-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
O tak, otrzepywanie się to jest to :mad: U nas sucz przebywa w pokoju z małą zwykle jak i ja w nim przebywam, nie było innej opcji bo ona jest moim cieniem i w innym przypadku wali w drzwi żeby się do mnie dostać. Raz zapomniałam o niej i zamknęłam z małą to prawie z drzwiami wyszła :evil_lol:. Jak nie chcę żeby wędrowała to zamykam klatkę i sucz śpi albo się gapi co my robimy. Druga sucz ma zakaz wejścia dalej niż do michy z wodą z powodów skomplikowanych relacji międzypsich, wchodzi tylko na moje zaproszenie. Kudłów mam i tak wszędzie pełno więc czy przyniosę na skarpetkach czy psice przyniosą to i tak codziennie trzeba sprzątać.
-
Mój mniejszy piesek i tak mi wszystko wybaczy bo mnie kocha bezgranicznie :loveu:. Ale szkoda mi jej jak idzie z podkulonym ogonem do łazienki wieczorem jak na ścięcie i siada na dywanie żebym jej uszy wyczyściła i lek wpuściła, ma wtedy tak smętną minę jakby na wpierdziel czekała. W pokoju nie mogę uszu czyścić bo wieje do klatki i nie chce wyjść :p
-
[quote name='zerduszko']Chcesz o wadze pogadać? :evil_lol: [/QUOTE] Pewnie Igunia już Maniulę przegoniła :evil_lol:. U nas przybywa kilogram na miesiąc ;) [quote name='zerduszko']Wez sobie wypierz te wkłady z 10 razy zanim zaczniesz używać :eviltong: Jakie macie otulacze? :loveu:[/QUOTE] A co z nimi że trzeba tyle razy prać? Pieluchy wszelkie ogólnie piorę ręcznie i bardzo dokładnie bo pralka nie dopiera tak ładnie w 40 stopniach. Lepiej tetry niż wkładów używać? Najzwyklejsze jakie znalazłam,[URL="http://www.decoraliki.pl/files/otulacz-pul-do-pieluszek-wielorazowych-bobolider-one-size-fioletowy.jpg"] taki fiolet[/URL] i różową. Mam jeszcze na rzepy niebieską w jakieś wzorki, ale momentalnie przeciekła i jakoś nie mam odwagi jej ponownie zakładać.
-
[quote name='Panna Cotta']Z wibratorem :D Mi mama sama go kupiła, nie broniła ;p Ale wib racje jakoś na nią nie działają, woli być w nim bujana, wtedy odpływa. Ew sama sie buja jak się wierci, a wierci sie strasznie. Głowe trzyma jak stara maleńka.[/QUOTE] Też Maniulę bujałam ale już jej się znudziło i woli się w łóżeczku wyginać, na szczęście bo i nogi i ręce by mi w końcu poodpadały :p A jak z leżeniem na brzuchu? lubi? Mi też psów nie kazali jeszcze oddawać ani usypiać, jedynie ubolewają że pies przebywa i śpi w jednym pokoju z dzieckiem i jej tlen zabiera :evil_lol:.
-
Jest świeżo po leczeniu, średnio raz na rok ją dopada albo na jesień albo na wiosnę :shake:. Jak mnie wnerwi to się pytam czy uszki ma czyste i piesek migiem w klatce ląduje :evil_lol:.
-
Dzięki za opinie o fotelikach, muszę się wybrać i pomacać no i dziecię przymierzyć gdzie mi będzie pasowało jak podrośnie. Mała waży już 6 kilo :crazyeye:. I to po odkupkaniu :diabloti:. [B]motylek1007[/B] a co to za fotelik? Na razie zbieram modele i opinie żeby pooglądać i w końcu się zdecydować. Kupiłam 2 pary otulaczy do pieluch, wkłady do nich i będziemy testować. Może się przydadzą jak tyłek będzie potrzebował chwilę od pampków odpocząć, bo wątpię żebym się na wielorazówki przerzuciła na stałe ;) [B]Panna Cotta[/B] polecam snajpera do licytacji. Jak mi zależało na zakupie to ustawiałam i kilka aukcji w ten sposób mi się udało wygrać ;)
-
Wieczorowa pora w sumie najlepsza na witanie, przynajmniej u mnie ;)
-
Jakie leniuchy na ostatnim zdjęciu :lol: Grzeczne psisko :loveu: Leżaczek macie z wibratorem? :diabloti: Moja mamuśka zabroniła kategorycznie taki dziecięciu kupować, chyba że bym ja się w nim kładła i włączała :evil_lol:
-
Na rtg można zobaczyć od razu i łapy i kręgosłup. U Shiny zaczęło się od tego że pstrykało jej w stawach chyba, później kulała trochę, szczególnie po wysiłku. Pierwszy wet ją leczył tabletkami, kazał ograniczyć szaleństwa i chyba też jakiś zastrzyk dawał, ale twierdził że jej nic nie dolega a ja jak zwykle dramatyzuję :roll:. Później coraz gorzej chodziła unikając zbytniego obciążenia zadka, jak to wet określił - koguci chód, chociaż nie wiem co to ma do koguta. Na rtg ja jako laik widziałam różnicę między stawami i widziałam nieprawidłowości, więc dosyć nieładne ma te stawy. Ale suplementy, klatkowanie jak jest gorzej, delikatniejsze zabawy i pies sobie żyje jako tako, skacze po parapetach i biega wzdłuż płotu drąc japę ;). Zdrówka Chibi życzymy!
-
Jedyne co to bym rtg mogła doradzić żeby zlokalizować ewentualne nieprawidłowości i źródło bólu. Będzie widać tylne łapy i kawałek kręgosłupa jeśli to nie łapa. U Shi na rtg poza dysplazją wyszło jakieś zwyrodnienie w okolicy ogona, nie bolesne. No i jakieś suplementy możesz jej na stawy podawać - nie zaszkodzi a może pomóc.
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
*Monia* replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Tak, ale jak starszy niewychowany to młodszy jakoś dużo szybciej łapie złe nawyki :mad: Liczę na duuużo zdjęć z przyjaźni :loveu: -
[quote name='zmierzchnica']Oglądamy, ale nie mamy czasu komentować :) Cudna jest ta Twoja malutka i strasznie fajnie, że godzisz opiekę nad nią z psiakami :) Miny Shiny są genialne jak zawsze :loveu:[/QUOTE] Ja zwykle nie mam ręki żeby pisać bo czas to jest zawsze przy karmieniu i odbekiwaniu ;). TV już zakazane bo krasnolud podgląda a w sufit tak dziwnie się patrzeć przez pół godziny. Psiaki się dostosowały, już nawet wiedzą że popełnię morderstwo jak mała śpi w wózku na dole a one ryje rozedrą. Jak śpi w pokoju to niekoniecznie muszą wiedzieć że śpi więc wtedy tylko zwracam uwagę. Ona w ogóle geniusz jest, szczególnie jeśli chodzi o głupotę :evil_lol:. [quote name='Panna Cotta']Jaka Ty szuplutka :-o Mania przepiękna, czekam aż moja zacznie reagować na cokolwiek :D Rico też nam się kłaczy, ost wyczesałam to mogłabym z tego złożyć sobie drugiego psa :diabloti:[/QUOTE] Się chudnie, ale i tak figura nie ta sama co przed ciążą. Fajnie jak zaczyna reagować, ale i zaczyna coś tam rozumować w małym łebku i kombinuje jak może :mad:. Moje dziecię rośnie na terrorystkę-uparciucha :placz: Ja wyczesałam, odkurzyłam, przeleciałam dywan rolką do ubrań i po godzinie mogłam sprzątać i czesać psa od nowa :angryy: [quote name='Alicja']mokry pies jedzie jak mokra kura ;) znam ten smród jak miałam spanielkę i potem w 4 osoby i Kama wracaliśmy maluchem :) ja po ciąży ważyłam 4 kg mniej niż przed :lol: tylko że ja z niespania , bo mój wtedy dzieć mały nie sypiał a ja z nim[/QUOTE] Jak okno się da otworzyć to da się przeżyć, ale przy dziecku okna pozamykane i trzeba było wąchać :roll: Ja sypiam nawet dobrze póki co, jedyne co mnie męczy to częste pobudki ale po cichu liczę że za kilka miesięcy mi da pospać z 7 godzin bez przerwy. Wylicytowałam na bazarku nowe obróżki pieskom :multi:. Radość tym ogromniejsza że ostatni bazar taks przeleżałam w szpitalu a tak to od dłuższego czasu wszystkie moje zakupy były dla Maniuli. Jak dojdą to się pochwalimy, ładniuśkie i takie dziecinne :evil_lol: poziomki kwitną po drodze na naszą łączkę :cool3: o ile mała nie będzie miała uczulenia to będę się obżerać [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Hy1DhWbKRcg/U1_sYKl339I/AAAAAAAAAlQ/p4DN_BMKF18/s512/DSC_1888.JPG[/IMG] mój bardzo entelegentny pies [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-uF74TmbC0JU/U11lmTBmYvI/AAAAAAAAAj0/d2B8dxFc7N0/s640/DSC_1859.JPG[/IMG] Dzisiaj Mani pokazywałam części psie, no i wymieniałam: to oko, nos, 'puci puci' policzki (oczywiście ciągałam ją za fafle :diabloti:), no i ucho. Na dźwięk słowa 'ucho' sucz dała dyla do klatki i zakończyłyśmy lekcję biologii :evil_lol:
-
Ja trochę z innej beczki, a mianowicie zaczynam się rozglądać za fotelikiem bo obecny już staje się niezbyt wygodny. Pamiętam że tu na wątku była już o tym dyskusja, ale już nie pamiętam które były polecane a które niekoniecznie. Chodzi mi o taki od 9 kg, najlepiej żeby trochę posłużył i oczywiście był wygodny i bezpieczny. Testy przeglądałam ale tam o wygodzie dziecka nikt się nie rozpisywał ;). Wpadł mi w oko [URL="http://cybex-online.com/pl/carseats/pallas.html"]Cybex[/URL] ale mam mieszane uczucia co do braku pasów. Cena jak na fotelik na kilka lat dosyć niska, wygląda dosyć ciekawie wg opisu i jest dosyć funkcjonalny. Ma/miała któraś z Was taki? Jaki jeszcze w nie wygórowanej cenie byście mogły polecić?
-
[quote name='zerduszko']Tym młodym matkom to się w głowie poprzewracało od dobrobytu :diabloti: :eviltong:[/QUOTE] Miałam dzisiaj dobre chęci i założyłam pieluchę wielorazową - niecałe 15 minut i dziecię leżało w kałuży :mdleje:. Nie mam pojęcia skąd w tak małym ciałku naprodukowało się tyle wody. A wiem że była max. godzinę wcześniej wysikana i wykupkana bo pampersy zmieniałam. Chciałam żeby dupcia odpoczęła i się już naodpoczywała bo majty w praniu. [B] Majkowska[/B] a próbowałaś jakoś na zabawkę przekładać ręce? Tzn po włożeniu ręki w rękaw od razu wtykasz zabawkę którą lubi czy może coś do jedzenia co mała lubi, wtedy się zajmie i powoli przejdziecie do drugiej ręki. Bym to porównała do nauki zakładania kagańca psiakowi, coś na tej zasadzie. Moje maleństwo już w szpitalu ćwiczyło zdejmowanie niedrapek poprzez pocieranie rączek i doszło do perfekcji a teraz uczy się zdejmować skarpetki (wcześniej nie nosiła) i idzie jej całkiem nieźle :roll:. Już się boję co będzie dalej..
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
*Monia* replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Z jaką gracją fruwa :loveu: -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
*Monia* replied to evel's topic in Foto Blogi
To ona taka jak Shina na wielkość, a myślałam że jakaś większa jest ;) Z Zu jeszcze garba nie dostałaś to i z młodą nie dostaniesz :eviltong: -
[quote name='Panna Cotta']No jak mi małą pokazali taka czarna wlochata to myslalam ze nie moje :D kazdy nam wrozyl rude dziecię bo my z TZ blondaski :) pies w tamtym roku mial taki sweterek i jak go widzial to uciekam :D byly jazdy żeby go zlapac i ubrać na spacer...[/QUOTE] To po kim ona czarna? :diabloti: Krab zajefajne stworzonko :lol: [url]http://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/t1.0-9/p180x540/1450271_641684925854787_620423025_n.jpg[/url] - psu nogą dobrze robiłaś, widać po jego minie :evil_lol:
-
[quote name='Majkowska']Mnie się zdaje że to chusteczki właśnie podrażniają i w połączeniu z pieluchą tyłeczek malucha robi się czerwony. Choć fakt że na wszelkie wyjścia turystyczne są niezastąpione ;) Dziewczyny, czy któreś wasze dziecko miało problem z ubieraniem? Nie wiem co jest grane, Kinia od początku jest jak dzika w kwestii założenia czegokolwiek. Nietykalna, wrzeszczy, szarpie się, a założyć coś przez głowę to kosmos. Teraz jak jest coraz mobilniejsza to nasze ubieranie wygląda bardziej jak próba mordu - jedno zabawia i odwraca uwagę, drugie ubiera, Kinia wrzeszczy, szarpie się, wstaje , przewraca, dusi , krztusi... Macie jakiś pomysł co z tym zrobić??[/QUOTE] Jestem leń i używam chusteczek na co dzień, nie chce mi się latać z wodą czy z dziecięciem przed każdym przebraniem tyłka :p. Na szczęście nic się nie dzieje z dupiną, jedynie chyba po Belli miodowych kilka kropek się pojawiło i szybko je odstawiłam. Tak, mam pomysł - nie zakładać nic przez głowę :eviltong:. Mam to samo ze wszystkim co trzeba przez łepetynkę przecisnąć, za każdym razem jest wnerw nawet jak mała się chwilę wcześniej cieszyła. Może kliker by pomógł :diabloti:, tylko problem z nagradzaniem.
-
Ale malutka ma ładne włoski :loveu:. Po mojej łysej mam zboczenie i się włosami u dzieci zachwycam :evil_lol: Mam dla moich kundlic ubranka ale wolą nie wychodzić niż się ubierać i tylko przy porządnych mrozach na długie spacery im podstępem zakładam. U nas też pogoda paskudna i nawet psy nie chcą tyłków z domu ruszyć.
-
Przyszłam zdjęcia pooglądać, jakieś nowe by się przydały :p. Psisko cuuudo :loveu:, jest bardzo w moim typie - czarne i chude :loveu:
-
[quote name='Panna Cotta']To znowu ja i znowu mam pytanko ;p Chusta czy nosidełko? Macie? Przydałoby mi się na spacery dziecko+pies, mnie wygodniej bo u nas górzyste tereny i pchać tak wózek plus kundel... A na wybieganie psa musimy jezdzić autem, bo jako takiej ścieżki nie ma do łąki ( chyba ze ulica bez pobocza ) a wózek do punta pchać na jeden spacer to średnio się widzi :D Wiec z fotelika do chusty/nosidła i heja biegać.[/QUOTE] Mam chustę, ale na spacery jeszcze nie używałam, tylko po domu żeby po piętrach nie ganiać z dzieciem na ręku. Wiązanie wbrew pozorom nie jest trudne. Na pewno wygoda bo ręce wolne, dziecku ciepło i (co dla mojej małej ważne) cały czas w ruchu i się kołysze. W wózku mi dziecię śpi przeważnie jak wózek jedzie, najlepiej po polnej drodze a jak wózek stoi mała się budzi więc czesanie psów w takich warunkach dosyć trudne jest. Nosidło mam, ale to już dla siedzącego brzdąca jest więc jeszcze trochę poleży w szafie. Co do upychania wózka w małym samochodzie to do Opla Corsy wchodzą 2 wózki i fotelik z dziecięciem :cool3:. Ma się sklerozę i się zapomniało jadąc po nowy wózek że trzeba obecny wypakować z tylnego siedzenia, do bagażnika wózki niestety nie wchodzą. Pies i wózek na tylnym siedzeniu mieszczą się bez problemu :lol:. Oczywiście wszystko dla bezpieczeństwa jest poprzypinane pasami ;).
-
[quote name='Panna Cotta']Dam znać, dam. Dade juz dzisiaj odstawiamy, ma baardzo odparzona pupke, teraz już zero chusteczek nawilżanych i mąka ziemniaczana w ruch. Smarowalismy linomagiem przy każdej zmianie pieluszki i nic. Ja sama podparzana jestem, bo nadal po porodzie ciekne. Smarowałam tą próbką sudokremu ze szpitala, ale mi jakos mało to pomagało. Kazałam sobie jeszcze kupić herbatke z Bebydream na laktacje, sam koper włoski mi strasznie niesmakuje, a tam tez jest z innymi ziółkami. Ostatnio mam wrażenie, że mam coraz mniej pokarmu :( Licze chociaz na placebo.[/QUOTE] Mi pomogły po porodzie chusteczki te białe Pampersa jak jeszcze miałam szwy i później żeby się sto razy nie myć ;). Ze mnie ciekło ponad 10 tygodni :shake: Co do herbatki to Babydream dla karmiących piłam 2 miesiące i mi przestała smakować. Później mieszałam z innymi w termosie (piję 3 litry dziennie jak zawsze tylko z lenistwa robię sobie od razu na pół dnia) i było ok. Teraz mam Bocianka i jest rewelacja w smaku ale może to kwestia po prostu tego że to co innego jest :lol:. Kawki dla karmiących Bocianek nie znoszę ale piję żeby nie wyrzucać ;). Lenka śliczna dziewczynka :loveu:
-
Co do przeciekania to u nas Dada przecieka bokami przy pupie a Pampersy górą - kupa na plecach to jest to :diabloti:
-
[quote name='motylek1007'] to super, że nocka była spokojna :) ja raz z łakomstwa najadłam sie czegoś zakazanego i skończyło sie tym, że mały robił kupę dosłownie co 30 minut, ale nie płakał, nic go nie bolało, był radosny. Teraz ostrożnie jem cos nowego. Ja starsznie schudłam, wszystko na mnie wisi, jestem najedzona, ale mam ciągąty do czekolady a tego nie jem. nie wiem co z laktatorem, wymieniłam ten dzyndzel w srodku i nadal nie jest jak kiedys bylo, a nic innego tam nie ma do wymiany. Możliwe ze z cyckami mi sie cos zrobilo?[/QUOTE] Z Manią tak na początku miałam że kupę robiła bardzo często i bardzo często przy zmianie pieluch i ja i wszystko dookoła było obkupkane :roll:. Teraz to się już praktycznie nie zdarza, jakoś się wszystko unormowało i kupa zwykle jest podczas jedzenia wraz z radosną wymianą zdań z cycem :evil_lol: Ja czekolady nie lubiłam i nie jadałam, zachciało mi się jej dopiero po porodzie jak jej jeść nie mogłam :lol: A nie ma jakichś luzów przy butelce? Może gdzieś coś trzeba uszczelnić? Nie słyszałam żeby cycki się wyrabiały od laktatora. Ewentualnie mogła ilość pokarmu się zmniejszyć [quote name='Panna Cotta']Właśnie u nas odparzenia pojawiły się po Dadzie 2. Te pierwsze NewBorn czy jakoś tak byłyok, ale potem dostaliśmy dwie paki tych drugich i juz pupka czerwona... TŻ pojechał do Rossmana, potestujemy tamte. Pampersa mielismy kilka na próbe ale jakoś nam się nie spodobały.[/QUOTE] Daj znać jak testy wypadną bo też się zbieram do przetestowania tych rossmanowych jak skończę obecne. Z chusteczek Babydream jestem bardzo zadowolona, a też sporo różnych przetestowałam ;). Tylko kremów i kosmetyków do kąpieli póki co nie zmieniam.
-
[quote name='motylek1007']oj taaaaak. Nie dość ze miałam cukrzycę ciążową i musiałam ze słodkiego zrezygnować, to po porodzie też dieta żeby dziecko brzuszek nie bolał/ Jestem już na takim głodzie jak narkoman..... ale pocieszam się ze dziecko jest spokojne, ja nie wiem co to kolki czy nieprzespane nocki. Dużo schudłam też dzięki diecie nic smażonego. 46 kg teraz mam.[/QUOTE] Nie strasz tym chudnięciem, bo ja ciasta drożdżowe i biszkoptowe mam co tydzień świeże (moja mamusia dba o nas :loveu:), jem dosyć sporo i chudnę tak że w ciuchy sprzed ciąży wchodzę. Mogę sobie pozwolić jeszcze na max 3 kilo bo inaczej nie będę miała co na tyłek założyć :roll: [quote name='motylek1007'] Może ktoś mi powie, czy po kilku m-cach cycki mogły sie tak wyrobić, że laktator ciągnie znacznie mniej? bo nie wiem czy sie zepsuł, czy piersi sie przyzwyczaiły...[/QUOTE] Może się gdzieś laktator rozszczelnił? Ale przystojniaki leniuchujące :loveu::loveu: Mamy noc w miarę przespaną mimo mojego łakomstwa :multi:. Dwa razy po pół godziny mi mała postękała i pomarudziła, ale wymasowałam, wykupkała się i poszła grzecznie spać. [quote name='Panna Cotta']Mała ma odparzoną pupkę :-( Czas na inne pieluszki.[/QUOTE] Na odparzenia polecam Bepanthen, u nas momentalnie się tyłek zagoił. A odparzyły nam użyte dosłownie dwie pieluchy Pampers te takie w białym opakowaniu niby superekstra :roll:. Przerobiłam sporo pieluch i póki co wygrywają Dada z biedronki, a teraz przerabiam pomarańczowe Pampersa i nie polecam. Mania ma odporną pupę to mogę kombinować które pieluchy mi podpasują.