Jump to content
Dogomania

*Monia*

Members
  • Posts

    6689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Monia*

  1. Jadę, bo plany pozmieniałam wczoraj :p. Tylko daj mi znać o której i gdzie się spotkamy [SIZE=1](aby nie za rano, bo mi podróż z domu rodziców jakieś 2 godziny zajmuje :roll:)[/SIZE]. Coś mam wziąć oprócz jego ulubionych smaków?
  2. Czosnek na mnie działa super - jest pewność że zostanę skutecznie odstraszona :evil_lol:. Spray używałam razem z tabletkami chlorofilowymi i jakiś efekt było, bo labek sąsiadki nie wyczuł początku cieczki :razz:. Psy z okolicy też nieco zdezorientowane chodziły, ale to też kwestia chodzenia na siku daleko od bloku. Może zwiększenie ilości zieleniny w diecie pomoże? Natka pietruszki czy coś takiego? Kombinuję żeby jakieś bardziej naturalne było niż te tabletki :roll:.
  3. [quote name='panbazyl']Nie ciachaj jej przed pierwszą cieczką!!!! Przeczekaj tą cieczkę i dopiero po niej ciach ciach! Suki rosna jeszcze nieznacznie po pierwszej cieczce, więc jest im potrzebna i do tego.[/QUOTE] Nie mam zamiaru, to było tylko chwilowe załamanie po spotkaniu z cieczkującą znajomą suczką ;). Z TZem zastanawiamy się kiedy będzie najlepiej ciachnąć - czy po pierwszej już czy dopiero po drugiej cieczce. Nietrzymanie moczu nie jest związane ze wczesną sterylką czy błędem, to ma coś tam wspólnego z hormonami. Moje małe ma już prawie 7,5 miesiąca a cieczki nie widać. W sumie nawet lepiej to w wakacje nie będzie :razz:. Znacie jeszcze jakieś sposoby na namolnych adoratorów? Może jakieś warzywa zabijają zapachy? Czosnek z pewnych względów odpada :roll:.
  4. Myślałam przez moment nad sterylką młodej przed cieczką, ale poczytałam o minusach i się nie zdecydowałam na ryzyko :roll:. Poczekamy na cieczkę i czas po cieczce i zdecydujemy czy tniemy po pierwszej czy jednak poczekamy do drugiej i dopiero wtedy ciachniemy jak już będzie miała ponad rok i będzie w pełni dojrzała (to kurdupel jest). [QUOTE]A najbardziej jestem zwolennikiem kastracji w wieku 7-8 lat. Suka nie jest jeszcze stara, wiec nie jest zwiekszone ryzyko podania narkozy, mniejsze ryzyko niekorzystnych wplywow kastracji, gdyz nie pojawiaja sie one bezposrednio po zabiegu, wykluczamy ryzyko ropomacicza. [/QUOTE] Tylko ropomacicze może się pojawić nawet u młodej suczki i wtedy trzeba szybko podjąć decyzję - ciąć czy leczyć :shake:.
  5. [quote name='saJo']A moja wysterylizowana suka w wieku niespelna 7 lat zapadla na nowotwor kosci, jeden z najbardziej zlosiwych nowotworow.... [/QUOTE] [QUOTE] Wedlug najnowszych badan sterylizacja ZWIEKSZA ryzyko nowotworu kosci. [/QUOTE] Jedne choroby eliminuje/zmniejsza ryzyko a innych jak piszesz zwiększa ryzyko. Moim zdaniem jest więcej plusów niż minusów. Długo myślałam nad sterylką, bałam się, ale nie żałuję. U Hexy ciąże urojone były po każdej cieczce, mleko i spuchnięte porozdrapywane sutki, stres, poddenerwowanie. Pomijam już ile kompletów pościeli mi zniszczyła robiąc gniazdo :roll:. PS. A możesz podać linka gdzie to wyczytałaś? Gdzieś kiedyś o tym czytałam, ale tam nie było nic że to jest potwierdzone.
