-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie
*Monia* replied to zmierzchnica's topic in Galeria
Nie śpisz jeszcze? [url]http://img202.imageshack.us/img202/60/descm.jpg[/url] - jaki biedulek :loveu: [url]http://img202.imageshack.us/img202/7528/im000695.jpg[/url] - mina nakręconego psa :loveu::loveu: [url]http://img202.imageshack.us/img202/1936/mokry.jpg[/url] jak by się użelował :evil_lol: Moje już zabezpieczone przeciwko kleszczom (zaczęłam już 4 tygodnie temu i teraz powtórka bo po młodej kleszcz co najmniej pół dnia spacerował :angryy:). Teraz biedne takie zdechłe leżą (Hexa po każdym 'zabiegu' chora jest ;)), wąchają się i patrzą na mnie z wyrzutem :evil_lol:. Frontline po raz pierwszy od bardzo dawna zastosowałam i mam nadzieję że będzie skuteczny... Preventic chwilowo wycofali :placz:. -
[quote name='Marta_Ares']przeciez na takiej smyczy nie nauczy sie chodzic na luznej smyczy [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/new_Eyecrazy.gif[/IMG][/QUOTE] Właśnie to miałam napisać ;). Amortyzatory są do ciągnięcia a nie luźnych spacerów. Jak sama nazwa mówi - amortyzują nagłe pociągnięcia. Jak chcesz nauczyć ciągania to ok.
-
[quote name='deer_1987']No to ja nie wiem [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] ja nie mialam problemu ale moze dlatego ze Niunia to jest dobrze wychowana suka i z reguly trzyma sie i tak blisko i nie rozciaga jak ja trzymam za czesc elastyczna.[/QUOTE] Moje są niewychowane i ciągną jak parowozy (w sumie po to jest dogtrekking i to nie ja mam je ciągnąć :lol:). Po co jej w takim razie amortyzator jak nie ciągnie i nie ma zrywów?
-
[quote name='deer_1987']Nie robilam krokow w tyl, nie ide do tyl tylko do przodu [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] Nie wydawalam tez zadnych koment ani przygotowania sie na ulice, po prostu zlapalam smycz krocej i mialam psa kolo nogi [/QUOTE] Ja żeby odciągnąć psa na amortyzatorze od absorbującego zapachu muszę zrobić kilka kroków żeby w ogóle zajarzyła że chcę ją przyciągnąć. Rozmiar mamy dobrze dobrany i prawie nagłych zrywów nie czuję. Ja łapię krócej, a to się i tak rozciąga :roll:.
-
[QUOTE]Da sie rozciagnac, Niunia rozciagnela ale ona jest za grzeczna zeby isc na rozciagnietej. oj nie wiem czy sie nie da zatrzymac z amoryzatowej bo zatrzymalam jak szlysmy przed ulice [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_biggrin.gif[/IMG] Flexi nie lubie bo po pierwsze wiem ze jest w stanie sie zerwac i wtedy problem a po drugie znam wiele psow z ktorymi nie ma w ogole kontaktu, ida sobie 5m przed wlascicielem i maja go gdzies.. i to nie chodzi o nie wychowane czy nie nauczone psy tylko psy ktore "glupieja" jak maja flexi[/QUOTE] Rozciągnęła do końca? To ona siłaczka jest :razz:. A ile kroków w tył musiałaś zrobić? Pomijam komendy i przygotowanie się na ulicę, bo to inna sprawa. Ale w sumie ja mam psy około 19 i 24 kg, więc zawsze mają szansę wykorzystać w pełni długość smyczy amortyzowanej bo siłę to one mają. Amortyzatorów używam z szelkami, bo z obrożą to mi się mało Hexolina nie udusiła, bo opór smyczy mniejszy niż mój to rozciągała na maxa i oczy prawie na wierzch wychodziły :roll:. Ja nie mam powodów narzekać na Flexi. Jedną mam 3 lata, używana nawet w przypadku lotów za psem (koteceeeek!) i żyje. Moje głupieć potrafią i bez flexi :evil_lol:
-
Ja kupiłam flexi specjalnie na cieczkę i się świetnie sprawuje. Kontakt i panowanie nad psem lepsze niż na smyczy amortyzowanej - na niej psa tak łatwo nie zastopujesz bo się rozciąga a flexi hamuje w miejscu (drastyczne, ale mi się od razu wizualizuje ulica i głupawe wyskoki psie). Amortyzatora używam jak idę w miejsca gdzie mogę sobie iść bez obaw, że psa nagle będę miała przyciągnąć (np. niedopilnowane dziecko/pies) czy będzie trzeba iść na krótkiej smyczy (tłok, ulica). Hexa korzysta z całej rozciągłości amortyzatora przez większość spaceru, a młodej się rozciąga tylko jak ma głupawkę i szarpie (jak psa chciała zjeść to ciężko było ją opanować, mimo że to jakiś metr smyczy), także temperament też ma znaczenie. Amortyzatory kupiłam na dogtrekkingowe wycieczki, ale najpierw testuję w różnych sytuacjach ;). Ta Lka w ogóle jej się rozciąga choć trochę? Moim zdaniem dla takich maluchów to Ska bardziej.
