-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
[quote name='Chantell']gdzie moge lupine 30-50 2,5cm puppy love znaleźć? (przypominam się)[/QUOTE] Jak nie ma w sklepach tych co na stronie Lupine są wymienione to sprawdź na allegro. Jak nigdzie nie ma to pisz do sklepów i tam Ci udzielą informacji czy mają. Ja czekałam na obrożę od połowy grudnia i jak tylko dostawa doszła to dostałam info od sklepu. Polecam futrzakowo.pl - super kontakt i solidnie ;)
-
[quote name='zerduszko']Następna (specjalnie wyróżniłam, bo Hania się wczoraj też dziwiła)! My się chyba nie kojarzyły za czasów jak ja ślub brałam. Zresztą cichcem ;) Na slub robiłam sobie pazurki piekne, ale dzień przed musiałam do baby jechać szczyle podrobaczać, zdjęcia porobić - płakałam nad nimi i szorowałam do krwi ;) A podróż poślubna do Opola - kaleką sunię (z tych szczyli) na DT wiozłam. Jakby nie było, to ożenił się i z psiarnią, więc zakaz marudzenia :lol:[/QUOTE] Jakież to romantyczne :evil_lol::evil_lol:. Widziałam wyróżnione, dlatego tym bardziej się zdziwiłam i myślałam że to jakoś niedawno ;). Ale i tak gratulacje spóźnione :lol:. [QUOTE] Zdjęcie jest na wątku Gliwickim i w sznupowej centrali czyli u malawaszki w galerii. [/QUOTE] No to postaram się znaleźć, chociaż to nie lada wyzwanie na dogo :roll:.
-
[quote name='zerduszko']Jak będzie wątek, to zaraz Ci podeślę. Męża mam już ponad rok.... sama nei wierze, że tyle wytrzymałam :P [/QUOTE] To mi umknęło gdzieś, bo cały czas myślałam że jeszcze ślubu nie było :roll:. Będę czekać na linka i oczywiście na zdjęcia psiaka :razz: (Lizki i Kluchy również). A jest jakiś jego wątek ze zdjęciami na dogo?
-
[quote name='bonsai_88']Monia zapraszam na upicie, mam pół litra i likier kawowy [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/cool3.gif[/IMG]. Swoja drogą jestem z siebie dumna - jak przez przypadek wzięłam porządny łyk kawy od Zerduszka to... udąło mi się nie zwymiotować :evil_lol:. ja naprawdę nie znoszę kawy z całego serca, potrafię na sam jej zapach mieć odruchy wymiotne :roll:. [/QUOTE] I się nie upiłam, bo stwierdziłam, że wejście do pubu z psem nie jest dobrym pomysłem ;). A na likier może się kiedyś wproszę, bo sama na pewno nie zrobię :roll:. Też zapachu kawy nie znoszę, ale rozpuszczalną z cynamonem i dużą ilością mleka czasem sobie popijam. [quote name='zerduszko']Siedzę sama w domu, bo MĄŻ ma wychodne [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_lol.gif[/IMG][/QUOTE] To już mąż? Gratulacje! Ja się za mąż nie wybieram na razie, bo się uwiązać z facetem który mnie tak momentami wpienia nie jest dobrym rozwiązaniem :roll:. [quote name='as_kate']mam rozumieć, że nie chodzi o gości dogomaniackich :evil_lol: Tak, też w pewnym momencie żałowałam, ze moje dziecko nie załatwia się w domu, no ale trudno;;p Czasy szczenięce minęły. I po co wychowywać psa w ogóle :evil_lol:[/QUOTE] Dogomaniaccy goście do nas do domu nie przychodzą ;). Na wizytę poadopcyjną nie ma chętnych, a Shinulec tak by chciała kogoś poterroryzować - ona kocha wszystkich gości w domu :diabloti:. Na spacerach czy gdziekolwiek poza domem nawet łaskawie daje do siebie podejść i nie drze tak japy, a w domu to jest szef wszystkich szefów i najwięcej gada :mad:. Shinulec już tak się wychowała, że mnie dzisiaj obudziła lizaniem po twarzy i głośnym zaproszeniem na spacer o godzinie 9.20. A wczoraj była koło północy na przejażdżce autobusem, załatwiła wszystkie sprawy i myślałam że pośpimy chociaż do 10 :roll:. W dzień niestety nie prosi o wyjścia i sama muszę się domyślać po jej zachowaniu że należy wyjść na spacerek.. [B] zerduszko[/B] a gdzie jakieś zdjęcia i relacje? :mad:
-
No to chwalcie się jak tam :razz:. Mnie dopadł jakiś dół zimowy, siedzimy sobie same z Shiną smutne i nic nam się nie chce... Czuję się jak niepotrzebna, paskudna kura domowa i nawet nie mam się czym upić :-(. Po południu zrzucony kaktus leży wraz z potłuczoną doniczką i nie chce mi się mi się go sprzątnąć... Ech... Byle do wiosny... Chłopa chyba wymienię to przynajmniej coś się w moim życiu będzie działo, a nie taka monotonia... Albo kolejnego psa sobie przygarnę to będę miała trochę więcej zajęć :roll:. A teraz lecimy sobie gdzieś na spacerek pozwiedzać może jakieś nowe miejsca i przy okazji może coś ciekawego się wydarzy, bo z nudów już zaczynam wpadać w depresję :roll:.
-
[quote name='zerduszko']Zmądrzeć, to można tylko samemu, nikt w tym jej nie pomoże. Lizka nie lubi chłopów :] Ideał :lol: Ona się od początku bała psów, nawet szczyl jorczka ja przerażał! A pochwalę się jak będę wiedziała, teraz siedzą na szpilkach w pracy ;) [/QUOTE] Ale może przeszkadzać ;). Biedna Lizka będzie zniesmaczona :lol:. Będę czekać na relacje (może być i tutaj :razz:). [QUOTE]Zdjecia od 55 do 128 poproszę :P [/QUOTE] Tak małych numerów nie mam :eviltong:. Ostatnio nie mam cierpliwości do zmniejszania i segregowania zdjęć... :roll:
-
Myślisz, że rodzice pomogą jej zmądrzeć? Jak są tacy stanowczy jak moi to na pewno :evil_lol:. To byś się pochwaliła :razz:. Taka tajemnicza jesteś :mad:. A Lizka przecież pies ideał to i nowego kolegę zaakceptuje ;). A zdjęcia mam: w aparacie, w komórce, na pulpicie w domu, na tym komputerze z którego piszę, na laptopie i w aparacie taty :p. Które zdjęcia byś sobie życzyła? :cool3:
-
[quote name='zerduszko']Łeh? Dobrze, to Ja, osobiście,prywatnie, własnoręcznie ja wychowałam. Ona miała tylko dobre predyspozycje :P Ostatnio by ją kominiarz staranował, pancia karze siedzieć jak ktos wchodzi, to Lizka siadła gdzie stała - a że stała w drzwiach [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_lol.gif[/IMG] się nie ruszyła! Żałuj :P[/QUOTE] To ja Ci dam na wychowanie Shinulca :razz:. Ona też ma predyspozycje, ale do zupełnie innych rzeczy niż te dobre :diabloti:. Oddawaj Lizkę! [QUOTE]Liz też, ale ja dbam o mojego psa ;)[/QUOTE] A Klucha to kiedy wraca? Już wróciła czy nie chcą oddać :razz:? Jakoś Wasz wątek chyba zgubiłam albo gdzieś w ogóle zaginął... :mad: Shinulec dzisiaj w końcu pobiegał i śpi uśmiechnięta :loveu:. Znajomy labek prawie o zawał mnie przyprawił, bo nadbiegł od tyłu i prosił o patyczek :roll:. Za karę Shina mu ukradła jego piłkę i szalała zadowolona :evil_lol:. Po labce sobie poskakała, bo tamta nie chciała biegać, później psiaki kawałek odprowadziła i wróciła do zabawy kijkiem. Spacer zaliczam do udanych, choć w drodze do lasku trudno było opanować nie wybieganego psa. Ale była grzeczna dla psów, więc wybaczyłam ;).
-
[quote name='zerduszko']Phi - ona jest dobrze wychowana! O! [/QUOTE] Ona już była dobrze wychowana zanim ją mi sprzątnęłaś sprzed nosa :eviltong:. A Shinulcowi brakuje psiego towarzystwa w domu... :roll:
-
Wiecie czego żałowałam w te mrozy? Tego że młoda już nie załatwia się w domu :oops:. Wytrzymała nawet od 16 do 24, była po dwóch posiłkach i nie dało rady jej namówić żeby poszła jednak do łazienki :roll:. Nagle jej się odwidziało załatwianie w domu po tym jak obsrała mi cały dywanik w łazience i zakopała w nim koopę :angryy: [SIZE=1](była po papce warzywnej, więc kupa nie taka twarda jak po kościach)[/SIZE]. I jeszcze dodam, że już nie śpimy zamknięte w pokoju, więc łazienka cały czas do dyspozycji a ona z niej nie korzysta tylko mnie budzi :loveu:. A dzisiaj w końcu ocieplenie i nie przymarzam już do ubrania, do smyczy i nie wróciłam skostniała z wyjścia na siusiu :cool3:. Wczoraj z nudów nauczyłam Shinulca stawania przednimi łapkami na miskę i do miski i robienia kilku kroków tylnymi łapkami wokół michy, szybko zaczaiła i nawet nie musiałam jej zbytnio motywować :razz:. Później po chwili przerwy na zabawę momentalnie zajarzyła, że chcę wszystkie łapy na misce i dumnie na niej stawała (chwiejąc się trochę :lol:), ale jak wskoczyła na miskę to nam się zabawa skończyła bo miska się połamała :roll:. Po takim wysiłku umysłowym miałam w końcu chwilę wytchnienia, bo Shinulec zasnął na 2 godziny :multi:. A pokój po wczorajszej wieczornej nudzie Shiny (już nie miałam siły wymyślać nowych zajęć) wygląda jak po przejściu huraganu - zabawki porozwalane, jakieś kawałki tektury wszędzie, kawałki materiału z zabawki własnej roboty, kości prasowane, szczątki maskotki, ziemia z kwiatka i moje chusteczki podarte na drobniutkie kawałeczki :angryy:. A teraz śpi jak aniołek na środku tego wszystkiego... Nie mam dzisiaj siły na sprzątanie, bo czuję się fatalnie....
-
[quote name='zerduszko']Lzikę żeby zgubić, to trzeba by chyba zastrzelić. Chciałam ją nauczyć wychodzić samą na dwór, ale prędzej pęknie niż pójdzie beze mnie :P[/QUOTE] Hexę da się zgubić jak kot za daleko ucieknie, a Shinulca za to nie da rady bo ona pańcię kocha od początku :razz:. Shinul też sam nie wychodzi i jak mnie nie było to tata miał wybór - poświęcić się i wyjść albo sprzątać później w domu :roll:. Ja mimo wieeelkiej niechęci również z nią ganiam na podwórko jak jesteśmy u rodziców... [quote name='zmierzchnica']Lizka - pies-ideał :loveu:[/QUOTE] Ona od początku pies ideał była i wcale nie ma zamiaru się zmienić :loveu::loveu::loveu:
-
[quote name='zerduszko']Pała w łeb nawet nie pomaga na uzyskanie momentu na reakcję[IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_lol.gif[/IMG] Kiedyś nie domknęłam drzwi od pokoju i ona wyleciał z wrzaskiem na kuriera, ale, ze miała kilka kroków, to zdążyłam zamknać drzwi wejściowe... ona skupiona na wrogu nie zauważyła i przygrzała z całej siły w drzwi, dobrze, ze wyciszane [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_lol.gif[/IMG] ani sekundy nie stałą bezczynnie, tylko dalejujadać. Z kotami było to samo, tylko nie w celu zabicia. [/QUOTE] Biedny piesek uderzył się w główkę :evil_lol:. Kotów Hexa boi się panicznie i drze się pozując na odważniaka - kot się zatrzyma a ta zwiewa z wrzaskiem :roll:. [QUOTE]Żałujesz, ze zwinęłam Ci sprzed nosa najcichszego psa świata [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_biggrin.gif[/IMG][/QUOTE] Tak :mad:. Ale jak pomyślę, że mi trzy by zwiewały po każdym wystrzale to jakoś mnie to pociesza :eviltong: [quote name='zmierzchnica']Jakbym o Frotku czytała [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/diablotin.gif[/IMG] Nie wspominając, że przestał pić wodę, bo przecież... jest śnieg! Tak, wiem, że pies nie powinien żreć śniegu na potęgę i tak dalej, tylko co z tego, skoro Frotek o tym nie wie...[IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/cool.gif[/IMG][/QUOTE] Shina to i śnieg je i wodę sobie czasem popija. Wczoraj się zastanawiałam co ona ma w paszczy i próbuje zjeść z takim smakiem (zwykle śmieci nie jada), a jak zobaczyłam że kawał śniegu to mnie prawie zamroziło od środka ;). [quote name='bonsai_88']Zmierzchnica też znam ten ból - Birma prędzej się odwodni niż wypije coś w domu jak jest śnieg/kałuże... już to kiedyś sprawdzałam - ta franca nie popuści.. [/QUOTE] Moje głupole na szczęście nie miewają takich pomysłów :)
-
[quote name='Talia']Gratulacje dla młodej ;) Wreszcie poddała się skoro pańcia nie chciała się poddać i dalej wymagała. Myślisz, że ona od początku nie jażyła? I tu sie myslisz! Ona doskonale wiedziała o co Ci chodzi, ale udawała że nie kuma bo myślała, że dasz jej spokój i nie będziesz już nic od niej chciała [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_biggrin.gif[/IMG][/QUOTE] Wet też stwierdził, że jest inteligentna bo nie chciała usiąść (Hexa momentalnie usiadła). Ja od niej cały czas czegoś chcę, ale ona twierdzi że mi się zdaje że chcę :mad:. [quote name='zerduszko']Jak kiedyś... kieeeedyś dojdę do tego, co moja w takiej chwili może nagrodzić, to może coś się ruszy. Ona jest jak border przy owcach [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_lol.gif[/IMG][/QUOTE] Naszczekaj na nią po psiemu to się zdziwi i będziesz miała moment na reakcję :evil_lol:. Ona jest jak Hexa przy kotach - zero kontaktu z rzeczywistością i jeden cel w życiu czyli nastraszenie wroga :mad:. [quote name='as_kate']czy już czujecie się pozyutywniej> poza tym, ze pewnie w tej chwili śpiecie ;p [/QUOTE] Jak gości nie ma to czujemy się bardzo pozytywnie ;). Shinulec wręcz przepozytywnie się czuje i na spacerach muszę ją siłą ciągnąć do domu jak już mi wszystko odmarznie :roll:. Hexa za to tylko siuśnie i zwiewa do domu, ale żeby wyszła to tata musi ją sposobem z domu wywabić :evil_lol:. Wychodzi na to, że Shinulec znowu się nienormalny okazuje, bo mało który pies chce biegać bez celu z odmarzającymi łapami, do tego kopać w śniegu, wsadzać mordę w te wykopane dołki i cieszyć się że śnieg się w paszczy znalazł :stupid:. Nie wspominam już, że była to godzina 24.30... A teraz idziemy spać w końcu :multi:
-
[quote name='Paoletta']Dziś postanowiłam wysterylizować Lusię. Bo jak tak siedzę i myślę to nie przychodzą mi do głowy żadne argumenty 'przeciw', a wiele 'za'. Co o tym myślicie? Jakie są minusy i zagrożenia? Poza tyciem, które jest do opanowania. A plusy?[/QUOTE] Narkoza sama w sobie jest zagrożeniem, bardzo ważne jest zrobienie badań krwi przed. Później pilnowanie szwów, nie przemęczanie suni przez czas gojenia. Plusy? Dla mnie plusami u Hexy są: brak ciąż urojonych, brak cieczek i co za tym idzie kawalerów, brudnej pościeli i podłóg, brak ograniczeń wyjazdowych i spacerowych przez cały rok, itp. Apetyt ma taki sam - odkurzacz ;), ale nie tyje bo dużo się rusza. Leniwa się nie zrobiła i nadal jest w pełnej gotowości jak czegoś od niej chcę :razz:. Dla mnie była to najlepsza decyzja, podjęłam ją 3 lata temu i ani przez moment nie żałowałam (nawet jak były drobne powikłania). Absolutnie nie namawiam :evil_lol:. [SIZE=1]Shina po cieczce też będzie sterylizowana.[/SIZE]
-
No tak, wroga trzeba przegonić :evil_lol:. U nas działa tylko cicha komenda, a jak krzyknę to ona będzie krzyczeć głośniej i takie przekrzykiwanie nakręca nas obie, mi baardzo ciężko się opanować i powiedzieć spokojnie :roll:. Z karceniem tak samo, nawet Krzysiek już się nauczył cicho mówić 'fe' i wreszcie ma posłuch :razz:. Za każde zamknięcie paszczy na moment jest oczywiście nagradzanie, a ona lubi jak ja się cieszę więc mamy radość wspólną ;)
-
[quote name='zerduszko']To tak... ale oducz darcia mordy jak musisz otworzyć jednocześnie drzwi - nie ma mowy. Kupiłam klatkę... jeszcze trochę na siłce i ona z tą klatką pod drzwi podpełznie [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_lol.gif[/IMG][/QUOTE] Otwieranie drzwi to inna bajka... Na to mam tylko "zostań tam gdzie stoisz, bo ci łeb ukręcę" i Shinulec stoi poszczekując sobie co jakiś czas kiedy ja np. odbieram przesyłkę od listonosza :mad:. Klatkę też kochamy, bo jak Shina zje to co dostała w niej (za każdym razem coś wrzucam) to robi koncert wraz z uderzaniem w drzwiczki, a ja muszę czekać aż się uspokoi łaskawie. U nas klatka jest w zamkniętym pokoju, więc sobie pełzać może ile chce :evil_lol:. Chciałam spokojnego blokowego pieska, a mam wiejskiego burkującego kundla :cool1: (co nie zmienia faktu, że nie zamienię na żadnego innego ;)).
-
[quote name='zerduszko']Kochana, nie zapominaj, ze w Kluchowych żyłach płynie sznupowa krew! Przebić jej czujność i zaciekłość, to trzeba sie mocno postarać [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] Jak sie tu przeprowadziliśmy, to miałam ochotę urwać ten głupi łeb, bo ona strasznie reagowała na windę (w poprzednim miejscu nie było)... co 10 minut od 4 do 7 startowała jak z procy z łóżka od drzwi. Oduczenie jej jest absolutnie niemożliwe, jeszcze tylko żelazem nie próbowałam przypalać [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG][/QUOTE] U mnie obydwie wrzaskliwe, ale udało się opanować szczekanie na ludzi chodzących po klatce, na psic szczęście :diabloti:. Shinulcowi teraz wystarczy szeptem powiedzieć 'cicho' i jest cicho, ewentualnie pomruczy pod nosem. Jak by mi japę darła co chwilę na sąsiadów to by chyba wisiała sobie na klameczce i miała czas na zastanowienie nad swoim życiem :diabloti:. [quote name='Talia'] [URL="http://images5a.snapfish.com/232323232%7Ffp63242%3Enu%3D4696%3E832%3E258%3EWSNRCG%3D3269538%3B%3A%3B349nu0mrj"]http://images5a.snapfish.com/2323232...3A%3B349nu0mrj[/URL] :loveu: Hexa naprawde ma niezłe pomysły ;)[/QUOTE] Bo Hexa to inteligentny piesek w przeciwieństwie do Shiny :evil_lol:. Shunulec dzisiaj w końcu użył mózgu :multi:. Jestem z niej niesamowicie dumna i nareszcie mamy jakąś podstawę do robienia nowych sztuczek :razz:. Początek dzisiejszego klikania był jak zwykle dla mnie wyczerpujący, a później nagle Shina odkryła że trzeba współpracować a nie siedzieć i się gapić - lepiej późno niż wcale :evil_lol:. Przychodzenie do nogi oczywiście było jak zwykle - pańcia ty sobie pochodź po domu i się odstresuj a ja posiedzę w pokoju i się popatrzę jak kombinujesz i machasz mi smakami z odległości :mad:. Slalom ok, targetowanie zakrętki też, siadanie i warowanie super, zostawanie również i coś nowego - targetowanie samoprzylepnego papierka jest najlepszą zabawą a nie tylko jego zjadaniem :multi:. I teraz już z górki będzie, bo nareszcie zajarzyła czego ta zwariowana pańcia chce. Shinul taka opóźniona w rozwoju jest i zachowuje się teraz jak maleńki pojętny szczeniaczek :loveu:. Hexę w szczenięctwie najlepiej mi się szkoliło od 6go tygodnia do 3go miesiąca, a Shinę właśnie teraz (7 miesięcy). Shinul biedny zmęczył móżdżek i śpi. Na zmęczenie mięśni od wczoraj nie ma szans, bo nienawidzę takiego zimna :roll:. [quote name='bonsai_88']A tak swoją drogą to nie słyszeliście może o jakimś szczeniaku labka do oddania? Chętnych mam ma młodą labkowatą sunię... [/QUOTE] Jak coś wynajdę to dam znać ;).
-
[QUOTE]Monia nie przejmuj się... ja dzisiaj jestem do tego stopnia niepozytywna, że Birma woli mi się nie zbliżać, a o otwarciu pyska mowy mnie ma. Młoda doskonale wie, że lepiej ze mną nie zaczynać jak mi Smoku choruje [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_frown.gif[/IMG]. [/QUOTE] Biedny Smokuś... Jak on się czuje? Lepiej? Czytałam rano... U mnie tylko Hexa wyczuwa mój nastrój, bo to małe to się nie przejmuje moimi złościami zwykle :mad:. Do tej pory starałam się miło i spokojnie pokazywać że goście fajni. Koleżanka która wczoraj była to psiara, ma sunię podobną do Shinulca (sunię znam od urodzenia, jej matką zajmowałam się jak była w ciąży, a suńka teraz ma 13 lat), podejście miała super i nawet Shina się przytulała, przynosiła zabawki, kostki. Niestety tylko do czasu aż jej coś znowu do łebka uderzyło i zaczęła szczekać za to że się koleżanka nie tak według niej ruszyła, że sięgnęła po coś, czy jakiś inny problem :mad:. Koleżanka reagowała ok, razem się starałyśmy i doopa. Szczeniuszkę potraktowałam raz niemiło i do końca wieczoru był spokój, rano też nie darła paszczy. W końcu się otrząsnęła z transu 'obcy to wróg' i mogłam się nareszcie trochę zrelaksować i pogadać z dawno nie widzianymi znajomymi :p. [quote name='zerduszko']France [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_biggrin.gif[/IMG] ..... [/QUOTE] Przyjedź do nas na parę dni i jak popodskakujesz kilkadziesiąt razy na nagłe rozdarcie paszczy przez tą diablicę to własnoręcznie ją udusisz :razz:. Przekupstwo nie działa nawet jak ją cały dzień będziesz zapychać najlepszymi smakami, zabawki też nie działają bo i tak w najmniej oczekiwanym momencie zostaniesz obszczekana. Wprowadzanie z nią gości do domu też nie ma znaczenia, bo obszczeka później jak jej się zachce. Wczoraj była zmęczona (2 spacery po około 2 godziny, nie dałam też jej zbytnio odpocząć bo dawałam zadania do wykonania w domu), oczy się zamykały na siedząco, ale oczywiście musiała wszystkim wokół dawać znać że ona czuwa :mad:. A było takie małe, kochane, spokojne szczeniątko... Ale i tak postęp jest bo daje się dotknąć znajomym osobom na spacerach, mimo że od początku pobytu u mnie raczej unikała z nimi kontaktów :razz:. Teraz okres cieczek się zaczął i Shiny najlepsza koleżanka (jedyna koleżanka) niestety niedysponowana na najbliższe 3 tygodnie :shake:. Taka poważna się zrobiła, że nawet się bawić nie chce, a Shinula biedna nie wie co się dzieje i dlaczego Kachna tak dziwnie tam pachnie :roll:. A Shinul ma już prawie 7 miesięcy :-o. Ale ten czas zleciał....
-
[quote name='Bjuta']Żeby pies dobrowolnie do wanny...?! Skarb nie pies! [/QUOTE] Ale wyjmować trzeba ją siłą, bo dobrowolnie nie wyjdzie ;). A jak ja się kąpię to co chwila muszę przypominać, że to moja kolej i biedna chodzi smutna sprawdzając co chwilę czy zdania nie zmieniłam przypadkiem - sąsiedzi to muszą nieźle myśleć o nas jak słyszą (w blokach dobrze słychać niestety) "nie wchodź teraz moja kolej i jak wyjdę to wejdziesz/nie wolno się pchać jak ja się kąpię/weź te łapy z mojej wody w wannie/nie liż mnie,itp." :evil_lol:. Oczywiście jest to konwersacja z Shiną, ale przecież nie każdy musi się domyślać :diabloti:.
-
Jestem niepozytywna :placz:. Ale moja szczeniucha w końcu przestała drzeć japę non stop na gości (mnie to do szału doprowadzało :angryy:) i można było spokojnie pogadać, posiedzieć przy piwku/soku :roll:
-
Shina mało rozumie (albo udaje :mad:), ale kilka rzeczy się uzbierało przez te 5 miesięcy. [B]Przynieś[/B] - trzeba się rozejrzeć na wszystkie strony, popatrzeć czy czegoś ciekawszego nie ma do roboty i upuścić to co ma się w zębach :cool1: [B]Jedzonko/Masz[/B] - pańcia zwariowała, przecież ja wcale nie mam ochoty na coś tak zbędnego jak jedzenie.. (wcześniej zjadała wszystko, ale się wybredna zrobiła) [B]Kula, zobacz[/B] - super! Będę turlać kulę i będzie wypadała karma, a nie jakieś mięcho! [B]Siad[/B] - i znowu każe mi sadzać pupę na tej brudnej podłodze/ziemi/śniegu. Muszę najpierw zobaczyć czy mi się pupcia nie ubrudzi.. [B]Waruj [/B]- trzeba jak najwolniej się położyć, tak poooowoooooluuuutkuuuu.... [B]Słonik[/B] - moja ukochana zabawka! Pańcia rzuć, szybko, bo chcę biegać! [B]Daj [/B]- no już niosę przecież, wiem że muszę przynieść mimo że wcale nie mam ochoty [B]Puść[/B] - ups, chyba coś niedobrego wzięłam i pańcia nie pozwala. Patrzy na mnie to wypluję :roll: [B]Dawaj [/B]- mogę się uwiesić na sznurku, który pańcia trzyma w ręku i szarpać do utraty sił :multi: [B]Zostań[/B] - jest czas na spokojne rozejrzenie się po okolicy, jak pańcia chce to sobie posiedzę chwilę [B]Nie obgryzaj kwiatka![/B] - no nie, zauważyła :roll: [B]Założymy obrożę [/B](zwykle wieczorem) - trzeba wbić się w podłogę/łóżko i udawać że śpię/że mnie nie ma [B]Hexa/Tata[/B] - gdzie, gdzie? Zaraz będę mogła po kimś poskakać! [B]Chcesz do wanny? [/B]- dzika radość i skok do wanny, bo przecież tam jest pewnie pyszna piana z pańci płynu do kąpieli I więcej Shinulcowych słów na tą chwilę nie pamiętam. Jeszcze Hexa się nauczyła nowej rzeczy: [B]Shina Fee - [/B]można wlać goowniarze i pańcia się nie zezłości :multi:
-
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
*Monia* replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
[quote name='sunshine']A ja dzisiaj się śmiałam że mój pies mi czyta w myślach[IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_razz.gif[/IMG] Leżała sobie na dywanie i ja jak gdyby nigdy nic usiadłam koło niej i wziełam krem w ręce (często tak robie więc to nie było dla niej nic nowego) ale tym razem z zamiarem posmarowania jej poduszek pod łapami bo jej ostatnio od tej soli jedna dwa razy pękła. Menda jedna nawet nie wiem skąd wiedziała zebrała się i zwiała pod stół(tak zawsze robi gdy się chce przede mną schować[IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_razz.gif[/IMG])[/QUOTE] Hexolina zawsze przede mną zwiewa jak chcę jej uszy wyczyścić :evil_lol:. Za każdym razem staram się nie zdradzać zamiarów, a ta zawsze wie że trzeba przed pańcią zwiewać :mad:. Co do tego wyczuwania to podobno Ares (mój podopieczny) jak jechałam do niego to stawał się niespokojny i kręcił się po domu nasłuchując. Jego właścicielka czasem mi pisała czy już jestem niedaleko, bo on już czeka ;). Co do moich przeczuć to prawie 3 tygodnie temu miałam straszną noc - jakieś dziwne sny (zwykle snów nie mam, a przynajmniej nie pamiętam żebym miała ;)), śniła mi się godzina 3.40 (zapisałam sobie rano), miałam najpierw problem z zaśnięciem a później z obudzeniem się i poszłam nieprzytomna na uczelnię. Na pierwszych zajęciach dostałam od TZa smsa że zmarła jego babcia tej nocy, stało się to koło 3.50 :roll:. -
[QUOTE]ooo, u nas tez było wczoraj śłoneczko, idziś też jest [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/new_multi.gif[/IMG] do tego zimnoooo..... ale na kilka minut mozna się wypuscić ;) Biedna... A jakiej firmy jej dajecie? Może to zależy też od firmy, albo dostaje jakieś dodatki, które ze sobą w psie reagują? No i czekamy na fotki, skoro obiecane :razz:[/QUOTE] Dzisiaj to my od 8 śmigałyśmy po krzakach, jak tylko zobaczyłam że znowu ładna pogoda się szykuje :lol:. W sumie byłyśmy 2 godziny i nawet nie wiem kiedy to zleciało :razz:. Shinula jest taka miła że ją zapachy saren i pościgi za czymkolwiek nie interesują, więc chodzimy tam gdzie nikt inny nie wlezie i nam nie będzie przeszkadzał. Sarnich bobków też Shina nie jada bo ją brzydzą i omija je zniesmaczona :evil_lol:. Hexa dostawała długo Brita, wyglądała ok, później przeszłyśmy na gotowane i trochę mi schudła, a problem pojawił się jak wróciła na karmę i nowy worek zaczęła jeść :shake:. Fotki będą jak mi się dogo przestanie zawieszać, bo od wczoraj nawet nie mam siły czekać aż się strony załadują :mad:. [QUOTE]Ależ mi się zatęskniło za taką zielenią... Wchodzę regularnie, tylko czasu brak na pisanie ;)[/QUOTE] Ja bym chciała już zrzucić tą grubą kurtkę i w końcu się móc swobodnie poruszać i widzieć co się wokół dzieje (czapka i kaptury mnie ograniczają :roll:). Teraz sesja, więc mało kto ma czas na cokolwiek ;). Ja mam to szczęście, że jako takiej sesji brak :cool3:.
-
Shina też była cały czas głodna w pewnym momencie barfowania, a teraz to jedzenia potrafi pół dnia nie ruszyć. Wczoraj tata ją siedział i namawiał do zjedzenia śniadania :roll: [QUOTE]dostala 4 skrzydelka dzisiaj mialy byc 3 ale starsznie prosila[/QUOTE] 4 skrzydełka na cały dzień czy na jeden posiłek? Moja młoda dostaje przeważnie 3 na jeden posiłek, a ogólnie dostaje 3 posiłki więc je sporo. Waży teraz około 17 kg i systematycznie jej przybywa po troszku. Moim zdaniem jest z niej grubas, ale porównuję z Hexą więc mogę źle oceniać ;).
-
Gratulacje :multi::multi::multi: