Jump to content
Dogomania

*Monia*

Members
  • Posts

    6689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Monia*

  1. Bo Szczur to szczur - on prawie taki jak Shinulec jest, tylko się go uczyć czegokolwiek da a jej nie :roll:. Może teraz pogoda taka, że niektóre psy mają gorsze dni... Tylko 2 spacery w ciągu dnia? My odbywamy od 3 do 5, w zależności od ich długości i moich chęci (ja leń jestem). Dzisiaj wszystko ładnie zrobiła od razu (aż 3 kupy były, bo nogi cielęce wczoraj wcinała). Jak wracałyśmy to spotkałyśmy listonosza i dostałam przesyłkę która była wczoraj wysłana. Kocham tutejszą pocztę, bo u mnie na zadoopiu polecone priorytety dostawałam po co najmniej 3 dniach a czasem nawet po 12 :angryy: (w tym 8 dni roboczych leżał na poczcie). I nareszcie moje kundle mają jednakowe czarne smycze, bo do tej pory miały zieloną i fioletową które zupełnie do niczego nie pasowały :lol:. Teraz tylko na amortyzatory czekam i mam cichą nadzieję że jutro dotrą (co jest mało prawdopodobne, bo nie wiem czy już wysłane :roll:).
  2. Wyszłam od razu po napisaniu i właśnie wróciłam. Siku było dopiero w drodze powrotnej, jakieś 10 metrów od klatki, a do kupy zbierała się kilkanaście razy bo każde miejsce było złe - tu kupa, tam kupa, tam siku, tam śmierdzi nieodpowiednio, tam złe podłoże, itp. Oczywiście nie zrobiła tego od razu po wyjściu tylko po jakichś kilkunastu minutach :roll:. Do tego po wykupkaniu rozpędziła się tak że prawie mi rękę wyrwała i mnie teraz boli... Porównuję Shinulca z Hexą i zachciewa mi się drugiego równie mądrego i wszechwiedzącego psa :evil_lol:. Ona jest filozofem i nie przejmuje się przyziemnymi rzeczami.. Jedzenie również często olewa, bo po co jeść jak można myśleć nad rzeczami ze sfery wyższej kategorii. Moje psy popadają ze skrajności w skrajność - jedna żyje megaszybko i jest wiecznie gotowa do działania, a druga to flegmatyk... Hexa jak była mała to w czasie deszczu w ogóle nie wychodziła, ale na szczęście z wiekiem przeszło ;). Ja jeszcze nie dobranoc, bo mam wenę na pisanie pracy :razz:.
  3. Wcale się nie przetrawiła. No może tylko trochę kolor zmieniła :eviltong:. Ja wychodzę po południu koło 13-14, później około 18.30-19. Ostatnio jak poszłam na spacer to tak się zaspacerowałam, że przyszłam tak że na zajęcia nie miałam szans zdążyć :roll:. Foty kiedyś będą. Przejrzę co mam na kompie i wrzucę zaległe. A teraz spadam, bo mnie Shinulec zaraz pożerać zacznie (kupkę jej się chyba chce... mówiłam że 10 razy latać na spacer nie będę, bo ten głupek biedny czasu na takie głupoty jak sranie nie ma :mad:). Już jestem wylizana i mam piękny ślad zębów na ręku, więc chyba ją przycisnęło. Mam nadzieję, że się nauczy że na spacery wychodzi się przede wszystkim w celu fizjologicznym, a zabawa dopiero po załatwieniu potrzeb (tylko czy ona ma potrzeby fizjologiczne? ostatnio miewam wątpliwości bo woli głupa palić :roll:).
