-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
Jak zawoziłyśmy wydawało się nam ok - ludzie prości, mili, otwarci. Jak odbierałyśmy była niedostępna, gburowata baba nie odpowiadająca na pytania. Przy przywiezieniu - gaduła, przy odbieraniu - milczenie. Przywiezienie - głaskanie psa, gadanie z nim, przy odbiorze - odpychanie go. Zawoziłyśmy do domu w jednym miejscu, odbierałyśmy akurat z domu w drugim miejscu (pies wypuszczony przed dom po naszym przyjeździe). Na pytanie dlaczego pies jest taki chudy odpowiedziała "bo dużo biega". Po 10 wdechach zapytałam gdzie te mięśnie od biegania, odpowiedzi nie dostałam. Książeczka? Nie ma, dośle pocztą. Nasza smycz? Nie ma, ale dostałyśmy inną bo nawet byśmy nie miały jak go wyprowadzić. Kasa? W poniedziałek, bo nikomu nie oddaje dzisiaj. I chyba to cała konwersacja, bo na nic nie odpowiadała. Goowno ją obchodziło co my mówimy. Wyszłam stamtąd przewściekła z powodu zaniedbanego psa i co na niego spojrzałam to mnie gorsza *urwica brała :angryy:. Pies który w schronie karmy nie tknął z ręki, zupełnie nie zwracał uwagi na smaki i tylko jedne ciacha do niego przemówiły, po pobycie w super hotelu zaczął się rzucać na karmę, chleb, cokolwiek co jedzeniem pachniało. Jak chcesz psa odchudzić albo niejadka do jedzenia nakłonić to mamy na to świetny sposób - hotel AlinyS :cool3:. Starałam się za bardzo się nie wkurzać jak to pisałam, ale oczywiście mnie trochę poniosło... A Gabrysia sobie podziwiam na bieżąco ;)
-
No tak, bo tylko na wątku Orkana pisałam.. Padam ze zmęczenia po całym dniu w podróży i nawet nie wiem gdzie, co i dlaczego :roll:. To jest psiak z 5-cio gwiazdkowego hotelu pani Aliny. Tak wygląda, bo dużo biega. A ja dzięki Bogu miałam fajka w łapce i mogłam się pozaciągać kilka razy dla uspokojenia, bo bym mogła się nie pohamować :angryy:. Lizka to przy nim tłuścioch, na żywo z nim jeszcze gorzej bo każdą kosteczkę można policzyć. Hexa nawet po babeszji i tygodniu szczękościsków 10 razy lepiej wyglądała.
-
To nie wiesz?? Tu nasz psi sportowiec :cool1: [img]http://hexia.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29695&photoID=1560823[/img] spójrzcie na te mięśnie... [img]http://hexia.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29695&photoID=1560824[/img] Kiedyś dawałam takie zdjęcie z kotem i kiełbasą (żadne żarcie mu nie pasowało) [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28767&photoID=1522745[/img] a teraz [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29695&photoID=1560812[/img] [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29695&photoID=1560819[/img] No comment na ten temat :shake:
-
Orkan biegał za dużo, więc wygląda jak wygląda... [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29695&photoID=1560823[/img] tylko mięśni od tego biegania się nie mogłam doszukać :angryy:. Chyba że od biegania kości na wierzch wyłażą, no to rzeczywiście musiał nieźle zapieprzać bo mu kosteczki sterczą [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29695&photoID=1560824[/img] Na dzisiaj koniec, bo muszę kundle swe przeprosić za to że przyjechałam śmierdząca. Nawet nie wyły z zachwytu na mój widok, jak weszłam tylko nochami kręciły :roll:. A chcecie wiedzieć jak mi się miło cheesburgera jadło z wielce wybieganym i najedzonym Orkanem :razz: (do tego pachnącym :diabloti:). Otóż mocno go musiałam trzymać żeby mi nie wyrwał. Pewnie tak dla zabawy to było :cool1:. Ale papierek z paszczy bez problemu mu wyjęłam jak ukradł, zero warczenia czy nerwów również przy jedzeniu. Jutro reszta.
-
[img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29695&photoID=1560819[/img] :angryy: [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29695&photoID=1560814[/img] Orkan w nowym apartamencie [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29695&photoID=1560820[/img] [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29695&photoID=1560821[/img] [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29695&photoID=1560822[/img] cdn.
