-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
Wspaniałe psiaki z Józefowa proszą o domki i ogłoszenia !
*Monia* replied to gunia's topic in Już w nowym domu
Ten maluch ma ogłoszenia jakieś? Jest cudowny i taki spragniony kontaktu z człowiekiem... Moim zdaniem szybko znajdzie domek. [img]http://images5b.snapfish.com/232323232%7Ffp63266%3Enu%3D4696%3E832%3E258%3EWSNRCG%3D32675297%3A5349nu0mrj[/img] jak go włożyłyśmy z powrotem to bardzo przeżywał :-( [img]http://images5a.snapfish.com/232323232%7Ffp63253%3Enu%3D4696%3E832%3E258%3EWSNRCG%3D3267529%3B%3A3349nu0mrj[/img] -
[quote name='zerduszko']Hexa?? Blabladorek :P [/QUOTE] Brawo :multi:. Wygrałaś całusy od Hexy i obgryzanie nosa od Shiny :evil_lol:. Wtedy właśnie była brana za labradora, nawet sąsiedzi posiadający labka myśleli że laba mam :p. Taki maluszek była i urosło takie długonogie i wychudzone :cool3:. [QUOTE]Jakie maleństwo słodkie :loveu: Ale to pozory, bo z takich później to tylko potwory wyrastają :diabloti:[/QUOTE]No wyrósł potwór :diabloti:. Tu na zdjęciu ćwiczyłyśmy siad-zostań i jak widać wykonała :loveu:. Miała około 7 tygodni, bo to niedługo po tym jak ją wzięłam. Kwarantanny nie przestrzegałam jak widać ;) Shinulec taki ładny nie był, taka pokraka paskudna z niej była [IMG]http://images5a.snapfish.com/232323232%7Ffp6323%3A%3Enu%3D4696%3E832%3E258%3EWSNRCG%3D326847%3C%3A%3C6349nu0mrj[/IMG] zdjęcie z wątku szczeniuchów jeszcze zanim ja do nich dotarłam ;) Zwróćcie uwagę na różnicę w grubości łap :-o. Shina miała grubaśne i potężne łapska, a Hexolina takie delikatne malutkie stópeczki (na zdjęciach są w podobnym wieku). I z Shinulca jest kurdupel, a Hexolina taka duża przy niej. No i jak oceniać po łapach jaki szczeniak urośnie? Moim zdaniem nie jest to wiarygodne. Ale to tylko moje skromne zdanie znajdujące potwierdzenie u moich psów ;).
-
[quote name='konikowa']A ma ktoś zdjecie na psie albo w ogóle Lupine Flower Power, Meadow?[/QUOTE]Odgrzebałam :razz:. Dobrze, że zawsze podpisuję albumy ;) [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=24671&photoID=1303530[/IMG]
-
[quote name='panbazyl']może tak być - sunie rosną jeszcze trochę i po pierwszej cieczce - mogą nawet i 1 cm urosnąć - no te większe. Dlatego też nie powinno się sterylizować m.in z tego powodu przed pierwszą cieczką. A może ona sama juz sobie ustaliła rytm nowego jedzenia? Za kilka dni się okaże. poczekaj.[/QUOTE] Jej się jakoś do tej cieczki nie spieszy, obserwuję żeby nie przegapić tak jak u Hexy. Chciałam ciachnąć przed cieczką, bo mam bardzo nieciekawe wspomnienia z cieczek i ciąż urojonych Hexoliny, ale jest więcej przeciw niż za i się wstrzymałam. Będę czekać, ale nie wiem czy mam chować to czego nie zje czy zostawiać na jakiś czas :roll:. Papki zjada od razu, a kości muszą chwilę odleżeć. Wcześniej były tylko krótkie modlitwy przed jedzeniem, a teraz długaśne medytacje i odejście od miejsca spoczynku jedzenia :roll:. Mnie to nie martwi, ale dziwne w jej przypadku. Na spacerach wcina to co jej dam, ale karmy porozrzucanej nawet nie spróbowała podnieść (karma nie moja, leżała na drodze naszej). Dziwaczeje głupol :evil_lol:. A może jednak cieczka się zbliża i hormony szaleją :???:
-
Patrzcie jaki kochaniutki kurdupelek :loveu::loveu::loveu: Znalazłam na dysku Krzyśka :cool3: [img]http://images5a.snapfish.com/232323232%7Ffp63239%3Enu%3D4696%3E832%3E258%3EWSNRCG%3D3268458575349nu0mrj[/img] I jak można było się nie zakochać :loveu::loveu:
-
[quote name='Tascha']Prawdopodobnie to po stress out- mój pies tez tak reagował na poczatku - jak dostał pierwszy raz na próbe to cieszył sie jak idiota nie wiadomo z czego pół dnia [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG][/QUOTE] Czyli jednak jest coś co pomaga na "wystrzałowy" stres :multi:. Chyba nadal to działa, bo były znowu jakieś wystrzały i Shinulec tylko na moment opuściła ogon i dalej biegała. Na przyjazd TZa mamy jej zafundujemy tabletę i może w końcu jakoś przeżyje jej wizytę i przestanie ją terroryzować na każdym kroku :roll:. Po tym kolanie cielęcym Shina kupka strasznie dużo - 3 kupy od rana :shake:. Chyba za mało mięsa na nim było i trzeba będzie dodawać kilka kawałków. Do tego i wczoraj i dzisiaj nie zjadła śniadania i zaczyna jeść dopiero po południu.. Rano dostała przełyk, zjadła połowę i reszta leży czekając aż pies zgłodnieje. Przy Hexolinie nic by nie wytrzymało dłużej niż 5 minut, a ta wybrzydzać zaczęła :mad:. Chyba przestaje rosnąć i zapotrzebowanie się zmniejszyło. I to tak nagle - najpierw wielki apetyt przez parę dni, a teraz sobie dawkuje jedzenie..
-
[quote name='Karilka']Ja spodni nie ściągam jak przychodze do domu[...][/QUOTE] A ja jak jest śnieg to zdejmuję spodnie po wejściu do domu :evil_lol:. A później wytrzepuję kilogram śniegu z nogawek i się suszą ;). Hexa jak mieszkaliśmy w bloku nosiła obrożę non stop, bo łatwiej było z nią szybko wyjść i w razie jak by ktoś nie miał refleksu i by zwiała z mieszkania to można ją było za coś chwycić. Jak się przenieśliśmy do domu to zakładam jej tylko na spacery, a na co dzień nosi przeciwkleszczową z adresówką. Zresztą tata i tak jej zwykłą obrożę zdejmuje jak ja zapomnę 'bo biedulce niewygodnie'. Shinie zdejmuję obrożę po przyjściu do domu, bo nie ma potrzeby żeby w niej chodziła i stukała w podłogę jak się turla czy obijała twarz jak się przytula ;). Zakładam tylko jak są goście, bo bywa niemiła dla nich i czasem trzeba ją chwycić żeby doprowadzić do porządku i usadzić na pupci :roll:.
