik by nie wytrwał do włączenia aparatu :roll:. Podziwiam Lizki cierpliwość i opanowanie ;) A jak Twe samopoczucie grubasku? Można Cię już turlać? :loveu:
  4. [quote name='magdabroy'] A mi się wydaje, że taki "łysy" wygląda na młodszego :roll: Ale ja nieobiektywna jestem :D [/QUOTE] Matki zwykle są nieobiektywne :eviltong: Mam pytanie z innej beczki. Macie może jakiś sposób sprawdzony na wypranie w środku tego materiału w gondoli wózka? Chodzi o ten jasny w środku (zdjęcie z netu) [IMG]http://images04.olx.pl/ui/12/75/55/1345717153_419657055_6-Wozek-gondola-spacerowy-slaskie.jpg[/IMG] Mam przewrażliwioną mamusię i ona będzie wszystko prała i gotowała. Grzechotki też kiedyś ugotowała i 'trochę' kształty pozmieniały po kilku minutach wrzenia :evil_lol:
  5. [URL]http://imageshack.us/a/img812/9683/dm4t.jpg[/URL] - świetne ujęcie :loveu: Moja mamuśka się martwi o kudły na podłodze, a nie bierze pod uwagę zjadania kudłów bezpośrednio z psa :evil_lol: Theoś po strzyżeniu jakiś taki poważniejszy ;) A co do przegrzewania to ja byłam przegrzewana i w chwili obecnej muszę zakładać więcej ciuchów niż cała reszta bo marznę.. Swojemu dziecku raczej o jedną warstwę mniej niż sobie będę zakładać, na pewno nie więcej bo się by zagotowało :lol:
  6. Trzeba go najpierw dogonić, mi się nigdy nie udało :oops:. Ale nawet jak by mi się udało to bym musiała siekierą tłuc żeby dotarło bo Hexa przy kotach traci kontakt z rzeczywistością.. Co do tematu to byłam kiedyś na wizycie u dziewczyny która chciała szczeniaka. No ok, ja akurat miałam małą Shinę więc podzieliłam się spostrzeżeniami i wrażeniami. No i zdziwienie - szczeniak nie wytrzyma 10-12 godzin w zamkniętym pokoju bez sikania i piszczenia, 2 spacery dziennie nie wystarczą, jak się rano piesek wybiega to nie będzie spał tych 10 godzin? Itp. W sumie współlokatorzy by mogli czasem wyjść, ale nie może ich przecież swoim psem obciążać, no i psiak by mial siedzieć tylko u niej w pokoju. Cóż, ode mnie by mogła dostać dorosłego spokojnego leniwego psiaka do towarzystwa, ale szczeniaka zdecydowanie odradzałam. Nie wiem jak się skończyło i czy dostała jakiegoś psiaka, ale mam nadzieję że przemyślała i nie znalazła szczeniaka gdzieś indziej.
  7. Przez chwilę rozważałam też zamianę na mniejszą, ale mi nie pasuje do wystroju i nie jest tak obszerna jak obecna. Mam jeszcze wizję z władowaniem jej pod biurko, ale sporo by wystawało i trochę bez sensu. Ustawienie przy grzejniku odpada, przy drzwiach również bo Hexa przypadkiem może łomot dostać jak kurdupel będzie akurat w fazie obrony swojego mienia. Shina to pies który musi mieć miejsce na wyciszenie, więc gdzieś jej kąt wyznaczyć muszę, ale bez klatki będzie problem no i nie wiem co i jak w tym wypadku mam robić :roll:. Najwyżej tatuś będzie miał pole do popisu i pozwolę mu pokombinować tak żeby każdy był zadowolony z efektu :lol:. Mogłaś biurko klatką zastąpić, na klatce też się da coś poustawiać :eviltong:. Shiny klatka mi często służy jako miejsce na ubrania, niestety materiałowe klatki się zapadają i obecnie Shi ma bardzo niski dach w swojej budzie :evil_lol:
  8. Miałam sukę cieczkującą w bloku (w sumie obydwie) i z Shiną nie było problemów, jedynie na spacerach musiałam dalej od beztrosko puszczonych piesków uciekać. Szykowałam linę, kupiłam flexi, spray, chlorofil i w sumie tylko dwóch ostatnich użyłam a flexi tylko do wędrówki w miejsce docelowe (krzaki :evil_lol:). Shi ma właśnie cieczkę, tzn. zanotowałam jakieś kropelki na jasnej podłodze więc pewnie to już to. Za to Hexa przeprowadziła się na moje łóżko i postanowiła się wtulać jak najbardziej w moje nogi żebym nie miała jak się ruszyć :mad:. Rzadko miewa takie napady czułości i chęci spędzania ze mną czasu ale jakoś nie doceniam tej niewygody :p. Biedna Shi niedługo straci najprawdopodobniej dach nad głową, już się zastanawiam jak to zniesie psychicznie bo ona kocha swoją klatkę :roll:. Niestety po przemeblowaniu może nie być miejsca na 3 psie miejsca w pokoju i klatka jako największa zostanie pewnie wyniesiona.. Ewentualnie zamiast niej wywalę biurko bo w sumie tylko TV i rzadko używany komp na nim stoją, rzeczy z szuflad mogą sobie i w innym pomieszczeniu z tym biurkiem przebywać. Nie mam w ogóle wizji nowego ustawienia mebli...
  9. Mi by było łatwiej wysterylizować jak bym nie czytała o minusach i ewentualnych powikłaniach, bo w sumie jak by to była tylko kwestia tych kilku godzin a następnie kilku dni po samej operacji to może i jakoś bym się mogła zmobilizować ale im więcej czytałam tym bardziej się upewniałam że nie mam aż tak silnej potrzeby wysterylizowania młodej. Hexa miała po sterylce trochę powikłań (krew w moczu się pojawiła, koszt sterylki się niemalże podwoił) więc i stres i dodatkowe badania i leki były potrzebne. To również jakiś tam wpływ na moje postrzeganie zabiegu miało bo odczułam to bezpośrednio.
  10. Też Cię mam wesprzeć? :diabloti: Hexa swojej głupkowatości ani stopnia nakręcenia nie zmieniła, może nawet bardziej nakręciła się na zabawę ze mną i nie traci czasu ani na szukanie partnera, ani na odganianie adoratorów, ani na wicie gniazda ani na niańczenie wszystkiego co się da niańczyć (chociaż lubi sobie ukraść coś i pomemłać). Instynkt łowiecki się nasilił, ale wcześniej nie widywała sarenek ani innych dzikich zwierzątek więc nie miał jak się rozbudzać. Apetyt nieposkromiony ma od szczeniaka, tendencji do tycia jakoś bardzo nie ma bo jak na ilość jedzenia linię w miarę trzyma. Kwestii lęku przed wystrzałami i burzą nie analizowałam, bo nie pamiętam jak i kiedy się zaczęło ale wiem że do pewnego wieku się nie bała a później jak już zaczęła to jest tylko gorzej. Z obydwoma suczydłami cieczkującymi mieszkałam w bloku i o ile z Hexą wspominam ten czas jak horror i nie raz jej z grzbietu musiałam napaleńca zdejmować, o tyle Shiny cieczka była jakaś lajtowa. Na cieczkę młodej jak na wojnę się szykowałam, a wyszło że nie zawsze musi być to traumatyczne przeżycie dla suki i właściciela ;). Jedyna dla mnie niemiła rzecz to gacie, ale raz na 7-8 miesięcy mogę się w sumie poświęcić i te kilkanaście dni sucz poubierać.
  11. Nietrzymanie moczu nie jest jedynym minusem sterylki, mogą też wyniknąć inne problemy. Ja mając sukę z ciążami urojonymi i głupimi pomysłami podczas cieczki (np. skok z balkonu na parterze bo 'tam jakiś piesek zaszczekał') z wielkim stresem podjęłam decyzję i ciachałam. Po sterylce było trochę komplikacji, ale po lekach przeszło. A przy drugiej, która cieczki przechodzi niemalże bezproblemowo mam już ciężko bo w jej przypadku te minusy przysłaniają plusy, również kwestie zdrowotne biorę pod uwagę i wcale może tak cudownie zbawienna ta sterylka może nie być. Pomijam kwestię mojego i psiego stresu :roll:. Kiedyś byłam zdania żeby ciachać wszystko co się da (doświadczenia z kombinującymi sukami, ciąże urojone), a w tej chwili podchodzę do tego trochę inaczej. Chociaż posiadając samca raczej bym go jajek pozbawiła bez pytania go o zgodę :diabloti:. Chociaż i ten by mógł się uratować bezproblemowością w temacie suczych cieczek ;)
  12. [quote name='puchu']Czy się szybciej starzeje to nie wiem, ale [B]na pewno robi się bardziej terytorialna i dominująca[/B] - testosteron dochodzi do głosu[/QUOTE] Pogrubione jest dla mnie jednym z powodów przeciw, niestety u Shi nasilenie agresji może być niezbyt miłe w skutkach a póki co mam spokój i stabilizację między psami, wolę żeby tak zostało. Hexa się zmieniła nieco po sterylce, niestety na gorsze ale u niej nie jest to uciążliwe bo była uległą spłaszczoną ciapą a teraz ma przynajmniej trochę charakteru. [quote name='zmierzchnica']Ano, tego mi tylko potrzeba przy i tak dominującej Herze :roll: No właśnie po Chibi widzę, że ona ma bardzo samczy styl bycia. Najgorzej znosi, jak jakiś znajomy z psem wpada do nas na podwórko. Po wszystkich kundlach to spływa, a ona chodzi najeżona i wściekła niczym strażnik z Teksasu. Na szczęście odpuściła już trochę odkąd jest Hera, bo Hera to jest Osobowość i wszystkie psy przy niej odpuszczają (przynajmniej jak dotąd). No i własnie w Herze lubię te "suczkowe" cechy:[B] jest bardzo opiekuńcza[/B], uwielbia małe pieski (niekoniecznie szczyle).. No i ma tendencje do "nielubienia" innych suk. Zwykle to są jakieś konkretne suki nielubiane z jakiegoś konkretnego powodu. Obie jej siostry innych suk wręcz nie znoszą. Obawiam się, że po sterylce te cechy się jeszcze nasilą...:shake:[/QUOTE] Tak, opiekuńczość też mi odpowiada, Shi ma bardzo silnie rozwinięty instynkt ochrony małych bezbronnych stworzonek, Hexa takie stworzanka morduje :roll: (np. pisklęta, myszy). Wiem że to się może nie zmienić ale póki nie czuję i nie mam konieczności sterylki to się na nią nie zdobędę. Dochodzi niestety dla mnie i dla suki ogromny stres, nawet jak piszę o tym to mi się oczy mokre robią :oops:. Raz ją u weta na prześwietlenie zostawiłam na głupim jasiu, jak ją odbierałam to chyba obydwie ryczałyśmy, a jak ją zostawiałam to miałam wątpliwości czy mogę do samochodu wsiąść w takim stanie.. Może jak będzie i kasa i czas i siły to w końcu się zmobilizuję po kolejnej cieczce, ale szczerze wątpię że to wszystko naraz się zgra :roll: Nogę podnosi u nas tylko Hexa, i tylko ona maniakalnie leje na wszystko co się wg niej nadaje do oblania. Shina sika na spacerze max 3 razy i nie czuje potrzeby znaczenia każdego skrawka ziemi, trawy, krzaczka, słupa, itp.
  13. psy już nabrały zimowego futra i Hexolinie zrobiły się fale na karku :lol: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-mLkl8_HZyrI/UnOPTn9EZyI/AAAAAAAAAXk/1NvpPpdSi8k/s640/DSC_1298.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-cPVQDaIwJsg/UnOPTOIhTUI/AAAAAAAAAXg/u6_XPXXe51g/s640/DSC_1297.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-hS7l8BbyPrE/UnOPRYGmDdI/AAAAAAAAAXU/PHHoSyw1-BE/s640/DSC_1294.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-pbELsEXCB7A/UnOPQK5JhsI/AAAAAAAAAXI/GWfOFM8ml2E/s640/DSC_1293.JPG[/IMG]
  14. [quote name='zerduszko']A tej jajka wyrosły? :evil_lol: [URL]https://lh3.googleusercontent.com/-kgunmeZAbaw/UnOPfq_ZRvI/AAAAAAAAAY4/ny23CASNyts/s640/DSC_1326.JPG[/URL][/QUOTE] Fakt, mało estetyczna jest z tyłu... nie to co idealna Hexa :p Właśnie mi przypomniałaś że cieczki Shi powinna już dawno dostać, mama już z miesiąc temu się zastanawiała gdzie cieczka Shinuchy bo jakoś w październiku podobno miała być, a ja kompletnie nie pamiętam kiedy ostatnią miała :roll: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-inVnJ-ez8no/UnOPYQuFptI/AAAAAAAAAYE/r8kpagaROnk/s640/DSC_1313.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-NUrTxgFk3E4/UnOPZJIs8OI/AAAAAAAAAYM/O-14QObvZc4/s640/DSC_1310.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-WrlEVceTr_s/UnOPVUMmHsI/AAAAAAAAAX0/qyRry5WGfi8/s640/DSC_1303.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-m2GNtBrLJNU/UnOPUKh4cvI/AAAAAAAAAXs/Wxop9DT4_f4/s576/DSC_1301.JPG[/IMG]
  15. [quote name='zerduszko']Cwaniara :p[/QUOTE] Jak to cwaniactwo nie dotyka mnie bezpośrednio to nawet je lubię ;) [quote name='Luzia']Jak byś miała zamiar tego lupinka sprzedawać, daj znać :razz: Piękny masz trawnik :loveu: ( tak mam na tym punkcie obsesję ) :diabloti:[/QUOTE] Za bardzo mi się lupiny podobają żeby je sprzedawać :eviltong:. Kiedyś miałam jednego sprzedać, ale mi się żal zrobiło i nie sprzedałam :roll: Zdjęcia nie oddają jego stanu rzeczywistego - suczy mocz niestety wypala paskudne żółte place w niektórych miejscach :shake: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-kgunmeZAbaw/UnOPfq_ZRvI/AAAAAAAAAY4/ny23CASNyts/s640/DSC_1326.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-kxfCQ-mnLKE/UnOPXNV60aI/AAAAAAAAAX8/27VmOMbStDM/s640/DSC_1308.JPG[/IMG] moja sierota w momencie kryzysu :evil_lol: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-20QrCEkGqkU/UnOPaGmBh8I/AAAAAAAAAYU/1U1HgjkEBhc/s640/DSC_1315.JPG[/IMG]
  16. [quote name='zmierzchnica']Urocze zdjęcia ;) To Hexa jest o pół roku starsza od Luki... Ten czas strasznie leci ;)[/QUOTE] Strasznie szybko leci, a niedawno niosłam takie maleństwo czarne i do dziś pamiętam tą radość jaką byłam ogarnięta, do tego była ładna czerwcowa pogoda.. Później ta radość w miarę narastania problemów była przysłaniana wściekłością i bezsilnością, chęcią ubicia szalonej łajzy a później już nadeszło przyzwyczajenie i tak trwa do dziś :evil_lol: [quote name='Luzia']wow to Hexa już ma prawo dziwaczeć :lol: Pimpuś ma śliczną obróżkę :loveu:[/QUOTE] Ona chyba zawsze była dziwna, a z wiekiem robi się po prostu sprytniejsza i robi to co dla niej jest wygodne w danym momencie. Obróżka jeszcze z czasów uzależnienia od Lupinów, otworzyłam ostatnio skrzynię z psimi akcesoriami i stwierdziłam że czas trochę ich poużywać :p [quote name='zerduszko']Jaki jęzorek :lol: Heksa mało siwa porównując do mojej czarnej. Pomniejszyłaś piłkę dla Pimpusia? :lol:[/QUOTE] Jakoś jej się siwienie zatrzymało, w pewnym momencie jej się pysk zasiwił i tak zostało. Pimpuś nie lubi dużych piłek, ma dwie które lubi a innymi niechętnie się bawi. Hexa oszołom lubi wszystko co da się rzucić i wielkość dla niej nie ma znaczenia :lol: Mój naukochańszy czarny piesek wczoraj wykiwał mamę :loveu:. Mamuśka zawsze się stresuje jak Hexa zje i Shi kończy swoje papu, a że psy jedzą na samym dole to trzeba kilka schodków pokonać żeby sprawdzić czy kurdupel zjadł, przy okazji stopując czarną żeby nie zdążyła złapać jak coś młoda zostawi. No i wczoraj mama na widok Shiny idącej po schodach poleciała na dół żeby zobaczyć czy Hexa nie wcina tam Shiny porcji. Zobaczyła że czarnuchy nie ma, więc spacerkiem wędrowała do kuchni gdzie przygotowywała tacie obiad. I co się okazało? Otóż podczas gdy mama sprawdzała psie michy nasz najwspanialszy piesek szamał sobie w kuchni mięso z talerza przygotowanego dla taty :loveu::loveu:. Zawsze leciała na dół a tym razem ukryła się w kuchni i czekała na dogodny moment do kradzieży, i jak tu jej nie uwielbiać :evil_lol:. mój najcudowniejszy, najgrzeczniejszy zwierz [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-uuJxL1M5Ncw/UnOPfrrbS2I/AAAAAAAAAY8/VzErR8KZMP8/s640/DSC_1323.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-fzreIIUEdLw/UnOPdrGlbfI/AAAAAAAAAYs/W_YanigCYik/s640/DSC_1321.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-XV8gQYOq51Q/UnOPcd5AxrI/AAAAAAAAAYk/px0tKp-D--g/s640/DSC_1319.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-h5ls4Df5ogU/UnOPgwrdg1I/AAAAAAAAAZE/zGR-aAJ42Fw/s640/DSC_1329.JPG[/IMG] i kurduplaczek się wplątał przy okazji [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-JArwGeInL2s/UnOPitfUrhI/AAAAAAAAAZU/WmGmDOyonIM/s640/DSC_1330.JPG[/IMG]
  17. i polny Pimpuś [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-wXABUDSCtug/UnOOm7aUH8I/AAAAAAAAAT8/l3SdClDi01Y/s640/DSC_1184.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-6g0bu5qUzrw/UnOOmU5n0qI/AAAAAAAAAT0/p_1DA7Xzgh8/s640/DSC_1185.JPG[/IMG] prawie jak jamnik [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-Q7LiFlzgzqI/UnOOq_ZDpRI/AAAAAAAAAUQ/lynVE3uvKpo/s641/DSC_1187.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-GvzUOItlLB4/UnOOrEkXrDI/AAAAAAAAAUU/GoWpgkS213c/s512/DSC_1189.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-h2KMJVGBIqM/UnOOmWGfBGI/AAAAAAAAAT4/Uzbyqf7UqeE/s640/DSC_1186.JPG[/IMG] na razie tyle, reszta następnym razem
  18. Hexa 7go listopada będzie miała równo 9,5 roku. Dalej uwielbia biegać z piłką czy czymś co fruwa, ale nie zawsze chce z nami wychodzić gdzieś poza swój teren, a wieczorem to w ogóle najchętniej by nigdzie nie wychodziła chyba że postanowi akurat inaczej. Za to rolek, roweru i przejażdżki samochodem nie odmawia nigdy :lol: Niecałe 2 godziny na podwórku i mam w domu spokój :multi:. Przed wyjściem miałam pieski które się podgryzała, turlały i mruczały a zaraz będę słyszała tylko chrapanie bo już się porozkładały na wygodnych miejscach. mój czarnuszek :loveu: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-vy6wJ92xRnU/UnOPbg34s1I/AAAAAAAAAYg/l-Nm4_gxO6E/s512/DSC_1318.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-5qjkLawqfM0/UnOPkBDscSI/AAAAAAAAAZc/_R93KzG9TmE/s640/DSC_1334.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-UO_Sw1xegI8/UnOPn5o0qsI/AAAAAAAAAZ0/pyaGCh64dSc/s512/DSC_1337.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-A1ff979fTH8/UnOPmiijwwI/AAAAAAAAAZs/Pxaqdb2MgSM/s640/DSC_1336.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-Rak27Vz2wPI/UnOPmGF-K9I/AAAAAAAAAZo/_j5Mza9-bGE/s640/DSC_1335.JPG[/IMG]
  19. [url]https://lh6.googleusercontent.com/-QYAh4wIJqZ0/UnLcDRN25bI/AAAAAAAAL6Y/DhwuIQ9PwUU/s512/2013-10-30%20%285%29.JPG[/url] - sterczące uchole :loveu: pasują psiska do siebie :lol: Ja bym nie umiała uszu kleić. Słyszałam też o masowaniu, ale co i jak to nie wiem, na pewno milsze niż przyklejanie ;)
  20. [quote name='Luzia']Ty nie kłam, że Hexa nie lubi spacerów - Ty jej nie zabierasz bo już jej nie kochasz :placz:[/QUOTE] Mam drugiego pieska do kochania :p. Z wiekiem czarnuchowi się we łbie przestawia i sama decyduje co i kiedy będzie robić, jak się uprze to żadna siła jej nie zmusi do uczynienia wbrew jej woli (no chyba że kiełbaska :diabloti: ale ja tej siły nie użyję). A pomysły miewa też całkiem interesujące i nawet tata nie jest w stanie z nią negocjować :lol:. Hexa wybrała tatę na swojego ukochanego pana od karmienia i wykorzystywania jeszcze zanim Shi się pojawiła, więc nie wiem kto tu kogo pierwszy przestał kochać :placz: Mamy trochę słoneczka i było 7 stopni godzinę temu :)
  21. [quote name='zerduszko']Musisz się zmobilizować i zrobić nowe foty skoro mi nie możesz odmówić :diabloti: Czamy pies jak zawsze przecud :loveu:[/QUOTE] Jeszcze mi myszy aparat pożrą i co będzie :diabloti:. A dopiero co pasek pięknie wyprałam i jest czyściutki i pachnący, a woda z niego leciała paskudnie brudna :roll: Nigdzie nie wyjeżdżam, mam dyżur przy psach więc pozostaje tylko liczyć na pogodę :lol:. O ile Hexę czasem udawało nam się zabierać o tyle dwa psy to jednak tłok i zawsze ktoś zostaje, wyjątkowo tym razem ja.
  22. Na pewno galaretka nie zaszkodzi, zawsze jakieś urozmaicenie ;) Pamiętam oczekiwanie na unormowanie się Hexy uszu, miałam nadzieję że staną bo czasem tak ładnie stawały i jak widać nie stanęły :lol: Piwa nie lubię, więc nie pójdę :eviltong: Dawaj foty pokraki :loveu:. Pamiętam jak Hexolina taka była, wszyscy się z niej wyśmiewali :evil_lol:
  23. Nie wiem czy to wrzucałam - wilczur mądry jak zawsze [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-ODXSZFOCTw0/UgeuuwBa0RI/AAAAAAAAAQ4/BJkwHsMQgdM/s512/DSC_1077.JPG[/IMG] łabędzi kilka [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-4xbKxPrmoy0/UgzDldaykAI/AAAAAAAAASs/ERbLa-LWsSc/s640/DSC_1132.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-9rwBuJeSYXg/UgzDmPvztBI/AAAAAAAAAS0/Y28Q-sY0bo4/s640/DSC_1136.JPG[/IMG] i to chyba by było na tyle, więcej nie ma :shake: w ogóle jakoś pogoda mi na spacerach nie sprzyja, bo jak docieram na pole to nie ma słońca a jak jestem jeszcze/już w domu to słońce złośliwie wyłazi :mad:
  24. [quote name='Luzia']po dogo się szlaja, ale do siebie nie zajrzy :cool1:[/QUOTE] No i się wydało, że zaniedbuję nie tylko psy ale i galerię :evil_lol:. Co do mojego łowczarka to nastąpił teraz czas ofutrzenia i wygląda jak zatuczona, ale mam ciekawe foty mądrych min to w weekend ogarnę i wrzucę. Czarny piesek nie ma zdjęć nowych bo odmawia wszelkiej współpracy. Na spacery poza podwórko też nieczęsto chodzi, woli w momencie wyjścia ukrywać się w kuchni bądź śledzić widoki za oknem a jak usłyszy zamykanie się furtki to wtedy pędem musi już natychmiast wyjść, oczywiście na swoje podwórko i czekać na powrót pańci bo wtedy będzie piłeczka :p. [quote name='zerduszko']Dawaj więcej fot![/QUOTE] Tobie nie mogę odmówić :eviltong: więc wrzucę to co jeszcze mam zaległe pozmniejszane [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-3E14TmNB-64/UgzDrZqk3AI/AAAAAAAAATU/Ort0MPtrneY/s512/DSC_1148.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-nRBPTh4XLPw/UgzDp_WyZWI/AAAAAAAAATM/LML6f-k96Ys/s640/DSC_1146.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-3-8Cab8XKoI/UgzDoWTzuAI/AAAAAAAAATE/LdJTxvMn7Tg/s640/DSC_1138.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-dOO_elrBZAw/UgzDncG9HhI/AAAAAAAAAS8/YyBg4BCiy6Y/s512/DSC_1137.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-rfgBzjo-VsI/UgzDkJk1XMI/AAAAAAAAASk/Fam4X7TWV5k/s640/DSC_1129.JPG[/IMG] Wczoraj bawiłam się z czarnuchą na podłodze w zapasy, dawno się z nią nie wygłupiałam bo ją takie zabawy często zbyt irytują (nie lubi na ludziach zębów używać nawet jak się ją doprowadzi do skrajnego wnerwienia) i szok przeżyłam że po zabawie można wyjść bez siniaków i śladów zębów na całych rękach :evil_lol:. Shi jest zdecydowanie lepszym partnerem do zabaw bo po takim wydurnianiu przynajmniej widać że się z pieskiem bawiło :lol:
  25. [quote name='Luzia']Nie będę dla jednej osoby się ze zdjęciami babrać :eviltong: Heav dziś stanęły uszy... jak wróciłam z pracy to były stojące, teraz już klapciate :lol:[/QUOTE] Jak dla jednej :mad: Przezabawnie teraz młoda wygląda, miło by było fotki takiej nieproporcjonalności pooglądać :evil_lol: Dawaj jej jakieś galaretki to może uchy staną ;)
×
×
  • Create New...