  6. [QUOTE]kazdy kij ma dwa końce, myśląc logicznie twoj metoda jest całkiem dobra dla nas ludzi, bo wygodna i bezproblemowa nie trzeba za suczką się uganiac, wkładac jej podwójnych majciochów i dzierżyc kija w ręce. Ale z drugiej strony żal mi byłoby troche suni, bo wkońcu sterylizacja to jednak operacja a nie zabieg kosmetyczny i jest poważnie obciążona ryzykiem, całkiem pod nakozą i nie jest dokonca obojętny dla zdrowia i w 100%bezpieczny, no chyba ze jest inaczej. *Monia* pewnie powiesz bo mój pies...jednak z dwoja złego chyba wybrałabym opcje tydzień w towarzystwie kija majt na kłudkę i odstraszacza niż modlić sie aby z tego wyszła cało.[/QUOTE] I nie trzeba znosić ciąż urojonych, kombinować jak się pozbyć zalegającego mleka, myśleć o tym czy aby ropomacicza nie dostanie, czy się zapalenia sutka nie nabawi przez to mleko, czy na listwie mlecznej się guzy nie porobią. Jednak wolę wysterylizować niż odchodzić od zmysłów przy każdej cieczce i ciąży urojonej, ale dla każdego coś innego jest ważne ;). Każda narkoza jest powiązana z ryzykiem, a suni badania trzeba wszystkie zrobić przed aby się upewnić że wszystko jest z nią ok. Cieczka nie trwa tydzień tylko trochę dłużej. Znajoma suczka ma cieczki około 3,5 tygodnia, a psy się za nią uganiają jeszcze przez kolejne 2 mimo kąpieli i nie jest to miłe ani dla niej ani dla właścicieli. Ale z nią wiążą jakieś plany wystawowe, więc na razie sterylki nie chcą robić. A kij może nie pomóc przy dużym napalonym agresywnym psie :roll:. Ja kiedyś sporej wielkości amanta za fraki z Hexy zdejmowałam, bo nie przejmował się niczym i miałam szczęście że mnie znał, był łagodny i mi ręki nie odgryzł..
  7. *Monia*

    Barf

    Shina dzisiaj tak wcinała papkę, że aż micha wjechała pod grzejnik :-o. Ale to chyba kwestia smakowitości, bo dzisiaj dałam tylko brokuły, szpinak, jabłko i marchewkę plus serducha ;). Tak się zaczęłam dzisiaj zastanawiać z czym lepiej łączyć kości cielęce - z przełykami czy z warzywami (w ciągu dnia, nie posiłku). Po samych kościach cielęcych Shinula robi po kilka kup na spacerze i do tego musimy wychodzić nadprogramowo na kupkanie, więc wolę nie robić dni z 3 posiłkami z tych kości. Dzisiaj się przez nią nie wyspałam, więc zdecydowałam że nigdy więcej cielęcych gnatów na kolację bo po co mamy się nawzajem męczyć :roll:. Po drobiu kup jest max 3 dziennie, a po tych bywają 3 na jednym krótkim spacerze :shake:
  8. [quote name='karix']ale jeżeli mówimy o swoim piesku któreo nie chce rozmnazac to dlaczego mialabym ją sterylizowac, skoro wystarczy ją dobrze pilnowac przez caly okres cieczki to nie rozumiem dlaczego miałabym ją operowac, to jest chore[/QUOTE] Chora to może być niewysterylizowana suczka np. na ropomacicze, raka sutka (mojej koleżanki suczka właśnie ma guzy na sutkach). Z pilnowaniem też różnie bywa, bo wystarczy moment nieuwagi, suńka się wymknie i co wtedy? Ciąże urojone również obojętne dla organizmu nie są. Mam jedną wysterylizowaną suczkę i drugą przed pierwszą cieczką. Hexa na brak macicy nie narzeka, a wręcz się z tego cieszy bo cały rok bez ograniczeń możemy jeździć wszędzie i cieczka żadna nas pod namiotem nie zaskoczy (zmywaliśmy się migiem, bo wiejskie burki nam obsikiwały wszystko :angryy:). Na Shiny cieczkę już sprzęt cały zebrałam: lina 10m, flexi 8m, tabletki chlorofilowe, spray na zabicie zapachu i gustowne majty :lol:. Normalnie jak bym się na wojnę szykowała :evil_lol:, ale tak to jest jak wokół pełno kawalerów niekastrowanych puszczanych luzem. Nawet jak się ma swoje podwórko to nie można się czuć bezpiecznie bo psy w tym czasie bardzo pomysłowe i skoczne się robią :roll:.
  9. Ja jestem za krowami, bo peace pup mi się niezbyt podoba. Na wątku obróżkowym widziałam że zdania podzielone ;)
  10. [quote name='bonsai_88']Monia widzę, że mamy podobne gusta - ja też lubię szczupłe psy [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG]. Swoją drogą Birma była takim nie aportującym psem... na szczęście trochę pracy [2 lata [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG]] i już biega. Może nie zawsze i nie za wszystkim, ale nie bądźmy aż tak wymagający [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG][/QUOTE] Niestety z Shiny nigdy szczuplaka nie zrobię, bo ona ma taką budowę że nawet jak żebra na wierzchu to wygląda jak tłuścioch :roll:. Hexa pobiegnie (poza sytuacjami kiedy się boi) zawsze i za wszystkim co jej ktoś rzuci. Jej rzucę kawałek trawy i radość ogromna bo pańcia coś rzuciła. Inne psy sobie przy niej nie poaportują bo ona pierwsza dobiegnie jak nie ma swojej zabawki/kijka. Cudem nauczyłam ją nie biegać za zabawkami rzucanymi Shinuli. Początki agility nam ułatwił śnieg i jak wszyscy biegali ze smakami/zabawkami to ja sobie śnieg zbierałam - niewyczerpalne źródło nagród wtedy było, a jakie nakręcenie :lol:. A o Shinulcu to szkoda pisać, bo po co się denerwować :mad:. Dla niej awet ja uciekająca nie jestem na tyle ciekawa żeby ruszyła doopsko zanim się zbytnio oddalę :shake:. Shina sobie z Ariulą powinny łapki podać. Mam nadzieję, że frisbee jednak Shinulec polubi, bo Hexa je kocha łapać i powinna mała głupola z niej przykład wziąć (marzenia... :roll:).
  11. [quote name='puchu']Aria to pies specjalnej troski jeżeli chodzi o zabawki. Monia potwierdzi, że można jej na nosie położyć zabawki, którym normalny pies nie powinien się oprzeć np. miękka piłeczka z kawałkiem futra na sznurku.[/QUOTE] Dlatego tak się zachwyciłam tymi skokami :loveu:. Myślałam że każdy pies kocha zabawki, śnieg i różne uciekające obiekty, ale sama mam trudny przypadek w tej kwestii więc wiem co to znaczy :cool1:. [QUOTE]Już mi przeszło, że psiaki tylko do 15 kg [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] Zakochałam się w następnym Cp. [URL]http://picasaweb.google.com/Piotr.Ania.W/Lunka2#[/URL] Zresztą cały miot bardzo ładnie wyrósł. [/QUOTE] Super psinka :loveu:. Nie wiem dlaczego ale lubię takie chude psy :roll:.
