Jump to content
Dogomania

*Monia*

Members
  • Posts

    6689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Monia*

  1. [quote name='zerduszko']Głodzisz psa :mad: Wkrwia mnie to dogo :angryy:[/QUOTE] Ona się sama głodzi często i jedzenie czasem leży cały dzień żeby łaskawie pies zjadł (jak Hexy nie ma, bo ta to jedzenia nie marnuje :evil_lol:). Kiedyś wielce zadowolona dałam jej nogę cielęcą, a ta powąchała i focha na kilka godzin strzeliła :mad:. Mnie też wnerwia i odechciewa mi się pisać :angryy:. W sumie tylko nadrabiam zaległości i tyle.. [quote name='deer_1987']Ale ladniej jej w rozowym [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] Nie no to my tak planujemy szkole/prace zeby co 6h (co tyle tu trzeba) wyjsc z psem. a wyjezdzac nie wyjezdzamy nigdzie i tak [/QUOTE] To nie do końca różowy, raczej taki malinowy ;). Ja jak gdzieś idę to wolę rodzicom psy zostawić i mam spokój, bo wiem że ani głodne ani niewysikane nie są. Jak wychodzę ze znajomymi bez TZa to wygodniej i bezpieczniej jak pojadę do koleżanki na noc, więc żeby się nie martwić o Shinę to młoda ląduje u rodziców i mam z głowy zamartwianie się. Na wyjazdy jakiekolwiek czy spotkania towarzyskie też się ten nietowarzyski pies nie nadaje :roll:. [quote name='zerduszko']U nas przerwa trwa 15 minut i raczej rzadko kto ma 5 minutek do pracy. Juz widzę jak moja suka pozwala się "komuś" wyprowadzić [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_lol.gif[/IMG] [/QUOTE] Jestem ciekawa jak by ktoś z Shiną wyszedł. Nawet by drzwi pewnie nie zdążył dobrze otworzyć a już by musiał je zamknąć :diabloti:. [quote name='zerduszko']Chodzi mi o to, ze planujecie sobie pracę - macie takie możliwości? U nas by wyśmiali i na pewno nie zezwolili na wyjście z pracy (a każde wyjście musi byc udokumentowane). Mój ojciec mi opowiadał, że jeden facet u nich nie chciałzostać nadgodzin, bo musiał wyjść z psem, to mu po premii polecieli i zasugerowali, że to ostatni raz.[/QUOTE] Dobrze, że mój tata miał w miarę luźną pracę jak byłam na pierwszym roku, bo by Hexa miała przechlapane i siedziała by czasem po 12 godzin sama :shake:. Współpracownicy ubaw z niego musieli mieć niezły jak pędził szybko do domu bo córcia zadzwoniła że wraca później albo jak wychodził wcześniej z powodu psa. Niestety nie każda praca jest taka elastyczna... Mama też teraz gania do Hexy jak tata musi wcześniej wyjść i problemów jej (z tego co wiem) nikt nie robi.
  2. Zamykałam pokój i pilnowałam (ona również kupę potrafiła na nie zrobić :roll:). Łóżka się zastawić nie dało, więc jakoś trzeba było ją od łóżka odizolować. Do tego wypranie łóżka płynem zabijającym zapach moczu i... TZ na łóżku nie siadał/nie kładł się przez pewien czas (odkryłam że po jego przebywaniu na moim łóżku sikanie się nasilało, jemu nalała tylko raz). Spać na łóżku ze mną mogła, jak ją miałam na oku również, sikała tylko jak na nim i w pokoju nikogo nie było. Psom nigdy nie zabraniałam na meble wchodzić, więc nie miała powodu żeby w jakiś sposób czuć się poszkodowaną czy cokolwiek, ze strachu też nie. Do każdego psa trzeba indywidualnie podejść, bo powody sikania mogą być różne. Hexa jak była mała mamie nasikała na łóżko jak ta chciała ją zgonić bo chciała pościelić - przestraszyła się albo poczuła się niepewnie bo nie wiedziała czego mama od niej chce. W przypadku tej suczki najlepiej by było sprawić jej przestronną klatkę, bo to nie tylko sikanie ale i niszczenie. Może ona nie wytrzymuje? Czuje się niepewnie? Ja w sumie również z powodu sikania na łóżko nie oddałam młodej nikomu, bo by pewnie szybko do mnie wróciła jak by w nowym domu tak zaczęła czynić i tym sposobem mam 2 psy (czego nie żałuję ;)).
  3. cd. kijkowej niszczarki [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29367&photoID=1548982[/img] [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29367&photoID=1548980[/img] [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29367&photoID=1548983[/img] [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29367&photoID=1548984[/img] mniam [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29367&photoID=1548985[/img] Kolejne 5 zdjęć później. Reszty na razie nie zmniejszyłam bo znowu drugi dysk zawaliłam i wkurza mnie komunikat o wyczerpującym się miejscu na dysku :cool1:.
  4. Ciekawe czy zdjęcia mi się uda dodać... Trochę monotematyczne, ale próbowałam zrobić młodej dobre zdjęcie. Oczywiście nie wyszło nic z tego bo nie chciała współpracować ;) co będzie jak wsadzę sobie patyczek do nosa? [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29367&photoID=1548976[/img] kijek :lol: [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29367&photoID=1548977[/img] [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29367&photoID=1548978[/img] gryzienie kijka [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29367&photoID=1548979[/img] [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29367&photoID=1548981[/img]
  5. [quote name='marta23t']3/ na kanapę sika złośliwie [/QUOTE] Psy to nie ludzie i złośliwe nie bywają, to są zaniedbania wychowawcze albo przyczyna leży gdzieś w psychice psiaka. Mi młoda lała na łóżko i dotąd myślałam nad przyczyną aż do tego doszłam i bynajmniej nic ze złośliwości w tym zachowaniu nie było :shake:.
  6. [quote name='deer_1987']Haha moja mama tez taka na poczatki bo pies i lize i w ogole a potem sie dopytywala gdzie jest smycz :P ale moi rzadko do nas przyjezdzaja bo to kjednak troche km warszawa-eslöv..[/QUOTE] Ja bym nie mogła tak daleko od rodziców mieszkać, bo komu bym psy (a później dzieci) podrzucała :p. Moja mama na samym początku pobytu Hexy u nas non stop narzekała że pies na łóżku spać nie może, że zarazki, brud, itp., a teraz sama Hexolinę woła i to Hexolina ją z łóżka wygania bo ma długie łapska i musi je przecież prostować :razz:. Mnie z mojej poduszki też spycha, ale mamy 4 poduchy, więc jakoś specjalnie tego nie odczuwam ;). [quote name='zerduszko']Nic nie mówię [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/evil_lol.gif[/IMG] Rodzice [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] Timiś to nawet mojego męża zauroczył i rano sam z siebie poszedł z nimi na pół godziny, rekord życiowy [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG][/QUOTE] Wiedziałam, że to gadanie o 3/rok to tylko tak dla pozorów :eviltong:. Mojego Krzyśka żaden pies nie jest w stanie zmusić do wyjścia :shake:. Z Shiną był może kilka razy na spacerze. Ona woli okazywać psom uczucie poprzez głaskanie i głupie gadanie do nich :roll:. Co z tym forum znowu? W postach są jakieś szare pola na początku i nie mogę się połapać gdzie jest odpowiedź...
  7. Duża dziewczynka już z niej :loveu:. Co do cieczki to my właśnie kończymy. Przez pierwsze dni po założeniu gatek Shinula dostawała dziwnego przykurczu tyłka i chodziła z dupskiem przy ziemi próbując się pozbyć intruza, ale później już przywykła i po spacerze bez problemu dawała tyłek do założenia majtek. Oduczyć wchodzenia na łóżko jest ciężko, bo jak to nagle nie wolno a później znowu będzie wolno? Już lepiej niech się z gaciami męczy ;). Na cieczkę szykowałam się jak na wojnę - spray, tabletki chlorofilowe, zapas gatek, kupa stresu, a wyszło że nie było tak strasznie i poza kilkoma nieprzyjemnymi sytuacjami żadnych problemów nie miałyśmy. Również się zastanawiam nad sterylką - teraz czy jeszcze do drugiej cieczki zaczekać i dopiero. Hexa bez problemów większych zniosła zabieg, po była obolała i miała mały problem zdrowotny ale nic poważnego na szczęście, szybko się wygoiła, a teraz ponad 3 lata po sterylizacji nie przytyła, energię i apetyt ma za dwóch (czyli bez zmian) i nie żałuję podjętej decyzji, no może trochę za późno się zdecydowałam. Ja nie wiem kiedy te dni płodne wypadały u Shiny - psy zjadała wszystkie na początku, później się uspokoiła trochę ale i tak dupsko chowała, a jak już myślałam że jest po cieczce i dniach płodnych to Hexa nagle zaczęła młodą gwałcić a tej się to podobało :roll:. Z psiego rozrodu chyba powinnam dostać jedynkę :oops:.
  8. A wiecie co - moja mama mnie zaskoczyła w weekend :-o. Ogólnie za Shiną nie przepadała, jest bo jest, zaakceptowała ją bo to mój wybór i żadnych specjalnych poufałości. Jak miała młoda cieczkę to wychodziła na podwórko z psami, ale dlatego że tak trzeba. A w weekend wstała rano, ubrała się, odnalazła smycz i obrożę i wyszła z nią na spacer :crazyeye:. Zawsze tata wychodził u babci z Hexą (nie wiadomo czy w ogrodzeniu dziur nie ma), a tym razem mama z własnej woli o 7 rano wyszła. Czyli nie tylko Hexa się zmieniła :cool3:. Tata to już dawno zwariował na punkcie kundli ;). Mama nawet ją przytulała, gadała do niej i razem urzędowały w kuchni. Co te psy robią z ludzi :evil_lol:. Oczywiście przewrażliwiona na punkcie psiego bezpieczeństwa też jest ;)
  9. [quote name='zerduszko']Ja bym w najśmielszych snach nie przypuszczała, że Kluch się zgodzi z innym psem, a już 3 to szok. Liz postanowiła zawalczyć z Timim.... wszystkie zeby mu pokazała, całkiem na poważnie. Saduch wysłała milion CSów i odeszła [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/new_Eyecrazy.gif[/IMG] Jak ją burki zdenerwują, to porywa szarpaka i ucieka do klatki zagryzać, sama z siebie :-o[/QUOTE] Nam się po prostu trafiły wyjątkowe drugie psy i zmieniły nasze nietowarzyskie panny ;). U mnie trzeciego psa być nie może, bo bym z nim została wyeksmitowana pod most (suniek moich by mi nie dali zabrać). A z resztą moje 2 robią czasem za 4 jak zaczną się cieszyć i szaleć po piętrach w domu :mad:. [QUOTE]"sznupek" [URL="http://www.dogomania.pl/threads/181301-Sznaucer-mini-niewidzialny-wyrwany-po-roku-wiAE-zienia-MA-DOM"]http://www.dogomania.pl/threads/1813...-zienia-MA-DOM[/URL][/QUOTE] Śliczny :loveu:. Te Twoje tymczasy wszystkie są idealne i szybko znajdują super domki - masz rękę do psów :razz:. [QUOTE]3/rok :eviltong:[/QUOTE] Tak? Zobaczymy :evil_lol:. I tak do jakiejś biedy Ci serce zabije mocniej i pokonasz wszystkie przeciwności losu :eviltong:
  10. [quote name='zerduszko']To tak jak u mnie, jeden pies na pół i big love sucze, na ile Klucha=nienawidzę innych, potrafi.[/QUOTE] Nawet się nie spodziewałam, że kiedyś Hexa z jakimś psem będzie żyła w domu w zgodzie. One nawet potrafią jeść obok siebie i idąc z ich jedzonkiem nie ma między nimi konfliktów kto pierwszy i kto będzie miał lepsze :-o. Z Hexoliny charakterem to ogromne postępy, bo trochę psów się przez dom przewinęło a tylko Shina ma specjalne względy ;). [QUOTE]Nie mam czasu an galerię. Przybyło i już wybyło [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] Miałam małą przerwę, w tym roku 3 już poszły. Limit wyczerpany [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG][/QUOTE]Jaki trzeci? Był sznupek, kruszynka i...? To jest jakiś limit? :evil_lol: [quote name='Ppx'][URL="http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27450&photoID=1456135"]http://www.photoape.com/album/photo/...hotoID=1456135[/URL] Jaki słodziak. =D [/QUOTE]Tak daleko się dokopałaś? Już nawet nie pamiętam kiedy ona była taką małą kluską... Do tej pory lubi spać brzuchem do góry i opierać łapy o coś :lol:.