-
[img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29695&photoID=1560813[/img] nie zmarnujemy żadnej granulki [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29695&photoID=1560815[/img] [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29695&photoID=1560816[/img] w worku jest więcej [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29695&photoID=1560817[/img] jak miło jest jeść takie pyszności... [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29695&photoID=1560818[/img] cdn.
-
Zaczynając od początku to się zgubiłyśmy po drodze, wszędzie objazdy... Historię samego odebrania przemilczę chwilowo, bo już zmęczona jestem i nie chcę się znowu wnerwiać. Pamiętacie tego psa? Tą kiełbasę na podłodze? [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28767&photoID=1522745[/img] to porównajcie z tym psem, worek z karmą poza kadrem... [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29695&photoID=1560809[/img] [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29695&photoID=1560810[/img] [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29695&photoID=1560810[/img] [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29695&photoID=1560811[/img] [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29695&photoID=1560812[/img] cdn.
-
Psy mają focha, bo śmierdzę i nie będzie głaskania :evil_lol::evil_lol::evil_lol:. Shina nawet tańca powitalnego mi nie odtańczyła, bo przecież jak to można wyjść pachnącym a wrócić cuchnącym jak skunks :diabloti:. A wiecie dlaczego zaniedbane psy są chude? Bo za dużo biegają :roflt::roflt:
-
Ona teraz masą zaczyna laba przypominać :mad:. A energii ma ze 3 razy tyle co Shina i non stop tylko by ganiała. Shina za to tylko by ze mną siedziała w domu i jak tata ją wypuszcza na podwórko to ta zaraz wraca skontrolować czy pańcia cała :lol:. Do tego Hexolina nie rozumie co się do niej mówi. Wczoraj mamie udowadniałam że Shina jest posłuszna - na 'wyjdź' Shina od razu się z kuchni wyniosła, a Hexa nawet nie raczyła spojrzeć. Mama 10 razy poprosiła ją o wyjście i się poddała, bo pies zadka nie ruszył. Kochany rozpuszczony czarnuch :evil_lol:. Ale na smyczy razem chodzą już grzeczniutko, tylko Hexolina na każdym spacerze musi Shinie na łeb nalać a ja nie zawsze zdążę młodą odciągnąć żeby temu zapobiec :roll:. A wczoraj Hexa się ostro wkurzyła na młodą, ale za co to muszę pokazać na zdjęciu ;).
-
Wróciłaś :multi:. Zdjęć na razie nie będzie bo czasu brak :roll:. Fotek mam sporo, ale nie mam kiedy zmniejszyć i wrzucić... Może dzisiaj wieczorem jak wrócę, bo i tak będę musiała zdjęcia pozmniejszać to i swoich psisków trochę wrzucę ;)
-
Psy z hoteliku u Alinys - wspólna pomoc poszkodowanym
*Monia* replied to kkanarekk's topic in Już w nowym domu
[quote name='wiosna']Witajcie, Nie zdążyłam przeczytać całego wątku. Jedziemy do Popielarni jutro, będziemy tam mniej więcej koło pierwszej - czy ktoś z Was planuje być na miejscu w podobnych godzinach? Czy adres podany w poście powyżej - Popielarnia 26 - jest potwierdzony?[/QUOTE] My też chyba jakoś tak koło 13 będziemy na miejscu. Adres Popielarnia 26 potwierdzony ;) -
Kilka osób będzie jechało w sobotę po psy, dzisiaj chyba 2 psy będą zabierane to napiszę żeby adres podała osoba która je zabiera. AlinaS się zaczęła udzielać na wątku hotelu, ale tylko chciała żeby dzwonić - żadnych wyjaśnień dlaczego umowy nie dotrzymała. Jeśli psy przenieść zamierzała to ona powinna dzwonić, a nie jak już wyszło na jaw że się pozmieniało to chce kontaktu :roll:. Na wątku hotelu jest taki bałagan i kłótnia, że nie wiem już kto, gdzie i jak... Kkanarekk chyba jedzie po jednego psiaka, jeśli się nie mylę. Tu wątek wspólny psiaków z hoteliku: [url]http://www.dogomania.pl/threads/186445-Psy-z-hoteliku-u-Alinys-wsp%C3%B3lna-pomoc-poszkodowanym[/url]
-
[QUOTE]po za tym w klatce zaczyna ujadać.. [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/shake.gif[/IMG][/QUOTE] [QUOTE]pies po trafieniu do klatki nie szczeka nie frustruje się, kładzie się na posłanie i czeka aż go wypuszczę. [/QUOTE] To w końcu jest spokojny czy ujada? [QUOTE]no ja jeszcze kilka rzeczy sobie wymyśliłam - będę nosiła ser zawsze przy sobie, bo często nie ma czasu żeby lecieć do kuchni i szukać w lodówce :P[/QUOTE] To najlepsze rozwiązanie - też mam wszędzie ciacha i w każdym momencie mogę nagrodzić to co mi się podoba. [QUOTE]Na razie wyczaiłam żółty ser - on przebija surowe mięsko i kiełbasę, o psich ciastkach nawet nie wspominając.. [/QUOTE] A próbowałaś coś upiec? Ciacha wątróbkowe na przykład :cool3:. Przepisy na psie ciastka są w żywieniu. [QUOTE]dziś po tygodniu męczarni mamy przełom - "zostaw" podziałało za pierwszym razem![/QUOTE] Gratulacje :). Powolutku wszystko zacznie docierać. Trzeba duuużo cierpliwości do szczylka ;). [QUOTE]za zostawienie czegoś jest zabawka, nie mówię o moim pianiu z zachwytu jaki to on grzeczny pies, bo to jest zawsze, nie ważne czy mam do zaoferowania zabawkę czy smakołyk..[/QUOTE] Ty wolisz zabawkę, a pies? Nagroda powinna być dostosowana do psa a nie odwrotnie. Zabawka to w nagrodę dla psa który na nią jest nakręcony, a z tego co piszesz to Twój maluch nie jest. Jak psiaka zabawki nie interesują zbytnio to dla niego większą nagrodą jest zżeranie/zabawa zakazaną rzeczą niż porzucenie tego żeby dostać to co wcale nie jest atrakcyjne. Jak ja bym parę miesięcy temu nagradzała młodą zabawką za zostawienie kwiatków to bym już żadnych kwiatków nie miała :evil_lol:.
-
[quote name='ilon_n']Ciotki, na Waszym miejscu co najmniej nie mówiłabym już o żadnym "długu" .. jeszcze powalczyłabym o zwrot wpłat, jak pisze Marlena, pomniejszony [U](bardzo ewentualnie[/U]) o koszty wyżywienia, no bo tyle to chyba Orkankowi tam nie odmówiono skoro wciąż żyje!! znalazłam jeszcze takie info (nie mam pojęcia gdzie i jak) [B][COLOR=navy]Hotelik - kojec (1 wolne miejsce) 782-674-952[/COLOR][/B][/QUOTE] Nie wiadomo od kiedy psy są przeniesione.. Mnie najbardziej wkurzyło, że żadnego info o tym nie było, żadnych sygnałów że coś jest nie tak, a umowa była że pies jest oddawany do domu w Jaktorowie i tam będzie przebywał. Na wątku info o Orkusiu zdawkowe :roll:. Zobaczymy co da się zrobić, bo kasę kombinowałyśmy na wszelkie sposoby i widać za co zapłaciłyśmy :angryy::angryy:.
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
*Monia* replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Asiaczek']Ja b.lubię kaszankę z cebulką...mniam, mniam... A kiedys jadłam kaszankę pokrojoną w plasterki, na chlebku, świezym, takim wiejskim i było przepyszne[IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG][/QUOTE] Kaszanka smażona z cebulką.... Mniammmmm Dzisiaj dostałam na śniadanie jajecznicę z cebulką, bo po kaszankę za daleko :8. A pies się musi zadowolić szpinakiem z podrobami na obiad :roll: [quote name='Asiaczek']... i niektórzy musza się golić codziennie... nie wszyscy...[/QUOTE] Mojego to chyba maszynka gryzie i się dziwi czego ja się czepiam :mad: [quote name='Doginka']Taaaaaa, i ONI jeszcze są zawsze chorzy, a jak są zdrowi, to i tak są chorzy[IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/roflmao.gif[/IMG][/QUOTE] Chorób jest dużo, więc zawsze da się coś wynaleźć :evil_lol:. A jakimi są znawcami sprzętów domowych - my się przecież nimi posługiwać nie umiemy :diabloti: -
[QUOTE]jedyne co pomaga to podanie kawałka sera, ale on to uważa za nagrodę - nagradzać za to że grzebie w śmieciach? zabawki są w tym momencie nie interesujące.[/QUOTE] Nagradzasz za zostawienie zakazanej rzeczy - wykonanie komendy 'fe'. Moja młoda w tej chwili nie jest często nagradzana za wyplucie końskiej kupy (najczęściej to próbuje zeżreć) i bez mrugnięcia okiem puszcza jak jej każę. Nagrody za to są bardzo rzadko, bo tych kup u nas pod dostatkiem :roll:. Nagradzam zanim weźmie do paszczy, czyli za spokojne minięcie pokusy. [QUOTE]chwaliłam i zaczynałam się z nim bawić jakąś zabawką.[/QUOTE] Nagradzaj też jedzeniem. Jak widać zabawki nie są jeszcze aż tak atrakcyjne żeby za nie zostawić ciekawsze zajęcie. [QUOTE]tu nie chodzi o to żeby przestał mnie gryźć w [B]zabawie [/B], to rzucanie się kiedy mam go w rękach szczekanie i warczenie nie wygląda na zabawę - jest zaciekłe, wkładane do pyska zabawki są wypluwane i ręce i nogi są nadal ścigane, coś takiego nie jest częstym zachowaniem, ale dzieje się w momencie kiedy zabieramy coś co dla psa ma wielką wartość - ostatnio ukradł kawałek mięsa, kiedy chciałam je podmienić na zabawkę zostałam znów obszczekana obwarczana i wyszarpana za kostkę..[/QUOTE] Ja bym Cię na jego miejscu mocniej użarła jak byś mi jedzenie sprzed nosa zwinęła i dała za to szmatę :diabloti:. Ukradzione jedzenie powinnaś wymienić nie na zabawkę, tylko na coś [U]atrakcyjniejszego[/U] dla psa. Jak ukradnie mięso to dajesz jakieś pyszne, pachnące ciacho lub np. surową/wędzoną kość przeznaczoną dla niego. Powoli dojdziesz do spokojnego oddawania, nie możesz wymagać od szczeniaka żeby był posłuszny skoro go tego nie nauczyłaś. Sama niedawno cały okres dorastania przechodziłam z Shiną i nie zawsze było miło i kolorowo, ale byłam na większość przygotowana bo dużo o psim zachowaniu i wychowaniu czytałam. Polecam lekturę blogu p.Mrzewińskiej - bardzo pomaga zrozumieć co w tej małej psiej główce siedzi ;).
-
[quote name='*Monia*']Link do hotelu: [URL="http://www.dogomania.pl/186442-Hotel-kud%C5%82ate-i-%C5%82aciate?p=14759923#post14759923"]http://www.dogomania.pl/threads/1864...3#post14759923[/URL] . Chyba jest tam jeszcze kilka miejsc. [/QUOTE] Tu ;). Na tym wątku co pisałyśmy ma miejsce. Wszystko załatwiane na szybko, więc info tylko takie szybkie napisałam. Ech... Padam już, bo emocje trochę opadły...
-
Podnosisz psa żeby zabrać gryziony przedmiot? :shake: A nie lepiej dać coś ciekawszego niż ten przedmiot - np. kość smakowitą jakąś żeby zająć szczęki? Jak do tej pory nagradzałaś pozostawianie zakazanych przedmiotów? Moja mała nie dość że gryzła to i warczała przy tym zajadle - i to nie była złość tylko ostra zabawa. Jak żarła moje ręce to dostawała w mordę sznur i zabawa w przeciąganie - tu również warczenie i również zabawowe a nie ze złością. Jak nie chcesz żeby Ciebie pies gryzł to zaproponuj mu coś ciekawszego do gryzienia. Sznur może przed psem uciekać i psiak go będzie ganiał koncentrując się na nim nie na rękach. Tylko nie może to być mini sznureczek ;). Tym wrzucaniem do klatki tylko powiększyłaś jego frustrację - on nie wie dlaczego się super bawicie, nagle przerywasz rozrywkę i go takiego rozbawionego do niej wrzucasz. Szczeniak jest jak dziecko - ma mały rozumek i trzeba być cierpliwym, 'tłumaczyć' trzeba nawet i sto razy. Za którymś razem zajarzy, że jak gryzie Ciebie to jest źle, a jak zabawkę to obydwoje macie radochę.