-
Z tego co my zauważyłyśmy w schronie to Orkan nawet na atakujące go psy nie zwracał uwagi. Teraz jak już się zadomowił u pani Aliny to pewnie pokazał swoje prawdziwe oblicze i oby tylko miał same dobre cechy (za miłość do kotów jest moim ideałem :loveu:). Moim zdaniem nie powinien mieć większych problemów o ile się nie rozkręcił (wiadomo, w schronie był w stresie). Poczekamy co pani Alina nam powie o jego stosunku do psów.
-
Mam książki jakieś, gazety o zwierzakach może (?) i jakieś duperelki. Tylko wszystkiego nie mam w jednym miejscu (nie wzięłam filmów do rodziców), więc jak będę miała czas to obfocę i wystawię bazarek. Będę porządki świąteczne robić to jeszcze coś ciekawego pewnie wygrzebię. Dużo z tego kasy nie będzie, ale zawsze coś ;). [SIZE=1][SIZE=2]Dzisiaj podczas prezentacji rozdziału pracy ogłosiłam Orkanka, ale nikt się nie zdecydował :roll:. A moich kundli śpiących w łóżku to mi zazdroszczą :mad:. Prezentacja była o psach (a jakże by inaczej) i poruszałam akurat temat znaczenia terenu i dodatkowo tego jak pies reaguje na lustro (Orkan się zainteresował swoim odbiciem w kuchni).[/SIZE] Ktoś nam bezczelnie wjechał w ogrodzenie i muszę wychodzić z psami na podwórko żeby młodej się nie zachciało przedłużać gatunku z jakimś przygodnym wskakiwaczem przezpłotowym :mad:. Więc czasu jeszcze mniej...[/SIZE]
-
Przed chwilą zdjęłam wstrętnego pasożyta z Shiny :angryy: (pierwszy w jej życiu). Chodził sobie po niej co najmniej od rana, dokładniej po jej brzuchu, ale na szczęście się nie wbił. Dzisiaj zapomniałam je spryskać i skorzystał z okazji :shake:. Muszę poszukać w zoologikach tych Contra Tixów dopóki Preventic nie powróci, bo nas zaczną zjadać. Psy buszują na podwórku po tujach i innych krzakach, nie mam zamiaru z kleszczami pod jednym dachem żyć , a nie zawsze jestem w domu żeby sprawdzić je po powrocie z podwórka :roll:. Przy Preventicu Hexa ani jednego na sierści nie przyniosła. Frontline dzisiaj wieczore zakropimy, bo Fiprex pewnie już nie działa (4 tygodnie, a Shina była kąpana w międzyczasie).
-
No tak, na nicka nie zwróciłam uwagi :roll:. Ale może się kiedyś ktoś będzie szukał rad odnośnie obawy przed patykiem ;). My się bawiliśmy w dom czy w ganianego/chowanego/podchody, graliśmy w piłkę, a teraz dzieci mają komputery i na nich sobie zabawy wymyślają :shake:.
-
Tranu nie powinno podawać się codziennie, bo witaminy kumulują się w organizmie. Do tego karmiąc BARFem dajemy psom wątróbkę, która zawiera dużą ilość witaminy A, więc można przewitaminizować psa. Przesadzenie z witaminami jest gorsze niż niewielki niedobór. Trzeba więc wybrać - albo tran albo wątróbka albo też na przemian tylko z głową i nie przesadzając ;). Tran to olej z wątroby, więc się z wątróbką wyklucza. Ciocia Martens ładnie kiedyś tłumaczyła wszystko to teraz jej uczniowie muszą kontynuować jej pracę :razz:.
-
[quote name='le bon']czy suka misi ci towarzyszyć w "ćwiczeniach" na odycu?musi cię oglądać jak go okładasz? [/QUOTE] Też miałam o to zapytać po przeczytaniu ;). A dlaczego ma biegać akurat za patykiem? Jest tyle zabawek do wyboru, że patyki można odstawić. Do aportowania dobre są piłki na sznurku - daleko latają i się odbijają, wszelkie gumowe/lateksowe zabawki (podłużne mogą przypominać psu patyk i na takiej zabawce możesz oswajać z widokiem czegoś 'patykowatego', ale wszystko cierpliwie i powoli), sznury, itp.