  11. [quote name='Agnes']A ja chcialam sprawdzic czy lupiez na skorze mojej suczy nie jest przed Fiprex - suka ma bialy nalot na siersci, jest matowa i tylko miedzy lopatkami troche wzdluz kregoslupa i u nasady ogona - tam gdzie leje krople.[/QUOTE] Hexa ma to samo po Fiprexie, ale po kilku dniach znika.
  12. Ja mam fobię kleszczową :oops:. Babcia teraz mieszka za Księżynem kawałek, tam gdzie duża zielona plama na mapie jest - same lasy. Ja narzekałam, że u nas kleszcze się pojawiły, ale tam po prostu je widziałam wędrujące po trawie :shake:. Może tylko moje kundle jakieś pechowe są i tamtejsze kleszcze je lubią... Na tym biegającym luzem czy mojej babci psie kleszczy nie widziałam :roll:. Babci pies nie był zabezpieczany z tego co wiem.
  13. No to się nie dziwię, że nie masz ochoty na podróże :shake:. Czarnucha wożę w tą i z powrotem, bo rodzice bez niej żyć nie mogą :lol:. Jak jej nie zabieram to przynajmniej raz w tygodniu staram się pojechać z Shiną i zająć się ich wspólną i oddzielną edukacją. Ostatnio porobiłam im zdjęcia, ale że tu ruch ogromny to sobie sama w domu pooglądałam i nie wrzucałam. Hexolina nadal na skakanie i zabawki napalona, energię ma, przytyło jej się trochę i moim nieskromnym zdaniem na obecnej karmie wygląda super ;). Stosunki z Shiną bez zmian, no może trochę częściej się przytulają i działają wspólnie, walk o dominację nie ma ;). A u Was co tam? Jakoś nadal żadnej galerii nie ma wspólnej i info na bieżąco nie można poczytać :mad:. Przybyło coś do Was w ostatnim czasie?
  14. Nie lubisz podróżować? Ja lubię jeździć jako pasażer, bo mogę spać :razz:. Większość drogi do Białegostoku przespałam i obudziły mnie tragiczne wieści o rozbiciu samolotu wraz z jęzorem Shinuliny na mojej twarzy... Wiem, że sadystka :p. Ale podobno te ryby co się nadawały do jedzenia były pyszne (ja nie lubię ryb i mięsa). W Norwegii mniejsze rybki wcinał wybredny kot żywiący się głównie rybami.
  15. Byłam na podlasiu w weekend i jest tam istny wysyp kleszczy, one są wszędzie :crazyeye:. Głupie wyjście przed drzwi od domu i gapowicz się przyczepił :shake:. Z pierwszego spaceru wyjęłam 6 czy nawet więcej z łap (tylko łap nie spryskałam) i po tym spryskałam każdy centymetr psa. Mogę powiedzieć, że Ixoder działa - jedyny kleszcz którego po spryskaniu znalazłam był na uchu, a poza nim ani jednego szwendacza :razz:. Nie wiem ile godzin spray działa, ale pryskanie rano i wieczorem pomogło. Po zmoczeniu łap jeden się załapał na przejażdżkę, ale zabieg pryskania łapsków powtórzyłam i było ok. Wypryskałam chyba z pół butelki przez ten weekend, ale bezpieczeństwo to podstawa. Sobie spryskałam trochę spodnie na dole, żeby mi nogawką coś nie wlazło. W Wawie kleszczy nie widać na razie, mimo że dzisiaj psa nie pryskałam i po krzakach chodziłyśmy.
  16. [quote name='zerduszko']Mi się nie dość, że dysk spalił, to z płyt nie da się tylko folderu ze zdjeciami odczytać..... a ostatnio mi lapa ukradli i znów jestem bez zdjęć.[/QUOTE] To pechowiec jesteś... [QUOTE]A ja Cie po Wawce szukałam, widziałam psa idealnie Shina.. ale ten drugi ciut [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] za mały. Ty hobbistyczny morderco [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG][/QUOTE]Po Wawie się sporo z kundlami kręcę, więc może kiedyś na nas trafisz :razz:. Następnym razem jak się będziesz wybierać to powiedz gdzie będziesz to odbiorę swoją Lizkę którą mi obiecałaś :cool3:. W schronie którymś widziałam klona Shiny :-(. Nie morduję, bo zwykle są za małe żeby cokolwiek poza wypuszczeniem z nimi zdziałać. Teraz będzie prościej na rybkach, bo kundel barfujący rybką nie pogardzi (Hexa nigdy nie chciała nawet spróbować). Ja ich nie morduję tylko wrzucam do wiaderka jak rybka odpowiednia :eviltong:. Raczej o dręczenie mnie można posądzić, chociaż przed zdjęciem z haczyka też mam opory i Krzysiek musi biegać albo dostaje rybą w czoło jak nie trafię w jego rękę :evil_lol:.
  17. *Monia*

    bzik

    Świetne obróżki, pasuje mu róż :loveu: :diabloti:. [url]http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/2010/12-5.jpg[/url] rzeczywiście strasznie luźna [url]http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/2010/14-4.jpg[/url] jaka inteligentna mina :lol: [quote name='Olusia']No to super ;) Długo już trenujecie? Powiem tak, że zaczynam mieć nadzieję, że będzie lepiej [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] Na kolejnym treningu będziemy na pewno (jeśli jej się nie zacznie ta przeklęta cieczka :/), także zdam relację, jak było [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG][/QUOTE] Trenowałyśmy od lutego do końca listopada (z przerwą wakacyjną), a teraz powoli zaczynamy wracać do agility. Będzie coraz lepiej, tylko suńka musi się przekonać że to jest to czego ona bardzo chce ;). Trzymam za Was kciuki :).
  18. [quote name='zerduszko']K jak kupa wyglada [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_razz.gif[/IMG] [/QUOTE] Krzysiek też tak stwierdził :evil_lol:. [quote name='zerduszko']Nie mów mi... mi przepadły zdjecia z 5 lat [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/heul.gif[/IMG] Gdzie byłaś? [/QUOTE] Mi też kiedyś wszystkie pliki przepadły.. Niby już się nauczyłam zgrywać na płyty, ale za dużo tego mam żeby się później połapać co i jak - wolę mieć pod ręką w jednym folderze i móc zaglądać jak mi się chce, a płyty to zawsze gdzieś wetknę i później nie mogę znaleźć :roll:. TZ i mama mnie dręczą o zgrywanie wszystkiego, ale mimo to i tak całe szczenięctwo Shiny i najnowsze zdjęcia jeszcze nie zgrane (zgrałam dopiero zimę i wyszło 3 czy 4 płyty CD). Byłam u babci pod Białymstokiem. Przyjemnie tam jest, ale bez netu, komórki, kontaktu z ludźmi i cywilizacją to za długo tam się wytrzymać nie da... Gdyby chociaż było miejsce na łowienie ryb to bym miała zajęcie :razz:.
  19. [quote name='behemotka']- kolejność przechodzenia przez drzwi - jeśli faktycznie tak istotne jest bycie pierwszym, to całą ideę psa chodzącego przy nodze należy o kant zadu potłuc, zgadza się? [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/eviltongue.gif[/IMG] bo idzie równo z nami; zresztą również sport zaprzęgowy to oddanie przywództwa w stadzie kundlowi (biegnie przecież przed nami), nie wspominając o aportowaniu (futro wybiega przed nas);[/QUOTE] Tu bardziej chodzi o przechodzenie pierwszemu w wąskich przejściach. Z książki Fishera pamiętam też psa na górze schodów i że niby patrzy na właściciela z góry. [QUOTE]- skakanie na powitanie - wg Fennel jest to zachowanie świadczące o dominacji, a chyba wiemy, że tak szczenięta witają wracających do gniazda dorosłych;[/QUOTE] To akurat obserwuję u moich psów - młoda skacze po Hexi na powitanie i jak już się przywita (wg. Hexy uznania) to jest sprowadzona na dół. Na pierwszych kilka skoków Hexa jej pozwala i raczej nie czuje się zdominowana. [QUOTE]- znaczenie hierarchii - czyli przecenianie wagi, jaką pies przywiązuje do pozycji w stadzie; sama koncepcja, że świat psa obraca się wokół szczebelków drabiny hierarchii, wydaje mi się nieco naciągana; znaczy się co, ośmiotygodniowy szczeniak właśnie przywieziony do domu marzy o tym, by nas sprowadzić do parteru? [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/evil_lol.gif[/IMG][/QUOTE] 8-tygodniowy szczeniak jeszcze o tym nie myśli, dopiero jak zaczyna dorastać to szuka swojego miejsca i zaczyna 'dominować' właściciela. To jest tak, że co wolno słodkiej kluseczce to już dużemu nie wypada (wg. właściciela), tylko że pies nie jest w stanie pojąć że nie jest już malutki i inne zasady chcą ludzie mu wprowadzić. [QUOTE]- kolejność jedzenia - skoro przed każdym psim posiłkiem należy samemu coś zjeść, to stosowanie smakołyków w ramach nagrody jest zabronione, tak? chyba że przed podaniem każdego przysmaku ostentacyjnie coś schrupiemy, a wtedy pies zdąży dawno zapomnieć, za co była nagroda [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_rolleyes.gif[/IMG][/QUOTE] [QUOTE]- pokarm jako dobro wydzielane wyłącznie przez przewodnika - wierutna bzdura, przecież wilki polują wspólnie tylko na grubszą zwierzynę, drobną łapią w pojedynkę i wcale nie pytają samca alfa, czy mogą zjeść złapaną właśnie wiewiórkę.[/QUOTE] No i tu są podobne punkty - jedzenie pochodzi od przewodnika. Nagroda chyba nie jest zaliczana jako posiłek (pies się tym nie naje). Może nagrody są postrzegane jako dobra wola przewodnika? Może przed szkoleniem psiaka trzeba zjeść? Tak sobie gdybam... Z tą kolejnością jedzenia jest tak, że najpierw je alfa i osobniki wyżej stojące, a później te niższe. Tylko jak to jest ze szczeniętami? Kiedy poznać, że pies już jest dorosły i ma być traktowany jak dorosły a kiedy jeszcze jest szczenięciem? Jeszcze warto dodać spanie w łóżku ;)
  20. [quote name='zmierzchnica']U mnie jeszcze babeszjozy nie ma, ale pewnie za rok-dwa i tu się znajdą zarażające kleszcze... Słyszałam, że nie powinno się mieszać sprayów i spot-onów, dlatego pytam ;) Mi by się przydał jakiś dla Frotka, codziennie go ciągnę do lasu... Choć Advantix działa jak na razie, żadnego kleszcza u niego nie znalazłam od tygodnia. Suczki mają Frontline'a i też nie jest źle ;) Ale też myślę o obroży raczej. [/QUOTE]Ja nie wiedziałam co to babeszja dopóki Hexa nie zachorowała, a podejrzewam że tam psów nie zabezpieczają i wciąż te same psy widuję całe i zdrowe :roll: (Hexa właśnie w tych lasach złapała zakażonego kleszcza i teraz uważam bardzo). Odkąd przestałam ufać tak bardzo Fiprexowi to używałam kropelek plus obroży. Spot-on działa w warstwie podskórnej, a spray na sierści (nie pryska się bezpośrednio na skórę), więc moim zdaniem nie powinno być przeciwwskazań. Jeśli się mylę to mnie poprawcie :roll:. Działanie samego Frontline miałam okazję poznać po pierwszym wypadzie na spacer przy lesie - całe łapy w kleszczach :shake:. Po sprayu ilość kleszczy chodzących po Shinie drastycznie spadła, więc wychodzi na to że jednak potrzeba było dodatkowego odstraszacza. [QUOTE]Oj, niegonienie zwierzyny to ogromna zaleta. U mnie tylko Luka taka, Fro i Chibi najchętniej by cały czas latali, węszyli i szukali saren, zajęcy, dzików i tym podobnych. A tego u mnie mnóstwo niestety, więc pozostają taśmy ;)[/QUOTE]Tylko Shinulec się wolno rozwija i nie wie, że można (tfu, tfu). Hexa jej jeszcze nie pokazała i mam nadzieję że nie pokaże ;). [QUOTE]Aż że mało, czy że dużo? ;) Ja jak spotkam jednego to jest to dziwne, ale na widok ludzi jakoś zawracam zawsze. Nie chcę wpaść na myśliwych, a tym bardziej na ludzi wyprowadzających swoje pieseczki luzem do lasu ;)[/QUOTE]Bardzo dużo, bo zwykle nie ma tam nikogo ;). O myśliwych w tamtej okolicy nic nie słyszałam. Tam w większości są pola i fragmenty lasu prywatne (ogrodzone spróchniałym płotem) i przez takie działki się przedzierałam nieświadoma że łażę komuś po 'podwórku' bo dopiero później wpadałam na rozpadające się ogrodzenie czy kawałek bramy ;) (rok temu czy kilka lat wstecz tego nie było). Pieseczki luzem w tamtej okolicy chodzą same i cały czas się rozglądałam czy jakiś nie biegnie do nas :shake:. Amant jamnikowaty nas dręczył strasznie i był tak upierdliwy że dopiero długi kij go trzymał na odległość (myślałam że go będę zmuszona użyć, ale pies dał na luz i trzymał się w odległości; Shina go olewała do czasu gdy zaczynał jej do tyłka się dobierać - po tym się zaczynała szarpać i uciekać). A tak w ogóle to już myślałam, że straciłam wszystko z kompa - zdjęcia, dokumenty, to co mam już napisane (!), ale na szczęście komputer po którymś resecie zaskoczył i działa. Najprawdopodobniej wirus :angryy:. Jak znowu coś się stanie to będę bez zdjęć i upiję się z żalu :roll: (jednym piwem :evil_lol:).
  21. Te wąchająco-polujące psy niestety nie mogą w lasach i na łąkach biegać.. Tak narzekam zawsze na Shinę, ale ona w sumie ma też trochę zalet ;). Chociaż ostatnio za bardzo zaczyna stróżować na spacerach i o każdym 'wrogu' na horyzoncie mnie informuje, a ja darcia paszczy nie znoszę :mad:. W lesie spotkaliśmy aż 3 osoby :-o.
  22. [quote name='deer_1987']No nie mialas u nas duzo [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] Za to ja tu przyszlam 3 strony ale za to fotki [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] fajne miejsce musi byc na spacery [/QUOTE] Spodziewałam się dużo więcej ;). Miejsce świetne, ale Hexy bym tam nie puściła, bo za dużo dzikich zwierząt tamtędy chodzi :shake:. Shiny też na pierwszym spacerze nie puściłam, ale później szalała bez smyczy, bo ona ma gdzieś zapachy, uciekające stworzenia i w ogóle jakikolwiek zbędny ruch ;). [quote name='zmierzchnica']Ła, ile zdjęć, niesamowite [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/new_Eyecrazy.gif[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/evil_lol.gif[/IMG] Shina patykomaniak kochana [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/love.gif[/IMG] I tereny świetne. [URL="http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29367&photoID=1547487"]http://www.photoape.com/album/photo/...hotoID=1547487[/URL] Haha, tak wyglądam zawsze po zajęciach na moich cudownych studiach [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/evil_lol.gif[/IMG] [URL="http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29367&photoID=1547501"]http://www.photoape.com/album/photo/...hotoID=1547501[/URL] Tego zielska teraz wszędzie pełno[IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/diablotin.gif[/IMG][/QUOTE] To dopiero mała cząstka tego co napstrykałam :razz:. Musiałam robić na bieżąco przegląd i kasować, bo mi się na karcie nie mieściły ;). Shina lubi patyczki i nawet za nimi biega (chociaż później wolała leżeć i się na mnie gapić :cool1:). Ja tak wyglądałam na pierwszym roku jak miałam miłe 12 godzin na uczelni :roll:. U nas w mieście tego zielska nie ma, więc musiałam się tam napatrzeć i uwiecznić :p. [quote name='zmierzchnica']W zeszłym roku 6 to ja z psów ściągałam po wyjściu do ogródka [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/diablotin.gif[/IMG] Opolszczyzna - kleszczowe zagłębie. Jeden spacer i 6-8 kleszczy na jednym psie to była norma... Bez preparatów oczywiście [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] [B]Monia[/B], używasz spraya razem ze spot-onem? [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG][/QUOTE] Bez preparatu to ja bym zawału dostała jak bym kleszcza zobaczyła na psie - przewrażliwienie po babeszji Hexy :roll: (była niby zabezpieczona). Cieszę się, że tylko jednego psa wzięłam ze sobą, bo z dwoma bym nie nadążyła zdejmować kleszczy... Tak. Frontline były zakroplone 28go i do tego spray Ixoder dokupiłam na dłuższe wypady zamiast obroży (z braku Preventica). Frontline nie zapobiega włażeniu kleszczy na psa, a ten spray odstrasza paskudztwa i chyba ubija zanim się wbiją (jednego lekko śniętego ściągnęłam). I na serio działa :cool3:. Została nam już resztka i nie wiem teraz czy kupić młodej obrożę czy znowu jakiś spray.. Hexolinie kupiłam obrożę Contra Tix i będziemy testować czy skuteczna. Fiprexa też zamówiłam i nim będę zabezpieczać jako podstawą. Mam lekką obsesję na punkcie ochrony przeciwko kleszczom :oops:.
  23. *Monia*

    bzik

    I co tam u Was? [quote name='Olusia']Zresztą po wczorajszym stresie i strachu na treningu, już tracę nadzieję na jakiekolwiek zawody. Chcę, żeby to była dla niej miła rozrywka i przyjemność. Zobaczymy, jak będzie na kolejnym treningu- nie chcę jej męczyć treningami. Jeśli będzie znowu tak jak wczoraj, możliwe, że zrezygnujemy. Nic na siłę ;)[/QUOTE] Ja miałam z Hexą straszne problemy, bo boi się burzy, wystrzałów, jak się na nią pies rzucił na terenie gdzie miałyśmy treningi to i jego się bała, ale po tym jak się porządnie nakręciła na tor problemy się znacznie zmniejszyły. Doszło do tego że ostatnio w burzę ładnie skakała mimo delikatnego stresu. Powolutku, na spokojnie i się da, nie trać nadziei ;). Hexolina jest strachliwiec pokręcony i też traciłam nadzieję, ale się udało dużo osiągnąć jak na nasze możliwości. Do startowania to ja się nie nadaję, więc na zwody nigdy nie dotrzemy :roll:.
  24. i na koniec... kwiatek :lol: [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29367&photoID=1547515[/img] Dosyć tego dobrego :eviltong:. A, jeszcze mam zdjęcia kościoła który mijaliśmy w drodze powrotnej, ale pewnie za rok do niego się dogrzebię :p
  25. woda przez którą chciałyśmy się przedostać żeby dojść nad rzeczkę, ale nie dało rady i buty mi przemokły :roll: [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29367&photoID=1547509[/img] błoto w kształcie litery "K" [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29367&photoID=1547510[/img] brzydki kwiatek [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29367&photoID=1547511[/img] ładniejszy kwiatek [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29367&photoID=1547513[/img] jakiś kundel :evil_lol: [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29367&photoID=1547514[/img]
×
×
  • Create New...