-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
Wyrzucony szczeniak - śliczna jak laleczka.... MA DOM :D
*Monia* replied to zerduszko's topic in Już w nowym domu
Ona taki okruszeczek jest :loveu:. W sam raz na otarcie łez :lol: -
Wielopsie spacery mamy bardzo rzadko, bo raczej unikam zatłoczonych miejsc ;). Shina musi być cały czas pod kontrolą, bo potrafi za głupiego patyka czy kawałek czegokolwiek ciekawego do zabawy użreć swoją kumpelę (bassetkę) :mad:. Do tego muszę uważać na foksię - wroga nr 1. Reszta psów ok o ile zbytnio się z nimi nie spoufalam i nie podchodzą do moich rzeczy - tylko z wybranymi to przejdzie. Shinula i luzem i na smyczy reaguje podobnie, czyli jak psa nie lubi czy czymś jej podpadnie to mu wpierze prędzej czy później (ścięcia miała tylko z dwoma psami do tej pory i to z tymi co zna je od początku). Jutro ostatni spacer przed cieczkowym siedzeniem w domu. Będzie pewnie dwóch kawalerów, w tym jeden niekastrowany. Dzisiaj nawet kastrat uważnie badał Shinulca i pierwszy raz z warkotem na nią nie wyskoczył :razz:. Ale to jeszcze nie taki prawdziwy początek cieczki, bo obadałam dokładnie i tylko lekka zmiana jest ;) (po Hexolini mam trochę doświadczenia w tych sprawach ;)).
-
Twój nowy tymczasowicz/ka? :razz: Na pewno nie Klucha, bo ona nie jest grzeczna podobno :evil_lol: Dawaj zdjęcie i nie trzymaj w napięciu :mad:
-
Już opróżniłam. Nowe dogo nie mówi o przepełnieniu :shake:. W następnym tygodniu najwcześniej w środę mogę, bo mam zajęcia w poniedziałek i wtorek..
-
[quote name='O1us_89']No i na mlociny jakies 40 min. wic z moich wyliczen wychodzi, ze tak ok 10.30 bedziemy na miejscu... [/QUOTE] Może być 10.30 :)
-
No to kawałek drogi macie :-o. My będziemy jechały w sumie dwoma autobusami i metrem, więc też trochę czasu się zejdzie.. Ale czego się dal kundli nie robi :lol:
-
Mój numer: 504461716. To może tak pomiędzy 10 a 12 - czyli 11, może być? Kolo maca :)
-
Ja jestem chętna na pewno, bo jeszcze możemy podróżować syfiastą komunikacją miejską ;). Później nawet z obawy o zakażenie nie będę z nią jeździć dopóki się nam nie skończy niedyspozycja.. Tylko nie za rano, bo my nie wstaniemy. Najlepiej tak koło 10-12. Powiedz Bandycie, żeby się przygotował na małe coś skaczące po głowie i gryzące za uszy/szyję ;). Z Shiną nawet szalone labki nie są w stanie się bawić, bo ona za ruchliwa jest jak się rozkręci :razz:. Kiedyś może i Hexę mi się uda wyciągnąć, ale ona raczej z psami nie chce się bawić bo ludzie są fajniejsi i jak im każe to rzucają to co im przyniesie :lol:. Z Hexoliną to tylko spotkania typowo szkoleniowe, ćwiczeniowe. Z młodą w sumie już też się udaje, ale jeszcze nie w takim stopniu, bo ona dopiero niedawno się nakręciła na zabawki..
-
Ma prawie 8 miesięcy, więc już 'duża' pannica ;). W sumie i tak dni niepłodne teraz będą, ale po co psy stresować.. W sumie takie normalne psy ją olewają jeszcze (ON i staffik nawet nie zwróciły uwagi), ale przy pobudzonych to młoda tylko leży i czeka aż pies się znudzi :roll:. Ona niedawno była taka malutka, a teraz już prawie mi dziecko dorosło i pełnoletnie niedługo będzie.. Dobrze, że psiaki rodziców nie opuszczają jak wchodzą w dorosłość :evil_lol:.
-
[B]Aaricia[/B] Bras jest wykastrowany? Bo moje małe jest przedcieczkowe, mimo że jeszcze nie widać, ale ci bardziej kochliwi się od niej odkleić nie chcą i jutrzejszy spacer stoi pod znakiem zapytania :roll:. Od tego weekendu pewnie na najbliższe 3 tygodnie będziemy wyłączone z życia towarzyskiego i jakichkolwiek podróży...
-
Macie jeszcze 5 i przerwa, wieczorem reszta (jeszcze z 15 zdjęć zostało). trzeba najpierw odpowiednio łóżko przygotować [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28767&photoID=1522757[/img] zamyślenie - czy będzie wygodnie? [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28767&photoID=1522758[/img] hmmmm.... [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28767&photoID=1522759[/img] jednak trzeba zrobić jeszcze kilka obrotów [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28767&photoID=1522760[/img] [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28767&photoID=1522761[/img]
-
chwila niepewności [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28767&photoID=1522749[/img] zabójczy wzrok kićki :evil_lol:. Orkan jak widać odwrócił wzrok ;) [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28767&photoID=1522752[/img] Orkan i jego nowe łóżeczko - po co ja mam tu wchodzić? Po głaskanie mogę wejść [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28767&photoID=1522754[/img] dam Ci łapkę i się uśmiechnę to się zakochasz :lol: [SIZE=1](zła jestem, bo nos ucięłam...) [SIZE=2][img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28767&photoID=1522755[/img] się zakochałaś to dam Ci buzi :loveu: [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28767&photoID=1522756[/img] A cuchnące te buziaki niesamowicie :roll:. Ja zostałam przyciśnięta do drzwi w samochodzie i dostawałam całusy przez pół drogi, a dodatkowo wąsy mi pchał do ucha :evil_lol: [/SIZE][/SIZE]
-
pomóc ci? [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28767&photoID=1522744[/img] 'ja i mój przyjaciel' :loveu: [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28767&photoID=1522745[/img] ogonek przygotowany do merdania ;) [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28767&photoID=1522746[/img] ktoś coś mówił? [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28767&photoID=1522747[/img] uśmiech do Marty [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28767&photoID=1522748[/img]
-
zapoznanie z Grubym [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28767&photoID=1522739[/img] co to jest? dziwnie pachnie... [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28767&photoID=1522740[/img] muszę się napić, bo tej wody na szybach było mało ;) [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28767&photoID=1522741[/img] I na potwierdzenie naszych słów o ogromnej miłości do kotów - na podłodze pod Orkanem leży kiełbasa, której nawet nie ruszył, a później oddał kićkowi :crazyeye: [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28767&photoID=1522742[/img] [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28767&photoID=1522743[/img]
-
Super :multi:. A jak z sikaniem? Kuchnia pływała? Spał sam czy Gruby z nim został? Orkan już jest wściekły, brakuje mu tylko odcięcia pewnej części ciała i może iść do nowego domku ;). A teraz obiecane fotki. Najpierw spacer przed podróżą, bo się chłopak wiercił i chciał opuścić samochód. Tak się ucieszył że aż mu ucho stanęło [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28767&photoID=1522734[/img] wąchanko [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28767&photoID=1522735[/img] zaraz do samochodu mnie wpuści, szybko, ja chcę już! [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28767&photoID=1522736[/img] gdzie mnie wieziecie znowu?... [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28767&photoID=1522737[/img] taaaaki mam długi jęzor do rozdawania całusów :loveu: [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28767&photoID=1522738[/img] CDN.
-
Orkan już u pani Aliny. W kotach zakochany i nawet kićkowi kiełbaskę oddał :-o. Siedzenia tym razem nie obsikał i nie jechał na sankach za samochodem :evil_lol:. Trochę się zasiedziałyśmy (ciężko było wyjść ;)), więc dopiero do domu weszłam, zaraz spacerek i spać. Zdjęcia wrzucę jutro jak wstanę, czyli pewnie koło południa. Filmik z miłości do kota wrzucę jak mi ktoś poleci dobry program do obrabiania, bo ja swojego głosu słuchać nie lubię :evil_lol:. Orkan trochę zdystansowany do pana, ale podejrzewam że za parę dni się przekona - nie ma to jak dobra łapówka :razz:. Charakterku prawdziwego Orkan jeszcze nie miał szansy pokazać, więc trudno powiedzieć jaki jest na prawdę. Ze swojej strony po podróży z nim mogę powiedzieć, że jest przytulaśny, lubi siedzieć na kolanach i całować. Choroby lokomocyjnej nie zanotowałam. Do nowych ludzi zdystansowany i potrzebuje trochę czasu na oswojenie się z nimi. Na smyczy ciągnie i cieszy się jak głupol ze spacerów. Potrzeby załatwia od razu po wyjściu. Do samochodu wskakuje nawet przez zamknięte drzwi :mad:. Maniakalne znaczenie wszystkiego się zmniejszyło, ale w nowym miejscu po jakimś czasie próbuje zaznaczyć że on tu jest facet i podnosi nogę. Dostał ładne łóżeczko i po namowie z niego skorzystał, oczywiście kot również się tam z nim wprowadził ;). Niestety łóżeczko sobie również obsikał :mad:. Najważniejsza sprawa - on wprost kocha koty! Na widok kota od razu ogon mu się prawie urywa i chce się z nim nawet bawić :-o. Dla niedowiarków będzie filmik :eviltong:. My z Martą w nim zakochane :loveu:. Jak z wyciem dowiemy się jak pani Alina się wyśpi albo nie ;). No i teraz będziemy czekać na info jak minie nocka. A ja kcem takiego kotka takiego błękitnego :placz::placz:.
-
Dam jeszcze jedno zdjęcie z wczoraj Staffikowa radosna mina :lol:. Shina kocha staffika nawet jak ten ją zagryza za każdym razem :p [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28761&photoID=1522687[/img]
-
[quote name='zerduszko']I jeszcze ta głupia gadka "ona mnie woli", a jak wyjdzie raz na miesiac, to ile gadki, ze on non stop z psami chodzi.... [/QUOTE] Oni się chyba zgadali, bo Krzysiek mówi dokładnie tak samo ;). Tylko jakimś cudem jak ja mówię coś do psa to pies się słucha, a on sobie może gadać ile chce i nic nie osiągnie. A jak tylko zawołam to Shinula leci na złamanie karku olewając go zupełnie, potrafi go również nieźle przy tym podeptać :evil_lol:. Shinul padł po spacerze :multi:. Jak wracałyśmy to ją prawie ciągnęłam za sobą, a teraz śpi pod drzwiami od balkonu. Ale kilka razy mi podpadła, bo próbowała uciekać do psów i jak się bawiła to się za bardzo oddalała głuchnąc na wołanie :mad:. Cieczka jej się zbliża, bo psy zaczynają się za bardzo jej ogonem interesować i jak oglądnęłam ją tam to tak jakby delikatne zmiany zachodzą :roll:. Jak do soboty się nie rozcieczkuje na dobre to jeszcze na ciekawy spacerek się wybierzemy z kolegą malamutem :razz:. Jutro muszę po jakieś gatki się wybrać, bo wolę mieć kilka par na zmianę (oczywiście nie dla siebie :evil_lol:). Do tego chyba wkładki higieniczne, bo podpaski mnie jakoś nie przekonują - takie duże i grubsze niż wkładki... Chyba że będzie tak obfita jak któraś cieczka Hexy i trzeba będzie coś bardziej chłonnego :roll:. Ale pierwsza to chyba taka mniejsza jest? Jakie mam problemy :evil_lol::evil_lol:
-
Może być później, bo z moim szczęściem mogę się gdzieś zgubić więc wolę mieć więcej czasu na dotarcie ;). A z resztą młoda z samego rana się z łóżka nie podniesie :lol:. Dzisiaj dostała taki wycisk przez 2 godziny spaceru, że pewnie dopiero w sobotę dojdzie do siebie :razz:. My się deszczu nie boimy, bo mam odpowiednie buty spacerowe ;)
-
Nie martw się ja też, gdyby nie moja kochana rodzinka i TZ to bym miała na pewno więcej niż dwa psy ;). A miałam mieć tylko jednego i koniec.. Ale wczoraj się dowiedziałam że Shina jest Krzyśka pieskiem, Hexa rodziców no i zostałam bez psa :placz:. Szkoda tylko że w przypadku Krzyśka ta miłość do psa to tylko głaskanie, zabawa, przytulanie i czułe słówka, a spacery, szkolenie i karmienie są na mojej głowie :mad:.
-
Ja się też na DT nie nadaję :roll:. Nawet jak petsitterką byłam to mi się ciężko było z kundlami rozstawać...