  12. [quote name='Unbelievable']ja bardzo lubię taki hym, cytacik, że nie sztuką jest ze sobą rozmawiać, a razem milczeć [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] mi obrobienie 100 zdjęć zajmuje koło godziny- półtorej, wgrywanie 100 zdjęć trwa z pół godziny : P [/QUOTE] Ale za długie milczenie też nie jest zdrowe, bo nie da się w ten sposób nic przekazać. I nie da się też pokłócić w milczeniu :diabloti:. Dlatego ja jednorazowo jestem w stanie obrobić góra 50 zdjęć i wymiękam :roll:. [quote name='bonsai_88']Monia gdzie ty te wspólne zainteresowania zauważyłaś to ja nie wiem [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG]... chyba jedyna wspólna rzecz jest taka, że oboje palimy. Ja kocham psy, konie i ogólnie zwierzęta... no i dziecko posiadam [jakbyście nie wiedziały :P]. Kamil za to zwierzęta toleruje z odpowiedniej odległości [no, koty lubi, których ja nie znoszę], uwielbia stare samochody, stare radia, stare.... kurde... chyba powinnam się zastanowić nad własnym wyglądem, bo on uwielbia wszystko co stare ;(. No i dzieci nie znosi potwór jeden. Na szczęście do zwierząt się powoli przekonuje [on z domu, w którym można mieć co najwyżej rybki], a dla Smoka zrobił wyjątek z dzieci [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG]. Za to ja... no cóż, staram się udawać że słucham jak mi opowiada o różnicach w światłach golfa 1 i golfa 2.. Ps. Która z was uwierzy, że o tych różnicach można mówić pół dnia [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG]? [/QUOTE] Lubicie się nawzajem wkurzać, więc jest bardzo ważne wspólne zainteresowanie :razz:. Krzysiek też za psami nie przepadał, a ostatnio stwierdził że kocha Shinę :crazyeye:. Do Hexy aż takich uczuć nigdy nie przejawiał, mimo że od początku razem się nią zajmowaliśmy (on z nią wychodził jak ja byłam w szkole a moich rodziców nie było). Shinulinę przytula co chwila, całuje i z nią rozmawia jak nienormalny :stupid:. Ja też udaję że mnie interesuje jak Krzysiek mówi o monetach, ale o motorach nie ma prawa dyskutować, bo swój motor sprzedaje już drugi rok i się z nim rozstać nie może :mad:. Ja motorów nie lubię i motor stoi bezczynnie na parkingu. Ktoś chętny? :razz: Różnice muszą być, bo by było nudno :eviltong:.
  13. [quote name='bonsai_88']Czy mi obecny TZ podpadł? spróbowałabyś wytrzymać przy nim 5 minut to byś wiedziała ;). Jest wredny, złośliwy, uwielbia mnie wkurzać [z wzajemnością]. Ogólnie już parę razy usłyszałam, że jesteśmy najwredniejszą parą jaka istnieje [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_biggrin.gif[/IMG]. Zdjecia wkleję jak mi się zachce :P... na razie nie mam czasu, żeby je obrobić [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_frown.gif[/IMG][/QUOTE] I tym Ci podpadł? Marudzisz :eviltong:. Macie podobne zainteresowania, więc nie jest źle ;). My się potrafimy do siebie nie odzywać pół dnia, bo jak non stop siedzimy razem, nigdzie nie wychodzimy to się nam tematy wyczerpują :evil_lol:. Przeważnie tematem rozmów jest Shina i to co ona wymyśla :lol: Mi też zawsze dużo zajmuje wrzucenie zdjęć - zanim je zgram, pozmniejszam, powgrywam do albumu i powklejam do galerii to sporo czasu zejdzie..
  14. [QUOTE] [B]*Monia*[/B] - Shina papkę z pomarańczy albo mandarynek je? Czytałam gdzieś, że psy nie mogą jeść cytrusów i w ogóle nie lubią, u moich to się sprawdza - żebrzą o wszystko, ale jak jem pomarańcze to naaagle dziwnie ani jednego kundla obok nie ma... ;) [/QUOTE] Pomarańczy czy mandarynek jest tak znikoma ilość (jeden kawałeczek), że zapach wątróbki ich zapach zabija ;). Chociaż papki z cytrusami jakoś ciężej Shinie idą. Ona z owoców tak nie w papce zjada tylko jabłka, a z warzyw tylko marchewkę czasami. A ostatnio nabawiłam biedulkę lęków niechcący i jak otwieram zamrażarkę to przerażony pies znika momentalnie z kuchni i ląduje w jakimś kąciku :oops:. I to wszystko przez to że kupiłam zamrożony szpinak zmielony w takim jednym dużym płaskim kawałku i jedynym sposobem jaki znalazłam na jego rozłupanie było stukanie o podłogę :roll:. Szpinak pokruszyłam, ale Shinulec się tak wystraszył tego walenia, że nie da rady jej przekonać że już tak nie będę robić :roll:. Lodówkę mogę otwierać i psa mam prawie w środku, a ta nieszczęsna zamrażarka powoduje ucieczkę..
