-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
A wybieracie się na jakieś zawody czy egzaminy, że ma chodzić równiuśko przy nodze? Nie wystarczy, że nie będzie ciągnął? Machanie smyczą odradzam, nawet ze względu na bezpieczeństwo - trafisz np. w oko :shake: I co to za spacer jak pies musi iść non stop przy nodze...
-
Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie
*Monia* replied to zmierzchnica's topic in Galeria
[quote name='zmierzchnica']Frotek odżył dopiero jak było na minusie :evil_lol: Luka też uwielbia zimowe klimaty [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_razz.gif[/IMG][/QUOTE] Shina uwielbia jak jest mokro i każda kałuża jej. Mrozy też uwielbia, w przeciwieństwie do mnie.. [QUOTE]Ależ Ty się czepiasz :diabloti:[/QUOTE]Ja się lubię czepiać :diabloti:. Ale ci co mnie znają z tej strony już się przestali wkurzać :evil_lol:. Shiny też się non stop czepiam, a w porównaniu do wielu znajomych psów jest ideałem ;). [QUOTE]To fakt, Luka zwykle wypruwa sobie żyły, żeby ruda na nią choć spojrzała -skacze jej po głowie, przypada na przednie łapki, biega wokół, podgryza, szczeka, zagania... A młoda odwraca głowę i nic [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/cool.gif[/IMG][/QUOTE]Są rzeczy ważne i ważniejsze :razz:. Po co tracić czas na zabawę jak można pofilozofować, powąchać, zastanowić się nad sensem tego wszystkiego, itd. :cool3: [QUOTE]Nawet mi nie mów [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/cool.gif[/IMG] Te jamniki mnie prześladują, naprawdę. Najgorsze, że mówię już na niego "Filon" i go traktuję jak swojego psa, automatycznie. Jakby zawsze był, jakby to był Fil i po prostu tak powinno być [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_rolleyes.gif[/IMG] Jamniki to przedziwne istoty. Mądrzejsze to niż wszystkie moje kundle razem wzięte :diabloti: Włazi do serca i nie ma sposobu, żeby je wyciągnąć... Grr.[/QUOTE]Wyczuwam tu jakąś panikę :diabloti:. Może chcesz o tym porozmawiać :razz:. Fajny kundel z kurdupla, ale 4 psy to za dużo bo na 3 zmiany byś musiała chodzić na spacery :shake:. Do tego żarcia więcej, problemów jeszcze trochę dojdzie. Więcej uwagi psom poświęcić trzeba by było, bo 4 to nie 3. Na weta, szczepienia, odrobaczenia i środki przeciwkleszczowe więcej wyjdzie. [SIZE=1](starałam się wymyślać te powody żebyś przestała myśleć o nim jak o swoim ;)).[/SIZE] Biedna Chibi pewnie chętnie by zrobiła porządek... U mnie kolejny pies by został pewnie nadgryziony jak bym tylko się odwróciła, bo małe nie popuści i będzie się czaiło dotąd aż się nadarzy okazja :shake:. A za 2 tygodnie będę pewnie małe kruszynki schronowe ściskać i będę musiała walczyć z pokusą porwania jakiejś :placz:. -
Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie
*Monia* replied to zmierzchnica's topic in Galeria
[quote name='zmierzchnica'][B]*Monia*[/B] - łysa Shina fajna sprawa :evil_lol: Ja chciałam Lukę ostrzyc przez tą grzybicę, ale zrezygnowałam, jakoś zarasta ostatnio, więc jej daruję [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/diablotin.gif[/IMG][/QUOTE] Może by jej wreszcie chłodniej było jak się ociepli :razz:. Dzisiaj w Wawie widziałam 13.7 stopnia na jakimś termometrze i to jest temperatura akurat dla mojej paskudy ;). Luka łysa by była zupełnie innym psem. Tylko nie taką fryzurę jak Frotek, bo biedna uraz do końca życia by miała :evil_lol:. [URL]http://img30.imageshack.us/img30/208/dsc00308ye.jpg[/URL] Chibi chyba niezbyt zainteresowana :lol: [URL]http://img412.imageshack.us/img412/9940/dsc00303ms.jpg[/URL] leniuszek :loveu:. A Ty znowu masz powiększone stado :crazyeye:. Frotek kochany nawet pieska nie zjadł :loveu: -
Obydwie kundlice mają dostęp do wszystkich łóżek, ale tylko Hexa z tego w pełni korzysta - jak widać :cool3:
-
Czy ktoś coś o poduszeczkach wspominał :diabloti: [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=11844&photoID=485176[/IMG] to pod głową jest kołdrą ;) i sweet spanko z pańcią ;) (dzielona poduszka i nawet dostałam kawałek :razz:) [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=17847&photoID=830897[/IMG]
-
Biedny TZ... Ale jednak ktoś musi za to obrywać :diabloti:. U nas znikała kawa i gdybym psa nie przyłapała z 4 łapami na stole to też bym TZa podejrzewała :mad:. Żeby nie było że tylko gadam to wrzucę śpiącą Hexolinę (zdjęcie daawno robione) [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=9016&photoID=357610[/img] I główka i łapki muszą mieć wygodnie ;)
-
[quote name='ageralion']Przez Was na nowo poznaje wlasne mieszkanie [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/evil_lol.gif[/IMG][/QUOTE] I uczysz się odczytywać sygnały dawane przez psa :cool3:
-
Rodzicom dziecko z domu wybywa to im się smutno robi :lol:. Moi nie przyjmowali do wiadomości że Hexy im mogę nie oddać. Jak zostawiłam sobie Shinę to ileż gadania było jaka to ja lekkomyślna, nieodpowiedzialna, itp. Ale jak powiedziałam, że gdyby nie Shina to Hexy bym nie oddała za żadne skarby, bo bez psa sobie nie wyobrażam żyć to się gadanie skończyło :cool3:. Moje obydwie mają adresówki z moim numerem i kilka również z rodziców numerem domowym. Moi akurat nie mają dużo do powiedzenia przy psich gadżetach, bo i tak zrobię po swojemu. Przy kupowaniu karmy to tata już swoje zdanie ma - tylko z rybą może być i tylko Brit Care na razie ;). Ciekawe co powie jak mu teraz z jagnięciną przyjdzie :evil_lol:. Pomyłka sklepu :diabloti:.
-
Przy Hali Mirowskaj kupuję psicy wszystko - tam jest duży wybór i tanio :razz:. Jak nie jest uczulona to i wieprzowe może być ;).
-
No połowę młodsza jest, ale żre to to za dwóch :evil_lol: (jak oczywiście smakuje..). Nie wiem czy Misia nie jest przypadkiem uczulona na wieprzowinę, wiem że na kurczaka na pewno.. A cielęce wcale nie takie drogie - ja za raciczkę płacę 2 zł, a za kolano 1-1,5 zł ;)
-
Może nogę cielęcą gdzieś skombinuj, ugotuj i daj galaretkę? Kurze łapy odpadają to może noga/kolano cielęce będzie ok? To z metod naturalnych mi do głowy przyszło. Mój kurdupel waży 18,5 i jest połowę chudsza ;). Pewnie i tak imię jakoś zdrabniasz/zmieniasz jak ją wołasz :razz:. Moje małe jest Shinul/Shin i na spacerze jej inaczej nie wołam bo tak mi akurat wygodniej. A reaguje na wszystkie odmiany imienia ;).
-
Twoi rodzice też oddać nie chcą :razz:? Ja to przecież złą właścicielką jestem, bo głodzę, wymagam, każę za dużo biegać, za długo śpię, i jeszcze jakieś inne ciekawostki. Jakoś do tej pory psy żyją, mają się dobrze i nie narzekają jak są ze mną. Ale cóż, dziadkowie tacy są że muszą narzekać i u nich zawsze lepiej :diabloti: :evil_lol: (sami się raz orzekli dziadkami i się tego trzymam, nawet im przypominam bo zapominają że coś takiego powiedzieli :evil_lol:). Moje dzieci to przechlapane będą miały, bo obydwie babcie przewrażliwione i do tego będą sobie dzieciaki wyrywać :roll:. Moja mama to już plany snuje co to będzie jak wnuki przyjdą... A ja jej o kolejnym psie nawijam żeby ciśnienie i ton podnieść :diabloti::diabloti:.
-
A co jej się ze stawami dzieje? Kuleje? A po drzewach chodzić nie powinna przy problemach stawowych :mad:. Moje małe też po drzewach śmiga i dla niej to najlepsza zabawa :lol:. Widzę że grubasek z niej jest ;). [quote name='gops']drugi powod to to ze Misia do niej nie pasuje , ona jest taka wiesz..wredna suka hehe[/QUOTE] Misie potrafią być wredne :razz:.
-
[url]http://lh5.ggpht.com/_ByJq1rHjQuQ/S_FR3q61XDI/AAAAAAAABnU/p7HgCfzyeFs/s512/Zdj%C4%99cia%20Aparat%20001.jpg[/url] - jak moja młoda tak zęby wywala to nigdy śmiechu powstrzymać nie mogę i biedna się dekoncentruje :lol: [url]http://lh4.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/SYwOQW-ScPI/AAAAAAAAAvE/VLULJh6rQ8I/s640/P1060823.JPG[/url] - a tu co na stole stało? Podejrzewam mocniejsze używki :diabloti:. Mina powalająca :evil_lol:
-
Ja daję siemię lniane rozgniecione w takim ciekawym 'sprzęciku' metalowym i później ugotowane. Olej słonecznikowy też czasem dolewam jak mi w ręce wleci ;). Ale najczęściej używam oliwy z oliwek, bo kupiłam litr i jest tylko dla psa więc trzeba ją zużyć :p.
-
Contra Tix ma amitrazę, a Parasitex ma Bendiokarb (nie wiem co to). CT ma zapach mało intensywny, ale niezbyt przyjemny po wwąchaniu się. Parasitex był wcześniej, tylko nie był dostępny tak jak teraz (chyba tylko w 1 czy 2 sklepach widziałam). Można by było go wypróbować, bo jestem ciekawa czy skuteczny. W sumie firma ok to może i ta obroża będzie dobra. Nie wiem... Miałam ją kupić, ale jak znalazłam CT to wolałam amitrazę która jest sprawdzona i skuteczna w Hexy przypadku.[SIZE=4][B][SIZE=2][COLOR=#336f7e][FONT=Tahoma][B][COLOR=#000000][SIZE=4] [/SIZE][/COLOR][/B][/FONT][/COLOR][/SIZE][/B][/SIZE]
-
[quote name='evl']Monia, Hexa nie mieszka z Wami tylko z rodzicami, czy jak to jest? [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/gruebel.gif[/IMG] Pogubiłam się [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_lol.gif[/IMG][/QUOTE] Hexę zabrali mi rodzice, bo to ich kochany pieseczek i nie da rady jej nawet na kilka dni zabrać bo mama od razu łzy w oczach ma :evil_lol:. A jak coś o jakiejkolwiek jej przypadłości wspomnę to mama się blada robi. Jeżdżę do nich dosyć często i codziennie mam wieści, więc daję radę. Chociaż i tak bym wolała ją mieć przy sobie, bo to mój wymarzony, wyczekany, rozpuszczony pies numer 1 i zawsze nim będzie :roll:. Ale pocieszam się tym, że w tą pogodę bym musiała ją siłą ciągnąć na spacer i by biedna cierpiała jak by się musiała taplać w tym okropnym błocie. Tata mówił, że wczoraj mu zwiała do domu i odmówiła wyjścia bo trawa mokra :evil_lol:. Biedny piesek wychodzi, siuśnie i biegiem pod drzwi żeby przypadkiem się nie zamoczyć. Raz już myślałam że chora jest, bo jakaś pokurczona i poskręcana chodziła, a okazało się że to przez deszcz. Shina w tą pogodę mogła by i cały dzień na podwórku siedzieć. Dzisiaj jak wyszła to myślałam że mi psa podmienili, bo szalała z piłką, skakała, cieszyła się i była non stop w ruchu, żadnej zawiechy :crazyeye:. Posłuszeństwo również bez zarzutu. Nawet jak wracałyśmy nie musiałam jej ciągnąć. Przynajmniej kogoś cieszy ta wstrętna pogoda :roll:.
-
A jak szukałam Parasitexu to nie było nigdzie :mad:. Contra-Tix jest ok, nie narzekam. Tylko Hexa się moczyć nie lubi (głupieje na starość :evil_lol:), więc nie wiem jak jest z jej wodoodpornością. Kleszcza nie złapała żadnego, ma tą obrożę plus krople Beaphara, wcześniej Fiprexa i również nic nie łapała. Ale mi się wydaje, że u nas jakoś te kleszcze odpuściły bo na Shinie też żadnego nie widziałam od dawna, a ona ma jakąś tanią obróżkę dla szczeniaków i kropelki. Co do Contra-Tix to on ma amitrazę, która działała w Preventicu, więc dlatego się na tą obrożę zdecydowałam. Ale później mnie zastanowiło czy Preventic nie został przypadkiem z jej powodu wycofany...
-
Nie, Shina psów po prostu nie lubi i jest do większości nastawiona dominująco-agresywnie (ojciec-brat dla szczeniaków miły nie był i chwytał jak tylko się pojawiły w zasięgu paszczy, matka oaza spokoju). Ogólnie to psy podchodzące od tyłu są be i trzeba im pokazać gdzie ich miejsce, no i psy mające cokolwiek w pysku też atakuje :shake: (tylko kilka psów i Hexa mają spokój - Hexa dlatego że od początku nie daje młodej na głowę wejść). O dziwo labki tak lubi że z radości się ostatnio posikała :crazyeye: jak 2 podeszły, piłką też wspólną się bawiły. Chociaż może to sikanie to uległość była? Nie wiem, bo na mój widok też się raz posikała jak po 3 dniach przyjechałam do rodziców po nią. Shina też by najchętniej zamieszkała na pustkowiu z nami, moimi rodzicami i bratem. Psy mogą być, ale nie za blisko i tylko te dobrze znane z którymi się nie żre (jest takich kilka). A koty to Hexi potrzebne żeby mogła na coś poszczekać :mad:.
-
Shina z psami się żre o wszystko, ale ona ma te dziwne odchyły swoje i psy są fajne tylko na chwilę dopóki nie trzeba im pokazać kto rządzi :shake: (Hexa zajmuje się w takich sytuacjach mną a ta małpa rzucaniem się na psy). Ludzi na spacerach nie zauważa - traktuje ich jak by nie istnieli. Rowery czy kijki do te do wędrowania też nie istnieją, tylko za dziećmi się czasem ogląda. Za to ostatnio zaczęła nie lubić autobusów i jak mi się na autobus spieszyło to postanowiła iść jak psi staruszek mający problemy z poruszaniem się :mad:. Po wciągnięciu jej do autobusu nagle ozdrowiała i ogon poszedł w górę, a jak ją ciągnęłam za sobą to taka sierota pokraczna była :mad:. Chciałam adresówkę i obrożę w jednym kolorze, bo wszystkie mam nie dopasowane kolorystycznie :roll:. Do [URL="http://www.pelna-miska.pl/sklep//_var/gfx/88d716ad1af88f9c2f5e955c47c6f516.jpg"]Flower Power[/URL] mam np fiolet, do różu mam też fiolet i chciałam coś do kompletu kolorystycznie mieć a tu jak zwykle nie wyszło. Zawsze mam wszystko niedopasowane :evil_lol:.
-
[quote name='Sylwia i Ares']Nie koniecznie musiało to być piwo. Owszem widzę na stole piwo, ale obok stoi jeszcze oliwka dla dzieci. Może to ona tak podziałała...[/QUOTE] Oliwką to się chyba wysmarowała, bo tak się błyszczy :razz:. Albo mieszanka piwa i oliwki ma takie skutki :evil_lol:. [quote name='ageralion']A Wy to sie nie na stol mieliscie patrzec, tylko na boksiowa modelke [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/evil_lol.gif[/IMG][/QUOTE] Nie dało się nie zauważyć tego co na stole :eviltong:.
-
W sumie pomarańczowego nic nie mamy (poza odblaskiem), więc będzie jakaś odmiana ;). Ale kupiłam czerwoną adresówkę z myślą o tej obroży i nie będzie pasowała...
-
O jajkach zapomniałam :lol:. Jeszcze daję od czasu do czasu tran i wtedy wątróbki w danym tygodniu mniej ;). Młodą czeszę może z raz w miesiącu (lenistwo ;)) i kudłów w domu mało się plącze. Teraz tą zimową sierść muszę wyczesać, bo zaczęło więcej z niej się sypać i pewnie znowu przestanie kudły gubić jak się tego pozbędzie.
-
[quote name='Cavy']Ale świetna ta obróżka :loveu:[/QUOTE] Wiem :loveu:. Tylko myślałam że jest czerwona, a ona pomarańczowa raczej... [quote name='zerduszko']No i masz odpowiedź ;) To się może wydawać takie tylko, ale te wczesne tygodnie są strasznie ważne. 10 tyg. to już ostatni dzwonek żeby cokolwiek zrobić, co nie znaczy że szybkie odbieranie jest lepsze. Dobrze, że ją wyrwałaś.[/QUOTE] Dlatego kwarantanny po szczepieniach nie było (tylko uważniej pilnowałam), bo pewnie bym miała teraz psa bojącego się całego świata zewnętrznego :roll:. Hexa też po szczepieniach w domu nie siedziała (konsultowane z wetem) i mimo że wcześniej odebrana to z psami lepiej się dogaduje, a Shina atakuje inne psy :shake:. Ja jej nie chciałam, miałam inną bidę wziąć, ale uznałyśmy że najpierw to małe paskudztwo a później tą drugą sunię ze schronu. No i druga sunia już do mnie nie trafiła bo ta została ;). Ta co miała do mnie po oddaniu Shiny przyjechać znalazła dom po chyba dwóch miesiącach.
-
I komputer nie chodzi jak powinien, bo kolega się bał cokolwiek zrobić żeby mi plików nie pokasować (mnie się bał czy co??). Ale uczy mnie to cierpliwości i zanim coś mi się wczyta zdążę kilkanaście razy odetchnąć głęboko :diabloti:. Shinulina postępy robi i jak był kolega z dziewczyną tylko ze 3 razy musiałam jej zwrócić uwagę żeby na nich nie polowała :razz:. Jednak nagródki nie są tym co działa na pieska żeby gości nie chciał zjadać ;). Na spacerach też lepiej z ludźmi, bo daje nawet do siebie podejść blisko i nie odskakuje od razu. U rodziców nawet dała babci się spokojnie głaskać - Hexolina babcię uwielbia i młoda zobaczyła że babcia fajna jest (wcześniej do babci jeździłyśmy bez Hexy, bała się podejść nawet po jedzenie). Nikt Shiny nie skrzywdził, od początku między ludźmi przebywała a jest straszliwie nieufna/niedotykalska :roll:. Hexy nieufność mogę zrozumieć, bo jak kiedyś uciekła to nie wiadomo co kto jej mógł zrobić, kiedyś też dostała od faceta za to że szła, ale młodej nic takiego nie spotkało... Tylko tyle że młoda do 9go czy 10go tygodnia była w budzie i mało kontaktów z ludźmi miała - jak ją wyjęłyśmy z 'kojca' to po ogródku ganiałyśmy bo złapać się nie dała :roll:. Hexę dostałam jak miała 6 tygodni i również się ludzi bała. A teraz coś milszego - czekamy na taką oto obróżkę: [IMG]http://www.catsanddogspa.com/images/gogocombolg.jpg[/IMG] Ma być dla Hexy, ale pewnie i tak na zmianę będą chodziły bo mają podobne szyje ;). Chociaż młoda już chyba ma ze 2 cm grubszą, bo jest dużo potężniejsza niż ten zachudzony biedaczek :lol:.