  4. A mi przypomina Tosa Inu/mixa tej rasy. Tylko jakiś taki mało pomarszczony i uszy inne :roll:.
  5. Tu jest strona dogów do adopcji: [URL]http://dogi-adopcje.pl/index.php?option=com_classifieds&Itemid=52[/URL] na forum molosów (trzeba usunąć spacje): [U][url]http://www.f[/url] o r u m.m o l o s y.pl/showthread.php?p=599456 [/U][URL="http://www.forum.**********/showthread.php?p=599456"][/URL]
  6. Dogo jakoś działa to napiszę co u nas słychać. Nie zgadniecie co dzisiaj rano Shina z siebie wydaliła przodem... Obudziła mnie przed 9 (u niej to nie jest normalne), bo było jej niedobrze. Chciała zwymiotować na mnie, więc zwaliłam ją z łóżka. Pierwsza myśl - kołdra, ale nie. Kolacja? Skrzydełka kurczakowe, świeże, więc raczej zaszkodzić nie mogły... Męczyła się z 5 minut i wyszła..... noga słonia :shock: :crazyeye:. Głowa wyszła wcześniej, a noga do tej pory siedziała w żołądku :-o. Nie wiedziałam, że coś zostało, myślałam że wszystko wyszło wcześniej... Nic jej nie dolegało, apetyt i humor jej dopisywały (jak na nią normalnie). Nie było po niej widać żeby coś było nie tak i wyszło dzisiaj.... Chcecie zdjęcie? :diabloti: [QUOTE]Ja myślę nad smyczą amortyzowaną dla Chibi [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] Ale drooogie to... Teraz nie wiem co poradzić na jej wytartą sierść na szyi, już 3 razy obroże zmieniałam i nic :roll: Szelki nie wchodzą w grę, bo się w nich nie rusza :cool3:[/QUOTE] Ja zamówiłam od Marty 2 amortyzowane krótkie smycze (70-75 cm), robione na zamówienie według mojego pomysłu i wcale tak drogo nie wyszło - 51 zł z przesyłką. Dałam im wybór jak rozwiązać pomysł kółeczka do doczepienia dodatkowej smyczy (jako dwójnik chcę używać na dogtrekkingowych wycieczkach) i jestem ciekawa efektu. Jak przyjdą to pokażę na kundlach i opiszę wrażenia z pierwszego spaceru ;). Ale najprawdopodobniej sam Shinulec będzie testował bo Hexa u rodziców została. A została, bo Shina łapy sobie pokancerowała i szaleństwa z Hexą nie pomagały w gojeniu się ran :roll:. Na wytartą sierść na szyi to może szerszą obrożę? Dla swoich używam 2,5 cm i sierść się nie wyciera. U Shiny nawet nie widać że używamy obroży. Ale ona ogólnie ma gęste kudły. Coś jej wypadać zaczęły po pobycie u rodziców i ciekawa jestem cóż ona tam podjadała ciekawego... Tak w ogóle to zostawiłam psy na 2 dni i wróciłam do domu. Przez cały czas nie wiedziałam co ze sobą zrobić i łaziłam po domu, a w czasie spacerowym to kombinowałam gdzie pójść żeby się czymś zająć :roll:. Jak można nie mieć psa w domu?... [QUOTE]Ciesz się, że da się je powstrzymać [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_razz.gif[/IMG] U Fro szarpanie i krzyk tylko napędza sytuację, muszę być spokojna zupełnie, najlepiej na ugiętych nogach itd, a trudno o to, gdy pies doprowadza do szału [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/diablotin.gif[/IMG] Najbardziej "lubię" jak on odwraca do mnie mordę jak mu zakazuję się rzucać i pyskuje z wyrzutem [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/cool.gif[/IMG][/QUOTE] Na Shinę najlepiej działa mówienie szeptem. Tylko weź tu szepcz jak pies mordę drze i wściekłość z Ciebie paruje :roll:. Jak w domu się młoda rozedrze to powiem "ciiii" i spokój nastaje (wczoraj aż listonosz się zdziwił, że po takim czymś się uspokoiła momentalnie :razz:). Jak na spacerze się rozedrze na psa i jestem tylko z nią to usadzam na doopsku i wtedy nie szczeka. Pyskuje tylko Hexa, bo ona gadatliwa straszliwie :mad:. Mam nauczkę, żeby szczeniaka nie uczyć dawać głosu, bo się odbije to w przyszłości i psu się morda nie będzie zamykać, więc Shinulca tego nie uczyłam ;). Z resztą Shinula to oporny uczeń i mało co się ją da nauczyć :roll:. I jeszcze - Shinulec po raz drugi w życiu spotkała kota :razz: (pierwszy raz u esperanzy widziała, ale wtedy miała ze 3 miesiące i z kocicą się olewały). Hexę trzymał brat i klął pod nosem bo się ustawiała do nastraszenia wroga :evil_lol:, a Shina cała się zjeżyła i piszczała z radości że coś takiego fajnego i w dziwnej pozycji sobie stoi. Podeszłam z nią wolniutko i zero objawów złości czy chęci zjedzenia :cool3:. Najeżyła się z emocji, bo to coś nowego też jakieś nastroszone było. Mogę ją pochwalić za jej grzeczne zachowanie :loveu:. Hexa w sumie też paszczy nie rozdarła, ale to bardziej kwestia odciągnięcia jej przez brata. Braciszek ogólnie całą drogę narzekał, że Hexa ciągnie, jest niegrzeczna i niewychowana, a ja szłam luzacko trzymając Shinulca i udając że nie wiem o co mu chodzi :evil_lol:. I chyba tyle z nowości u nas. Niezły esej mi wyszedł :lol:. Zdjęć nie mam, bo w tą piękną pogodę mi się ich robić nie chce i do tego do wczoraj miałam tylko 64 mega wolnej pamięci na jednym dysku, a na drugim 29 mega, więc za mało żeby cokolwiek zgrać na komputer.. Dzisiaj po wywaleniu części głupot i zgraniu kilku plików zdjęć na płyty mam w sumie prawie 5 giga wolnej pamięci :razz:.
  7. Forum tak działa że się pisać nie chce, odechciewa się nawet czekać aż się strona załaduje :shake:. Ja jeszcze nie jestem pewna niedzieli, bo Shina ma łapę rozwaloną (jedna już się zagoiła) i nie wiem czy się zdąży ładnie wygoić. Jak łapsko wróci do formy to przybędziemy :).
  8. *Monia*

    Barf

    A indyk? Kości wieprzowe? Cielęce? Nie masz jakiegoś dużego sklepu w pobliżu? Ja na przykład w Auchan kupuję podroby niedrobiowe, bo w innych sklepach raczej ciężko dostać (poza HM ;)). Kości wieprzowe są w większości mięsnych. Shina kurczaka je bardzo rzadko i nie narzeka - wychodzi 6-8 małych korpusów w miesiącu (czyli jakieś 3-4 dni), a z innych kurzych części to tylko skrzydełka raz na jakiś czas. No i podroby, ale te bez problemu można zastąpić np. indyczymi, cielęcymi czy wołowymi. Dobrze że tu weszłam, bo mi się przypomniało że muszę papu na obiadek psu wyjąć :lol:.
  9. *Monia*

    Czym karmić?

    Posprzątaj kupę po puszce pedigree i powiedz jak było :evil_lol:. Albo nie. Lepiej w nią wdepnij, postaw buty 4 metry od siebie i pogadamy o wrażeniach :diabloti:. A tak serio na temat kup po puszce pedigree [SIZE=1](suczka znajomych to paskudztwo jadła i jak u mnie była na tydzień to po pierwszym dniu jedzenie jej zmieniłam)[/SIZE] to są cuchnące, maziste i jak suczka narobiła na podwórku kilka metrów od ogrodzenia to czuli to ludzie idący chodnikiem :crazyeye: :shake:. Raz w to wdepnęłam, szorowałam i wietrzyłam buty pół dnia :roll:. Na tym się przygoda z goownianymi puszkami skończyła... Z paszczy również jej śmierdziało. A porównując do wydalania mojej suni na barfie to niebo a ziemia (zgadnij które to które ;)). Tu linki do wątków o puszkach chappi i pedigree (daleko szukać nie trzeba było): [url]http://www.dogomania.pl/threads/145684-Chappi-puszka[/url] [url]http://www.dogomania.pl/threads/145683-Pedigree-saszetki[/url] [url]http://www.dogomania.pl/threads/145644-Pedigree-puszki-skA-ad[/url]
  10. Moje co prawda krótkowłose, ale młoda też lubi sobie powisieć na szyi Hexy. Jak Hexolina ma obrożę to sryl za nią łapie, kładzie się i tak sobie wisi, a Hexa stoi jak ciapa i nic sobie z tego nie robi (na jej miejscu bym wpierdziel gnojowi spuściła :roll:). Ja używam 'fe', a jak młoda się rozkręci to ją zabieram i albo zajmuję zabawą ze mną albo psy rozdzielam (np. po jedzeniu muszę je odizolować). Czasami też daję im zabawkę do przeciągania i wtedy Shina się na niej koncentruje i to ją szarpie. Ostatnio nawet przez okno widziałam jak się tak same z siebie sflaczałą piłką bawiły :razz: (jak są same na podwórku to zawsze ganiam od okna do okna ;)).
  11. 8 godzin to za krótko. Xennę sobie odpuść, bo tylko możesz zaszkodzić psu. Dobry wet powinien zalecić badania suni. Przy operacjach zawsze jest ryzyko, a wiedząc że pies zdrowy (potwierdzenie w wynikach badań) ryzyko się zmniejsza. Antybiotyk wet daje albo w tabletkach albo w zastrzykach. My po 48 godzinach byłyśmy na zastrzyku antybiotykowym i wyprosiłam również przeciwbólowy (niby według wielu wetów psa musi trochę boleć, ale ja jestem innego zdania). Co do brzucha to wet goli sam przed zabiegiem, a później dostajemy sunię z łysym brzuchem (w naszym przypadku) w pięknym srebrnym kolorze :lol:
  12. [QUOTE]Właśnie zauważyłam, że moja wczorajsza odpowiedź się nie dodała [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/anger.gif[/IMG][/QUOTE] Znam ten ból :shake:. [QUOTE]U obu to działa czy tylko u Shiny? [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/cool3.gif[/IMG][/QUOTE] Taa, u Shiny to w ogóle mało co działa... Ona jest niereformowalna i zawieszona w czasoprzestrzeni :roll:. Chociaż wczoraj udało się jej chwilę pobrykać z wrogiem numer 1 (na smyczach). I dzięki temu zobaczyłam jak ona urosła - niedawno były równe a teraz Shina to potwór w porównaniu do Moli :-o. [QUOTE]Noo, super kondycji to ja może nie mam, ale te 4-5km dziennie (jak nie ma śniegu! [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_rolleyes.gif[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/cool3.gif[/IMG]) przebiegamy - zwykle pod koniec to ja ciągnę psa, a nie pies mnie [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/cool.gif[/IMG] Ale po chwili spokojniejszego spacerku juuuż trzeba piłeczkę, piłeczkę, piłeczkę! Ja też kombinuję - cały czas coś staram się ćwiczyć, jakieś skoki przez pieńki, na pieńki, na kamyki, noszenie zabawek i szukanie schowanych, opieranie się o różne dziwne rzeczy etc [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/cool3.gif[/IMG] Fro przez cały czas na spacerze jest bardzo pobudzony (a w domu potem pada na pysk), więc też uczę go wielu statycznych komend i pozostawania w jednej pozie do zwolnienia z komendy ;) Dużo nam to dało, jest bardziej cierpliwy, łatwiej go opanować w momencie gdy coś ekscytującego(sarna)/przerażającego(pies) się pojawi na horyzoncie ;) A na rowerze niet, bo ja nie znoszę [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/diablotin.gif[/IMG] Wolę własne nogi [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/cool.gif[/IMG] [/QUOTE] Ja bym nie przebiegła nawet kilkuset metrów, więc w porównaniu do mnie kondycję masz super ;). Widzę, że Frotek tak jak Hexa - spacer to pełna gotowość do działania, a w domu pies pada. U nas jak się kot pojawi to teraz Hexa czeka chwilę (mam czas na reakcję) i dopiero rozdziera paszczę. A Frotek na koty jak? Ja się męczyć nie lubię, więc rower to dla mnie ułatwienie ;). [QUOTE]Taaa... Kolejne "z przemyśleń Frotka" - mam taki teren, gdzie jest w miarę bezpiecznie, w miarę mało zwierzyny. Zwykle puszczam tam Fro na lince/taśmie, ostatecznie na smyczy puszczonej za nim. Rzucam mu piłeczkę, on jest totalnie nakręcony, ale jak widzę, że się nudzi - zaraz go łapię. No i on jest tak super cudownie posłuszny, nakręcony na tą piłkę, zabawki super, przywołanie pięknie, cudo i w ogóle, żyć nie umierać. To dziś stwierdziłam, a bezpiecznie, puszczę psa na chwilę, co za różnica (w sumie jak ma smycz 1,5m przypiętą to nie ma znaczenia). I co? I pies pobiegł za piłką, zorientował się, że nic go nie trzyma... i fruuu [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_mad.gif[/IMG] Fruu = pobiegnięcie na brzeg stromego zbocza, ZE zbocza i "nara, idę zobaczyć co jest w krzaczkach" [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/anger.gif[/IMG] Oczywiście wrócił, ale mało go nie udusiłam. Wredna małpa, wie, że jak mu coś dynda przy obroży, to lepiej nie próbować zwiewać [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_rolleyes.gif[/IMG] Choć naprawdę się zdziwiłam, że to zrobił, przez ostatnie pół roku mu się nie zdarzyło. I więcej się nie zdarzy, moja w tym głowa [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/diablotin.gif[/IMG][/QUOTE] Cwaniak z Frotka - myśli piesek logicznie :loveu:. U mnie takie zachowanie Hexy kończy się wzięciem na smycz i zajęciem się Shiną - działa stymulująco na pusty łepek Hexoliny i po odpięciu smyczy już jej ganiać po krzakach nie muszę, bo stara się zwrócić na siebie uwagę i mnie dręczy żebym rzucała cokolwiek :razz:. Może jakieś zdjęcia łobuza byś wrzuciła? Stęskniłam się za widokiem jego morduchy :loveu:. I dziewuch zdjęć też dawno nie widziałam, jeszcze trochę i zapomnę jak wyglądają...
  13. Ja na razie muszę wybrać między pasem a smyczami amortyzowanymi - wybrałam smycze. Mam kurtkę i grubą bluzę, więc nie czuję tak bardzo tej smyczy. Jak się cieplej zrobi i zrzucę te 'futra' z siebie to pomyślę nad lepszym rozwiązaniem - zmuszą mnie pewnie dopiero poobcierane boki i plecy ;). Gdybym była gotowa na ten wyskok to bym jakoś mogła zapobiec, ale one mnie kompletnie zaskoczyły :roll:. Gdyby pies podszedł bliżej to pewnie by się płaszczyć zaczęły głupole, a z daleka to pofikać musiały... Na szczęście Hexę zamyka w takim momencie moje ryknięcie "fe", a Shinę sprowadza na ziemię kilkukrotne szarpnięcie smyczą.
  14. [quote name='Unbelievable']ee, a myślałam że to coś bardziej... fikuśnego [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/evil_lol.gif[/IMG] też sobie często szczura w pasie przypinam, ale jedna smyczą ;) wygodniej mi tak iść, i szybciej [/QUOTE] To fikuśnie wygląda, bo mam jeszcze saszetkę na smaki i zabawki oraz plecak ;). Jak mam jednego psa to też smyczą się obwiązuję i wędrujemy, ale dwa psy to wyższa technika i trochę trudniej (dłuższej smyczy potrzebują). Moje pieseczki dostały teraz po pół nogi cielęcej i mam je z głowy na jakiś czas :). Hexolina zaczęła lepiej przyswajać surowiznę (brak wymiotów i zatwardzeń), ale robi o kilka kup więcej niż na gotowanym :roll:. Każdej coś innego służy i chyba będziemy nadal gotować Hexolinie... Moje dziewuchy się dzisiaj popisały chamstwem niesamowitym - zaskoczyły mnie :oops:. Szła pani z piękną czarną :loveu: charcicą i przechodząc obok nas zapytała czy psy są zabawowe. No to zgodnie z prawdą (?) odpowiadam, że młoda chętna do zabaw a starsza niezbyt (bo ona woli inne rozrywki). Po moich słowach kundlice obydwie wyskoczyły z paszczami do suczki, a ja mało ze wstydu pod ziemię się nie zapadłam :oops:. Oczywiście wszystkie psy były na smyczach, w pewnej odległości i skończyło się na pyskówce, ale po tym wyskoku za karę moje diabły dostały opieprz i spacer zakończyły. A miałam im dać jeszcze poszaleć z psem albo z piłką... Jednak Hexa ma uraz do czarnych dużych psów i tylko do takich startuje ze strachu :-(. Inne kolory tak na nią nie działają. Czarny flat już jest ok, bo wczoraj się z nim zapoznawałyśmy i się do niego przekonała. A Shina bierze przykład ze starszej siostrzyczki....
  15. [url]http://i303.photobucket.com/albums/nn144/martyna2196/dziesiatymarca10klatka/DSC_7129.jpg[/url] - ale słodziak :loveu:. On tej klatki nie rozniesie? Shina to by taką chętnie przekształciła w coś milszego dla jej oka :evil_lol:. [quote name='Unbelievable']mam jeszcze parę zdjęć, w tym jedno szpanerskie[IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/evil_lol.gif[/IMG][/QUOTE] Pokaż to szpanerskie :razz:. I te parę również ;)
  16. [quote name='zmierzchnica']Zazdroszczę trekkingu ;) Świetnie razem wyglądacie w trójkę! [/QUOTE] Jest czego zazdrościć, bo zawsze jest ciekawie, można pogadać i posłuchać Hexy narzekania że psy idą nie tak jak ona by chciała :evil_lol:. Według mojego pieska wszyscy powinni iść w odpowiednim porządku i nie zamieniać się miejscami, bo inaczej się na wszystkich drze niesamowicie :roll:. [QUOTE]Wspominałaś :diabloti: Któż tak biedną Shinę skrzywdził, Hexa? [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/cool3.gif[/IMG][/QUOTE] A ja czekałam na oskarżenia o próby produkowania kundli :placz:. Tak, to Hexa ją zgwałciła :diabloti:. I to jest znak, że cieczka tuż tuż, bo Hexa zawsze się ze swoją kumpelą nawzajem dymały jak miały cieczkę :evil_lol:. [quote name='Unbelievable']Czy możesz mi, proszę, wytłumaczyć co ty tam za konstrukcję wymodziłaś? bo ja jej nie rozumiem :evil_lol:[/QUOTE] Nie rozumiesz, bo to konstrukcja dla zaawansowanych :eviltong:. To są 3 smycze - dwie mają przypięte kundle, a trzecią mam przypiętą w pasie. Do tej trzeciej są te dwie przyczepione środkowymi kółkami i tak właśnie to działa - proste prawda :evil_lol:. Długo nad tym myślałam i tak mi wyszło z przemyśleń ;). Czekam na kasę i zrobię prostszą konstrukcję. Tylko w pas na razie nie chcę inwestować, bo nie wiem czy to aż tak potrzebne... W prostszej wersji również będą 3 smycze, ale te 2 będą krótsze i nie będą się plątały bo karabińczyk będzie się obracał. Mam ostatnio wenę na głupie pomysły i zobaczymy jak to wszystko wyjdzie w 'praniu' :lol:.
  17. Z nieba :diabloti:. W lesie byliśmy i tam śnieg jeszcze nie stopniał. Jak chodzę z psami w mniej 'zakrzaczone' miejsca to śniegu mniej albo wcale. Na łąkach niestety już błoto przeważa, a wałem przejść się nie da bo można ugrzęznąć :shake:. Zapomniałam jeszcze czegoś napisać. Shina została dzisiaj zgwałcona :evil_lol:. Ale szczeniaków z tego niestety nie będzie, bo to związek bez przyszłości :evil_lol: (tzn. z przyszłością, ale będzie bezpotomny ;)). Biedulka czuła się zdezorientowana, ale jakoś specjalnie nie protestowała i dalej zajmowała się swoim sznurkiem :lol:. Czy już wspominałam, że mam nienormalne psy?
  18. Dzięki za zdjęcia, uśmiałam się z siebie i moich głupich pomysłów :lol:. Smycze amortyzowane na następny spacer muszę już mieć, bo widzę jaka splątana chodziłam :roll:
  19. No teraz pieski ciągnijcie jak tak bardzo chcecie :razz: ale ciągnąć macie, a wy głupole stoicie jak cielaki... na co czekacie?... [IMG]http://i379.photobucket.com/albums/oo232/atrol/Lasek%20Bielanski%207%20III%202010/DSC06109_1.jpg[/IMG] a teraz coś co zostawiłam na koniec i wstyd wstawiać :evil_lol: pańcia debil śmieje się ze swoich ciemnych psiaków, które nie wiedzą co ze sobą zrobić :p. Na dole wszyscy je wołali, a one pańci w potrzebie nie chciały zostawić :razz: (pańcia to chyba leczenia [U]potrzebuje[/U] :evil_lol::evil_lol:) [IMG]http://i379.photobucket.com/albums/oo232/atrol/Lasek%20Bielanski%207%20III%202010/DSC06113_1.jpg[/IMG] Miny osób stojących na dole możecie zobaczyć tutaj (przedostatnie zdjęcie ;)): [URL]http://www.dogomania.pl/threads/146727-Dogtrekking-wycieczki-okolice-Warszawy?p=14270393&viewfull=1#post14270393[/URL] Tak, nie kocham moich piesków i zmuszam do czynów wbrew ich naturze :diabloti:. A one takie biedne są.... Na sprzęt spacerowy nie zwracajcie uwagi - czekam na jakiś przypływ gotówki (urodziny) i kupuję smycze amortyzowane obu wariatkom, a na razie taką kombinacją musimy się zadowolić ;). Ogólnie wyprawy są super i mięśnie się świetnie wyrabiają. Cellulit mi nie grozi, bo mięśnie wszystkie się wyrabiają. Te tyłkowe wzmacniają się poprzez zapieranie się piętami jak mnie maleństwa ciągną :lol:. W tą niedzielę widzieliśmy lisa w lesie :razz:. To tyle wspomnień weekendowych. Dobrze, że mamy super panią fotograf, bo przynajmniej nasze wygłupy zostały uwiecznione :evil_lol:.
  20. Muszę Wam pokazać zdjęcia z serii "buraki na spacerze" :diabloti: (mam oczywiście na myśli siebie i moje psy, bo reszta jakoś się potrafiła zachować, a moje głupole nie :roll:). Foty by Teanka :loveu: Shina, łapy Hexy i moje jeszcze czyste buty [img]http://i379.photobucket.com/albums/oo232/atrol/Lasek%20Bielanski%207%20III%202010/DSC06079_1.jpg[/img] Hexa wyśmiała moje zmagania z poplątanymi smyczami :oops: [img]http://i379.photobucket.com/albums/oo232/atrol/Lasek%20Bielanski%207%20III%202010/DSC06080_1.jpg[/img] aż się ze śmiechu przewróciła, a ja się nadal motałam... [img]http://i379.photobucket.com/albums/oo232/atrol/Lasek%20Bielanski%207%20III%202010/DSC06084_1.jpg[/img] schodzimy z górki, psy kombinują jak mi życie utrudnić :mad: [img]http://i379.photobucket.com/albums/oo232/atrol/Lasek%20Bielanski%207%20III%202010/DSC06097_1.jpg[/img] tu mówię sobie pod nosem co im zrobię jak mnie wywalą.. [img]http://i379.photobucket.com/albums/oo232/atrol/Lasek%20Bielanski%207%20III%202010/DSC06096_1.jpg[/img] Zaraz lepsze akcje nastąpią :cool3:
  21. Obejrzałam Korka - super :loveu:. Najbardziej podobało mi się zdjęcie w locie :loveu:. Co do amortyzatorów to są chyba 3 możliwości - Hifica, Manmat albo Marta_Ares z dogo (szyte na zamówienie). Chyba jeszcze na jakiejś stronie Husky są. Nas raczej w niedzielę nie będzie, bo do rodziców wybywamy na weekend i trochę za daleko będziemy miały na spacerek...
  22. Działa ten w podpisie. Zagłosowałam :)
  23. I nie ma biedronki w sklepie :placz:. Wysłałam pytanie czy jest Tweety - w sumie kształt do słonika podobny, i czekam na odpowiedź z niecierpliwością. Jak będzie to jutro Shinulec już z nową zabawką będzie śmigała :razz:. Na dzisiaj nie mamy zabawki i będzie pewnie większość spaceru na smyczy żeby głupie pomysły do pustej główki nie przychodziły... Głosujcie proszę na schronisko w Kruszewie (zdjęcia kiedyś wrzucałam). "[COLOR=DarkRed]W schronisku jest ponad 380 psów i kilkanaście kotów, a tylko w poprzednim tygodniu przybyło 17 zwierzaków. Właściciele schroniska mimo przepełnienia bardzo dbają o psy i koty, ale jest znaczne przepełnienie.[COLOR=Black]" Psiaki zadbane i ludzie na prawdę się o nie troszczą (byłam i widziałam, porównanie z innymi schroniskami mam), ale jest ich za dużo :-(. Link: [url]http://www.dogomania.pl/threads/181512-KrakVet-wybieramy-kandydata-na-marzec-pomA-A[/url][/COLOR][/COLOR][COLOR=DarkRed][/COLOR]
  24. [QUOTE]Chibi reaguje na komendę "piesek" - do czasu jej usłyszenia idzie starając się nie zwracać uwagi na psa, a po wymówieniu magicznego słowa jest szał radości - i zwykle w tym pędzie rozdaje całusy także Luce i mi [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/evil_lol.gif[/IMG] Luka standardowo ma wszystko gdzieś (oprócz pewnych siebie, mniejszych samców podobnych do niej - takie psy z niewiadomych przyczyn uwielbia :cool3:). Super, że Hexa taka nakręcona na zabawę! U mnie niestety tak nie jest (Luki ogólnie zabawa nie kręci, Chibi za dzika jest na to, niepokoi ją każdy szelest, dźwięk, zbliżający się obiekt) - wbrew pozorom największe predyspozycje do tego ma Frotek, bo on podczas zabawy zapomina o całym świecie, jest tylko pańcia i piłeczka [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/love.gif[/IMG][/QUOTE] Zapomniałam o magicznych słowach - u nas jest 'kto to?' i wtedy każdy pies i człowiek jest super :lol:. Dobrze że Frotek jest nakręcony na piłkę, bo pewnie ciężko by było go wybiegać.. Chyba że masz super kondycję i masz siłę przebiec kilka kilometrów :razz:. Shina słabo nakręcona i muszę kombinować żeby się zmęczyła na spacerze bez psów :roll:. A na rowerze jeździcie? [QUOTE]Nauczyłam Fro na komendę iść między moimi nogami (do przodu i do tyłu) i teraz na widok psów włazi mi między nogi (a jeśli pies się zbliży to próbuje go rykiem odgonić z tej jakże strategicznej pozycji). Czasem naprawdę trudno mi go pojąć [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/cool.gif[/IMG][/QUOTE] Trzeba myśleć przyszłościowo zanim się psa czegoś nauczy :eviltong:. Ale Frotek ma rację, bo pańcia chyba po coś uczyła tego i trzeba połączyć przyjemność z obowiązkami :cool3:.
  25. [quote name='zmierzchnica']Witamy się :loveu: Shina okropna baba, że zeżarła słonika :roll:[IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/evil_lol.gif[/IMG] Moje gady też tak robią, im bardziej swoją zabawkę kochają, tym szybciej ją patroszą/zjadają/rozszarpują itd :cool1: [/QUOTE] Słonik i tak długo żył, ale wolała go zjeść niż oddać psu :roll:. Hexa swoich ulubionych zabawek nie zjada tylko pilnuje. Ogólnie już doszłyśmy do tego, że mogą się zabawkami dzielić ze sobą i jak frisbee bawię się z jedną to druga czeka na swoją kolej. Z Hexą było ciężko żeby się nie wcinała jak Shina się ze mną bawi, ale już potrafi grzecznie leżeć jak jej każę :loveu:. Shinulec w nocy znowu się do kołdry mojej dorwał za co dostała eksmisję z łóżka :mad: (złapałam na gorącym uczynku). [QUOTE]Niezła jest, gdyby to była Chibi, biedny Reksio dostałby już po łbie, że śmie zbliżać się do JEJ rzeczy w JEJ pysku [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/diablotin.gif[/IMG] Reksio jakiś mieszaniec kolaka albo szelciaka czy cuś? Bo widzę (nie wiem czy dobrze), że merlak ;)[/QUOTE] Gdyby Reksio był innym psem to pewnie też by dostał, ale on słonikiem nie zainteresowany więc darowała mu życie ;). Raz przez niego wpadła do wody ze słonikiem, słonika zostawiła w wodzie i mu nagadała, ale później słonika wyłowiła i dalej biegali. Reksio znowu zakochany w jej tyłku, ale nie bardziej niż 3 tygodnie temu. Reksio to merlak, dobrze widzisz, ale nie wiem z czym mógł być zmieszany.. Pan go ma (jak dobrze pamiętam) gdzieś ze wsi, więc wątpię żeby jakiś rasowiec się zaplątał ;). Reks ostatnio chyba jakiś grzeczniejszy się zrobił, bo lata bez smyczy większość czasu (grzeczniejszy - czyli reaguje na któreś z kolei przywołanie). Jak go widzę to Shinę też puszczam, bo kręcenie się w kółko nie należy do moich ulubionych zajęć na spacerze :shake:. Hexa oczywiście ma go gdzieś, bo ona raczej z psami się nie zadaje :lol:. Ale jak jedziemy na spacer to z drugim psem siedzą i wyglądają razem przez szybę. [QUOTE] [URL="http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28873&photoID=1529195"]http://www.photoape.com/album/photo/...hotoID=1529195[/URL] [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/love.gif[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/love.gif[/IMG] Nie ma to jak pęd z piłeczką w pysku! [/QUOTE] Hexa przynajmniej do mnie pędzi z piłeczką, a Shina tylko w moim kierunku i nie zawsze się zatrzyma akurat przy moich nogach :cool1:. Dzisiaj zamiast biegania z zabawkami będziemy się szkolić w domu, bo mam zajęcia i muszę mieć siłę na nich wysiedzieć nie zasypiając... Po takiej sesji szkoleniowej we dwie i bieganiu z kulami smakulami pieski mi padają na jakiś czas :). [quote name='zerduszko']Napisałam bym chętnie jakis błyskotliwy komentarz, ale padam na twarz... Ach te kundle ;) To tylko pozdrowię ;)[/QUOTE] Również pozdrawiamy :). A moje kundle przekazują szturchania nosem i walenie ogonem :p. Teraz akurat szaleją z zębami na wierzchu i Shina próbuje odgryźć długaśną łapę Hexy ;)
×
×
  • Create New...