  15. [quote name='zmierzchnica']Cóż to za misja "tysiąc puzzli z psami" ? [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/cool.gif[/IMG] Fro teraz se nową zabawę wymyślił - toczenie wielkich kul śniegowych, które trza kopać mu i popychać, coby mógł na nie warczeć i polować[IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_rolleyes.gif[/IMG]:evil_lol: W ogóle kolejny z jego "genialnych" pomysłów - nauczył się wykorzystywać komendę "cofaj" (chodzenie do tyłu) w atakach na psy, i jeśli pies idzie ZA nami, to małpa jedna jak zawracam to nie zawraca też, tylko idzie tyłem i się drze na psa, a jeśli próbuję go zawrócić fizycznie - to idzie tyłem na tylnych łapach [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/zunge.gif[/IMG]Ja się naprawdę boję go czegokolwiek uczyć - kto wie, może za niedługo będzie strzelał w psy piłkami z pyska albo co... [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/cool.gif[/IMG] [/QUOTE] TZ kupił mi tysiąc puzzli z psiakami różnych ras i miał mnie z głowy na 3 dni :evil_lol:. A tych psów tam ponad dwadzieścia, więc było trochę zabawy z tym. To może naucz go 'zdechł pies' to będzie padał i leżał plackiem nie odzywając się :razz:. Albo wskakiwać na ręce. Shinul jak widzi jakiegoś psa który jej się nie podoba to wchodzi mi między nogi i tak sobie obserwuje co się dalej będzie działo ;). [url]http://img641.imageshack.us/img641/604/im000599.jpg[/url] jak się ładnie przytulają :loveu: [url]http://img683.imageshack.us/img683/3606/im000569.jpg[/url] fajnie współpracują - jedna drugiej chroni tył :lol:
  16. [QUOTE] [URL="http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28541&photoID=1513126"]http://www.photoape.com/album/photo/...hotoID=1513126[/URL] Tu wygląda jak myszka :loveu::evil_lol: [URL="http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28508&photoID=1511563"]http://www.photoape.com/album/photo/...hotoID=1511563[/URL] Brawo [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_lol.gif[/IMG] Widoki mieliście superowe :cool3:[/QUOTE] Myszka? Tak jej jeszcze nikt nie nazwał ;). Dla mnie każda najmniejsza rzecz której się głupol nauczy jest ogromnym sukcesem :razz:. Ogólnie nie tylko widoki były super, bo Krzysiek pierwszy raz wyszedł z nami na długi spacer i to było sukcesem :cool3:. Shinulec biegała jak wariatka i myśleliśmy że w domu padnie, ale niestety się pomyliliśmy i po powrocie do domu nadal szalała.. Jak poszliśmy z nią na pole to stanęliśmy kilkanaście metrów od siebie i biedny Shinul musiał biegać od jednego do drugiego ze swoim słonikiem żebyśmy jej rzucali na zmianę ;). Krzyśkowi jej nie dam jej żeby sami poszli i żeby bez smyczy pobiegała bo by pewnie wrócili oddzielnie - ona ma go gdzieś i do niego nie przychodzi jak zobaczy coś ciekawszego (wtedy był labek i dopiero jak ja ją zawołałam to się oderwała od zabawy, a lab się w Krzyśku zakochał i co chwilę mu buziaki dawał - jego radość z tego powodu nie do opisania :evil_lol:). Shinul przed chwilą poprosił o spacer bo jej się kupkę chciało :multi:. Najpierw oczywiście słyszałam jak poszła do łazienki, później się kręciła po pokoju, aż w końcu poszła pod drzwi, zaczęła na nie skakać, ruszać kluczami i piszczeć - mądra dziewczynka :loveu:. Byłam przygotowana na sprzątanie w łazience, bo mi się wcale nie chciało iść (oko mam chore i jak wiatr mi wieje to ból niesamowity), ale młoda tak wyraźnie pokazała że musiałam się ruszyć żeby tego nie zepsuć. [QUOTE]Monia gratuluję 8 rocznicy z calego serca... ja do tej pory najdlużej byłam z ojcem Smoka - w 7 rocznicę kazałam mu się wyprowadzać [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_biggrin.gif[/IMG]. Za to obecnego TZa mam ochotę udusić po 3 miesiącach ;). Zdjecia Shiny są świetne... ja jak będę miała czas to powklejam zdjęcia Birmy jak sie uczyła na egzamin [była ze mną na ustnym z genetyki - naa szczęście nie ugryzła dziekana ;)] i jak chwilę biegała po Krakowskich błoniach po egzaminie. Byłam z młodej bardzo dumna, bo była spokojna i nie próbowała nikogo na uczelni capnąć [nawet mojej starościny - mojego wroga numer 1... a szkoda, nie obraziłabym się]. Chociaż przyznam, że jak ją nagle portier pogłaskał po głowie to zamarłam... Na błoniach też była cudowna - byliśmy na spacerze z atakującą ją suczką [bulgożek, co to uważa że jest największy i najgroźniejszy]. Młoda jak była napadnięta to się broniła, ale jak była luzem, a suczka na smyczy to olewała jej próby napaści[/QUOTE] My się rozstawaliśmy wiele razy, ale jakoś zawsze nasze drogi się łączyły. Kiedyś już mieliśmy do siebie nie wracać, spotykaliśmy się jak kumple przez jakiś czas na piwo ale się raz uchlałam i znowu się zeszliśmy (dokładnie w rocznicę, więc mamy podwójne świętowanie; od tamtej pory raczej staram się nie pić :evil_lol:). Odkąd razem mieszkamy tylko ze dwa razy mieliśmy taki poważny kryzys (nie licząc moich comiesięcznych huśtawek nastrojów ;)), ale jakoś udało się wszystko wytłumaczyć i dojść do porozumienia. A czym Ci obecny TZ podpadł? On przecież niemal ideał faceta :razz:. Gratuluję wychowanego psiula :loveu:. No i na zdjęcia czekam :cool3:. PS. Pisałam tego posta z pół godziny z przerwą na spacer :p
  17. Zainspirowałaś mnie do ćwiczenia z moim głupolem :razz:. Tylko ona taka ciapa jest, że jak chciałam ją nauczyć wchodzić tyłem na poduszkę to wyszło nam z tej sesji 'smutno', bo się tak załamała że leżała z łebkiem między łapami i udawała że myśli :evil_lol:. Dawaj filmik jakiś z nowych umiejętności, bo szukam kolejnej inspiracji :cool3:
  18. [quote name='filodendron'][B]Taks[/B], czy psu można podać surowe buraki? Bo ludzie to raczej jadają gotowane/marynowane. [/QUOTE] Ja podawałam Shinie na początku barfowania i było ok, żadnych sensacji. Tylko moje ręce były po ich ścieraniu tak paskudne że zrezygnowałam :roll:. Teraz jak mam już superrobota to żadne warzywka czy owoce mi nie straszne i najchętniej bym codziennie papki robiła tylko Shina by się na mnie pogniewała i zrobiła strajk głodowy :evil_lol:. Dobrze, że mi o tych burakach przypomniałyście to następnym razem kupię. Pomidorów też jakoś ostatnio nie dawałam. Jakaś uboga nam się dieta robi, bo papki są najczęściej z: bananów, jabłek, pomarańczy/mandarynek, szpinaku, brokułów, marchewki, selera i pietruszki. W ciągu jednego dnia wszystko to co wymieniłam tylko w każdym posiłku inna kombinacja (a co, pobawić się można jak się ma czas :cool3:). A w ogóle to wczoraj i dzisiaj musiała jeść mięso drobiowe zmielone (zwą to karma dla psa czyli jest tam wszystko co się zmielić da ;)), bo mi się na balkonie rozmroziło i miałam wybór - wyrzucić półtora kg albo dawać samo mięcho i do tego łapki żeby trochę kości też było. Dzisiaj po południu to już nad michą stała i patrzyła na mnie z wyrzutem żeby zabrać od niej to paskudztwo, biedny piesek :evil_lol:
  19. Jeszcze pokażę Wam nasze spacerowe widoczki :razz:. Bar do którego chodzimy czasem w lato [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28541&photoID=1513130[/img] i Wisła sobie płynie :evil_lol: [SIZE=1](spacer z TZem, romantyczny widok, ale Shinulec na smyczy musiał być żeby nie wpadła na jakiś głupi pomysł)[/SIZE] [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28541&photoID=1513073[/img] [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28541&photoID=1513074[/img] wytrzepać się trzeba [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28541&photoID=1513077[/img] i kolejna zawieszka :roll: [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28541&photoID=1513079[/img]
  20. [quote name='Panca']osobe do adopcji znajdziemy na pewno - poprosze kogos z moich znajomych najwyzej bo ja sama do schronu nie dam rady wejsc...mam wciaz traume... [/QUOTE] Ja po wizycie na Paluchu miałam traumę i jak jechałam do Kruszewa po ponad roku od tamtego to na stresie :roll:. Na szczęście się przemogłam i jakoś daję radę wejść do schronu choć nie bez problemu :roll:
  21. To widzę że nowe psy się tam szwendają.. Dzielna Ariula :loveu:
  22. [quote name='Unbelievable']sspoko, szczurzy tak zawsze ma :evil_lol: czasem z zawiechy nie wychodzi nawet jak go trącę- terrier [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_rolleyes.gif[/IMG] ale i tak najlepsze zawiechy są jak wraca z aportem- poleci do niego, bierze w zęby, wraaaca [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/love.gif[/IMG] zatrzymuje się w połowie drogi, wypuszcza aport i idzie poniuchać, wraca bez aportu. Później wysyłam go po aport, beirze w zęby, puszcza, znowu idzie obwąchiwać te same miejsce, wrzeszczę na niego, bierze aport i wraca :evil_lol:[/QUOTE] Może Shinulec gdzieś w przodkach teriera ma :evil_lol:. Tylko ona słonika rzadko z paszczy wypuszcza bo wtedy ja zabieram i nie ma przez chwilę, a biedula chodzi i szuka :lol:. Wrzeszczeć to ja sobie mogę ile chcę, bo ona i tak nie słucha, ona szybciej wykona komendę wypowiedzianą szeptem niż powiedzianą głośniej. Tylko weź tu szepcz jak się w środku gotuje i pies kilka metrów dalej sobie siedzi zawieszony :wallbash:. Zdjęcia słonikowe: zawiecha :cool1: [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28541&photoID=1513081[/IMG] zawiecha w innej pozycji [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28541&photoID=1513129[/IMG] wcinamy słonika [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28541&photoID=1513121[/IMG] wędrówka dzielnego pieska przez śnieg [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28541&photoID=1513114[/IMG] krzywoucha paskuda [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28541&photoID=1513126[/img]
  23. Ariula skacze :crazyeye: [IMG]http://lh5.ggpht.com/_mTusYArORI8/S2I65bptYcI/AAAAAAAAFI4/9V_v0J1nQxM/s512/100_2660.JPG[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_mTusYArORI8/S2I67vYw4PI/AAAAAAAAFJE/ENSyy5pmTSo/s640/100_2664.JPG[/IMG] co to za psiak Wam towarzyszył na początku? Jakoś go nie kojarzę..
  24. Na każdym zdjęciu które właśnie zmniejszam jest ze słonikiem, bo to jej wielka miłość :evil_lol:. I nawet rozumie "gdzie słonik" :-o. Zaraz powrzucam fotki. Sam słonik chyba też się gdzieś załapał.
  25. Fotki z nauki wchodzenia na drzewo: [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28508&photoID=1511561[/img] [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28508&photoID=1511564[/img] trzeba pieska nagrodzić za to że współpracuje ;) [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28508&photoID=1511562[/img] i się udało w końcu :multi: [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28508&photoID=1511563[/img] i na koniec obgryzanie patyczka [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28508&photoID=1511572[/img] Najnowszych zdjęć jeszcze nie pozmniejszałam, bo jakoś lenia mam :roll:
×
×
  • Create New...