-
Hexa mleko czasem dostaje i żadnych sensacji nigdy nie było (ona sama sobie mleko z garnka kradnie, więc nie wiadomo dokładnie kiedy się częstuje :roll:). Shina dostała tylko kozie i jej posmakowało :razz:, z krowiego dostaje tylko kożuchy bo mnie one brzydzą.. Dzisiaj wynalazłyśmy z [B]ladybird[/B] kolanka cielęce i Shinulec cały wieczór się takowym bawiła, został tylko maleńki kawałeczek który nadal męczy :lol:. Do tego mamy jeszcze zapas przełyków na 4 posiłki i szczeniucha zadowolona. Dostała dzisiaj jakiejś energii na spacerze wieczornym (zwykle jest siusiu i lot do domu) i zastanawiam się czy to po tym kolanku czy po stress out (petardy były wcześniej i postanowiłam wypróbować). Śmiałam się że jest naćpana i ma radochę ze wszystkiego, bo nawet cieszyła się do psa na którego od początku szczekała :evil_lol: [SIZE=1](a może moja praca nad nią w końcu rezultaty jakieś daje?[/SIZE] :razz:)
-
Ale Ariula za jedzenie coś robi, a temu mojemu głąbikowi mogę machać czasem mięchem przed nosem a ta siedzi i się gapi :roll:. [SIZE=1]Dokument wysłany ;)[/SIZE]
-
Mi się też obróżka podoba i warto było na nią czekać prawie miesiąc :loveu: [quote name=' Unbelievable']potwierdzam :evil_lol: gorzej niż ze szczurem z wokresie przedzabawkowym rzekłabym [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/diablotin.gif[/IMG][/QUOTE] Zabawki Shinulec lubi i nie ma problemu, ale nie zawsze jestem przygotowana na długi spacer i przez to nie zawsze mam zabawki przy sobie :roll:. Patyki są fajne, ale jak złapie zawiechę to koniec i nic nie pomaga, nawet popukanie patykiem w pustą łepetynkę :evil_lol:. Ale słonik piszczący wyrywa z zawieszek i jakoś sobie radzimy ;). Lecę film oglądać :cool3:
-
Jeszcze 2 filmiki :razz: w pogoni za rozumem [video=youtube;zj1YyqESLRA]http://www.youtube.com/watch?v=zj1YyqESLRA[/video] gdzie mój rozumek?... [video=youtube;BHbRgMuyMiw]http://www.youtube.com/watch?v=BHbRgMuyMiw[/video] na końcu znalazła coś co miało zastąpić jej mały rozumek :evil_lol: Tak w ogóle to jest wielka różnica między szkoleniem Hexoliny a szkoleniem Shinulca - Hexa robi tysiąc rzeczy naraz a ta siada i myśli czy jej się w ogóle chce cokolwiek zrobić, czy się opłaca wysilać, czy nie ma nic ciekawszego niż nauka, itp. Jednym słowem współpraca z nią jest ciężka i uczenie jej jakichś dodatkowych rzeczy poza podstawowym posłuszeństwem jest nie lada wyczynem :shake:. Mi momentami ręce opadają, bo już chyba większość metod wykorzystałam, ale się nie poddaję i kombinuję.. Ona nawet instynktu pogoni nie ma i jak ciągam jakieś gałązki czy cokolwiek po ziemi to stoi i się gapi na mnie jak na głupka :mdleje:. O rzucaniu jej kilkunastu patyków zanim zatrybi że trzeba pobiec za nimi już nie wspominam :roll:. Nie jest to super chętna do wszystkiego Hexa i duuuuużo więcej pracy mnie będzie kosztowało żeby cokolwiek z nią osiągnąć. Na szczęście kocha swoje zabawki i za nimi chociaż biega i daje się namówić na wiele rzeczy dzięki nim. Żarcie nie jest już jakoś wielce ważne.. Ech... Tak mnie wzięło na ponarzekanie na tego leniucha śmierdzącego ;)
-
To potwór jest :evil_lol: Zmniejszam przez IrfanView, bo akurat to mi kolega ściągnął na kompa (bez mojej wiedzy tak w ogóle :mad:. Zaraz ściągnę to co Ty masz i zobaczę jak się będzie sprawowało :razz:.
-
Bo obroża śliczna :loveu:. Tylko wyszły przekłamane kolory przez program w który zdjęcia wrzucam :roll:.
