Jump to content
Dogomania

*Monia*

Members
  • Posts

    6689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Monia*

  1. Ja ogólnie nie umiem opowiadać ani pisać historyjek żadnych, ale czytać i słuchać to bardzo chętnie ;). Spróbuję opisać tą historię z facetem i zegarkiem (TZ twierdzi że to chyba jego wujkowi się przydarzyło). Szedł facet lasem w nocy, lekko zawiany bo z imprezki wracał i spotkał na swojej drodze jakiegoś dziwnego kolesia. Koleś zapytał o godzinę i facet mu odpowiedział. Po kilkunastu metrach znowu spotkał tego samego kolesia i znowu pytanie o godzinę. Lekko wkurzony mu odpowiedział i ruszył dalej. Po kolejnych kilkudziesięciu metrach znowu ten koleś i to samo pytanie, więc facet się wkurzył i doszło do ostrej szarpaniny. Facet zły wrócił do domu. Następnego dnia rano okazało się że zapodział mu się zegarek i postanowił go poszukać. Poszedł na miejsce szarpaniny, a tam zobaczył tylko ślady swoich butów i odciski kopyt. Z kim się bił w takim razie? Zegarka nie znalazł ;). Muszę w głowie swej poszperać, bo jak byliśmy dzieciakami to mieliśmy często 'wieczorki dziwnych historii' i czasem na prawdę można było się 'pobać' :razz:.
  2. [quote name='sunshine']A to z tym psem to nie było coś, że mały chłopiec sypiał sam w pokoju i co noc gdy się bał jego pies przychodził i lizał mu rękę. I tak wiele, wiele nocy. Pewnej nocy budzi się na kolejnym lizaniu a wszędzie pełno krwi, biegnie do łazienki a tam powieszony i rozdarty pies a jego krwią napisane na lustrze "myślisz że potwory lizać nie potrafią?".[/QUOTE] O, o tą historię mi chodziło :lol:. Tylko znam w innej wersji - właśnie mi się przypomniało ;). Pewna kobieta miała psa, mieszkała z nim sama. Co noc jak zsunęła jej się ręka z łóżka to psiak ją lizał. Pewnej nocy było jak zwykle - psiak polizał a ona usłyszała odkręconą wodę w łazience. Poszła, zakręciła, zdziwiła się trochę i dalej w kimę. Kolejnej nocy to samo. Trzeciej nocy znów się obudziła po polizaniu, poszła zakręcić wodę i zobaczyła że łazienka cała we krwi, pies rozszarpany, a na lustrze napis - "Nie tylko psy potrafią lizać". I kto tej nocy polizał kobietę? :razz: Jak to opowiadałam na wycieczce to koleżanki nie chciały wracać do pokoju w nocy, a koledzy za każdym razem musieli sprawdzać czy w łazience czysto i dopiero koleżanki wchodziły :evil_lol:. Ech te czasy liceum....
  3. [quote name='dzoanna']a co do szczepionki - sa, w Pl merialowska Merilym np. niestety widzialam kilka psow szczepionych ktore trafialy na niedzielny dyzur z objawami [B]babeszjozy[/B]. skutecznosc szczepionki kiepska.[/QUOTE] Tak dla ścisłości - szczepionki są na Boreliozę a nie na babeszjozę. Na babeszję, z tego co mi wiadomo, szczepionki nie ma.
  4. [quote name='carolinascotties']Fiprexem kropilam pinad tydzien temu i co??? i na mordce zerowal piekny, pekaty, w polowie napity kleszcz - zywy!!! [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] obserwuje psa... nie wpadam w panike... ale juz nie wiem, co robic... zdarza mi sie zbierac - czy wyciagac niezyjace juz, zaschniete kleszcze...ale zyby praktycznie kilka dni po zakropleniu.. i to w poblizu miejsca zakroplenia...?[/QUOTE]Ja Fiprexa używałam do tej pory głównie na pchły, a na kleszcze Preventica. Do Fiprexa nie mam zbytnio zaufania po tej babeszji (trochę z mojej winy, ale przecież preparat się niby powinien rozejść po psie). U Hexy znalazłam kiedyś kleszcza dokładnie w miejscu zakroplenia na karku :roll:. Shina ma ślad po kleszczu, ale na pewno długo nie siedział, bo sprawdzam to miejsce regularnie (drapanko za uszkiem lubi ;). Hexa jak na razie czysta, a dzisiaj po polach ganiała. Była spryskana sprayem dla dodatkowej ochrony i pająkowi chodzącemu po niej jakoś nie przypasował zapach bo się szybko ewakuował :razz:. Tylko spryskiwanie Hexy nas zbyt dużo nerwów kosztuje i obydwie się umęczyłyśmy zanim ją całą zdołałam wypryskać :roll:.
  5. [quote name='Tosa_Inu&Husky']A może duuch??[/QUOTE] Duchy nie depczą gałęzi :evil_lol:. Gdybym Shiny nie znała to bym mogła pomyśleć że duchy widzi, bo ma czasem odchyły że patrzy w przestrzeń i szczeka (nic tam nie ma), ale po prostu ten typ tak ma że lubi się zawiesić albo zamyślić ;).
  6. [quote name='Tosa_Inu&Husky']Tą pewnie też poznamy, prawda? [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/cool3.gif[/IMG][/QUOTE] Próbuję sobie już dłuższy czas przypomnieć i nie mogę :roll:. TZ też nie pamięta jak to było po kolei. Nie chcę spalić opowieści więc nie będę pisać... Było też coś o facecie w lesie i jego zaginionym zegarku, o duchach na polu niedaleko domu cioci TZa i jeszcze parę 'wiejskich' opowiastek. Mnie kiedyś w lesie jakiś zwierz nastraszył tak że mało zawału nie dostałam (było to właśnie tam gdzie niby straszy, no i wilki też podobno są). Poszłam za potrzebą (bo po co do domu iść :roll:), środek nocy, ciemno jak w d..., znajomi stali po drugiej stronie ulicy. No i nagle usłyszałam trzask gałęzi tuż za plecami. Spodnie podciągałam w locie i jak już byłam przy drodze to się wywaliłam i sobie poleżałam w rowie żeby przemyśleć sytuację :evil_lol:. W domu zorientowałam się że mi się zegarek zatrzymał, ale w tej chwili już nie pamiętam która to była godzina. Ciekawa jestem co to za zwierze chciało mnie nastraszyć, na pewno nikt ze znajomych bo wszyscy stali tak jak ich zostawiłam i nikt nie zniknął ;). Ja obstawiam dzika :razz:. A Greven zaginęła ze swoją opowieścią :mad:
  7. Zimno rano było, a w Ursusie to wichura i zamiecie śnieżne normalnie :evil_lol:. Kaptur u mnie jest obowiązkowy ;). [url]http://lh4.ggpht.com/_mTusYArORI8/S7kSJiLoAYI/AAAAAAAAFYw/O2n0-_MdtGU/s640/100_2835.JPG[/url] - jakie grzeczne pieski :loveu:. Tylko łapki im się nie zgrały :lol: [url]http://lh6.ggpht.com/_mTusYArORI8/S7kSR-TV5eI/AAAAAAAAFZU/TRikPTXF5tY/s640/100_2852.JPG[/url] - się zakopała trochę :evil_lol: [url]http://lh4.ggpht.com/_mTusYArORI8/S7kSZ_Z_cvI/AAAAAAAAFaE/cyBCO7jzw6E/s512/100_2911.JPG[/url] - jaka zaśnieżona mordeczka :loveu: (jakaś ciemna wyszła)
  8. Jeszcze 2 tygodnie, więc jest trochę czasu ;). Ja niezmotoryzowana jestem, więc w dalsze trasy się nie dam rady wybierać :shake:.
  9. Po tym jak się dzisiaj gotowałam w kurtce i 2 bluzach chętnie sobie na śnieg popatrzę :evil_lol:. Jaka Ariula zadowolona jak ze swoim najlepszym kumplem biega :loveu: Photobucket chyba Cię nie lubi :cool1:
  10. Mi akurat to nie grozi :evil_lol:. Kiedyś TZ mi historię o piesku opowiadał (straszna podobno, trochę tragiczna, oczywiście zmyślona) i jakoś nie odbiło się to na mojej psychice ;).
  11. Dawno zdjęć nie dawałam, więc wrzucę to co akurat mam pod ręką - psy jako tako widać :evil_lol:. Czułości :loveu: [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29177&photoID=1540940[/img] Shinula wpatrzona w Hexę (we wszystkim ją naśladuje ostatnio i czeka na każdy znak) [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29177&photoID=1540941[/img] "Hexi będziemy biec poszczekać? Tam ktoś idzie.." [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29177&photoID=1540942[/img] a tym się zajęłam żeby psom nóg z tyłków nie powyrywać jak mnie wkurzyły - gałązka orzecha :evil_lol: [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29177&photoID=1540943[IMG]file:///C:/Users/Monia/AppData/Local/Temp/moz-screenshot-2.png[/IMG][/img] Każdy komputer zapełniam zdjęciami i tym sposobem już na trzech są fotki kundli, po kilka giga. Jak zbiorę w kupę wszystko to pokaźna kolekcja wyjdzie :cool3:
  12. Hexa nie ma jakoś ochoty na zlizywanie, a młodej poza zasięgiem morduchy zakraplam i pilnuję żeby się nie interesowały tym co mają wylane na grzbiet. Mniejsze psy można tylko między łopatkami, a większe powinno się wzdłuż kręgosłupa (wskazania producenta i moje przykre doświadczenie z kleszczem na tyłku Hexy). W temacie o kleszczach można poczytać co kto myśli o różnych środkach i co komu weci mówią ;). My 18go będziemy już po cieczce, ja oddam moje wypociny promotorce do sprawdzenia i możemy spokojnie spacerować :).
  13. Ok, 14 może być :). Jak oczywiście lać nie zacznie...
  14. Na pewno nie rano, bo po pierwsze nie wstanę a po drugie muszę najpierw kurdupla zmęczyć żeby nie wyszła z oknem jak wezmę Hexę ;). Od 12 mi pasuje.
  15. [quote name='puchu']Najdziwniejsze jest to ile było zbiegów okoliczności, żebyśmy się w ogóle poznali. Najpierw byliśmy roki i trzy miesiące, a zaczęło się od notki na blogu.To była moja 3 gim i kawałek 1 lo. Później pod koniec 2 lo na jakieś dwa tygodnie. Dwa razy dałam mu kosza. Prawiie się nie widzieliśmy przez kolejne pięć lat, po za krótkimi spotkaniami np. w autobusie. W tym czasie Tomek był m.in. z moją koleżanką. Teraz wyszło dzięki facebookowi. Tomek jest informatykiem i zalogował się tam tylko, żeby zoabczyć jakieś scrypty, a jak odważyłam się do niego napisać. Poźniej spacer, jeden, drugi i tydzień czekałam na odpowiedź, ale dobrze, że nie dał natychmiast odpowiedzi, bo na spokojnie sobie wyjaśniliśmy sporo spraw i teraz m.in. dlatego jest tak świetnie [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG][/QUOTE] Skomplikowana opowieść, ale musi być happy end :p. Odważna jesteś, ja bym się za nic pierwsza nie odezwała ;). [url]http://i178.photobucket.com/albums/w249/pusia84/Aria/Obraz003.jpg[/url] - taka maskotka z niej :loveu:. I ona szczekać potrafi? :evil_lol:
  16. Postrachem wsi i okolicy by zostały :evil_lol:. Nie mogłam iść spać, bo musiałam sprawdzić kiedy dni płodne u suk wypadają i goowno się dowiedziałam - u każdej jest inaczej i może być między 8 a 14-17 :roll:. W poniedziałek Shiny 11 dzień, czyli do następnej niedzieli i tak uziemiona jest. A w sobotę jedziemy na Podlasie, a tam są kleszcze paskudne :-( i do tego babcia ma psa na podwórku. Hexa zostaje, bo z trzema psami to za długo byśmy nie posiedzieli w spokoju...
  17. Ile nowości :-o. [quote name='puchu']Jak wszystko pójdzie po naszej myśli, to w tym roku się wyprowadzę. Jeszcze mi się czasem nie chce w to wierzyć...[/QUOTE] Uwierzysz jak się zacznie wspólne życie pod jednym dachem ;). Ja już 7 miesięcy z rodzicami nie mieszkam (kilka razy walizki pakowałam ale nie wróciłam :evil_lol:). Super że się wszystko dobrze Ci układa, oby tak dalej :multi:. No i gratulacje dla Ariuli :loveu::loveu:.
  18. Też mam wolne i do środy jestem u rodziców :). Mi pasuje i poniedziałek, bo i tak Shina dopiero za jakieś półtora tygodnia zacznie wychodzić normalnie a Hexa może wychodzić bez problemu. Z dwoma na pewno nie zaryzykuję wyjścia, bo jak podbiegacz się trafi to ktoś w tym może zostać poszkodowany - zależy od wielkości i koloru podbiegacza i tego czy właściciel będzie w pobliżu. Hexolina się bojowa zrobiła jak ma Shinę do obrony - Hexa udaje groźną a Shina załatwia wszystko zębami łapiąc nachalnych amantów za pysk :roll:.
  19. To jutro pooglądam wieczorem, bo teraz czas spać ;). Jak będzie pogoda w miarę i dzieciaki z wiadrami nie będą szaleć to chętnie :). Ale tylko z Hexą, bo Shinulcowi jeszcze się przypomni o braku partnera życiowego i może zacząć go szukać :roll: (nie wiem kiedy 'te dni' wypadają...). Na razie kocha tylko Hexę i tylko jej do szczęścia potrzebuje, nawet się przytulać zaczęły jakoś bardziej czule :lol:.
  20. Jak pies ujada dzień i noc to wcale się nie dziwię że sąsiadom przeszkadza. Mojej cioci sąsiadka uwiązywała swojego psa pod cioci oknem (z daleka od swoich okien oczywiście) i tak darł paszczę non stop. W końcu po dłuższym czasie ciotka się wkurzyła i psia buda zmieniła miejsce pobytu. Mnie też wkurza jak psy szczekają i dlatego swoim nie pozwalam. Psy do szczekania to ludzie na wsi na łańcuchach trzymają i karmią pomyjami, bo przecież pies jest po to żeby gospodarstwa pilnował i tylko szczekania i czegokolwiek do zapchania żołądka do życia potrzebuje :diabloti:. Co koleżanka robi żeby psa zająć? Czy w ogóle coś z nim robi? ON to pies pracujący, potrzebuje kontaktu z człowiekiem i zajęcia, bo inaczej czas organizuje sobie sam - widać z jakim skutkiem.
  21. Ooo wróciłaś :multi::multi:. Właśnie ostatnio chodząc po polu się zastanawiałam czy może Was spotkam ;). Już dorosła kobieta z niej, właśnie z cieczką się bujamy i mama jest bliska zabrania jej już natychmiast na sterylkę :evil_lol:. Ale i tak adoratorów nie ma, nie marudzi jakoś specjalnie, w gaciach śmiga i większych powodów do narzekania nie ma (myślałam że będzie gorzej). Tylko raz zeskoczyła mamie z balkonu, ale zaraz wróciła drzwiami, bo ona się boi sama po podwórku chodzić. Z zachowania również się zmieniać zaczyna - aportuje z własnej nieprzymuszonej woli :-o (bez smaków czy zachęt słownych i proszenia, robi to za 'dobry piesek' :cool3:), przestała tak bardzo ciągnąć na smyczy, ma chęć do nauki (ćwiczymy wieczorami na podwórku) i ogólnie jakaś łatwiejsza w użytkowaniu się robi. Tylko psy (samce) chce zżerać, bo one nosy pod ogon pchają :roll:. Tytuł zmieniałam kiedyś i się nie zmienił :roll:.
  22. *Monia*

    bzik

    Weźcie się za tydzień umówcie to do Was wpadnę na chwilę i Shinulina po kątach wszystkich porozstawia :razz:. [quote name='Bzikowa']Oj tak to było nie do zniesienia [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/anger.gif[/IMG] stanie pół godziny przy jednych siuśkach, to masz rację, w takim momencie przeklinałam jajka swojego psa :lol: I to dygotanie szczęki z najarania, brr... Teraz dostaje czasami czegoś takiego jak się najara na dostanie smaczka albo zabawki :lol::lol::lol:[/QUOTE] Ares na szczęście dosyć rzadko tak miał i bardziej mu się spieszyło do 'kijkowania' niż do suczek :lol:. To dygotanie szczęki śmiesznie wygląda, ale jak sobie pomyślę, że po zlizywaniu siu śków na spacerze by miał mnie pies polizać to mi się niedobrze robi :roll:. [QUOTE]Już się nie wspina [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/love.gif[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/love.gif[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/love.gif[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/new_multi.gif[/IMG][/QUOTE] Oglądałam wszystkie filmiki i widziałam ;).
  23. Działa. Tylko krople nie zapobiegają wchodzeniu kleszczy na psa, a nie dają tym pasożytom zarazić psa choróbskami. Ja znalazłam 2 chodzące i 2 nieżywe w ciągu kilku dni. I przy używaniu kropel trzeba pamiętać o wylanie ich nie tylko między łopatki, a na cały grzbiet psiaka. Kiedyś zrobiłam błąd, zakropiłam między łopatki a zakażony kleszcz wbił się obok ogona (ślad po ukąszeniu był) i na babeszję Hexa zachorowała :shake:. Polecam też Preventic, ale jest wycofany chwilowo z produkcji :-(.
  24. *Monia*

    bzik

    [quote name='Bzikowa']Ooo, hej! [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/new_multi.gif[/IMG] Ciekawe czym mnie los pokarze [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/diablotin.gif[/IMG] Ale mi nie chodzi o brak skupienia jak suka ma cieczkę tylko o ogólny fakt cieczki. Z resztą to jest ostatni powód dla którego nie chcę suki. Po prostu wolę facetów, męskie rozmowy te sprawy...[IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/eviltongue.gif[/IMG] Pies, nawet niewykastrowany samiec i to rep może BARDZO dobrze pracować i jest na to kilka dowodów. Np. nasz bull - kryjący rep lowelas który na torze olewa wszelkie cieczki czy suki, no i oczywiście LL - airedale ratowniczo - obedience'owy - startuje w klasie międzynarodowej - Asi Hewelt ;) Bez co prawda jak jeszcze był jajeczny to BARDZO się jarał sukami ale na zawodach przy sukach w cieczce nie miał żadnego problemu ze skupieniem się na pracy. ;) Bardziej mnie wkurzał na co dzień swoim erotomaństwem - no i sam się męczył ;) [/QUOTE] Jestem bardzo ciekawa cóż na Ciebie czekać będzie gdzieś tam kiedyś :razz:. Eee tam, spodziewałam się czegoś gorszego przy cieczce, a drugą też bym dla dobra młodej przeżyła ;). Ja wolę suczydła z wielu względów, nie tylko estetycznych :evil_lol:. Nie mówię że rep nie może pracować, bo ten dzisiaj nie dostał jakiegoś amoku i kilkanaście metrów dalej już śmigał bez smyczy. Bardziej mi chodzi o życie codzienne. Ares super samiec (tak jego właściciel mówił ;)) z resztą też w nosie miał suki z cieczką i wolał mnie z kijkiem. Ale zapachy suczek wszystkie wywąchać musiał. I to lizanie suczych siuśków :roll:. [QUOTE]Bez z Łącka:loveu: Patrzcie na jego wyraz pyska... DAM RADĘ! [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/diablotin.gif[/IMG] [url]http://i742.photobucket.com/albums/xx69/czipsysolone/lack%2020-21%2003%202010/Image61.png[/url][/QUOTE] On tak słodko się wspina i skacze, taka koncentracja :loveu::loveu:. I to darcie się przez cały przebieg i chwile milczenia podczas skoków :evil_lol:.
×
×
  • Create New...