-
Moja młoda nie leje w domu, ale na spacerach zaczęła wylewać z siebie niesamowite ilości i to nawet 2 razy w ciągu spaceru :-o. Cieczki dostała 3 dni temu, a jakiś tydzień przed cieczką sikała 2 góra 3 razy dziennie (na 4-5 spacerów), aż się martwić zaczynałam i kombinowałam jak mogłam żeby tylko raczyła się wysikać. Chyba zbierała na cieczkę te siuśki :evil_lol:. Suczka w cieczce wabi samców i może Waszym suczkom o to chodzi? W domu czują się bezpieczne, nie ma zapachów innych psów i może chcą zaznaczyć że czekają i wysyłają zaproszenia? Tak sobie gdybam... Moje małe wredoctwo sika tylko pod ogrodzeniem sąsiadki gdzie jest pies, ale samym psem zupełnie się nie interesuje. Na szczęście ona jeszcze łagodnie przechodzi ten czas, do tego jeszcze ma Hexę swoją ukochaną i ma się do kogo przytulić w razie potrzeby miłości :razz: (ona tak po męsku wszystkie płoty, słupy i drzewa obsikuje że może służyć jako facet - nawet raz chciała uczynić psią męską powinność ale zła pańcia nie pozwoliła :diabloti:).
-
[quote name='zmierzchnica']Haha, jej poza mi się kojarzy z lampartem wylegującym się na konarze, szczególnie ta zwisająca łapka i mina :evil_lol:[/QUOTE] Bo ona jest takim kocim psem :lol:. A mina taka, bo kto śmie jej przerywać parapetową zawiechę :evil_lol:. [QUOTE]Jakie przesłodkie pysio :loveu:[/QUOTE] Ostatnio robi się taka milusia :loveu:. Nawet zaczęła sama z siebie spać na łóżku odkąd ją wykąpałam :razz:. Na szczęście nie protestuje z powodu gaci i grzecznie je nosi. Tylko tak śmiesznie ucieka za każdym razem jak tylko poczuje że majty się ściągają i macają ją po tyłku :evil_lol:. [QUOTE]Mniejszego oczywiście nie było? [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/diablotin.gif[/IMG][/QUOTE] Wszystko co duże jest fajne :razz:. Ona od szczeniaka nie umiała się bawić niczym co by odpowiadało jej wzrostowi i wadze. [QUOTE]Zazdroszczę kłapania na samce [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/cool3.gif[/IMG] Luka jak ma cieczkę to śpiewa do samców serenady :roll: Im starsza jest, tym gorzej (i głośniej). Chętnie bym ją ciachnęła tak jak Chibi i Fro, ale mama ma obiekcje. Ja też trochę się obawiam, sucz ma już te 5,5 roku :roll:[/QUOTE] Shina nie śpiewa na szczęście, chociaż pewnie niedługo się zacznie :roll:. Od dzisiaj niestety z samcami się chce bawić tak jakby nigdy nic. Wkurza się jak jej do tyłka się zbliżają, ale już nie ma takiej złości w tym. 5,5 roku to młody psiak. Im szybciej tym lepiej. Jak badania ok to lepiej ciachnąć i mieć z głowy niż czekać aż coś się zacznie dziać. Ja chyba poczekam i po następnej cieczce ciachnę, bo moje małe jeszcze niedorozwinięte umysłowo jest... Do tego mnie ostatnio straszyli zbyt wczesną sterylką i wolę mieć pewność, że młoda zakończy rozwój fizyczny...
-
Mam kilka rzeczy na bazarek - kilka filmów, adresówkę - beczułkę metalową (nową, nie rozpakowaną), może jakieś książki jeszcze wygrzebię. Chcę zebrać więcej rzeczy, żeby wystawić. Ja mam ostatnio urwanie głowy z prezentacją pracy i nawet nie mam czasu czymkolwiek innym się porządnie zająć :roll:. [B]Marta[/B] - tekst do ogłoszeń jakiś masz jakiś gotowy? Na jakie strony powrzucałaś - na 20 pierwszych z listy?
-
[quote name='Teanka']Większość z tych obróżek zawiera propoksur który jest niezbyt skuteczny ale ta ostatnia pess contra-tix wg opisu zawiera amitrazę,czyli może jest lepsza[IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG][/QUOTE] Aż tak się nie wczytywałam :roll:. Cena niska i w sumie do czerwca by można było poużywać jak ten Preventic ma wrócić. Jak teraz zacznę biegać i szukać tej obroży po zoologikach to mnie uznają za nawiedzoną wariatkę z głupimi pomysłami, więc chyba przez net zamówię :evil_lol:. I tak Hexolinie karmę muszę zamówić.
-
[quote name='Teanka']Monia, cieszę się że amortyzator wam się sprawdza[IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_razz.gif[/IMG][/QUOTE] Sprawdza się świetnie :). Jak nas jakiś pies gania to przynajmniej nie mam ręki wyrywanej i jakoś udaje mi się opanować wściekłą bestię bez uszczerbku na zdrowiu :lol: (teraz jest antypsia i broni cnoty ;)). Nie mogę się doczekać aż dwie kundlice dopnę i będziemy mogły spokojnie wędrować. Niestety trzeba poczekać do końca cieczki...
-
Pess produkuje te tanie obroże na kleszcze: [url]http://www.pess.com.pl/informacje/produkty/obroze_owadobojcze[/url] czyli jakość jak wszystkich innych. Raczej nie zaszkodzi, ale zaufaniem takim jak Preventica tych obróżek nie obdarzę ;). Dostępne są w większości zoologików.
-
[quote name='ewtos']Tak ,ale trzeba kupować polski czosnek, bo na rynku pojawił się chiński i może nie zadziałać :evil_lol:. [/QUOTE] A zapach cieczki ten polski czosnek zabija? Bo może bym na ogonie Shinuli powiesiła :evil_lol:. Tak serio to sporo osób dodaje czosnek do jedzenia psiego, żeby właśnie odstraszać wszelkie paskudztwa (pchły, kleszcze) i podobno działa. Ja dodałam raz do papki warzywnej i nigdy więcej, bo się nieciekawie dla mnie skończyło :roll:. Niby czosnek dla psa jest toksyczny, ale jak wiadomo wszystko trzeba z umiarem. Chociaż i tak bym się trochę bała dawać regularnie.
-
My na najbliższe 2 tygodnie odpadamy - cieczka :shake:. Pojawimy się dopiero w niedzielę 18go jak będą chętni do spacerowania. Amortyzator już mamy, testujemy i jest super na codzienne spacery :).
-
[quote name='mala_czarna']Pewnie, że jest fiprex. O rany, ale ludzie niezdrową atmosferę robią wokół tych preparatów. Niedługo ktoś napisze, że wycofali wszystkie fiprexy, frontline, kiltix, i [B]na spacer przyjdzie nam wychodzić z psem obwieszonym wianuszkiem czosnku.[/B][/QUOTE] To nie taki zły pomysł, o ile ktoś jest w stanie znieść zapach czosnku :razz:. Moje kundle w tej sytuacji by biedne były, bo ja czosnku nienawidzę i by niezabezpieczone chodziły.. O Fiprex się pytałam w zoologiku i pan akurat świeżutką dostawę miał, czyli jest. A na Preventic będę czekać niecierpliwie. Na razie spray działa i na spacery leśno-krzakowo-łąkowe będę nim kundle pryskać.
-
[quote name='Blood']Pekne zdjecia cudo[IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG][/QUOTE] Bo modelka wyładniała :evil_lol: [quote name='deer_1987']My to jeszcze na Niuni cieczke czekamt.. [/QUOTE] Hexa na szczęście wysterylizowana i cieczek nie ma :). Shine też bym chętnie wysterylizowała przed pierwszą cieczką, ale było więcej przeciw niż za. Suczki Shinula lubi i ich nie gryzie :razz:. Tylko samce mają przechlapane, bo każdemu się dostaje :evil_lol:. Całą cieczkę by tak mogło być, żebym nie musiała żadnych psów z niej zdejmować :mad:.
-
Prawie 20 kilo :razz:. W ten weekend odpada, bo się rodzinka zjeżdża do mnie i do tego ta cieczka Shiny.... Chętnie następnym razem się z Wami wybiorę :)
-
'stój' [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29062&photoID=1535989[/img] już zmęczona pilnuje piłeczki [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29062&photoID=1535985[/img] piesek się zawiesił :lol: [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29062&photoID=1535994[/img] i odpoczynek [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29062&photoID=1535996[/img] A i jeszcze - niedawno połknęła kawałek swojego ukochanego lateksowego słonika. Kawałek wyszedł tyłem i myślałam, że już wszystko. Niestety się pomyliłam i kolejny kawałek wyszedł po 1,5 tygodnia przodem :-o. Nic nie wskazywało na to, że cokolwiek siedzi w żołądku, a tu 'niespodzianka'....