-
Shinulina w Puppy Love [img]http://images5b.snapfish.com/232323232%7Ffp63263%3Enu%3D4696%3E832%3E258%3EWSNRCG%3D3267%3B5%3C%3B38349nu0mrj[/img] [img]http://images5b.snapfish.com/232323232%7Ffp6325%3B%3Enu%3D4696%3E832%3E258%3EWSNRCG%3D3267%3B5%3C%3B39349nu0mrj[/img]
-
Najpierw domowe zabijanie owieczki, czyli śnieg w domu ;) [img]http://images5a.snapfish.com/232323232%7Ffp63249%3Enu%3D4696%3E832%3E258%3EWSNRCG%3D3267%3B5%3C%3A%3B%3B349nu0mrj[/img] zabójca :diabloti: [img]http://images5a.snapfish.com/232323232%7Ffp63238%3Enu%3D4696%3E832%3E258%3EWSNRCG%3D3267%3B5%3A956349nu0mrj[/img] leniuch [img]http://images5b.snapfish.com/232323232%7Ffp63257%3Enu%3D4696%3E832%3E258%3EWSNRCG%3D3267%3B5%3C%3A%3C2349nu0mrj[/img] [img]http://images5a.snapfish.com/232323232%7Ffp6324%3B%3Enu%3D4696%3E832%3E258%3EWSNRCG%3D3267%3B5%3A957349nu0mrj[/img] i jedna taka fotka z początku spaceru, reszta później [img]http://images5b.snapfish.com/232323232%7Ffp63259%3Enu%3D4696%3E832%3E258%3EWSNRCG%3D3267%3B5%3A958349nu0mrj[/img]
-
Moim zdaniem nie zwiększać żeby nie przedobrzyć jednorazowo. Ja tranu nie daję Shinie codziennie, raczej dostaje zamiennie z innymi olejami.
-
To jest ona :eviltong:. Skrzydełka są pyszne jak widać :loveu:. Ja mam zdjęcia z niedowierzania, że każę jeść jakieś dziwne wołowe 'coś', wrzucę kiedyś jak mi się będzie chciało zmniejszyć ;)
-
Wsadzanie głowy w śnieg jest suuper :lol:. Jak mi się filmy załadują to powrzucam. Zdjęcia muszę zmniejszać i to też mi trochę czasu zajmuje.. A że ja leń jestem to tak po troszeczku będę zmniejszać i wrzucać :roll:.
-
Mam dużo filmików i zdjęć z dzisiaj i wczoraj :razz:. Szalony śnieżny Shinulec (krótki, bo mi psisko uciekło z kadru ;)) [video=youtube;N6CISJGAVzg]http://www.youtube.com/watch?v=N6CISJGAVzg[/video]
-
A może by zacząć psiaka jakichś sztuczek uczyć? Zmęczenie fizyczne plus psychiczne powinno uspokoić i wyciszyć. Ja chodziłam z Hexą na spacery gdzie przez jakieś 3 godziny męczyła 2-4 psy po kolei i po przyjściu do domu nadal miała siłę ganiać i roznosić wszystko, a po krótszych spacerach na których od niej czegoś wymagałam, ganiała za kijkiem, musiała ze mną współpracować żeby móc w nagrodę pobawić się z jakimś psem przychodziła i padała. Takie bezmyślne tarzanie z innymi psami nie każdego psa wymęczy, są osobniki które potrzebują czegoś więcej i szukają rozrywek typu właśnie wyjście na balkon poszczekać czy zamordować wszystkie zabawki w domu (o meblach nie wspomnę ;)).
-
Problemy skórne, alergia i nie wiadomo co - błękitny staffik
*Monia* replied to Martens's topic in Dermatologia
Moja Hexolina po marchewce miała łupież i się drapała :roll:. Odkryłam to dosyć późno i na kilka lat wyeliminowałyśmy ją z diety. Teraz już jest ok, ale wcześniej po posiłkach z marchewką z czarnej robiła się szara.. Tak było u nas i nie sugeruję, że Smerfik ma alergię akurat na to. U Aresa mieliśmy ogromne problemy z drapaniem, wypadaniem sierści i non stop czerwonym brzuchem w krostach. Biedulek co chwila na sterydach, cały brzuch go swędział i różne podejrzenia były. Właściciele w końcu przestali myć podłogi jakimikolwiek płynami, używali do tego tylko gorącej wody (później jakieś urządzenie parowe kupili czy coś) i drapanie się zmniejszyło. Proszki do prania też tylko jakieś delikatne używali. Były podejrzenia przeróżne, ale nic nie znalazło potwierdzenia w praktyce - no bo np. trawy w zimę nie ma. I jeszcze mi się przypomniało jak było z Hexy krostami na brzuchu kiedyś - wet stwierdził, że może to być uczulenie na wełnę i kazał mi koc wełniany usunąć, dodatkowo jakąś maść dostałam do smarowania i przeszło. Więcej mi nic nie przychodzi do głowy.. -
[B]ana2309[/B] A jak długo psiak jest na BARFie? Moja młoda jak przechodziłyśmy na surowe to kupkała jak najęta dosyć długo i dopiero po kilkunastu dniach się unormowało i teraz już są 2-3 kupy dziennie, rzadko się zdarza więcej. Przez brzydkie kupki się chciałam poddać, ale się zawzięłam, sprzątałam wszystko co mi naprodukowała w domu i później stopniowo się uregulował przewód pokarmowy. Teraz młoda wcina wszystko bez większych sensacji, czasem zdarzą się jakieś bąki ale ogólnie jest ok.
-
[QUOTE]moja suka nie ruszy zadnej ryby!! probowalam juz wszystko chyba ;d od filetow do calej ryby lososia juz nawet chcialam dac, ale gdzie tam ;/ [/QUOTE]Shina jadła łososiową głowę, wcina wszelkie filety, a ten śledź jej nie podchodzi i koniec :roll:. Młoda przedwczoraj chyba pobiła swój rekord w jedzeniu, nawet miałam na paragonie napisane ile ważyło więc wyjątkowo wiem :razz:. Otóż zaczęła dzień od michy papki warzywno-podrobowej, później zjadła 235 gram kości na obiad, a na kolację zjadła około 250-270 gram (bez kości liczę, bo kość została prawie cała), plus jeszcze kawałki mięsa na spacerze i karma z kuli smakuli. I nie była przejedzona, ale się najadła w końcu porządnie i spała spokojnie :cool3:. Wczoraj też dawałam ile akurat miałam rozmrożone i dzisiaj szczeniucha zrobiła strajk głodowy - dałam śniadanie i jeszcze nie zjadła, medytować tym razem zaczęła zamiast się modlić :evil_lol:. Gruba nie jest, ruszać się ma siłę, więc niech je na zdrowie (jak Hexa w tym wieku ;)).
-
[url]http://i178.photobucket.com/albums/w249/pusia84/Aria/229.jpg[/url] - jaki biedny Ariulek z kulkami :loveu: [quote name='puchu']Ariuch załapała wskakiwanie na plecy:multi: Bez problemu utrzymuje równowagę jak się podnoszę i prostuję prawie do pionu. Muszę się przyznać,że ją ostatnio zaniedbałam. Nudne spacery dookoła parku, które spędzałam na pogaduszkach, a kundliszcze snuło się po chodnikach. Agility nie było, sztuczek też nie ćwiczyłyśmy... Zrobiłam porządki na facebooku i przestaję grać w tamtejsze paskudztwa.[/QUOTE] Zdolny Ariulek :loveu:. A Ty niedobra, jak mogłaś w gry grać zamiast się psem zajmować :mad:. Mi to Shina bardzo wyraźnie pokazuje że się nudzi i albo się nią zajmę albo będzie demolka :evil_lol:. [QUOTE]Kusi mnie żeby spróbować. Sztuczek Ariuch zna sporo i wygląda jak pluszak. [/QUOTE] Świetny pomysł :multi:. Ariula obecnością ludzi wokół niej się za bardzo nie przejmuje, ładnie i bez stresów wszystko robi i to będzie dla wszystkich frajda :loveu:
-
[quote name='ladybird']No ze mną się dawno nie widziałaś przecież [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/eviltongue.gif[/IMG] Dobra, to tradycyjnie 13:40 - apteka? [/QUOTE] Ok, będę :p. [quote name='puchu']Z serii "Jak Shina traktuje starszych"[/QUOTE] No i się wydało... :lol: Do Ariuli i tak szacunek młoda ma, ale przeważnie z psami podobnej wielkości walczy o wszystko co się da :shake: