Jump to content
Dogomania

*Monia*

Members
  • Posts

    6689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Monia*

  1. [quote name='Vectra']Monia , to ja ci wypożyczę Klementynę , ona może 365 dni w roku bez przerwy aportować :diabloti: [/QUOTE] Już Hexę taką mam i ręce mi odpadają czasem. Ta to nawet za źdźbłem trawy pobiegnie i je przyniesie, tylko ja mam później problem z jego znalezieniem i za to mnie małpa ochrzania - 'no bo to tutaj jest człowieku, użyj nosa' :mad:. Ale Klementyna ma swój świat i nie potrzebny jej człowiek, a ja lubię jak piesek we mnie wpatrzony - Shinulec kocha tylko mnie i to ja jestem centrum jej świata :razz:. Tylko to jej lenistwo i niechęć do robienia czegokolwiek związanego z wysiłkiem... [quote name='Vectra']Pewno że jesteś gorsza , wolniejsza , dziwna na dwóch nogach , mówisz w dziwnym języku , nie sikasz na trawie , nie masz ogona [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/evil_lol.gif[/IMG] [/QUOTE] Hexa sika nie tylko na trawę ale i na słupy, ogrodzenia, drzewa :diabloti:. Ale po jedzenie czy głaskanie to do Hexy nie pójdzie łajza mała :mad:. [quote name='Vectra']to z Hexą aportuje ? no to niech ją Hexa wkręca w ten sport ..... a jak załapie , to będzie i sama aportować [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG][/QUOTE] Taa, od września ją wkręca i jakoś czegoś chyba dokręcić nie może 8). One aportują równocześnie 2 zabawki (każda swoją) i jak młode się przyjrzy jak Hexolina się przy tym wczuwa to też przyniesie mi pod nogi i czeka aż rzucę. Hexa znika to zabawka jest na 5 rzutów i później siada i się na mnie gapi :roll:. Wiem że to z tej psiej miłości i wierności, ale potrafi człowieka zdołować i wszystko opada...
  2. [quote name='Vectra']po co nosisz kilka zabawek ? to jest wielki błąd ... nudzi ją jedna bo chce kolejną i kolejną ..... czasem trzeba pokombinować , czym się lubi i jak bawić pies ... nie musi to być to co na topie .... może to być miś , kawałek czegoś włochatego czy piszczącego ... też nie każdy pies ma żyłkę aportera [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] albo inaczej , czasem trzeba to wskrzesić .... Można też nauczyć psa zabawę w berka , to jest forma wybiegania jak i polepszania relacji z psem .... Pies lubi współzawodnictwo i warto to wykorzystać , owszem trzeba się nabiegać za piłką :evil_lol:[/QUOTE] Jak nosiłam jedną to sobie sama ją aportowałam, z kilkoma to przynajmniej do mnie przylezie z tą co rzuciłam i raczyła złapać. Jak jest z Hexą to się gapi na nią i robi to samo, jak Hexy nie ma to jakoś ze mnie przykładu brać nie chce (ja niby gorsza?). W berka się bawimy, w chowanego również, ale to raczej polega na tym że ja biegam a ona patrzy jak na głupka :roll:. Zabawką ukochaną był słonik, ale ze współzawodnictwa z psem słonika zeżarła i wydaliła przodem po ponad tygodniu, już słonika nie będzie :shake:. Wyślę Ci na szkolenie ze staffikami to się może rozrusza - ona staffikom to się nawet zagryźć da, a jak nie będą chciały to sama szyję pod nos podstawi tak je kocha :cool3:. Ostatnio staffik miał jakąś inną suczkę w głowie to dotąd mu szyję podstawiała aż w końcu załapał że gryźć trzeba :evil_lol:. Chciałam psa do sportu, takiego drugiego napaleńca na robienie czegoś jak Hexa, a mam kanapowca-parapetowca... Ale jeszcze szansa w dwóch nowych zabawkach, które niebawem wypróbujemy :razz:.
  3. [QUOTE]No tak, tylko że nawet jak jej zrobię całą michę to na wypije te pół litra na raz!!!, chociaż widać po niej, że o mało się nie obrzyga [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_rolleyes.gif[/IMG] Zapytam weta w czwartek, bo oszaleję z tym psem [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/stupid.gif[/IMG] A w schronie się wydawała normalna!!! Reklamacja! :evil_lol: [/QUOTE] Za mało - narzekasz, za dużo - marudzisz, weź i dogódź kobiecie - no nie da rady :evil_lol:. Jak nie ma limitu to Ty musisz go wyznaczyć, to tak jak z jedzeniem u łakomczucha ;). Ja też chcę zareklamować - szczeniątko miało być najżywsze z rodzeństwa a jest leniwe nawet bardziej niż ja :placz:. Tylko ze mną umowy nikt nie podpisał i nie było chętnych na przedadopcyjną, więc gdzież ja mam reklamację skierować :placz:. [SIZE=1]A tak offowo zapytam - biorąc Zuzę ze schroniska dostałaś kopię umowy? Bo ja niedawno wyciągałam psa i tylko jeden egzemplarz podpisałam - dla schroniska, a dla mnie nie było drugiego. Czyli ja nie mam dowodu, że pies mój, chipa ma schroniskowego i w sumie jak bym miała udowodnić że należy do mnie?[/SIZE] [quote name='evl']bo ja mam dość ciągłego wstawania i walenia jej po łbie, [B]bo się mlaska[/B] :evil_lol:[/QUOTE] Też mnie to do szału doprowadza, ale zasięgu do parapetu nie mam, więc muszę ryknąć żeby młode zrozumiało o co chodzi (ona się lubi myć w środku nocy :mad:). [QUOTE]Oczywiście mama postanowiła, że jak ściągną szwy psu to koniec spania na łóżku... Zastanawiam się kto pierwszy wymięknie :diabloti:[/QUOTE] Wymięknie ten który pierwszy padnie :evil_lol:. Z tym końcem spania w łóżku i w ogóle nie spaniem w łóżku się nasłuchałam, a pies i tak wszystko robi po swojemu :lol:
  4. i znowu jakiś skok [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29475&photoID=1551893[/IMG] photoape zaciemnia zdjęcia :mad: tu wyszła jak czysta, ale to tylko złudzenie ;) [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29475&photoID=1551894[/IMG] jakiś nowy pomysł [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29475&photoID=1551895[/IMG] i dzisiaj tylko wstęp - wspinaczka :razz: (to JEJ pomysł, nie wiem o co jej chodziło) [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29475&photoID=1551896[/IMG] widać brudaśną łapę :roll: [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29475&photoID=1551897[/IMG] CDN jak się wyśpimy. A będzie co podziwiać, bo młoda odkryła w sobie nowe instynkty :cool3:. I do tego jak pogoda będzie w miarę to w piłkę będziemy grały :razz:. [quote name='deer_1987']Cala szczesliwa [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG][/QUOTE] Jak każde dziecko które się ubrudzi :evil_lol:
  5. widać jakie łapy czyściutkie (a ile piachu odkurzyłam po obeschnięciu...) [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29475&photoID=1551888[/img] ona umie skakać :razz: (jak jej się chce) [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29475&photoID=1551889[/img] 'eee tam pańcia, głupoty gadasz, wcale nie jest brudna ta woda' [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29475&photoID=1551890[/img] [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29475&photoID=1551891[/img] i pokraka dorwała kijka [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29475&photoID=1551892[/img]
  6. Po godzinnym spacerze pies wygląda tak: [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29475&photoID=1551883[/img] i żadna siła jej nie przetransportuje z przedpokoju (ciastka również) dopóki nie uzna że już odpoczęła. Jak by była jeszcze na zewnątrz to by nadal ganiała z jakimś psem, a w domu zwłoki.. wstęp do brudnego Shinulca :lol: [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29475&photoID=1551884[/img] [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29475&photoID=1551885[/img] [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29475&photoID=1551886[/img] [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29475&photoID=1551887[/img]
  7. Leżenie pod stołem w barze też jest w pewien sposób szkoleniem, ale ja barów nie lubię więc raczej nie chodzę z psami czy bez nich ;). Moje małe spać potrafiło nawet na zawodach agility, na krześle za moimi plecami, więc wszędzie się spać da :lol:. A Hexa to imprezowiczka od 7go tygodnia życia i dopiero teraz ma spokój od pijącego towarzystwa, bo z rodzicami mieszka :lol:. Przedwczoraj zabraliśmy Shinę w pobliże ogródka barowego gdzie był koncert. Młoda początkowo się spięła, ale nasza obecność i smaki rozluźniły atmosferę :razz:. Ale widziałam tam 3 psy, z czego tylko jeden się dobrze bawił bo pani coś mu rzucała, drugi siedział sam uwiązany pod sceną :shake:, a trzeci się kręcił obok stołu szukając miejsca i czegoś do roboty. Postaliśmy trochę i poszliśmy nad rzekę puścić kurdupla, bo jednak koncerty nie są dla psa najlepszym doznaniem. A dzisiaj TZ kupił Shinulcowi nową zabawkę - piłkę do nogi :lol: (mi się podobają wzorki na niej :razz:). Mam nadzieję, że chociaż z 5 minut z tą piłką poszalejemy zanim się znudzi... Fotki są w fotoalbumie ;). Zaraz coś wrzucę.
  8. Ale rośnie panna, niedługo będzie wyglądała jak na prawdziwego staffika przystało :loveu:. To frisbee jest najlepsze z tych co wypróbowałam, ale do rollerów niestety odpada bo się wygina :shake:. A czy panna nie jest jeszcze za młoda na skoki? Moje młode ostatnio po dłuższym wyskakiwaniu do piłki miało coś z tylną łapą albo łapami :roll:. [quote name='kasia_1982']Nakręcanie na piłkę do aportowania zajęło mi miesiąc.[/QUOTE] Ja nakręcam młodą od września i jak już na jedną zabawkę się nakręciła to ją zjadła i szlag całą robotę trafił :cool1:. Shina jest antyzabawkowa i nic nie jest w stanie jej zająć na dłużej, a wybieganie takiego psa jest niezwykle ciężkie. Zabawek noszę całą saszetkę, bo a nóż coś będzie tym razem fajne...
  9. [quote name='Infortune.']Czyli moja Kluska nadaje się do reklam.[IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/evil_lol.gif[/IMG] A ja właśnie wczoraj przerobiłam obroże z powyższego zdjęcia na zatrzask [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_lol.gif[/IMG][/QUOTE] Super reklama żółwi :loveu:. Zatrzasków nie lubię, nie ufam im i nie używam. Obydwie suńki chodzą w półzaciskach, tylko jedna ma przypiętą smycz do tego co się zaciska a druga do tego kółeczka do nie zaciskania. Gdyby nosiły zatrzaski to bym brała dla młodej żółwie a dla Hexy flower power, ale nie noszą zapinanych a flower power nie ma zaciskowej nigdzie :-(...
  10. Przez tą dżunglę mam szansę poczuć się jak na długim spacerze, którego dzisiaj nie było przez deszcz :roll: (ja moknąć nie lubię, a Shina zadowolona że się nie przemęczyła). [url]http://img705.imageshack.us/img705/8683/73046103.jpg[/url] - widać kto rządzi :loveu: [url]http://img705.imageshack.us/img705/3230/57583120.jpg[/url] - najpierw wkurzy a później zwiewa :diabloti: [url]http://img705.imageshack.us/img705/1260/43810779.jpg[/url] - czarnuch to zaraz język zgubi :evil_lol: nie mogę też pominąć fruwających uszu Frotka :loveu: - [url]http://img191.imageshack.us/img191/6724/89357389.jpg[/url] [url]http://img684.imageshack.us/img684/3035/59535412.jpg[/url] - mina skoncentrowanego myślącego psa :lol:
  11. [quote name='Bogarka']Czemu wam przeszkadza siesc na dworze? Ja na wybiegu tez czesto widuje kłaki. Mi bardziej przeszkadza np. potłuczone szkło [/QUOTE] Mnie sierść wkurzała, bo przyklejała się do kija psu i pies później ją połykał albo się nią krztusił :shake:. Teraz tego problemu nie ma, bo chodzimy w miejsca gdzie ludzie z psami nie chodzą a tym bardziej nie czeszą ;). Szkło też jest zmorą okolicznych psiarzy, a najczęściej jest na podjeździe na wał i nie potłuczone przez młodzież czy pijących, ale przez tych co opróżniają śmietnik :mad:. Młoda została ostatnio zaatakowana przez yorka - ugryzł ją w doopsko, a jak się odwróciła zobaczyć o co chodzi to capnął ją w nos :mad:. Shina stwierdziła, że nie będzie się wysilać i walczyć z maluchem i olała zaczepkę. Jestem z niej dumna, bo zwykle po takim czymś psu oddaje. Właściciel yorków poszedł wyrzucić śmieci i niezbyt się przejmował co jeden z psów wyczynia. Ciekawe czy jak młoda by nie wytrzymała i oddała to by był taki beztroski...
  12. [quote name='evl']Co do gorączki - jeszcze się nie dorobiłam termometru dla psa [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_redface.gif[/IMG] ale ma wilgotny nos, jest aktywna, widać po niej, że czuje się dobrze, tylko tej wody nie chce pić dekiel jeden [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_mad.gif[/IMG][/QUOTE] Ja mierzyłam swoim termometrem, ale zamiast do tyłka wsadzać (kto by go później użył :evil_lol:) przykładałam do brzucha, przykrywałam łapą i jak później wet zmierzył to była minimalna różnica. Jak lubi jogurt to niech pije - na zdrowie jej wyjdzie ;).
  13. [url]http://img61.imageshack.us/img61/9868/21827420.jpg[/url] - świetne :lol:, i mina i poza :lol: Ja chcę Chibi :cool3:
  14. Przyszłam, bo ciekawa jestem jak panienka się czuje i widzę że lepiej :razz:. [quote name='evl']Na razie psikam ją odstraszaczem dla ludzi, który ma naklejkę "ochrona także dla Twojego psa!" [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_lol.gif[/IMG][/QUOTE] Też to miałam i nie skutkowało u psa :shake:. Używałam zamiast obroży na spacery po deszczu i kleszczy kilka przyszło do domu :mad:. Spray, który mogę polecić to Ixoder - kosztuje kilkanaście zł w zoologu a u Shiny sprawdził się rewelacyjnie tam gdzie kleszczy masa (widać było jak harcują w trawie :crazyeye:). Zuza jest taka jak Hexa - lubi się nad sobą poużalać i wzbudzić litość :evil_lol:. Ale ja wolę reagować na marudzenie i każdy najmniejszy objaw niż później sobie wyrzucać że coś przegapiłam. Wet już mnie poznał z przewrażliwionej strony i już nie robi sobie żartów z chorób, ale poznał też moją mamę - jest w panikowaniu jeszcze lepsza ode mnie :cool3:.
  15. [quote name='evl']A ja nie mogę spuścić Zu, bo mi ją lab wtratuje w ziemię :placz:[/QUOTE] Moje małe szybkie i zwrotne jest, więc lab zwykle nie nadąży za nią ;). A jak się sunia czuje? Lepiej już? [quote name='badmasi']Też tak robię z collie, co najwyżej przegoni delikwentkę i przyciśnie do gleby. Ona ma olewać psy przechodzące w spokoju lub agresywne, rozbawionych naskakiwaczy puszczonych luzem nie musi.[/QUOTE] Mnie najbardziej denerwują te rozbawione podbiegacze, bo to przez nie ja się muszę szarpać z młodą i czasem wychodzę z tego pokancerowana (paznokcie połamane, a takie piękne i długie były :placz:, siniaki na nogach, ręce poobcierane od smyczy, bo młoda się wyrywa jak najdalej od psa, itp.). [quote name='Merenwen']A na przykład terapie psów agresywnych - czasem kaganiec tylko wzmaga agresję, [B]a jedna głaszcząca ręka może zniszczyć wiele dni pracy.[/B][/QUOTE] Czasem nie dni a miesięcy :shake:. Dzisiaj kolega nagle dotykał Shinę po tyłku (co na początku mnie zirytowało), ale tak miała okazję się przekonać, że nagłe dotknięcia nie są straszne bo to może być znajoma ręka. Młoda tylko go oblizywała po rękach, a pierwszą reakcją był odskok i sprawdzenie co to. Ja ją czasem łapię za ogon jak idzie przede mną i nie patrzy w moją stronę i to już zupełnie olewa ;).
  16. Po wczorajszym szarpaniu się z buldożkiem i moją przestraszoną psicą (buldogów się boi, za to chrumkające staffiki kocha -dziwak mały ;)) mam bardzo gustownego siniaka na nodze, bo mnie młoda uderzyła jak odskoczyła. Gdyby to nie było blisko ulicy to bym Shinulca puściła i by sobie psy wyjaśniły co do siebie mają, ale przy ulicy psa nie puszczę więc się poszarpałam. Buldożek sobie poskakał po Shinie i po mnie i w końcu pan podszedł, zabrał psa, odwrócił się i poszedł. Przepraszam nie usłyszałam, więc rzuciłam "nie ma z co" i poszłam. Pan się nie domyślił, że wypada przeprosić :shake:. Dzisiaj za to jak labka podbiegła to puściłam Shinę, bo ileż można zwiewać. Ćwiczę z młodą olewanie, ale jak ma olewać psa skaczącego po grzbiecie? Może kiedyś do tego dojdziemy, ale jak na razie nie da rady i mam wybór - szarpać się z odskakującą przed psem młodą albo ją puścić i w bezpiecznych miejscach wybieram opcję nr 2.
  17. [quote name='CarolineS']Dlatego, że jeżeli chodzi po piłkę, to mój psiak w stosunku do innych jest agresywny, a na to sobie pozwolić nie mogę.[/QUOTE] A dlaczego inne psy do Was podchodzą? Powiedz właścicielom, że Twój pies się z innymi nie bawi i nie pozwalaj na podchodzenie innych psów. [QUOTE]Dlatego, że gdy wezmę piłkę na dwór to pis nie załatwi potrzeb fizjologicznych.[/QUOTE] A nie możesz oddzielić spacerów ściśle fizjologicznych od tych z zabawą piłką? [QUOTE]Dlatego, że gdy pies jest zmęczony piłka w pysku znacznie utrudnia oddychanie.[/QUOTE] Jeżeli oddycha jakoś to znaczy , że nie jest źle ;). [QUOTE]Nie mogę jej schować ponieważ pies chwilkę poniucha a później mnie obszczekuje.[/QUOTE] To każ jej coś zrobić zanim piłkę dasz - nie ma nic za darmo. Dostęp do piłki powinien być wtedy kiedy Ty sobie tego życzysz, a nie wtedy kiedy pies chce. Piłka (jak już dziewczyny pisały) jest świetną nagrodą w szkoleniu i powinnaś to wykorzystać.
  18. [URL]http://www.lupinepet.com/img/gallery/DSC_7761.jpg[/URL] - i przez to zdjęcie zaczęły mi się teraz bardzo żółwie podobać :mdleje:. Ja na ten wątek już wchodzić nie będę - najpierw Lupiny 2 kupiłam (nie na raz, ale niedawno ;)), ale to akurat przejdzie, tydzień temu RD, wygrałam na bazarku komplet, a teraz te żółwie chcę :placz:. RD dopiero przyszło, zwykłe czerwone szelki ze smyczą dojdą w następnym tygodniu. Idę się leczyć albo TZ mnie wyśle na leczenie jak kolejna paczka przyjdzie :shake:. Niestety znowu kasa będzie i pewnie Shina albo Hexa się wzbogaci o coś nowego :roll:.
  19. [quote name='Unbelievable']a przed chwilą zostałam pomalowana po twarzy ładnymi, czerwonymi kreseczkami o rozstawie dokładnie takim jak pazury szczura [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/diablotin.gif[/IMG] ciekawe jak to się stało [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/gruebel.gif[/IMG] sytuacje zagrażające życiu z tym psem codzienność [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/evil_lol.gif[/IMG] szczególnie jeżeli chce się nauczyć strachulca stania na stopach : P [/QUOTE] Ja mam codziennie jak się obudzę łapy na twarzy i czasem jak jest wielka radość że pańcia oczy otworzyła to jeszcze pazurami przeleci :mad:. Ona potrafi sobie po mnie przejść i patrzeć później wzrokiem "ale o co chodzi? ja przeszłam po tobie? nie, to TY pojawiłaś się na MOJEJ drodze". Za nic się jej nie przetłumaczy że ja odczuwam ból :mad:. A Hexolina za to nawet na łóżko nie wejdzie jak nie ma jak mnie ominąć. Shinulec skacze na mnie z parapetu :roll:. Piekę ciasteczka z podrobów - czas wyjść się przewietrzyć, bo smród nie do zniesienia (chyba z powodu nerki :roll:).
  20. [quote name='Unbelievable']wszystkim się zdarza [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/diablotin.gif[/IMG][/QUOTE] Cicho bo się wyda :eviltong:. Ale jestem po ciężkim spacerze, na którym prawie palca straciłam, bo Shinulec się w końcu nakręcił a ja się tego nie spodziewałam :roll:.
  21. [quote name='Unbelievable']u wszystkich sytuacja inna ;) jestem ciekawa co u mnie będzie... na blogu są! linki daje, wystarczy kliknąć![/QUOTE] Będzie dobrze ;). Ja wlazłam na stronę i się dziwię gdzie te zdjęcia :siara:. To sobie idę oglądać :p
  22. [quote name='zaba14']nie wiem [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] a szkoda bo była taka ładna [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_biggrin.gif[/IMG][/QUOTE] Shina za to była paskudna :evil_lol:. Dorosłe staffiki są takie potężne i niziutkie, a to ich chrumkanie :loveu:. Shina uwielbia staffiki i jak zobaczyła ostatnio dwa to nie wiedziała za którego się brać :lol:.
  23. Jakie ciekawe dyskusje o dorosłości, o rodzicach i o psach :lol:. O tym ostatnim się nie wypowiem, bo u mnie to dopiero co kundel się zdążył odchować, wcale nie jest spełnieniem moich marzeń i ani z wyglądu ani z charakteru nie jest do końca moim ideałem. Czasem się zastanawiam jak to by było jak bym jej siostrę zostawiła, ale wtedy od razu jest myśl że młoda by wylądowała nie wiadomo gdzie i przechodzi ;). Co do dorosłości to ja tak czekałam co będzie po 18stce, a okazało się że żadne picie alkoholu mnie nie kręci (zakazane smakuje lepiej), z rodzicami nadal mieszkałam, nawet jak się przeniosłam na studia to oni rok później do mnie dołączyli, a na jakieś tam dyskoteki to dopiero na studiach zaczęłam chodzić. Teraz już z rodzicami nie mieszkam, a mama zawsze wie z kim i gdzie wychodzę, codziennie rozmawiamy po kilkanaście minut przez telefon, ale do spięć raczej nie dochodzi bo nie ma o co :p. Ja mieszkam z jednej strony Wawy a rodzice kawałek za Wawą z drugiej strony - 2 godzinki komunikacją miejską. Na początku jeździłam co tydzień, teraz rzadziej, bo pracę pisać trzeba :cool1:. Wrzuć tu jakieś zdjęcia wredna (:diabloti:) gaduło :mad:
  24. Hexę też brałam na pizzę czy piwo, ale właśnie połączone ze spacerem. Krzysiek po prostu nie lubi jej samej zostawiać (ostatnie 2 miesiące zawsze ktoś był w domu, bo zajęcia mamy w różnych godzinach albo zostawała z Hexą) i połączył spacer z wypadem na piwo, żeby biedny piesek miał coś z życia. Ale ja nie lubię jak moje psy ktokolwiek poza mną puszcza ze smyczy, bo wiem że mogą się nie posłuchać i za to najbardziej się wkurzyłam. Od wymęczenia psa jestem ja, a TZ wychodzi tylko jak mnie nie ma albo jestem zbyt chora/zmęczona żeby się z łóżka zwlec (raz na kilka miesięcy się zdarzy ;)). Wczoraj machnęłam długaśny post i net mi padł :cool1:. To napiszę w skrócie - młoda zaczęła mi nagle kuleć i nie wiem od czego. Na trzech łapach mi zaczęła wczoraj kicać i do tej pory nie wiem o co chodziło. Dzisiaj już jest ok. Hexa zdrowa. Shinulina ma mięcha na 2 tygodnie i szczęśliwa co chwilę sprawdza w kuchni czy coś nie spadnie z szafki :lol:. Chciałam jeszcze dokupić jej ozór wołowy, ale jak zobaczyłam z bliska to nie byłam w stanie na to patrzeć :roll:. A dobry by był na nagrody... Olewanie psów idzie coraz lepiej, ale jak pojawi się piłka, kijek czy nagroda to każdy pies w odległości mniejszej niż metr po nosie dostaje... Wczoraj biedny lab jak dostał to aż usiadł i bał się przejść obok żeby do właściciela wrócić :roll:.
  25. [url]http://img219.imageshack.us/img219/6483/97162603.jpg[/url] - "i co się gapisz? różowych gaci nie widziałaś" :evil_lol::evil_lol: Kiedy nam te szczeniaki urosły? Niedawno taka kruszynka była, a teraz już dorosła kobieta...
×
×
  • Create New...