Jump to content
Dogomania

*Monia*

Members
  • Posts

    6689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Monia*

  1. Wypróbowałam, ale jechałyśmy autobusem i nie poskutkowało (podróżowała pierwszy raz od dłuższego czasu autobusem i dalej niż zwykle). Pierwszy raz spróbowałam jej dać na dzień przed podróżą, a w dniu podróży dostała dwie tabletki przed wyjazdem (rano wyjeżdżałyśmy). zachowywała się normalnie, stresowała się i wierciła i oczywiście okropnie śliniła. Już pomyślałam, że nic jej nie da ten lek, ale jak wracałam z nią samochodem i też dałam jej cocculine, podziałało! Owszem śliniła się, ale nie zwymiotowała. Była też trochę spokojniejsza. Zrobiła postęp. To chyba dzięki cocculine, albo dzięki autobusowi :wink: . Lepiej jechać samochodem niż wielkim, pełnym ludzi i huczącym autobusem, w którym do tego okropnie trzęsie. :D
  2. Z psiakiem, który nie boi się samochodów i się nie zawsze słucha jest problem. Moja suńka też wybiegała na ulice i się nie patrzyła na boki i zdarzało jej się obszczekiwać samochody. Parę miesięcy temu wpadła pod samochód i teraz chodzi tylko po chodniku. Ja też się o nią boję i prowadzam ją przy ulicach (nieważne czy ruchliwe) na smyczy. Puszczam ją na łąkach i tam gdzie samochody rzadko jeżdżą i wiem, że mam nad suńką kontrolę. Teraz jestem trochę przewrażliwiona i boję się o nią. Pieska na spacerze trzeba czymś zajmować (zabawki, patyczki), żeby się nie nudził i nie przyszło mu do głowy iść samemu szukać rozrywki (moja suńka musiała zawsze na spacerze mieć co robić, bo inaczej szła szukać kogoś do zabawy sama). Jak piesek zacznie uciekać to nie można się denerwować i biec za nim, tylko trzeba pobiec w przeciwnym kierunku. Psiak pobiegnie wtedy za właścicielem.
  3. To trzeba bardzo intensywny spacerek, żeby się wyszalał i poszedł spać. Może nie będzie miał czasu rozpaczać. Trzeba zostawić mu jakąś ciekawą zabawkę, albo wyjść cicho jak piesek będzie spał lub będzie zajęty czymś. Moja suńka ma już roczek i ostatnio jak wyszłam tylko do sklepu to taki koncert dała, że cały blok słyszał. Jak do szkoły chodziłam to było spokojnie, a teraz jej odwala, bo chyba za dużo ze mną przebywa.
  4. To sranie w krzakach przez ludzi jest okropne! Jakby kibla w domu nie mieli. Kiedyś stałam na wale (niedaleko mojego bloku, po jednej stronie są krzaki) i czekałam na koleżankę. Przechodziła koło mnie baba z córką (nie wyglądały za ciekawie). Jak się później odwróciłam, jakieś 10 metrów dalej babka się wypróżniała. To było poprostu okropne!! Jak można tak bezwstydnie przy ludziach?! Niektórzy to wstydu nie mają.
  5. Moja suńka jak ostatnio w nocy pogoniła kota to tylko usłyszałam jej ppisk i przyleciała do mnie ze strasznie bolącą łapką. Po przyjściu do domu dokładnie ją obejrzałami wydawało mi się, że ma coś właśnie z poduszkami lub nadgarstkiem (Hexa poduszki to zawsze ma pościerane jak gania z dzieciakami i gra z nimi w piłkę). Położyła się spać, a następnego dnia miałyśmy iść do weta. Na szczęście psiakowi nie było to potrzebne bo już zapomniała o bólu. Życzę twojej psince, żeby i jej nic nie było. Może u niej to też tylko chwilowe - dzień i po bólu. Żeby to nie było nic poważnego. Trzymam kciuki.
  6. Aha. To dobrze, bo tutaj też jeździła bez biletu i nie zdarzyło się nam, żeby ktoś się do nas przyczepił. :D
  7. Dzięki za odpowiedź. Suńka ma wszystkie szczepienia i odrobaczenia i biorę jej książeczkę i oczywiście podróżuje w kagańcu. Ale słyszałam, że psiakowi trzeba kupować bilet. Zobaczymy i dopytamy się jutro na miejscu. :)
  8. Mam zamiar jutro pojechać do Warszawy i chciałabym zabrać ze sobą Hexę. Nie mogę zostawić jej z mamą, bo suńka nie wytrzymałaby do soboty bez długich spacerków i biegania, a zresztą ona by mamę zamęczyła, a taty nie ma. Kupiłam jej dzisiaj cocculine i jest srtrasznie spokojna po pierwszej tabletce. Podróżowaliście kiedyś z psiakiem PKSem? Nie wiem czy kierowca mnie z nią wpuści (jest spora, ale jest łagodna). Jak nie to będzie musiała zostać :(. Kiedyś jeździłam z nią autobusami jak była mała i nie było problemów, ale teraz czeka nas dłuższa podróż, bo ponad 2 godzinna. A jak to jest z autobusami MZK w Wawie? Z dworca musze przejechać do babci, a nigdy jeszcze z psiakiem nie podróżowałam tam po mieście (tylko samochodem). Nigdy jak jeździłam to nie widziałam psa w autobusie. Jak ktoś mieszka w Warszawie i wie jak to jest tam z psami w autobusie to proszę o pomoc. [color=blue][size=2][Doklejone - Mod][/size][/color]
  9. Moja suńka jak była mniejsza to miała większe "luzy". wtedy wychodziłam przed blok bez smyczy, a niedaleko bloku są krzaczki i wysoka trawka gdzie psiunia może hasać do woli. Teraz muszę jej trochę bardziej pilnować, bo jeden facet ją walnął i ma uraz do mężczyzn (uderzył ją w łepek jak przebiegała koło niego biegnąc po patyczek, a on był pijany i sobie machnął ręką). Tak poza tym to na miasto chodzi na smyczy, a kagańca używamy tylko w autobusie.
  10. Ja bym musiała po krzakach chodzić i szukać, żeby po moim psiaku posprzątać. Ona nie potrafi załatwić się przy ludziach, bo się chyba wstydzi. Kiedyś szłam ze znajomymi i nagle moja suńka zaciągnęła mnie w wysoką trawę zachaczając w między czasie o parę krzaczków i dopiero jak już jej nikt nie widział to się załatwiła. Dziwne ma przyzwyczajenia, ale to jest chyba lepsze niż załatwianie się w miejscach uczęszczanych przez ludzi. Niestety czasami moje białe spodnie przez takie przejście po krzaczkach robią się cętkowane, ale czego się nie zrobi dla wygody psiaka... :wink:
  11. Mojej suńce na szczęście nigdy nie zdarzyło się narobić na chodnik, bo ma przy bloku dużo krzaków i zawsze ma się gdzie załatwiać. Niestety inni właściciele wychodzą z pieskami pod okna, mimo że kawałek dalej mają krzaczki i wysoką trawę. Mój blok stoi akurat na drodze spacerowej i czasami widzę właścicieli stojących z pieskiem na smyczy i czekających aż ich piesek się załatwi, nawet jak to jest na chodniku. Jak się mojej suńce kiedyś zachciało na mieście to przeciągnęła mnie przez pół miasta, żeby znaleźć jakiś kawałek wysokiej trawy na odludziu. Musiało to ciekawie wyglądać. :) Nie rozumiem jak ludzie mogą dopuszczać, żeby ich psy załatwiały się na chodniku mając trawę niedaleko. Psa trzeba nauczyć załatwiania tylko na trawie i nie można mu pozwolić nigdy załatwiać się na chodniku!
  12. Na początku zostawiaj go na krótko i nie żegnaj się z nim. Powiedz tylko zostań, albo zostajesz i poprostu wyjdź. Zostaw mu jakąś kostkę do gryzienia, jakąś zabawkę, żeby miał co robić. Przed wyjściem możesz wyjść z nim na dłuższy spacer żeby psiak się zmęczył, to może pójdzie spać. Moja suńka po wakacjach też nie mogła się pogodzić z tym, że będzie musiała zostawać na długo sama i sąsiedzi trochę narzekali, że wyje, ale po pewnym czasie się przyzwyczaiła. Teraz jak nikogo nie ma w domu to poprostu śpi, a wynagradzam jej to jak wróce i nasze powitanie trwa z 10 minut (głaskanie, przytulanie).
  13. moja suńka uwielbia i weta i wetkę( w lecznicy jest i wet i wetka). Nie robi jej różnicy kto jej zastrzyki daje, chyba robią to tak samo. Weta może trochę bardziej się boi, bo kiedyś taki facet ją skrzywdził, ale jakoś strasznie nie narzeka jak to wet ją ogląda. Apropo ciasteczek to Hexa jest strasznym łakomczuchem i jak zobaczyła, że tam dostała ciasteczko jak ją łapka bolała to od tamtej pory wogóle trudno z nią z lecznicy wyjść.
  14. Moja suńka to z dywanem jeździła przez cały przedpokój, aż do kuchni i zatrzymywała się na stole. Taka zabawa bardzo jej się podobała i za każdym razem starała się tak robić, ale na szczęście z tego wyrosła. Lepiej by było podkleić coś antypoślizgowego pod dywan to nie będzie tak jeździł.
  15. [quote]Na tym "leżącym" zdjęciu jest identyczna jak Kreska[/quote] Rzeczywiście! Znalazłam zdjęcie Kreski na łóżku i naprawde bardzo podobna. Kiedyś na allegro znalazłam suczkę identyczną jak Hexa tylko ze stojącymi uszkami i ściągnęłam to zdjęcie bo chciałam pokazać chłopakowi, ale o tym zapomniałam. Sam zobaczył to zdjęcie i zaczął się czepiać gdzie byłam z nią. Nie chciał uwierzyć, że to nie ona. Niektóre kundelki są do siebie rzeczywiście podobne.
  16. Śmieszniutki paskudniutki słodziaczek. Dziwnie wygląda ten mix. Zabawny psiaczek.
  17. Witam! Mam na imię Monika, a moja suńka to Hexa. a to jej fotki: Hexa pozująca do zdjęcia [img]http://www.album.com.pl/kwr4612/129946.jpg[/img] Hexa zmęczona zabawą ze swoją kumpelką [img]http://www.album.com.pl/kwr4612/129933.jpg[/img] A tu z kumpelką, która wpadła z wizytą [img]http://www.album.com.pl/kwr4612/129949.jpg[/img]
  18. Niestety mały psiaczek ma krótszy przewód pokarmowy i nie umie tak długo wytrzymać. Moja Niuńka sama zrozumiała po pewnym czasie, że w swoim domku się nie robi i trzeba czekać, aż ktoś przyjdzie i z nią wyjdzie. Mam nadzieję, że w końcu spełni się Twoje marzenie o piesku. Moje spełniło się 10 miesięcy temu i jestem bardzo szczęśliwa i mam nadzieję, że moja suńka także. :D
  19. Ja moją suńkę wzięłam specjalnie przed wakacjami, żebym mogła te 2 miesiące poświęcić tylko i wyłącznie jej. Oczywiście jak wyjeżdżałam to ją zabierałam wszędzie ze sobą. Przyzwyczajałam ją do zostawania w domu, bo przecież nie da się wszędzie chodzić z psem, tylko stopniowo ten czas wydłużałam. Gdy zaczął się rok szkolny (jestem w klasie maturalnej i miałam sporo zajęć) to mój chłopak wychodził z nią w ciągu dnia bo ma na popołudnie przeważnie do szkoły. Oczywiście czasami zdarzało się, że zastawałam niemiłe niespodzianki po powrocie ze szkoły, ale to był jeszcze szczeniak. Uważam, że też powinnaś wziąść psa jakoś tak w wakacje, bo twój synek będzie miał wtedy wolne i będzie mógł zajmować się pieskiem pod Twoją nieobecność. We wrześniu nie byłby już taki malutki i łatwiej było. A nie pomyślałaś o podrośniętym piesku??
  20. Moja sunieczka jest bardzo przyjazna i jestem pewna, że nie zrobi krzywdy ani człowiekowi ani innemu zwierzęciu. Dzisiaj rozmawiałam ze znajomymi policjantami i oni uważają, że każdy pies powinien chodzić na smyczy i w kagańcu (a przynajmniej w miejscach publicznych- tam gdzie są ludzie). Powiedzieli, że psa wolno puszczać luzem tylko w miejscach gdzie wogóle nie ma ludzi i że dotyczy to także szczeniaków. Trochę się z nimi sprzeczałam, że albo smycz albo kaganiec, ale jeden się uparł i powiedział, że i smycz i kaganiec i do tego torebeczka na odchody. Mojemu znajomemu chcieli ostatnio wlepić mandat 250zł za labka bez smyczy mimo że jest zupełnie niegroźny i przemiły. Ledwo się mu upiekło, ale powiedzieli, że ostatni raz mu darują.
  21. Dzięki. Muszę wypróbować cocculine. Mam nadzieję, że pomoże.
  22. Moja sunieczka pierwszy raz podróżowała samochodem w wieku 2 miesięcy i okazało się,że bardzo źle znosi jazdę (moje spodnie bardzo ucierpiały). Później pojechaliśmy do znajomych nad jezioro (miała wtedy już 3,5 miesiąca a to było około 60 km) i wcale nie było tak źle. Psinka pilnowała się bardzo i nie oddalała się od domu. Nawet zaliczyła wtedy pierwszą kompiel w jeziorze (z własnej woli). To było w wakacje, więc na szczęście nie skończyło się to chorobą. Teraz jeździ z nami wszędzie i bardzo to lubi, ale niestety w dalszą podróż muszę jeździć z reklamówkami bo jej żołądek nie wytrzymuje. Co mogę jej dać przed podróżą, żeby nie wymiotowała? Oczywiście nie karmię jej przed wyjazdem bo wiadomo....
×
×
  • Create New...